Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w każdym miesiącu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczy Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj. gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia Święta za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 10.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

 

ROZWAŻANIE: PAN JEZUS PODWYŻSZONY NA KRZYŻU UMIERA. Część II.

 

 

„Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

Najmilsi!

Dlatego przejęci skruchą za nasze grzechy i gorącą miłością ku Panu Jezusowi, Który nas tak bardzo umiłował, że na krzyżu umarł, aby nas z krzyża i przez krzyż do Siebie i do Nieba pociągnąć, podnieśmy z wiarą i ufnością oczy nasze i serca nasze ku Panu Jezusowi Ukrzyżowanemu i poprośmy Go serdecznie, by nas uzdrowił na duszy; by nam pozwolił skorzystać ze słuchania Słowa Bożego dla większej Swej Chwały i dla naszego zbawienia.

 

Jezu Ukrzyżowany, zmiłuj się nad nami!
Maryo! Matko Bolesna, módl się za nami!
Święci Pańscy, módlcie się za nami! Zdrowaś Marya… itd.

Poznaj dalszą część rozważania

II. Panu Jezusowi, co na krzyżu wisi, co na krzyżu jest podwyższony.

Przede wszystkim zapytajmy się, w jakim charakterze Jezus Chrystus wisi na krzyżu, czemu wystawiony na widowisko całemu światu? Słuchajcie, Najmilsi! i rozważajcie.

a) Podwyższony na krzyżu Jezus Chrystus, to obiecany od Boga, a od całego świata z upragnieniem oczekiwany Mesjasz, Zbawiciel i Odkupiciel świata, to „Emanuel“, czyli Bóg z nami, to „słońce sprawiedliwości”, to Pan i Bóg nasz, to Pośrednik między Bogiem a ludźmi. Bóg Ojciec obiecał Go światu; ludzie czekali nań cztery tysiące lat; prorocy przepowiadali Jego Przyjście, Narodzenie, Życie, Naukę, Cuda, Mękę i Śmierć; wszystko a wszystko się spełniło na Panu Jezusie najdokładniej; pozostała tylko ta jedna przepowiednia, że będzie ukrzyżowany, że przebiją Ręce i Nogi Jego, że ze złoczyńcami będzie policzony. Ale i ta przepowiednia spełniła się w Wielki Piątek w tej właśnie Tajemnicy, którą dziś rozważamy.

A jeśli tak; to Najmilsi! poznajcie stąd, że ta Tajemnica podwyższenia Pana Jezusa na krzyżu, to jakby pieczęć, zamykająca wszystkie przepowiednie prorocze o Chrystusie Panu, to niezbity dowód Jego Boskiego posłannictwa, Jego Boskiej Nauki, słowem jednym, to dowód Jego Bóstwa. O jakżebym rad zgromadzić w tej chwili u stóp krzyża wszystkich tych, co nie wierzą w Chrystusa Pana, co Mu bluźnią, co Nim gardzą! Żydzi, poganie, heretycy, niedowiarkowie, źli Katolicy! patrzcie na tego Jezusa na krzyżu podwyższonego! Kto — pytam was — kto, kiedy, tyle i tak cierpiał, jak Jezus Ukrzyżowany? Na Kim się tak dokładnie, jasno i wyraźnie przepowiednie i obietnice Boże spełniły, jak na Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym? Ach! otwórzcież już raz oczy waszej duszy, zegnijcie kolana przed krzyżem Jezusowym, uwierzcie w Jezusa Ukrzyżowanego i zawołajcie z pokorą, a oraz silną wiarą: „Pan mój i Bóg mój”… „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego” (Jan. 20, 28; Mat, 16, 16).

O Najmilsi! módlmy się często i gorąco na tę intencję, żeby wszyscy niewierzący, Łaską Bożą oświeceni, przejrzeli i uznali w Jezusie Ukrzyżowanym swego Pana i Boga i znaleźli w Nim zbawienie !

Lecz idźmy dalej!

b) Podwyższony na krzyżu Pan Jezus Chrystus jest naszym Pośrednikiem; wszak mówi Św. Apostoł Paweł: „Jeden Bóg i Jeden Pośrednik Boga i ludzi, Chrystus Jezus, Który Samego Siebie dał Odkupienie za wszystkich, świadectwo czasów Swych“ (1 Tym. 2, 5-6) — owszem wyraźnie Go nazywa „Pośrednikiem Nowego Testamentu“ (Żyd. 9, 12.15), Który Krwią własną nas odkupił i uświęcił. Podobnie mówi Św. Jan Apostoł: „Rzecznika mamy u Ojca — Jezusa Chrystusa, sprawiedliwego, a On jest ubłaganiem za grzechy nasze; a nie tylko za nasze, ale za wszego świata“ (Jan. 2, 1-2).

Spojrzyjcie — Najmilsi — na krzyż! Oto Pan Jezus zawisł na nim jako Pośrednik między Niebem a ziemią; Głowę Swoją skłonił na znak przebaczenia, Ramiona Swe rozciągnął na znak, że nas chce objąć i do Serca Swego przycisnąć; Usta Swe otworzył do pocałunku pokoju! A trzeba wiedzieć, że jako wtedy Pan Jezus na krzyżu spełniał urząd Pośrednika, tak też i dziś czyni, bo mówi Św. Paweł Apostoł: „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, Ten i na wieki… zawsze żyje, aby się wstawiał za nami“ (Żyd. 15, 8.7.25). Podczas każdej Mszy Świętej ofiaruje się Pan Jezus za nas; Rany Swoje Ojcu Niebieskiemu pokazując, Gniew Jego od nas odwraca, a Miłosierdzie zjednywa. Dalej:

c) Podwyższony na krzyżu Chrystus jest naszym Arcykapłanem, naszym Najwyższym Pasterzem i Biskupem dusz naszych…, Który za zbawienie świata Duszę Swoją położył, który ofiarę z Ciała i Krwi Swojej i z Życia Swego na Ołtarzu Krzyża złożył, aby nas z Ojcem Niebieskim pojednać i wejście do Nieba uzyskać. Spojrzyjcie — Najmilsi! okiem Wiary na Tego do krzyża przybitego naszego Arcykapłana i Pasterza. Głowę Jego zdobi mitra; jaka? Cierniowa Korona. Jego pastorałem jest Krzyż, Jego pierścieniem są Rany w przebitych gwoźdźmi Rękach i Nogach; Jego ornatem jest purpura Najświętszej Krwi, oblewającej całe Jego Święte Ciało. W takich to szatach pontyfikalnych chciał Pan Jezus, ten Najwyższy nasz Arcykapłan stanąć na Kalwaryi, by w obliczu Nieba i ziemi złożyć Ojcu Niebieskiemu za grzechy nasze pojednawczą Ofiarę; to była Jego, że się tak wyrażę, najuroczystsza pontyfikalna Suma na górze Kalwaryjskiej, odprawiona w Obecności Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej, Św. Jana Ewangelisty, ucznia miłości, Świętej pokutnicy Marii Magdaleny i kilku innych pobożnych niewiast, wiernych Pana Jezusa uczennic — w obecności nieprzyjaciół Jezusa Nazaretańskiego, w obecności całej grzesznej ludzkości, wobec całego Dworu Niebieskiego, w Obecności Ojca Niebieskiego, Który spoglądając w tej chwili na Syna Swego Jednorodzonego tę Ofiarę składającego zdawał się mówić do całej ludzkości: „ Ten jest Syn Mój miły, w Którymem Sobie Upodobał; Tego słuchajcie“ (Mat. 3, 17).

O jakże wielkim, pięknym i miłości godnym przedstawia się oczom naszym ten Pan Jezus, nasz Najwyższy Arcykapłan na Ołtarzu Krzyża! Czyż nie słusznie mówi Św. Apostoł Paweł: „Albowiem przystało, abyśmy takiego mieli Kapłana Najwyższego, Świętego, Niewinnego, Niepokalanego, odłączonego od grzeszników, Który się stał wyższym nad Niebiosa (Żyd. 7, 25). O zaiste! Tylko Pan Jezus jest „Kapłanem na wieki”, tylko Jego Ofiara, Jego Zasługi nieskończone są rękojmią nowego, lepszego Testamentu, są orędziem naszego wiecznego szczęścia i zbawienia! — Wreszcie:

d) Podwyższony na krzyżu Jezus Chrystus, to Zwycięzca najchwalebniejszy i Hetman najpotężniejszy. Wszak przez Krzyż Swój zwyciężył Pan Jezus grzech, bo go zanurzył we Krwi Swojej i obmył dusze nasze z winy grzechowej. Zwyciężył Pan Jezus przez Swój Krzyż — śmierć; bo umierając za nas i dla nas, dał nam żywot; stąd mówi Św. Paweł Apostoł: „Gdzie jest zwycięstwo twe śmierci? Gdzie oścień twój?” — i odpowiada na to pytanie tak: „Pożarta jest śmierć w zwycięstwie“. A przez Kogo? „Dzięki Bogu — dodaje — Który nam dał zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (I Kor. 15, 54). Dlatego też i Kościół Święty tak pięknie śpiewa o Jezusie Chrystusie: „Iż rozwiązując przekleństwo, dał nam Błogosławieństwo, a zawstydzając śmierć, darował nam żywot wieczny” (Br. Rom. de Nat. BVM). Nadto przez Krzyż Swój zwyciężył Pan Jezus ten świat — zły, przewrotny, zepsuty, ten świat, co „leży w złem “, co pełen jest „pożądliwości oczu, ciała i pychy żywota”, ten świat, co Panu Jezusowi zawsze był i jest przeciwny, ten świat, co i naszym jest wrogiem. Wszak sam Pan Jezus powiedział do Apostołów: „Ufajcie: Jam zwyciężył świat“ (Jan. 16, 33). I w samej rzeczy! Nauką Swoją, Która się światu zdawała i zdaje być głupstwem, życiem krzyża, który świat uważał i uważa za sromotę i hańbę, zdobył Pan Jezus dla Siebie osobne Królestwo dusz ludzkich, które wybrał z pośród świata, za które się modlił do Ojca, by „byli jedno“ i by tam „gdzie On jest, i oni byli i widzieli Chwałę Jego, jaką Mu dał Ojciec“ (Jan. 17, 9-15). Na koniec Pan Jezus zwyciężył przez Krzyż Swój szatana, zdeptał jego głowę i zburzył jego królestwo. Jakie królestwo? Czym je zawojował Pan Jezus? Patrzcie Najmilsi! Królestwo szatana — to królestwo pychy, zazdrości, nieczystości, gniewu, lenistwa, chciwości i nieumiarkowania — zwyciężył Pan Pan Jezus Swoją bezgraniczną pokorą, miłością, czystością, łagodnością, szczodrobliwością, pracowitością i umartwieniem, w stopniu tak wysokim i heroicznym te cnoty spełniając, że się mógł odezwać do najzaciętszych Swych nieprzyjaciół: „Kto z was dowiedzie na Mnie grzechu” (Jan. 8, 46). Na widok tej Doskonałości i Świętości Jezusowej drżeli sami szatani z podziwienia i dawali jej głośno świadectwo, kiedy wychodząc na rozkaz Pana Jezusa, z ciał nieszczęśliwych opętańców, tak o Nim mówili: „Co nam i tobie Jezusie Nazareński? Przyszedłeś gubić nas? Znam Cię Ktoś jest: Święty Boży” (Mar. 1, 24). A zawojowawszy tym sposobem królestwo szatana wstąpił Pan Jezus na Krzyż, aby z Krzyża wszystkich do Siebie pociągnąć, jak Sam zapowiedział; „A Ja, gdy będę podwyższon
od ziemi, wszystko pociągnę do Siebie” (Jan. 12, 32). I rzeczywiście pociągnął Pan Jezus Ukrzyżowany miliony serc ludzkich; i dziś je pociąga i zdobywa dla Nieba. Z Krzyża rozciągnął Pan Jezus panowanie swoje nad całym światem. Ci, co Pana Jezusa na śmierć osądzili i do Krzyża Go przybili wołali: „Nie chcemy, aby Ten królował nad nami…; nie mamy króla, jedno cesarza“ (Łuk, 19, 14; Jan 19, 15), a Jezus Ukrzyżowany spełnił i spełnia na Sobie po dziś dzień słowa Archanioła Gabryela, zwiastującego Najświętszej Maryi Pannie: „Że pocznie i porodzi Syna i nazwie Imię Jego: Jezus; ten będzie wielki, a będzie zwany Synem Najwyższego i da Mu Pan Bóg stolicę Dawida, ojca Jego. I będzie królował w domu Jakubowym na wieki, a Królestwa Jego nie będzie końca“ (Łuk. 1, 32-33).

O Najmilsi! pozwólmyż, aby Pan Jezus Ukrzyżowany i nas Łaską Swoją z krzyża do Siebie pociągnął; owszem prośmy Go oto jak najgoręcej mówiąc: Pociągnij, o Jezu Ukrzyżowany! pamięć, rozum, wolę i serce nasze do Siebie, oderwij je od świata, od ziemi i jej marności, a daj nam tę Łaskę, jakąś dał Św. Apostołowi Pawłowi; „aby nas ani śmierć, ani żywot, ani Aniołowie, ani księstwa, ani mocarstwa, ani teraźniejsze, ani przyszłe rzeczy, ani wysokość, ani głębokość, ani insze stworzenie nie mogło odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rom. 8, 38).

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

ROZWAŻANIE. TŁUMACZ BOSKIEJ OPATRZNOŚCI.

 

 

Najtrudniejszym zagadnieniem życiowym jest kwestia cierpienia. Nasuwa ona wielu ludziom wątpliwości przeciw Opatrzności Boskiej, często przygnębia, zniechęca i pesymistycznie nastraja. Bardzo często ludzie sarkają na krzyż cierpienia, zwłaszcza, gdy widzą, że złym dobrze się powodzi, że bezbożność i nieprawość triumfuje, obfituje i rozkoszuje w dobrach tego świata, a uczciwi ludzie doznają niedostatku i poniżenia.

Poznaj dalszą część rozważania

Kwestię tę rozważa Dawid w Psalmie 72, zauważając, że grzesznicy pokój mają (w. 3), nie napracują się (w. 5), okrywają się pychą i bezbożnością (w. 6), puszczają się za żądzami serca z powodu obfitości bogactwa i wygód (w. 7). Ludzie zaś bogobojni i uczciwi, patrząc na to, gorszą się i walczą z pokusami przeciw Opatrzności Boskiej. Nie mogą
oni tego zrozumieć, że grzesznicy otrzymali bogactwa (w. 12), że sprawiedliwych dotykają nieszczęścia każdego dnia (w. 14), mimo, że się wystrzegają grzechów i obcowania z bezbożnymi (w. 13). Zastanawiając się nad tym, doszedł Psalmista Pański do wniosku, że w tym życiu wyczerpujące zbadanie tego rodzaju zagadnień jest trudem daremnym (w. 16). Wyjaśni się to dopiero wtedy, gdy się dostaniemy do Nieba, tej Świątyni Bożej, i zobaczymy tam przebieg i zakończenie wszystkich spraw ludzkich (w. 17). Wtedy światłem Chwały oświeceni (Ps. 35, 10), hojnością Domu Bożego upojeni i strumieniem rozkoszy niebieskich zalani (Ps. 35, 9), zawołają Wybrani: „Panie, w Niebie Miłosierdzie Twoje, a Prawda Twoja aż pod obłoki. Sprawiedliwość Twoja jako góry Boże, Sądy Twoje przepaść wielka” (Ps. 35, 6-7).

Kwestia cierpienia i Opatrzności Boskiej, choć w tym życiu nigdy dokładnie zbadana i zrozumiana być nie może, to jednak jaśniejsza stała się w Nowym, niż Starym Zakonie. Mamy bowiem tłumacza Boskiej Opatrzności w Krzyżu Chrystusowym. Widzimy na nim rozpiętego i w boleściach strasznych Konającego umiłowanego Syna Bożego, Którego zresztą całe Życie było jednym pasmem wszelakich cierpień, niewygód i trudów, w Którego Imieniu prorokował już Dawid: „Byłem biczowany cały dzień, a karanie moje co rano” (Ps. 72, 14). Każdy dzień przynosił nowe cierpienia, trudy i znoje Zbawicielowi świata, a najboleśniejszym ich uwieńczeniem była śmierć krzyżowa. Jeżeli więc Bóg umiłowanego Syna Swego skazał na takie cierpienia i męczarnie, to z tego słusznie wyprowadzamy wniosek, że cierpienia nie są dowodem opuszczenia ze strony Boga. Bóg jest najsprawiedliwszy, najmiłościwszy i najmędrszy tak wtedy, gdy grzesznikom błogosławi, jak i wtedy, gdy sprawiedliwych doświadcza.

Bóg jest sprawiedliwy i dlatego oddaje każdemu według uczynków jego. Przewrotni i grzesznicy obok czynów złych, które przeważają w ich życiu, spełniali także uczynki dobre, bo nikt nie jest tak złym, żeby czegoś dobrego w życiu nie wykonał. Ponieważ zaś Bóg Sprawiedliwy musi ich nagrodzić za te dobre uczynki, a nie może tego uczynić w przyszłym życiu, w którym musi spotkać przewrotnych i niepokutujących ludzi potępienie wieczne, przeto w tym życiu wynagradza ich powodzeniem doczesnym. Lecz to powodzenie doczesne jest często smutną oznaką odrzucenia od Boga i zbliżających się kar wiecznych. Dlatego ani sprawiedliwi nie mają czego niegodziwym ludziom zazdrościć, ani ludzie przewrotni nie powinni powodzeniem doczesnym się nadymać. Raczej zwróceniem uwagi na ostateczne zakończenie spraw ludzkich w przyszłym życiu skłonić się winni do pokuty, a odwróceniem się od grzechów, dobrymi uczynkami i modlitwą zasługiwać sobie na Łaskę pokuty w tym życiu. Jeżeli Syn Boży tak strasznie pokutował na krzyżu za nasze nieprawości, to jakże mogą się ostać przed Sprawiedliwością Boską ludzie przewrotni, a nie chcący pokutować? Przecież Sam Pan Jezus zapowiadał niepokutującym zatracenie wieczne. Krzyż Chrystusowy poucza o Sprawiedliwości Bożej i napomina grzesznych do pokuty.

Ponieważ Bóg jest Sprawiedliwy, dlatego cierpieniami doświadcza ludzi dobrych. Jak to? To w cierpieniach i doświadczeniach ludzi dobrych ma się objawiać Sprawiedliwość Boska? Jakże to jest możliwe?

Aby to zrozumieć, trzeba znowu na to zwrócić uwagę, że nikt nie jest tak dobry, żeby czegoś złego nie uczynił, nie powiedział, lub nie pomyślał. A ponieważ Bóg jest Sprawiedliwy, więc musi za to złe karać, względnie żądać zadośćuczynienia. Nie chcąc jednak dobrych karać w przyszłym życiu, owszem, chcąc im skrócić drogę do nieba, umożliwia im pokutę w cierpieniach. Lecz to ułatwianie ludziom dobrym pokuty i drogi do nieba przez cierpienia jest oznaką ich wybrania i objawem Miłosierdzia Bożego. Dlatego Św. Paweł poucza nas: „Których przejrzał, tych przeznaczył, aby byli podobnymi obrazowi Syna Jego“. Chrystus na krzyżu cierpiący dodaje też dobrym ludziom otuchy, bo On był najniewinniejszym i najświętszym, a jednak cierpiał za nas, abyśmy ochotnie pokutowali za nasze własne przewinienia i aby ta nasza pokuta nabierała wartości i siły z Cierpień Chrystusowych.

Niezgłębioną w Dobroci i Sprawiedliwości jest więc Opatrzność Boska. Tak w powodzeniu grzeszników może się objawiać surowa Sprawiedliwość, jak i w cierpieniach sprawiedliwych może się uwydatniać niepojęta Dobroć Boża. Krzyż Chrystusowy, tłumacz Boskiej Opatrzności, dodaje sprawiedliwym otuchy, a grzesznikom niepoprawnym okazuje niebezpieczeństwo wiecznej katastrofy.

Niezależnie od obowiązku pokuty i zadośćuczynienia, ciążącym tak na sprawiedliwych, jak i grzesznikach, krzyż cierpień spełnia jeszcze inne zadanie. Jest on wychowawcą zdrowym, choć surowym, przygotowującym do wielkich Dzieł Bożych. Chrystus przez cierpienia dokonał wiele wspaniałych dzieł: stał się Ofiarą ludzkości, założył na ziemi Królestwo Boże, a Sam stał się Królem Wieków Nieśmiertelnym i to Królem Miłości. Podobnie i ludzi przez krzyż cierpień Bóg do wielkich zadań przygotowuje, powołuje i przeznacza. W powodzeniu i wygodach życia upodabniamy się do tego marnego ślimaka, który zamknięty w swej skorupie, żyje tylko dla siebie.

Podobnie człowiek, przywiązany do zmysłów i doczesności, nie umie się wychylić poza obręb swoich ciasnych zainteresowań i znaczy drogę, którą przechodzi, śliną swego samolubstwa. Cierpienia i doświadczenia wyzwalają duszę i to, co w niej jest Boskiego i wzniosłego, otwierają przed nią szerszy horyzont, rozszerzają serce dla nędzy i potrzeb ludzkich, zbliżają ludzi do siebie, podczas gdy dzielą ich bogactwa, zabawy, powodzenia i sława. Gdzie jest więcej cierpienia, tam jest więcej zrozumienia cnoty i Boga, a gdzie jest więcej rozkoszy, tam więcej śmiechu, a mniej Boga i zrozumienia Jego wielkich Prawd i obowiązków życia. Dlatego i Królestwo Boże szerzy się pomyślniej wśród warstw ubogich i ciężko pracujących, niż wśród rozkoszujących się i zbytkujących bogaczy. Pan Jezus także przez ubogich był chętniej przyjmowany i lepiej rozumiany. Cierpienie bowiem niszczy, lub przynajmniej osłabia przesadne umiłowanie rzeczy doczesnych, działających na ciało i zmysły i pobudzających do zmysłowości, a „zmysłowy człowiek nie rozumie, co jest z Ducha Bożego”. Pojmowanie Spraw Ducha Bożego ułatwia nam więc krzyż cierpień, osłabiając wpływ doczesności na naszą duszę.

Zauważamy w życiu świętych, że cierpienie stawało się dla nich punktem zwrotnym, skierowującym ich życie w stronę wyższej doskonałości, owocniejszej działalności i prawdziwej wielkości. Św. Ignacy Loyola wskutek rany, odniesionej przy oblężeniu twierdzy Pampeluny z żołnierza świeckiego staje się żołnierzem Chrystusowym, autorem „Ćwiczeń duchownych”, założycielem Zakonu Jezuitów. Św. Jan od Krzyża w ciężkich doświadczeniach i prześladowaniach wyrabia się na wielkiego reform autora Karmelitów i sławnego mistyka, zaliczonego przez pap. Piusa XI do Doktorów Kościoła. Święci Apostołowie i Męczennicy przez uciski i prześladowania umocnili Kościół Chrystusowy. A wielki Apostoł narodów, Św. Paweł, opowiadając o swych trudach i znojach apostolskich poniesionych dla Chrystusa Ukrzyżowanego, daje i nam pouczenie: „Wszyscy, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie, prześladowanie cierpieć muszą“ .

Krzyż Chrystusowy jest więc tłumaczeniem Boskiej Opatrzności. Wyjaśnia on nam, że w rządach Opatrzności Boskiej nad światem cierpienie ma ważne zadanie. Ułatwia bowiem pokutę tak grzesznikom, jak i sprawiedliwym, upraszcza drogę do Nieba, wyzwala duszę i budzi w niej wyższe porywy, uzdalniając do wielkich Dzieł Bożych, mających dla tego świata zasadnicze znaczenie. Z Krzyża Chrystusowego spływa na Wybrańców Bożych Błogosławieństwo Pana Jezusa: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie“.

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

O. Karol Antoniewicz T.J. – Przez Krzyż do Nieba 1923r.

 

 

ROZWAŻANIE. O DŹWIGANIU TEGO KRZYŻA, KTÓRY PAN BÓG WKŁADA NA NAS.

 

 

Myśli nasze są często Krzyżem naszym; jak rój brudnych owadów brzęczą około nas, szukając przystępu do serca; wdzierają się przez oczy i uszy, chcąc splamić piękność, jasność i czystość niewinnej duszy, — a taki Krzyż dla pięknej, jasnej i czystej duszy jest ciężkim, bardzo ciężkim, a nieraz dotkliwszym go czynim, nie umiejąc go nosić dobrze i zbawiennie!

Poznaj dalszą część rozważania

Jeden jest sposób najłatwiejszy pozbyć się takich natarczywych myśli, to jest, wzgarda. Im więcej będziem się niepokoić, trwożyć, lękać, silić, tym gwałtowniej taki rodzaj myśli będzie na nas powstawał. — Pamiętajmy, że jeśli Bóg pozwala, aby taki rodzaj pokusy  wypróbował serce nasze, to nie na to; aby nas straszyć, ale aby nam dać sposobność do okazania wierności naszej; bez zezwolenia nie ma grzechu. — Nie w naszej mocy nie mieć pokusy, ale w naszej mocy oprzeć się jej i walczyć z nią — dostateczną siłę przy Łasce boskiej zawsze mamy do zwalczenia grzechu!

— Lecz powiesz: „Ja się właśnie lękam, czym nie zezwolił”. Jeśli się lękasz i boisz i wątpisz, dobra nadzieja, że i zezwolenia nie było! Powiesz: ach, raczej wolałbym wszystkie innego rodzaju Krzyże ponosić, jak ten. — Dlaczego? Wszakże Bóg najlepiej wie, jakiego nam Krzyża potrzeba — bo Krzyż jest oraz lekarstwem na uzdrowienie chorób duszy naszej, — a choroby duszy komuż lepiej są wiadome jak Bogu? W takich pokusach niedowierzasz sobie? To dobrze, bardzo dobrze, — ale niedowierzasz Bogu? To źle, bardzo źle! — Nie walczysz sam, ale Bóg z tobą walczy — nie rachuj na twoje siły, ale na siłę Boga w sobie! Ciężko ci rozróżnić myśl od zezwolenia — wyznaj przed Tym, Który rządzi sumieniem twoim, stan wewnętrzny duszy twojej jasno i dokładnie, i zdaj się na Wyrok i Sąd Jego! Nie mów: On mnie może nie zrozumiał, on mi może źle doradził! Bóg za niego od ciebie rachunku wymagać nie będzie — on za siebie, ty za siebie odpowiesz Bogu — on za wyrok swój, ty za posłuszeństwo twoje!

Jeśli Cię Bóg prowadzi tą drogą, upokorz się, kochaj i bądź cierpliwy — im zaciętsza walka, tym świetniejsze zwycięstwo — w miarę wierności będzie i nagroda. — Krzyż, który najbardziej od świata cię odrywa, najściślej z Bogiem cię łączy. — Każde cierpienie, które nas lepszymi czyni, od Boga jest, — każde, które gorszymi nas czyni, od świata jest, — musi Bóg pierwej oczyścić serce nasze ze wszystkich brudów, aby je poświęcić na miły dla siebie przybytek. W jaki sposób to czyni, do nas to nie należy, — dajmy Mu tylko działać, nie wyrywając się z Rąk Jego, — On nam krzywdy nie uczyni, bo On jest Ojcem naszym!

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam, Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas, Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023