Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

KONIEC ROKU LITURGICZNEGO.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Boże mój, Ty przy końcu życia będziesz mnie sądził z miłości, spraw, abym był zdolny każdego dnia w niej wzrastać.

Rozważanie.

1. Msza Święta dzisiejsza, z ostatniej niedzieli roku liturgicznego, jest modlitwą dziękczynną za ubiegły rok, modlitwą błagalną o to, co się zaczyna, ostrzeżeniem przed znikomością życia obecnego i zachętą, abyśmy byli gotowi na ten ostateczny krok, którym wejdziemy do życia wiecznego.

W Lekcji (zob. Kol. 1, 9-14), Św. Paweł Apostoł prosi i dziękuje w imieniu całego Chrześcijaństwa: „Nie ustajemy zanosić za was modlitwy i błagania pragnąc, abyście posiedli doskonałą znajomość Woli Bożej… wówczas będziecie mogli wieść życie godne Pana i podobać Mu się we wszystkim”. Oto przepiękne streszczenie całej pracy, jaką w ciągu ubiegłego roku dusza wewnętrzna usiłowała wypełnić, aby dostosować się i uzgodnić coraz lepiej z Najświętszą Wolą Pana Boga, owszem, zjednoczyć się z Nią całkowicie i pod jej wpływem działać zawsze tak, by podobać się Panu Bogu we wszystkim. Panu Bogu niech będą dzięki, jeśli z Jego Pomocą zdołaliśmy uczynić krok naprzód na tej drodze wiodącej bezpiecznie do świętości. Przyswajając sobie uczucia Apostoła, dziękujmy „Bogu Ojcu, Który uczynił nas godnymi stać się uczestnikami dziedzictwa Świętych”. Dziedzictwo Świętych, to dziedzictwo tych, którzy dążą do świętości i zjednoczenia z Panem Bogiem przez miłość, tutaj na ziemi w Wierze, a w Niebie w Chwale. To dziedzictwo jest nasze, albowiem Pan Jezus wysłużył nam je przez Swoją Krew, jest nasze, ponieważ w Panu Jezusie „mamy Odkupienie, grzechów odpuszczenie”, tak, iż oczyszczeni z grzechów i przyodziani Łaską dla Jego Nieskończonych Zasług, możemy również i my dojść do tego wzniosłego i błogosławionego stanu zjednoczenia z Panem Bogiem.

Lecz jeśli z Pomocą Bożą zdołaliśmy uczynić jaki postęp, czeka nas jeszcze dalszy i większy i dlatego Kościół Święty w Kolekcie dzisiejszej tak każe się nam modlić: „Zapal, Panie, wolę wiernych Twoich, aby pracują z coraz większą gorliwością nad dziełem zbawienia, otrzymali obfitszą Pomoc Twojej względem nas pieczołowitości”. Właśnie o to chodzi: im lepiej będziemy odpowiadać Łasce, tym więcej Pan Bóg będzie nam użyczał Swych Łask. Im spieszniej będziemy zdążali do Niego, tym bardziej będzie On nas pociągał do siebie, aż wreszcie — to połączenie Pomocy Bożej z naszą wiernością stworzy świętość każdego z nas.

2. Ewangelia (Mt 24, 15-35) jes.t opisem końca świata i przyjścia Chrystusa na sąd żywych i umarłych. Przypomina nam ona, że jak przemija i kończy się rok liturgiczny, tak też przemija i kończy się życie człowieka na ziemi. Wszystko będzie miało koniec u na końcu wszystkiego przyjdzie wspaniały epilog: „Wówczas ukaże się na Niebie Znak (czyli Krzyż) Syna Człowieczego. A wtedy biadać będą wszystkie narody ziemi. Ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na Obłokach Niebieskich z wielką Mocą i Chwałą”. Pan Jezus, Który przyszedł ongiś na ziemię w ubóstwie, w ukryciu i cierpieniu, aby nam wskazać drogę do Nieba i odkupić dusze nasze, ma pełne prawo powrócić w Chwale na końcu czasów, aby zebrać owoce Swojego Dzieła i Swojej Krwi. On będzie naszym Sędzią, i jak Sam powiedział, będzie nas sądził z miłości: „Przyjdźcie, Błogosławieni Ojca Mego! weźcie w posiadanie Królestwo… bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić… cokolwiek uczyniliście najmniejszemu spośród tych braci Moich, Mnieście uczynili” (Mt 25, 34-40). Jego słodkie Przykazane Miłości, miłości Pana Boga i bliźniego, będzie kodeksem, według którego oceni nas. Szczęśliwi jesteśmy, jeśli kochaliśmy i to bardzo! „Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ wielką miłość okazała” (Łuk. 7, 47), powiedział Pan Jezus do grzesznej niewiasty. Im większa i głębsza będzie nasza miłość, tym lepiej pokryje wszystkie nasze grzechy, wszystkie nędze, wszystkie błędy, w które upadamy każdego dnia mimo dobrej woli.

„Jest dla duszy rzeczą ogromnie korzystną — mówi Św. Jan od Krzyża — spełniać w tym życiu akty miłości, przez które strawiwszy się wkrótce, nie zatrzyma się długo… bez oglądania Boga” (Ż. Pł. 1, 34). Święty mówi w ten sposób o duszy rozpalonej Miłością Bożą, która z tęsknotą wzdycha do Nieba, aby oglądać swego Pana Boga twarzą w twarz i coraz więcej Go umiłować. Jakkolwiek by było, jest zawsze prawdą, że tylko gorliwe ćwiczenie się w miłości może doprowadzić do zjednoczenia z Panem Bogiem, zarówno tutaj na ziemi jak i w szczęśliwej wieczności. Szczęśliwa dusza, która ukończywszy życie ziemskie, dzięki gorliwemu ćwiczeniu się w miłości będzie mogła być dopuszczona natychmiast do uszczęśliwiającego zjednoczenia w Niebie. Wówczas niczego nie będzie musiała się obawiać na Sądzie Pana Jezusa, owszem, sąd ten będzie dla niej przyczyną radości i wesela na wieki.

Rozmowa.

„Racz, o Panie, dać mi prawdziwą miłość, zanim umrę. Wielką będzie mi pociechą przy śmierci ta myśl, że będzie mnie sądził Ten, Którego miłowałam ponad wszystko. Z jakąż bezpieczną ufnością stanę wówczas przed Tobą, choć z całym brzemieniem moich win, przekonana, że idę nie do obcej krainy, ale do Ojczyzny, do Twego królestwa, o Panie, którego tak miłuję i Który taką Miłością mnie darzysz.

„O jakże słodką będzie śmierć, o mój Boże, temu, kto za życia pokutą zgładził swoje grzechy, i już tu na ziemi odbył Czyściec! Może za życia jeszcze będzie mu dane zakosztować początku rozkoszy i Chwały Niebieskiej w głębi duszy wolnej od wszelkiego strachu i utwierdzonej w niewzruszonym pokoju” (T. J.: Dr. d. 40, 8-9).

„Do Ciebie, Panie, Boże nasz, powinniśmy zawsze lgnąć, abyśmy dzięki Twej Pomocy, mogli żyć święcie, pobożnie i sprawiedliwie. Ciężar naszej słabości pociąga nas w dół, lecz Łaska Twoja rozpala nas i podnosi wzwyż. Rozpalamy się i podnosimy się z głębin. W ten sposób śpiewamy wzniosły hymn, płomienny Twoim Świętym Ogniem i zdążamy ku Tobie”.

„Dokąd idziemy? Wzwyż, do pokoju Niebieskiego Jeruzalem, jak jest napisane: Uradowałem się tym, co mi powiedziano: pójdziemy do Domu Pańskiego. Wówczas ustali się dobra wola, abyśmy niczego innego nie pragnęli jak tylko mieszkać tam na wieki. Dopóki żyjemy w ciele śmiertelnym zdążamy do Ciebie, o Boże; nie mamy tutaj mieszkania trwałego, lecz szukamy przyszłego, albowiem nasze mieszkanie jest w Niebie. Dlatego z pomocą Łaski Twojej ukrywam się w głębi serca mego i śpiewam Ci hymny miłości; Tobie, mój Królu i mój Boże!” (Św. Augustyn). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. podjęcia ratunku Dusz Czyśćcowych w miesiącu Listopadzie im poświęconym: Listopad – miesiąc dusz czyśćcowych dzień 26
  2. Myśli i nauki o Sądzie Ostatecznym. Dzień 26. Wyrok. Cz. 3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023