Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

CZEGO OD NAS WYMAGA NAUKA PANA JEZUSOWA.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Jezu, daj mi zrozumienie Twej Nauki, a potem użycz mi sił potrzebnych, by zgodnie z Nią postępować.

Rozważanie.

1. Wzywając nas do naśladowania Świętości Ojca Niebieskiego, Pan Jezus wzywa nas do nieugiętej walki z grzechem, który godzi bezpośrednio w Nieskończoną Doskonałość Pana Boga i jest wielką obrazą Jego Majestatu. Nauka Pana Jezusa zmierza do rozbudzenia w naszych duszach głębokiej nienawiści do grzechu, a zwłaszcza do pychy, obłudy, oraz rozmyślnej i opornej złości, które bezwzględnie sprzeciwiają się Panu Bogu. Dlatego to Pan Jezus, tak pełen Miłosierdzia dla grzeszników, ciska gromy na faryzeuszów w słowach palących jak ogień: „Biada wam, doktorowie i faryzeusze obłudnicy, iż jesteście podobni grobom pobielanym… Węże, rodzaju jaszczurczy. Jakże ujdziecie potępienia piekielnego?” (Mat. 23, 27.33). Mówi następnie o ohydzie grzechu i straszliwych skutkach, jakie on wywołuje, doprowadzając człowieka do stanu skrajnej nędzy moralnej. Pokazuje nam syna marnotrawnego, który porzuciwszy ojca i zaprzepaściwszy wszystko, co posiadał, posłany jest przez swego chlebodawcę, „aby pasł wieprze” (Łuk. 15, 15).

„Każdy, który czyni grzech — głosi Pan Jezus — sługą jest grzechu” (Jan 8, 34). Niewolnik grzechu nie może być Sługą Bożym i dlatego Mistrz podkreśla: „Nikt nie może dwom panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował, albo przy jednym stać będzie, a drugim wzgardzi” (Mat. 6, 24).

Pan Jezus, nasz Zbawca, po to przyszedł, by zniszczyć grzech, a uczynił to przez Swoją Śmierć. I właśnie Śmierć Pana Jezusa rzuca najsilniejsze światło na niepojętą złość grzechu. Grzech jest tak nieprzejednanym wrogiem Pana Boga, a jego siła niszczycielska tak olbrzymia, że stał się on przyczyną śmierci Boskiego Mistrza.

2. Tylko grzech śmiertelny jest w pełnym przeciwieństwie do Pana Boga, wskutek czego odsuwa od Stwórcy i Pana duszę, która się go dopuściła. Jednak i grzechy lekkie, a nawet wszelka skaza czy uchybienie, z natury swej sprzeciwiają się Nieskończonej Świętości Pana Boga.

Pamiętać też trzeba. że natura nasza zraniona wskutek grzechu pierworodnego, nosi w sobie zarodek grzechu w postaci złych skłonności lub przyzwyczajeń. A zatem, jeśli chcemy iść Śladami Pana Jezusa, Który podaje nam Doskonałość Ojca Niebieskiego jako Wzór dla naszego życia, musimy wciągnąć się do walki na śmierć i życic z grzechem, by go w sobie zniszczyć w korzeniu i we wszystkich nawet najmniejszych jego objawach. Tego właśnie uczy nas Pan Jezus w zwięzłych słowach: „Zaprzyj się samego siebie”. Należy je rozumieć jako konieczność zaparcia się swego samolubnego „ja”, oraz zwalczenia skłonności i wadliwych nawyków, nigdy nic ustając w tej walce. Praca tego rodzaju jest uciążliwa i przykra, lecz wymówić się od niej nie może ten, kto chce dojść do świętości. Pan Jezus mówi: „O, jak ciasna brama i wąska jest droga, która wiedzie do żywota, a mało jest tych, którzy ją znajdują” (Mat. 7, 14). Tylko w miarę jak potrafimy iść drogą pełnego wyrzeczenia się, zbliżamy się do Nieskończonej Doskonałości Bożej. Dlatego wszyscy mistrzowie życia wewnętrznego kładą mocny nacisk na konieczność oderwania się od rzeczy stworzonych, ogołocenia i zaparcia się siebie i uważają tę pracę wewnętrzną za nieodzowny warunek życia duchowego. Dla tej również przyczyny Św. Jan od Krzyża wskazuje duszy pragnącej żyć w łączności z Panem Bogiem, przykrą drogę swego „nic”.

Zresztą Pan Jezus, Boski Mistrz, pierwszy się wypowiedział za bezwzględną koniecznością obrania tej drogi: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie” (Mat. 16, 24).

Rozmowa.

O Jezu, błagam Cię, racz wlać w mą duszę głęboką i szczerą nienawiść do grzechu, do każdego objawu grzechu, tak, żebym zawsze był gotów cierpieć, a nawet ponieść raczej śmierć niż obrazić Boga. Daj mi zrozumieć, o Boski Mistrzu, że jedynym nieszczęściem, jakie mnie spotkać może i które przez nieustanną modlitwę powinienem od siebie odsuwać — jest grzech: on bowiem jest wielkim Twoim wrogiem, tak wielkim, że z jego przyczyny byłeś biczowany, ukoronowany cierniem, przybity do Krzyża, przelałeś wszystką Swoją Krew i skonałeś w Mękach nieopisanych. O Jezu, Któryś nas nauczył tej prośby do Ojca Niebieskiego: — „Zbaw nas ode złego”, pomnij na Twoje Wszechpotężne Wstawiennictwo i pokaż Ojcu Twemu i naszemu krwawiące Rany, pamiątki Twej Bolesnej Męki. Uproś mnie i wszystkim, którzy Ci są wierni, wybawienie od straszliwego nieszczęścia, jakim jest grzech. A prosząc o to nie czynię, o Jezu mój, rozróżnienia między grzechem śmiertelnym a powszednim, istotnym grzechem a niedoskonałością.

„W rzeczy samej bowiem nigdy nie może być rzeczą małą cokolwiek się sprzeciwia ogromnemu Majestatowi Boga, zwłaszcza, gdy sobie zdajemy sprawę z tego, że On zawsze patrzy na nas. To już zdaniem moim, nie przewinienie nieświadome, ale grzech rozmyślny. Jest to tak, jak gdybyśmy mówili Panu: — Panie, choć Ci się to nie podoba, ja przecie to uczynię. Wiem, że patrzysz na mnie, wiem i rozumiem, że tego nie chcesz, ale wolę pójść za moją zachcianką, niż usłuchać Twej woli. 0, Panie, od świadomego grzechu, choćby nawet najlżejszego, racz mnie wybawić” (T. J.: Dr. d. 41, 3).

Lecz o mój Jezu, licząc na Twoją Pomoc, pragnę, by walka moja z grzechem głębiej sięgała. Dołożę więc starań, by przezwyciężyć w sobie wszystkie złe dążenia, skłonności i przyzwyczajenia. Wymaga to nieustannego zaparcia się siebie, lecz wsparty przez Ciebie gotów jestem przystąpić do tego dzieła. Wiem, że nie obejdzie się przy tym bez wyrzeczenia się mojego samolubnego „ja”, ale ożywiać mig będzie pragnienie podobania się Bogu. Wiem, że będę musiał powiedzieć mojej ułomnej naturze: „nie”, lecz w zamian za to zapewnię pierwszeństwo Świętej Woli Ojca Niebieskiego, Jego Natchnieniom i życzeniom. Samemu sobie muszę umrzeć, lecz żyć będę dla Ciebie, o Jezu. A jeśli Cię rzeczywiście kocham, nie powinienem odczuwać tego całkowitego zaparcia się siebie jako rzeczy zbyt ciężkiej. Daj, o Panie, bym mógł za Św. Pawłem Apostołem powtórzyć: „Wszystko poczytuję za stratę i marność, wszystko uważam za śmiecie i wszystkiego się wyrzekam, bylebym tylko zdobył Chrystusa i żył w Nim” (por. Flp 3, 7-9). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  2. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  3. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 26.
  4. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 19.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.
  6. Oktawa modłów o jedność Kościoła – dzień 2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024