Niepokalane Serce Maryi

 

 

 

 

Sierpniowe nabożeństwo. Odpusty.

Sierpniowe nabożeństwo na cześć Niepokalanego Serca Maryi. Odpusty jak za nabożeństwo majowe w pkt. 3-4, tylko że tu trzeba dla zyskania odpustu zupełnego jeszcze nawiedzić kościół; można go zyskać tylko w sierpniu. (Pius X, 1913r.)

Odpusty: 1) 300 dni na każdy dzień sierpnia, gdy kto uczestniczy w wspólnym nabożeństwie, prywatnie albo publicznie Najświętszej Pannie Maryi szczególnymi ćwiczeniami pobożnymi, modlitwami lub aktami cnót cześć oddaje.

2) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu obranym. Warunki: Spowiedź Święta, Komunia Święta i modlitwa na intencję Papieża.

Pius VII nadał te odpusty Reskr. Sekr. Memor, d. 21 marca 1815 na dziesięć lat, na zawsze Reskr. Św. Kongr. Odp. d. 18 czerwca 1822.

 

 

DZIEŃ 10

 

 

Po odśpiewaniu pieśni Maryjnej na wejście, następuje pieśń na wystawienie Najświętszego Sakramentu, później Litania, następnie odczytuje się jedno z wybranych rozważań i modlitwy końcowe.

 

 

LITANIA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI.

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Najświętsze Serce Maryi: Módl się za nami.

Najukochańsze Serce Córki Ojca Niebieskiego;

Przebłogosławione Serce Matki Syna Bożego:

Wybrane Serce Oblubienicy Ducha Świętego;

Serce Maryi Trójcy Przenajświętszej Przybytku;

Przedziwne Serce Córki Stworzyciela;

Najmilsze Serce Matki Odkupiciela:

Serce Maryi! Niepokalane:

Serce Maryi! Łaski pełne;

Serce Maryi! Przybytku Słowa Wcielonego;

Serce Maryi! najpodobniejsze do Serca Jezusowego;

Serce Maryi! Tronie Chwały;

Serce Maryi! doskonała ofiara Boskiej Miłości;

Serce Maryi! Stolico Mądrości:

Serce Maryi! Zwierciadło sprawiedliwości:

Serce Maryi! Tronie Miłosierdzia:

Serce Maryi! Zbiorze wszelkiej świątobliwości:

Serce Maryi! Arko przymierza:

Serce Maryi! Bramo niebieska:

Serce Maryi! między wszystkimi sercami błogosławione;

Serce Maryi! najchwalebniejsze:

Serce Maryi! najpotężniejsze;

Serce Maryi! najdobrotliwsze:

Serce Maryi! najwierniejsze:

Serce Maryi! najlitościwsze:

Serce Maryi! najłagodniejsze;

Serce Maryi! najczystsze i najniewinniejsze:

Serce Maryi! w pokorze niezgłębione:

Serce Maryi! najcierpliwsze:

Serce Maryi! wzorze panieńskiej skromności:

Serce Maryi! któreś pragnieniem świętym zbawienie nasze przyspieszyło:

Serce Maryi! Miłością Boga pałające:

Serce Maryi, Kościele Boga Wcielonego w Zwiastowaniu,

Serce Maryi, przy Nawiedzeniu Elżbiety nowymi łaskami ozdobione,

Serce Maryi, przy Narodzeniu Chrystusa dziwnym weselem napełnione,

Serce Maryi, przy Ofiarowaniu w kościele mieczem boleści przeszyte,

Serce Maryi, zgubieniem Jezusa wielce zasmucone,

Serce Maryi, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,

Serce Maryi, w Ogrójcu z bolejącym Chrystusem bolejące,

Serce Maryi, przy biczowaniu Jego ciężko bolejące,

Serce Maryi, przy koronacji Chrystusa cierpieniem wewnętrznie przekłute,

Serce Maryi, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa, niezmiernym srogim ciężarem przygniecione,

Serce Maryi, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,

Serce Maryi, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,

Serce Maryi! przy Śmierci Jezusa od żalu obumierające.

Serce Maryi, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,

Serce Maryi! przy Zmartwychwstaniu Jezusa radością ożywione:

Serce Maryi! przy Wniebowstąpieniu Jezusa słodkością i niepojętym weselem napełnione;

Serce Maryi! przy Zesłaniu Ducha Świętego nową Łask pełnością udarowane:

Serce Maryi! przy Wniebowzięciu Twoim nad wszystkich błogosławionych wywyższona,

Serce Maryi! na Prawicy Chrystusowej w Niebie posadzone,

Serce Maryi! Stolico miłosierdzia;

Serce Maryi! Światłości błądzących:

Serce Maryi! Uzdrowienie chorych;

Serce Maryi! Pociecho strapionych:

Serce Maryi! Opiekunko sprawiedliwych,

Serce Maryi! jedyna po Bogu grzesznych ucieczko, (3 razy powtórzyć)

Serce Maryi! Nadziejo ufających w Tobie.

Serce Maryi! Obrono w pokusach;

Serce Maryi! nadziejo pokutujących:

Serce Maryi! Zadatku obietnic Jezusowych.

Serce Maryi! Nadziejo i ratunku konających:

Serce Maryi! które nikim nie gardzisz:

Serce Maryi! Radości serc ludzkich:

Serce Maryi! Wesele i słodkości Aniołów i Świętych:

Serce Maryi! jasnością i chwałą w Niebie ukoronowane:

Serce Maryi! Serce Orędowniczki Kościoła i Matki wszystkich wiernych;

Serce Maryi! najpewniejsza po Jezusie konających nadziejo;

Serce Maryi! Serce Królowej Aniołów i Wszystkich Świętych;

Jeśli życie nasze napełnione jest krzyżami,

Jeśli dni nasze są dniami smutku i boleści,

Jeśli serce nasze jest morzem łez i goryczy,

Jeśli drogi życia naszego cierniem są zasłane,

Jeśli cierpienia i boleści nas gnębią,

Jeśli każda dnia chwila jest chwilą cierpienia,

Jeśli śmierć lub niedola zagraża naszym ukochanym,

Jeśli w nieszczęściu od wszystkich opuszczeni jesteśmy,

Jeśli pod ciężarem nieprawości jęczy dusza nasza,

Jeśli Bóg nas karze w Gniewie i zapalczywości Swojej,

Jeśli odstąpiwszy od Boga, giniem w zaślepieniu naszym,

Jeśli upadamy pod ciężarem cierpień i smutków,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Zmiłuj się nad nami.

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

V. Święte i miłosierne Serce Maryi, Matki Bożej, módl się za nami.

R. Aby się serca nasze zapaliły Boską Miłością, którą Ty gorejesz.

℣.Pani! wspomagaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: O Serce Święte Maryi zawsze Panny i Niepokalanej, Serce Najświętsze, najczystsze, najdoskonalsze; Źródło nieprzebrane Łask, Dobroci, Łagodności, Miłosierdzia i Miłości, Wzorze Cnót wszystkich; doskonały Obrazie czcigodnego Serca Jezusowego; gorejące zawsze, najżarliwszą Miłością, miłujące Boga więcej niż wszyscy razem Serafy, Aniołowie i Święci; oddające Samo więcej chwały Trójcy Przenajświętszej, niźli wszystkie inne razem najświętobliwsze stworzenia. Serce Matki Odkupiciela, Któreś tak żywo uczuło nędzę naszą, Któreś tyle dla zbawienia naszego cierpiało, Któreś nas tak gorąco umiłowało, i Któreś godne jest uszanowania, miłości, wdzięczności i ufności wszystkich ludzi; racz przyjąć słabe moje i niegodne uczucia.

Wychwalam Cię, Serce Święte Matki Miłosierdzia, z najgłębszym, na jakie zdobyć się mogę uszanowaniem. Dziękuję Ci za Miłosierdzie, którym Cię tylekroć widok niedostatków moich przejmował; dziękuję Ci za Łaski i Dobrodziejstwa, którymi Twoja Macierzyńska Dobroć wyprosiła; łączę się modlitwą moją do dusz czystych, które Cię czczą, wychwalają, miłują i w Tobie całą nadzieję pokładają.

Będziesz mi odtąd, o Serce miłości godne! pierwszym po Sercu Boskiego Twojego Syna przedmiotem czci, miłości i najserdeczniejszego nabożeństwa. Przez Ciebie dojść pragnę do mego Zbawiciela, przez Ciebie Łaski Jego i zmiłowania odbierać. Ucieczką będziesz moją w utrapieniach, pociechą w troskach, we wszystkich potrzebach ratunkiem. Od Ciebie uczyć się będę czystości, pokory łagodności i z Ciebie przejmować się miłością ku Najświętszemu Sercu Jezusa Chrystusa Syna Twojego. Amen.

℣.Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.

℟. Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Boże Miłosierny! Któryś dla zbawienia grzeszników i dla pociechy utrapionych, Najświętsze i Niepokalane Serce Błogosławionej Maryi Panny Dobrocią i Miłosierdziem napełnił; daj nam, którzy wzywamy przyczyny tego Najsłodszego Serca, i Łaskę powstania z grzechów naszych, i ratunek w każdej potrzebie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

R. Amen.

V. O Maryo Niepokalana, Serce pełne słodyczy i pokory,

R. Spraw, by serca nasze stały się podobne Sercu Jezusa.

V. Módlmy się: Boże Dobroci, Któryś Święte i Niepokalane Serce Maryi Matki Jedynego Syna Swego, napełnił uczuciami miłosierdzia i tkliwości; jakimi Serce Jezusa zawsze dla nas przejęte było, spraw prosimy Cię, abyśmy, którzy Panieńskie Jej Serce z miłością czcimy, aż do śmierci uczucia zgodne z Sercem Jezusa i Matki Jego zachowali. O to Cię prosimy przez Zasługi Tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętem żyje i króluje, na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

WEZWANIE DUCHA ŚWIĘTEGO.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Twych wiernych i zapal w nich ogień Miłości Twojej.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. I odnowisz oblicze ziemi.

V. Módlmy się. Boże, Któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego oświecić raczył, daj nam w tym Duchu znać co dobre i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

 

 

CZYTANIA DUCHOWNE NA MIESIĄC SIERPIEŃ O NIEPOKALANYM SERCU MARYI

 

Pobożny Czcicielu Niepokalanego Serca Maryi, zachęcamy do codziennego rozważania o Niepokalanym Sercu Maryi podając kilka rozmyślań wedle uznania indywidualnej każdej duszy pobożnej do wyboru. Raz obranego wyboru cyklu rozważań należy kontynuować aż do zakończenia miesiąca sierpnia. W następnych latach obierz sobie inny cykl rozważań. Niechaj poniższe cykle rozważań o Niepokalanym Sercu Maryi każdemu Czcicielowi pomnoży miłość ku temuż Sercu pełnemu Miłości, da wzrost w Łasce i w cnotach oraz wyprosi u Tegoż Serca dla siebie i swoich najbliższych oraz wszystkim grzesznikom potrzebne Łaski dla osiągnięcia wiecznego zbawienia dusz.

 

 

CYKL I. Serce Maryi Matki Jezusa – Ks. Kazimierz Wilczyński TJ, wyd. 1947r.

 

ROZWAŻANIE.

W cieniu świątyni.

Część 2.

 

 

 

 

Przebywanie Najświętszej Panny Maryi w Świątyni unosi Jej Serce ustawicznie ku Bogu. Wszystko jest dla Niej okazją do coraz to większego postępu.

Chcielibyśmy zapewne wiedzieć, o czym Jej Serce w czasie pobytu tego myślało; przyłożyć niejako ucho do piersi i posłuchać Jego przeczystych uderzeń. Nie będzie nam to — nawet dziś po kilku tysiącach lat sprawiało zbytnich trudności.

Poznaj rozważanie

Wiemy na pewno, że przed Matką Najświętszą leżało nieraz otwarte Słowo Boże w Piśmie Świętym Starego Zakonu zawarte. Było bowiem ono codziennym podręcznikiem szkolnym i książką do modlenia żyda każdego. Czytano je co tydzień w każdej wiosce czy miasteczku w synagogach. Objaśniano w szkołach. Wykładano na katedrach uczonych. Opisy i zdarzenia tam zawarte znał każdy nieomal na pamięć. Cały naród nim tylko żył i myślał. Było ono codziennym pokarmem każdego. Zna je więc i Matka Najświętsza na wylot. Na nim się uczy w świątyni.

Wie zatem o prześlicznych opowiadaniach Mojżesza o stworzeniu świata, raju ziemskim, pierwszych rodzicach i ich upadku. Zna historię potopu, Noego, Abrahama, Jakuba i jego synów 12. Podziwia moc Bożą, gdy Jahwe prowadził lud izraelski w znakach i cudach przez lat 40 do obiecanej im przed wiekami ziemi. Korzy się przed Prawodawcą Najwyższym, gdy wśród gromów i błyskawic ogłaszał swe prawo. Ze czcią największą czyta te wszystkie obrzędowe przepisy przy Arce Przymierza, i składaniu ofiar. Boleje nad zuchwałością i rozpustą swych przodków w pochodzie ich dziejów. Śledzi walki, zwycięstwa i klęski Samsona, Gedeona, Samuela, Saula i Dawida. Czyta o wspaniałościach i mądrości wielkiej Salomona.

Jasno i wyraźnie stają Jej przed oczyma duszy wszystkie dzieje następne – i cala galeria kilkudziesięciu królów żydowskich i odstępstwo od Boga i niewola babilońska i religijna reforma Ezdrasza.

Zna te opowiadania prześliczne o Rut Moabitce, od której Ona sama pochodzi, o Judycie, która Holofernesa zabiła ocalając tym miasto ojczyste, o Esterze. która cały naród od śmierci wyrwała, o Tobiaszu i jego przedziwnych kolejach, na koniec o Jobie i jego ogromnych cierpieniach.

Nie raz jeden odżywają w Jej Sercu wrażliwym te wszystkie, tak różnorodne obrazy. Jest to przecie księga, opowiadająca Jej własną historię, dzieje Jej własnej rodziny. Pochodzi przecież z rodu Abrahama. Jest córką Dawida. Ma w swym rodzie dziesiątki królowych i królów, uczonych i kapłanów. Jej pradziadem jest wielki Salomon. Pochwała całym Sercem wszystko, co w tych dziejach znajduje dobrego. Potępia natychmiast wszystko, co tam jest grzesznego i złego.

Niewysłowionej wprost rozkoszy doznaje zawsze przy czytaniu czy słuchaniu Psalmów, Ksiąg przypowieści, a przede wszystkim izraelskich proroków. Psalmy Dawida są Jej modlitewnikiem zwyczajnym. Przysłuchuje się im, gdy przy dźwiękach instrumentów muzycznych śpiewane są przez kapłanów i lud w świątyni. Takie jędrne, takie pełne uczucia dla Boga i siły, niezrównane wśród literatury świata w swej poezji i wschodnim pięknie. Wyrażają one najgłębsze westchnienia Jej duszy. Drgają wszystkie z każdym uderzeniem Jej Serca. Tak śpiewał przed wiekami Jej pras ojciec. Tak modliła się obecnie i Ona do Boga Abrahama, Izaaka, Jakuba, Dawida.

Prorocy izraelscy zawsze napełniają Jej Serce żarem nieznanym. Bo też drgają w nich potężnie spalone wichry i burze południa i szept rozmodlonych tłumów ¡ gromy gniewu słusznego i szmery cedrów Libanu i lekki powiew stepów i piasków pustyni i płacze ludu pędzonego w obcą, bezdomną niewole.

Przede wszystkim zaś śledzi Najświętsza Panienka w nich wszystko, co się odnosiło do obiecanego Mesjasza i jego przyszłego królestwa.

Było to bowiem najwyższą ambicją każdej żydowskiej rodziny znać dobrze dzieje Mesjasza. Wyobrażano go sobie według swych pojęć najrozmaiciej. Raz myślano o nim jako o królu potężnym, większym niż Dawid i Salomon; miał on roznieść sławę Izraela po świecie szeroko. To znów w duszach prostych i czystych był on raczej władcą duchownym, a królestwo jego i prawo obejmować miało wszystkie wieki i wszystkie bez wyjątku narody. Wiele było w owym czasie skażonych poglądów u ludu i uczonych na jego osobę. W każdym bądź razie był on centralnym punktem, wokół którego obracały się wszelkie zainteresowania żyda każdego. Posiadać w swym rodzie tego oczekiwanego i zapowiedzianego od wieków było ukrytym pragnieniem i szczęściem serca wierzącego.

Nic więc dziwnego, że i Matka Najświętsza czytała i słyszała o nim razy dziesiątki.

Jest bowiem nieodrodną Córą Swojego narodu. Drgają więc w Jej Sercu wszystkie jego serdeczne tęsknoty; i zapowiedzi Boże w rajskim ogrodzie i przepowiednie patryarchów czy proroków i niezliczone obrazy z historii narodu czy z jego religijnych obrzędów.

Widzi jego matkę w tych słowach:

I położę nieprzyjaźń między tobą a niewiastą, między nasieniem twym, a nasieniem jej; ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na piętę jej” (Ks. Rodz. 3, 15). Zna czas zjawienia się Mesjasza:

„Nie będzie odjęte berło od Judy, ani wódz z biodr jego, aż przyjdzie, który ma być posłan, a on będzie oczekiwania narodów” (Rodz. 49, 10).

Prorok Daniel wyznaczał nawet termin dokładny już na 538 lat przedtem: (1) 

„Od wyjścia słowa, aby znowu było zbudowane Jeruzalem, aż do Chrystusa wodza, tygodni 7 i 62 będzie. a znowu będzie zbudowana ulica i mury w ciasności czasów. A po tygodniach sześćdziesięciu i dwóch będzie zabity Chrystus, a nie będzie ludem jego, który się go zaprze. A miasto i świątynię zburzy lud z wodzem, który przyjdzie; a koniec jego spustoszenie… A wzmocni przymierze z mnogimi tydzień jeden, a wpół tygodnia ustanie ofiara i ofiarowanie, i będzie w kościele obrzydliwość spustoszenia”… (Ks. Dan. 9, 25-27). Ageusz powiadał, że „większa będzie chwała domu tego ostatniego, niż pierwszego”… (Ks. Agg. 2, 10).

Izajasz głosił na 700 lat przedtem. Oto panna pocznie i porodzi syna i nazwą imię jego Emanuel (czyli Bóg z nami) (Ks. Iz. 7, 14) (2). Bóg Sam przyjdzie i zbawi was. Wtedy otworzą się oczy ślepych i uszy głuchych… Wtedy wyskoczy chromy jako jeleń i otworzony będzie język niemych… (Ks. Iz. 35, 6). Ma on być „zranion za nieprawości nasze… Wszyscyśmy woła ten sam prorok – jako owce pobłądzili, każdy na swą drogę wstąpił: a Pan włożył nań nieprawość wszystkich nas. Ofiarowan jest, iż sam chciał, a nie otworzył ust swoich; jako owca na zabicie wiedzion będzie, a jako baranek przed strzygącym go zamilknie… Ze złośnikami jest policzon… Ciało moje dałem bijącym, a policzki moje szczypiącym; a twarzy mojej nie odwróciłem od łających i plujących na mnie” (Ks. Iz. 53 oraz 50, 6).

Wie o tym Najświętsza Panna Marya, że ma on być gwiazdą z Jakuba, ma się rodzić w Betlejem, że ofiary Mojżeszowe będą zniesione, bo „od wschodu słońca aż do zachodu wielkie jest Imię Moje między narodami, i na każdym miejscu poświęcają i ofiarują imieniowi memu ofiarę czystą; bo wielkie jest Imię Moje między narodami, mówi Pan Zastępów” – przez Malachiasza proroka (Tamże 1, 11).

Jej własny praojciec Dawid na 1000 lat przedtem wołał o Nim w psalmach:

„Boże, Boże mój…, czemuś mnie opuścił…? A jam robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgarda pospólstwa. Wszyscy, którzy mnie widzieli, naśmiewali się ze mnie; mówili usty i kiwali głową: nadzieję miał w Panu, niechaj go wyrwie… Przebodli ręce moje i nogi moje, policzyli wszystkie kości moje… Rozdzielili sobie szaty moje, a o suknie moje rzucali los” (Ps. 22/21/).

Czytała i słyszała te wszystkie i inne słowa Najświętsza Panienka i rozważała w swym Sercu nabożnie. Wiedziała już, że ten zapowiedziany od tych set lat człowiek przyjdzie na pewno, bo przyrzeczenia Boże mylić nie mogą, że szczęśliwą będzie epoka, w której się jego panowanie rozpocznie; wiele jednak punktów odnoszących się do jego osoby pozostawało zawsze i dla Niej zagadką. Co mogło znaczyć jego wyniesienie i upokorzenie zarazem? Co głosiły te potężne obrazy proroków czy zdarzenia ze świętej Księgi o potopie i arce Noego, o Mojżeszu i krzaku gorejącym, o niezdobytej wieży Dawida czy runie Gedeona? O kim to mówią te prześliczne melodie Pieśni nad pieśniami?…

Otoś ty piękna, przyjaciółko moja, otoś ty piękna,

Oczy twoje jako gołębice…

Wszystka piękna jesteś przyjaciółko moja.

A nie masz w tobie zmazy (Pieśń 1, 14; 3, 7 – hebr.)

Jako lilia między cierniem,

Tak przyjaciółka moja między niewiastami (Pieśń 2, 2).

Piękna jesteś przyjaciółko moja jako Tyrs,

Wdzięczna i ozdobiona jak Jeruzalem,

Groźna jak wojska pod swymi sztandarami (Pieśń 6, 4 – hebr.) 

Jedyna jest gołębica moja, doskonała moja,

Jedynaczka jest matki mojej,

Wybraną rodzicielki mojej (Pieśń 6, 9 – hebr.)

Rozczytywała się Najświętsza Panienka nieraz w tych żywych a gorących utworach świętej poezji i może płomiennymi pragnieniami wzlatywała do tej jedynej, z tysięcy wybranej, która będzie godną być matką wysłannika Bożego. Do niej to może również stosowała powiedzenia księgi Eklezjastyka (Tamże 24, 17-19).

Wywyższyłam się jako cedr na Libanie,

A jako cyprys na górach Hermonu, 

I jako szczepy różane w Jerycho; 

Jako piękna oliwka na równinie, 

I jako jawor wywyższyłam się.

Prócz tego wszystkiego brała Ona często udział uroczystościach kościelnych. Przyjętym to było, że kobiety spełniały rozmaite usługi w świątyni. Już za Mojżesza haftowały one bogate tkaniny na ozdobę Przybytku Bożego.

Kiedy indziej znów niewiasty i młode dziewczęta urządzają święte procesje, śpiewają pieśni i biją w bębenki. Tworzyły one nieraz jakby straż honorową przed wejściem do przybytku. Patrzyła i Marya nieraz na wspaniałości kultu Bożego. Widziała tłumy pobożnych z całego kraju cisnące się do wnętrza świątyni. Słyszała ich śpiewy i gorące modlitwy. Brała udział w ofiarach Starego Zakonu. Przecież jest to góra Moria, na której już Abraham miał ofiarować Bogu syna Izaaka, gdzie potem Jej pradziad Salomon buduje wspaniałą świątynię, gdzie około 500 lat temu (3) z gruzów wzniesiono nowy, obecny przybytek. Na miejscu tym świętym modli się od wieków cały naród wybrany. Kilka razy na rok z najdalszych, zapadłych zakątków Galilei, Samarii i Judei, co więcej ze świata całego ściągają tu rzesze pobożnych, by składać ofiary i by się pomodlić. W tej świątyni miał również się zjawić i Mesjasz.

Ona sama ofiarowała się tutaj Bogu na służbę poświęcając mu swoją młodość i swoje dziewictwo, pragnąc tylko być pokorną Służebnicą Pańską i najniższą służką Matki Zbawiciela. Wszystko mówiło Jej na tym miejscu o sławnych przodkach, o Bogu i o Mesjaszu, wszystko głosiło o niegasnącej wciąż jeszcze wierze i sławie Bożego narodu. Żaden bowiem naród na świecie nie mógł się pochlubić taką historią, ani poszczycić takim zniżeniem się Boga ku Niemu jak ten lud wybrany. Żadne księgi Greków i Rzymian nie mogły się nawet porównać z natchnionymi pismami proroków. Żadna poezja nie drgała taką prostotą i siłą uczucia jak Psalmy, treny Jeremiasza czy Pieśń nad pieśniami. Kocha więc Najświętsza Panienka całym Najczystszym swym Sercem całe piękno i dobro zawarte w tych księgach. Przejmuje się Jej Serce wrażliwe melodiami wszystkimi, którymi Duch Najświętszy przez wieki stroił harfę Izraela. Tętni przecież w Jej żyłach krew mężnych Jej przodków i cnoty świętych Starego Przymierza wiara Abrahama, czystość Józefa i Św. Zuzanny, odwaga i ufność Daniela, męstwo starodawnych proroków i machabejskich męczenników, piękno i czar Judyty czy królowej Estery.

W nieustannych wzlotach i płomiennych Swoich z Bogiem rozmowach korzy się zawsze u Stóp Najwyższego i błaga go nieustannie, by się wreszcie zlitował i skrócił ten czas czekania na Przyjście Wybrańca Swojego. A Sama ofiarowuje się po raz tysiączny na najniższą Służbę dla Niego, byleby tylko przyszedł nareszcie.

Prócz tego przez te lata pobytu Swego w świątyni oddaje się nauce i pracy. Uczy się zapewne robótek kobiecych. Tka, haftuje, naprawia obrusy i kościelne tkaniny. Przyrządza rozmaite potrawy. Służy drugim do stołu. Sprząta po wspólnych posiłkach i zastawia do nowych. Pierze brudną bieliznę. Czyści krużganki i sale. A przy tym czyta Pismo Święte. Przysłuchuje się wykładom Zakonu. Nie należy przecież do bogatych tej ziemi. Nikt się też z Nią zbytnio nie liczy. Nikt o Jej Przywilejach i Łaskach nic nie wie. Żyje więc tam zupełnie ukryta przed okiem profanów. Pomaga, w czym może Swym młodym towarzyszkom. Wyręcza w robocie i starsze.

W tym też czasie, a może jeszcze w domu rodziców za szczególnym natchnieniem Ducha Świętego składa Swój ślub Dziewictwa.

Była to niesłychana ofiara w tej epoce. Jak to, zobowiązywać się do nienaruszalności ciała swojego! Wyrzekać się raz na zawsze małżeńskiego pożycia z osoba wybraną z tysięcy! Rezygnować z tej chwały ogromnej, jaką opromieniała każdą matkę w Izraelu jej liczne, zwłaszcza męskie potomstwo! Narażać się dobrowolnie na ogólną pogardę wśród ludu, dla którego tego rodzaju sprawy były tylko Karą Bożą i piętnem hańby! Przewyższało to o całe Niebo zapatrywania i praktyki Starego Zakonu, a tchnęło czymś nowym, prawie zupełnie wówczas nieznanym.

Rozumiano się wtedy na cnocie czystości – bo nakazywało ją każdemu pod grzechem szóste i dziewiąte Boże Przykazanie, jak to zresztą wszystkim i teraz poleca. Wiedziano, że polega ona na wstrzymywaniu się od rozkoszy płciowych dobrowolnych czy to w okresie przedślubnym, czy od rozkoszy takich, ale niedozwolonych w małżeństwie, czy też od wszystkich w czasie wdowieńskim. Zna pod tym względem wszystkie przepisy Zakonu i Najświętsza Panienka i nie ma w ich najdoskonalszym spełnieniu najmniejszej trudności. Nie odczuwało Jej Serce Najczystsze najlżejszych, mniej dobrych poruszeń. Wolną bowiem była w swym życiu od podobnych namiętności zupełnie. Nie jęczała pod żarem nieczystym jak inni.

Ale zobowiązywać się do zachowywania dziewictwa, to przechodziło ogólne pojęcie ówczesnego świata całego.

Tymczasem Jej Serce już dawno cale należy tylko do Boga. Obecnie ślubem specjalnym oddaje Bogu jeszcze raz Swą czystość i nieskalane swoje dziewictwo. Wolno Jej przecie było wyjść za mąż i prawa do Ciała Swojego w celach małżeńskich złożyć w ręce mężczyzny. Ona jednak dla Boga rezygnuje dobrowolnie i z tego. Pod wpływem Bożej Miłości postanawia przez całe życie zachować tylko dla Boga, prócz duszy i swoje ciało przeczyste. Zdaje sobie z tego bardzo dobrze sprawę, do czego Ją taki ślub zobowiąże. Wyrzeka się nim raz na zawsze tego, co było najskrytszym pragnieniem każdego dziewczęcia, że może zostanie Matką Mesjasza.

Była to więc z Jej strony dla Boga ofiara ogromna, bohaterska naprawdę. Trzeba było do złożenia jej Najwyższemu Serca tak wzniosłego, ubogaconego tyloma darami, opromienionego tyloma oświeceniami rozumu i zachętami do dobrego woli, jakim było tylko Jej Serce. Złożyła tę lilię przecudną czystości i dziewictwa swojego z największą radością u stóp Boga Izraela. Odtąd Serce Jej już należy do niego zupełnie. Nie ma w Nim już niczego, czego by jeszcze Bogu nie dała. Jak z ołtarza przed świętym przybytkiem wznosiły się ustawicznie ku Niebu dymy ofiarne, tak z Serca Najświętszej Dziewicy idzie przed Tron Najwyższego najdoskonalsza ofiara pokornej Panienki.

Mówiła Ona niejako od tej chwili w miłosnym oddaniu Bogu:

Jako cynamon i wonny balsam wydałam wonność, 

Jako mirra wyborna dałam słodkość wonności;

Jako galban, onyks i stakt,

Jako kadzidło dymiące w Przybytku (Ekl. 24, 20-21).

Bóg przyjął z największą radością ofiarę Przeczystej Panienki. I jak była Ona dotychczas przedmiotem zupełnie specjalnej jego Opatrzności, tak i na przyszłość pod jej kierunkiem z tą śnieżno-białą lilią Swojego Dziewictwa na zawsze zostanie.

Otoś ty piękna, przyjaciółko moja, otoś ty piękna, 

Oczy twoje jako gołębice…

Wszystka piękna jesteś przyjaciółko moja,

A nie masz w tobie zmazy (Pieśń 1, 14).

Jako lilia między cierniem,

Tak przyjaciółka moja między niewiastami (Pieśń 2, 2).

Bóg postarał się również o zabezpieczenie skarbu takiego na przyszłość. Łaskami swymi niezwykłymi przygotował z całego narodu człowieka, w którego ręce miał złożyć ten diament lśniący bez skazy. Miał on być tym jasnym obłokiem unoszącym się ongiś nad Arką Przymierza. On miał udzielić tej Najczystszej z Dziewic swej pomocy i opieki w dalszej Jej przez Życie wędrówce. On miał być wobec ludzi i prawa legalnym małżonkiem Maryi. I jego serce skłonił Bóg do tego, że mu złożył w ofierze swoje dziewictwo. Dobrowolnie i najchętniej wyrzekł się on z miłości ku Bogu swych praw małżeńskich, a zatrzymał tylko prawa i obowiązki głowy nowej rodziny i opiekuna Niepokalanego Serca Maryi.

Kiedy to nastąpiło, ściśle oznaczyć nie można. Prawdopodobnie po dłuższym pobycie w świątyni, może po śmierci Jej świętych rodziców, nie dalej jak w 15 roku Jej Życia (4). Miała Ona odtąd zamieszkać osobno ze swym mężem. Oboje mieli wieść życie całkowicie Bogu oddane. Oboje byli jakby dla siebie stworzeni.

Tak to Bóg rozpiął nad wodami potopu tę tęczę wspaniałą, która była znakiem Bożego Miłosierdzia dla ziemi. Tak stanęła ta cudowna drabina Jakuba, po której schodziło i wchodziło miłosne Boże spojrzenie. Tak ukazała się ta chmurka Eliasza, która miała zakończyć lata posuchy. Gorzał już jasnym płomieniem ten krzak, który się nigdy nie spali. Jeszcze chwila, a wyjdzie z niego nowy Mojżesz, co wybawi lud Boży z niewoli.

———————————————

Przypisy:

1) cfr. Pismo Święte wydanie krakowskie ks. ks. Jezuitów, str. 996. 

2) Za króla Achaza 736-721 wygłosił tę przepowiednie. cir. Pismo Święte krakowskie wydanie str. 788.

(3) cfr. Pismo Święte wydanie krakowskie str. 997 dopiski.

(4) Jeśli przyjmiemy, że Zwiastowanie miało miejsce w 15 latach N. Panny, to główne daty Jej życia tak by się może przedstawiały: w 17 r. ucieczka do Egiptu; w 29 r. zgubienie Pana Jezusa w świątyni; w 42 r. śmierć Św. Józefa; w 45 r. odszedł od Niej Pan Jezus, rozpoczynając swoją misję nauczycielską. W chwili śmierci Pana Jezusa miałaby 48 lat. Za datę Jej zgonu uważają zwykle rok 72. Jej życia.

Dopisek z książki o. Plus T. J. Najświętsza Panna Marya.

 

 

 

CYKL II. Niepokalane Serce Maryi wg Św. Alfonsa, czyli rozmyślania na miesiąc Maryi, wyd. 1914r.

 

CZĘŚĆ II.

SZLACHETNOŚĆ SERCA MARYI.

 

Zjednoczenie Jej Serca z Sercem Jezusowym. Marya zgodziła się być Zbawiciela Matką; i w tej chwili słowo stało się Ciałem. Zjednoczenie Serca Maryi z Sercem Jezusowym, Jej Serce podniosło do takiej wielkości, o jakiej my nie możemy myśleć. Słowo przedwieczne nie tylko dlatego z Maryą się połączyło, iżby się stało Ciałem; połączyło się dla Odkupienia świata i panowania nad światem. Dlatego, w tej drugiej części rozmyślać będziemy o szczęściu Serca Maryi, o jego męczeństwie i nagrodzie w Niebie. Marya posiadała Jezusa, miała o Nim staranie, mogła serce Jezusowe poznać, i to było Jej szczęściem. Ofiarowała Ona Jezusa na zbawienie świata, widziała Go cierpiącego i umierającego, nie przestała go całym Sercem kochać, i to było Jej męczeństwem. Zasłużyła na zmartwychwstanie przed wszystkimi, na tryumf, któremu równego nie było i nie będzie, dostąpiła niewypowiedzianej radości w Niebie; ponad Wszystkimi Świętymi i Aniołami króluje.

 

 

ROZWAŻANIE.

SZCZĘŚCIE SERCA MARYI.

1. Posiadanie Jezusa.

 

Żaden język ludzki nie wypowie tej radości Maryi, kiedy po raz pierwszy ujrzała Nowonarodzone Dziecię Jezus. Serce Jej przepełnione było szczęściem niebiańskim. Na widok tego pięknego, miłego, Boskiego Dzieciątka, zachwyconą była; wyciągało Rączki do Matki, żeby Je wzięła na Łono i do Serca Swego przycisła. Marya woła Józefa: Chodź przypatrz się Nowonarodzonemu Synowi Bożemu. Józef zaraz przyszedł, a widząc nowonarodzonego Jezusa, oddał Mu cześć, łez potoki wylewając. Błogosławiona Dziewica z uszanowaniem wzięła na Ręce Boską Dziecinę i starała się Ją ogrzać przyciskając do Swego Łona i całując. Wystawmy sobie uczucia pobożności, czułości, miłości, którymi przepełniło się Serce Tej czułej Matki, wpatrując się na Pana panów, Syna Niebieskiego Ojca, Który stał się Jej Synem. Tego, Którego czciła jako Boga i Króla Swego, mogła całować jako Swoje Dziecię. Co za niewypowiedziane szczęście!

Poznaj rozważanie

Jakże miłym było w Oczach Maryi to małe Dzieciątko! — woła Św. Bernard. Nie mówi, tylko oddychaniem Życie Swe objawia i tym cieszy Macierzyńskie Serce Maryi. Dzieci zawsze wszystkie matki kochają: ale wszystkie inne dzieci rodzą się w grzechu. Jezus narodził się bez najmniejszej zmazy, doskonałym i Świętym jako Człowiek. Mogła powtarzać słowa oblubienicy Kantyku: Miły mój czerwony miłością, a biały niewinnością i czystością. Ten, Który Upodobaniem był dla Przedwiecznego Ojca, jakoż nie miał się podobać Maryi?

Któż wysłowi radość Maryi, przyjmującej u żłóbka Nowonarodzonego pasterzy, którzy przyszli pokłonić się Pasterzowi dusz ludzkich. Wiara ich oświeciła, miłość zapaliła serca ku Temu, Który z Miłości dla człowieka stał się Człowiekiem. Chwalili i błogosławili Pana.

I dzień Imienin Jezusowych, kiedy Nowonarodzonemu Dzieciątku, przy obrzezaniu, dano Imię Jezus, radosnym był dla Maryi. Wielkie Imię, które Sam Ojciec Niebieski Swemu nadał Synowi. Imię nad wszelkie imię, Imię, w którym wszyscy zbawieni być mieli. Wiedziała o tym Marya. I pierwsza też to Imię Błogosławione uczciła. O Jezu, Boże mój, mówiła, o Jezu, Synu mój, jesteś więc Zbawicielem świata. Dzięki Ci, żeś raczył przyjąć to Przenajświętsze Imię, dla pociechy, nadziei i zbawienia rodu ludzkiego. Niechaj wszystkie narody wzywają tego Imienia i w Nim jedyną mają nadzieję!

A pokłon Nowonarodzonemu Mesjaszowi przez pogan oddany, w osobie trzech Królów, czyż radością nie napełnił Maryi? Widziała mędrców, a królów przybywających z darami do Boskiej Mądrości i do Króla królów, i Pana nad pany, ażeby Go wyznać swoim Zbawicielem. Znalazłszy Dzieciątko Jezus, uczestniczyli w radości Maryi; czuli jak Ona ich serca przyciągnęła i jakoby związała do tego Boskiego Dzieciątka, które podziwiali. Słoma, na której leżał Zbawiciel, ubóstwo około Niego panujące, niemowlęca bezsilność — wszystko to i w Sercu Maryi i tych szczęśliwych gości, miłość ku Jezusowi żywiło i potęgowało.

 

Przykłady.

 

Do Stołu Pańskiego przystępując, uczestniczymy w weselu Maryi, bo wtenczas posiadamy Samego Jezusa. Kochajmy Go serdecznie, iżby była doskonała serc naszych z Nim jedność. Pan mówiąc o oblubieńcach, rzekł iż dwoje będą w jednym ciele. Podobnie Jezus i my, jesteśmy jednym sercem. Jedność ta jest cudem miłości. Do Komunii Świętej przystępując, najpiękniej modlimy się, gdy użyjemy tych słów: Jezu mój, kocham Cię. Św. Feliks, nazwany ulubieńcem Maryi, wielkiego szczęścia dostąpił. W nocy na modlitwie w kościele tak wielka ogarnęła go Miłość Boska, iż się zerwał i jakoby odszedł od zmysłów, pobiegł przed Ołtarz Matki Boskiej; tam, z najwyższą wiarą, a prostotą serca, prosił Matki Boskiej iżby mu pozwoliła choć raz tylko ucałować Swego Drogiego Syna. Wysłuchała tej prośby Marya. Natychmiast mu się ukazała, Chwałą opromieniona i podała mu Dzieciątko Jezus. Szczęśliwym był Święty; ale i my niemniej szczęśliwymi jesteśmy, a może i szczęśliwszymi jeszcze do Stołu Pańskiego przystępując; gdyż nie do rąk, ale do serc naszych przyjmujemy Jezusa.

 

Modlitwa

O Maryo, Najświętsza Matko moja, wyproś to dla mnie, iżbym zawsze chodził w słodkich więzach Miłości Twego Syna; powiedz Mu, iżby mnie zrobił niewolnikiem Swoim, On wszystko dla Ciebie zrobi. Oto moje wielkie pragnienie: mając przystępować do Stołu Pańskiego, chciałbym mieć Twoje Serce i Twoją Miłość. Wtenczas daj mi Twego Słodkiego Jezusa, Którego uczcili pastuszkowie i Mędrcy ze wschodu. Powiedz Twemu Boskiemu Synowi, że jestem Jego najposłuszniejszym sługą; łaskawszym patrzeć będzie na mnie Okiem, a coraz ściślej łączyć się będzie ze mną. Amen.

 

 

 

CYKL III. Uwagi na każdy dzień o Niepokalanym Sercu Maryi, wyd. 1871r.

 

ROZWAŻANIE.

Niepokalane Serce Maryi, w pokorze niezgłębione.

 

Spojrzał Pan na pokorę Serca Maryi.

 

I. Ze wszystkich stworzeń ziemi, Marya była najpokorniejszą. Udarowana pełnością Łask, Dobrodziejstw Bożych, od chwili jak je poznała, wszystkie odnosi do Boga; Jemu Chwałę, dzięki składa, Sobie zaś nic nie przyznaje, prócz niedołęstwa, nicości. Wyniesiona do najszczytniejszej godności Matki Bożej, Jej duch nigdy nie uniósł się w dumę; Jej Serce nigdy nie wzruszyło się pychą. W najgłębszej zatopiona pokorze, powtarza: ,,Oto Ja Służebnica Pana, niech mi się stanie wedle słowa twego”.

Poznaj rozważanie

Elżbieta pozdrawia Maryę, jako Matkę Boga, a Ona poczytuje się znowu za pokorną Służebnicę, zdumiewa się, że Pan spojrzeć raczył na Jej niskość, niegodność. Przy Tajemnicy Oczyszczenia, staje zarówno z innymi niewiastami…, i aby spełnić prawo, które Ją wcale nie obowiązywało, chce być uważaną za pospolitą niewiastę, uchodzić w oczach ludzi, za potrzebującą oczyszczenia jakby nie była Dziewicą Matką Bożą!

Tak całe postępuje Życie: zawsze Najświętsza, Najczystsza ze wszystkich, a Serce Jej zawsze z wszystkich serc najpokorniejsze. Nigdy najmniejszej nie ma w nim miłości własnej, ani cienia upodobania w Samej sobie, nie wynosi się, uważa się zawsze za niegodną Macierzyństwa, które Ją zaszczyca; przywilejów, co Ją uzacniają; Darów, którymi jest ubogacona.

To jeszcze zdumiewa w Maryi, że zdaje się, jakby Sam Bóg chciał we wszystkim widzieć Ją upokorzoną. Marya jest Córą Królów, a jednak z Woli Boga w niskim rodzi się stanie, żyje w wielkim ubóstwie. Jest Matką Mesjasza, ale z Nim dzieli wszystkie upokorzenia, wzgardy.

Co więcej, Sam Jezus, Który tak mocno miłuje Maryę, zdaje się upokarzać Ją w każdej okoliczności. Ona zanosi prośbę za godownikami w Kanie, a Jezus jak gdyby ganił tę prośbę, powiada: „Niewiasto, cóż Mnie i Tobie?
Jeszcze nie nadeszła godzina Moja”.

Żali się Marya z czułością matki, kiedy Jezus pozostał w kościele, wynurza niepokój z jakim Ona i Józef Go szukali. A Jezus odpowiada: „I cóż żeście Mnie szukali? Alboście nie wiedzieli, iż potrzeba, abym był w tych rzeczach, które są Ojca Mego?”

Oznajmują Zbawcy, że Matka i krewni oczekują Go i proszą; On zaś zapytuje się: „A któraż jest Matka Moja, którzy bracia Moi?“ A potem wskazując na uczniów: „Oto — powiada, — Moja Matka, oto bracia Moi”.

Na krzyżu wreszcie, okazuje co prawda Jezus całą czułość i troskliwość dla Maryi, jednakże odmawia Jej słodkiej nazwy Matki! Ale wskazując na ukochanego ucznia, powiada: „Niewiasto oto syn Twój!“ Tak się upokarzała, tak upokarzaną była Marya w Swym śmiertelnym życiu; była najpokorniejszą ze wszystkich stworzeń — i dlatego Chwała, do której została wyniesioną na Niebiosach, jest także najwyższą.

II. Przykład Maryi i postępowanie z Nią Boga niech mnie uczy, ile cnota pokory jest mi potrzebną, jak ona podoba się Bogu, jak jej wykonywanie jest mi pożyteczne. Abym lepiej to poznał, dość jest zastanowić się nad ową w mej duszy sprzecznością, jak pycha powstaje przeciw pokorze, jak nieustannie przeciw niej walczy.

1. Pycha wysusza źródło Łask, pokora zaś sprowadza takowe w obfitości do serc, w których panuje. Bóg pysznym się sprzeciwia, powiada Pismo Boże; Bóg od nich odwraca Swe Oblicze, pogardza i brzydzi się nimi, odrzuca, potępia. Na pokorne łaskawym spogląda Okiem, chętnie wysłuchuje ich prośby, przemawia poufnie do duszy, objawia Swe Tajemnice, zstępuje do ich serca i w nim zamieszkuje. I dlaczegóż tak? Bo pyszny pozbawia Boga należnej Chwały, Chwały, której Bóg nie ustępuje nikomu; przeciwnie, pokorny sercem, nędzę i nicestwo jedynie przypisuje sobie, Bogu zaś oddaje wiernie Chwałę i dzięki za wszystkie odebrane Dobrodziejstwa. Pyszny, otrzymane Dary, zamiast ku Bogu, zwraca ku samemu sobie, posługuje się nimi dla podniecenia miłości własnej i przez to coraz bardziej staje się winnym; przeciwnie, pokorny używa Łask na nabycie coraz większej znajomości Boga, na miłowanie Go całym sercem, na poznanie samego siebie i na pogardę swej nędzy, swej istoty, coraz więcej i więcej.

2. Pycha, to źródło, początek wszystkich występków; pokora, to podstawa, fundament, matka cnót wszelkich. Jeśli choć cokolwiek zastanowię się nad sobą, łatwo poznam, że wszystkie me występki, wprost, lub mniej więcej odlegle, zawsze jednak i rzeczywiście z pychy pochodzą. Jakiż jest powód mego nieposłuszeństwa, jeśli nie miłość własna? Skąd pochodzą me niecierpliwości, szemrania, użalania się? Alboż nie z miłości własnej? Skąd wszystkie niechęci, zazdrości, podejrzenia, posądzenia lekkomyślne, kłamstwa, potwarze? I one także płyną z miłości własnej. Cóż kazi nieraz i brudzi me zamiary? Co sprowadza ciężkie, niebezpieczne pokusy, które nieraz stają się powodem mych wielkich upadków? Ach! zawsze pycha, miłość własna tego powodem.

Pokora przeciwnie, ułatwia spełnianie cnót wszelkich, sprowadza na nas obfite Łaski, osłabia, niszczy podnietę wszystkich występków, pychę i miłość własną; bo ona zawsze gotowa słuchać i iść za Głosem Boga. Jeśli mi przedstawi się dusza wiernie spełniająca powinności, obowiązki swego stanu; jeśli widzę jej skromność, skupienie, miłość, cierpliwość itd., śmiało mogę zawnioskować i pewno się nie omylę, że to osoba pokory pełna.

3. Spokój nie zamieszkuje nigdy z pychą: tam się znajduje jedynie gdzie przebywa pokora. Pyszny nie ma pokoju ani z Bogiem, ani z ludźmi, ani z sobą samym. Nie ma pokoju z Bogiem, bo Bóg pysznym się sprzeciwia; nie ma pokoju z ludźmi, bo chce się wynieść nad innych; nie ma go z samym sobą, bo nosi w sobie zaród przeciwny królestwu pokoju. W takiej duszy ciągła burza: pragnienia i żądze nią miotają: smutki trapią, wyrzuty dręczą, rozdzierają. Zawsze niespokojna, niezadowolona, nie ma swobody ducha; a bez swobody ducha, czyż może być szczęśliwą.

Przeciwnie, pokorny w tej miłej cnocie znajduje przybytek spokoju: Pokornego nic nie trapi, nie przestrasza, nie miesza. Pokora sprowadza do duszy Boga pokoju, uczestniczy w jego uciszeniu. Czy kto jest nieprzychylnym, lub na nią łaskawym; czy ją chwalą lub ganią; wynoszą lub poniżają; w pierwszych chwilach być może, iż doznaje wzruszeń niepokoju i wzdrygnięcia nieodłącznego od naszej natury, spokój jej jednak nigdy nie opuszcza, ponieważ zawsze poddana Woli Boga, tego chce, tego szuka jedynie, co się Bogu podoba

4. Pycha ściąga na nas pogardę ludzi; pokora sprowadza szacunek samychże pysznych.. Spełnia się już na tej ziemi wyrocznia Jezusa: „Kto się uniża wywyższon będzie; kto się wynosi, poniżon zostanie”. Samo sumienie niesie mi świadectwo w tym względzie, kogoż bowiem uznałbym szacunku godnego, w kim położył me zaufanie, w pysznym, czy w prawdziwie pokornym? Jak ja w tym względzie jestem usposobiony, tak nie inaczej myślą, sądzą o mnie i inni.

Te i tym podobne uwagi powinny mnie natchnąć pogardą, wstrętem dumy; wielkim pragnieniem nabycia pokory. Samo jednak zastanawianie się nie wystarcza: trzeba przydać koniecznie modłę i czyn. Modłę gorącą, nieustanną, wytrwałą, ożywioną wiarą, wzmocnioną nadzieją. Czyn: trzeba mieć pokornego ducha w samychże ćwiczeniach duchowych, w spełnianiu obowiązków powołania, w stosunkach z bliźnim; trzeba zachować pokorę w każdym czasie i miejscu. Winienem korzystać ze wszystkich upokorzeń, jakie się mi nastręczą: one głównie przyczynią się mi do nabycia pokory, a zwłaszcza tej stateczności i rzeczywistości pokory. Kto unika upokorzeń, unika pokory, jest pysznym. Pamiętać zawsze pragnę na pokorę Serc Najświętszych Jezusa i Maryi i mówić będę: Oto są me Wzory, według Nich mam urabiać w pokorze me serce, odpowiadać Łaskom, jakich mi udzielą do nabycia cnoty i pokory, bez której wszystkie inne cnoty są złudą jedynie.

 

 

 

INWOKACJA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI.

Niepokalane Serce Maryi * Cierniem zranione przez nasze winy. * Chcemy Cię kochać i zadość czynić. * Niepokalane Serce Maryi. * Chcemy Cię kochać i zadość czynić. * Niepokalane Serce Maryi.

 

 

ZAKOŃCZENIE NABOŻEŃSTWA SIERPNIOWEGO.

Zdrowaś Marya itd. — Ucieczko grzesznych, módl się za nami.

Pamiętaj o Najdobrotliwsza Panno Maryo, że od wieków nie słyszano, ażeby kto uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być od Ciebie opuszczonym. Tą nadzieją ożywiony uciekam się do Ciebie, o Maryo Panno nad Pannami i Matko Jezusa Chrystusa! przystępuję do Ciebie, stawam przed Tobą, jako grzeszny człowiek drżąc i wzdychając. O Pani świata! racz nie gardzić moimi prośbami, o Matko Słowa Przedwiecznego! racz wysłuchać mnie nędznego, który do Ciebie z tego padołu płaczu o pomoc wołam. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach teraz i zawsze, a osobliwie w godzinę śmierci, o Łaskawa! o Litościwa! o Słodka Panno Maryo! Amen.

Przez Twoje św. Panieństwo i Niepokalane Poczęcie, o Najświętsza Panno Maryo! oczyść serce, ciało i duszę moją. W Imię † Ojca i Syna † i Ducha † Świętego. Amen.

V. Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Ułomności naszej racz dać Miłosierny Panie obronę, abyśmy, którzy Świętej Boga-Rodzicy pamiątkę obchodzimy, za Jej Przyczyną, z nieprawości naszych powstali. Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

Przepuść Panie, przepuść ludowi twemu, a nie bądź na nas zagniewany na wieki! (trzykroć)

V. Nawróć nas Boże Zbawicielu nasz.

R. A oddal Gniew Twój od nas.

V. Módlmy się: Miłosierny i Miłościwy Boże! wysłuchaj modlitwy, które za ginącymi w grzechach braćmi naszymi, jęcząc przed Obliczem Twoim, wylewamy; aby z błędnej drogi nawróceni, od wiecznej śmierci wybawionymi byli; i aby Łaski Twojej obfitość przemogła tam, gdzie dotąd obfitość nieprawości przemagała. Boże! Któremu właściwa jest zmiłować się zawsze i odpuszczać, przyjmij błagania nasze, a nas i wszystkie sługi Twoje, grzechów pętami związane, zmiłowaniem Dobroci Twojej wybaw łaskawie.

Boże, Któryś Najświętsze Serce Błogosławionej Maryi Panny, duchowymi Darami Łaski, najhojniej ubogacił, a na podobieństwo Boskiego Serca Syna Jej Jezusa Chrystusa, Miłością i Miłosierdziem napełnił; daj nam prosimy, którzy Tego Najsłodszego Serca obchodzimy pamiątkę, abyśmy wiernym Cnót Jej go naśladowaniem, Chrystusa Pana na sobie wyrazić mogli; Który z Tobą, żyje i króluje w Jedności z Duchem Świętym, Bóg Jeden na wieki wieków.

R. Amen.

Uwielbienie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

Niech Boskie Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi będzie poznawane, wychwalane, błogosławione, miłowane, czczone i uwielbione wszędzie i zawsze. Amen.

 

 

Tu nastąpi pieśń do Najświętszego Sakramentu na końcowe Błogosławieństwo.

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *