Kalendarz liturgiczny

6 Stycznia.

ŚWIĘTO OBJAWIENIA PAŃSKIEGO, TJ. TRZECH KRÓLI; Pierwsza sobota miesiąca 

STACJA U ŚW. PIOTRA

Ryt zdwojony 1-ej klasy z oktawą uprzywilejowaną. Szaty białe.

 

 

Odpust 30 lat i 30 kwadragen.

 

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 1

 

 

Oto idzie Władca, Pan; a w Ręce Jego Królestwo i Moc i Panowanie 

W tych słowach oznajmia nam Kościół, że święto nasze jest całkowitym urzeczywistnieniem Adwentu; dzień dzisiejszy jest szczytowym punktem okresu Bożego Narodzenia.

„Weselcie się w Panu, najmilsi, mówię powtórnie: weselcie się; albowiem wkrótce po święcie Bożego Narodzenia zajaśniała nam uroczystość Jego Objawienia; tego, którego w owym dniu Dziewica zrodziła, w dniu dzisiejszym poznał świat” (Jutrznia, Św. Leon I).

Poznaj dalszą część rozważania:

1. I Nieszpory święta. W godzinach wieczornych dnia poprzedniego odprawiamy pierwsze nieszpory święta; jest to uroczysta zapowiedź. Antyfony zapowiadają przewodnią myśl święta: „Przed jutrzenką i przed wiekami zrodzony, Pan, Zbawiciel nasz dzisiaj ukazał się światu”. Znaczenie święta wyrażone jest krótko: w człowieku Jezusie z Nazaretu przedwieczny Bóg ukazał się światu. Następnie zwraca się Liturgia do miasta Jeruzalem: „Przyszła światłość twoja, Jeruzalem, a Chwała Pańska wzeszła nad tobą, i będą chodziły narody w Światłości Twojej, alleluja”. To, do czego Kościół przygotowywał nas przez cały Adwent, spełniło się teraz: Jeruzalem przyjęło światło, Oblubieńca swego. Od tego ponadczasowego obrazu przechodzimy do obrazu historycznego: „Otworzywszy skarby swe ofiarowali Mędrcy Panu złoto, kadzidło i mirrę, alleluja”. Przenosimy się teraz do drugiego obrazu świątecznego, do chrztu Pana Jezusa w Jordanie, i zapraszamy wszystkie wody: „Morza i rzeki, błogosławcie Panu, źródła, śpiewajcie pieśń Panu, alleluja”. Taki jest sposób oddziaływania liturgii, tak zlewają się z sobą przedstawione przez nią obrazy. Piąta antyfona nawraca znów do Tajemnicy Mędrców: „Gwiazda ta niby płomień jaśnieje i wskazuje na Króla królów, Boga; Mędrcy ją ujrzeli i Królowi wielkiemu złożyli swe dary”. Wyłożony jest tu symbol gwiazdy: jest ona wielką Łaską powołania, którą otrzymali Mędrcy. Kapitulum zwraca się do Jeruzalem, które przeżywa dziś wielkie nawiedzenie i wypełnienie się Adwentu. W hymnie mamy już uporządkowane trzy obrazy świąteczne:

1) Widzimy pielgrzymujących do Boskiego Dzieciątka Mędrców, podczas gdy Herod drży na swoim tronie: Ten, który niebieskie daje królestwa, nie odbiera doczesnych.

2) Widzimy Baranka Bożego, jak zstępuje do wód Jordanu, by grzechy nasze obmyć.

3) Widzimy, jak w Kanie woda staje się winem.

A przy Magnificat mówimy z Mędrcami: „Ten ci jest znak wielkiego Króla: idźmy i szukajmy go, i ofiarujmy mu dary: złoto, kadzidło i mirrę, alleluja”. Antyfona ta jest wyjątkowo pięknie dobrana; stanowi ona jakby ostatnie przygotowanie do samego święta: pójdźmy i my z Mędrcami do Chrystusa.

2. Myśli świąteczne. Liturgia wznosi się teraz na drugi punkt szczytowy okresu Bożego Narodzenia. Boże Narodzenie jest świętem rodzinnym chrześcijaństwa, Objawienie Pańskie natomiast świętem całego świata zjednoczonego w Kościele Katolickim. Przewodnią myślą tego dnia jest nie tyle historyczne wydarzenie z czasów dzieciństwa Jezusowego, ile raczej objawienie się Syna Bożego wobec świata. Te myśl świąteczną objaśniają trzy obrazy z życia Zbawiciela: hold Mędrców, chrzest Chrystusa i pierwszy Cud na godach w Kanie. Podczas gdy wschodni Chrześcijanie na pierwszym planie stawiają drugi obraz, chrzest Pana Jezusa (nazywają to święto świętem Jordanu), Kościół zachodni wysunął na czoło pierwszy obraz, hołd Mędrców, i samo święto chętnie nazywa świętem Trzech Króli. Dla głębszego zrozumienia święta trzeba uwzględnić dwa wyobrażenia ludzi Wschodu: gdy na Wschodzie monarcha odwiedzał jakieś miasto, bywał przyjmowany bardzo uroczyście; wjeżdżając w przepychu królewskim, wydawał uczty i biesiady dla mieszczan, nadawał przywileje; takie uroczyste odwiedziny zwano theophania, epiphania „ukazanie się Boga”, jakby to Bóg zjawiał się na ziemi. Owo Objawienie się Boże sprawdziło się w Chrystusie: Bóg-Król „ukazał się” w mieście swoim, w Kościele, i blask swój roztoczył; mieszkańcy przyjęli Go radośnie, On zaś przygotowuje dla nich ucztę – Eucharystię. Drugie wyobrażenie wiąże się ze wschodnimi obyczajami weselnymi; uczty weselne były bardzo uroczyste i trwały kilka dni; stąd jedynym obrazem szczęśliwości wiecznej, przemawiającym do człowieka Wschodu, jest uczta weselna. Obraz godów małżeńskich jest prawdziwie biblijny i liturgiczny: Chrystus przychodzi na świat jako Oblubieniec, Odkupienie zaś to zaślubiny Chrystusa z Kościołem. Eucharystia jest ucztą weselną. Dwa te pojęcia wiążą się z sobą w Epifanii: Chrystus, Król i Bóg, uroczyście przybywa do miasta swego i obchodzi zaślubiny ze swą oblubienicą, Kościołem; my, dzieci Boże, jesteśmy zaproszeni na ucztę weselną.

Obraz ten pięknie przedstawia antyfona do Benedictus w Laudesach; w niej łączą się bardzo pięknie wyżej wymienione Tajemnice. Antyfona jest metryczna; pochodzi z hymnu i jest wolną przeróbką wzoru greckiego…

„Dziś z niebieskim Oblubieńcem

złączył się Kościół,

albowiem w Jordanie obmył

Chrystus jego grzechy.

Mędrcy spieszą z darami

na gody królewskie.

A goście weselni cieszą się

z wody, zmienionej w wino,

alleluja”.

W tym ślicznym obrazie godów weselnych naszkicowane jest całe sakramentalne życie Kościoła: Chrzest, Ofiarowanie, Komunia Święta. Przez chrzest uczynił Sobie Chrystus każdą duszę oblubienicą bez zmazy tak obchodzi zaślubiny swoje z Kościołem w Ofierze Eucharystycznej. Dary duchowe, których symbolem są przynoszone przez nas w czasie ofiarowania dary ofiarne, są prawdziwie królewskimi darami, ślubnymi upominkami; w Komunii Świętej otrzymujemy je z powrotem i cieszymy się przemienionym Boskim winem.

Tak więc dwa główne święta okresu zimowego ukazują nam dzieło zbawienia w dwóch potęgujących się obrazach: narodzenia i zaślubin… Boże Narodzenie to Przyjście Chrystusa na świat i nasze odrodzenie w Nim; Epifania to zaślubiny Chrystusa z Kościołem i duszą. Również motyw światła jest mocno podkreślony w drugim święcie (dlatego Liturgia tak dużo uwagi poświęca gwieździe Mędrców; zwróćmy uwagę na piękną lekcję mszalną: „Wstań, oświeć się, Jeruzalém”).

Chociaż w samą uroczystość obchodzimy te trzy Tajemnice od razu (w brewiarzu) Liturgia w szczegółowym ich rozważaniu trzyma się kolejności historycznej: W samo święto obchodzi pokłon Mędrców, w oktawie Chrzest Pana Jezusa w Jordanie, w drugą niedzielę po Objawieniu Pańskim gody w Kanie; w niedzielę w czasie oktawy wplata ona tekst o dwunastoletnim Panu Jezusie, jako pomost łączący wiek dziecięcy Chrystusa z. Jego wystąpieniem publicznym. Z niektórych tekstów Jutrzni widzimy, że chrzest w Jordanie jest najstarszą myślą przewodnią święta (zob. pierwsze responsoria i psalmy).

3. Modlitwa brewiarza. W dniu tak uroczystym nawet człowiek świecki powinien by wziąć udział w modlitwach Brewiarza. Właśnie w uroczystość Objawienia Pańskiego modlitwa Brewiarza jest uwielbieniem Syna Bożego za przykładem Mędrców. Widać to stąd, że antyfony szczególnie podkreślają słowo „adorare” uwielbiać. Jutrznia świąteczna nie posiada invitatorium; w zamian za to psalm uwielbienia (95/94/) umieszczony jest w samej Jutrzni (z powtarzającą się kilka razy antyfoną, co wskazuje na sposób, w jaki dawniej się nią posługiwano). Powodu takiego odchylenia należy szukać zapewne w dawności pochodzenia tej Jutrzni. Wprowadzenie to pochodzi z czasów, kiedy nie znano jeszcze invitatorium. Obecnie możemy tę Jutrznię tak scharakteryzować: jest ona daleko sięgającym invitatorium, jest uwielbieniem Chrystusa za przykładem Mędrców. Jutrznia więc rozpoczyna się od razu od psalmów. Dwa pierwsze psalmy (28 i 45) przywodzą na myśl Chrzest Jezusa w Jordanie. Czytania pierwszego Nokturnu wzięte są z Proroka Izajasza; w ten sposób nawiązana jest łączność z Adwentem. Są one tak dobrane, że każde nawiązuje do jednej cztrzech tajemnic uroczystości: do Chrztu Jezusa („Wszyscy pragnący, pójdźcie do wód”), do pokłonu Mędrców („Wszyscy z Saby przyjdą…”) oraz do godów w Kanie („Jak oblubieńca…”). Również dwa pierwsze responsoria opiewają Chrzest Jezusa. Psalmy wreszcie mają w pełni charakter uwielbienia. Czytania drugiego i trzeciego nokturnu zawierają dwa znamienne pod względem historycznym kazania wielkich Papieży, Leona I i Grzegorza Wielkiego, którzy wygłosili je w święto Objawienia Pańskiego w bazylice Św. Piotra. Rozważmy pierwsze z nich: „Weselcie się w Panu, najmilsi, mówię powtórnie: weselcie się; albowiem wkrótce po święcie Bożego Narodzenia zajaśniała nam uroczystość Jego Objawienia; Tego, którego w owym dniu Dziewica zrodziła, w dniu dzisiejszym poznał świat. Wcielone bowiem Słowo tak urządziło początek naszego pojednania, by narodzenie Jezusa jawne było wiernym, a zakryte przed prześladowcami. Już wówczas więc Niebiosa opowiadały Chwałę Boga i na wszystką ziemię wyszedł głos prawdy, gdy zastępy anielskie ukazały się pasterzom i zwiastowały im Narodzenie Chrystusa, oraz gdy gwiazda prowadziła Mędrców, by pokłonili się Panu. Od wschodu słońca aż do zachodu zajaśniało wówczas narodzenie prawdziwego Króla, gdyż i królestwa Wschodu uwierzyły przez Mędrców w to zdarzenie, i w cesarstwie rzymskim Boże Narodzenie nie było Tajemnicą. Nawet okrucieństwo Heroda, który rzekomego pretendenta do tronu chciał zabić w zaraniu życia, służyło bezwiednie Zamiarom Bożym. Gdy bowiem obmyślał okrutny mord, gdy prześladował nieznane mu Dziecię, zabijając bez różnicy wszystkie niemowlęta, tym samym rozszerzał wieść o zapowiedzianym przez Niebo Narodzeniu Pana. Nowy znak na Niebie i bezwzględne okrucieństwo zbrodniarza sprawiły, że tym chętniej i więcej o sprawach owych mówiono. Odkupiciel udał się wówczas do Egiptu, aby naród, starym błędom podległy, przez ukrytą Łaskę był powołany do bliskiego zbawienia i już teraz przyjął gościnnie prawdę, chociaż jeszcze zabobonu z serca nie usunął. Najmilsi! Uznajmy wtedy w Mędrcach korzących się przed Chrystusem zwycięstwo Wiary naszej i powołania naszego, i radosnym sercem obchodźmy początek zbawiennej nadziei naszej! Odtąd to zaczęliśmy wstępować do dziedzictwa wiecznego. Odtąd odsłoniły się nam tajemnice Pisma, mówiące o Chrystusie. Prawda, której zaślepieni żydzi nie przyjęli, rozlała światło swoje na wszystkie narody. Czcić przeto mamy ów dzień najświętszy, gdy objawił się Sprawca naszego zbawienia. Tego, Którego Mędrcy czczą jako Dziecię w kołysce, i my uwielbiajmy jako Wszechmocnego w Niebie. A jak Mędrcy tajemnicze dary ze skarbów swych złożyli Panu, tak i my nieśmy Mu z głębi naszych serc wszystko, co godne jest Boga”.

4. Ogłoszenie świąt zmiennych na rok 1959. W kościołach biskupich i w opactwach odczytuje się uroczyście na sumie po Ewangelii wykaz zmiennych świąt roku:

„Macie wiedzieć, bracia najmilsi, że jak radowaliśmy się z Narodzenia Pana naszego Jezusa Chrystusa, tak przez Miłosierdzie Boże radować się będziemy ze Zmartwychwstania Zbawiciela, które wam zapowiadamy:

25 stycznia będzie niedziela siedemdziesiątnicy.

11 lutego Popielec i początek świętego czterdziestodniowego postu.

29 dnia miesiąca marca będziemy radośnie obchodzić świętą Wielkanoc Pana naszego Jezusa Chrystusa.

7 maja będzie Wniebowstąpienie Pana naszego Jezusa Chrystusa.

17 maja święto Zesłania Ducha Świętego.

28 maja uroczystość Bożego Ciała.

29 listopada pierwsza niedziela Adwentu Pana naszego Jezusa Chrystusa, Któremu cześć i chwała na wieki wieków. Amen.” (*)

Pomyślmy, ile w tym znaczenia: u szczytu okresu Bożego Narodzenia ukazuje nam już Kościół szczyty okresu Wielkanocy.

5. Msza (Ecce advenit). Brewiarz był modlitwą, Msza zaś dzisiejszej uroczystości jest pochodem ofiarnym za przewodem Mędrców. W dniu dzisiejszym, który jest świętem pogan, świętem całego świata zjednoczonego w Kościele, kościołem stacyjnym jest bazylika Św. Piotra, gdzie gromadzą się w duchu wszystkie narody. Przy uroczystym wejściu Ojca Świętego w otoczeniu duchowieństwa witamy Boga-Króla zjawiającego się w mieście swoim; dzisiejszy bowiem dzień jest szczytem i zakończeniem całego okresu adwentowego: „Oto idzie Władca, Pan”. Śpiewamy psalm 72/71/ (o Trzech Królach), który rozbrzmiewa w całej Mszy. Piękna kolekta tłumaczy nam tajemnicę mszy na dzień Trzech Króli: jesteśmy podobni do Mędrców; spieszymy za gwiazdą przez pustynię życia, prześladowani przez Heroda (szatana) do Chrystusa, lecz nie do Dzieciątka, ale do powracającego w Chwale Króla; już dzisiaj staje się to rzeczywistością w Ofierze Świętej, która zewnętrznie przypomina to, co przeżyli Mędrcy (Dziecię – Hostia Święta). Lekcja: już w kolekcie dźwięczał motyw światła; w lekcji wzmaga się on potężnie; Prorok ukazuje nam obraz mesjańskiego powszechnego królestwa: Jeruzalem jest oświecone, gdyż Król odbywa swoją „paruzję”, królewskie odwiedziny. Jaśnieje tedy miasto światłem Bożym, podczas gdy ciemności okrywają ziemię. Narody pogańskie spieszą ku Światłu Bożemu, by odtąd w blasku jego chodzić; przychodzą z podarkami, z królewskimi darami, złotem i kadzidłem.

Graduał jak echo lekcji powtarza dwie myśli przewodnie: światło i dary. Śpiew Alleluja zaś wydobywa z ewangelii najważniejsze zdanie, zawierające również owe dwie myśli: światło i dary (oba te śpiewy są jakby pomostem między czytaniami, stanowią klasyczne przejście). Ponadczasowy obraz Proroka znajduje w historii Mędrców (Ewangelia) swoje pierwsze urzeczywistnienie. Ale sam obraz nie wystarcza; już w czasie Ewangelii, gdy przyklękamy na słowa: „i upadłszy pokłonili się jemu”, zaznaczamy, że nie tylko słuchamy opowieści o Mędrcach, ale stawiamy się na równi z nimi. Obraz ten staje się rzeczywistością w świętej Ofierze. W czasie ofiarowania idziemy z Mędrcami, a w naszych osobach Mędrcy, do ołatrza; jesteśmy królami, a dzisiejsze dary nasze są królewskimi darami! Jesteśmy również przedstawicielami świata pogańskiego, który Bogu-Królowi składa hołd. Zwróćmy uwagę, jak pięknie dobrana jest antyfona na ofiarowanie jako pieśń towarzysząca pochodowi ofiarnemu! Sekreta tłumaczy bardzo głęboko znaczenie darów: królewskie dary stają się ofiarą Kościoła, ta zaś jest o wiele droższa niż złoto, kadzidło i mirra, gdyż jest nią sam Chrystus. W antyfonie na Komunię Świętą wreszcie stajemy wraz z Mędrcami u celu naszej podróży; w sercu naszym świeci gwiazda – światłość Jego przyjścia; oddajemy Mu pokłon. Te uwagi wskazują, że prawie każda modlitwa i pieśń we Mszy jest wzorowo na właściwym miejscu, że śpiewy są rzeczywiście śpiewami towarzyszącymi odpowiednim procesjom, i wspaniale je symbolizują, np. Introit – wjazd Króla; ofiarowanie – pochód Mędrców z darami; antyfona na Komunię Świętą – przybycie Mędrców do Betlejem; widzimy, jak obydwa czytania Pisma Świętego wzajemnie sobie odpowiadają: proroctwo i jego spełnienie, jak graduał i śpiew Alleluja wykazują wzajemny stosunek obydwóch czytań, jak wreszcie dwie modlitwy (kolekta i sekreta) tłumaczą nam krótko i zwięźle, a mimo to tak wspaniale, Tajemnicę Świętego Misterium. Mszę na uroczystość Trzech Króli można śmiało nazwać klasycznym wzorem formularza mszalnego. W dzisiejszej Mszy uczymy się cenić dawny pochód z darami ofiarnymi. W ofiarowaniu wstępujemy już w Ofiarę Chrystusową; dar zastępuje naszą osobę, ofiarowujemy więc siebie samych; dziś przeto musimy złożyć wielką ofiarę na cały rok i przynieść królewskie dary, które są równie drogocenne jak złoto, równie święte jak kadzidło i równie oddane jak gorzka mirra.

6. Święto Objawienia a Łaska. Święto Objawienia jest świętem Łaski. Liturgia dowodzi tego przy pomocy obrazu zaślubin. Rozważmy więc tę piękną pieśń o zaślubinach Chrystusa z Kościołem, abyśmy lepiej zrozumieli wielkość Łaski.

a) „Dziś z niebieskim Oblubieńcem złączył się Kościół” – Łaska przedstawiona w obrazie zaślubin. Łaska jest najbardziej wewnętrznym i najserdeczniejszym zjednoczeniem człowieka z Bogiem. Najsilniejszy z ludzkich związków, małżeństwo, może być niedoskonałym obrazem tego zjednoczenia. W małżeństwie dwoje ludzi staje się jednym ciałem, jedną wolą, jednym sercem i jedną duszą. Przez Łaskę Bóg wiąże się z człowiekiem, człowiek zaś staje się uczestnikiem Bożej natury. Obraz zaślubin jest obrazem biblijnym. Już w Starym Testamencie chętnie się nim posługiwano.

W Nowym Testamencie takie zjednoczenie (zaślubiny) zapowiadali czterej wielcy posłannicy Boży: Św. Jan Chrzciciel, Pan Jezus, Św. Jan Ewangelista i Św. Paweł. Św. Jan Chrzciciel jest dumny z tego, że był heroldem Oblubieńca; Jezus czuł się jak oblubieniec, który gościom weselnym pościć zabrania; umiłowany uczeń Pana widział Baranka i Jego oblubienicę Kościół, strojącą się dla Oblubieńca; Św. Paweł wreszcie chlubił się, że poślubił nas jako czystą dziewicę Oblubieńcowi Chrystusowi. Dziś również jest dzień godowy, dziś Kościół obchodzi zaślubiny. W tym weselnym obrazie wyróżnia liturgia trzy sceny.

b) W Jordanie obmył Chrystus jego grzechy”. W starożytności do obrządku zaślubin należała między innymi kąpiel oblubienicy. Chrystus także oczyścił swoją oblubienicę Kościół w Jordanie. Taki właśnie był cel Jego chrztu w Jordanie. Jordan jest w sztuce starochrześcijańskiej symbolem Łaski chrztu. Chrzest oczyszcza każdego człowieka z grzechu, przyodziewa go w szatę godową i przygotowuje do zaślubin Łaski. „I zgotował [Chrystus] Sobie Kościół pełen Chwały, nieskalany i bez zmazy (Ef 5, 27).

c) „Mędrcy spieszą z darami na gody królewskie”. W zaślubinach Łaski Bóg jest tylko dającym, Oblubienica zaś tą, która otrzymuje. Przez Łaskę jednakże człowiek staje się dzieckiem Bożym, jego czyny i postępowanie otrzymują wartość nadprzyrodzoną; może on więc przyjść na gody z darami, z prawdziwym złotem, kadzidłem i mirrą. Złotem jest miłość, wspaniały owoc Łaski. Jak słońce jest źródłem światła i ciepła, tak łaska jest źródłem miłości. Kadzidłem jest modlitwa, uwielbienie Boga. Łaska uczy prawdziwej modlitwy. Zresztą poufnie rozmawiać z Bogiem wolno tylko człowiekowi obdarzonemu Łaską. Tylko oblubienica może z oblubieńcem wieść serdeczną i ożywioną rozmowę. Mirrą jest cierpienie. Wielkość Łaski ukazuje się w pełni dopiero w cierpieniu, tak jak Jezus stał się dopiero na krzyżu krwawym ublubieńcem. Miłość więc, modlitwa i cierpienie – to trzy Dary obdarzonej Łaską oblubienicy.

d) „Goście weselni cieszą się z wody zmienionej w wino”. Eucharystia jest ucztą godową Łaski. Między Łaską a Eucharystia istnieje ścisły związek. Chrystus złożył w ofierze Boże życie, by nas życiem Bożym obdarzyć. Dla zachowania i zasilania tego życia ustanowił boski pokarm. Eucharystia jest Sakramentem zachowującym i zasilającym Łaskę, Sakramentem zjednoczenia przez Łaskę. Łaska towarzyszy człowiekowi w całym jego życiu: w pracy, zabawie, jedzeniu i w cierpieniu; we Mszy Świętej atoli obchodzi ona na nowo gody weselne. Msza Święta to zaślubiny Łaski: „we mnie mieszka, a ja w nim”. Tak więc uroczystość Objawienia Pańskiego jest uroczystym obchodem zaślubin Łaski. Dziś powinniśmy się na nowo związać z Chrystusem przez Łaskę i ślubować Mu wierność: Jemu tylko pozostanę na zawsze wierny i całkowicie oddany.

7. Pobożne zwyczaje związane z tym świętem. W Kościele Wschodnim odbywa się w dniu dzisiejszym uroczyste święcenie wody z procesją do rzeki. Na Zachodzie święci się również „wodę Trzech Króli”, którą wierni niosą do domów swoich. Jest ona dla nas „sacramentale”, środkiem uświęcającym, oczyszczającym i ochronnym. Zwyczaj ten przypomina obowiązek odnowienia chrztu św., gdyż Epifania była na Wschodzie dniem, w którym udzielano tego Sakramentu. Poza tym Święci się w kościołach złoto, kadzidło i mirrę, a także kredę. Chwalebny jest zwyczaj święcenia mieszkań w tym dniu, przy czym używa się do pokropienia tzw. „wody Trzech Króli”, do kadzenia natomiast święconego kadzidła, a poświęconą kredą robi się napisy na drzwiach. Obrządku tego dokonuje kapłan lub – gdy nie ma kapłana ojciec rodziny; obrządek ten może nawet stanowić osnowę pięknej uroczystości rodzinnej. Rodzina skupia się wokół ołtarzyka domowego, oświetlonego świecami, woda święcona, kadzidło, kreda i żarzące się węgielki są przygotowane. Pełna treści jest modlitwa, którą należy odmówić: „Pobłogosław, Panie, Wszechmogący Boże, domowi temu; spraw, aby w nim przebywały: zdrowie, czystość, zwycięska cnota, pokora, dobroć, łagodność, aby przykazania Twoje były wypełniane, a wdzięczność panowała względem Boga, Ojca i Syna i Ducha Świętego. Błogosławieństwo niech zawsze spoczywa nad tym domem i wszystkimi jego mieszkańcami. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen”.

 

Przypis do powyższego rozważania:

(*) Jest to przykład na rok 1959. Dla innych lat mogą czytelnicy zestawić święta ruchome według kalendarza kościelnego na dany rok.

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; Mszał Rzymski 1949r.

Święto Objawienia (po grecku Epifaneja) o ile nam wiadomo, powstało w III wieku, na wschodzie, gdzie obchodzono uroczystość Bożego Narodzenia 6-go stycznia, jako pamiątkę zjawienia się Boga na ziemi. To święto przedostało się na zachód pod koniec IV wieku, stanowiąc w ten sposób ukoronowanie tego okresu poświęconego Tajemnicy Wcielenia. Myślą przewodnią jest objawienie Boga, Który stał się widzialnym nie tylko dla żydów, lecz i dla pogan.

Uroczystość dzisiejsza uwzględnia trzy wydarzenia, w których szczególnie ujawnił się Syn Boży Pokłon Trzech Króli, Chrzest Chrystusa w Jordanie i Cud w Kanie Galilejskiej. O dwu ostatnich wspominają nieszpory, oraz Msze z oktawy i druga Niedziela po Objawieniu, pierwszemu zaś jest poświęcona dzisiejsza Msza. Święto Epifanii jest uroczystością światowego znaczenia. Dziś rozpoczął się pochód ludów pogańskich do Chrystusa i Kościoła —wędrówką, którą przepowiedział już Izajasz (Lekcja).

«Wielka to zaiste Tajemnica, w żłóbku Zbawiciel leżał, a Mędrców ku sobie wołał. Ukrywał się w stajni, a dawał o sobie znaki na Niebie, aby poznany na Niebie tym łatwiej objawił się w stajni i aby ten dzień Objawieniem był nazwany» (Św. Augustyn, Homilia na Jutrzni 2-go dnia oktawy). Potrójne dary Mędrców, o których opowiada Ewangelia wskazują na potrójne usposobienie duszy naszej (miłość, modlitwa, cierpienie). Wyobrażają one również samego Chrystusa (sekreta), w którym dary nasze nabierają właściwej wartości nadprzyrodzonej.

 

 

† † †

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 6-go stycznia oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskich Martyrologium:

 

Uroczystość objawienia Chrystusa Pana.

W okolicy Reims śmierć męczeńska Świętej Makryny, dziewicy; za czasów prześladowania Dioklecjana została na rozkaz namiestnika Rictiovarusa wrzucona w ogień, a gdy jej to nic nie zaszkodziło, poobcinano jej piersi; następnie wrzucono ją do brudnego więzienia, tarzając ją po kolczastych i ostrych skorupach, jako też rozpalonych węglach; zanosząc gorące modły do Pana Boga, w końcu oddała ducha w ręce Pana.

W Afryce dzień pamiątkowy bardzo wielu Świętych Męczenników, którzy za czasów prześladowania Sewerusa poprzywiązywani do słupów, żywcem zostali spaleni.

W Rennes w Bretanii, Św. Metaniusza, Biskupa i Wyznawcy, który pozostawiwszy niezliczone dowody swego cnotliwego życia, zajęty jedynie rozmyślaniem o Panu Bogu, chwalebnie rozstał się z tym światem.

We Florencji Św. Andrzeja Corsiniego, Karmelity i Biskupa, który odznaczając się cudami przez Urbana VII, policzony został w poczet Świętych; uroczystość jego obchodzi się 6 lutego.

W Gerze w Egipcie Św. Nilammona, Pustelnika, który modląc się oddał ducha Panu, gdy wbrew swej woli miał przyjąć godność Biskupią.

 

 

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024