Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

 

UWAGA!

W czwartki Wielkiego Postu zgodnie z kan. 1252 § 2, zawartym w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 roku jako nadal obowiązującym, obowiązuje POST ILOŚCIOWY. Jutro w piątek w Wielkim Poście obowiązuje POST ŚCISŁY. Szczegóły o obowiązujących postach są opublikowane w wpisie: Nauki katolickie o Wielkim Poście. 

 

 

Rozmyślanie.

SZCZERE NAWRÓCENIE.

 

 

Ulubionym motywem artystów jest Św. Piotr tonący w falach jeziora. Niemal słyszymy, jak przerażony Apostoł woła: ,,Panie, ratuj mnie! Tonę!” Mistrz wyciąga ku niemu pomocną Rękę (zob. Mt 14, 29-31). W nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek Apostołowi znowu grozi zatonięcie. Znowu Pan wyciąga doń Rękę, którą Piotr chwyta z wiarą i ufnością, jak na jeziorze.

 

1. Spojrzenie Chrystusa Pana.

Przed chwilą Piotr zaklinał się: „Nie znam tego Człowieka”, gdy nagle przerwały się wszelkie rozmowy. Żołnierze wyprowadzili Pana Jezusa z sali sądowej i wiedli przez dziedziniec do pobliskiego więzienia, gdzie miał po tymczasowym osądzeniu oczekiwać rana. Co za obraz! Pan Jezus w więzach, pochylony z wyczerpania, z potarganymi włosami i brodą, z Twarzą bladą, opuchłą od bicia, pokrytą plwocinami. A jednak jaki Boży Majestat i Godność! Jaki Niebiański spokój i cierpliwość w całej Jego Postaci! W tej właśnie chwili Apostoł czuje na sobie Spojrzenie umiłowanego Mistrza, które działa jak grom. O mało nie upadł na ziemię ze wstydu i żalu. „Nie znam tego Człowieka” brzmi jeszcze w jego uszach. A oto Pan Jezus przechodząc, odwraca się i spogląda na nieszczęsnego Apostoła (zob. Łk 22, 61). To te Same Oczy, Które przed trzema laty tak przyjaźnie na niego spojrzały, że natychmiast uległ urokowi Ich wejrzenia. Wiele razy odtąd spoglądały na niego te Oczy. Teraz był w nich ból i smutek, wyrzut i nagana, a jednocześnie miłość i słodycz. Spojrzenie to przenika w głąb duszy Apostoła, który widzi całą wielkość swej winy. Przypomina sobie ostrzeżenie Mistrza: „Powiadam ci, Piotrze, nim zapieje kur, trzykroć zaprzesz się, że Mnie nie znasz” (Łk 22, 34). Teraz to już straszliwa rzeczywistość. A mimo wszystko Piotr widzi Rękę, Która wyciąga się ku niemu, jak niegdyś na jeziorze, gdy tonąc, wołał: ,,Panie, ratuj mnie!”

— Zastosowanie. Jak wspaniałomyślny i Dobry jest Zbawiciel! Zna jak nikt całą hańbę postępku wybranego Apostoła, a jednak bez goryczy, z Miłością o nim myśli. Dostrzega dobrą wolę ukrytą na samym dnie serca. Wie, że biedak zbłądził nie przez rozmyślną złość, ale przez zaskoczenie i ludzką słabość. Dlatego nie czyni mu wyrzutów, lecz okazuje Miłosierdzie niemym lecz wymownym, łagodnym i poważnym wejrzeniem. Jakże często i w stosunku do nas Zbawiciel postępował tak samo! Może nawet po jakimś ciężkim upadku w życiu zakonnym lub kapłańskim. Każdy z nas ma jakieś swoje osobiste tajemnice, dające podstawę do serdecznej wdzięczności. Czy jednak i my mamy w stosunku do naszych błądzących współbraci coś z tej wielkoduszności i dobrotliwości Zbawiciela? Jest ona tak bardzo chrześcijańska i franciszkańska. Konstytucje kapucyńskie przypominają słowa Św. Franciszka: „Gdy chcemy kogoś podnieść z upadku, musimy się nad nim pochylić z litością, jak Chrystus, nasz miłosierny Zbawiciel. I choćby jakiś brat był bardzo wielkim grzesznikiem, nie może odejść bez przebaczenia, jeżeli z pokorą o nie prosi. Co więcej, jeśli sam nie stara się o to, to przełożony pierwszy powinien mu miłosierdzie ofiarować. I choćby grzesznik po tysiąc razy powracał, nie wolno mu okazywać gniewu, ani wypominać jego grzechów. Należy go tym bardziej szczerze całym sercem miłować, by tym łatwiej pozyskać go dla Chrystusa, Miłosiernego Pana”. Jeżeli tak mają postępować przełożeni, których obowiązkiem jest czuwać nad karnością, to tym bardziej bracia między sobą.

— Postanowienie. Serdeczna podzięka za Zmiłowanie Boże, które czeka i na nas po upadku. Po grzechu chwytać się od razu Ręki Zbawiciela i okazywać Mu wdzięczność przez tym pokorniejszą i wierniejszą miłość.

 

2. Pokuta Apostoła.

W Spojrzeniu Mistrza przejawia się taka Sama Łaskawość, jaką okazał Judaszowi w Ogrójcu. Przyjęcie tej Łaski lub odrzucenie zależy i tu od woli upadłego Apostoła. Piotr obrał szczęśliwszą drogę. „Wyszedłszy na zewnątrz Piotr gorzko zapłakał” — mówi Ewangelista (Łk 22, 62). Tekst oryginalny wyraża się: ,,Głośno szlochał”. Biedny Apostoł stara się szybko opuścić miejsce grzechu, które uczyniło go tak tchórzliwym. Biegnie przez ulice miasta, być może w górę zacisznej doliny Cedronu, do Ogrójca, gdzie wszystko przypomina mu Mistrza. Tam płacze rzewnie. Ma jeszcze łzy, ponieważ jeszcze kocha, ponieważ serce jego pozostało w głębi dobre i szlachetne, nie zatwardziałe. Płacze gorzko; ból jego jest szczery. Przed oczy jego wciąż powraca widok sponiewieranego, niewinnie skazanego Mistrza. Nie może się uwolnić od Jego Spojrzenia pełnego wyrzutu, a jednocześnie tak bardzo Dobrego. Wylewa obfite potoki łez. Te łzy są wyrazem skruchy, która wypływa z miłości i której towarzyszy ufność w wybaczającą Miłość Mistrza.

Te łzy skruchy zmyły ciężki grzech Apostoła, dzięki nim odnalazł Mistrza. Świadczą o tym wypadki następnych dni. Zbawiciel specjalnie każe powiadomić Piotra o Swym Zmartwychwstaniu (zob. Mk 16, 7). Jemu ukazuje się wcześniej niż innym Apostołom (zob. Łk 24, 34). Jego ustanawia, jak obiecał, Pasterzem całej Swojej Trzody (zob. J 21, 15-17). Przy tej sposobności Apostoł też daje dowód, że upadek wiele go nauczył, że miłość jego do Zbawiciela stała się pokorna. Na zapytanie Pana: „Szymonie, synu Jana, miłujesz Mnie więcej niźli ci?” (niżeli inni, Apostołowie), odpowiedź Piotra brzmi zupełnie inaczej niż w drodze do Ogrójca: „Choćby się wszyscy zgorszyli z Ciebie, ja się nie zgorszę”. Teraz odpowiada skromnie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję”. Pokorna i wierna miłość Zbawiciela stała się odtąd zasadniczym rysem jego życia i charakteru, jak dowodzą oba jego listy. Treścią ich jest Chrystus Pan. Według legendy, co noc wylewał Piotr strumienie łez, aż wyżłobiły one bruzdy na jego policzkach. Tę miłość uwieńczył Apostoł śmiercią na krzyżu.

— Zastosowanie. Łaska Pana Chrystusowa może przemienić ludzką winę w błogosławieństwo, jeśli tylko człowiek podda się Łasce. Po każdym upadku natychmiast otwierajmy Łasce przystęp do duszy. Zrywajmy stanowczo ze wszystkimi okazjami do grzechu! Nie ociągajmy się z wyznaniem grzechu. Przebaczenie otrzymamy na pewno. Wyrazem wdzięczności za otrzymanie przebaczenia, błogosławionym owocem naszej winy niech będzie pokorniejsza i wierniejsza miłość Zbawiciela.

— Postanowienie. Naśladować Dobroć Zbawiciela w stosunku do błądzących.

 

 

Modlitwa.

Dobry Panie Jezu! Dzięki Ci składam, że spoglądałeś i na mnie kiedy Cię zdradzałem grzechami. Ustrzeż mnie od nowego upadku! Jeśli jednak spotka mnie to nieszczęście, dopomóż mi, bym natychmiast uchwycił Twą Pomocną Dłoń i odpłacił Ci za udzielone przebaczenie tym pokorniejszą i wierniejszą miłością. Udziel mi także choć trochę Twego Miłosierdzia dla moich błądzących braci. Amen.

 

 

Postanowienie.
Odmawiać będę każdego dnia w czasie Postu Wielkiego psalm:
z taką, o ile być może, pokorą i skruchą, jak pokutujący król Dawid.

 

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiącu marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023