Trzech Króli

 

 

Źródło: Ks. Dr. Józef Kaczmarczyk – Hołd Magów, 1932r.

 

 

Magowie ujrzawszy tajemniczą gwiazdę, mogli przy dobrej woli swojej i pod działaniem Łaski Bożej domyślać się narodzin zapowiedzianego przez księgi Starego Zakonu Króla żydów i Zbawcy świata. Gwiazda ta nie mogła im jeszcze wszystkiego o tym Królu powiedzieć, ale dała im impuls do drogi, budząc w nich zaciekawienie i gorącą chęć ujrzenia nowonarodzonego Króla, Króla niezwykłego… Na miejscu dowiedzą się szczegółów. Magowie za przewodnictwem gwiazdy zdążają do stolicy Judei, Jerozolimy. Tu spodziewają się otrzymać od miejscowych władz oficjalnych dokładniejsze wiadomości o tym Nowonarodzonym Królu żydowskim i miejscu Jego przebywania.

Herod połapał się od razu, że tu idzie o Króla-Mesjasza, gorąco oczekiwanego przez żydów i zapowiedzianego starozakonnymi pismami. On sam może nie wierzył w Mesjasza, ale z doświadczenia wiedział, że jego nieprzyjaciele będą się chcieli posłużyć orężem tego swego Króla przeciw niemu; tym bardziej mógł się tego obawiać, że w ówczesnych aspiracjach mesjańskich Mesjasz uchodził za potężnego władcę, który miał podbić wszystko, ba nawet Rzym – pod swoje berło (por. Staroż. 17, 4). Zachowując przeto wszelkie pozory wobec Magów, już myśli o zagładzie Dziecięcia. Aby upewnić się o miejscu narodzonego Mesjasza, wzywa oficjalnych przedstawicieli narodu tj. sanhedryn, który składał się z t.zw. książąt kapłanów, pisarzy ludu, i starszych ludu. Ponieważ tu szło o kwestię natury religijnej. wzywa przede wszystkim arcykapłanów tj. urzędującego arcykapłana i dawnych arcykapłanów (których liczba wówczas była nie małą). Ich bowiem obowiązkiem było pouczać o Prawie (Mal. 2) i pisarzy (soferim), którzy mieli nie tylko sporządzać akta publiczne, ale przechowywać Pismo Święte w nieskażoności i sens jego tłumaczyć (2 Ks. Król. 22). Ci określili jako miejsce narodzenia się Mesjasza Betlejem (judzkie, w odróżnieniu innego Betlejem w Zabulon) według sensu proroctwa Micheasza (5, 2).

Wysyła też do Betlejem Magów nie zdradzając niepokoju przy czym bardzo pilnie i sekretnie wypytuje się od nich o czas ukazania się gwiazdy. Mógł był Herod posłużyć się szpiegami śledzącymi Magów, ale nie dowierzając nikomu, działa tu bardzo ostrożnie i woli odgrywać obłudną rolę wobec swoich dostojnych gości, pobożnego także hołdownika tego Nowonarodzonego Króla.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024