Kalendarz liturgiczny

26 Stycznia.

Św. Polikarpa, Biskupa i Męczennika

Ryt zdwojony. Szaty czerwone.

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 1

 

 

Głos z Nieba: Odwagi, Polikarpie, walcz mężnie

1. Św. Polikarp.

Dzień śmierci 23 lutego 155 roku.

— Grób w kościele jego grobu na górze Mustafy w Azji Mniejszej.

— Życie. Do tych niewielu znanych nam z czasów apostolskich ludzi, których imię do nas doszło, należy Św. Polikarp, biskup smyrneński, jedna z najczcigodniejszych postaci męczeńskich starożytności chrześcijańskiej. Opis jego życia i śmierci został nam przekazany w prawdziwych aktach męczeńskich najdawniejszych — jakie się zachowały — i w pismach współczesnych pisarzy. Z głębokim wzruszeniem czytamy u Ireneusza, ucznia naszego Świętego: „Wspomnienie tego czasu, gdy jeszcze byłem chłopcem i u Polikarpa w Azji Mniejszej przebywałem, żyje w mojej pamięci daleko mocniej niźli teraźniejszość. Jeszcze dziś mógłbym pokazać to miejsce, gdzie siedział i nauczał, opisać jego wchodzenie i wychodzenie, całe jego zachowanie się, opisać sposób nauczania ludu. Wydaje mi się, jak bym go słyszał opowiadającego o swym obcowaniu ze Św. Janem Apostołem i innymi, którzy Pana widzieli, oraz gdy powtarzał ich słowa i to, co słyszał od nich o Panu i o cudach Jego…”.

Poznaj dalszą część rozważania:

Martyrologium z głęboką czcią oznajmia w dniu jego śmierci  (23 lutego): „W Smyrnie narodziny Św. Polikarpa. Był on uczniem Św. Jana Apostoła, przez niego został wyświęcony na biskupa tegoż miasta i stał się głową Azji Mniejszej. Później za Marka Antonina i Lucjusza Aureliusza Kommodusa postawiono go przed sądem prokonsularnym, a ponieważ całe pospólstwo w teatrze wypowiedziało się przeciw niemu, skazano go na spalenie na stosie. Kiedy jednak płomień się go nie imał, przebito go mieczem. W taki sposób otrzymał palmę męczeństwa. Wespół z nim zginęło śmiercią męczeńską w tymże mieście Smyrnie jeszcze dwunastu towarzyszów, którzy przybyli z Filadelfii”.

2. Msza (Sacerdotes Dei). Msza, wspólna na uroczystość Biskupa i Męczennika, niejednokrotnie nawiązuje do życia Świętego: Czcigodny starzec-biskup w osobie celebrującego kapłana staje przed nami (Introit i śpiew Alleluja). W Epistole przemawia do nas apostolski nauczyciel naszego Świętego, Jan Ewangelista, o miłości. „Przez to poznaliśmy miłość Boga, że oddał za nas życie swoje; i my winniśmy życie oddać za braci”. To właśnie uczynił Św. Polikarp; we Mszy Świętej odnawia się w tak piękny sposób podwójna śmierć: Chrystusa i Świętego Męczennika! W Świętym urzeczywistniła się również ewangelia: głosił on wiarę w Chrystusa Pana, „wyznawał Pana przed ludźmi”, a obecnie „wyznaje go Pan przed Ojcem Niebieskim”. — W Komunii Świętej otrzymujemy promyczek tej światłości, której w pełni zażywa w Chwale Św. Polikarp.

3. Wyjątki z akt męczeńskich.

Kto z czytelników posiada akta męczeńskie, niech je corocznie czyta; dzisiaj odnajdzie w nich ducha starożytnego Kościoła. Oto kilka wyjątków: W pewien piątek wyruszyli prześladowcy, prowadzeni przez młodego niewolnika, wraz z oddziałem jazdy, uzbrojonym, jak gdyby wyruszał na poszukiwanie złoczyńców; wieczorem wtargnęli do pokoiku na piętrze, w którym spoczywał Polikarp. Mógł on był schronić się gdzie indziej, ale nie chciał uciekać, mówiąc: „Niech się dzieje Wola Boża”. Gdy usłyszał prześladowców u drzwi, zeszedł na dół i wdał się z nimi w rozmowę. Zdumiewali się jego wiekiem i spokojem a także i tym, że takie nadzwyczajne czyniono przygotowania, by starca pochwycić. Rozkazał on dać im jeść i pić, ile tylko będą chcieli; dla siebie zaś uprosił jeszcze jedną godzinę spokoju, by ją na modlitwie spędzić. Otrzymawszy pozwolenie, oddalił się i modlił, pełen miłości Bożej, przez dwie godziny bez przerwy, Obecni, wstrząśnięci aż do głębi tym widokiem, poczęli żałować że na tak bogobojnego starca rękę podnieśli.

Gdy Polikarp wszedł na arenę, usłyszał głos z Nieba: „Bądź mocny, Polikarpie, bądź pełen męstwa!” Wołającego nikt nie widział, wołanie zaś usłyszeli ci spośród naszych, którzy byli tam obecni. Gdy prowadzono go do prokonsula, powstał wielki rozgwar wśród ludu, który dowiedział się o jego uwięzieniu. Prokonsul zapytał, czy jest Polikarpem, gdy zaś twierdząco odpowiedział, począł go namawiać, by wyrzekł się (Chrystusa). „Miej wzgląd na swoje lata”, i wiele podobnych mówił rzeczy — jak to oni często mają w zwyczaju: „Przysięgnij na szczęście rzeczy Cesarza, zmień swoje usposobienie i zawołaj: Precz z bezbożnymi!” Polikarp jednak surowym okiem spojrzał na tłum bezbożnych pogan zgromadzonych na arenie, potrząsnął ku niemu pięścią, jęknął i wzrok kierując w niebo, zawołał: „Precz z bezbożnymi!” Gdy prokonsul wciąż nalegał: „Przysięgnij, a uwolnię cię — przeklnij Chrystusa” — odpowiedział mu Polikarp: „Od osiemdziesięciu sześciu lat Mu służę i nie uczynił mi nic złego; dlaczegoż miałbym bluźnić Królowi i Zbawcy mojemu?”

Podał do tylu ręce i pozwolił się związać jak baranek przeznaczony na ofiarę, miłą Bogu ofiarę całopalenia. Z oczyma zwróconymi w Niebo mówił: „Panie, Boże Wszechmogący, Ojcze Twego umiłowanego i błogosławionego Syna Jezusa Chrystusa, przez którego poznaliśmy Ciebie, Boże Aniołów i Mocy, Boże wszystkiego stworzenia i całego rodzaju sprawiedliwych, którzy przed Obliczem Twoim żyją! Wysławiam Cię, że tego dnia i tej godziny raczyłeś przyjąć mnie jako cząstkę wśród Męczenników. Obym wśród nich mógł być przyjęty dzisiaj przed Obliczem Twoim jako przyjemna ofiara, na którą Ty Sam, nieomylny i prawdomówny Boże, przygotowałeś mnie, zapowiedziałeś, a (teraz) wypełniasz. Dlatego dzięki Ci składam, wysławiam i uwielbiam Ciebie za wszystko przez wiecznego Arcykapłana Niebieskiego, Jezusa Chrystusa, umiłowanego Syna Twego, przez którego Tobie wraz z Nim i Duchem Świętym niech będzie cześć i chwała teraz i na wieki wieków. Amen”. Gdy wyrzekł słowo „Amen” i modlitwę swą zakończył, słudzy rozpalili ogień. Potężny płomień buchnął w górę, a my, którym dane było to widzieć, ujrzeliśmy cud: Z ognia bowiem utworzyła się jakby kopuła, płótno żaglowe wiatrem wzdęte, i otoczyła postać Męczennika. Ciało jego znajdowało się wewnątrz, jak chleb w czasie wypieku lub złoto i srebro w piecu, gdy jest oczyszczane. Kiedy wreszcie bezbożnicy spostrzegli, że płomień nie jest w stanie zniszczyć jego ciała, polecili oprawcy, by poszedł i wbił mu sztylet w piersi. Gdy to oprawca uczynił, wytrysnęła wielka ilość krwi, która zalała ogień ku wielkiemu zdumieniu tłumów, że taka ogromna zachodzi różnica między niewiernymi i wybranymi.

II. CZYTANIE PISMA ŚWIĘTEGO w tygodniu po 3 niedzieli po Objawieniu

Piątek (Ef 4, 1-15).

Św. Paweł udziela upomnień dotyczących życia chrześcijańskiego:

„Proszę was wtedy, ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, do którego wezwani jesteście, z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością znosząc jedni drugich w miłości, starając się zachować jedność ducha, złączeni węzłem pokoju. Jedno ciało i jeden duch, jako wezwani jesteście do jednej nadziei wezwania waszego. Jeden Pan, jedna wiara, jeden Chrzest. Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który panuje nad wszystkimi, działa przez wszystkich i jest we wszystkich nas… Tak, abyśmy już nie byli chwiejącymi się dziećmi… ale byśmy czyniąc prawdę w miłości, wzrastali we wszystko w tym, który jest głową, tj. w Chrystusie”.

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; 1949r.

Św. Polikarp, uczeń Św. Jana, od niego otrzymał pełność kapłaństwa (Intr.) i został zamianowany biskupem Smyrny. Pisząc do Filipensów cytuje pierwszy list swego mistrza, dla uczczenia tego, który był wiernym uczniem Apostoła miłości, którego wyjątek dziś Liturgia podaje. Idąc w ślady swego Mistrza, bronił on usilnie Synostwa Bożego Chrystusa przeciw ówczesnym heretykom twierdzącym, że Wcielenie Słowa było tylko pozorne. Słusznie więc obchodzimy pamięć tego znakomitego Ojca Kościoła w okresie Bożego Narodzenia, gdy Liturgia nas wtajemnicza w Misterium Wcielenia. Za cesarza Komodusa padł ofiarą prześladowania i oddał świadectwo Chrystusowi, ponosząc męczeństwo w 156 r.; żył lat.

 

 

 

† † †

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 26-go stycznia oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskich Martyrologium:

 

W Smyrnie dzień śmierci Św. Polikarpa; był on uczniem Św. Jana, Apostoła i przez niego wyświęcony na Biskupa rzeczonego miasta; jako taki był zwierzchnikiem całej prowincji kościelnej Małej Azji. Za czasów Marka Antoniusza i Lucjusza Aureliusza Kommodusa, był na rozkaz prokonsula wrzucony do ognia, gdy w amfiteatrze cały naród żądał jego śmierci. Ponieważ jednak płomienie mu nie zaszkodziły, więc go ścięto mieczem. Razem z nim 12 mieszkańców Filadelfii poniosło w tym samym mieście tę samą śmierć męczeńską.

W Bonie w Afryce pamiątka Św. Teogenesa, Biskupa i jego 36 towarzyszy, którzy wzgardziwszy życiem doczesnym, za czasów cesarza Waleriana dosięgli korony żywota wiecznego.

W Betlejem w Palestynie zgon Św. Pauli, Wdowy a matki poświęconej Panu Bogu dziewicy, Eustachii. Pochodząc z szlachetnego rodu senatorskiego, wyrzekła się świata, a rozdzieliwszy swe dobra między ubogich, usunęła się do żłóbka Chrystusa Pana do Betlejem, gdzie zdobna wielu cnotami, po długotrwałej ciernistej drodze żywota podążyła do wiecznej wspaniałości; jej cudowne życie cnotliwe opisał Św. Hieronim.

W okolicy Paryża uroczystość Św. Batyldy, królowej, odznaczającej się swym świętobliwym życiem i cudotwórczością.

 

 

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024