Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

UWAGA!

W środy Wielkiego Postu zgodnie z kan. 1252 § 2, zawartym w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917 roku jako nadal obowiązującym, obowiązuje POST ILOŚCIOWY. Szczegóły o obowiązujących postach są opublikowane w wpisie: Nauki katolickie o Wielkim Poście. 

 

 

Rozmyślanie.

OSTATNI AKT MĘKI.

 

 

Czas naglił. Należało szybko pogrzebać Pana Jezusa. Zbliżał się świt „Wielkiego Sabatu”, czyli Wielkanocy. Dobrze się więc złożyło, że dostojny Józef z Arymatei wspaniałomyślnie oddał do rozporządzenia Matki Pana Jezusowej swój własny nowy grób, który kazał dla siebie wykopać w pobliżu Golgoty (Mt 27, 60; J 19, 41-42). Przed złożeniem Najświętszego Ciała do grobu należało Mu oddać ostatnią posługę miłości.

 

1. Ostatnia posługa miłości.

 

Żydzi, jak wszystkie ludy starożytne, otaczali zmarłych wzruszającą troskliwością. Przed pogrzebem obmywano ciało i namaszczano je wonnościami. Obaj członkowie Rady: Józef z Arymatei i Nikodem, zakupili wszystko, co było potrzebne, więc mimo pośpiechu można było wobec świętego Ciała Zbawiciela wypełnić należycie posługę miłości. Józef kupił cienkie płótno (Mk 15, 46), Nikodem nabył około 60 funtów mieszaniny mirry i aloesu (J 19, 39). Z kolan Matki złożono Ciało Pana Jezusowe na kamieniu zasłanym białym płótnem. Do dziś jeszcze można oglądać w kościele Grobu Pańskiego ten ,,kamień namaszczenia”. Najpierw z głębokim wzruszeniem obmyto Ciało z Krwi, potu i kurzu. Następnie owinięto każdą część osobno wąskimi pasami płótna, które nasycono wonnościami. Wszystkie miejsca puste wypełniono mieszaniną drogocennych ziół (J 19, 40). Głowę otulono chustą (J 20, 7). Po czym całe Ciało owinięto w przygotowane prześcieradło (Łk 23, 53). Troskliwa i wspaniałomyślna miłość kierowała tymi czynnościami. Nic nie jest zbyt kosztowne dla Mistrza. Nic nie może być dość piękne. Miłości pobożnych niewiast nie wystarcza posługa oddana Najdroższemu Mistrzowi w pośpiechu. Postanawiają zaraz po szabacie starannie uzupełnić dzieło miłości (Łk 23, 56). Jakże wdzięczna jest Matka Boża tym dobrym niewiastom i mężom za ich miłość troskliwą.

 

— Zastosowanie. Czy Jej wdzięczne spojrzenie spoczywa i na nas, gdy spełniamy posługi wobec Najświętszego Sakramentu? Czy nasze posługiwanie cechuje także miłość i uszanowanie? Jaka jest nasza postawa wewnętrzna i zewnętrzna podczas sprawowania i szafowania Eucharystii? Nasza troska o czystość i piękno domu Bożego, naczyń świętych, szat liturgicznych? Z jaką gorliwością zabiegał o to wszystko w swej żywej wierze i miłości Św. Franciszek! Jeśli w swych apostolskich wędrówkach napotkał jakiś zaniedbany Dom Boży, chwytał za miotłę, oczyszczał kościół z pokorą i pobożnością, zdobił Ołtarz, żebrał o oliwę do wiecznej lampki. Z naciskiem napomina: ,,Bracia, proszę was, byście oddawali najwyższą cześć Ciału i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Nie zapominajmy także, że biały korporał, na którym spoczywa Ciało Pańskie, ma być obrazem naszego czystego serca, które w Komunii Świętej przyjmuje Najświętsze Ciało Jezusowe. Czy troszczymy się o tę czystość duszy, przygotowując się do Mszy Świętej?

— Postanowienie. Z miłością i szacunkiem sprawować posługi wobec Eucharystycznego Ciała Pana Jezusa.

 

2. Spoczynek w grobie.

 

Po dokonaniu posługi czci i miłości, mały orszak pogrzebowy rusza w drogę. Józef, Nikodem i Jan Apostoł niosą Święte Ciało. Za nimi Matka Najświętsza i święte niewiasty. Ile cichych Łez popłynęło w ciągu tej niedalekiej drogi. Niosą do grobu Ciało Tego, który był dla nich wszystkim. Ze słów Ewangelii można wnioskować, że grób stanowiła komora wykuta w naturalnej skale (Mt 27, 60). Prowadził do niej niski otwór wejściowy, który zamykał ciężki kamień. Właściwym grobem była prawdopodobnie kamienna półka po prawej stronie komory grobowej (Mk 16, 5). Tam złożono Święte Ciało Pana Jezusa i przywalono kamieniem (Mk 15, 46). Jak ciężko było tym duszom wiernym Panu Jezusowi aż poza śmierć rozstać się z tym grobem, w którym spoczęły wszystkie nadzieje mesjańskie. Jak ciężkie było to szczególnie dla Maryi! Ona wierzyła mocno, że to poranione Ciało Jej Syna po trzech dniach wstanie z martwych do nowego życia, jak to sam często przepowiadał. Oczywiście, nawet Ona nie wiedziała, jak długo mają trwać owe ,,trzy dni”, ani w jaki sposób dokona się „Zmartwychwstanie”. Marya żyła również w mrokach Wiary. Jej żałobę Wielkopiątkową rozjaśniał jednak wielkanocny promień słońca. Odeszła od grobu pogrążona w głębokim smutku, ale nie bez nadziei.

 

— Zastosowanie. Cicho spoczywa Ciało Pańskie w grobie, w oczekiwaniu Chwały Zmartwychwstania. Czy to nie obraz życia chrześcijańskiego, zwłaszcza zaś życia zakonnego i kapłańskiego? „Wszyscy, którzykolwiek ochrzczeni jesteśmy w Chrystusie Jezusie, w Śmierci Jego ochrzczeni jesteśmy. Przez Chrzest bowiem zostaliśmy razem z Nim pogrzebani w śmierć, aby jako Chrystus Zmatwychwstał przez Chwałę Ojca tak i my, byśmy w nowości życia chodzili. Bo jeśli zostaliśmy wszczepieni w podobieństwo Śmierci Jego, to i w zmartwychwstanie będziemy” (Rz 6, 3-5). Znaczy to: być chrześcijaninem, to umrzeć dla grzechu, i dla grzesznego świata, być dla nich umarłym i pogrzebanym. Jest to jednak tylko jedna strona, mroczna i przerażająca. Być Chrześcijaninem bowiem, to znaczy także powstać do życia w chwale, uczestniczyć w triumfie Chrystusa Pana. Już teraz przez Łaskę, choć w ciszy i ukryciu, a potem jawnie, wobec wszystkich, w Chwale Wiekuistej. Kochajmy więc nasze życie kapłańskie i zakonne, oderwane wewnętrznie, a w pewnym stopniu nawet i zewnętrznie od świata. Ono jest źródłem cichego szczęścia, zwłaszcza w chwili śmierci. „Jesteście bowiem umarłymi i życie wasze ukryte jest z Chrystusem w Bogu. Gdy Chrystus, życie wasze, ukaże się, tedy i wy ukażecie się razem z Nim w Chwale” – pisze Apostoł (Kol 3, 3-4).

— Postanowienie. Umiłować życie ciche i ukryte, aby uczestniczyć kiedyś w Chwale Zmartwychwstałego Zbawiciela.

 

 

Modlitwa.

Zbawicielu Drogi! Jakże się raduję, że miłosierne dusze z miłością oddały Ci ostatnią posługę i zgotowały Twemu Ciału godne miejsce spoczynku. Chcę dalej pełnić ich Świętą Służbę i wykonywać z taką samą czcią i miłością wszystko, co się odnosi do Twego Najświętszego Sakramentu.

Jak Ty oczekiwałeś Chwały Wielkanocy w ciszy grobu, tak i ja pragnę kochać ciszę i ukrycie mego życia, aby kiedyś uczestniczyć w Twej Chwale Wiekuistej. Amen.

 

 

 

 

Postanowienie.
Odmawiać będę każdego dnia w czasie Postu Wielkiego psalm:
z taką, o ile być może, pokorą i skruchą, jak pokutujący król Dawid.

 

 

 

© salveregina.pl 2023