Kalendarz liturgiczny

11 Stycznia.

VI Dzień w oktawie Objawienia Pańskiego, tj. Trzech Króli; Św. Hygina, Papieża i Męczennika

Ryt półzdwojony. Szaty białe.

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 1

 

 

Inną drogą

1. Msza. Wczoraj czytaliśmy, że pochód Mędrców z darami jest pierwowzorem ofiary wiernych. Lecz Kościół nadaje darom królewskim w Sekrecie jeszcze głębsze znaczenie. Przedstawiają one najcenniejszą ofiarę, a mianowicie Samego Syna Bożego. Jakaż więc jest nasza właściwa ofiara we Mszy Świętej? Ofiary tej nie stanowi ani chleb, ani wino, lecz Ciało i Krew Chrystusa, przeistoczony chleb i wino. Wierni dlatego tylko przynosili te dary, aby wyrazić, że Ciało i Krew Chrystusa są również ich ofiarą. Ofiarowane na krzyżu Ciało Pana, zabity Baranek ofiarny złożony jest w nasze ręce; możemy Go ofiarować Ojcu Niebieskiemu jako przebłaganie, dziękczynienie i prośbę. — Taka jest treść Ofiary Mszy Świętej.

Poznaj dalszą część rozważania:

Ten Baranek ofiarny jest przedstawiony symbolicznie przez trzy dary Mędrców: Najpierw przez złoto; bo czyż nie jest ono najcenniejszą rzeczą na świecie? Jemu należy się złoto, gdyż On jest Królem królów. Następnie przez kadzidło, które używane jest przy Ofierze; Chrystus bowiem jest nie tylko Barankiem ofiarnym, ale także wielkim Kapłanem. Wreszcie przez mirrę, gdyż mamy przed sobą prawdziwie ofiarowane na krzyżu Ciało i prawdziwie przelaną na krzyżu Krew. Z trzema darami można również porównać trzy części Mszy wiernych. Ofertorium jest złotem. Treścią bowiem pochodu ofiarnego jest oddanie się; a to musi być prawdziwe i szczere jak złoto. Przeistoczenie można przyrównać do kadzidła: ono jest bowiem właściwą czynnością kapłańską. Komunię Świętą wreszcie przypomina mirra: Ciało Pańskie z mirrą złożone było w grobie. Dziś to samo Ciało składamy w sercach swoich zabezpieczając je mirrą Łaski, by zmartwychwstało w cnotliwym, chrześcijańskim naszym życiu.

2. Rozważmy wędrówkę Mędrców i porównajmy ją z naszą drogą do kościoła. Podróż Mędrców, tak w jedną jak i drugą stronę, kryła w sobie radość i ból. Niełatwą rzeczą było zdecydować się na porzucenie ojczyzny i udanie się pod przewodnictwem gwiazdy do kraju obcego, niepewnego i niebezpiecznego. Podróż, trwająca może nawet kilka tygodni, połączona była z licznymi przykrościami, zwłaszcza zatrzymanie się u Heroda. Jak bardzo cierpieli, gdy w Jerozolimie znikła gwiazda, a zachowanie się Heroda, króla żydowskiego, było tak zagadkowe! Lecz radość była tym większa, gdy ujrzeli znowu gwiazdę, która doprowadziła ich do upragnionego celu i „uradowali się radością bardzo wielką”. Droga powrotna również nie była wolna od cierpień (Św. Jan Chryzostom opisuje w jutrzni ich trudności w Wierze); nagle postanowiony powrót do domu, ucieczka przed zawiedzionym Herodem sprawiły, że podróż ta była ciężka i przykra. Ale radość z powodu wielkiego wydarzenia nosili w sercu swym stale, aż do końca życia. My również, może nawet codziennie, przebywamy podobną drogę, wiodącą do kościoła i z powrotem; nasza droga jest bardzo podobna do drogi Mędrców. Nie na próżno kreśliliśmy w święto Objawienia imiona „Trzech Króli” na drzwiach domów naszych; za każdym razem, gdy przestępujemy próg domu (zwłaszcza idąc codziennie do kościoła), powinniśmy duchem być z Mędrcami. Uczęszczanie do kościoła wymaga i od nas niejednej ofiary, ale jest również źródłem wielu radości. Trzeba wcześniej wstać, iść nieraz wśród wichrów i burz, w śniegu i deszczu, w chłodzie i ciemności. I na nas czyha Herod, który nas powstrzymuje: jest to nasze lenistwo, nie pozwalające nam wstać; jes to nasza rodzina, która uważa codzienne chodzenie do kościoła za niedorzeczność. Jeżeli to wszystko przezwyciężymy, zakosztujemy wielkiej radości Mędrców. Nie zaniedbujmy chodzenia do kościoła; droga doń wiodąca jest drogą liturgiczną. W Kościele pierwotnym zbierali się wierni w „ecclesia collecta” (w kościele zbornym), skąd szli procesjonalnie, modląc się i śpiewając, do kościoła stacyjnego, gdzie odprawiano Najświętszą Ofiarę. I my możemy sobie podobną rzecz przedstawić. Mieszkanie nasze jest kościołem zbornym; właśnie w dzień Objawienia Pańskiego zamieniliśmy je niejako na kościół, poświęcili wodą święconą i kadzidłem. Tam się duchowo „zbieramy”; teraz następuje procesja; jeżeli nawet sam idziesz, nie jesteś opuszczony: twój Anioł Stróż, święci, których pamięć w tym dniu czcimy, twój patron wszyscy oni idą z tobą; twoi krewni i przyjaciele towarzyszą ci w duchu. Tak powstaje prawdziwa procesja! Po drodze rozważaj Introit; on ci wyjaśni symbolikę tej wędrówki do kościoła. Odmów jeden lub drugi ustęp z Psalmu: „Uweseliłem się z tego, co mi powiedziano: „Pójdziemy do domu Pańskiego!…” Zastanów się, jaki złożysz dar królewski w ofierze na ołtarzu, za kogo ofiarujesz Świętą Ofiarę. Twoja droga do kościoła ma być drogą świętą. Również i droga powrotna powinna odbyć się w skupieniu, w pełni szczęścia z wielkich, królewskich odwiedzin i z myślą o zaczynającym się dniu pracy. Przerzuć złote

mosty, które połączą dzisiejsze misterium z twymi codziennymi obowiązkami. Zachowanie w myśli wspomnienia o wędrówce Mędrców uświęci twoją drogę z kościoła.

3. Czytanie Pisma Świętego. Apostoł Paweł mówi w dalszym ciągu o wzajemnym znoszeniu się (Rzym. 15, 1-16). Myśli te są szczególnie na miejscu w święto Epifanii, które powinno być świętem ogólnego pojednania się narodów. Przykład Chrystusa rozjaśnia te myśli:

„My przeto, którzy jesteśmy mocniejsi, winniśmy znosić ułomności słabych, a nie iść za własnym upodobaniem. Każdy z was niech się bliźniemu podoba ku dobremu, dla zbudowania. Chrystus bowiem nie szukał własnego upodobania, ale jako napisane jest: „Urągania urągających tobie spadły na mnie”.

W dalszym ciągu słyszymy o stosunku żydów i pogan do Chrystusa (słyszeliśmy ten ustęp w 2 niedzielę Adwentu jako Epistołę, dziś czytamy go w nowym oświetleniu):

„Bo powiadam, że Chrystus stał się sługą żydów dla wierności Bożej i dla utwierdzenia obietnic Bożych. Poganie zaś wielbią Boga za Miłosierdzie, jako napisane jest: Dlatego wyznawać Cię będę wśród narodów, Panie, i Imieniu Twemu śpiewać będę”.

II. CZYTANIE PISMA ŚWIĘTEGO w tygodniu po 1 niedzieli po Objawieniu Pańskim.

Czwartek (1 Kor 12, 12nn).

Św. Pawłowi zawdzięczamy stworzenie obrazu i nauki o Ciele mistycznym; pisze o tym bardzo obszernie:

„Albowiem jak jedno jest ciało, a członków ma wiele i wszystkie członki ciała, chociaż jest ich wiele, przecież jednym są ciałem, tak i Chrystus. Gdyż w jednym Duchu wszyscy ochrzczeni byliśmy w jedno ciało, czy to żydzi, czy poganie, wolni czy niewolnicy: i wszyscy jednym Duchem byliśmy napełnieni. Bo i ciało nie jest jednym członkiem, lecz składa się z wielu. Jeśliby rzekła noga: Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała — czy dlatego do ciała nie należy? I jeśliby rzekło ucho: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała czy dlatego do ciała nie należy? Gdyby całe ciało było okiem, gdzież słuch? I gdyby było słuchem, gdzież powonienie? Ale Bóg każdy członek pomieścił w ciele, jako chciał. I gdyby wszystkie były jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Lecz teraz wprawdzie wiele jest członków, ale jedno ciało… A jeśli cierpi jeden członek, wszystkie członki z nim cierpią; i jeśli jeden członek czci doznaje, wszystkie członki się z nim radują. A wy jesteście ciałem Chrystusowym, jedni drugich członkami. I niektórych ustanowił Bóg w Kościele: najpierw Apostołów, potem Proroków, po trzecie nauczycieli…”

Tekst ten daje nam głęboki wgląd w naukę o Ciele Mistycznym.

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; 1949r.

KOMEMORACJA Św. Hygina, Papieża-Męczennika

Podczas 4-lecia swego pontyfikatu Św. Hygin, następca Telesfora na stolicy Piotrowej, zwalczał skutecznie błędy gnostyków, które zagrażały czystości Wiary gminy rzymskiej. Zginął śmiercią męczeńską ok. 145 r. w prześladowaniu za cesarza Adriana.

 

 

 

 

† † †

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 11-go stycznia oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskich Martyrologium:

 

W Rzymie dzień pamiętny Św. Hyginusa, Papieża, który podczas prześladowania za rządów Antonina poniósł chwalebną śmierć męczeńską.

W Afryce Św. Salviusza, Męczennika, na którego pamiątkę w dniu jego śmierci Św. Augustyn wypowiedział mowę pochwalną przed mieszkańcami Kartaginy.

W Aleksandrii Świętych Piotra, Sewerusa i Leucjusza, Męczenników.

W Fermo w marchii Ankońskiej Św. Aleksandra, Biskupa i Męczennika.

W Amiens Św. Salwiusza, Biskupa i Wyznawcy.

W Magariassus w Kapadocji Św. Teodozjusza, Arcyopata, który po długotrwałych cierpieniach doznanych za Katolicką Wiarę, spokojnie zasnął w Panu.

W Tebais Św. Palaemona, Opata, nauczyciela Św. Pachomiusza.

W Kastell di San Helia Św. Anastazjusza i towarzyszy, zakonników, którzy przez Pana Boga powołani zostali do Ojczyzny Niebieskiej.

W Pawii Św. Honoraty, Dziewicy.

 

 

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024