Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

PRZEZ TRUD POSTU DO CHWAŁY ZMARTWYCHWSTANIA.

 

 

Kościół wie dobrze, jak łatwo tracimy z oczu jakiś wzniosły cel, jak szybko słabnie nasze dążenie wzwyż. Dlatego w Lekcji drugiej niedzieli Wielkiego Postu na nowo rozwija przed nami program wielkopostny, a przez Ewangelię o Przemienieniu Pańskim zagrzewa nas do jego urzeczywistnienia.

 

1. Trud wielkopostny.

Lekcja dzisiejsza wyjęta jest z listu Apostoła Narodów do Tesaloniczan (4, 1-7), napisanego z macierzyńską niemal miłością. Świętymi bądźcie! Oto myśl przewodnia listu. „Bracia, prosimy was i błagamy w Panu Jezusie, abyście tak postępowali, stając się coraz doskonalszymi i podobając się Bogu, jakośmy was pouczyli co do postępowania waszego. Wszak wiecie, jakie przykazania wam dałem przez Pana Jezusa. Albowiem Wolą Bożą jest uświęcenie wasze”.

Apostoł podkreśla szczególnie dwa spośród Przykazań Pana Jezusa: opanowanie pożądliwości ciała i właściwy stosunek do bliźnich. „Żebyście strzegli się rozpusty i żeby każdy z was ciało swe utrzymywał we czci i świątobliwości, a nie żądzy zmysłowej, jak to czynią poganie, którzy Boga nie znają. Niech też żaden z was nie knuje podstępu i nie oszukuje brata swego w żadnej sprawie”.

― Zastosowanie. Te napomnienia Apostoła stanowią co do swej istoty część programu, do którego Kościół zobowiązuje nas już od początku Wielkiego Postu. Wszystkie pokuty i modlitwy tego okresu łaski zmierzają do uśmiercenia w człowieku grzechu i do odrodzenia moralnego. Słyszeliśmy już słowa Św. Leona Papieża: „Na próżno pozbawiamy ciało pokarmu, jeżeli dusza nie wyrzeka się grzechów”. To wyrzeczenie się jest dla nas rzeczą najtrudniejszą, a jednocześnie najważniejszą, ze względu na naszą nieuporządkowaną zmysłowość i miłość własną, która tak bardzo panuje w naszej duszy. Gotowość do ofiar i zapomnienie o sobie, umartwienie zewnętrzne, miłość bliźniego, te punkty naszego osobistego programu poprawy życia, stają dziś znowu przed naszymi oczyma. Złóżmy na nowo na Ołtarzu postanowienie nasze i módlmy się podczas Ofiarowania: „Chcę rozważać Twe Przykazania. Umiłowałem je głęboko”.

― Postanowienie. Z nową odwagą ująć krzyż wielkopostny.

 

2. Chwała Zmartwychwstania.

W Ewangelii dzisiejszej (Mt 17, 1-9) Kościół wskazuje nam Pana Jezusa w Chwale Przemienienia na Taborze. Był to słaby odblask wspaniałości Bożej, przebijający na chwilę przez powłokę ludzkiego Ciała Jezusa. Lecz i ten słaby odblask sprawił, że Twarz Jego jaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Piotr, człowiek morza, zahartowany przez wichry, tak był olśniony tym niebiańskim blaskiem, że zawołał: „Nauczycielu, dobrze nam tu być, uczyńmy tedy trzy przybytki: Tobie jeden, Mojżeszowi jeden i Eliaszowi jeden” (Mk 9, 3-4). Św. Łukasz dodaje tonem usprawiedliwienia: „Nie wiedząc, co mówi” (Łk 9, 33). Jeszcze po upływie dziesiątków lat wrażenie przeżyte na górze Tabor żyło w pamięci Księcia Apostołów (por. 2 Piotr 1, 16-18). Przemienienie na górze to krótki przebłysk Chwały uwielbienia, która miała być udziałem Najświętszego Ciała Jezusa od Zmartwychwstania przez wieczność całą.

Po cóż jednak ten zadatek? Kilka dni wcześniej Pan Jezus po raz pierwszy zapowiedział Apostołom Swoją Mękę i Śmierć. Piotr odpowiedział wtedy: „Boże Cię uchowaj, Panie, nie przyjdzie to na Ciebie” (Mt 16, 22). Mimo tego braku zrozumienia Zbawiciel nie cofnął ani jednego słowa. Przeciwnie, zapewnił, że Uczniowie muszą mieć udział w Cierpieniach Swego Mistrza: „Jeśli kto chce za Mną iść, niech zaprze się samego siebie, weźmie krzyż swój i naśladuje Mnie” (Mt 16, 24). Był to dla Apostołów prawdziwy kamień zgorszenia. Blask Taboru miał dotykalnie pouczyć trzech Apostołów, przyszłych świadków konania w Ogrójcu, że Getsemani i Golgota dadzą się pogodzić z blaskiem Chwały Bożej, a nawet są koniecznymi przystankami w drodze do Chwały Zmartwychwstania i dla Mistrza i dla nich.

― Zastosowanie. Przez tę Ewangelię o Przemienieniu Pańskim chce nam Kościół dodać odwagi, mówiąc: „Jeśli razem z Nim cierpimy, obyśmy z Nim razem i uwielbieni byli” (Rz 8, 17). Im poważniej będziemy realizować pracę wielkopostną, im bardziej razem z Chrystusem Panem i Jego Mocą uśmiercimy w sobie starego człowieka, tym obfitszy będzie nasz udział w Chwale Zmartwychwstania, w Chwale Jego Bożego Życia na ziemi przez Łaskę, a po śmierci w Chwale Niebieskiej. Św. Franciszek mawiał: „Krótka przyjemność ― wieczna kara, drobne cierpienie ― chwała wiekuista” (Celano).

Obejmijmy więc z nowym zapałem wielkopostny krzyż. Każdego rana podczas Najświętszej Ofiary łączmy go z Krzyżem Chrystusowym. Wtedy przepromieni on naszą duszę swą mocą. Praca ta dokonuje się w ukryciu, ale stanie się jawna, gdy rozpadnie się nasza ziemska powłoka. Wtedy Chrystus Pan dokona przemienienia duszy naszej. Po Sądzie Ostatecznym zaś, po zmartwychwstaniu ciał, blask duszy przepromieni ciało. „Przebywamy w Niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który przemieni ciało naszego uniżenia i upodobni je do ciała jasności swojej” ― wyznajemy wraz z Apostołem (Fil 3, 20-21).

― Postanowienie. Z nową odwagą ująć krzyż wielkopostny, aby wraz ze Zbawicielem wejść do Chwały Zmartwychwstania.

 

 

Modlitwa.

Święty Franciszku! Wiernie szedłeś Śladami Zbawiciela po Jego Bolesnej Drodze, a przez swe Święte Stygmaty stałeś się nawet zewnętrznie najdoskonalszym Jego obrazem. Jak bardzo wstydzę się mojej odrazy do krzyża i ofiary! Chcę jednak dźwigać odważnie wielkopostny krzyż za tobą i za Zbawicielem. Dopomóż mi wytrwać w tym postanowieniu i zasłużyć na uczestnictwo w twojej i Jego Chwale. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiącu marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023