Rozmyślania na wszystkie dni całego roku

z pism Św. Alfonsa Marii Liguoriego
1935 r.

PRZETŁUMACZYŁ Z WŁOSKIEGO

O. W. SZOŁDRSKI C. SS. R.

 

 

TOM II.

 

 

KRÓTKIE AKTY MIŁOŚCI BOŻEJ

DO UŻYCIA W CZASIE ROZMYŚLANIA.

 

Jezu, mój Boże, kocham Cię nade wszystko, we wszystkim, z całego serca, bo na to tak bardzo zasługujesz.

Panie, żałuję, iż Cię obrażałem, Dobroci nie­skończona; nie pozwól, bym Cię miał jeszcze kie­dy obrazić.

Jezu, miłości moja, spraw, abym Cię zawsze kochał, a potem czyń ze mną, co Ci się podoba.

Jezu mój, chcę żyć, gdzie Ci się podoba, i chcę cierpieć, jak Ci się podoba; chcę umrzeć, kiedy zechcesz.

Jezus niech będzie w mym sercu, a Marya w mym umyśle. Niech Jezus, Marya, Józef będą życiem moim.

 

W roztargnieniach mów:

Panie, dopomóż mi do wykonania dobrych postanowień i udziel mi siły, bym odtąd dobrze żyć rozpoczął, niczym bo­wiem jest to, co dotąd uczyniłem.

 

 

 

 

Nie jest znaleziony, który by się wrócił, a dał Bogu chwałę? Jedno ten cudzoziemiec? — Łuk. 17, 18.

 

PRZYGOTOWANIE. — Aby uzdrowić trędowa­tych, o których mówi Ewangelia, wystarczał jeden Akt Woli Pana Jezusa; niewdzięczność uleczonych tak Mu się nie podobała, iż ją zganił. O ileż bar­dziej musi Mu się nie podobać niewdzięczność tylu Chrześcijan, dla oczyszczenia których z trądu grze­chów zstąpił na ziemię i przelał wszystką Swą Krew Przenajświętszą!… Jeśli i my w przeszłości okazywaliśmy niewdzięczność Panu Jezusowi, przy­najmniej odtąd bądźmy Mu wdzięczni, pamiętaj­my, że wdzięczność jest źródłem nowych Dobro­dziejstw.

I. — Niewdzięczność jest takim szkaradnym potworem, iż nie podoba się również ludziom; ci, o ile komu wyświadczą jakie dobrodziejstwo, a nie otrzymają za nie wdzięczności, bardziej cierpią z tego powodu, niżby jakaś boleść fizyczna ich dotknęła. O ile bardziej ten potwór nie podoba się Panu Jezusowi, co okazuje dzisiejsza Ewangelia.

Św. Łukasz opowiada, iż gdy Pan Jezus wcho­dził do pewnego miasteczka, zabiegło Mu drogę dzie­sięciu mężów trędowatych, którzy stanęli z daleka. I podnieśli głos, mówiąc: „Jezusie, Nauczycielu, zmiłuj się nad nami, których, gdy ujrzał, rzekł: Idźcie, okażcie się kapłanom. I stało się, gdy szli, że byli oczyszczeni. A jeden z nich, gdy zobaczył, że był uzdrowiony, wrócił się, głosem wielkim chwa­ląc Boga. I padł na oblicze u Nóg Jego, a ten był Sa­marytaninem. A Jezus odpowiedziawszy, rzekł: Zali nie dziesięciu było oczyszczonych, a dziewięciu kędy są? Nie jest znaleziony, który by się wrócił, a dał Bogu chwałę, jedno ten cudzoziemiec?”

Rozważ, że dla oczyszczenia owych trędowa­tych wystarczał Panu Jezusowi jeden akt woli, a je­dnak niewdzięczność za tę Łaskę tak Mu się nie podobała, iż uważał za potrzebne publicznie ją zganić. O ileż więcej musi się Mu nie podobać niewdzięczność tylu Chrześcijan, dla oczyszczenia których z trądu grzechu „wyniszczył Samego Sie­bie, przyjąwszy postać sługi i stał się po­słusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej”, dla których przelał Swą Krew Przenajdroższą, aż do ostatniej kropli. Obmył nas z grzechów naszych we Krwi Swojej. — Toteż wi­dok tej potwornej niewdzięczności, jak to Sam Pan Jezus objawił Czcig. Agacie od Krzyża, już od pierwszych chwil Jego Życia zadawał Mu boleści, towarzyszył Zbawicielowi przez całe Życie, aż do ostatniego tchnienia.

 

II. — Jeśli niewdzięczność jest występkiem tak szkaradnym i tak obmierzłym Panu Jezusowi, wdzięczność przeciwnie jest cnotą, w której Boskie Jego Serce szczególne znajduje upodobanie. Toteż pisze Św. Augustyn: „Nie możemy pomyśleć, powiedzieć, napisać, co by się bardziej podobało Panu Bogu, nad słowa wdzięczności”. To samo mówi Św. Jan Chryzostom i dodaje: „Najlepszym stróżem Dobrodziejstw otrzymanych jest pamięć o nich i wdzięczność; dusza wdzięczna szczególniej podo­ba się Panu Bogu; On bowiem, obsypując nas codzien­nie niezliczonymi Dobrodziejstwami, pragnie tego, byśmy Mu za nie dziękowali.

Co więcej: wdzięczność otwiera Źródła Miło­sierdzia Boskiego, byśmy wciąż otrzymywali nowe i wielkie Dary. — O tym rzeczywiście zapewnia nas dzisiejsza Ewangelia: skoro bowiem trędo­waty powrócił, aby podziękować Panu Jezusowi, oprócz zdrowia ciała, otrzymał też zdrowie duszy; oświecony wewnętrznie, jak mówią egzegeci, uznał Bóstwo Pana Jezusa, stał się z czasem Jego uczniem, czynił cuda i szerzył Naukę Zbawiciela: „Wiara twoja cię uzdrowiła”.

Nie idźmy więc w ślady owych niewdzięcz­nych trędowatych, lecz naśladujmy raczej owego wdzięcznego Samarytanina. — Zastanówmy się nad sobą i policzmy, ile Łask otrzymaliśmy od Pana Boga, a uznając, jaką niewdzięcznością odpłaciliśmy się Mu za nie, padnijmy do Nóg Pana Jezusa, wyznawajmy głośno Jego Dobroć, dziękujmy Mu za Łaski i prośmy Go pokornie o przebaczenie.

 

 

Modlitwa.

Składam Ci dzięki, mój najukochańszy Odku­picielu, dzięki Ci składam. Chciałbym umrzeć z żalu, myśląc o tym, iż tak niegodnie obchodziłem się z Tobą, Dobroci Nieskończona. Tyś, Jezu, obsy­pał mnie tylu Dobrodziejstwami; z Krwi Twojej uczyniłeś dla mnie kąpiel zbawienną, by obmyć mnie ze wstrętnego trądu grzechu. Miłości moja, przebacz mi i zaraz przybądź, aby wziąć w posiadanie me serce, aby już nigdy od Ciebie się nie odłączyło. Kocham Cię i zawsze, o ile na to wspomnę, przyrzekam wzbudzać akty miłości, aby Ci wy­nagrodzić za niewdzięczność, jaką Ci dotąd okazywałem. Udziel mi pomocy, bym wiernie dotrzy­mał obietnicy. „Pomnóż we mnie wiarę, nadzieję i miłość, abym zaś na to, co obiecujesz, zasłużył, daj, abym miłował to, coś rozkazał. Słodkie Serce Maryi, bądź moim zbawieniem. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Niepokalanego Serca Maryi w miesiącu Sierpniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo sierpniowe poświęcone ku czci Niepokalanego Serca Maryi – dzień 27

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023