Niepokalane Serce Maryi

 

 

 

 

Sierpniowe nabożeństwo. Odpusty.

Sierpniowe nabożeństwo na cześć Niepokalanego Serca Maryi. Odpusty jak za nabożeństwo majowe w pkt. 3-4, tylko że tu trzeba dla zyskania odpustu zupełnego jeszcze nawiedzić kościół; można go zyskać tylko w sierpniu. (Pius X, 1913r.)

Odpusty: 1) 300 dni na każdy dzień sierpnia, gdy kto uczestniczy w wspólnym nabożeństwie, prywatnie albo publicznie Najświętszej Pannie Maryi szczególnymi ćwiczeniami pobożnymi, modlitwami lub aktami cnót cześć oddaje.

2) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu obranym. Warunki: Spowiedź Święta, Komunia Święta i modlitwa na intencję Papieża.

Pius VII nadał te odpusty Reskr. Sekr. Memor, d. 21 marca 1815 na dziesięć lat, na zawsze Reskr. Św. Kongr. Odp. d. 18 czerwca 1822.

 

 

DZIEŃ 13

 

 

Po odśpiewaniu pieśni Maryjnej na wejście, następuje pieśń na wystawienie Najświętszego Sakramentu, później Litania, następnie odczytuje się jedno z wybranych rozważań i modlitwy końcowe.

 

 

LITANIA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI.

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Najświętsze Serce Maryi: Módl się za nami.

Najukochańsze Serce Córki Ojca Niebieskiego;

Przebłogosławione Serce Matki Syna Bożego:

Wybrane Serce Oblubienicy Ducha Świętego;

Serce Maryi Trójcy Przenajświętszej Przybytku;

Przedziwne Serce Córki Stworzyciela;

Najmilsze Serce Matki Odkupiciela:

Serce Maryi! Niepokalane:

Serce Maryi! Łaski pełne;

Serce Maryi! Przybytku Słowa Wcielonego;

Serce Maryi! najpodobniejsze do Serca Jezusowego;

Serce Maryi! Tronie Chwały;

Serce Maryi! doskonała ofiara Boskiej Miłości;

Serce Maryi! Stolico Mądrości:

Serce Maryi! Zwierciadło sprawiedliwości:

Serce Maryi! Tronie Miłosierdzia:

Serce Maryi! Zbiorze wszelkiej świątobliwości:

Serce Maryi! Arko przymierza:

Serce Maryi! Bramo niebieska:

Serce Maryi! między wszystkimi sercami błogosławione;

Serce Maryi! najchwalebniejsze:

Serce Maryi! najpotężniejsze;

Serce Maryi! najdobrotliwsze:

Serce Maryi! najwierniejsze:

Serce Maryi! najlitościwsze:

Serce Maryi! najłagodniejsze;

Serce Maryi! najczystsze i najniewinniejsze:

Serce Maryi! w pokorze niezgłębione:

Serce Maryi! najcierpliwsze:

Serce Maryi! wzorze panieńskiej skromności:

Serce Maryi! któreś pragnieniem świętym zbawienie nasze przyspieszyło:

Serce Maryi! Miłością Boga pałające:

Serce Maryi, Kościele Boga Wcielonego w Zwiastowaniu,

Serce Maryi, przy Nawiedzeniu Elżbiety nowymi łaskami ozdobione,

Serce Maryi, przy Narodzeniu Chrystusa dziwnym weselem napełnione,

Serce Maryi, przy Ofiarowaniu w kościele mieczem boleści przeszyte,

Serce Maryi, zgubieniem Jezusa wielce zasmucone,

Serce Maryi, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,

Serce Maryi, w Ogrójcu z bolejącym Chrystusem bolejące,

Serce Maryi, przy biczowaniu Jego ciężko bolejące,

Serce Maryi, przy koronacji Chrystusa cierpieniem wewnętrznie przekłute,

Serce Maryi, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa, niezmiernym srogim ciężarem przygniecione,

Serce Maryi, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,

Serce Maryi, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,

Serce Maryi! przy Śmierci Jezusa od żalu obumierające.

Serce Maryi, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,

Serce Maryi! przy Zmartwychwstaniu Jezusa radością ożywione:

Serce Maryi! przy Wniebowstąpieniu Jezusa słodkością i niepojętym weselem napełnione;

Serce Maryi! przy Zesłaniu Ducha Świętego nową Łask pełnością udarowane:

Serce Maryi! przy Wniebowzięciu Twoim nad wszystkich błogosławionych wywyższona,

Serce Maryi! na Prawicy Chrystusowej w Niebie posadzone,

Serce Maryi! Stolico miłosierdzia;

Serce Maryi! Światłości błądzących:

Serce Maryi! Uzdrowienie chorych;

Serce Maryi! Pociecho strapionych:

Serce Maryi! Opiekunko sprawiedliwych,

Serce Maryi! jedyna po Bogu grzesznych ucieczko, (3 razy powtórzyć)

Serce Maryi! Nadziejo ufających w Tobie.

Serce Maryi! Obrono w pokusach;

Serce Maryi! nadziejo pokutujących:

Serce Maryi! Zadatku obietnic Jezusowych.

Serce Maryi! Nadziejo i ratunku konających:

Serce Maryi! które nikim nie gardzisz:

Serce Maryi! Radości serc ludzkich:

Serce Maryi! Wesele i słodkości Aniołów i Świętych:

Serce Maryi! jasnością i chwałą w Niebie ukoronowane:

Serce Maryi! Serce Orędowniczki Kościoła i Matki wszystkich wiernych;

Serce Maryi! najpewniejsza po Jezusie konających nadziejo;

Serce Maryi! Serce Królowej Aniołów i Wszystkich Świętych;

Jeśli życie nasze napełnione jest krzyżami,

Jeśli dni nasze są dniami smutku i boleści,

Jeśli serce nasze jest morzem łez i goryczy,

Jeśli drogi życia naszego cierniem są zasłane,

Jeśli cierpienia i boleści nas gnębią,

Jeśli każda dnia chwila jest chwilą cierpienia,

Jeśli śmierć lub niedola zagraża naszym ukochanym,

Jeśli w nieszczęściu od wszystkich opuszczeni jesteśmy,

Jeśli pod ciężarem nieprawości jęczy dusza nasza,

Jeśli Bóg nas karze w Gniewie i zapalczywości Swojej,

Jeśli odstąpiwszy od Boga, giniem w zaślepieniu naszym,

Jeśli upadamy pod ciężarem cierpień i smutków,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata! Zmiłuj się nad nami.

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

V. Święte i miłosierne Serce Maryi, Matki Bożej, módl się za nami.

R. Aby się serca nasze zapaliły Boską Miłością, którą Ty gorejesz.

℣.Pani! wspomagaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: O Serce Święte Maryi zawsze Panny i Niepokalanej, Serce Najświętsze, najczystsze, najdoskonalsze; Źródło nieprzebrane Łask, Dobroci, Łagodności, Miłosierdzia i Miłości, Wzorze Cnót wszystkich; doskonały Obrazie czcigodnego Serca Jezusowego; gorejące zawsze, najżarliwszą Miłością, miłujące Boga więcej niż wszyscy razem Serafy, Aniołowie i Święci; oddające Samo więcej chwały Trójcy Przenajświętszej, niźli wszystkie inne razem najświętobliwsze stworzenia. Serce Matki Odkupiciela, Któreś tak żywo uczuło nędzę naszą, Któreś tyle dla zbawienia naszego cierpiało, Któreś nas tak gorąco umiłowało, i Któreś godne jest uszanowania, miłości, wdzięczności i ufności wszystkich ludzi; racz przyjąć słabe moje i niegodne uczucia.

Wychwalam Cię, Serce Święte Matki Miłosierdzia, z najgłębszym, na jakie zdobyć się mogę uszanowaniem. Dziękuję Ci za Miłosierdzie, którym Cię tylekroć widok niedostatków moich przejmował; dziękuję Ci za Łaski i Dobrodziejstwa, którymi Twoja Macierzyńska Dobroć wyprosiła; łączę się modlitwą moją do dusz czystych, które Cię czczą, wychwalają, miłują i w Tobie całą nadzieję pokładają.

Będziesz mi odtąd, o Serce miłości godne! pierwszym po Sercu Boskiego Twojego Syna przedmiotem czci, miłości i najserdeczniejszego nabożeństwa. Przez Ciebie dojść pragnę do mego Zbawiciela, przez Ciebie Łaski Jego i zmiłowania odbierać. Ucieczką będziesz moją w utrapieniach, pociechą w troskach, we wszystkich potrzebach ratunkiem. Od Ciebie uczyć się będę czystości, pokory łagodności i z Ciebie przejmować się miłością ku Najświętszemu Sercu Jezusa Chrystusa Syna Twojego. Amen.

℣.Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.

℟. Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Boże Miłosierny! Któryś dla zbawienia grzeszników i dla pociechy utrapionych, Najświętsze i Niepokalane Serce Błogosławionej Maryi Panny Dobrocią i Miłosierdziem napełnił; daj nam, którzy wzywamy przyczyny tego Najsłodszego Serca, i Łaskę powstania z grzechów naszych, i ratunek w każdej potrzebie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

R. Amen.

V. O Maryo Niepokalana, Serce pełne słodyczy i pokory,

R. Spraw, by serca nasze stały się podobne Sercu Jezusa.

V. Módlmy się: Boże Dobroci, Któryś Święte i Niepokalane Serce Maryi Matki Jedynego Syna Swego, napełnił uczuciami miłosierdzia i tkliwości; jakimi Serce Jezusa zawsze dla nas przejęte było, spraw prosimy Cię, abyśmy, którzy Panieńskie Jej Serce z miłością czcimy, aż do śmierci uczucia zgodne z Sercem Jezusa i Matki Jego zachowali. O to Cię prosimy przez Zasługi Tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętem żyje i króluje, na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

WEZWANIE DUCHA ŚWIĘTEGO.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Twych wiernych i zapal w nich ogień Miłości Twojej.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. I odnowisz oblicze ziemi.

V. Módlmy się. Boże, Któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego oświecić raczył, daj nam w tym Duchu znać co dobre i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

 

 

CZYTANIA DUCHOWNE NA MIESIĄC SIERPIEŃ O NIEPOKALANYM SERCU MARYI

 

Pobożny Czcicielu Niepokalanego Serca Maryi, zachęcamy do codziennego rozważania o Niepokalanym Sercu Maryi podając kilka rozmyślań wedle uznania indywidualnej każdej duszy pobożnej do wyboru. Raz obranego wyboru cyklu rozważań należy kontynuować aż do zakończenia miesiąca sierpnia. W następnych latach obierz sobie inny cykl rozważań. Niechaj poniższe cykle rozważań o Niepokalanym Sercu Maryi każdemu Czcicielowi pomnoży miłość ku temuż Sercu pełnemu Miłości, da wzrost w Łasce i w cnotach oraz wyprosi u Tegoż Serca dla siebie i swoich najbliższych oraz wszystkim grzesznikom potrzebne Łaski dla osiągnięcia wiecznego zbawienia dusz.

 

 

CYKL I. Serce Maryi Matki Jezusa – Ks. Kazimierz Wilczyński TJ, wyd. 1947r.

 

ROZWAŻANIE.

Uśmiech radości.

Część 1.

 

 

 

Myli się bardzo ten, kto sądzi, że człowiek oddany Bogu wyrzec się już musi wszelkich radości, że całe życie tylko się smuci i płacze, że w Służbie Bożej tylko boleści znajduje. Nic fałszywszego pod słońcem.

Dla Swoich przyjaciół Bóg chowa takie ustawiczne pociechy, o których grzesznicy wcale nie wiedzą.

I nie może być nawet inaczej.

[/spoiler]

Bóg przecież jako istota najrozumniejsza stwarzając człowieka musiał mieć w tym rozumny jakiś cel. Inaczej działałby nierozumnie, — a jest on przecież samą Mądrością i samym Rozumem.

Celem tym jest tylko on sam, szczęście najwyższe, bez granic i cienia. Dla szczęścia i radości wszyscy stworzeni jesteśmy i to szczęścia bez skazy i chmurki. I nic innego nie może być celem człowieka tylko Bóg Sam, bo inaczej Bóg działałby dla czegoś od siebie niższego, dla celu niegodnego jego bezkresnej wielkości, a to jest sprzecznością, bo wtedy Bóg nie byłby również i Panem najwyższym, bo człowiek byłby dla czego innego, a nie dla Boga.

Bóg posiada w sobie wszystkie doskonałości, a bezsprzecznie doskonałością jest być ostatecznym celem wszystkiego. Czyli człowiek dla Boga na tej ziemi tylko istnieje.

Bóg w stworzeniach objawia tylko siebie samego, swoją własną radość i swe własne szczęście czyli chwalę. Każde więc stworzenie to Boże szczęście na swój sposób głosi.

Stworzenia nierozumne jak przyroda martwa, rośliny, zwierzęta objawiają to szczęście Boże w sposób bierny i tak się nim cieszą, tak go chwalą.

A tyle ich jest i tak różnorodne!

Każde na swój sposób głosi cześć Bogu.

Inaczej się to przedstawia w zorzy polarnej czy kwiatku na łące, inaczej w systemie słonecznym czy w potężnych oceanach lub górach.

Inaczej się te rzeczy do Boga odnosić nie mogą jak tylko tak, że istnieją, że posiadają takie przymioty, jakie im nadał Stwórca. Chwalą go więc tak, jak chwali arcydzieło dłuta, pędzla czy pióra swego artystę.

Celem więc stworzeń nierozumnych jest objawienie szczęścia Bożego tak, jak to one potrafią – na coś wyższego zupełnie ich nie stać.

Inaczej rzecz się ma ze stworzeniami rozumnymi. Celem ich jest głoszenie Bożej Radości przez poznanie i miłość Prawdy i Dobra bez granic. Bo każde stworzenie tak głosi Chwałę Bożą, jak jest do tego zdolne człowiek zaś zdolny jest Boga rozumem swym poznać, a wolą pokochać i w ten sposób uczestniczyć w Bożej radości i szczęściu.

Bóg we wszystkim chce człowiekowi okazać Swą Dobroć i Miłość po to, by ten Boga całą swą dusza nawzajem pokochał i w tej miłości znalazł zadowolenie i szczęście najwyższe.

Dlatego to Bóg dał każdemu bez wyjątku człowiekowi naturalne i nieutulone pragnienie radości i szczęścia. Każdy chce być szczęśliwy. Każdy za tym szczęściem ugania, tego szczęścia szuka. Nawet gdy zabija, kradnie, cudzołoży, robi to w pogoni za szczęściem. Nawet gdy buduje, czy burzy, nawet w samobójstwie marzy o szczęściu. Chwyta za nie wszędzie w malarstwie i muzyce, rzeźbie i poezji, w życiu rodzinnym czy w murach zakonnych śni o szczęściu. Szczęścia pragnie, szczęścia sobie i drugim życzy i nad nim płacze. Nigdy nikt nie chce być nieszczęśliwym. Taką już jest ludzka natura.

A więc Bóg sprzeciwiałby się sobie samemu, swojej mądrości, prawdomówności i dobroci, gdyby temu nieutulonemu pragnieniu ludzkiej natury tego szczęścia nie dał, przynajmniej o ile to od Boga zależy, gdyby człowiek w życiu swym i Bożej Służbie same tylko przykrości i bóle znajdował.

Człowiek przecież zdolny jest do najdoskonalszego szczęścia.

Umysł jego i wola mogą z największą łatwością objąć wszelką prawdę i wszelkie dobro. Z natury swej do nich się skłania. Do nich nieprzeparcie podąża.

A gdyby go nie znajdował, słuszne zarzuty robiłby Bożej Mądrości, która włożyła w naturę taki pęd, a nie odpowiadałoby jej nic w rzeczywistości; obwiniałby Bożą prawdomówność i wierność, że przyrzekł Bóg coś, czego jednak wypełnić nie chce; skarżyłby się na Bożą Dobroć, że mu dała rozum, przez który najnędzniejszym i nieszczęśliwszym od samych bydląt go stworzył. Człowiek wyrywa się całą swoją naturą do szczęścia. A tylko Bóg sam jest przedmiotem szczęścia ludzkiego.

Choćby człowiek wszystko inne posiadał, prócz Boga, będzie nieszczęśliwy.

Są one tu znów tylko pożyteczne. Służą dla duszy. Są jej podporządkowane, a tak niestałe i niedoskonałe! Dziś jesteś zdrów, jutro cię choroba powali. Dziś silny i piękny, jutro cię słabość zeszpeci i złamie.

Nie ma w tym zatem szczęścia stałego.

Rozkosz cielesna zaś wspólna człowiekowi ze zwierzętami rozumu i woli, władz duchowych, zaspokoić nigdy nie może.

Dobro to szczegółowe i materialne nie uszczęśliwi duszy niematerialnej, dążącej do prawdy i dobra sobie odpowiednich.

Dobra duszy? Może one uszczęśliwiają człowieka? Należą do nich albo sama dusza ze swymi władzami, lub też wszystkie doskonałości nabyte przez ćwiczenie tych władz np. cnota, sztuka…

Sama jednak dusza potrzebuje wielu rzeczy z zewnątrz, tak samo się ma i z jej władzami. Nawet rozum i wola są zależne od przedmiotów zewnętrznych i tylko wtedy będą całkiem szczęśliwe, gdy je napełni wszelkie dobro i wszelka prawda. A więc same sobie one radości nie dają.

Ale może wszystkie dobra razem wzięte zdolne są doskonale uszczęśliwić człowieka?

Nie. Dlaczego? Bo niezdolność ta wypływa nie z małej ich ilości, lecz z wewnętrznej ich wartości, której nie podniesie dodawanie i mnożenie bez końca.

Ze wzrostem ich liczby, rośnie również i pragnienie ich większego posiadania.

A więc słusznie wnosimy, że choćby ktoś je wszystkie posiadał, to i wtedy nie będzie szczęśliwy. A przecież nikt nigdy wszystkiego mieć nie będzie.

A więc w dobrach stworzonych człowiek szczęścia zupełnego nie znajdzie.

Dusza ludzka może być wtedy tylko doskonale i całkowicie szczęśliwą, gdy umysłem swym całkowicie Boga pozna, a wolą swą z tym Bogiem doskonale się złączy. Dąży bowiem ona z natury swej do wszelkiej prawdy i wszelkiego, najdoskonalszego dobra i zdolna jest objąć nieskończoność. A tylko Bóg ogarnia w sobie wszechdoskonałość. Tylko więc Bóg może być przedmiotem, który może człowieka całkowicie uradować i uszczęśliwić.

Bóg Sam z Siebie całkowicie wystarcza do uszczęśliwienia umysłu i woli, choćby nawet brak było innych dóbr stworzonych, choćby nawet życie obfitowało w cierpienie.

Bóg bowiem zawiera w sobie wszelkie dobro i wszelką prawdę, a te zdolne są zapełnić umysł i wolę. Tylko bowiem przez swój umysł i swoją wolę człowiek może osiągnąć swoje ludzkie szczęście.

Natura zaś niższa, wegetatywna i zmysłowa, jest podporządkowaną wyższej i duchowej i tę wyższą w dążeniu do szczęścia wspierać powinna.

Istota więc ludzkiej, doskonalej szczęśliwości tylko na doskonałym poznaniu i pokochaniu Boga polega. W tym jednak życiu doczesnym takie doskonale szczęście jest niemożliwe.

W doskonałym bowiem szczęściu winno być wszelkie zło usunięte i wszelkie pragnienie spełnione. A tymczasem tu nie ma ani jednego, ani drugiego.

Umysł bowiem każdego człowieka podlega bardzo wielu nieświadomościom w poznaniu Boga. Wola znów z powodu licznych namiętności i pożądliwości złych nie jest uczestniczką wszelkiego dobra. W ciele jest źródło licznych ułomności, chorób, potrzeb, niebezpieczeństw i śmierci.

Nie może być wszelkie pragnienie spełnione, a to z powodu wielkiej niedoskonałości, z jaką poznajemy Boga i rzeczy duchowe; to znów dla wielkiej niestałości dóbr tego życia.

Dlatego to chwytać się tu będzie biedne serce ludzkie tego czy innego, cieszyć się chwilowo ułamkami i iskrami prawdy, rozkoszy i piękna, ale pozostanie w tym życiu niezadowolone, niespokojne i szukające. Tak, bo nie dla ziemi i doczesności człowiek istnieje, ale dla Boga.

Dlatego najwyższym zadaniem obecnego życia jest, by człowiek przez uczynki swoje dobre przygotował się do osiągnięcia tego szczęścia w wiecznym posiadaniu Boga dopiero po śmierci.

Cały więc sens obecnego życia mieści się w tym, że do ostatecznego celu człowieka prowadzi. Stanowi ono z życiem przyszłym jedną całość. Sama Mądrość Boga i natura ludzka domagają się, by człowiek do tego celu dążył dobrowolnie, tak że osiągnięcie go będzie miało równocześnie i cechę nagrody, minięcie się z nim stanowić będzie też karę (1).

Nie inne też prawa rządziły życiem Najświętszej Panienki. Była Ona przecież tylko człowiekiem. Szczęściem Jej Serca mógł być tylko Bóg Sam.

Różniła się jednak od nas znacznie.

Nam przeszkadzają w odczuwaniu tego szczęścia w Bogu nasze namiętności. Ciągną one człowieka na wszystkie strony. Rozrywają. Ranią. Oszałamiają na chwilę. Odrywają tym samym od Boga i celu wiecznego. U Niej natomiast wcale nie istniało coś podobnego.

Serce Jej Najświętsze cieszyło się ustawiczną i całkowitą harmonią władz, było wolne od nierozumnych namiętności poruszeń. Jakiż więc wskutek tego potężny lot miało ku Bogu, jakim doskonałym cieszyło się szczęściem! Odzwierciedlało chyba radość bez granic pierwszego człowieka przed grzechem.

Posiadała więc Matka Najświętsza najdoskonalszą równowagę ducha wobec stworzeń, a to napełniało Jej Serce najdoskonalszym szczęściem.

I dla Niej stworzenia wszystkie były drogą, która prowadziła Jej Serce do Boga; z tą tylko ogromną od nas różnicą, że gdy nas bardzo często wikłają i ciągną do grzechu, Serce Jej unosiły niewstrzymaną Swą siłą ku Bogu. O jakiejś walce z nimi, unikaniu grzechu nie było u Niej ani mowy, jak u nas. Co najwyżej mogła Ona wybierać między tym, co jest doskonalsze, ale ani na moment nie skłaniała się do tego, co niedoskonałe.

A ileż to cierpień i smutków płynie u nas, nawet i u Świętych, z tego braku równowagi ducha wobec stworzeń, któż o tym nie wie!

——————————————–

Przypisy:

1) Patrz o tym przedmiocie ks. Cathrein T. J. Etyka.

 

[/spoiler]

 

 

CYKL II. Niepokalane Serce Maryi wg Św. Alfonsa, czyli rozmyślania na miesiąc Maryi, wyd. 1914r.

 

CZĘŚĆ II.

SZLACHETNOŚĆ SERCA MARYI.

 

Zjednoczenie Jej Serca z Sercem Jezusowym. Marya zgodziła się być Zbawiciela Matką; i w tej chwili słowo stało się Ciałem. Zjednoczenie Serca Maryi z Sercem Jezusowym, Jej Serce podniosło do takiej wielkości, o jakiej my nie możemy myśleć. Słowo przedwieczne nie tylko dlatego z Maryą się połączyło, iżby się stało Ciałem; połączyło się dla Odkupienia świata i panowania nad światem. Dlatego, w tej drugiej części rozmyślać będziemy o szczęściu Serca Maryi, o jego męczeństwie i nagrodzie w Niebie. Marya posiadała Jezusa, miała o Nim staranie, mogła serce Jezusowe poznać, i to było Jej szczęściem. Ofiarowała Ona Jezusa na zbawienie świata, widziała Go cierpiącego i umierającego, nie przestała go całym Sercem kochać, i to było Jej męczeństwem. Zasłużyła na zmartwychwstanie przed wszystkimi, na tryumf, któremu równego nie było i nie będzie, dostąpiła niewypowiedzianej radości w Niebie; ponad Wszystkimi Świętymi i Aniołami króluje.

 

 

ROZWAŻANIE.

MĘCZEŃSTWO SERCA MARYI.

1. Męczeństwo szlachetności.

 

Bóg chce, iżby go człowiek uczcił tym, co ma. Czcij Pana z twej własności, mówi Mędrzec. To przykazanie powoduje ludzi, iż Bogu swe doczesne dobra ofiarują; nawet krew i życie. Ale nikt tak szlachetnym nie był, jako Marya; gdyż Ona, Przedwiecznemu Ojcu, Syna Swego, jedyne Swego Serca dobro, ofiarowała i dlatego Jej ofiara nieocenioną była, ponad wszystkie, wszystkich ludzi możebne ofiary większą. Ofiara prawdziwie dobrowolna, spełniona i w skutkach swoich dobroczynna.

Poznaj rozważanie

I. Marya rzeczywiście zgodziła się na Ofiarę Swego Syna, i z tego powodu Ojcowie Kościoła nazywają Bogarodzicę Współodkupicielką świata. Ojciec Przedwieczny, ludzi przez grzech potępionych i zgubionych, wykupić od śmierci wiecznej postanowił. Lecz, chciał zarazem, iżby się Jego Sprawiedliwości zadość stało, i od Syna Swego tego zadośćuczynienia żądał. Miał więc karę ponieść za wszystkich ludzi. Na ziemię posłany, z Maryi wziął naturę ludzką, ale jak nie chciał bez zezwolenia Maryi, stać się Jej Synem, tak też i nie chciał, iżby bez zezwolenia Matki, Syn Jej cierpiał i umarł na krzyżu; bo chciał, do krzyża pospołu z Ciałem Swoim przybić i Serce Maryi. Św. Tomasz naucza, iż matka ma pierwsze i osobne prawo do dzieci; stąd wynika, iż Jezus najniewinniejszy, nie zasługując na najmniejszą karę, grzechu nie mając, bez zezwolenia Swej Matki nie mógł był za grzechy świata całego umrzeć.

Aczkolwiek Marya, zgadzając się być Matką Jezusową, tym samym i na śmierć Syna Swego się zgodziła; mimo to, Pan chciał, iżby w świątyni Syna Swego uroczyście Sprawiedliwości Boskiej ofiarowała. Dlatego o Niej św. Epifaniusz mówi: Pannę jakoby kapłanem nazywam.

Marya już z Pisma Świętego wiedziała, że Boski Jej Syn wiele cierpieć ma; ale, Symeon mówiąc, iż Duszę Jej przeniknie miecz, odsłonił przed Sercem Macierzyńskim wszystkie poszczególne Cierpień okoliczności, i wewnętrzne i zewnętrzne, które umęczyć miały Jej Przenajdroższego Jezusa. Na wszystko się zgadza, i z odwagą, która Aniołów zdumiewa, wygłasza wyrok skazujący Jej Syna na śmierć i to na śmierć najboleśniejszą i najhaniebniejszą, bo krzyżową, mówiąc: Przedwieczny Ojcze! ponieważ Ty chcesz tego, więc i Ja tego samego chcę; ofiaruję Ci mego najukochańszego Syna, zgadzam się na to, iżby umarł dla Twojej Chwały i dla zbawienia świata. Z Nim ofiaruję ci i Moje Serce; niechaj będzie przeszyte mieczem Boleści; dla mnie dosyć; że Ty, o Boże! uwielbiony będziesz. O Miłości bez granic! o bezprzykładna odwago, o zwycięstwo godne wiecznego podziwienia Nieba i ziemi!

II. Ofiara Maryi była spełnioną. Pan Bóg czasami poprzestaje na intencjach. Tak Pan Bóg przyjął za uczynek samą chęć i gotowość Abrahama ofiarowania Panu swego syna. Od Maryi żądał czegoś więcej. Marya musiała Syna Swego rzeczywiście ofiarować. I kiedy to uczyniła? Ofiarowała Go kiedy pozwoliła iść na śmierć. Ofiarowała Go kiedy inni z nienawiści lub bojaźni nie stawali w Jego obronie; Ona z poddania się pod wyroki Najwyższego, nie broniła przed sądem sprawy swego ukochanego Syna; bo czyż można przypuścić, iż słowa tak czułej, a mądrej Matki, w obronie Syna, nie byłyby silnie, a skutecznie wpłynęły, co najmniej, na Piłata, który i tak, bez tego, uznał Go niewinnym? Ale Marya ani słowa na obronę Jezusa nie wyrzekła, bo nie chciała opóźniać śmierci dla zbawienia świata koniecznej. Ofiarowała Go i tysiąc razy ofiarowała u stóp Krzyża stojąc, przez trzy godziny konania Jezusowego na Krzyżu. Trzy godziny konania — wieki i morze czasu — przez tak długi czas, kiedy każda sekunda była więcej jak godziną, Marya co chwila, z wielką Serca boleścią z wielkiej ku nam Miłości, Syna Swego ofiarowała. I tak była usposobioną, iż gdyby nie było tych, co Jezusa ukrzyżowali, Sama byłaby Syna Swego do Krzyża przybiła, z posłuszeństwa dla Niebieskiego Ojca, z Miłości dla ludzi. Bo, jeśli Abraham gotów był własną ręką zabić swego syna na stosie, wierzyć nam potrzeba, iż Marya nieskończenie Świętsza i doskonalsza od tego patryarchy, byłaby miała odwagę Serca i stałość umysłu do złożenia takiej ofiary.

III. Ofiara Maryi w skutkach Swoich nadzwyczaj dobroczynną była. I dlatego, tę Boską Matkę, dla Jej niezmiernych i niewypowiedzianych Zasług przez to, iż Syna Swego Bogu dla zbawienia świata ofiarowała, Ojcowie Kościoła nazywają Odkupicielką uwięzionych, Naprawicielką upadłego świata, cierpień naszych lekarstwem, wszystkich wiernych matką, matką żyjących, matką życia. Przy Śmierci Jezusowej Marya Wolę Swą uczyniła Wolą Syna Swego i wspólnie z Nim Ofiarę krzyżową sprawowała. Jezus i Marya Odkupienie świata spełniali: Jezus, za grzechy nasze zadość czyniąc; Marya, rozdzielając ludziom pośrednictwem Swoim tego zadośćuczynienia zasługi. Co za wdzięczność należy się od nas Maryi za tę Ofiarę tak szlachetnej miłości, chcę powiedzieć, za tak bolesną ofiarę, z życia Syna swego, dla naszego zbawienia! wdzięcznością tą obowiązani jesteśmy kochać Maryę, gdyż Ona pierwej nas ukochała, robiąc dla nas z najukochańszego Boskiego Syna Swego Ofiarę.

 

Przykłady.

 

Od śmierci krzyżowej zależało zbawienie świata, a Ojcowie Kościoła nauczają, iż do spełnienia tej Ofiary koniecznym było przyzwolenie Maryi. Biada nam, gdyby nie była przystała!… Czyż nie mamy złożyć jakiej ofiary, od której może również zawisłem jest zbawienie nasze? Czy np. nie potrzeba nam porzucić jakiej osoby albo domu, usługi, zabawy, książki, przyjaźni, co dla nas może być sposobnością do śmiertelnego grzechu? Czy na sumieniu nie ciąży nam jaki grzech, którego trudno nam wyznać? W Niemczech zdarzyło się, iż pewien człowiek nie chciał spowiadać się z ciężkiego grzechu, a nie mogąc znieść wyrzutów sumienia, zamyślił utopić się. W drodze zatrzymał się i prosił Boga, iżby mu grzech bez Spowiedzi odpuścił. W nocy, we śnie, czuje, że go ktoś za ramię bierze i słyszy mówiącego doń: „Idź, spowiadaj się“. Poszedł do kościoła, ale nie miał odwagi do konfesjonału przystąpić. Drugiej nocy ten sam głos słyszał, i znowu poszedł do kościoła, ale tam powiedział, że woli umrzeć, aniżeli grzech ten wyznać. Zanim jednak do domu powrócił, poszedł przed obraz Matki Boskiej, Jej się polecić. Zaledwie ukląkł, odmienił się zupełnie; poszedł szukać spowiednika, ze wszystkich wyspowiadał się grzechów i aż do łez był wzruszony Łaską od Matki Boskiej otrzymaną. Mówił, iż gdyby był skarby całego świata posiadł, nie byłby tak uradowany i szczęśliwy. Potężną jest przyczyna Maryi do zrzucenia fałszywego i grzesznego na Spowiedzi wstydu. Wyprasza także Łaski dla tych, co związani są złymi nałogami. Młodzieniec, spowiadając się przed Św. Filipem Nereuszem, a był rozpustnych obyczajów, za pokutę do odmawiania siedem razy dziennie miał naznaczone Salve Regina, a potem powtarzać te słowa: może jutro umrę! To go tak odmieniło, iż się stał cnotliwym młodzieńcem. Kto w podobnych okolicznościach Maryi nie wzywa, kto zbawiennych rad spowiednika nie słucha, widoczną jest rzeczą, iż chce w grzechach i łańcuchach piekielnych pozostać.

 

Modlitwa.

O Maryo, Matko Boska i moja, tak o moje zbawienie troskliwą jesteś, że aż Przenajdroższego Syna Swego, ukochanego Sercu Twemu Jezusa, dla mnie poświęciłaś! Ponieważ tak pragniesz mnie widzieć zbawionym, przeto po Jezusie, w Tobie mam wszystką nadzieję! Tak! o Przenajświętsza Panno, ufam Ci zupełnie. Przez zasługi wielkiej ofiary, którąś złożyła Bogu z Syna Swego, proś go, aby się ulitował nad moją duszą, za którą i dla której umarł na krzyżu. Za Twoim, Królowo moja, Przykładem, chciałbym w ten dzień Bogu serce moje ofiarować; ale nie wiem, czy przyjmie, widząc je zepsutym i pokalanym. Gdybyś raczyła je Sama ofiarować, toby przyjął. On przyjmuje wszystkie ofiary z rąk Twoich. Więc do Ciebie idę, o Maryo, i oddaję się Tobie, weź mnie i z Jezusem Ojcu Przedwiecznemu ofiaruj. Na Miłość Twego Boskiego Syna, proszę Cię; nie opuszczaj mnie nigdy, ale zawsze wspieraj! Amen.

 

 

 

CYKL III. Uwagi na każdy dzień o Niepokalanym Sercu Maryi, wyd. 1871r.

 

ROZWAŻANIE.

Niepokalane Serce Maryi cudowne w niewinności i czystości.

 

Piękna jak księżyc, wybrana jak słońce.

 

I. Marya jest ową Oblubienicą w pieniach nad pieniami opisaną: Całaś Piękna Mila moja, a żadnej zmazy nie ma w Tobie. Tak, nigdy najmniejsza zmaza nie skaziła Jej czystej duszy, nigdy najdrobniejsza niedoskonałość
nie splamiła czystości ‘Niepokalanego Jej Serca. Po Sercu Jezusowym, Serce Maryi było i jest najczystszym, najgodniejszym upodobania Trójcy Przenajświętszej.

Poznaj rozważanie

Dla ustalenia zaś i zachowania doskonałej czystości, ileż Wszechmocność Boża uczyniła cudów dla Maryi! Cudów przy Jej narodzęniu, aby bowiem zaraz przy Swym Poczęciu była Niepokalaną, Bóg wyjątkowo utworzył dla Niej oddzielny porządek usprawiedliwienia, uświęcenia: Słowo Wcielone wydobyło innych ludzi z upadku; co do Maryi, Bóg powstrzymał następstwa upadku, nie dopuścił ich wcale do Serca Maryi, zachował Ją Niepokalaną.

Cudów w Jej Panieństwie; albowiem utrzymał Pan Niepokalane Jej Dziewictwo, obok godności Macierzyństwa. Cudów w obfitym udzieleniu Jej Łask z użyciem rozumu, od pierwszej chwili Jej Istnienia. Cudów, w udzielaniu Jej owej mocy, męstwa, w tej silnej woli, iż tak dzielnie odpowiadała, współpracowała najdokładniej z owymi Łaskami, Dobrodziejstwami, którymi Ją Bóg nad obficie udarował, iż bohatersko znosiła najcięższe próby na Kałwarii.

Nic w świecie dać nam nie może wyobrażenia o niezrównanej czystości Maryi. Słońce olśniewa nas swym blaskiem, lecz i na słońcu znajdują się plamy: Marya żadnej nie ma skazy, przybrana w szatę słońca, w szatę chwały; raczej udziela ozdoby słońcu, nie przejmując jej od słońca wcale. Księżyc posiada łagodne i wdzięczne światło, przemawiające do duszy piękno, lecz i księżyc się zmienia, raz jest w pełni, innym razem się zmniejsza; w Maryi zaś nie ma żadnego zmniejszenia, zawsze Łaski pełna, każda chwila przymnaża jeszcze Jej piękna, czystości. Gwiazdy jaśnieją w nocy, lecz światło ich niknie za ukazaniem się słońca: Marya wystawiona na promienie słońca sprawiedliwości, nic z Swej jasności nie traci, owszem blask Jej chwały coraz więcej zachwyca. Wystawmy sobie najpiękniejsze, najczystsze kryształowe naczynie, ozdobione najkosztowniejszymi, najbardziej lśniącymi pięknością brylantami; podnoszą one blask naczynia, gdy słońce przenika je swym światłem; tak też po milionkroć czystsze, jaśniejsze wydaje się mi Serce Maryi, przy Boskiem Sercu Jezusa.

II. Błogosławieni czystego serca, rzekł Jezus, oni Boga oglądają. Cóż jest, co nam przeszkadza, że przy świetle, jakie mamy na ziemi, nie widzimy Boga? Są to grzechy, które brudzą nasze serce; namiętności co nim miotają, co je dręczą; są skłonności występne, co nas odciągają, oddalają od Boga; są uczucia wrodzone, które je zajmują, napełniają, ziemskim czynią. Grzechy, złe skłonności, otaczają grubą mgłą serce, która nie dopuszcza Boskiego Światła i zostawia go w ciemnościach.

Serce nie czyste nie widzi Boga chociaż On jest widzialnym we wszystkich stworzeniach; nie słyszy Boga, chociaż Bóg się jej przed stawia z całą Swą rozkoszą. Jak godny opłakania stan serca, co nie szuka sposobu, nie stara się rozproszyć, usunąć tę zaciemniającą go zasłonę; oczyścić się z wszystkich brudów, co go szpecą; zerwać więzy, co go krępują.

Jeśli się w tak smutnym znajduję stanie, niezliczone, skuteczne przedstawiają się mi środki, do wydostania się z takowego. Jeśli bowiem z powodu słabości ludzkiej, wszystko mi jest okazją do splamienia serca; to z drugiej
strony, przy Łasce Bożej, wszystko mi służy do usunięcia z serca tych szpecących go brudów. Jeden akt cierpliwości w utrapieniach, jedno poddanie się Woli Bożej w przeciwnościach, jedno poczucie prawdziwej Miłości Bożej w pokusach, jeden akt żalu i skruchy za każdy błąd popełniony i inne tym podobne akty, wystarczają do zachowania, do utwierdzenia czystości mego serca.

Nadto, czyli nie mam w Sakramencie Pokuty zbawczej łaźni z Krwi Jezusa uczynionej, od wszelkiej obmywającej mnie skazy? Alboż nie mam w Komunii Świętej Chleba mocnych, wina co rodzi dziewice, co czystość utrzymuje? I wszystkie inne duchowe ćwiczenia pobożności, medytacje, rachunki sumienia, czytania duchowe, nie sąż to potężne środki do utrzymania we mnie czystości serca? Cała rzecz na teraz głównie zależy, abym w duchu pełnym wiary, w miłości, używał takowych, i tym sposobem przysposobił me serce do pozyskania tego Błogosławieństwa, które mi głosi Pan Jezus w Ewangelii: „Błogosławieni czystego serca, bo oni Boga oglądają”. O tak! jeśli wiernie, statecznie używać będę tych środków; serce moje z dniem każdym coraz czystszym stawać się będzie, zasłuży sobie oglądać Boga w tym życiu przez wiarę, usłyszy głos Jego w modle i działaniach; będę z Nim zjednoczony przez miłość, miłość coraz bardziej oczyści me serce, coraz więcej podobnym go uczyni do Serca Maryi, a to podobieństwo stanie się dla mnie coraz nowych Łask źródłem.

 

 

 

INWOKACJA DO NIEPOKALANEGO SERCA MARYI.

Niepokalane Serce Maryi * Cierniem zranione przez nasze winy. * Chcemy Cię kochać i zadość czynić. * Niepokalane Serce Maryi. * Chcemy Cię kochać i zadość czynić. * Niepokalane Serce Maryi.

 

 

ZAKOŃCZENIE NABOŻEŃSTWA SIERPNIOWEGO.

Zdrowaś Marya itd. — Ucieczko grzesznych, módl się za nami.

Pamiętaj o Najdobrotliwsza Panno Maryo, że od wieków nie słyszano, ażeby kto uciekając się do Ciebie, Twej pomocy wzywając, Ciebie o przyczynę prosząc, miał być od Ciebie opuszczonym. Tą nadzieją ożywiony uciekam się do Ciebie, o Maryo Panno nad Pannami i Matko Jezusa Chrystusa! przystępuję do Ciebie, stawam przed Tobą, jako grzeszny człowiek drżąc i wzdychając. O Pani świata! racz nie gardzić moimi prośbami, o Matko Słowa Przedwiecznego! racz wysłuchać mnie nędznego, który do Ciebie z tego padołu płaczu o pomoc wołam. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach teraz i zawsze, a osobliwie w godzinę śmierci, o Łaskawa! o Litościwa! o Słodka Panno Maryo! Amen.

Przez Twoje św. Panieństwo i Niepokalane Poczęcie, o Najświętsza Panno Maryo! oczyść serce, ciało i duszę moją. W Imię † Ojca i Syna † i Ducha † Świętego. Amen.

V. Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Ułomności naszej racz dać Miłosierny Panie obronę, abyśmy, którzy Świętej Boga-Rodzicy pamiątkę obchodzimy, za Jej Przyczyną, z nieprawości naszych powstali. Przez Tegoż Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

Przepuść Panie, przepuść ludowi twemu, a nie bądź na nas zagniewany na wieki! (trzykroć)

V. Nawróć nas Boże Zbawicielu nasz.

R. A oddal Gniew Twój od nas.

V. Módlmy się: Miłosierny i Miłościwy Boże! wysłuchaj modlitwy, które za ginącymi w grzechach braćmi naszymi, jęcząc przed Obliczem Twoim, wylewamy; aby z błędnej drogi nawróceni, od wiecznej śmierci wybawionymi byli; i aby Łaski Twojej obfitość przemogła tam, gdzie dotąd obfitość nieprawości przemagała. Boże! Któremu właściwa jest zmiłować się zawsze i odpuszczać, przyjmij błagania nasze, a nas i wszystkie sługi Twoje, grzechów pętami związane, zmiłowaniem Dobroci Twojej wybaw łaskawie.

Boże, Któryś Najświętsze Serce Błogosławionej Maryi Panny, duchowymi Darami Łaski, najhojniej ubogacił, a na podobieństwo Boskiego Serca Syna Jej Jezusa Chrystusa, Miłością i Miłosierdziem napełnił; daj nam prosimy, którzy Tego Najsłodszego Serca obchodzimy pamiątkę, abyśmy wiernym Cnót Jej go naśladowaniem, Chrystusa Pana na sobie wyrazić mogli; Który z Tobą, żyje i króluje w Jedności z Duchem Świętym, Bóg Jeden na wieki wieków.

R. Amen.

Uwielbienie Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

Niech Boskie Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi będzie poznawane, wychwalane, błogosławione, miłowane, czczone i uwielbione wszędzie i zawsze. Amen.

 

 

Tu nastąpi pieśń do Najświętszego Sakramentu na końcowe Błogosławieństwo.

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023