Kalendarz liturgiczny

21 Marca.

ŚW. BENEDYKTA, OPATA; CZWARTEK TYGODNIA MĘKI PAŃSKIEJ

Stacja u Św. Apolinarego i Maria Nuova.

Ryt zdwojony większy. Szaty białe.

10 lat odpustu i 10 kwadragen.

 

 

UWAGA!

W czwartki Wielkiego Postu zgodnie z kan. 1252 § 3, zawartym w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1917, obowiązuje POST ILOŚCIOWY. Szczegóły o obowiązujących postach są opublikowane w wpisie: Nauki katolickie o Wielkim Poście. 

 

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 1 i 2

 

 

I. ŚW. BENEDYKTA, OPATA.

Nic nie należy cenić wyżej nad Służbę Bożą

1. Św. Benedykt. 

Dzień śmierci 21 marca między 550 a 553 r. na Monte Cassino.

— Grób na Monte Cassino. Później przeniesiono jego szczątki do Fleury sur Loire we Francji; uroczystość przeniesienia obchodzą Benedyktyni w dniu 11 lipca.

— Na obrazach przedstawiają Św. Benedykta jako opata, z pastorałem i księgą Reguły w ręku, a krukiem u boku (kruk bowiem miał porwać i unieść w dziobie chleb, którym zamierzano otruć Świętego).

Poznaj dalszą część rozważania:

— Życie. Św. Benedykt (*), „ojciec mnichów zachodnich”, Założyciel Zakonu Benedyktynów, jest jedną z największych postaci w dziejach Kościoła. „Mąż czcigodny w swym życiu, prawdziwie „Benedictus” (Błogosławiony), zarówno pod względem Łaski, jak i z imienia, od młodości odznaczał się powagą starca; wcześniej bowiem dojrzał jego charakter niż wiek. Przez cały czas ziemskiego życia nigdy nie przywiązywał duszy do żadnej rozkoszy tego świata, lecz światem i wszystkimi jego powabami, których przecież mógł używać do woli, gardził tak, jak gdyby to wszystko już było zwiędłe” (Św. Grzegorz Wielki). „Niezmiernej doniosłości są owoce, które wydało dzieło Benedykta. Szczególnie zaś wielkie w jego dziele społeczno-historycznym jest to właśnie, że wydaje się jakoby on sam nie myślał o tym wszystkim. Znamieniem bowiem prawdziwej wielkości jest to, że człowiek dokonywa największych dzieł bez rozgłosu, kierowany jedynie pokorną i czystą myślą, którą sam Bóg stokrotnie przekształca i której błogosławi” (Montalembert). Reguła, którą Św. Benedykt napisał dla swych mnichów, jest wiekopomnym dziełem, księgą wychowawczą, aktualną po wszystkie czasy. Ponadto zawdzięczamy mu przepiękną modlitwę wieczorną Kościoła, zwaną kompletą. Na całym świecie nie było chyba człowieka, który by stworzył tyle tak znamienitych ognisk kultu liturgicznego, co on. Św. Benedykt, urodzony w Nursji około r. 480, pochodził ze szlacheckiego rodu; w młodzieńczym wieku zaczął studiować w Rzymie, wkrótce jednak uciekł przed wielkoświatowym życiem i osiadł w pobliżu Subiaco, gdzie pędził odtąd życie pustelnicze, oddane modlitwie i rozmyślaniom. Po pewnym czasie, na usilne prośby mnichów z klasztoru Vicovaro, został ich opatem; ponieważ jednak później z powodu jego surowości, chciano go tam otruć, Benedykt powrócił do swej pustelni, gdzie niebawem zgromadził się wokoło niego liczny zastęp uczniów. Począwszy od r. 520 Święty założył w pobliżu Subiaco dwanaście klasztorów, w roku zaś 529 klasztor na Monte Cassino, który miał się stać kolebką jego Zakonu. Pierwszy życiorys Św. Benedykta napisał Papież Grzegorz Wielki, który był synem jego Zakonu.

2. Zakony a Liturgia.

Św. Benedykt jest Założycielem Zakonu, który opiera się całkowicie na Liturgii. Jako główna myśl przewodnia miała w nim obowiązywać zasada: „Nic nie należy cenić wyżej nad służbę Bożą” (ściśle: Opus Dei – dzieło Boże). Tak wtedy wytyczną i formą życia jego Zakonu jest Liturgia. I tak powinno być w każdym Zakonie. Wszystkie Zakony powinny być idealnymi społecznościami liturgicznymi. Ludzie świeccy w niedoskonały tylko sposób mogą nadążać za liturgicznym rytmem dnia i roku kościelnego; na przeszkodzie bowiem stają im obowiązki rodzinne i zawodowe. Wielkim natomiast przywilejem społeczności zakonnych jest możność włączenia całego swego życia w nurt Liturgii. Mogą one uczynić ze Mszy św. ośrodek całego dnia i na kształt planet krążących wokoło słońca otoczyć ją poszczególnymi godzinami Brewiarza. Mogą, zbierając się codziennie w duchu miłości na południowy wspólny posiłek, czynić z niego przedłużenie porannej „uczty miłości”; mogą utrzymywać i pielęgnować świętą więź życia wspólnego; mogą wreszcie do woli obchodzić i święcić okresy i uroczystości roku kościelnego. Zakony zatem stanowią wzór życia liturgicznego dla świata i poszczególnych zwolenników Liturgii, których budują swym przykładem, pouczają i wiodą na wyżyny. Jest to nowoczesne i aktualne zadanie społeczności zakonnych, aby dla wiernych, zainteresowanych ruchem liturgicznym, być drogowskazem i przewodnikiem. Niektóre klasztory zdały już sobie sprawę z tego posłannictwa, toteż w pewne dni albo też święta dopuszczają świeckich wiernych do współudziału w życiu liturgicznym swej społeczności zakonnej. Tego rodzaju nabożeństwa i praktyki liturgiczne są dla wielu wiernych przeżyciem, z którego przez długi jeszcze czas czerpią pokrzepienie dla ducha i które im wskazuje drogę i sposób do ukształtowania własnego życia liturgicznego. Oby klasztory coraz lepiej pojmowały ten nowy rodzaj i nową metodę apostolstwa! Nie ma bowiem lepszego apostolstwa jak włączanie dusz w nurt życia liturgicznego.

 

————————————————

Przypis do powyższego rozważania:

(*) Opat Ildefons Herwegen napisał klasyczny życiorys tego Świętego pt. Der heilige Benedikt (Schwann, Düsseldorf).

II. CZWARTEK TYGODNIA MĘKI PAŃSKIEJ

Dusza nasza jak pokutnica obmywa nogi Pana

Jest to ostatni czwartek przed Wielkim Czwartkiem, przed dniem umycia nóg i ustanowienia Eucharystii, dniem również przedśmiertnego lęku Chrystusa Pana. Od dziś za tydzień przed bramą kościelną klęczeć będą pokutnicy zalani łzami, obmywając jakoby nimi Nogi Chrystusowe. Ich „niewola babilońska” wówczas się zakończy. Dzisiejsza msza jest zadatkiem przebaczenia dla pokutujących, jest wyraźnie mszą pokutną.

Antyfony przewodnie nie są tym razem zaczerpnięte z Ewangelii dnia dzisiejszego, lecz nawiązują do Wielkiego Czwartku:

„Mistrz mówi: czas mój bliski jest, u ciebie urządzam Paschę z uczniami moimi” (ant. do Bened.).

„Gorąco pragnąłem pożywać tę Paschę z wami, zanim cierpieć będę” (ant. do Magn.).

Tak rankiem jak i wieczorem Ostatnia Wieczerza jest w nich myślą przewodnią.

Poznaj dalszą część rozważania:

1. Msza (Omnia, quae).

Odbywamy w duchu pielgrzymkę do stacji w kościele Św. Apolinarego. Sławny ten uczeń Św. Piotra i biskup Rawenny, którego uroczystość obchodzi Kościół 23 lipca, był i w Rzymie bardzo czczony: poświęcono mu bazylikę, która stała się kościołem stacyjnym. Rawenna zajmowała wśród stolic biskupich poczesne miejsce, przyznawane dlatego i jej Św. Patronowi. Ale że biskupi Rawenny chętnie wynosili się nad innych, więc Rzym zawsze przypominał, iż Św. Apolinary to uczeń Św. Piotra, a w formularzu mszalnym mocno podkreślał cnotę pokory, co znalazło swój wyraz i we Mszy dzisiejszej. Tekst Mszy jest zupełnie jednolity, tak co do nastroju, jak i co do treści. Magdalena odznacza się tym samym duchem pokuty, pełnym oddania i skruchy, co Daniel na wygnaniu. Powinien on również i nas przenikać jako pokutników. Lekcja oraz trzy śpiewy mszalne wprowadzają nas w nastrój wygnania. Kościół chętnie porównuje Wielki Post z czasem niewoli babilońskiej. Symbolikę tę już omówiliśmy w niedzielę siedemdziesiątnicy (siedemdziesiąt lat niewoli). Lekcja – to wzruszająca modlitwa o przebaczenie, którą Azariasz, jeden z trzech młodzieńców wrzuconych w piec ognisty, zanosi za lud swój: Prosimy cię, abyś nas na wieki nie wydawał dla imienia Twego i nie rozrywał przymierza twego… jesteśmy dziś poniżeni na wszystkiej ziemi dla grzechów naszych… ale z umysłem skruszonym i z duchem upokorzonym niech będziemy przyjęci… tak niechaj będzie ofiara nasza dzisiaj przed tobą, aby ci się podobała… A teraz idziemy za tobą…” Oby te słowa stały się i w nas rzeczywistością! Podobne myśli pokutne zawiera Introit: „Wszystko, co nam uczyniłeś, Panie, Sprawiedliwym Sądem uczyniłeś, bośmy zgrzeszyli przeciw Tobie… lecz uczyń z nami według mnóstwa Miłosierdzia Twego”. Psalm 119/118/ jest pieśnią tęsknoty do niewinności: „Błogosławieni niepokalani w drodze…” W ojczyźnie swej żydzi zdeptali Przykazania, lecz teraz, w niewoli, nauczyli się je kochać. Są one jedyną spójnią łączącą ich z Bogiem, wszak nie mają już ani świątyni, ani ofiary (pokutnicy również nie mogą brać udziału w Ofierze; im także pozostała tylko pokuta i posłuszeństwo jako jedyna forma Służby Bożej). W ofiarowaniu pokutnicy wypowiadają wzruszającą elegię o wygnaniu i tęsknocie za ojczyzną: „Nad rzekami babilońskiej ziemi, tameśmy siedzieli i płakali, gdyśmy wspominali na ciebie, Syjonie”. Wierni śpiewają ów pełen tęsknoty psalm w imieniu pokutników, którzy właśnie musieli opuścić dom Boży. I my podobnie tęsknimy do łaski przebaczenia, do święta Zmartwychwstania. Stary Zakon przyniósł rozeznanie grzechu, poddanie się karze, głębokie uczucie żalu; Nowy Zakon jest o wiele bardziej radosny, gdyż daje przebaczenie. Ewangelia opowiada o nawróceniu Magdaleny. Św. Grzegorz Wielki jak zresztą i teksty liturgiczne uważa jawnogrzesznicę i Marię Magdalenę za tę samą osobę. „Gdy pomyślę o pokucie Marii Magdaleny, raczej chce mi się płakać, niż cokolwiek mówić. Naprawdę kamienne trzeba by mieć serce, aby na widok łez tej pokutnicy nie skłaniać się do pokuty!” (Św. Grzegorz). Zbawiciel jest „przyjacielem grzeszników”. Przyjmuje zaproszenie faryzeusza na posiłek, dopuszcza, by Go zlekceważono, gdyż chce w duszę pokutnicy wlać balsam przebaczenia i wykazać całemu światu, że z radością udzieli przebaczenia każdemu pokutującemu grzesznikowi. Jakaż to wielka pociecha dla każdego grzesznika! „Odpuszczone są jej liczne grzechy, bo wielce umiłowała”. Później dane będzie Magdalenie pierwszej powitać zmartwychwstałego Pana. Dla wszystkich czasów stała się ona pomnikiem tej miłości, którą Chrystus żywi dla grzeszników. Czy ten wyjątek Pisma Świętego nie jest słodką pociechą dla pokutników mówiąc im, że wina ich nie stoi na przeszkodzie do duchowych wzlotów, gdyż wielką miłością Chrystusa wyprzedzić mogą nawet wiernych?

2. Babilon i Magdalena. 

Liturgia przesuwa przed naszą pokutującą duszą dwa obrazy: niewoli babilońskiej i Magdaleny. Oba nakłaniają nas do pokuty: pierwszy wykazuje powagę pokuty, drugi napełnia nadzieją przebaczenia.

a) Niewola babilońska. Trzy śpiewy mszalne (Introit, Ofertorium, ant. na Komunię Świętą), jak również lekcja, przenoszą nas w duchu w czasy niewoli babilońskiej żydów. Życie nasze, a zwłaszcza okres Wielkiego Postu, w wielu jego okolicznościach przyrównać można do niewoli. Wskażmy chociażby na jeden z tych punktów stycznych, a mianowicie na grzech. Powodem wygnania był grzech niewierności żydów w stosunku do Boga. Bóg Starego Przymierza przestrzegał lud swój w ciągu wieków przez usta Proroków, aż wreszcie nastał dzień kary. Jednakże Bóg nie tylko uderza, ale i leczy. Wygnanie, aczkolwiek było karą, miało także poprawić i oczyścić naród wybrany. Grzech z życia naszego uczynił wygnanie: zamiast pobytu w raju żyjemy na „padole płaczu”. Zbawiciel nie chciał przywrócić nam Raju; musimy już pozostać wygnańcami na ziemi. A z tego wyciągamy pierwszy wniosek: cierpienia i przeciwności życiowe mamy uważać za zadośćuczynienie za nasze grzechy. W czasie Wielkiego Postu nie tyle powinniśmy myśleć o dobrowolnych umartwieniach, które sami sobie nakładamy, co raczej o doskonaleniu się w znoszeniu przeciwności, które nam życie przynosi. „Okazujmy się jako sługi Boże w wielkiej cierpliwości” (2 Kor. 6,4). Teraz pojmujemy znaczenie słów dzisiejszego Introitu: „Wszystko, co nam uczyniłeś, Panie, Sprawiedliwym Sądem uczyniłeś, bośmy zgrzeszyli przeciw tobie, i nie strzegliśmy Przykazań Twoich…” Oto prawdziwy duch pokuty. Nie uskarżajmy się na swój los, nie oglądajmy się na szczęście innych. Powinniśmy mówić: Panie, dobrze się stało, że jestem ubogi lub chory, że spadło na mnie to nieszczęście; wszystko przyjmuję w duchu pokuty i uległości. Uznajmy cierpienie za czynnik wynagradzający i wychowawczy w życiu. Piękna modlitwa trzech młodzieńców w piecu ognistym uczy nas tego prawdziwego ducha pokuty. Są oni wyrazicielami pokutującego ludu żydowskiego. Następujące słowa tej modlitwy: „Z umysłem skruszonym i z duchem upokorzonym niech będziemy przyjęci przez Ciebie, Panie, i tak niechaj będzie ofiara nasza dzisiaj przed tobą, aby ci się podobała…” — wprowadził Kościół do modlitw ofiarowania w każdej Mszy Świętej.

b) Magdalena. Niewola ludu żydowskiego nauczyła nas prawdziwego ducha pokuty, nie mogła jednak zwiastować przebaczenia. Stary Zakon stwierdza tylko istnienie grzechu, Nowy natomiast udziela odpuszczenia i łaski. W tym właśnie przeciwstawieniu ujawnia się znowu wyższość Nowego Zakonu. Jakże wzruszający jest obraz Magdaleny u nóg Jezusowych: „Przyniosła alabastrowe naczynie olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, poczęła łzami zlewać stopy Jego i wycierać włosami swej głowy. I całowała stopy Jego, i namaszczała olejkiem”. Jakąż pociechą dla każdego grzesznika są słowa Jezusa: „Dlatego powiadam ci: odpuszczone są jej liczne grzechy, bo wielce umiłowała. A komu mniej odpuszczają, mniej miłuje”. Po czym rzekł Jezus: „Odpuszczają ci się grzechy… Wiara twoja zbawiła cię. Idź w pokoju!”

3. Modlitwy mszalne.

Godność natury ludzkiej została skażona przez nieumiarkowanie; niechże więc naprawi ją lekarstwo, którym jest zbawienna wstrzemięźliwość (posty). Jaka to głęboka myśl! W jakżeż nowym świetle staje przed nami zasada postu! Brak wstrzemięźliwości w Adamie doprowadził do grzechu, musimy więc stosować w życiu umiarkowanie, aby grzechy pokonać. Łakomstwo Adama Ewy naruszyło szlachectwo natury ludzkiej post nasz ma je przywrócić. Jest on więc lekarstwem gojącym rany, zadane naturze naszej przez grzech pierwszego człowieka. Chodzi tu o post w szerszym znaczeniu; w Kolekcie użyto słowa „parsimonia”, tzn. oszczędność, umiar. Słowo to przywołuje na pamięć tekst hymnu: „Utamur ergo parcius verbis, cibis et potibus, somno, iocis…” (Oszczędniej używajmy słów, pokarmu i napoju, snu i żartów). Przeto czas postu ukazuje się w zupełnie nowym świetle: jest to okres leczenia i naprawy natury ludzkiej skażonej grzechem pierworodnym. Sekreta mówi o darach ofiarnych: o chlebie i winie, o płodach natury, które Bóg przeznaczył do naszego wyżywienia, do podtrzymania sił ciała. One właśnie zostały wybrane przez Boga, by służyć za Dary w Jego Świętej Ofierze; one mają być pokarmem duchowego życia na ziemi oraz zadatkiem Wiecznej Chwały. Modlitwa po Komunii Świętej dobrze jest znana, gdyż kapłan odmawia ją codziennie przy ablucji kielicha. Tutaj właśnie znajduje się ona na swoim pierwotnym miejscu. Modlitwa ta odróżnia Komunię ustami przyjętą od komunii ducha. Można bowiem komunikować tylko ustami, nie przyjmując czystym sercem tej Świętej Tajemnicy i nie przechowując Jej w sobie. Postacie eucharystyczne są darem chwilowym, ponieważ rychło wchłania je organizm, ale duchowe ich oddziaływanie może i powinno być wieczne. Modlitwa nad ludem zawiera piękną myśl: powinniśmy być przeniknięci wstrętem do grzechu, na który i Bóg patrzy z odrazą. Co się nie podoba ojcu, to i dziecko powinno całkowicie odrzucać. Lecz i tego zbyt mało: dobre dziecko winno ze szczerą radością przyjmować nakazy i Przykazania Ojca swego. Taką modlitwę zanosi za mnie do Boga Kościół Święty.

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; 1949r.

I. ŚW. BENEDYKTA, OPATA.

Na zgliszczach cesarstwa rzymskiego, zalanego przez hordy barbarzyńców, ukazuje się Św. Benedykt, głowa Zakonów zachodnich. Wielu młodzieńców z najznakomitszych rodów rzymskich wstępuje do jego Zakonu, tak że wkrótce mógł założyć dwanaście klasztorów w górach Subiaco. Następnie wzniósł sławny dom macierzysty na Monte Cassino. Tu pisze swoją Świętą Regułę i czterdzieści dni po śmierci Świętej Scholastyki oddaje Bogu duszę, uświęconą sześćdziesięciu trzema latami surowej pokuty i wierności Prawu Bożemu, które nosił w sercu (Intr.). Umarł w r. 547 stojąc u stopni ołtarza, podtrzymywany przez uczniów po Komunii Świętej, przez którą wziął udział w Ofierze Kalwarii. Msza Os justi była dawniej Mszą własną Św. Benedykta i z biegiem czasu dopiero stała się Mszą wszystkich ŚŚ. Opatów.

Duch Reguły Św. Benedykta, z której czerpały niezliczone pokolenia dusz tak zakonnych jak świeckich, głosił głównie dwa hasła. Jednym jest „Pokój”, który jest owocem i Darem Ducha Świętego, a drugim są słowa Św. Piotra: „Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony”. We Mszy Świętej możemy najdoskonalej zrealizować te hasła, gdyż tu otrzymujemy Pokój Chrystusa, a Ofiara Przenajświętsza odda Majestatowi Ojca najpiękniejszy hołd naszego uwielbienia.

II. CZWARTEK TYGODNIA MĘKI PAŃSKIEJ

Kościół myśli z radością o nocy, w której przez wodę Chrztu narodzą mu się nowi wyznawcy. Nawołuje pokutników do skruchy i ufności, ukazując im przykład Magdaleny grzesznicy (tradycja kościelna sięgająca już Tertuliana identyfikuje pokutnicę z dzisiejszej Ewangelii z Marią z Magdali), która, upadłszy do nóg Jezusa, oblewa Je łzami żalu w obecności Szymona faryzeusza, który przedstawia Izraela, pozostającego niewzruszonym. Słowa pociechy zwrócone przez Jezusa do niej, są zachętą dla nas. Wiara nas zbawi. To łatwo pocieszy nas w nędzy naszej (Komunia). – Opłakujmy nasze grzechy i pokutujmy za nie wraz z Magdaleną.

 

 

 

† † †

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 21-go marca oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskich Martyrologium:

 

Na Monte-Cassino uroczystość Św. Benedykta, Opata, który klasztorne życie cnotliwe, zanikające podówczas w krajach południowych, na nowo wskrzesił i rozszerzył; jego życie, bogate w cnoty i cuda, opisał Św. Grzegorz, Papież.

W Aleksandrii pamiątka Świętych Męczenników, którzy za panowania cesarza Konstancjusza i starosty Philagriusza zostali w swych kościołach przez arian i pogan napadnięci i wymordowani.

Tegoż dnia Świętych Filemona i Domina, Męczenników.

W Katanii Św. Birrilla, Biskupa, który wyświęcony przez samego Św. Piotra, Apostoła, nawrócił wielką liczbę pogan do Wiary Chrześcijańskiej, a będąc już podeszłym w latach, spokojnie zasnął w Panu.

W Aleksandrii Św. Serapiona, Pustelnika i Biskupa z Tmuis, który przez rozszalałych arian wysłany na wygnanie, zasłynął cnotami wysokimi i do lepszego przeszedł żywota.

W okolicy Lyonu Św. Lupicyna, Opata, którego życie odznaczone cnotami i cudami.

 

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024