Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w każdym miesiącu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczy Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj. gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia Święta za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 29.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

 

ROZWAŻANIE:
Krzyż Pana Jezusa jako zbawienne lekarstwo na godzinę śmierci. Cz. 2.

 

 

„Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

Idźmy dalej i rozważmy, czym jeszcze jest Krzyż Chrystusowy dla umierającego Chrześcijanina-Katolika. O chciejcież — Najmilsi! uważnie posłuchać tego rozmyślania, obyście lepiej zrozumieli nieskończoną wartość Męki i Śmierci krzyżowej Pana Jezusa i umieli z niej skorzystać dla zapewnienia sobie szczęśliwej śmierci i wiecznego zbawienia.

 

Jezu Ukrzyżowany, wspieraj nas Łaską Swoją w tym rozmyślaniu o Tajemnicach Twego Krzyża.

Maryo! Matko Bolesna i Święci Pańscy, Miłośnicy Krzyża Chrystusowego przyczyńcie się za nami i wyjednajcie nam Łaskę zrozumienia Tajemnic Krzyża Chrystusowego!

Zdrowaś Marya… itd.

Poznaj dalszą część rozważania

Krzyż Pana Jezusa jest najskuteczniejszą bronią przeciwko podstępom szatańskim, jakie uderzają na człowieka umierającego.

 

Przez całe życie nasze stara się szatan, nieprzyjaciel zbawienia naszego, dostać nas w swoją niewolę i zgubić duszę naszą, w tym celu podsuwa nam złe myśli, wyobrażenia i uczucia; podsyca złe żądze, wprowadza nas w złe towarzystwa i niebezpieczne okazje, bliskie do upadku, tak dalece, że gdybyśmy byli pozostawieni tylko swoim słabym siłom, gdybyśmy się nie modlili, gdyby nas nie wspierała Łaska Pana Jezusa, Opieka Najświętszej Maryi Panny i straż Św. Aniołów, nie zdołalibyśmy żadną miarą wyjść zwycięsko z tej ustawicznej, uciążliwej i ciężkiej walki z księciem ciemności, czartem przeklętym, który „jako lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł“ (1 Piotr. 5, 8). Tym mniej zaś zdołalibyśmy oprzeć się pokusom szatana w godzinie śmierci, gdyż wtedy ten nieprzyjaciel nasz zawzięty podwaja swoją wściekłość i chytrość, aby nas Nieba pozbawić. Wiedząc bowiem , że to bój ostatni, od którego zależy wieczność nasza, szczęśliwa lub nieszczęśliwa, naciera szatan na umierającego jak najgwałtowniej — to mu podsuwa wątpliwości co do Wiary Świętej, to go trapi strasznymi, nieczystymi myślami i wyobrażeniami, to mu podsuwa rozliczne pobudki do rozpaczy itp. Nic też dziwnego, że każdy umierający wobec wroga, tak strasznego i srogiego, miesza się i trwoży.

I któż — Najmilsi! obroni biednego umierającego w tej strasznej, ostatniej walce z szatanem? Oto! Krzyż Święty i ten
Jezus, co na Krzyżu pokonał szatana, rozbroił go i odebrał mu panowanie nad duszami ludzkimi. Skoro tylko umierający z wiarą i ufnością spojrzy na Krzyż Pana Jezusa, skoro go do serca swego z miłością przyciśnie i z pobożnością ucałuje, natychmiast znikają pokusy i nagabywania czartowskie; szatan bowiem nie może znieść widoku Krzyża i Tego, Który go przez Krzyż pokonał. Św. Bonawentura pisze: „Zbroją duchowną, którą się mamy przyodziać, by zwyciężyć szatańskie napady, jest pamięć na Krzyż Jezusowy; kto o Ukrzyżowanym pamięta i Jemu się gorąco poleca, ten zmusi szatana do ucieczki“. Znak Krzyża Świętego pobożnie uczyniony, lub akt strzelisty zawarty w tych słowach „Przez Krzyż i Mękę Twoją, wybaw nas, Jezu “ — wystarczy najzupełniej, by się uwolnić od pokus szatańskich.

A jeśli tak; — to jakąż czcią i miłością powinniście — Najmilsi — otaczać Krzyż Pana Jezusa, jak za życia waszego powinniście się ćwiczyć w używaniu tej broni duchownej przeciwko szatanowi. Pamiętajcież wtedy o Krzyżu naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Znakiem Krzyża Świętego znaczcie wasze oczy, uszy, usta ręce i nogi, waszą pamięć, rozum, serce i wolę; z całą gorliwością i stanowczością oddalajcie od siebie pokusy szatańskie, które was teraz od Boga, Jego Miłości i Służby odwodzą, a tym sposobem przywykniecie do dobrego władania bronią Krzyża
Świętego; — a gdy nadejdzie ostatnia godzina, gdy szatan z całą potęgą swej złości uderzy na was, wtedy za Łaską Bożą z pewnością odniesiecie zwycięstwo przez Krzyż Tego Jezusa, Który powiedział: „A ja jeśli będę podwyższon od ziemi, pociągnę wszystko do Siebie, a książę tego świata precz wyrzucon będzie“ (Jan. 12, 32, 31).

O ileż w tych słowach Pana Jezusa mieści się dla nas pociechy na godzinę śmierci! Skoro tylko z Jezusem Ukrzyżowanym, z wiarą w Niego i z miłością ku Niemu umierać będziemy, skoro przy śmierci z Jezusem Ukrzyżowanym się połączymy, przyjmując Go jako Wiatyk Święty do naszego serca; o! wtedy szatan, książę tego świata będzie od nas „precz wyrzucony”, nie będzie miał do nas przystępu; o! wtedy nam już nikt i nic nie przeszkodzi do szczęśliwej śmierci, do zbawienia!

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

ROZWAŻANIE. SYMBOL ŻAŁOBY I POCIECHY.

 

Chrystus Pan, odszedłszy z tego świata do Ojca Niebieskiego, zostawił nam Krzyż Święty jako pamiątkę Swej Śmierci, jako relikwię najcenniejszą, jako symbol żałoby i pociechy.

Poznaj dalszą część rozważania

Kto żałobę przeżywa po stracie drogiej osoby, ten pamięta o tej osobie, z czcią zachowuje jakąś po niej pamiątkę, która mu ją przypomina, i obojętnieje wobec zabawy i różnych zajęć. Taką żałobę mają przeżywać wszyscy wyznawcy Ukrzyżowanego. Nie na jakiś czas tylko, ale przez całe swoje życie powinni pamiętać o tym, że Pan Jezus umarł za nich na Krzyżu z Miłości, nosić lub w mieszkaniu przechowywać i czcić Krzyż Pański, symbol żałoby, i ćwiczyć się w świętym zobojętnieniu wobec niegodziwych, często rujnujących życie wieczne i doczesne zabaw i uciech tego świata.

W czasach dzisiejszych niechętnie ludzie słuchają o żałobie i smutku, natomiast chcą pełnego używania i gonią za uciechami i zabawami. Tak czynili starożytni możni Rzymianie, którzy budowali sobie wspaniałe mieszkania z gajami, źródłami, jeziorami, łaźniami, stawami, zwierzyńcami, gromadzili bogactwa, dzieła sztuki i wiedzy, urządzali sobie największe wygody w życiu i oddawali się próżniactwu, a równocześnie w okrutny sposób wyzyskiwali warstwy niższe. Takie jednak postępowanie nie dało szczęścia światu pogańskiemu. W możnych warstwach wyższych nastąpił przesyt, niezadowolenie, rozszerzyło się próżniackie podróżowanie, samobójstwa były na porządku dziennym. Świat pogański niszczył się przesadnym używaniem dóbr doczesnych z jednej strony, a nędzą warstw biedniejszych z drugiej strony. W takich warunkach m usiało upaść wielkie państwo rzymskie.

Nowoczesne pogaństwo, nienawidzące Krzyża, usiłuje wskrzesić te nędzne tradycje pogańskie i podzielić świat na używających aż do przesytu, oraz na pracujących aż do zniszczenia, czyli na próżnujących panów i wyzyskiwanych niewolników. Jednych i drugich — pozbawionych Religii i moralności, wyzwalanych spod władzy Krzyża, czeka ten sam koniec, który spotkał starożytnych: rozstrój społeczny, bankructwo, zwyrodnienie, rozpętanie nienawiści, niewidziany dotąd rozlew krwi i zanik cywilizacji. Na taką bowiem drogę weszła pyszna i wyuzdana kultura nowoczesna.

Jako lekarstwo na te wybryki współczesnego życia potrzeba szczególnie szerzyć zrozumienie tego symbolu żałoby, którym jest Krzyż Święty. Pamiętać mamy, że umarł Sprawca Życia; umarł w tym celu, aby wskrzesić życie nowe, oraz aby wskazać metodę wyzwalania prawdziwego życia. Pamięć 0 Jego Śmierci ma nam wskazywać na ruiny świata pogańskiego i bliskie już niebezpieczeństwo takiej samej ruiny świata współczesnego.

Lecz Krzyż — jest symbolem żałoby nie tylko ze względu na Śmierć Pana Jezusa, ale także z powodu chaosu i zamętu w świecie. Żałoba spowodowana Śmiercią Zbawiciela ma być zarazem punktem wyjścia w ratowaniu świata. Przez oderwanie bowiem od zabaw, uciech, wygód, samolubstwa i materializmu ma nas ta żałoba skierować do pokuty, do Służby Bożej. Jeśli kiedy, to zwłaszcza w czasach dzisiejszych złowróżebnym jest szerzenie przesadnego zamiłowania zabaw i życia nad stan, szkodliwym i niebezpiecznym jest zaprawianie młodzieży do zmysłowości w koedukacyjnych związkach młodzieży, oraz deprawacja charakterów przez wyrabianie miękkości i przesadne używanie. Jest to wręcz przeciwne duchowi chrześcijaństwa i interesowi świata. Gdy wre zacięta walka z mocami ciemności o największe skarby ludzkości, a nawet o jej byt, gdy zwłaszcza w naszych czasach obóz szatański coraz bezczelniej i głośniej pracuje nad wywróceniem wszelkich dziedzin życia, nie jest stosowną rzeczą dla wyznawców Ukrzyżowanego oszałamiać się zmysłowymi uciechami i ubiegać się o nędzne rozkosze świata; owszem, wskazanym jest raczej oddalanie się radykalne od ducha tego świata.

Krzyż Święty nie tylko nam przypomina obowiązek noszenia żałoby w sercu i życiu naszym po Śmierci Najdroższego Zbawiciela, ale także uszlachetnia naszą żałobę po śmierci drogich nam osób. Chrześcijanie oddają się niekiedy przesadnemu smutkowi lub nawet rozpaczy, gdy im nielitościwa śmierć zabierze drogą osobę. Krzyż Święty rozjaśnia tę pochmurną sytuację. On nam przypomina, że Zbawiciel po utrapieniach, a nawet katuszach tego życia wszedł do nowego życia wiecznego, które nigdy się nie kończy, że to życie doczesne nie jest prawdziwym życiem, ale próbą, przygotowaniem do nowego życia pełniejszego i radośniejszego, że śmierć jest jakby snem, z którego nawet ciała powstaną, jak Chrystus z grobu zmartwychwstał. Wskutek takich prawd i myśli otucha wstępuje w duszę, a wiara koi ranę rozłąki i pobudza do pobożniejszego życia i gorącej modlitwy, aby zmarłemu pomóc do prędszego znalezienia się w Wiekuistej Światłości, a samemu sobie ułatwić zobaczenie się z drogą osobą w Królestwie Niebieskim. Tak kojąco i uzdrawiająco działa symbol żałoby — Krzyż. Chrześcijanie wierzący nie rozpaczają jak ci, co nie mają nadziei, ale z otuchą i ulgą spoglądają w krainę żyjących, gdzie Bóg ociera wszelką łzę z oczu wybranych.

Krzyż Zbawiciela oznacza więc nie tylko zdrową żałobę, ale także podnoszącą pociechę, gdyż głosi pokonanie śmierci i wyzwolenie życia wiecznego.

Duchowi tego świata wydawał Pan Jezus bardzo ujemne świadectwo. Między innymi objawami przewrotności ducha tego świata możemy zauważyć także tę niegodziwość, że zastawia rozliczne sidła na dusze ludzkie, a gdy je przyprowadzi do upadku, po faryzejsku bezwzględnie potępia i przygnębia. Nie takim jest duch Chrystusowy, który Krzyżem Świętym otwarcie przestrzega przed duchem tego świata i odwodzi od niego. Ale, gdy ludzie, nie słuchając przestróg krzyża, ciężko upadną, na manowce zejdą, a potem się nawracają, Chrystus ich nie odrzuca od siebie. „Ponieważ u Pana jest miłosierdzie i obfite u Niego Odkupienie“ (Ps. 130/129/, 7). Tego Odkupienia świadkiem i Miłosierdzia Jezusowego zwiastunem i pociechy symbolem jest Krzyż św. Dlatego wierzący Chrześcijanie, tak sprawiedliwi, Bogu wiernie służący, jak i grzesznicy pokutujący, umierają z pociechą, a niekiedy z radością.

Aby zachęcić wszystkich, nawet grzeszników, do szukania pociechy w Krzyżu Świętym, opowiem wam o śmierci wielkiego grzesznika, który uświęcił się pokutą i umierał z radością. Był to Francuz pan de Ligre, pierwszy dygnitarz sądowy z Touraine, spokrewiony z najznakomitszym i rodzinami Francji, ale zarazem najsławniejszy bandyta swego czasu, rozpustnik, chciwiec, pyszałek, ohyda rodziny, postrach kraju. Przed ręką karzącej sprawiedliwości ucieka on do Ameryki. Ale w chwili wsiadania na okręt w Nantes dowiaduje się o śmierci matki. Wraca więc do Tours i udaje się do swego przyjaciela, zwierzając się mu, że chciałby pokutować za swe grzechy i usłyszeć jego radę w tym względzie. Przyjaciel poradził m u wstąpienie do surowego klasztoru i rzekł: „Tu, zapomniawszy 0 świecie i zapomniany od świata, wejdziesz w siebie i znajdziesz drogę, wiodącą do życia”. Pan de Ligre posłuchał rady i wstąpił do klasztoru Trapistów na wschód od Bretanii w północno – zachodniej Francji. Przyjąwszy imię Mojżesza, spełniał z zapałem wszystkie obowiązki zakonne. Jak przedtem kochał swe ciało miłością światową, tak teraz stał się zawziętym jego nieprzyjacielem, że nawet przełożony musiał mu zakazywać srogich umartwień. Zaprzestając ich z powodu zakazu, mówił jednak do siebie z dawną surowością: „Poczekaj kilka dni, odbiję na tobie z procentem”. I dotrzymywał słowa, powiększając umartwienia ciała. Po tak surowej pokucie nadchodzi na brata Mojżesza czas śmierci. Na 8 dni przed śmiercią udaje się do przełożonego i mówi mu: „Mój szanowny ojcze, czuję, że Bóg mnie powołuje, mało już czasu pozostaje mi do życia. Przeznaczono go do sali chorych, a po 8 dniach nawiedza go przełożony ze starszymi braćmi, bo się już wywiązała u niego śmiertelna choroba i zbliżała chwila konania. Przełożony mówi do niego: „Mój przyjacielu! Choroba twoja łatwo może się śmiercią skończyć”. „Jakież szczęście dla mnie” — odpowiedział z radością. A potem dodał z rozpromienionym obliczem: „Szanowny Ojcze! Idę do Nieba” i skonał.

Tak umierają wszyscy, którzy Krzyż Święty stosują do życia czy to jako pokutę, czy to jako lekarstwo przeciw grzechowi. Wtedy ten Krzyż staje się dla nich sprawcą i symbolem pociechy przy śmierci.

I my kiedyś będziemy umierać. Przeżywajmy zawczasu żałobę po śmierci naszego Zbawcy. „Jako we dnie uczciwie chodźmy, nie w biesiadach i pijaństwach, nie w łożach i niewstydliwościach, nie w zwadzie i zazdrości, ale się obleczcie w Pana Jezusa Chrystusa, a starania o ciele nie czyńcie w pożądliwościach” (Rz. 13, 13-14). Czcijcie Jego Krzyż Święty, jako symbol żałoby, pokuty, ale i pociechy, szukajcie wyższych radości, jakie on nam daje, a śmierć wasza nie będzie smutna, ale radosna, bo wam widok otworzy na zorze chwały wiecznej.

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

 

O dźwiganiu krzyża swojego – wyjątek z dzieła Droga uświątobliwienia przez Św. Alfonsa M. Liguori’ego, Biskupa i Doktora Kościoła, Kraków 1888r.

 

 

ROZWAŻANIE. O ZNOSZENIU WZGARDY I PRZEŚLADOWANIA.

 

W Dniu Sądu szczegółowego, aby być uznanym za godnego Chwały Niebieskiej potrzeba będzie, aby się pokazało, że życie nasze było podobnym do Życia Pana Jezusa. Słowo Przedwieczne zstąpiło na ziemię, aby nas przykładem swoim nauczyć cierpliwego znoszenia krzyżów, a szczególnie poniżenia i wzgardy. Ileż to zniewag, ile prześladowań doznał On w ciągu życia swego. Prorok nazywa Go odrzutkiem rodu ludzkiego, pośmiewiskiem ludzkim i wzgardą pospólstwa (Ps. 22/21/, 7). Wzgardzonego i najpodlejszego z mężów (Ks. Iz. 53, 3). Jak Pan Bóg obszedł się z najdroższym Synem Swoim, podobnież się obchodzi i z tymi, których umiłował i za dzieci swojo przyjmuje. To też obelgi i zniewagi rozkoszą są dla Świętych.

Poznaj dalszą część rozważania

Św. Wincenty a Paulo mówił: „Że wielkim to jest nieszczęściem nic nie cierpieć na tym świecie“, i uważał, że osoba lub zgromadzenie niedoznające prześladowań, trudności, lub jakich innych utrapień, którym owszem wszyscy przyklaskują, są bliscy upadku. Św. Franciszek Asyżski w dniu, w którym nic nie cierpiał od nikogo obawiał się, czy
Bóg o nim nie zapomniał.

Lecz powiesz mi może: „Ja nie daję żadnego powodu z mojej strony za cóż mam cierpieć to upokorzenie? Za co mnie prześladują niewinnie, czyż to nie jest przeciwne Woli Bożej?“ Słuchaj, jak na to odpowiada Sam Pan Jezus, Św. Piotrowi męczennikowi, gdy tenże skarży się przed Panem, iż go niesprawiedliwie uwięziono. „Panie! mówi on, cóż złego uczyniłem? Za co cierpieć muszę to więzienie?” „A cóż ja uczyniłem złego, odrzecze Pan Jezus, za co Mnie powieszono na Krzyżu?“ Widzisz więc, jeżeli Pan Jezus umarł na Krzyżu z Miłości dla ciebie, czyż nie słuszna, aby z miłości ku Niemu, przyjąć i znieść cierpliwie to umartwienie. Bóg wprawdzie nie chce grzechu tych, którzy cię obrażają i prześladują niewinnie, chce jednak, aby cię spotkało to prześladowanie i ta przeciwność, i chce, aby je znieść dla Jego Miłości, i dla własnego dobra swego. „Choćbyśmy, mówi Św. Augustyn, nie popełnili tego, o co nas ludzie obwiniają, i za co prześladują, czyż nie mamy sobie do wyrzucenia mnóstwa innych win i przestępstw, za które najsłuszniej stokroć surowsza należy się nam kara”.

Wszyscy Święci, prześladowanie cierpieli na tym świecie. Św. Bazyli oskarżony był o herezję, przed Papieżem ś. Damazym; Św. Cyryl Aleksandryjski potępiony był jako heretyk, przez 40 biskupów zebranych na Soborze, i za karę usunięty od zarządu diecezji. Św. Atanazy uważany był za czarnoksiężnika. Św. Janowi Chryzostomowi zarzucano, iż prowadzi życie przeciwne dobrym obyczajom. Św. Romuald starzec stuletni, obwiniony był o ciężki grzech, za który miał być żywcem spalony. Św. Franciszka Salezego, posądzono o podejrzane stosunki z jedną kobietą światową. Trzy lata był pod ciężarem tego posądzenia, po których, podobało się Panu Bogu, w całym blasku okazać niewinność jego. Piszą w żywocie Św. Ludwiny, iż razu pewnego, kobieta jakaś nieznajoma weszła do jej izdebki, i zaczęła miotać na nią przekleństwa i zniewagi. Święta najmniejszej nie okazała niecierpliwości. Niewiasta ona uniesiona złością, pluła jej w twarz, lecz święta stała jak posąg nieporuszona. Wtedy furia ona nie mogąc znieść tego, zaczęła krzyczeć jak szalona. Niema więc środka na uniknięcie prześladowań. Wszyscy mówi Apostoł, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie Jezusie, prześladowanie będą cierpieć (zob. Tym. 8, 12).

„Jeżeli więc, mówi Augustyn Święty, żadnego znosić nie chcesz prześladowania, znać nie chcesz iść za Chrystusem”. Któż był niewinniejszym od najświętszego Zbawcy naszego, a jednak ludzie prześladowali Go, aż do haniebnej śmierci krzyżowej. Św. Paweł chcąc nas zachęcić do cierpliwego znoszenia prześladowań, stawi nam przed oczy najniewinniejszą Mękę i Śmierć Zbawiciela na Krzyżu. „Uważajcie tego, który takowe przeciwieństwo od grzeszników podejmował przeciw sobie, abyście nie ustawali osłabiawszy na duszach waszych” (Żyd. 12, 3). Bądźmy pewni, iż Bóg Sam nas wesprze i obroni, jeżeli cierpliwie i wesoło, dla miłości Jego prześladowanie zniesiemy; a jeśli zechce przez całe życie trzymać nas pod ciężarem potwarzy i prześladowań, nagrodzi nam to hojnie i obficie Chwałą w Wieczności.

Modlitwa.

O mój Jezu! Ty Pan i Stwórca, ukochałeś mnie w cierpieniach Miłością bez granic, znosząc dla mnie wzgardy i prześladowania, a ja nędzne stworzenie, mamże nie cierpieć dla Ciebie. O! nie, mój Zbawco, najdroższy mój Panie! pragnę żyć i cierpieć wszystko, co Ci się zesłać na mnie podoba, jedynie dla Miłości Twojej. O Najświętsza Matko Jezusa i moja Matko, uproś mi tę Łaskę, aby serce moje nawet w największych cierpieniach nie przestawało kochać Jezusa nad wszystko! Amen.

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam, Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas, Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023