Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w każdym miesiącu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczy Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj. gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia Święta za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 16.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

 

ROZWAŻANIE: Krzyż Pana Jezusa jako ołtarz ofiarny. Cz. 1.

 

 

„Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

„A ja, nie daj Boże! abym się chlubić miał, jedno w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego mnie świat jest ukrzyżowany, a ja światu. A którzykolwiek tego prawidła dzierżeć się będą, pokój nad nimi i miłosierdzie”  (Gal. 6, 14, 16).

 

Najmilsi!

Rozpoczynając dziś w Imię Boże rozmyślania, o Krzyżu Pana Jezusa i o jego Tajemnicach do was mówić będę, abyście go lepiej poznali i więcej umiłowali, abyście się wszyscy przekonali: „że którzykolwiek tego prawidła dzierżeć się będą tj. którzy w Krzyżu Pana Jezusa chlubić się będą, pokój nad nimi i miłosierdzie”, jak zapewnia Paweł Święty.

Nie sądźcie jednak, Najmilsi! że mówiąc o Tajemnicach Krzyża Chrystusowego, pominę inne Tajemnice Męki i Śmierci Pana Jezusa. Owszem będzie o nich często mowa; bo one wszystkie odnoszą się do Krzyża Chrystusowego i w nim znajdują swoje wyjaśnienie i uwieńczenie.

Przystępując teraz do obranego przedmiotu, wytłumaczę wam pierwszą Tajemnicę Krzyża Pana Jezusa, tj. przedstawię wam Krzyż Chrystusowy jako Ołtarz ofiarny, na którym Pan Jezus dla naszego zbawienia ofiarował się, na którym i my ofiarować się musimy przez ukrzyżowanie naszych namiętności, jeśli chcemy mieć udział w zasługach Męki i Śmierci Zbawiciela naszego.

 

Jezu Ukrzyżowany, wspieraj nas Łaską Swoją w tym rozmyślaniu o Tajemnicach Twego Krzyża.

Maryo! Matko Bolesna i Święci Pańscy, Miłośnicy Krzyża Chrystusowego przyczyńcie się za nami i wyjednajcie nam Łaskę zrozumienia Tajemnic Krzyża Chrystusowego!

Zdrowaś Marya… itd.

Poznaj dalszą część rozważania

Krzyż Pana Jezusa jako ołtarz ofiarny.

I.

Aby tę prawdę należycie zrozumieć, trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, że całe Życie Pana Jezusa było jedną, wielką, nieustanną Ofiarą; że każde Jego Słowo, każda modlitwa, łza, każdy czyn były ofiarami Jego nieskończenie doskonałego posłuszeństwa i Jego Miłości względem Ojca Niebieskiego, i że każde z nich wystarczało dla naszego Odkupienia i zbawienia.

Ofiarami były też wszystkie Tajemnice Jego Życia; Ofiarą było Jego Wcielenie, Narodzenie, ucieczka do Egiptu, obrzezanie, ofiarowanie w kościele, trzydziestoletni ukryty żywot w Nazarecie; Ofiarą była Jego publiczna działalność, Jego Nauka i Cuda; Ofiarą też były Tajemnice Jego Męki, które poprzedziły śmierć na krzyżu; a więc: konanie i krwawy pot w Ogrojcu, pojmanie, osądzenie na śmierć, policzek w domu Annasza, ciemnica w pałacu Kajfasza, biczowanie i cierniem ukoronowanie, cała bolesna droga z pałacu Piłata aż na Kalwarię, pełna wzgardy, bluźnierstw, szyderstwa i Cierpień bez miary. Któż zdoła pojąć, ile te poszczególne Ofiary całego Życia Chrystusowego, a zwłaszcza Ofiary Jego Męki kosztowały Pana Jezusa!? Zaiste! Nader obficie zadość uczynił Pan Jezus Sprawiedliwości Bożej za grzechy nasze tymi Ofiarami całego Swego Życia!

A przecież — Najmilsi! nie poprzestał Ojciec Niebieski na tej Ofierze Miłości i posłuszeństwa Jednorodzonego Syna Swego, ale żądał jeszcze innej, najdoskonalszej, całopalnej ofiary; żądał, by się Syn Boży uniżył, by się wyniszczył za nas i stał się posłusznym Ojcu Swemu aż do śmierci krzyżowej; żądał, aby na Ołtarzu Krzyża dokonał Ofiary krwawej, by Krwią własną zmazał cyrograf śmierci wiecznej, by pokonał szatana, by przekleństwo Boże zamienił w błogosławieństwo, a zwyciężając śmierć darował nam żywot wieczny. Taką była Wola Ojca Niebieskiego, Który „tak umiłował świat, iż Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy, który Weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny“ (Jan 3, 16).

Posłuszny tej Woli Ojca Niebieskiego, spełnił Pan Jezus tę Ofiarę właśnie w Wielki Piątek na Kalwarii na drzewie krzyża w sposób najdoskonalszy; i dlatego krzyż stał się ofiarnym Jego Ołtarzem. A jakże się Pan Jezus na tym Ołtarzu ofiarował?

Na Ołtarzu Krzyża ofiarował się Pan Jezus jako Ofiara całopalna“; ofiarował bowiem wszystko, co miał, nic Sobie nie zostawiając. I tak: ofiarował Pan Jezus mienie Swoje, sławę Swoją, Łzy Swoje, Ciało Swoje i Duszę Swoją, Życie i Śmierć Swoją. A dlaczego tę całopalną Ofiarę na krzyżu złożył? „Ofiarowan jest — mówi Prorok — iż Sam chciał“ (Ks. Iz. 53, 7); ofiarował się dla nas i za nas, bo „nas umiłował i wydał Siebie Samego za nas Ofiarą Bogu na wonność wdzięczności”, jak mówi Św. Paweł Apostoł (Efez. 5, 2). Ofiarował się na Ołtarzu Krzyża, aby się w dalszym niejako ciągu Swej Męki mógł nieustannie zaofiarowywać na Ołtarzach naszych w bezkrwawej Ofierze Mszy Świętej po wszystkie dni aż do skończenia świata; ofiarował się, byśmy i my mogli i mieli co ofiarować Ojcu Niebieskiemu, a łącząc się z ofiarą Jezusową mogli dostąpić wiecznego zbawienia. O Krzyżu Chrystusowy, jakżeś wielkim, Świętym i drogocennym Ołtarzem, skoro na tobie spełniła się krwawa, całopalna Ofiara Miłości Jezusowej dla naszego zbawienia!

O spojrzyjcie, Najmilsi! z wiarą na ten krzyżowy Ołtarz; spojrzyjcie na ofiarującego się na Nim Stwórcy i Boga naszego, Jezusa Chrystusa! Oto przybity gwoźdźmi do Krzyża, cały Krwią zlany, skłania Swą Głowę, Swe Oblicze ku nam, otwiera Ramiona, otwiera Swe Boskie Usta i co nam mówi? Mówi: „że nas miłuje…, że pragnie naszego zbawienia…, że nam je tą Ofiarą Krzyża daje…, że takiej miłości nikt nie miał, aby kto umarł za przyjacioły swoje, a On umarł za nieprzyjacioły Swe, za grzeszne syny i córki Swoje“

Czyż na tę mowę ofiarującego się za nas na Ołtarzu Krzyża, Pana naszego Jezusa Chrystusa będziemy obojętni? Czyż możemy być nieczynnymi i zimnymi na widok tego Krzyża, Który się stał Ołtarzem, na którym Bóg-Człowiek ofiarował się dla naszego zbawienia? Czyż Go nie uczcimy, wołając z głębi serca: „Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste, żeś przez Krzyż Twój Święty odkupił świat?“ Czyż Mu nie podziękujemy za tę Ofiarę Krzyża? Czyż Krzyża Chrystusowego nie pocałujemy z uszanowaniem i pokorną prośbą, by nas na wieki od Siebie Ukrzyżowany Jezus
nie odrzucił?

Najmilsi! Mnie się zdaje, że przejęci tą świętą myślą, że Pan Jezus ofiarował się za nas na Ołtarzu Krzyża, czujemy wszyscy w sercu naszym potrzebę i obowiązek odwzajemnienia się Panu Jezusowi ofiarą miłości; a że miłość prawdziwa sprawia, iż miłujący się wzajem starają się być sobie podobnymi, przeto, jeśli prawdziwie miłujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, to też powinniśmy czuć w sercu naszym chęć i potrzebę ofiarowania się z miłości ku Panu Jezusowi tak, jak On się za nas ofiarował, tj. na Ołtarzu Krzyża.

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

ROZWAŻANIE. NAJGŁĘBSZA TREŚĆ IDEALIZMU.

 

 

Gdy po okrutnym ubiczowaniu i umęczeniu przyprowadzono skrwawionego i Ranami na całym Ciele okrytego Pana Jezusa do Piłata, ten, widząc Jego zmienioną Postać i chcąc żydów pobudzić do litości, wskazał na Niego i rzekł: „Oto człowiek”.

Piłat wypowiedział te słowa za Zrządzeniem Bożym, nie zdając sobie jednak sprawy z ich głębokiego znaczenia. Słowa te — to nie tylko wyraz litości, lecz także apel do całej ludzkości. Choć sam Piłat nędznym był charakterem, ale w Imieniu Bożym, jako władza świecka, bezwiednie świadczy o Panu Jezusie: Oto człowiek jedyny, najdoskonalszy ze wszystkich, jakich kiedykolwiek ziemia nosiła. Oto ideał człowieka, ku któremu się zwracać i na którym wzorować się mają wszyscy ludzie na świecie.

Poznaj dalszą część rozważania

O ideałach i idealizmie mówi się i pisze się wiele, zwłaszcza w czasach dzisiejszych. Lecz treść pojęć ideału i idealizmu bardzo często ulega zmianie pod wpływem laicyzmu. Najzdrowsza i najgłębsza treść idealizmu mieści się w Krzyżu Chrystusowym.

Początek laicyzmowi i fałszywemu idealizmowi dał Emanuel Kant, filozof niemiecki. Aby wyzwolić życie spod wpływu Religii, twierdził on, że człowiek w działaniu nie powinien się kierować zakazami i nakazami Religii, ani pobudką nagrody wiecznej, ale działać jedynie z poczucia obowiązku pod wpływem rozumu. Kierowanie się zewnętrznymi nakazami i zakazami, choćby nawet Bożymi, oraz pobudką nagrody wiecznej — nazwał Kant niemoralną heteronomią, czyli obcą praworządnością. Postępowanie zaś pod wpływem własnego rozumu, czyli tzw. kategorycznego imperatywu, podnosił on jako jedynie moralną autonomię, czyli własną praworządność.

Tak sformułowany idealizm kantowski znajduje bezwzględne potępienie w Krzyżu Chrystusowym. Z Krzyża mówi Pan Jezus do łotra po Prawicy: „Dziś ze Mną będziesz w Raju“, a więc obiecuje mu Niebo, pozwala myśleć o tym Niebie i pobudzać się do wytrwałej pokuty myślą o nagrodzie wiecznej. Sam o Sobie zaznaczał, że przez cierpienia
i trudy nie tylko nas odkupi, ale także wejdzie do Chwały Swojej. Chrystus więc myślał o nagrodzie wiecznej i nam poddawał tę pobudkę.

Krzyż Chrystusowy tłumaczy nam także, że za przekroczenie Praw Boskich przez ludzi dotknęła Pana Jezusa Ręka Sprawiedliwości i na ludzi spadają kary, a zwłaszcza czeka potępienie wieczne tych, którzy się kierują własnym tylko, namiętnościami zaślepionym rozumem. W postępowaniu swym mamy się więc oglądać na Prawa i Kary Boskie. Grzeszną zaś jest i bezbożną tzw. autonomia moralna, co niezliczenie się z pobudkami, jakie nam Sam Bóg podaje, to ignorowanie Boga na rzecz pychą nadętego rozumu ludzkiego. Nieuczciwym jest nadto fałszywy idealizm, odmawiający człowiekowi prawa oglądania się na nagrodę wieczną za rzetelne postępowanie, oraz prawa liczenia się z nakazami i zakazami Bożymi, a żądający poświęcenia i ofiary ze siebie w imię jakiegoś nieokreślonego poczucia obowiązku.

Nieuczciwość fałszywego idealizmu objawia się pod względem indywidualnym i społecznym. Fałszywy idealizm jest nieuczciwym indywidualnie, bo jednostkę pozbawia należnych jej praw. Zasadniczym prawem każdej jednostki jest prawo do życia i rozwoju. Ponieważ zaś do życia i rozwoju potrzebna jest praca, więc każdy człowiek ma prawo do pożytecznej pracy i działalności, jaką sobie obierze pod wpływem rozumnych pobudek. Najgłówniejszą pobudką pracy są jej spodziewane skutki tak zewnętrzne np. wynagrodzenie i utrzymanie pracy, jak i wewnętrzne np. rozwój ciała i duszy przez pracę. Praca bowiem jest warunkiem własnego rozwoju. Przesadny idealizm pozbawia jednostkę tych praw, bo jej odmawia prawa oglądania się na skutki pracy. Według zasad fałszywego idealizmu ma się jednostka wyniszczać i poświęcać w imię nieokreślonego poczucia obowiązku bez prawa wglądania w celowość tego poświęcenia, bo to by było niemoralną heteronomią. Oczywiście, znajdą się tacy ludzie, którzy z tego idealnego poświęcenia będą korzystać w całkiem przyziemny sposób, będą jednostkę wyzyskiwać i naciągać, oraz prawić jej morały 0 poświęceniu, sami nie poczuwając się wcale do tego obowiązku. W ten sposób jednostka pozbawia
się warunków uczciwego życia i pożytecznej pracy, oraz niszczy się materialnie. Często doznaje przesadny idealista także szkody duchowej. Będąc hojnym i szczerym, oczekuje on od otoczenia i społeczeństwa uznania, poklasków, odwzajemnienia, a nawet świadczeń, mimo zewnętrznie przyjętej zasady bezinteresowności. Nie doznając zaś odwzajemnienia, wpada przesadny idealista w rozgoryczenie, zniechęcenie, a nawet zazdrość ku posiadającym. Te zaś wady oznaczają nienormalny i niebudujący stosunek do ludzi, oraz zwątpienie we własne siły. Tak więc przesadny idealizm krzywdzi jednostkę materialnie i duchowo.

Fałszywy idealizm jest szkodliwym społecznie, bo niszcząc jednostki, szkodzi także społeczeństwu. Przede wszystkim fałszywy idealista, niszcząc siebie materialnie, podcina częstokroć swoją pracę dla społeczeństwa. Był pewien inteligent, który prawie całą swoją pensję miesięczną rozdawał na różne cele społeczne i humanitarne, a żonę i dzieci skazywał na nędzę. Było to poświęcenie, ale bezkrytyczne i niszczące. Aby można bliźnich wspierać i społeczeństwu pomagać, trzeba najpierw siebie po chrześcijańsku miłować i zachować, bo miłość samego siebie jest podstawą i miarą miłości bliźniego. Kto siebie niszczy, to i drugim później pomóc nie może. Następnie fałszywy idealista demoralizuje tych, którzy wykorzystują jego poświęcenie; uczą się oni nadużywać dóbr doczesnych, mniej oszczędzają i mniej pracują, zmniejszając materialny dorobek społeczny.

Niezmiernie szkodliwy społecznie jest taki układ stosunków, w którym od jednych wymaga się nadmiernego, wyniszczającego poświęcenia w imię fałszywie pojętego dobra społecznego, a drugim stwarza się warunki obfitowania we wszystko, pozwalania sobie na wszelkie wygody, a nawet nadużycia. W takich bowiem stosunkach niszczy się społeczeństwo z dwóch stron:

a) przez nędzę, bezrobocie i brak sprawiedliwego wynagrodzenia za pracę po stronie ludzi biednych, oraz

b) przez przesadne dogadzanie sobie we wszystkim, rozpustę, próżniactwo i zamrażanie kapitału po stronie
ludzi obfitujących.

Tak nędza, jak i zbytek, są czynnikami, rujnującymi ciało i ducha jednostek i szkodzącymi społeczeństwu. Dlatego Mędrzec Pański prosi Boga: „Nie daj mi bogactwa i ubóstwa”, uważając jedno i drugie za szkodliwe. Wreszcie przesadny idealista, podejmując się poświęceń nad siły, stawia się niekiedy w tym położeniu, że nie jest w stanie uregulować swych zobowiązań względem innych, którzy mu zaufali. Fałszywy idealizm przyczynia się więc nie tylko do ruiny jednostek, ale także do zniszczenia społeczeństwa. Rozszerzanie zasady bezkrytycznego poświęcenia dla jakichś błahych lub nawet brudnych celów po zagaszeniu świateł wiecznych jest przygotowaniem terenu pod panowanie bolszewizmu. W zasadzie niezależnej moralności i bezkrytycznego i niszczącego idealizmu mieści się zalążek bolszewizmu.

Krzyż Chrystusowy głosi nam całkiem inny idealizm. O Krzyżu Świętym śpiewamy: „Na Nim to Życie zgorzało, Lecz śmiercią życie wydało”. Z Krzyża rozlega się na cały świat napomnienie do ofiarności i poświęcenia. Niekiedy Krzyż Chrystusowy wzywa nawet do oddania ciała swojego na ofiarę w męczeństwie. Lecz to poświęcenie ma być ekonomiczne, roztropne i celowe, ma służyć do utrzymania życia wyższego, a nie do jego niszczenia, do zachowania indywidualizmu i osobowości, a nie do ich zatracania, do podnoszenia społeczeństwa, a nie do jego rozkładu.

Za Przykładem poświęcającego się za nas Chrystusa powinniśmy sobie zadawać mękę w krzyżowaniu pożądliwości w celu wyzwolenia życia. Dążność do zachowania własnego życia duchowego i wiecznego przez poświęcenie jest najistotniejszą cechą idealizmu chrześcijańskiego. Ciało nasze i zewnętrzne dobra można i trzeba narazić i poświęcić w pewnych wypadkach dla zachowania własnej duszy i dla wyższego dobra społecznego, jak Chrystus wydał Ciało Swe za ludzkość. Ale musi tego zachodzić potrzeba i powinna temu poświęceniu towarzyszyć świadomość, że w tym poświęceniu jesteśmy zgodni z Wolą Bożą i zachowujemy siebie dla wieczności. Wtedy poświęcenie nasze wyda owoc życia wiecznego dla jednostek poświęcających się i owoc dobra społecznego, nawet doczesnego, dla innych ludzi. Tylko bowiem rozumnym poświęceniem dla Królestwa Bożego i Sprawiedliwości Jego stoją społeczeństwa i państwa.

Kto się zaś bezkrytycznie poświęca dla cudzych grymasów, lub doktrynerskich utopii, kto się poświęca i wyniszcza rzekomo z poczucia obowiązku, a w rzeczywistości dla wcale ziemskich i brudnych celów, kto się poświęca aż do wiecznej zatraty własnej duszy przez grzechy i zbrodnie, popełniane na cudze żądanie, takiego idealizm jest niszczącym i głupim. Przyczyniać on się będzie do niszczenia społeczeństwa i zatraty jednostek.

Tylko idealizm z Krzyża Chrystusowego powstający jest prawdziwie rozwojowy i podnoszący. W Krzyżu Świętym jest najgłębsza treść idealizmu. Do takiego idealizmu odnosi się błogosławieństwo Pana Jezusa: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie”.

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

Źródło: Ks. W. Kochański – O czterech wymiarach Krzyża, czyli o celniejszych cnotach Ukrzyżowanego 1925r.

 

 

ROZWAŻANIE. O czterech wymiarach Krzyża, czyli o celniejszych cnotach Ukrzyżowanego. Cz. 3

 

 

„Żebyście mogli pojąć… która jest szerokość i długość i wysokość i głębokość” (Ef. 3).

 

III. WYSOKOŚĆ KRZYŻA —ubóstwo oznacza. Wielkie, zaiste, było ubóstwo Chrystusa na Krzyżu.

Poznaj dalszą część rozważania

1. Albowiem z najbogatszego stał się najbiedniejszym. Stąd Apostoł mówi: „Albowiem znacie Jezusa Chrystusa, że dla was stał się ubogim, będąc bogatym:, abyście ubóstwem Jego wy bogatymi byli” (2 Kor. 8). Chociaż bowiem nie przestał być bogatym w niebie, na ziemi jednak był najbiedniejszym. Któż nie wie, że więcej przykre jest ubóstwo temu, który był do bogactw przyzwyczajony. Chrystus zaś był Panem wszystkich i Dawcą wszystkiego, jako Bóg; jako Człowiek posiadał najwyższe prawo panowania nad wszystkim, z powodu połączenia Natury Boskiej z ludzką. Któż wtedy nie będzie znosił cierpliwie ubóstwa, tym bardziej człowiek, który nic z sobą na świat nie przyniósł i nic też nie zabierze? W jaki więc sposób może być sługa nieumiarkowanym, aby bogatszym był od Pana swego?

2. Ubóstwo Chrystusa było w stopniu najwyższym i wszystkiego pozbawione, albowiem zawisnął na Krzyżu z szat obnażony; łoże Krzyża było drewniane i tego, co najbiedniejsze liszki mają, Chrystus Pan był pozbawiony, bo nie miał gdzie głowy skłonić. Wreszcie w tak wielkim ubóstwie życie zakończył, że nawet kubka wody, którego umierając prosił, otrzymać nie mógł, i nikt z patrzących żadnej Mu pomocy nie okazał. I czyż było kiedykolwiek podobne ubóstwo widziane? Jakże wielkie tu pocieszenie znajdują wszyscy biedni w swoich niedostatkach i nędzach? O ileż więcej powiedzieć mogą, że, wobec Chrystusa Ukrzyżowanego, są bogaczami!

3. Ponieważ najniegodziwiej pozbawiony był życia i wszystkich rzeczy przez tych, dla których był największym dobroczyńcą. Jeżeli Boską Naturę będziemy uważać, odziewał tych, przez których był obnażony; karmił tych, od których nawet wody nie otrzymał; dawał życie tym, przez których zabitym został. Jeżeli naturę ludzką uważać będziemy, więc przeszedł dobrze czyniąc, uzdrawiał opętanych, karmił łaknących, leczył chorych, podnosił upadłych, do życia powoływał umarłych, i za tyle okazanych dobrodziejstw, teraz wszystkiego pozbawiony, ze świata wyrzucony. Któż więc z ludzi coś podobnego wycierpiał?

4. Ponieważ z największą miłością to ubóstwo na Siebie przyjął, abyśmy Jego ubóstwem wzbogaceni byli, jak mówi Św. Paweł Apostoł (2 Kor. 8). Wzbogacił bowiem nas przez ubóstwo swoje bogactwami, nauką pobożności, odpuszczeniem grzechów; przyozdobił Łaską i cnotami, karmi Ciałem i Krwią Swoją. „Wszyscy tedy sprawiedliwi są bogaczami; ubogi w celi, lecz bogaty w sumieniu, bezpieczniej śpi na ziemi, aniżeli bogacz na złocie w purpurze”, mówi Czcig. Św. Beda. Jak niegdyś Święci Franciszek Seraficki i Ignacy Loyola drogie swe szaty na ubogie i nic nie warte, z żebrakami zamienili, tak uczynił Chrystus Pan.

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam, Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas, Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023