Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

DUCH POSŁUSZEŃSTWA.

 

 

Ślubem posłuszeństwa przybiliśmy się razem z Św. Franciszkiem do krzyża, na którym Pan Jezus stał się posłuszny aż do śmierci. Moc posłuszeństwa Pana Jezusa Ukrzyżowanego ma przepłynąć na nasze posłuszeństwo, by ono uświęcało nas i pomagało nam zbawiać z Panem Jezusem świat. Ta siła uświęcająca będzie się okazywała w naszym posłuszeństwie, w miarę jak będziemy je praktykowali w duchu Chrystusowym. Posłuszeństwo Chrystusa odznacza się dwoma rysami.

 

1. Słuchać z dziecięcą prostotą.

 

Dobre dziecko z całą prostotą spełnia to, czego żądają od niego rodzice.

Takie było właśnie posłuszeństwo Pana Jezusa wobec Ojca. Dziecięcą prostotę Pana Jezusa wyrażają najpiękniej Jego słowa: „Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba” (J 8, 29). Wzrok Pana Jezusa kieruje się zawsze ku Woli Ojca, jakby na zegar wskazujący Mu we wszystkim „Jego godzinę”. Kiedy ta godzina nadeszła, zaczynał działać, nie pytając o powody, nie robiąc rozróżnień ni zastrzeżeń. I nawet kiedy wskazówki tego zegara dochodziły do ostatniej i najcięższej godziny męki, kiedy zmysłowa natura wzdrygała się przed jej goryczą i wyrażała pokornie swoje obawy, nawet wtedy nie ma opierania się, nacisku czy żądań. Tylko prośba pełna dziecięcego szacunku: „Ojcze Mój, jeśli może być, niechaj odejdzie ode Mnie ten kielich, wszakże nie jako ja chcę, ale jako Ty” (Mt 26, 39).

Na tym wzorze dziecięco prostego posłuszeństwa kształcił się Św. Franciszek i pierwsi Jego bracia. Przypomnijmy sobie tylko porównanie z trupem. Albo te słowa: „Brat podwładny musi natychmiast i bez zastrzeżeń słuchać nie tylko wtedy, kiedy słyszy rozkaz współbrata przełożonego, ale już wtedy, kiedy tylko pozna jego wolę” (Celano). Albo ten urywek z Testamentu: „Pragnę być tak związanym w rękach mego gwardiana, żebym wbrew jego woli nie mógł ani poruszać się ani działać, bo jest moim panem”. Nic chyba nie było tak obce dziecięcej prostocie Św. Franciszka i pierwszego pokolenia franciszkańskiego, jak badanie, rozróżnianie, tłumaczenie i krytykowanie wskazań posłuszeństwa.

— Zastosowanie. Dla jasności trzeba oddzielić ślub posłuszeństwa od ducha posłuszeństwa.

Na mocy ślubu posłuszeństwa musimy słuchać Ojca Świętego, Kongregacji dla Spraw Zakonnych, O. Generała, O. Prowincjała, ich delegata, przełożonego domu, a w czasie nieobecności przełożonego, jego zastępcy, gdy rozkazują formalnie pod posłuszeństwem. I to we wszystkich sprawach, które nie są przeciwne przykazaniu Bożemu albo — jeśli rozkaz wydaje przełożony zakonny — nie naruszają przykazania kościelnego, Reguły, Konstytucji i Rozporządzeń Kapituł Generalnych. Przekroczenie formalnego nakazu danego w takich warunkach jest grzechem. świętokradztwem. Czy jest to grzech ciężki, czy powszedni, zależy od intencji rozkazującego i od ważności rozkazu.

Duch posłuszeństwa, którego wzór widzimy w Chrystusie Panu i Św. Franciszku, to nie tylko wierne przestrzeganie ślubu, ale jeszcze coś więcej: duch posłuszeństwa wymaga stosowania się do każdego przejawu woli przełożonych, o ile się ją tylko pozna, choć nie obowiązuje pod grzechem. Wola przełożonych zawiera się np. w Konstytucjach, w porządku domowym, w zatwierdzonych czy poleconych zwyczajach lub w życzeniach przełożonych. Kto żyje duchem posłuszeństwa, ten słucha nawet w najdrobniejszych rzeczach, jak również w sprawach dla niego przykrych i trudnych. Słucha ślepo, nie dopytując się przedtem, dlaczego przełożony to poleca, a przynajmniej nie uzależniając swego posłuszeństwa od zrozumienia pobudek przełożonego. Gdy czasem przełożonemu wyjawia swoje trudności, zastrzeżenia, życzenia, nie czyni tego w formie wyrzutu, żądania, groźby, lecz sprawę przedstawia spokojnie i z szacunkiem, zawsze wewnętrznie gotów poddać się ostatecznej decyzji przełożonego. W razie konieczności odwołuje się od przełożonych niższych do wyższych,

Pamiętajmy, że tyle w nas Ducha Chrystusowego i franciszkańskiego, ile w nas ducha posłuszeństwa.

— Postanowienie. Starać się z nowym zapałem o posłuszeństwo ochotne.

 

2. Słuchać z ochotą i miłością.

 

Cokolwiek ofiarujemy Panu Bogu, czy to dar wielki czy mały, rzeczywistej wartości nabiera tylko przez miłość. Miłość zaś daje wszystko ochotnie i radośnie.

Posłuszeństwo Pana Jezusa było wyrazem Miłości do Ojca. W Wigilię Swej Męki wyznaje Pan Jezus: „żeby świat poznał, że miłuję Ojca i jak Ojciec Mi rozkazał, tak czynię” (J 14, 31). Dlatego tęskni do „chrztu cierpienia” (Łuk. 12, 50). Dlatego w ostatniej podróży do Jerozolimy wyprzedza uczniów, jakby nie mógł doczekać się godziny Męki (zob. Mk 10, 32). Dlatego po twardej walce w Ogrodzie Oliwnym powie zdecydowanie: „Wstańcie, idźmy stąd!” (Mk 26, 46). Tak wygląda posłuszeństwo, które z ochotą i miłością wypełnia polecenie, choć odczuwa jego ciężar. Posłuszeństwo Św. Franciszka również opromieniała miłość. W Regule określa on ślub posłuszeństwa jako „wyrzeczenie się własnej woli dla Pana Boga”. Dlatego tak wiele było w jego posłuszeństwie tej słonecznej radości, która rozjaśniała całe jego życie i nawet — jak pisze Celano — przy ostatnim akcie posłuszeństwa na łożu śmierci pozwoliła mu się głośno rozradować.

— Zastosowanie. Wypełniając zewnętrznie polecenie czynimy zadość ślubowi posłuszeństwa. Duch posłuszeństwa idzie głębiej, każąc nam dbać o wewnętrzne usposobienie. Tylko dzięki niemu posłuszeństwo staje się tym, czym powinno być według wzoru Chrystusa i Franciszka: radosną Służbą Bożą z miłości.

Sprzeciwia się więc duchowi posłuszeństwa bezmyślne wypełnianie poleceń przełożonego. Zakonnik prawdziwie posłuszny nie należy do niesamodzielnych i tępych jednostek, którymi zawsze ktoś musi kierować, które nadają się tylko do życia w gromadzie. Prawdziwe posłuszeństwo jest wolnym czynem wypływającym z „dobrej intencji”.

Jeszcze bardziej sprzeciwia się duchowi posłuszeństwa kierowanie się względem ludzkim. Chce się uległością za-służyć na uznanie przełożonego, by je może wykorzystać do samolubnych celów. Niewiele więc cnoty posłuszeństwa ma ten, kto nie potrafi słuchać bez sprzeciwu i wysuwania swoich trudności; kto przyjmuje polecenie tylko z narzekaniem, z wewnętrznym oporem i strapioną miną; tym bardziej kto szemrze, narzeka i jęczy za plecami przełożonego.

Do zapominanych obowiązków dobrego posłuszeństwa należy także punktualność: nie odkładać na potem, nie spóźniać się wszędzie; załatwiać wszystko raźno i na czas. Dalszym wymogiem dobrego posłuszeństwa jest staranność i obowiązkowość: wypełnić polecenie jak najlepiej; nie marnować swoich zdolności i sił, ale starać się je wedle możności rozwijać, aby Zakonowi, a właściwie Panu Bogu, jak najwięcej usług oddać.

Takie posłuszeństwo nie pozbawia nas odpowiedzialności, ale ją potęguje. Tylko takie ochotne posłuszeństwo, wypływające z miłości, jest Służbą godną Pana Boga, przynosi Błogosławieństwo nam i światu. I tylko ono jest prawdziwym naśladowaniem Chrystusa Pana i Św. Franciszka.

— Postanowienie. Starać się z nowym zapałem o posłuszeństwo z miłością.

 

 

Modlitwa.

Jakże daleko mi, Św. Ojcze Franciszku, do posłuszeństwa w twoim duchu! Ze wstydem i żalem przyznaję się do tego. Dopomóż mi, abym od nowa z dziecięcą prostotą i miłością zaczął wypełniać Świętą Wolę Bożą, Którą mi objawia posłuszeństwo. Amen.

 

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. podjęcia ratunku Dusz Czyśćcowych w miesiącu Listopadzie im poświęconym: Listopad – miesiąc dusz czyśćcowych dzień 24
  2. Myśli i nauki o Sądzie Ostatecznym. Dzień 24. Wyrok. Cz. 1
  3. uczczenia Świętego Patrona dnia dzisiejszego, Św. Jana od Krzyża: Nabożeństwo do Św. Jana od Krzyża.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023