24 Lipca.

Bł. Kunegunda, królowa.

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych z dodatkiem rozmyślań, modłów i rycin napisał Ks. Julian Antoni Łukaszkiewicz, Honorowy Kap. Bazyliki Lor., 1931r.

 

 

Bł. KunegundaBł. Kunegunda, córką była Beli IV, króla węgierskiego. – Już od lat niemowlęcych dziwnie była powściągliwą, nie przyjmując w środy i piątki pokarmu żadnego, – Wychowana troskliwie i pobożnie wielu jaśniała cnotami. Do Najświętszej Panny Maryi szczególniejsze miała nabożeństwo, mówiąc, że wtenczas dopiero czuje pociechę na modlitwie, gdy się modli do Matki Bożej. Starał się o jej rękę Bolesław Wstydliwy, król polski. Nie chciała początkowo wyjść za mąż, gdy jednak poznała szlachetny umysł Bolesława, zrozumiała, że przy boku tego człowieka będzie mogła zrobić dużo dobrego dla Chwały Pana Boga i pożytku ludzi. – Bolesław z początku dziwił się anielskiej świętobliwości swojej żony, później jednak począł cenić jej cnotę i wielkie zaparcie się, i przyrzekł Kunegundzie zachować w małżeństwie panieńską czystość. Pracowali odtąd wspólnie dla dobra poddanych i dla zbawienia duszy swojej. – Zbudowali kilka klasztorów, przy których zakładano szkoły, aby stały się ogniskami oświaty dla narodu. Kunegunda chociaż żyła wśród bogactw, nie korzystała z nich jednak, owszem odmawiała sobie potrzebnych rzeczy celem umartwienia się. Unikała zabaw światowych, natomiast odwiedzała chorych, obdarzała ubogich, pocieszała smutnych. Starała się o podniesienie dobrobytu kraju, sprowadzając z Węgier górników, którzy nauczyli Polaków w racjonalny sposób urządzić kopalnie soli w Bochni i Wieliczce. Kiedy tatarzy wkroczyli do Polski, trupami i pożogą znacząc swoją drogę, ofiarowała Kunegunda cały swój posag wynoszący 4 miliony (w owych czasach był to ogromny majątek) na uzbrojenie wojsk, które by powstrzymały zapędy najeźdźców. Ofiarnością swoją dała przykład innym, że dla ratowania ojczyzny trzeba poświęcić swoje mienie i życie. Po śmierci męża 1279 r. opuściła świat, i wstąpiła do klasztoru Franciszkanek w Starym Sączu, który za swe pieniądze zbudowała. Pomimo, iż była przełożoną, po modlitwie spełniała najniższe posługi domowe, nosiła nawet do kuchni wodę i drzewo. Klasztor nie miał w bliskości studni, uprosiła więc Bł. Kunegunda u Pana Boga, że pod klasztorem wytrysło obfite źródło na potrzeby sióstr. Woda ta pomocną bywa chorym na oczy. – Umarła świątobliwie, a ciało jej znajduje się w srebrnej trumience w kościele klasztornym. Dla licznych cudów jakie za jej przyczyną otrzymywali ludzie, policzył ją Kościół w poczet Błogosławionych.

 

 

Punkty do rozmyślania.

Wśród bogactw może człowiek być ubogim, jeżeli nie przywiązuje się do nich, i nie używa ich dla dogodzenia swej pysze i próżności.

Rozważ jak roztropnie używała bogactw Bł. Kunegunda, ofiarując je na szerzenie oświaty, przemysłu i na obronę narodu w potrzebie. Zbawiło ją wyrzeczenie się bogactwa.

 

 

Modlitwa.

O najczystsza Patronko naszego narodu, Błogosławiona Kunegundo! Podziwiam twoją niewinność, umartwienie, ofiarność i pokorę, i błagam cię usilnie, abyś mi wyjednała u Boga moc przeciwko pokusom nieczystości, i natchnęła mnie czujnością w strzeżeniu tej cnoty chwalebnej. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.