Kalendarz liturgiczny

8 Grudnia.

Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny z oktawą; Piątek I Tygodnia Adwentu — dzień ferialny

Ryt zdwojony 1 klasy. Szaty białe.

 

 

 

W dniu dzisiejszym, tj. 8 grudnia przypada święto nakazane, które znosi post jakościowy! (KPK z 1917 roku, kan. 1247 § 1; kan. 1252 § 4).

 

 

 

Źródło: Pius Parsch „Rok Liturgiczny”, Poznań 1956, t. 1

 

 

I. NIEPOKALANE POCZĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY

Dzisiaj wyrosła różdżka z korzenia Jessego,

Dzisiaj bez zmazy grzechu poczęta jest Marya;

Dzisiaj przez Nią starta jest głowa przeklętego węża, alleluja. (Ant. do Magn.)

Przedmiotem tej uroczystości jest zarówno obdarzenie Matki Bożej Łaską w chwili Jej Poczęcia, jak również wzniosły Przywilej, którego dostąpiła Marya przez Zasługi Jezusa, że w chwili Poczęcia była uchroniona od zmazy grzechu pierworodnego.

Wielka uroczystość dzisiejsza nie miała pierwotnie żadnego związku przyczynowego z Adwentem: została naznaczona na dzień 8 grudnia z uwagi na okres dziewięciu miesięcy, który święto Niepokalanego Poczęcia dzieli od Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (8 września), łączy się jednak bez trudności z myślą przewodnią Adwentu. W okresie, gdy oczekujemy Odkupiciela i budzi się w nas pragnienie Odkupienia, gdy tak chętnie podnosimy wzrok nasz ku Matce Jezusa, jest to święto jakby brzaskiem przed wschodzącym słońcem Narodzenia Pańskiego. Jest ono dla nas prawdziwym świętem adwentowym.

Poznaj dalszą część rozważania:

1. Historia uroczystości. 

Po raz pierwszy spotykamy się z tą uroczystością w VI i VII wieku w Kościele greckim jako świętem poczęcia Św. Anny, obchodzonym 9 grudnia, które w wiekach IX-X było już świętem obowiązkowym. Przez Neapol uroczystość ta przeszła na Zachód i zakorzeniła się zwłaszcza w Irlandii i w Normandii. W wiekach średnich dążono do dogmatycznego uzasadnienia tego święta. Zostało ono powszechnie przyjęte dopiero po reformie Brewiarza za Piusa V. Pius IX podniósł to święto w r. 1854 do godności święta obowiązującego w całym Kościele. W roku 1855 zostało ułożone Oficjum przez jezuitę Passaglia, który później odpadł od Kościoła; zastąpiono je wówczas (1863) innym oficjum, które obowiązuje do dnia dzisiejszego (projekt pierwotny przypisywany jest Gavantusowi).

2. Brewiarz.

Pierwsze Nieszpory (w przeddzień wieczorem). Świąteczny dźwięk dzwonów rozbrzmiewa w naszej duszy i przypomina nam zaranie naszego Odkupienia: spełnia się Odwieczny Wyrok Boży; Niepokalana i Łaski pełna Dusza Maryi łączy się ze Świętym Ciałem na mieszkanie Boga między ludźmi. Jako jaśniejący Wzór dziecięcia Bożego staje Niepokalana przed nami; z radością podzielamy zachwyt Jej Duszy: „Uwielbia Dusza Moja Pana”.

Jutrznia. W mrokach nocy milkną i giną troski i rozgwar dnia. Jest cicho i uroczyście. Kościół, Mistyczne Ciało Chrystusa, wyciąga ręce, by wielbić Boga nocną modlitwą; w Osobie Maryi, Niepokalanej Dziewicy i Matki Bożej, Kościół staje przed Bogiem jako Święta i czysta Oblubienica. Myślą cofamy się daleko — kiedy tylko Wieczność była, i oczyma duszy widzimy Maryę, pierworodną wszelkiego stworzenia jako odbicie Wiecznego Światła, która z Woli Trójcy Przenajświętszej ma być Niepokalanie Poczęta. Obraz ten stopniowo przesuwa się z tego złotego tła Wieczności, a na Niebie naszej doczesności ukazuje się Niewiasta, przyobleczona w słońce, z księżycem pod stopami, jako objawienie Chwały Bożej w obliczu wszystkich narodów. Obraz staje się nam coraz bliższy; widzimy już Maryę jako Oblubienicę Bożą, jaśniejącą blaskiem Chrystusa Króla, zstępującą z gór Libanu, niebiańsko piękną, ozdobioną koroną Łask i zjawiającą się pośród córek ludzkich. Oto otwierają się bramy utraconego Raju i potężna fala grzechu pierworodnego zalewa cały świat. Marya, Która starła głowę węża, staje się dla przeklętej przez Boga ziemi jasnym światłem pociechy i nadziei.

Laudes. Z mroków nocy wyłania się zroszony Łaskami dzień zbawienia i przynosi nowe, budzące się życie całej naturze, a z nią — i duszom ludzkim. Chrystus Mistyczny święci godzinę Swego Zmartwychwstania i wzywa wszelkie stworzenia, by śpiewały Chwałę Bogu. Przeczysta Oblubienica, Kościół, przyozdabia się na przyjęcie swego Oblubieńca, którego w Benedictus przyzywa z oddali jako „Wschód z wysokości”.

Pryma. Przygotowujemy się do należytego spełnienia obowiązków dnia: Boskim Światłem i życiem naszej duszy ożywiamy nasze obowiązki oraz radosne i smutne godziny dnia; ma to być pochód Oblubienicy, droga Niepokalanej.

Tercja. Pierwsza chwila wytchnienia. Życiodajne ciepło Boże i Moc Ducha Świętego przenika Kościół i duszę: „Szata twoja biała jak śnieg, oblicze twoje jak słońce”.

Seksta. Druga chwila wytchnienia. Ciemna strona dzisiejszego święta: walka z grzechami, która od Golgoty począwszy przemienia się w zwycięstwo. Oby Łaski, płynące z dzisiejszej Mszy Świętej, Ewę duszy mojej coraz bardziej przekształcały w Maryę!

Nona. „Pociągnij nas, Dziewico Niepokalana; za Tobą pobiegniemy do wonności olejków Twoich”. Dzień świąteczny już się nachylił; dusza pełna jest harmonii wewnętrznej, gotowa życie swe doczesne przez Ręce Maryi ofiarować Stwórcy, by w Dzień Ostateczny, skoro drugi raz przyjdzie Pan, otrzymać je z Rąk Jego na wieczne życie w Chwale.

II Nieszpory. W ciszy i uroczystym nastroju upłynął dzień Łaski, a zachodzące słońce rzuca ostatnie promienie na jego chwałę. W duszy mojej jest również cisza i uroczysty nastrój. I ja w dniu dzisiejszym jestem różdżką z korzenia Jessego, gdyż i we mnie jest życie, cząstką życia Bożego; jestem skromnym obrazem Maryi, Łaski pełnej, gdyż płomień Świętej Ofiary oczyszcza mą duszę z wszelkiej zmazy grzechu. Zaczerpnąłem nowych sił, aby zetrzeć głowę węża, tj. grzeszną naturę i dążyć do ideału nieskalanej czystości (Ant. do Magn.): „Uwielbia Dusza Moja, Pana, albowiem uczynił mi wielkie rzeczy.”

3. Msza (Gaudens gaudebo). 

Szczytowym punktem uroczystości jest Święta Ofiara ku czci Niepokalanej. Introit. Ta wspaniała pieśń radości płynie z Ust Przeczystej Oblubienicy Bożej jak hymn triumfalny dobra, które wyzwoliło się z jarzma zła, jak promień światła rozpraszający ciemności. Samo śpiewanie, a nawet słuchanie tej tak pełnej życia pieśni pozwala odczuć szczęście, którego ona jest wyrazem. Dla kapłanów ma ona szczególne znaczenie: szaty liturgiczne, które codziennie przywdziewają, są wymownym symbolem wewnętrznej szaty Łaski. Tak mógłby też śpiewać człowiek zaraz po Chrzcie Świętym, tak mogłoby mówić każde dziecię Boże, skoro pomyśli o szacie Łaski uświęcającej i o pomnożeniu Łaski w Bierzmowaniu i Eucharystii. Lekcja ukazuje nam przecudny obraz Niepokalanie Poczętej, Która od wieków „z nim była wszystko urządzając, rozkoszowała się na każdy dzień, igrając przed Nim w każdy czas, igrając na okręgu ziemi”. Lekcja kończy się zgodnie zresztą z charakterem pierwszej części Mszy Świętej nauką, nazywając błogosławionymi tych, którzy czuwają u drzwi jej na każdy dzień”. Jej drogę uczynił Bóg „Niepokalana” przez szczególny Przywilej, my zaś musimy pracować i zabiegać o to, by nasza droga była bez skazy, musimy „słuchać upomnienia”. W Lekcji i w Introicie przemawiała Sama Marya; w pozostałych śpiewach słyszymy głos Kościoła. W Graduale wyraża Kościół Swój zachwyt; sama melodia mówi nawet więcej niż słowa „Tyś sława Jeruzalem”. Jest to uniesienie, wżycie i zatopienie się we wspaniałym obrazie Tej, Która pokonała Holofernesa piekieł. Poważniej i majestatyczniej brzmi śpiew Alleluja, przepojony wprawdzie niewypowiedzianym szczęściem, ale jego poważne i surowe zakończenie wyraża świętą bojaźń i hołd dla Przedwiecznego Słowa, które w Ewangelii zstępuje do Łona Dziewicy. Słowa „Wszystka jesteś Piękna, Maryo” — są już zapowiedzią Anielskiego Pozdrowienia: „Ave, Gratia plena”, które w Ofertorium zabrzmi jako pełen radości hymn triumfu. Nasza ofiara jest niezupełna: tylko Ona jest Łaski pełna i Błogosławiona” we wszystkim. Antyfona na Komunię Świętą wysławia przede wszystkim Przywilej Niepokalanego Poczęcia; ale w nie mniejszym stopniu sławi ona wspaniałość Kościoła i duszy, która stała się wielką przez „nawiedzenie” Tego, Który Możny jest”. I tu znowu przychodzi nam z pomocą Świętych Obcowanie: Marya uzupełnia ubóstwo mieszkania Bożego w nas! Przez Nią i dzięki Niej Pan spogląda na nas łaskawym okiem. Modlitwa po Komunii Świętej jest również głęboka; widzimy tu jakby dwa przeciwstawione sobie bieguny: ranę śmiertelną, zadaną przez grzech, i Niepokalaną; czym Marya była od początku, my mamy się stać przez Eucharystię czystymi.

4. Ponadczasowe Życie Niepokalanej.

Zarówno we Mszy, jak i w Brewiarzu przedstawia Liturgia oczom naszym Życie Łaski Pełnej, przenosi je w przeszłość i w przyszłość. Rozróżniamy tu cztery okresy:

a) Życie przedświatowe. Lekcja głosi: „Pan mnie posiadł na początku Dróg Swoich… Od wieku jestem ustanowiona i od dawna… Jeszcze nie było głębiny…” Marya stoi przed nami z Woli Opatrzności jako Matka Boża, jako Niepokalana, jako Mądrość, tj. najdoskonalsze odbicie Świętości Bożej. Jest to obraz Maryi w Łonie Trójcy Świętej.

b) Życie przedhistoryczne. Obraz Najświętszej Maryi Panny przewija się w proroctwach i podobieństwach Starego Zakonu; widzimy obraz niewiasty, którego Twórcą jest Sam Bóg, niewiasty depczącej głowę węża (patrz Brewiarz, czytanie); dalej widzimy postacie Świętych niewiast Starego Testamentu: Ewę, Sarę, Judytę (grad.); Prorocy zapowiadają Ją w swych proroctwach, jak np. Izajasz: „Oto Panna pocznie…” Takie było Życie Maryi w Starym Zakonie.

c) Życie historyczne. Teksty mszalne wprowadzają nas w pierwsze chwile Jej Życia: słyszymy, jak Marya wyraża swą wdzięczność za udzielone Jej przywileje: „Weseląc się, będę się weseliła w Panu… iż mnie oblókł w szaty zbawienia i ubiorem sprawiedliwości odział mnie… jak oblubienicę ubraną klejnotami jej” (Introit); jesteśmy następnie świadkami drugiej wielkiej chwili w Jej Życiu, na którą przywdziała szatę weselną, i z ust Anioła dowiadujemy się o Jej wzniosłym powołaniu: „Bądź pozdrowiona, Łaski pełna, Pan z tobą!”

d) Życie w Niebie. Obecnie króluje Marya na wysokościach, a gdy dzisiaj Oblubienica wchodzi do Niebieskiego Przybytku, znów śpiewa modlitwę dziękczynną: „Gaudens gaudebo weseląc się, będę się weseliła w Panu…” (Introit). — Dla Syna Swego Bóg przygotował świątynię piękniejszą od świątyni Salomona: Ciało i Duszę Niepokalanej. Niezmierzone przestrzenie musi przemierzyć dusza, pragnąca w rozmyślaniu choć trochę pojąć Wielkość Maryi.

II. PIĄTEK PO 1 NIEDZIELI ADWENTU

Otom ja, poślij mnie 

1. Czytanie adwentowe.

Prorok Izajasz przedstawia nam dzisiaj wzniosłą scenę powołania go przez Pana (6, 1-13). Znajduje się on właśnie w świątyni:

„Roku, którego umarł król Ozjasz, widziałem Pana, siedzącego na stolicy wysokiej i wyniosłej, a to, co pod nim było, napełniało kościół. Serafini stali nad nim; sześć skrzydeł miał jeden i sześć skrzydeł drugi: dwoma zakrywali oblicze jego, a dwoma zakrywali nogi jego, a dwoma latali. I wołali jeden do drugiego i mówili:

„Święty, Święty, Święty 

Pan, Bóg Zastępów!

pełna jest wszystka ziemia Chwały Jego”.

I poruszyły się naprożniki z zawiasami od głosu wołającego, a dom napełniony został dymem. I rzekłem:

„Biada mnie, że milczałem!

bo mężem mającym wargi plugawe jestem,

i wpośród ludu plugawe wargi mającego mieszkam,

a Króla, Pana Zastępów, widziałem oczyma swymi”.

„I przyleciał do mnie jeden z serafinów, a w ręce jego kamyk, który był wziął kleszczami z Ołtarza. I dotknął się ust moich, i rzekł: „Oto się to dotknęło warg twoich, i odejdzie nieprawość twoja, a grzech twój będzie oczyszczony”.

Poznaj dalszą część rozważania:

„I usłyszałem głos Pana mówiącego: „Kogo poślę? i kto nam pójdzie?” I rzekłem: „Otom ja, poślij mię!” I rzekł: „Idź, a powiesz ludowi temu: Słuchajcie, słuchając, a nie rozumiejcie, i oglądajcie widzenie, a nie poznajcie. Zaślep serce ludu tego, a uszy jego obciąż i oczy jego zawrzyj, aby snadź nie widział oczyma swymi i uszyma swymi nie słyszał, a sercem swym nie rozumiał, i aby się nie nawrócił, i bym go nie uzdrowił”. I rzekłem: „Dokądże, Panie?” I rzekł: „Aż będą spustoszone miasta i bez mieszkańców, a domy bez człowieka, a ziemia zostanie pusta. I daleko zapędzi Pan ludzi i rozmnoży się ta, która była pusta wpośród ziemi.. A jeszcze w niej dziesiąta część, a wróci się i będzie na pokaz jak terebint, jak dąb, który rozpuszcza gałęzie swoje; nasieniem świętym będzie to, co się w niej ostoi”.

Tyle Prorok. Tekst ten jest bardzo pouczający słyszymy tu po raz pierwszy śpiew Serafinów: „Święty, Święty, Święty”… śpiew, który od najdawniejszych czasów wprowadzony został do Liturgii na początku Kanonu. Oczyszczenie kamieniem ognistym także znajduje zastosowanie w liturgii; kapłan modli się codziennie przed wygłoszeniem ewangelii: „Oczyść serce moje i usta moje, Wszechmocny Boże, Któryś usta Izajasza proroka oczyścił kamieniem ognistym”. Przekleństwo na lud zatwardziały jest nam również znane z Ewangelii: w kazaniu nad morzem Sam Chrystus powołuje się na ten tekst (Mt 13, 14nn). W tym leży tragizm narodu wybranego, że stał się narodem odrzuconym. Końcowe kojące słowa proroctwa o świętym nasieniu to nadzieja adwentowa; owym nasieniem świętym jest Zbawiciel. Ciekawe, że w Piśmie Świętym czytamy o kilku Prorokach (Mojżeszu, Samuelu, Jeremiaszu, Ezechielu), których powołanie było połączone z widzeniem. W życiu naszym również możemy odnaleźć pewnego rodzaju powołanie, które wprawdzie nie dokonało się przez wizję niebiańską, niemniej jednak było pełne Łaski. Była nim przede wszystkim Łaska Chrztu Świętego, a następnie powołanie do określonego stanu (małżeństwo, kapłaństwo, zakon, dziewictwo). Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że Ręka Boża skutecznie kieruje naszym życiem, nawet wtedy, gdy wygląda ono niezbyt cudownie.

Do należytego przeżywania Adwentu należy właśnie gotowość pójścia za tym wezwaniem nieba bez opieszałości.

2. Śpiewy adwentowe.

Są pełne tęsknoty do Zbawiciela.

„Zbawiciela oczekujemy, Pana naszego Jezusa Chrystusa,

Który przemieni nędzne ciało naszego uniżenia i upodobni je do ciała Jasności Swojej.

Rozsądnie, sprawiedliwie i pobożnie żyjmy na tym świecie,

oczekując błogosławionej nadziei i przyjścia Chwały wielkiego Boga”. (Resp. 2)

„Proszę, Panie! poślij, kogo masz posłać.

Spójrz na utrapienie ludu twego!

Przyjdź, jakoś przyrzekł, i zbaw nas.

Który rządzisz Izraelem, posłuchaj!

Który prowadzisz jak owce Józefa,

który siedzisz na cherubinach”. (Resp. 3)

Antyfony dnia brzmią: „Oto przyjdzie Bóg i człowiek z domu Dawidowego, aby zasiąść na stolicy, alleluja” (Ant do Bened.).

Z rana wskazuje Kościół na wschodzące słońce: Patrz, jak słońce wstaje, tak przyjdzie Pan!

„Z Egiptu wezwałem syna mojego: przyjdzie, by wybawić lud swój” (Ant. do Magn.).

Teksty do naszych rozważań obracają się około dwóch głównych punktów: Zbawiciel i nasze powołanie; Zbawiciel, Który nas wyzwala z niedoli ziemskiej i Który zbawiać będzie w Dzień Sądu Ostatecznego. Ten tylko może mieć swoją cząstkę ze Zbawicielem, kto jest wezwany i za tym wezwaniem idzie; my, powołani, mamy także obowiązek prowadzić ludzi do Zbawiciela.

3. Tęsknota.

Izajasz, pierwszy nasz przewodnik adwentowy, mówi o tęsknocie. Każe nam codziennie śpiewać i mówić: „O spuśćcie rosę, Niebiosa, z góry! Obłoki niech zleją z deszczem Sprawiedliwego. Niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela”. Zapytajmy samych siebie, co to znaczy, że powinniśmy w Adwencie odczuwać tęsknotę do zbawienia.

Spójrzmy najpierw na otaczającą nas przyrodę. Rola tylko wtedy przyjmie ziarno, gdy jest przewrócona i spulchniona pługiem. Rola niejako tęskni do orki. Gdy w lecie słońce promieniami swymi pali i wysusza pola i łąki, gdy tygodnie całe ani kropla deszczu nie spadnie, ziemia pragnie wody. Pole tęskni. Jeżeli mamy spożywać pokarm, musimy być głodni. Głód jest tęsknotą naszego organizmu. W przyrodzie i w naturze istnieje pragnienie, które jest przygotowaniem i warunkiem wzrostu i płodności.

Zwróćmy uwagę na naturalne życie ludzkie. Tęsknota jest pierwszym uczuciem, podstawowym nastrojem serca ludzkiego. Czyż istnieje człowiek, który niczego już nie pragnie? Już dziecko buduje zamki na lodzie. Jakież pragnienie szczęścia pali ludzi! Serce ludzkie jest przepaścią bez dna, która wciąż więcej żąda. „Pijawka ma dwie córki mówiące: Przynieś, przynieś!” (Ks. Przyp. 30, 15). Jak wielki jest głód złota u ludzi! Jak silne i nieopanowane są popędy zmysłowe i pożądliwości ludzkie! Ogromna jest tęsknota serca ludzkiego do dóbr doczesnych. A tęsknota owa, jak wezbrana woda, dąży do zaspokojenia i napełnienia.

Natura zgodnie z Wolą Bożą jest obrazem rzeczy nadprzyrodzonych. Czyż potężne siły drzemiące w człowieku miałyby nie być obrócone również na Służbę Bożą? Tak, człowiek może odczuwać tęsknotę także i do rzeczy Bożych. To właśnie była Boża metoda wychowania na Przyjście Chrystusa. Należało przywieść do tego żydów i pogan, aby odczuli tęsknotę do Zbawiciela. U żydów stało się to za pośrednictwem Proroków; u pogan przez poznanie zupełnej ruiny życia duchowego i moralnego. Od zamierzchłych więc czasów rozlega się głośne wołanie: Niebiosa, spuśćcie z rosą Sprawiedliwego! — Ale tęsknota ta nie zamarła nawet po Przyjściu Zbawiciela. Wielki Augustyn przekazał nam ważkie słowa: „Niespokojne jest serce, dopóki nie znajdzie spoczynku w Bogu”. Dobra doczesne nie zaspokoją pragnień serca ludzkiego; jeden tylko Bóg może je zaspokoić.

Teraz jednak pytanie: w jaki sposób mamy odczuwać tęsknotę do Zbawiciela, skoro Go już posiadamy? Czy tęsknota adwentowa ma być tylko odurzającym uczuciem, nie posiadającym żadnej rzeczywistej wartości? Powinniśmy tę tęsknotę pojmować konkretniej, jako tęsknotę do zbawienia, do Królestwa Bożego, tęsknotę do Łaski. Modlitwa Pańska zawiera taką prośbę adwentową: „Przyjdź Królestwo Twoje”. Co to znaczy? Dusza ma być pozyskana dla Boga, ma się stać Królestwem Bożym. Ma być przepełniona Łaską. Czy rzeczywiście jest już taką? Czy nie ma już w niej zakątka, w którym by królował świat, miłość własna i szatan? Jesteśmy członkami Mistycznego Ciała — ale czy te członki ożywia pełnia życia Bożego? Czy ten akumulator jest naładowany elektrycznością Łaski? Pragnijmy więc pełni życia Bożego, pragnijmy, by Bóg całkowicie w nas zapanował; to właśnie oznacza tęsknotę adwentową.

Chrystus ma zapanować nad wszystkimi władzami naszej duszy: rozum ma łaknąć poznania Boga, abyśmy pojęli głębokość, wysokość i rozległość powołania chrześcijańskiego. Wola ma być bogata w Moc i Łaskę Chrystusa, by spełniała to, czego Bóg żąda. Jakże słaba jest nasza ludzka wola! Serce, często zimne lub letnie, które przecież umie tak gorąco pożądać dóbr doczesnych — powinno tętnić żarliwą miłością Króla swego, Chrystusa. Wszystkie usposobienia i zdolności ludzkie mają dążyć do czynu i cnoty. Innymi słowy, tęsknota w Adwencie ma się stać silnym dążeniem do Łask.

Inny jeszcze cel może mieć nasza tęsknota; rozwijajmy ją w sobie w intencji pogan; i tych, którzy są w kraju, i tych, którzy są od nas daleko. Tęsknota ma budzić w nas troskę o dusze bliźnich. Módlmy się za tych, którzy tęsknoty do Zbawiciela jeszcze nie zaznali. Wołajmy codziennie, w ciągu całego Adwentu, gorąco i z utęsknieniem: Adveniat Regnum Tuum!

Wtedy tęsknota adwentowa przygotuje rolę naszej duszy pod zasiew z nowego żniwa.

† † †

Mszał Rzymski 1931r.; Mszał Rzymski 1949r.

I. NIEPOKALANE POCZĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY.

Bóg, postanowiwszy przedwiecznie uczynić Maryę Matką Słowa Wcielonego (Ep.), chciał, aby od pierwszej chwili Swego Poczęcia starła głowę węża. Przyodział Ją szatą świętości (Intr.), i uczynił z Duszy Jej, Którą zachował od wszelkiej zmazy grzechowej, „mieszkanie godne Syna Swego” (Kol.).

Święto dzisiejsze ma na celu podanie wiernym do uczczenia Przywileju Matki Boskiej, mocą którego dla Zasług Jezusa Chrystusa od pierwszej chwili swego istnienia była wolna od grzechu pierworodnego. Dogmat ten został uroczyście ogłoszony przez Papieża Piusa IX, 8 grudnia 1854 roku, czyniąc zadość powszechnej chrześcijańskiej tradycji, która od wieków czciła Tę, Która według słów Ewangelii była „Łaski pełna”.

Samo święto jest pochodzenia wschodniego, gdzie obchodzono je już w VIII wieku, 9 grudnia, w IX wieku przyjęto je w południowej Italii, stamtąd przeszło do Normandii i Irlandii. W Polsce przyjęło się około XIV w. Benedyktyni z Św. Anzelmem i Franciszkanie z Duns Scotem († 1308) sprzyjali świętu Niepokalanego Poczęcia obchodzonemu od 1128 r w klasztorach anglo-saksońskich. W XV w. Papież Sykstus IV wzniósł w Watykanie kaplicę sykstyńską na cześć Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Ojcowie Kościoła nie mieli nigdy dość słów na wysłowienie czystości i świętości Tej, Która od pierwszej chwili swego istnienia starła węża. Pius IX ogłosił uroczyście dogmat Niepokalanego Poczęcia, czyniąc zadość powszechnej chrześcijańskiej Tradycji, streszczonej w słowach Anioła: „Bądź pozdrowiona, Łaski pełna, Pan z Tobą, Błogosławionaś Ty między niewiastami.” (Ew.).

II. Podczas Adwentu, kiedy się odprawia jakąkolwiek Mszę świąteczną czyni się komemorację ferii przez odmawianie kolekty z poprzedniej niedzieli, z wyjątkiem Suchych dni, które mają, własną, kolektę. W tygodniu zaś, gdy nie ma Mszy własnej, odmawia się mszę niedzielną.

MSZA WOTYWNA O N. M. P. NA CZAS ADWENTU (zwana u nas Roratami).

 

† † †

 

 

 

Z MARTYROLOGIUM RZYMSKIEGO (1956R.)

 

 

Dnia 8-go grudnia oprócz tego obchodzi Kościół Święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskim Martyrologium:

 

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia chwalebnej, wiecznie Dziewiczej Matki Bożej Maryi, o Której Papież Pius IX w tymże dniu ogłosił uroczyście jako dogmat Wiary, że za szczególną Łaską Bożą wolną została od wszelkiej skazy grzechu pierworodnego.

W Rzymie męczeństwo Św. Eutychiana, Papieża, który 342 Męczenników pogrzebał własną ręką po różnych miejscach, aż wreszcie sam przyłączony do nich został śmiercią męczeńską za cesarza Numeriana i pogrzebany w cemetrium Kaliksta.

W Aleksandrii śmierć męczeńska Św. Makariusza, co w prześladowaniu Decjana tym odważniej wyznawał Wiarę swoją, im więcej sędzia wzywał go do zaparcia się tejże. W końcu został żywcem spalony.

W Trewirze uroczystość Św. Euchariusza, ucznia Św. Piotra, Apostoła i pierwszego Biskupa tego miasta.

Na Cyprze uroczystość Św. Sofroniusza, Biskupa, przedziwnego obrońcy wdów i sierot, jak w ogóle wspomożyciela wszystkich biednych i uciśnionych.

W klasztorze Luxeuil uroczystość Św. Romaryka, Opata. Był pierwszym na dworze króla Teodeberta, lecz wyrzekł się wszystkiego co ziemskie, aby sumiennym wypełnianiem reguły zakonnej przyświecać wszystkim w klasztorze.

W Konstantynopolu uroczystość Św. Patapiusza, Pustelnika, słynnego z cnót i cudów.

W Weronie święceń Biskupich Św. Zenona.

 

 

 

 

 

 

A gdzie indziej wielu innych Świętych Męczenników i Wyznawców oraz Świętych Dziewic.

R. Deo gratias.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023