Kalendarz liturgiczny

24 Listopada.

Św. Jana od Krzyża, Wyznawcy i Doktora Kościoła; Św. Chryzogona, Męczennika

Ryt zdwojony. Szaty białe.

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 3.

 

Łaski mistyczne

1. Św. Jan od Krzyża. 

Dzień śmierci 14 grudnia 1591. Kanonizacja w r. 1726; święto ustanowione w r. 1738.

— Grób w Segowii (Hiszpania).

— Życie. 

Urodzony w r. 1542 w Fontiveros koło Avila, był za młodu pielęgniarzem; w r. 1563 wstąpił do Zakonu Karmelitów, gdzie z posłuszeństwa przyjął święcenia kapłańskie. Wspomagał Św. Teresę w pracach nad reformą Zakonu Karmelitańskiego, co go naraziło na wiele przykrości i bolesnych doświadczeń. Słusznie więc nazywano go ojcem i drugim obok Św. Teresy założycielem Zakonu Karmelitów Bosych. Jest jednym z największych mistrzów życia mistycznego. Najważniejsze jego pisma z dziedziny mistyki: Wstępowanie na górę Karmel, Ciemna noc duszy, Pieśń duszy i jej Oblubieńca, Żywy płomień miłości, Ciernie ducha. Ze względu na te klasyczne dzieła Papież Pius XI zaliczył go w r. 1926 w poczet Doktorów Kościoła, jako „Doktora świętości i pobożności”. Pod koniec życia Święty nawiedzony został ciężkim cierpieniem fizycznym. Na nodze utworzyło mu się pięć bardzo bolesnych, ropiejących ran. Gdy go Pan Jezus pewnego razu spytał, jakiej nagrody pragnie za tyle pracy, Św. Jan odpowiedział: „Panie, cierpieć i być wzgardzonym dla imienia Twego”. Toteż chorobę znosił z niezmierną cierpliwością, uważając ją za zaspokojenie swej tęsknoty za cierpieniem dla Chrystusa. Traktowany w sposób niegodziwy, co znosił z heroiczną cierpliwością, zasnął w objęciach Ukrzyżowanego, Którego zawsze miał w sercu i na ustach. Ostatnie jego słowa były: „W Ręce Twoje, Panie, polecam ducha mego”. Skonał w dniu, na który dawniej już przepowiedział swą śmierć, 14 grudnia 1591 r., przeżywszy lat 49.

Msza (In medio) wspólna na uroczystość Doktorów Kościoła.

2. Jak zwykle w uroczystość Świętego Doktora Kościoła przytaczamy wyjątek z jego dzieł.

Noc zmysłów. „Aby dojść do doskonałości, dusza musi zazwyczaj przejść przez dwie różne noce, zwane przez mistrzów życia duchownego oczyszczeniami. Nazwałem je nocami, ponieważ w jednej i drugiej dusza brodzi w ciemnościach. Pierwsze oczyszczenie jest nocą zmysłowej, drugie zaś duchowej części duszy.

W samych początkach nawrócenia, gdy dusza stanowczo zwraca się ku Służbie Bogu, Pan pielęgnuje ją zazwyczaj i pieści jak kochająca matka swoje dzieciątko. Ogrzewa je ona przy swej matczynej piersi, karmi słodkim mlekiem i delikatnymi, smacznie przyrządzonymi potrawami, bierze je na ręce i otacza najtkliwszą opieką. W miarę jednak jak dziecko podrasta, matka zaprzestaje stopniowo tych czułości i raczej ukrywa przed nim swoje uczucia: nie piastuje go już na rękach, lecz uczy je stać o własnych siłach, aby się wyzbyło cech niemowlęcia, a zwróciło ku rzeczom poważniejszym i bardziej istotnym.

Podobnie postępuje Łaska Boża, owa czuła miłująca matka, po odrodzeniu duszy do nowego życia i gorliwości w Służbie Bożej. Początkowo pozwala jej z łatwością znajdować we wszystkich rzeczach duchowych jakby słodkie i smaczne mleko oraz doznawać wielkiej radości we wszystkich ćwiczeniach duchownych. Dusza z rozkoszą poświęca na modlitwę długie godziny, a nierzadko nawet noce całe. Ćwiczenia pokutne są dla niej radością, posty przyjemnością, przyjmowanie Sakramentów Świętych i rozmowy duchowe pociechą. A jednak nieraz objawia się w tym wszystkim wiele ułomności i niedoskonałości. Do tych bowiem ćwiczeń i zajęć duchowych skłania duszę pociecha i rozkosz, które z nich czerpie. Dopóki zaś dusza nie jest jeszcze zahartowana w ciężkiej walce ani utwierdzona w cnocie, duchowne jej ćwiczenia wykazują przeważnie wiele błędów i niedoskonałości.

W każdym jednak razie dusza przez pewien czas ćwiczy się w ten sposób w cnocie; jeśli zaś pozostaje wierna w rozmyślaniu i w modlitwie, to radość i słodycz, jakie w nich odczuwa, uwalniają ją od przywiązania i miłości do rzeczy tego świata; ostatecznie więc przecież uzyskuje pewną moc w Bogu, dzięki której poskramia pożądanie rzeczy stworzonych i uczy się znosić dla Boga różne przykrości i oschłości duchowe.

W tym to czasie Bóg zaczyna przyćmiewać przed duszą całe to światło. Zamyka niejako drzwi przed nią i zasypuje źródło słodkiej wody duchowej, z którego dotąd piła do woli. Teraz dusza w żaden sposób nie może rozmyślać tak, jak to czyniła poprzednio; wewnętrzne bowiem zmysły pogrążone są w nocy i w takiej oschłości, że sprawy duchowe i ćwiczenia pobożne, które jej dawniej przysparzały samej tylko radości i rozkoszy, wydają się suche i pozbawione treści, a nawet wywołują niechęć i odrazę.

Istnieją pewne oznaki, po których można poznać, czy oschłość duchowa rzeczywiście pozostaje w związku z omówionym poprzednio oczyszczeniem, czy też spowodowana jest pewnymi przewinieniami ze strony duszy. Pierwsza oznaka objawia się w tym, że dusza doznaje równie mało przyjemności w rzeczach stworzonych, jak w Bożych. Po wtóre, że myśli zazwyczaj o Bogu z pewnym lękiem i troską, obawiając się, że nie tylko Mu nie służy, lecz przeciwnie, cofa się na obranej drodze; uczucie to spowodowane jest właśnie faktem, że dusza nie znajduje teraz żadnej radości w rzeczach Bożych. Trzecią wreszcie oznaką jest, że dusza niezdolna jest do kontemplacji i rozważania oraz że pomimo wszelkich wysiłków nie może żadną miarą pobudzić wyobraźni, aby się nią posłużyć przy rozmyślaniu.

Noc ta, czyli oczyszczenie pożądań, jest rzeczą wielce pożyteczną, chociaż się duszy wydaje, że traci przez nią wielkie dobra i korzyści. Pierwszym wynikającym stąd pożytkiem jest poznanie samego siebie i własnej nędzy; następnym znaczne wzmożenie należnej Najwyższemu czci i skromności w obcowaniu z Bogiem. W oschłości wreszcie i pustce tej nocy dusza nabywa więcej wewnętrznej pokory, staje się uległa i posłuszna. Widząc bowiem własną swą nędzę człowiek nie tylko chętnie przyjmuje pouczenia innych, lecz nawet pragnie, aby nim każdy kierował i mówił mu, co ma czynić. Jest zaś znacznie więcej jeszcze korzyści, których ta noc zmysłów duszy przysparza” (Wyjątek z Ciemnej nocy duszy św. Jana od Krzyża).

3. Św. Chryzogon, Męczennik.

Św. Chryzogon pochodził prawdopodobnie z Akwilei; kult jego rozpowszechniony był w Rzymie już w IV wieku. Według niesprawdzonych historycznie wiadomości Dioklecjan kazał go wtrącić do więzienia, gdzie go wspomagała Św. Anastazja (zob. 25 grudnia). Ponieważ z powodu swej Wiary w Chrystusa ta święta niewiasta narażona była na wielkie przykrości ze strony swego męża Publiusza, prosiła Św. Chryzogona o wstawiennictwo u Boga; wielką pociechą były dla niej otrzymywane od Św. Chryzogona listy. Po upływie dwóch lat cesarz kazał stracić wszystkich więzionych razem z Chryzogonem Chrześcijan, jego zaś samego polecił stawić przed sobą w Akwilei, gdzie wówczas przebywał. Gdy więc przyprowadzono Chryzogona przed cesarza, ten tak do niego przemówił: „Wezwałem cię do siebie, Chryzogonie, żeby cię obsypać zaszczytami, jeśli się zgodzisz oddać cześć bogom”. Święty jednak odparł: „Wielbię jedynie w duchu i modlitwie Boga prawdziwego; bożków zaś, które nie mają duszy ani życia, a są tylko obrazami złych duchów, nienawidzę i przeklinam”. Odpowiedź ta tak rozgniewała cesarza, że kazał niezwłocznie ściąć Świętego (24 listopada, w Grado pod Akwileją). Zwłoki jego wrzucono do morza, fale jednak wyniosły je na brzeg, a pewien kapłan imieniem Zoilus pochował je w swym własnym domu (około 304 r.). Kościół Rzymski otoczył Św. Chryzogona wielką czcią i zamieścił jego imię w Kanonie Mszy. Jest też w Rzymie kościół stacyjny pod jego wezwaniem.

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; Mszał Rzymski 1949r.

I. Św. Jana od Krzyża, Wyznawcy i Doktora

Po Św. Teresie, reformatorce Karmelu, Kościół czci w dniu dzisiejszym Jana od Krzyża, który ją wspierał potężnie w tym wielkim dziele. Przez niego bowiem wprowadziła pierwotną obserwancję do Karmelitów, tak jak to uczyniła u Karmelitanek. Wedle sądu Stolicy Świętej dorównywał Św. Teresie w tłumaczeniu tajemnych działań Łaski.

Jan od Krzyża urodził się w 1542 r. w Starej Kastylii. Wstąpił do Zakonu Karmelitów, którego stał się gorliwym reformatorem. Ukochał nade wszystko Krzyż Chrystusa. Głosił drogę ogołocenia ze wszystkiego, aby móc osiągnąć pełnię Boga. Pisma jego są uważane za arcydzieła literatury mistycznej. Jego rady i wskazówki są bezcenne dla kierowników dusz. Prosił Boga, aby żadnego dnia nie brakowało mu cierpienia i aby mógł umrzeć opuszczony i nieznany. Był wysłuchany. Całe życie prawie cierpiał prześladowania, nawet od swych najbliższych współbraci. Umarł prawie samotny w 1591 r. w Ubeda wymawiając słowa: „Chwała Ojcu”.

Pius XI ogłosił go Doktorem Mistycznym Kościoła w 1926 r.

II. Św. Chryzogona Męczennika.

Martyrologium Rzymskie głosi dziś narodzenie dla Nieba Św. Chryzogona Męczennika, który długo był więziony dla Wiary Chrystusowej; następnie ścięto go, a zwłoki jego utopiono i tak dokonał chwalebnego męczeństwa.

 

 

 

† † †

 

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 24-go listopada oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskim Martyrologium:

 

Uroczystość Św. Jana od Krzyża, Wyznawcy, którego dzień zgonu przypada na 14 grudnia.

Tegoż dnia męczeństwo Św. Chryzogona, co po długim więzieniu, zniesionym z największą cierpliwością dla Wiary Świętej, przywiedziony został na rozkaz Dioklecjana do Akwilei, tamże ścięty i potem do morza wrzucony, czym zakończył żywot jako Męczennik.

W Rzymie pamiątka Św. Krescencjana, Męczennika, wspomnianego w męczeństwie Św. Marcella, Papieża.

W Amelii w Umbrii męczeństwo Św. Firminy, Dziewicy, po wielu innych męczarniach powieszonej w prześladowaniu dioklecjańskim i palonej pochodniami, aż wreszcie ducha wyzionęła.

Pod Koryntem śmierć męczeńska Św. Aleksandra, co za Juliana Apostaty i starosty Sallustiusza wyznawał Wiarę swą aż do ostatniego tchnienia.

W Kordowie pamiątka Świętych Flory i Marii, Dziewic i Męczenniczek, które po długim więzieniu zabite zostały mieczem w maurytańskim prześladowaniu Chrześcijan.

W Perugii uroczystość Św. Felicyssyma, Męczennika.

W Mediolanie uroczystość Św. Protazego, Biskupa, co na Soborze w Sardyce bronił przed cesarzem Konstansem niewinności Św. Atanazego i później po zniesieniu dla Wiary i Kościoła wielu utrapień, zasnął pobożnie w Panu.

W klasztorze w Blaye pamiątka Św. Romana, Kapłana, którego świętość poświadcza sława cudów jego.

W Auwernii uroczystość Św. Porcjana, Opata, słynącego za króla Teodoryka z cudów swoich.

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023