Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

DODATNIE STRONY NAMIĘTNOŚCI.

 

 

Michał Anioł przystanął we Florencji przed dużym blokiem marmuru, Pył i kurz pokrywał powierzchnię szlachetnego kamienia. Artysta zadumany wyszeptał cicho: „W tym bloku jest ukryty anioł. Ja go dobędę”. Nad naszą duszą stoi Boski Artysta, Duch Święty. Widzi na niej dużo kurzu i pyłu, pewne chropowatości, które trzeba usunąć: Ale widzi też w niej dobry materiał na obraz Pana Jezusa, który można i trzeba z tej duszy wydobyć. Namiętności nasze w swoim nieładzie są pierwiastkami wrogimi Panu Bogu. Ale jest w nich również dobroczynna, Boża siła.

 

1. Rola namiętności w życiu.

 

Żywiołowe siły przyrody mogą sprowadzić nieobliczalne katastrofy, jeśli działają ślepo. Jakie nieszczęścia przynoszą np. powodzie, pożary, burze. Ale te same żywioły, tak niszczycielskie w swych katastrofach: woda, ogień, elektryczność — jakimże są dobrodziejstwem, jeśli je opanuje myśl ludzka!

Coś podobnego jest z siłami tkwiącymi w naszej ludzkiej naturze, z namiętnościami i popędami zmysłowymi człowieka. Kiedy one obejmą ster i opanują człowieka, mogą sprowadzić wielkie nieszczęścia. Nieopanowany sługa Boży, niewolnik swych zachcianek i kaprysów stoi wiecznie w początkach życia wewnętrznego, co więcej, nawet zbawieniu jego duszy zagraża poważne niebezpieczeństwo. Nierzadko jest on krzyżem przełożonych i postrachem otoczenia.

Czy trzeba więc zabić w sobie namiętności i w ogóle życie uczuciowe? Nie, trzeba je tylko opanować i włączyć w pracę nad sobą. Bo przecież wszystko, cośmy od Pana Boga otrzymali, winniśmy wykorzystać, by Panu Bogu lepiej służyć i serdeczniej Go kochać. Łaska winna objąć i uświęcić w nas wszystko wraz z naszymi popędami i namiętnościami. Kto chciałby zdusić w sobie wszystkie przejawy życia uczuciowego, ten stworzyłby z siebie jakiegoś manekina. Zresztą nie na długo by mu się to udało. Zduszone popędy i uczucia żyłyby w podświadomości i mogłyby spowodować poważne zaburzenia w życiu. Przypominałoby to kogoś, kto budując dom na źródle, zasypał je piaskiem.

Zastosowanie. Tu objawia się nam cała potęga Łaski Chrystusowej. Nie niszczy tego, co jest w nas dobre, dodatnie. Oczyszcza i uszlachetnia wszystko. Łaska sprawia, że namiętności tracą nieszczęsną moc zaślepiania człowieka, kruszy pęta, które one na niego zarzucają, daje siłę i mądrość, by móc „ciało” podporządkować duchowi i Panu Bogu. W ten sposób Łaska pomaga nam zewlec z siebie starego człowieka z jego uczynkami (Kol 3, 9). I więcej jeszcze. To oczyszczone życie uczuciowe Łaska wynosi i uszlachetnia, włącza je w nowe, Boże życie, jakie nam przynosi, „w sprawiedliwości i w świętości prawdy” (Ef 4, 24).

— Postanowienie. Walcząc ze złymi skłonnościami, starać się rozwinąć dobre przymioty natury.

 

2. Namiętności w życiu Świętych.

 

Święci, bohaterowie, których czcimy na Ołtarzach lub tylko cicho podziwiamy, nie byli ludźmi bez krwi bez namiętności. Weźmy np. Św. Pawła Apostoła. Ileż głębokiego życia uczuciowego, ileż namiętności przemawia z jego listów! Płonie cały miłością do Chrystusa Pana, a każdym włóknem duszy nienawidzi tego, co się sprzeciwia Królestwu Bożemu. Trawi go tęsknota za gminami, które zakładał, i za współpracownikami, którzy dzielili jego trudy i niebezpieczeństwa. Umie się energicznie rozprawić z przeciwnikami. Raduje się z wesołymi, płacze ze smutnymi. Czasem jest pełen odwagi i otuchy, innym razem nęka go przygnębienie i smutek.

A Św. Franciszek. Jak dziecko cieszył się ze wszystkimi stworzeniami na Bożym świecie, oczy sobie wypłakał ze współczucia nad Męką Pana Jezusa. Kochał braci miłością tkliwej matki, ale umiał zapłonąć gniewem świętym, gdy bracia ranili święte ubóstwo. Celano twierdzi, że „słowa jego były jak płonący ogień docierający do głębi serc”. Ten cichy żar wyczuwalny do dziś dnia w jego pismach, nawet tych, które — jak np. Reguła — musiały ujmować życie braci z chłodną rozwagą. Jeśli jakiś Święty był jednocześnie pełnym człowiekiem, obdarzonym głębokimi uczuciami, to był nim Św. Franciszek, prawdziwe dziecko słonecznej Umbrii.

Tacy Święci jak Paweł i Franciszek pokazują nam, ile dobrego mogą wyświadczyć namiętności, jeśli Łaska i miłość je opanuje, nada im kierunek i przekształci. Wtedy w życie religijne człowieka, w jego prace, wstępuje jakiś niespotykany zapał i żar, cechuje go niezmordowana wytrwałość. Platon nazwał namiętności ognistymi rumakami, które człowiek musi zaprząc do woni duszy, jeśli nie chce zaznać klęski. Umieli to zrobić Święci. Namiętności ich były jak silne motory, zdolne sprostać największym ciężarom.

— Zastosowanie. Widać tu nie tylko działanie Łaski, ale i nasze własne zadanie. Razem z Łaską Bożą mamy pracować, by ujemne cechy usuwać i poprawiać, a dobre rozwijać. Nasze życie codzienne, regulamin, ubóstwo, posłuszeństwo, pokuty — wszystko to pomaga nam przezwyciężać się i uszlachetniać. Wyzwolenie się od grzechu i uświęcenie to dzieło łaski i nasze. Czyśmy dostrzegali tę pozytywną stronę pracy nad sobą?

— Postanowienie. Walcząc ze złymi skłonnościami, starać się rozwinąć dobre przymioty natury.

 

 

Modlitwa.

Powołałeś mnie, Jezu, do Swej Służby z niejedną przywarą i słabością. Ale dałeś mi również trochę dobrych stron. Wielbię Cię i dzięki Ci składam za wszystko! Dodaj mi siły, bym umiał zwalczać to wszystko, co we mnie sprzeciwia się Tobie, a rozwijać Twoje Dary, jakie złożyłeś we mnie. Daj, bym przy Pomocy Twej Łaski został takim Twoim sługą, jaki odpowiada Twoim Świętym Planom i jakiego potrzebujesz do pracy nad innymi. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego ku czci Jej poświęconym: Miesiąc październik poświęcony ku czci Różańca Świętego – dzień 6

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023