Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

 

Rozmyślanie.

ISTOTA I PRZYCZYNY POKUSY.

 

 

Grzech poprzedza krótsza lub dłuższa pokusa. Ludzie łatwo mieszają pokusę z grzechem. Dlatego ważną jest rzeczą zdać sobie dobrze sprawę, czym właściwie jest pokusa.

 

1. Co to jest pokusa?

 

Pismo Święte czasem mówi, że Pan Bóg nas „kusi”. Znaczy to, że Pan Bóg wystawia nas na jakąś próbę. „Kusi was Bóg — mówił Mojżesz do ludu — aby jawne było, czy Go miłujecie ze wszystkiego serca, czy nie” (Ks. Powt. 13, 4). Oczywiście jest to tylko ludzki sposób mówienia, bo Pan Bóg nie potrzebuje nas wystawiać na próbę, jak matka dziecko, by je lepiej poznać, Stwórca przecież przenika serce stworzenia (J 2, 25). Takie doświadczenie jest pokusą w szerszym znaczeniu słowa.

Właściwa pokusa to podnieta do złego. Ta podnieta może wypływać z nas samych (nieodpowiednie wyobrażenia, wspomnienia doznanej krzywdy), i wtedy mówimy o pokusach wewnętrznych. Jeśli jakaś osoba lub rzecz poza nami podnieca nas do grzechu, mówimy o pokusach zewnętrznych. Jakaś osoba lub rzecz może na jednego człowieka wywierać grzeszny czar i być dla niego pokusą, a drugiego może nic nie obchodzić. Nawet dla tego samego człowieka raz może coś być silną podnietą do złego, a drugi raz bardzo słabą albo wcale. Grają tu pewną rolę wiek, wychowanie, dotychczasowe życie, temperament, chwilowy nastrój. Jedni ludzie doświadczają częstych i silnych pokus, innych nawiedzają rzadko i są słabe.

Tę podnietę do złego, należącą do istoty pokusy, stanowi — według Św. Grzegorza — jakiś podszept, jakieś swego rodzaju przymilne zaproszenie do grzechu. Zło staje przed człowiekiem w pociągającej, kuszącej postaci. Tak się przedstawiły oczom Ewy owoce w Raju: „Dobre ku jedzeniu i piękne dla oczu” (Ks. Rodz. 3, 6). Ten podszept rodzi zazwyczaj w człowieku jakąś naturalną przyjemność. Niższa cząstka natury ludzkiej czuje jakąś rozkosz, radość ze złego. Nasza niż-sza natura odpowiada tą radością na zaproszenie do złego. Teraz i wyższa część natury, wolna wola, staje wobec decyzji. Jeśli przyjmuje zaproszenie, jeśli świadomie i dobrowolnie wyraża pełną zgodę na naturalną radość ze złego, człowiek ulega pokusie i przynajmniej sercem popełnia grzech. Jeśli wyższa cząstka mówi „nie”, nie zgadza się na radość, zwycięża się pokusę.

— Zastosowanie. Pokusa więc nie jest wcale grzechem. Nie jest grzechem sam podszept, zaproszenie do złego. I Najświętszy Syn Boży mu podlegał (Mt 4, 3-8). Naturalna radość ze złego, odczucie złej przyjemności, nie jest również grzechem. Apostoł Narodów skarży się: „Ciało pożąda przeciwko duchowi” (Gal 5, 17). Nie ma nawet jeszcze grzechu, kiedy wola nasza wobec decyzji zastanawia się i chwieje. To jest właśnie punkt szczytowy pokusy. Grzech zaczyna się dopiero od zezwolenia woli ludzkiej. Nie zawsze łatwo powiedzieć, ile tej zgody woli było i czy w ogóle była. Praktycznie można jednak dojść do pewnych wniosków na podstawie okoliczności towarzyszących pokusie. Jeśli człowiek odczuwał pokusę jako coś przykrego; jeśli wedle możności odsuwał okazję pokusy (wzrok, lekturę); jeśli się w tym czasie modlił, może być spokojny, że przynajmniej pełnego zezwolenia woli nie było. Wątpliwości można też rozstrzygnąć zależnie od sumienia człowieka: czy jest ono szerokie, delikatne, bojaźliwe.

— Postanowienie. Nie niepokoić się pokusami.

 

2. Skąd pochodzi pokusa?

 

Św. Jakub pisze: „Niechaj nikt, doznający pokusy, nic mówi, że przez Boga jest kuszony, albowiem Bóg nie podlega pokusie do złego i sam nikogo nie kusi. Lecz każdego kusi pociąg i przynęta pożądliwości” (Jak 1, 13-14). Słowa te odkrywają nam zatrute korzenie, z których wyrastają wszystkie pokusy czysto wewnętrzne. Niska pożądliwość podnosząca bunt przeciwko rozumowi i Panu Bogu jest źródłem pokus, to, co Św. Jan nazywa pożądliwością ciała, oczu i pycha żywota (1 J 2, 16), a Św. Paweł zakonem ciała walczącym z zakonem umysłu (Rz 8, 7; por. 7, 23).

Zarzewie złego nosimy w sobie wszyscy. Świat stara się je rozdmuchać. Przez świat nie rozumiemy tu rzeczy przez Pana Boga stworzonych, bo one mogą do Pana Boga prowadzić. Jeśli nas od Pana Boga odwodzą, wina leży w tkwiącej w nas złej pożądliwości. „Świat” w znaczeniu, jakie mu Pismo Święte często nadaje, to ludzie poddani złym pożądliwościom, którzy innych mniej lub więcej świadomie kuszą do złego swoim przykładem, słowami, pismami, obrazami lub innymi sposobami.

W ten sposób ludzie stają się pomocnikami szatana, który krąży, szukając łupu (1 P 5, 8). Szatan całą swą istotą tkwi w grzechu. Ożywia go jedno pragnienie: innych wciągnąć w grzech. Próbował tego nawet na osobie Syna Bożego (Mk 4, 1-11). Oczywiście, nie trzeba myśleć, że bierze on czynny udział w każdej pokusie. Ma dosyć pomocników w świecie i w nas samych. Biedom byłoby jednak sądzić, że nie kusi on ludzi. Jak wykazują sprawdzone fakty z życia niektórych Świętych, ataki jego mogą przybierać bardzo dotkliwą i materialną postać.

Szatan, świat, nasze ciało — oto trzy złe potęgi kuszące do grzechu. Pracują zawsze w sojuszu. Raz ten, drugi raz inny sojusznik walczy w pierwszej linii.

— Zastosowanie. Pokusy nie powinny więc nas dziwić. Jest to los człowieka, udział najszlachetniejszych I świętszych ludzi, póki pielgrzymują po ziemi. „Bojowaniem jest życie człowieka na ziemi” (Job 7, 1). By nas pocieszyć, Sam Pan Jezus chciał doznać pokusy. Rodzaj, nasilenie, częstotliwość pokus, u każdego człowieka są różne. Każdy uczeń Chrystusa Pana dźwiga swój krzyż (zob. Mt 16, 24). Jakichkolwiek doświadczamy pokus, nie zniechęcajmy się nimi! Pokusa to nie grzech! Dobrze ona o nas świadczy. Św. Cyprian mówi, że „szatan pragnie do upadku przywieść tych, którzy stoją jeszcze” (Ep. ad Luc.). Św. Grzegorz dodaje, że „nie nagabuje tylko tych, których uważa 7a swoją bezsporną własność” (Mor. 24, 11; 27). Kto wiele walczy, zbiera więcej odznaczeń.

— Postanowienie. Nie zniechęcać się pokusami.

 

 

Modlitwa.

Z pokorą i cierpliwością obejmuję krzyż mych pokus, o Panie. „Panie, Ojcze i Władco życia mego, nie dopuszczaj mi przez nie upaść!” (Ks. Syr. 23, 1). Rozpraw się, Panie, z tymi, co mnie krzywdzą, zwalcz tych, którzy ze mną walczą. Chwyć puklerz i tarczę swoją, a powstań mi na pomoc. Powiedz duszy mej: „Jam twoje zbawienie!” (Ps 35/34/, 1-3). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. uczczenia Krzyża Świętego w miesiącu Wrześniu ku czci Jego poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Krzyża Świętego – dzień 30
  2. uczczenia Świętych Aniołów Stróżów w miesiącu Wrześniu ku Ich czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Świętych Aniołów Stróżów – dzień 30
  3. uczczenia Bł. Bronisławy w miesiącu Wrześniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Bł. Bronisławy – dzień 30

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023