Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w każdym miesiącu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczy Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj. gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia Święta za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 11.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

 

ROZWAŻANIE: PAN JEZUS PODWYŻSZONY NA KRZYŻU UMIERA. Część III.

 

 

„Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

Najmilsi!

Dlatego przejęci skruchą za nasze grzechy i gorącą miłością ku Panu Jezusowi, Który nas tak bardzo umiłował, że na krzyżu umarł, aby nas z krzyża i przez krzyż do Siebie i do Nieba pociągnąć, podnieśmy z wiarą i ufnością oczy nasze i serca nasze ku Panu Jezusowi Ukrzyżowanemu i poprośmy Go serdecznie, by nas uzdrowił na duszy; by nam pozwolił skorzystać ze słuchania Słowa Bożego dla większej Swej Chwały i dla naszego zbawienia.

 

Jezu Ukrzyżowany, zmiłuj się nad nami!
Maryo! Matko Bolesna, módl się za nami!
Święci Pańscy, módlcie się za nami! Zdrowaś Marya… itd.

Poznaj dalszą część rozważania

Najmilsi! Poznawszy, czym jest dla nas krzyż Jezusowy, oraz czym jest dla nas Jezus na krzyżu podwyższony, przypatrzmy się na końcu naszego rozmyślania.

III. Tajemnicy śmierci Pana Jezusa na krzyżu.

Ewangeliści Święci tak nam ją opisują: „A od szóstej godziny stała się ciemność po wszystkiej ziemi, aż do dziesiątej
godziny. A około dziewiątej godziny zawołał Pan Jezus głosem wielkim: „Boże Mój, Boże Mój! czemuś Mnie opuścił?… Potem widząc Jezus, iż się już wszystko spełniło… rzekł: Pragnę. Było tedy naczynie postawione, octu pełne. A oni gąbkę pełną octu obłożywszy hyzopem podali do Ust Jego. Jezus tedy, gdy wziął ocet, rzekł: Wykonało się. A zawoławszy po wtóre głosem wielkim, mówił: Ojcze! w Ręce Twoje polecam Ducha Mego. A skłoniwszy głowę, ducha oddał“ (Mat. r. 27; Mar. 15; Łuk. 23; Jan. 19).

Tak Duch Święty opisał przez Ewangelistów Świętych Śmierć Syna Bożego.

Do tego obrazu Śmierci Jezusowej nie godzi się z naszej strony nic dodać, aby nie osłabić tego potężnego wrażenia, jakie ten prosty, a dziwnie głęboki sposób opowiadania Świętych Ewangelistów o tak wzniosłej i jedynej w dziejach ludzkości Tajemnicy wywiera na każdym wierzącym Chrześcijaninie. Rozważając tę Tajemnicę i patrząc w duchu na Śmierć Jezusową, należy nam się tylko korzyć przed Panem Bogiem i dziękować Mu za tę niewysłowioną Miłość, jaka jaśnieje w Śmierci Syna Bożego; a dlaczego? Dlatego, że śmierć Pana Jezusa jest najwyższą, niezgłębioną Tajemnicą, a także jest dowodem Jego największej Miłości i bezgranicznego Miłosierdzia ku nam grzesznym ludziom. I w samej rzeczy!

a) Śmierć Pana Jezusa jest niezgłębioną Tajemnicą. Prawdą jest, że i inne Tajemnice z Życia Pana Jezusa są przedziwne i niezgłębione; Jego Wcielenie, Narodzenie, Życie ukryte i publiczne, Jego cała Nauka i Cuda, Jego cudowne na Taborze Przemienienie, Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie… są dziwne i trudne dla pojęcia ludzkiego. Ale — Najmilsi! jakże pojąć, jak ze zdumienia nie osłupieć, gdy się zważy, że Ten, co jest Panem i źródłem życia, Sam dobrowolnie umiera i to dla człowieka i za człowieka, któremu dał życie, a który przez swoje grzechy nie wart tego życia! Jak pojąć, że to Oko Jezusa Boga-Człowieka, które widzi wszystko i wszystkich, ta Jego Ręka Wszechmocna, co tyle zdziałała Cudów, te Jego Nogi, co się trudziły i krwawiły w pogoni za grzesznikami, zostały umęczone i przez śmierć ubezwładnione i jakby zniszczone! Jak pojąć, że Najświętsze Serce Jezusowe, które nas tak bardzo ukochało, bić przestało?! O, zaiste! to Tajemnica nad tajemnicami! Słusznie też Kościół Święty czyni, gdy kapłanom, czytającym w Wielkim Tygodniu podczas Mszy Świętej tak zwaną Pasję, czyli historię Męki Pańskiej, w tym miejscu, gdzie jest mowa o Śmierci Jezusowej: „A skłoniwszy Głowę, Ducha oddał“ (Jan. 19, 30; Mat. 27, 50; Mar. 15, 37; Łuk. 24, 46), poleca upadać na kolana i w milczeniu podziwiać tę niepojętą Tajemnicę i dziękować za nią całą potęgą serca. O, Najmilsi! pamiętajcież i wy o tej Tajemnicy, bo jej zawdzięczacie wszystko: odpuszczenie grzechów, Łaskę Bożą, zbawienie — Niebo. Pamiętajcie, że Śmierć Jezusowa jest naszym życiem i szczęściem wiecznym.

b) Nadto śmierć Pana Jezusa jest dowodem Jego ku nam gorącej Miłości i nieskończonego Miłosierdzia. Rozważcie to dobrze! Śmierć Jezusowa jest dowodem Jego ku nam gorącej Miłości. Wszak On Sam powiedział: „Iż większej nad tę nikt nie miał miłości, aby kto duszę swą położył za przyjacioły swoje“ (Jan. 15, 13). I zaiste! Wielką Miłość okazał nam Pan Jezus we wszystkich poszczególnych Tajemnicach Swej gorzkiej i bolesnej Męki: w pojmaniu, w ciemnicy, w biczowaniu i cierniem ukoronowaniu, w dźwiganiu krzyża i przybiciu do krzyża; ale szczyt Miłości Jezusowej w tym, że jako Dobry Pasterz Życie Swe oddał za nas, że nie zstąpił z krzyża, ale że na krzyżu umarł, aby nam dać życie, że tą śmiercią dowiódł Prawdy Swego Boskiego słowa: „Jam przyszedł, aby (owieczki Jego) żywot miały i obficiej miały. Jam jest Dobry Pasterz. Dobry pasterz duszę swą daje za owce swoje“ (Jan. 20, 10— 11).

Rozważcie dalej, Najmilsi! Śmierć Pana Jezusa jest dowodem Jego nieskończonego ku nam Miłosierdzia. Dlaczego? Łatwo zrozumieć. Wszak wszyscy grzesznikami jesteśmy; za grzech należy nam się kara śmierci: „Postanowiono ludziom raz umrzeć. Jako przez jednego człowieka grzech na ten świat wszedł, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przeszła, w którym wszyscy zgrzeszyli“ (Żyd. 9, 27; Rzym. 5, 12). Ta zaś śmierć konieczna i nieunikniona, jest nam wszystkim gorzką i straszną z powodu cierpień duszy i ciała, z powodu bojaźni Sądu Bożego, z powodu pokus i napaści złego ducha. W godzinie śmierci, gdy się ważą losy naszej duszy, potrzeba nam najwięcej Łaski Bożej i Miłosierdzia Bożego. Otóż Pan Jezus Śmiercią Swoją krzyżową wyjednał nam pożądaną pomoc na godzinę naszej śmierci; umarł za nas, aby nam słodką i zbawienną uczynić śmierć naszą. Stąd, kto wierzy w Pana Jezusa Ukrzyżowanego, kto Mu wiernie służy, kto Go serdecznie miłuje, ten nie potrzebuje się lękać śmierci, bo może być pewnym, że Pan Jezus będzie przy jego śmierci. W Najświętszych Ranach Pana Jezusa znajdzie pociechę i pomoc w tej strasznej godzinie; w Śmierci Jezusowej znajdzie dla siebie żywot i zbawienie. Patrząc na wizerunek Jezusa Ukrzyżowanego, który trzymać będzie w skostniałych rękach swoich, będzie mógł z ufnością powtarzać słowa pieśni kościelnej: „Wspomnij, o Jezu mój drogi, żem przyczyną Twojej drogi; nie trać-że mnie w Dzień on tak srogi. Szukałeś mnie spracowany, odkupiłeś krzyżowany; niech nie giną Twoje rany11 (Sequentia Dies irae).

To też, Najmilsi! kończąc dzisiejsze rozmyślanie, proszę was, byście duchem swoim stanęli przed Panem Jezusem na krzyżu podwyższonym i umierającym, z następującymi aktami; a mianowicie: z aktem serdecznego współczucia i boleści nad Męką i Śmiercią Jezusową; dalej z aktem głębokiego, szczerego żalu za grzechy wasze, które były przyczyną Męki i Śmierci Jezusowej; z aktem gorącego dziękczynienia za niepojęte Dzieło Odkupienia; z aktem ufności w Dobroć i Miłosierdzie Jezusowe; z aktem wzajemnej, serdecznej miłości dla tak miłującego Boga, a wreszcie z aktem rzewnej a gorącej prośby do Jezusa Ukrzyżowanego, by, czyniąc nas uczestnikami nieskończonych Zasług Swej Męki i Śmierci, dał nam wszystkim Łaskę szczęśliwej śmierci, by nas Krzyżem Swoim pociągnął do Siebie, z ziemi do Nieba — na wieki, byśmy Mu tam nieustannie z uwielbieniem wyznawali: „Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste“… Amen.

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

ROZWAŻANIE. KATEDRA NAJGŁĘBSZYCH NAUK.

 

W Krzyżu Świętym mieszczą się wielkie Prawdy i wzniosłe Tajemnice naszej Świętej Wiary. Krzyż opowiada całemu światu tak cicho, a jednak tak wyraźnie 0 Miłości Boga i bliźniego, o Świętości i Sprawiedliwości Bożej, o wielkości i przewrotności grzechu, o potrzebie pokuty, o naszej zależności od Boga i istocie Religii. Krzyż Święty przypomina nam między innymi dwie wielkie Prawdy naszej Wiary: Tajemnicę Trójcy Świętej i Odkupienia naszego.

Poznaj dalszą część rozważania

Z Krzyża Chrystusowego słyszymy więc przede wszystkim naukę o Miłości Nieskończonej Boga Ojca i Syna Bożego ku rodzajowi ludzkiemu. W Starym Zakonie znano więcej Boga jako Stwórcę i Pana, i więcej się Go bano, niż miłowano. W Nowym Zakonie rozpoznaje ludzkość więcej Miłość Bożą i rozumie lepiej obowiązek miłości ku Niemu. Katedrą tej wielkiej nauki miłości jest Krzyż Święty, który nam ustawicznie przypomina Słowa Pana Jezusa: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto Weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jan 3, 16). Dzięki Zasługom Pana Jezusa na krzyżu i mocą tego Świętego Znaku „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, Który nam jest dany”. Krzyż Chrystusowy nie tylko więc Miłość Bożą głosi i do odwzajemnienia pobudza ludzi jako najdoskonalsza pobudka, lecz także tę miłość w serca nasze wszczepia i do niej uzdalnia jako cudowny Znak naszego zbawienia.

Z Krzyża rozlega się na cały świat nauka 0 miłości bliźniego, o przebaczeniu uraz, krzywd i zniewag. Wszak Pan Jezus na Krzyżu okrutnie rozpięty, sponiewierany i wyszydzany modli się za swoich krzyżowników i szyderców: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”. A przedtem powiedział do Apostołów i Wyznawców: „Dałem wam Przykład, abyście, jak Ja wam uczynił, i wy czynili”. A więc z Krzyża rozszerza i pogłębia Pan Jezus Przykazanie miłości bliźniego, wzywając do miłowania nawet nieprzyjaciół, zachęcając do miłowania nawet wśród obelg, zniewag i krzywd. A jakże głęboka i życiowo ważna jest ta nauka! Wszak ona radykalnie uzdrawia życie i jego konflikty, odwraca wielkie niebezpieczeństwa, jest najskuteczniejszym środkiem nawrócenia grzeszników i krzywdzicieli i serdecznego zbliżenia ludzi do siebie. Tę głęboką naukę zostawił nam Pan Jezus także w modlitwie, każąc nam codziennie odmawiać w Modlitwie Pańskiej: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Krzyż głosi naukę o Świętości i Sprawiedliwości Bożej. Bóg się nieskończenie brzydzi każdym grzechem, czyli jest Najświętszy, i za wszystko złe karze, czyli jest Sprawiedliwy. Gdy Pan Jezus szedł na Kalwarię obarczony krzyżem z Obliczem skrwawionym, w cierniowej koronie, i spotkał płaczące nad Nim niewiasty, pouczał je: „Córki jerozolimskie nie płaczcie nade Mną, ale nad sobą płaczcie i nad synami swoimi, bo jeżeli się to dzieje na zielonym drzewie, co się ze suchym stanie?” Sponiewieranie, zelżenie i starcie Syna Bożego na Krzyżu wyjaśnia nam Prawdę, że Bóg grzechem się brzydzi i za niego karze, że chcąc jednak oszczędzić człowieka, z Miłości ku niemu obciążył karami własnego Syna. „Nie przepuścił Bóg dla człeka własnemu Synowi Swemu”. Tak cudownie i tak tajemniczo połączył Bóg na Krzyżu Świętość i Sprawiedliwość z miłością. Miłość Nieskończoną nasycił niezmierzonym cierpieniem i uświęceniem, sprawiedliwość zadowolił zadośćuczynieniem.

Krzyż Chrystusowy nie przestaje jednak przestrzegać przed grzechem. Oto właśnie Chrystus tym swoim sponiewieraniem na Krzyżu poucza nas, że my sami przez grzechy tak się właśnie poniewieramy i niszczymy na duszy, a nawet bardziej, że się to nasze sponiewieranie objawi w najopłakańszy sposób we wieczności, jeżelibyśmy
nie skorzystali z Odkupienia i nie wydostali się ze smutnego stanu grzechowego. Przestrzega nas też: „Jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co się ze suchym stanie?“  Krzyż Zbawiciela przypomina nam napomnienie Ducha Świętego: „Z bojaźnią i ze drżeniem sprawujcie zbawienie wasze“; Krzyż mówi nam o przewrotności grzechu i przestrzega przed nim.

Za grzechy ludzkie Pan Jezus surowo pokutuje na Krzyżu, a przez to przypomina nam obowiązek pokuty. Z Krzyża słyszymy wołanie Pana Jezusa: „Jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy zginiecie”. Całe życie nasze ma być urządzane w duchu pokuty i zadośćuczynienia, ma być ustawicznym piątym warunkiem sakramentu pokuty. Cichość i pokora w powodzeniu i wyniesieniu, a cierpliwość w przeciwnościach — to są istotne cechy pokutujących Wyznawców Ukrzyżowanego, sprowadzające pokój do dusz i pomnażające nadzieję zbawienia wiecznego. Jeśli cierpieniami naszymi odkupywać będziemy siebie i bliźnich i z Krzyża Chrystusowego czerpać wartość nadprzyrodzoną dla codziennych krzyżów naszych, to podążymy też i do Chwały Chrystusowej. Krzyż Jezusa, ukazując nam obowiązek pokuty, zachowuje nas dla Wieczności i pożytecznymi czyni dla doczesności.

Przez Krzyż Święty wyzwolił Pan Jezus ludzi z niewoli czarta i oddał z powrotem Bogu. Ceną Krwi Swej Najświętszej uczynił nas dziećmi Bożymi. Dlatego Św. Paweł napomina nas: „Kupieniście zapłatą wielką, noścież Boga w sercach waszych”. Św. Piotr zaś poucza: „Nieskazitelnym srebrem i złotem kupieni jesteście, ale drogą Krwią Baranka Bożego”. Krzyż Święty zacieśnił więc nasz związek z Bogiem, podniósł i uszlachetnił naszą zależność od Boga, wprowadził doskonalszą, serdeczniejszą i miłosnym zachwytem przejętą cześć Bożą. Ten nowy, naprawiony przez Krzyż Chrystusowy, związek człowieka z Bogiem stał się główną cechą prawdziwej Religii.

Pan Jezus mógł nas odkupić inaczej, nie musiał obrać sposobu tak wyniszczającego. Zbawił nas jednak Krzyżem nie tylko w tym celu, aby nam okazać Miłość, Świętość i Sprawiedliwość Bożą, lecz także dlatego, aby nam w Krzyżu zostawić ważną wskazówkę życiową, że to życie mamy regulować Bożymi ograniczeniami, które są zarazem prawami życia i rozwoju. Krzyż Święty wytycza więc i określa całkowitą naszą zależność od Boga we wszelkich objawach życia. Ta zależność wynika z naszego związku z Bogiem i jest także istotną cechą Religii. Poza Krzyżem Chrystusowym, lub przeciw niemu nie ma prawdziwej Religii. Krzyż Chrystusowy opowiada więc także o naszej zależności od Boga i istocie Religii.

Prawda o naszym Odkupieniu przez Syna Bożego i Krzyż Jego należy do najważniejszych i zasadniczych Prawd Wiary naszej Świętej, które każdy Chrześcijanin powinien znać i w które powinien wierzyć. Jest to czwarta Prawda Wiary, że Syn Boży stał się człowiekiem i umarł na Krzyżu, aby nas od grzechów odkupić i wiecznie zbawić. Prawdę tę ustawicznie nam przypomina Krzyż Święty.

Przemawiając do nas w symbolach, Krzyż Chrystusowy sięga jeszcze głębiej, aż do Życia Bożego w Trójcy Świętej. Na drzewie dłuższym na wierzchołku wyobrażamy sobie Ojca Przedwiecznego, od Którego wszystko pochodzi. Spuszczając wzrok na dół, przypominamy sobie Syna Bożego i Jego Odwieczne Narodzenie z Ojca. Drzewo zaś poprzeczne oznacza pochodzenie Ducha Świętego od Ojca i Syna jako od jednego początku. Ten symbol przenosimy na siebie, gdy się żegnamy: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. A więc Krzyż Święty głosi nam także Tajemnicę Trójcy Świętej.

Wielkim i sławnym stał się więc Krzyż Święty w Kościele Bożym, bo wyraża wielkie Prawdy i wzniosłe Tajemnice, jest katedrą najgłębszych nauk.

Zbliżmy się więc do Krzyża Chrystusowego i oświećmy się, czerpmy z tej katedry owe najkonieczniejsze i najpożyteczniejsze nauki. Poznawajmy tu Miłość Boga i obowiązek miłości naszej ku Niemu. Regulujmy i pogłębiajmy według wskazówek z Krzyża naszą miłość bliźniego. Wpatrujmy się w Świętość i Sprawiedliwość Bożą i podziwiajmy, jak to one czule układają się z Miłosierdziem Bożym na Krzyżu. Dostrzegajmy jednak przewrotność grzechu i potrzebę pokuty za nasze grzechy. Wnikajmy pod Krzyżem w najgłębszą istotę i treść Religii. Tu się leczmy z formalizmu i zewnętrznych pozorów religijności, a wydobywajmy przy pomocy Krzyża integramy, czyli całkowity i wewnętrzny katolicyzm z dusz naszych, łamiąc wolę naszą, a pełniąc Wolę Bożą, ucząc się pokory, prostoty i przestawania na małym, a lecząc się z pychy i przesadnego przywiązania do rzeczy doczesnych.

Niech nam Krzyż będzie księgą świętą, z której wyczytujemy najważniejsze nauki życiowe, abyśmy się stać mogli uczestnikami towarzystwa Trójcy Świętej w Królestwie Niebieskim.

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

O. Karol Antoniewicz T.J. – Przez Krzyż do Nieba 1923r.

 

 

ROZWAŻANIE. O WYTRWAŁOŚCI W DŹWIGANIU KRZYŻA.

 

Dobrym uczniem jest ten, który mistrza swego naśladuje, — dobre dziecko nie odstąpi w bolesnej chwili ojca swego! Uczniowie Mistrza Ukrzyżowanego, dzieci Boleści Jego, czyż chcemy się wyrzec godności i powołania naszego? Czyż chcemy żyć sami z sobą w sprzeczności? Chcemy kochać Zbawcę naszego, a nie chcemy Go kochać na Krzyżu; chcemy go kochać na górze Tabor, w Jasności i Chwale, a nie chcemy Go kochać w poniżeniu i opuszczeniu na górze Kalwaryjskiej?

Poznaj dalszą część rozważania

— O nie, tak być nie może! On przez Krzyż wszedł do Chwały Swojej, a więc i my chcąc się stać uczestnikami Chwały Jego i Krzyż Jego podzielać musimy, — Zbawiciel idzie przed nami — pewny i bezpieczny przewodnik do Nieba — i dał nam na drogę każdemu krzyż, który uznał dla nas potrzebnym, wedle Mądrości i Miłości Swojej! Temu dał krzyż choroby, tamtemu ubóstwa; jednych krzyżuje prześladowaniem, wzgardą u ludzi, drugich tęsknotą, smutkiem wewnętrznym. — Weźmie matce dziecko, dzieciom matkę; rozłączy męża z żoną, żonę z mężem. Są tacy, którzy niejeden, ale kilka krzyżów razem dźwigać muszą.

— Są ludzie tak usposobieni, że najmniejszy krzyż, na pozór tak lekki, obala ich i niweczy!

— Bądź jak bądź, my drogi Opatrzności Boskiej czcić, wielbić, błogosławić powinniśmy, chociaż częstokroć tak ciemne i niepojęte nam się być wydają!

Nie pytajmy się nigdy, dlaczego Bóg nami tak rządzi, ale dajmy Mu rządzić się spokojnie i pokornie! Nie prośmy o nic, co by było przeciw Woli Jego, ale dziękujmy za wszystko, chociaż przeciw woli naszej!

— Wola Boska nas zbawi, wola nasza, jeśli nie idzie wspólnie z Wolą Boską, zgubi nas! My tylko przeszłość i to ciemno widzimy — Bóg widzi przyszłość! My widzimy krzyż, ale nie widzimy błogosławieństw do krzyża przywiązanych!

— O poznajmy, kochajmy Tego, Który nas tak niepojętą ukochał Miłością. — A jeśli nauczymy się kochać Jezusa, będziem Go kochać we wszystkim. Jeśli się nauczymy kochać Krzyż Jego, będziem kochać Krzyż nasz!

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam, Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas, Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023