Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w w każdym miejscu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami  sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczv Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj., gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi, i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia św. za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

 

DZIEŃ 1.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

„Chwalimy Cię Panie Jezu Chryste
i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż
Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

Rozważając poszczególne Tajemnice Męki Jezusowej dusza nasza powinna się przejąć uczuciami serdecznego żalu, gorącej wdzięczności i najtkliwszej miłości ku cierpiącemu i umierającemu za nas na Krzyżu Bogu i Zbawicielowi, Jezusowi Chrystusowi; uczuciami serdecznego żalu, mówię; boć przecie grzechy nasze i złości nasze były przyczyną bolesnej Męki i Śmierci Pana Jezusa; uczuciami gorącej wdzięczności; bo i komuż należy się od nas wdzięczność za dzieło naszego Odkupienia, jeśli nie Panu Jezusowi, który przez Swoją Mękę i Śmierć wybawił nas od grzechu, śmierci, szatana i piekła, uczuciami najtkliwszej miłości; bo jakżeż nie kochać Tego, który nas tak dalece umiłował, że Duszę Swoją w krwawej Ofierze Krzyża za nas na Kalwarii położył?

O dałby to Bóg, abyście — Najmilsi! wszyscy podczas rozmyślania Męki Pańskiej przejęci byli tymi uczuciami. Że jednak z doświadczenia wiemy, iż często podczas rozmyślania Męki Pańskiej serce nasze bywa zimne i oschłe, że nam trudno ducha naszego skupić i jedynie Jezusem dla nas ukrzyżowanym zająć — dlatego celem obudzenia i ożywienia tych pobożnych uczuć: serdecznego żalu za grzechy, gorącej wdzięczności i miłości ku Panu Jezusowi —obrałem za przedmiot naszych rozmyślań o Męce Pańskiej: przedziwne Tajemnice Krzyża Chrystusowego.

Jest tych tajemnic sześć; a mianowicie:

1. Pan Jezus przyjmuje i dźwiga krzyż;
2. Pan Jezus upada po trzykroć pod krzyżem;
3. Panu Jezusowi pomaga Szymon Cyrenejczyk w dźwiganiu krzyża;
4. Pan Jezus obnażony z szat i przybity do krzyża;
5. Pan Jezus podniesiony na krzyżu umiera;
6. Pan Jezus zdjęty z krzyża i na łono N. M. P. złożony.

Otóż te Tajemnice Krzyża Pana Jezusa będziemy przy Pomocy Bożej szczegółowo rozważać.

Mam w Bogu nadzieję, że skoro mię natchnął tą myślą i podał do serca, bym o tych Tajemnicach do Was — Najmilsi! mówił, da mi też i Łaskę, bym z pożytkiem dla dusz waszych i dla większej Chwały Bożej ten wzniosły przedmiot z Wami rozważał.

Sądzę też, że Was te rozmyślania zainteresują i do miłości Jezusa Ukrzyżowanego pobudzą. Dlatego Was proszę gorąco i usilnie: czytajcie i rozważajcie gorliwie treść słyszanych nauk  i drugim opowiadajcie, a doznacie za Łaską Bożą wiele pociech i Błogosławieństw Bożych.

 

 

ROZWAŻANIE: Pan Jezus przyjmuje i dźwiga krzyż. Część I.

 

 

„Pan Jezus przyjmuje na Swoje Ramiona krzyż i dźwiga go na górę Kalwarii“.

 

O Jezu Ukrzyżowany! pobłogosław temu rozmyślaniu naszemu i zmiłuj się nad nami!

Maryo! Matko najboleśniejsza, módl się za nami!

Święci Pańscy pod krzyżem Jezusowym stojący, przyczyńcie się za nami!

Zdrowaś Marya!

 

„Pan Jezus przyjmuje i dźwiga krzyż“.

 

Abyście — Najmilsi! tak z dzisiejszego, jak i z następnych rozmyślań o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa należycie skorzystać mogli, potrzeba przede wszystkim, byście w pamięci Waszej odświeżyli sobie wszystkie szczegóły Męki Pańskiej począwszy od Ostatniej Wieczerzy aż do tej chwili, gdy Piłat ulegając pogróżkom żydów wydał na Pana Jezusa wyrok śmierci krzyżowej. Uczyńmy to choć w krótkości przypominając sobie: przy ostatniej Pana Jezusa z Apostołami wieczerzy świętokradzką Komunię Judasza — konanie i krwawy pot Pana Jezusa w ogrojcu oliwnym — zdradę Judasza, pojmanie Pana Jezusa i włóczenie Go po sądach od Annasza do Kajfasza — ucieczkę Apostołów, zaparcie się Piotra — Pana Jezusa w piwnicy — przed sądem Piłata — u Heroda; Jego biczowanie, cierniem ukoronowanie, wreszcie wydanie ostatecznego wyroku, skazującego Pana Jezusa na krzyż… O to szczegóły tej Męki, która poprzedziła tajemnice krzyża, które rozmyślać postanowiliśmy; przypomniawszy je sobie, skupmyż teraz ducha naszego i patrzmy na pierwszą Tajemnicę Krzyża Chrystusowego i starajmy się zrozumieć głębokie jej znaczenie i nauki w niej zawarte.

Poznaj dalszą część rozważania

Zaledwie niesprawiedliwy sędzia, Piłat, wydał wyrok, skazujący Pana Jezusa na śmierć krzyżową, — aliści w tej samej chwili bez najmniejszej zwłoki przystąpiono do jego wykonania. Zamówieni oprawcy rozbiegli się, aby co prędzej przynieść krzyż i potrzebne do ukrzyżowania narzędzia. Tymczasem Pan Jezus umęczony włóczeniem po sądach, osłabiony biczowaniem i cierniem ukoronowaniem usiadł na kamieniu i czekał końca sprawy, której się podjął z Miłości ku Ojcu Swemu Niebieskiemu i z Miłości ku nam.

Wyobraźcie sobie — Najmilsi! jak możecie najżywiej tę chwilę; patrzcie na tego Baranka Bożego, czekającego na krzyż i zapytajcie się, jakie były Jego myśli i uczucia, jakie usposobienie Jego Boskiego Serca? O gdybym zdołał otworzyć Boskie Serce Jezusa i pokazać wam Jego niepojętą ku nam Miłość — 0 jakże skutecznym byłoby to rozmyślanie! Lecz, że nie mogę — więc uczynię, co mogę; powiem wam, co w tym Boskim Sercu o tej Tajemnicy, którą w tej chwili rozważać mamy, wyczytali Święci Pańscy. Mówią oni jednozgodnie, że:

a) Pan Jezus czekał na krzyż z niewymowną tęsknotą i upragnieniem; a gdy krzyż przyniesiono

b) patrzał nań z radością; a gdy Mu krzyż podano,

c) przyjął go na Swe Ramiona z Miłością, niósł go i dźwigał cierpliwie i mężnie na górę Kalwaryjską, by się na nim ofiarować za nas i zbawić nas.

To są trzy główne prawdy zawarte w pierwszej Tajemnicy Krzyża Chrystusowego.

Poznawszy je w ogólnym zarysie, przystąpmy teraz do ich szczegółowego rozważania. I tak:

 

A) Pan Jezus czekał na krzyż Swój z niewymowną tęsknotą i upragnieniem.

Nie trudno to zrozumieć; wszak Pan Jezus jako Syn Boży, równy Ojcu Swemu Niebieskiemu w Bóstwie i nieskończonych doskonałościach, a więc i wszystkowiedzący, znał dobrze odwieczne Wyroki Boże; wiedział, że tylko przez ofiarę krzyża, w której On Sam jako Bóg i człowiek za grzeszną ludzkość się poświęci, stanie się zadość obrażonej Sprawiedliwości Boskiej; i dlatego, nim zstąpił na ziemię aby dokonać dzieła Odkupienia, według Psalmisty Pan Jezus tak mówił do Ojca Swego Niebieskiego: „ Całopalenia i ofiary za grzech nie chciałeś — anić się podobały; tedym rzekł: Oto idę, abym czynił Wolę Twoją, o Boże!” (Ps. 40/39/, 7—8). Kiedy zaś Syn Boży przyszedł na świat, od narodzenia swego aż do śmierci na krzyżu, żył nie inaczej tylko życiem krzyża. Krzyżem było jego narodzenie… Jego wiek dziecięcy i młodociany… Życie Jego publiczne… O krzyżu i śmierci krzyżowej rozmawiał Pan Jezus z Mojżeszem i Eliaszem w chwalebnej tajemnicy Swego cudownego Przemienienia na Taborze; krzyż i śmierć na krzyżu przypominał też Pan Jezus kilkakrotnie Apostołom Swoim, a pięć dni przed Męką i Śmiercią Swoją powiedział do nich najuroczyściej: „Oto wstępujemy do Jeruzalem, a skończy się wszystko, co napisane jest przez proroki o Synu człowieczym; bo będzie wydań poganom i będzie naigrawan, ubiczowan i uplwan, a ubiczowawszy zabiją Go”. (Łuk. 18, 31-33) a według Św. Mateusza Ewangelisty powiedział Pan Jezus Apostołom najwyraźniej: że Syn człowieczy będzie wydany na śmierć — ku ukrzyżowaniu (Mat. 20, 18-19). Krzyża i śmierci krzyżowej pragnął Pan Jezus, gdy mówił: „Mam być chrztem ochrzczon, a jakom jest ściśnion, aż się wykona” (Łuk. 12, 50). O konieczności śmierci krzyżowej tak był przekonany, że najwyraźniej w rozmowie Swej z Nikodemem oświadczył: „Jako Mojżesz podwyższył węża na puszczy, tak potrzeba, aby podwyższon był Syn Człowieczy, aby wszelki, który weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jan 3, 14). A skoro Pan Jezus przez całe swe życie z takim pożądaniem czekał na krzyż, toć nic dziwnego, że w tej chwili, gdy go przynieść miano, pragnienie tego krzyża
było najgorętszym Boskiego Jego Serca życzeniem dlatego, że nie tylko chciał za nas na krzyżu co prędzej cierpieć i umrzeć, aby nas zbawić, ale także dlatego, by nas Przykładem Swoim pouczyć, byśmy i my pragnęli krzyża jako najskuteczniejszego środka naszego zbawienia, jako najpewniejszej zasługi na żywot wieczny.

Lecz nie dość na tym.

B) Kiedy okrutni oprawcy przynieśli już to straszne narzędzie śmierci krzyżowej. — Pan Jezus patrzał na krzyż Swój z radością. Jak to być może?… Czytamy o Św. Andrzeju Apostole, że ujrzawszy krzyż, na którym miał być zawieszony z rozkazu prokunsula Aegeasza w Achai, wyciągnął doń swe ręce i taką z nim czulą prowadził rozmowę: „Witam cię, krzyżu dobry, któryś ozdoby i piękności z członków Pańskich nabył; długom cię pragnął, tęskliwiem cię miłował, bez przestanku cię szukał. Weźże mnie od ludzi, a oddaj mnie Mistrzowi memu, żeby mnie przez ciebie przyjął, który mię przez ciebie odkupił”. Tak się modlił Apostoł Chrystusowy, z taką radością witał krzyż zgotowany mu przez prześladowców. Z podobną radością witali i patrzyli na krzyże Święci Męczennicy; którzy dla Chwały Imienia Jezusowego z Woli Bożej na śmierć krzyżową przez okrutnych tyranów byli skazani.

A jeśli tak czynili Święci — to któż z nas, Najmilsi zdoła pojąć i wyrazić, z jaką radością patrzył na krzyż Pan Jezus — Święty nad Świętymi, Król Męczenników?

O tak! Z radością patrzył Pan Jezus na krzyż, który już miano włożyć na Jego Ramiona; dlaczego? Bo w nim widział spełnienie wszystkich proroctw, odnoszących się do Swego Boskiego Posłannictwa i wszystkich obietnic, tyczących się sprawy zbawienia ludzkiego; bo w nim widział znak, po którym ludzkość poznać miała Jego bezgraniczną Miłość ku sobie i patrząc na krzyż Jezusowy wiecznie powtarzać Jego słowa: Większej miłości nad tę żaden nie ma, aby kto duszę swą dał za przyjacioły swe” (Jan 15, 13). Jako Mnie umiłował Ojciec i Ja umiłowałem was” (Jan 15, 9); bo w krzyżu widział Pan Jezus ołtarz całopalenia, na którym posłuszny Woli Ojca Swego Niebieskiego, poświęcając się dla ludzi dał dowód Swej nieskończonej i bezgranicznej ku Bogu Miłości, której Ofiarą z Bogiem nas pojednał i zbawił. O niechże ta Miłość Pana Jezusa, który z radością patrzył na krzyż, nauczy nas, byśmy i my z radością patrzyli na krzyż Jezusowy i na nasze krzyże, które są tylko jakby odłamkiem Jego krzyża!

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

W czasach wielkiego upadku ludzkości Apostoł narodów, Św. Paweł, rozpoczął i przeprowadzał sławne dzieło apostolstwa pod hasłem i sztandarem Krzyża Świętego. Głosił on i pisał: „Przepowiadamy Chrystusa ukrzyżowanego, który żydom w prawdzie jest zgorszeniem, a poganom głupstwem, ale samym wezwanym i żydom i Grekom jest mocą Bożą i mądrością Bożą“ (I. Kor. 1, 23-24). „A ja, nie daj Boże, abym się miał chlubić, jeno w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez który świat mi jest ukrzyżowan, a ja światu“ (Gal. 6, 14). Wskazując na Krzyż Zbawiciela, pouczał, że „przez wiele ucisków trzeba nam wejść do Królestwa Bożego“ (Dz. Ap. 14, 21), że mamy współcierpieć z Chrystusem, abyśmy też z Nim byli współuwielbieni (Rz. 8, 17).

Poznaj dalszą część rozważania

Mimo wielkiej swojej nauki (był bowiem najuczeńszym ze wszystkich Apostołów) za najważniejszą, najwyższą i najgłębszą wiedzę uważał znajomość Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego. Z Łaski Bożej nosił też Św. Paweł znamiona Ran Zbawiciela w swym ciele. Z krzyża czerpał natchnienie apostolskie i moc tak wielką, że ani prześladowania, ani więzienia, ani biczowania, ani zazdrość ludzka, ani niewygody i trudy, ani głód i pragnienie nie zdołały go oderwać od Miłości Chrystusa i od niesłychanie intensywnej działalności apostolskiej. Jemu zawdzięcza nawrócenie Syria, Mała Azja, Tracja, Macedonia i Grecja; on założył pierwsze gminy chrześcijańskie w tych krajach. Był to tytan niezmordowanej pracy, miłości i cierpienia. Przez Moc Krzyża Świętego jaśniał przykładem, porywał nauką i stał się wybranym naczyniem Chrystusa.

Wielbicielami i czcicielami Krzyża Świętego byli także wszyscy inni Święci: Apostołowie, Męczennicy i Wyznawcy. Przez Krzyż Święty nie tylko sami wznieśli się na szczyty doskonałości, ale także ludzkość dźwignęli i wskazali jej drogę prawdziwego rozwoju i postępu. Jako siewcy nieśmiertelności i chwały wiecznej, stali się reformatorami doczesności, odsłaniając nam prawdę, że prawidłowy rozwój spraw doczesnych zależy ściśle od rozwoju spraw Królestwa Bożego.

Prawdę tę wyjaśniają nam zresztą współczesne stosunki. Od prawdziwego, powszechnego i apostolskiego Kościoła i Chrześcijaństwa, którego zwierzchnikiem najwyższym jest Biskup rzymski, a sztandarem i znamieniem Krzyż Chrystusowy, odciągnęła znaczną część ludzkości rewolucja religijna XVI wieku. Wtedy to rozpoczął się proces rozkładowy ludzkości, który dziś dobiega do końca i stawia tę ludzkość w obliczu zbliżającej się katastrofy. W ucieczce bowiem od krzyża załamują się dziś pojęcia dobra i zła, sprawiedliwości, osobowości, małżeństwa i prywatnej własności. Tworzą się związki do walki z Bogiem pod różnymi nazwami wolnomyślicielstwa albo ateizmu wojującego, których celem jest zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej i wytworzenie innego świata, poddanego szatanowi. Wyjaśnia się już istota rewolucji religijnej XVI wieku, a mianowicie, że przez złudną wolność zmierzała ona nie do wyzwolenia i zbawienia ludzkości, ale do całkowitego i ostatecznego pogrążenia jej w niewolę materii, do zniszczenia osobowości poszczególnych jednostek, a wreszcie do wepchnięcia jej w otchłań nędz, łez i klęsk. W ten sposób postęp nowoczesny, wprzęgając zdobycze nowoczesnej techniki do dzieła zniszczenia, zamienia się na niesłychane wstecznictwo, a odzierając jednostki i społeczeństwo z ich praw na rzecz materii i produkcji, rozszerza zdumiewające barbarzyństwo. Wzgardziła ludzkość wyzwalającym i podnoszącym krzyżem Chrystusowym, a o to w naszych czasach bierze na ramiona swoje gnębiący i niszczący krzyż diabelski.

W takich warunkach i stosunkach pod natchnieniem Ducha Świętego z woli Ojca Św. Piusa XI powstaje w r. 1922 opatrznościowe dzieło Akcji Katolickiej, czyli zorganizowanego apostolstwa ludzi świeckich, jako środek odnawiania
i wzmacniania targanego i kruszącego się w umysłach i sercach ludzkich światopoglądu chrześcijańskiego, jako tama przeciw powszechnemu i coraz bardziej świat zalewającemu potopowi złego, jako ratunek ludzkości przed grożącym katastrofą kryzysem.

Akcja Katolicka podejmuje znowu i podnosi wysoko sławny i dawny sztandar krzyża Chrystusowego i woła do całej ludzkości: „O to drzewo krzyża, na którem zbawienie świata zawisło! Jeśli chcecie uniknąć katastrofy, pójdźcie pod krzyż Chrystusowy, czytajcie z niego i stosujcie wszędzie jego mądrość życiową. W tedy się uleczycie z chorobotwórczego ukąszenia węża piekielnego. Tu się zagoi rak laicyzmu i materializmu, przeżerający i zatruwający nam dusze i wszelkie dziedziny życia”. Na krzyżu Chrystusowym zawisło nie tylko zbawienie wieczne, ale także ocalenie doczesne.

Przepajanie świata duchem krzyża Chrystusowego i wnikanie w mądrość krzyża ułatwi apostołom duchownym i świeckim pracę apostolską. Temu celowi chce służyć niniejszy cykl nauk o Krzyżu Świętym.

 

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

Co to jest krzyż? – Nauka O. Karola Antoniewicza SJ.

Co to jest krzyż? Jest to dwojaka wola, z których jedna dragą krzyżuje. — Wola Boska, wolę naszą. Wola Boska jasna, pewna, prosta, z nieba zstępuje i do nieba dąży; wola nasza, ciemna, błędna, namiętna, zawsze ukośna, wolę boską przecina. Złączmy tylko wolę naszą z wolą Boga a ustana niepokoje duszy naszej, boleści i łzy nie ustana ale krzyż zniknie.

Poznaj dalszą część rozważania

Wola Boska abyśmy szczęśliwi byli na wieki: wola nasza ugania za szczęściem doczesnym.

Wola Boska, abyśmy myślą, sercem, duszą do nieba dążyli — wola nasza myślą sercem, duszą lgnie do ziemi.

Wola nasza abyśmy łzami wypłaciwszy się z długów naszych, krótką boleścią wieczne okupili szczęście; wola nasza boi się łez, gotowa dla krótkiej radości poddać się wiecznym boleściom.

Wola boska abyśmy w pokorze, cichości, milczenia, odprawiali pielgrzymkę życia naszego, wola nasza szukała chwały, szczęścia, chcąc drogą szeroką trafić do nieba.

Wola Boska, abyśmy wzgardzili światem, a kochali Boga, wzgardzili sobą a kochali bliźnich; wola nasza ucieka od Boga a wkorzenia się w świat — kocha tylko siebie a gardzi bliźnimi.

Modlimy się słowami: bądź Wola Twoja, a pracujemy i pragniemy, aby nie Boska, ale nasza wbrew Boskiej spełniła się Wola. Lecz jeśli chcemy, aby zawsze i wszędzie naszej woli zadość się stało, uczyńmy tylko Wolę Boską, wolą naszą. Jeżeli wola nasza będzie Wolą Boską, czy się spełni, czy nie, będzie nam zawsze dobrze i wśród boleści i łez, bo z tych łez i smutków, dusza się w światłości wiecznej otrzęsie, jak drzewo z zimnego szronu przy słońcu wiosennym. Jeśli wola nasza będzie odrębną od Woli Boskiej, czy się spełni, czy nie, będzie nam zawsze źle, jeśli się nie spełni będziemy w rozpaczy, bez zasługi, bez pociechy w czasie. Jeśli się spełni wbrew Woli Boskiej, biada nam, będziemy w rozpaczy bez zasługi, bez pociechy, bez Boga, w wieczności!

I tak np. matko zachoruje ci dziecko i klękniesz u stóp Ołtarza: „Panie, jeśli być może oddal ten kielich ode mnie, ale nie tak jak ja chcę, ale jak ty chcesz”. I Bóg weźmie dziecinę do Siebie — do Chwały, do Nieba Swego; i matka bolesnymi rzewnymi zapłacze łzami, ale w duszy jej pokój, i czeka cierpliwie kiedy ją Bóg z dzieciną jej połączy. I zachoruje matce dziecko i ona klęczy u stóp Ołtarza i modli się: „Panie, zachowaj mi to dziecię nie tak jak Ty chcesz, ale jak ja chcę niech się stanie”. I Bóg w gniewie wysłucha, który w Miłosierdziu wysłuchać nie chciał. I zapłacze może Matka rzewnymi i bolesnymi łzami nad żyjącym! O zdajmy się we wszystkim na Boga! pracujmy i starajmy się o wszystko dobre — ale smutek i owoc prac naszych powierzmy Bogu.

Czy wierzysz że Bóg Wszechmocny, a więc i tę boleść której doznajesz. mógł od Ciebie oddalić? — Wierzę.

Czy wierzysz że Bóg jest Najmiłosierniejszy, a więc nie ma w tym żadnej pociechy widzieć cię cierpiącą? — Wierzę.

Czy wierzysz tym Słowom Zbawiciela, ze jeżeli chcesz być doskonałym, weź krzyż twój i chodź za Mną — że wąska i ciernista droga, która do zbawienia prowadzi i mało kto po niej idzie? — Wierzę.

Oby ta wiara nasza przeszła w życie, a wtedy życie stanie się wiarą — kto żyje wiarą na ziemi, ten żyć będzie widzeniem Chwały Boskiej w niebie, kto cierpi w miłości, ten cieszyć się będzie w posiadaniu, kto ufa w cierpieniu ten osiągnie Niebo.

Pamiętajcie i zważcie u siebie.

Kto nie doznał goryczy na ziemi, ten nie dozna słodyczy w Niebie.

O nim mówmy:

  1. Krzyż nasz za ciężki, nie zasłużony. Bóg zna siły nasze, mniej zawsze cierpimy niżeliśmy zawinili.
  2. Krzyż ten do zbawienia mego niepotrzebny. Jezus i Marya ciężar krzyża dźwigali. Krzyża inni nie mają.

Czy nam żal, że nas Bóg więcej kocha?

Ale kiedy okropnie boli – Dlatego krzyż — Krzyż jest zasługą — Niebo zapłata.

Czy wolno mi płakać?

Bóg łez nigdzie nie potępił – Zbawiciel je poświęcił swymi łzami! Błogosławieni którzy plączą, lecz biada tym którzy się śmieją — To jest tym którzy płaczą z Jezusem, a śmieją się ze światem.

Czy wolno prosić o oddalenie krzyża?

Zbawiciel Sam o to prosił: Ojcze jeżeli to być może, oddal ode Mnie ten kielich.

Czy wolno w pokorze i poddaniu się, jak dziecko wabić Ojca i użalać się przed Bogiem?

Zbawiciel wołał na krzyżu: Boże mój, Boże czemuś mnie opuścił?

Czyż lęk i bojaźń na widok krzyża obraża Boga?

Nie, bo i Zbawiciel, na widok Męki Swojej krwawym potem się zalał.

Czy smutek jest grzechem?

Zbawiciel w Boleści Swojej wołał: Smutna jest Dusza Moja aż do śmierci.

Czy wolno na krzyżu próżnować?

Zbawiciel na krzyżu zbawił dobrego łotra, zbawmy przynajmniej dusze nasze, i tych których nam Bóg powierzył. — Z krzyża pocieszał matkę i ucznia, upadając pod krzyżem litował się nad niewiastami Jerozolimy — na krzyżu modlił się za nieprzyjaciół.

Oto masz przykład.

Czy wolno krzyż z siebie zrzucić na innych?

Zbawiciel Sam doniósł krzyż swój do szczytu góry boleści.

Co czynić gdy upadamy pod krzyża ciężarem?

Kto krzyż za Jezusem niesie, chociaż z Jezusem upadnie, — z Jezusem niech powstanie.

Czy nie dość cierpieć?

Nie — Trzeba cierpiąc kochać — Trzeba cierpiąc pracować.

Kto cierpi dla Nieba — Niebo osiągnie,

Kto cierpi dla świata — Niebo utraci.

Gdy wola nasza stanie się raz Wolą Boską, a krzyż nasz stanie się Krzyżem Boskim, wtenczas nie my krzyż, ale krzyż nas dźwigać będzie!

Cóż nam pomoże że wszystko wedle naszej pójdzie woli?

Co nam zaszkodzi, że wszystko przeciw naszej wypadnie woli? Byle Wola Boska na nas i na wszystkich których kochamy spełniła się! Bo Wola Boska jest abyśmy wszyscy w jednym połączeniu na wieki szczęśliwymi byli.
Czy sen wesoły czy smutny — byle przebudzenie szczęściem było. A życie to sen. Bóg z nami.

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023