Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w w każdym miejscu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami  sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczv Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj., gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi, i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia św. za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 6.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

Panu Jezusowi pomaga krzyż dźwigać Szymon Cyrenejczyk. Część II.

 

b) Podwójną nagrodę otrzymał Szymon Cyrenejczyk za usługę, którą wyświadczył Panu Jezusowi, pomagając Mu w dźwiganiu krzyża. A mianowicie: najpierw dostąpił wielkiego zaszczytu i chwały, a po wtóre otrzymał Łaskę Wiary, a z nią wieczne zbawienie dla siebie i dla swej rodziny. W jaki sposób? Posłuchajcie!

Jezu Ukrzyżowany…

Maryo! Matko Bolesna…

Święci Pańscy… Zdrowaś Marya.

Poznaj dalszą część rozważania

1. Szymon Cyrenejczyk dostąpił wielkiego zaszczytu i chwały. Dlaczego? O to — Najmilsi! trzej Ewangeliści Święci wspominają o nim wyraźnie w historii Męki Pańskiej. Jego imię znane jest całemu światu chrześcijańskiemu. Gdziekolwiek czytaną lub śpiewaną bywa Pasja, gdziekolwiek odprawiają się stacje drogi krzyżowej, wszędzie wspominają imię Szymona Cyrenejczyka i jego czyn. Malarze, rzeźbiarze, kaznodzieje chrześcijańscy sławią jego imię, usługę Chrystusowi wyświadczoną, zaszczyt i chwałę, jakie nań spłynęły. Tak to — Najmilsi! ten prosty człowiek, poganin, zyskał sobie nieśmiertelną sławę; a przez co? Tym, że pomagał Panu Jezusowi dźwigać krzyż na górę Kalwarię.

O wielu innych wielkich, sławnych bohaterach, wodzach, królach i mędrcach tego świata milczy historia, a imię Szymona Cyrenejczyka znajduje się na ustach i w pamięci wszystkich ludów chrześcijańskich.

O szczęśliwy Szymonie, dźwigający krzyż Jezusowy! Można 0 tobie powtórzyć słowa Psalmisty: „Pan sławę i wielką ozdobę włożył na ciebie” — „włożył na głowę twoją koronę z kamienia drogiego i dał ci przedłużenia życia na wieki”. (Ps. 21/20/, 4—6). I zaiste słusznie! Bo jedyna, prawdziwa i prawdziwie wielka chwała jest w Krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Rozumiał tę doniosłą Prawdę Św. Paweł Apostoł i dlatego takie o sobie złożył wyznanie: „A ja, nie daj Boże! abym się chlubić miał, jedno w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego, mnie świat jest ukrzyżowan, a ja światu. Nawet niech mi się żaden nie przykrzy, albowiem ja piętna Jezusowe na ciele moim noszę“. (Gal. 6, 14, 17). Zrozumieli tę prawdę Święci Pańscy, zwłaszcza Męczennicy, którzy z miłości ku Jezusowi Ukrzyżowanemu poświęcili wszystko, co mieli i dlatego zyskali wieniec nieśmiertelnej Chwały u Boga i u ludzi.

Obyśmy — Najmilsi! i my zrozumieli należycie tę Prawdę, że jedynie przez krzyż do Chwały Niebieskiej dojść możemy! Obyśmy zawsze pamiętali na upomnienie Apostolskie: „że nam trzeba trwać w wierze i przez wiele ucisków wnijść do Królestwa Bożego“. Do Nieba tylko drogą krzyża się dostaniemy, bo nam je Pan Jezus nie innym sposobem, tylko krzyżem i cierpieniem otworzył i dlatego Sam o Sobie powiedział: „Iż potrzeba było, aby cierpiał Chrystus i tak wszedł do Chwały Swojej“ (Łuk. 24, 26).

2. Na koniec Szymon Cyrenejczyk otrzymał od Pana Jezusa za pomoc w dźwiganiu krzyża Łaskę Wiary. Według wiarogodnego podania Szymon Cyrenejczyk, jak mówi uczony tłumacz pisma Św. Korneliusz a Lapide (Mat. 27, 22), przyjąwszy Chrzest Święty pomagał A postołom w głoszeniu Świętej Ewangelii. Z dwoma synami swymi Rufusem i Aleksandrem miał się udać do Hiszpanii i tam Wiarę Chrystusową głosić. Opowiadają, że Św. Piotr, miał go wyświęcić na biskupa i że jako biskup świątobliwą śmiercią umarł w Jerozolimie, a pamięć jego, drogą w Obliczności Boga obchodzi Kościół Święty dnia 1-go grudnia. Synowie jego przyjąwszy Wiarę Chrześcijańską stali się także gorliwymi Apostołami. Św. Paweł Apostoł w liście swoim do Rzymian wspomina o rodzinie Szymona Cyrenejczyka i każe ją pozdrowić słowy: „Pozdrówcie Rufa, wybranego w Panu i matkę jego” (Rzym. 16, 13). Ten Rufus o którym Św. Paweł Apostoł wspomina, był biskupem w Tortozie i tam umarł jako Święty; pamięć jego obchodzi się w Kościele Katolickim 12-go listopada; zaś brat jego Aleksander zyskał koronę męczeńską, a pamięć jego święci Kościół Święty dnia 10-go marca.

Patrzcie — Najmilsi! jak sowitą nagrodę otrzymał Szymon Cyrenejczyk dla siebie i dla swej rodziny za dźwiganie Krzyża Chrystusowego! Łaska wiary dla niego i dla obu synów; Łaska powołania do stanu kapłańskiego, do godności biskupiej; Łaska świątobliwej śmierci, a dla syna Aleksandra Łaska i korona męczeństwa; a za tymi Łaskami idąca Łaska wiecznego zbawienia — oto Skarby, jakimi Pan Jezus wzbogacił Szymona Cyrenejczyka w nagrodę za pomoc w dźwiganiu krzyża w bolesnej drodze na Kalwarię!

O co za przedziwna Tajemnica Miłosierdzia i Miłości Bożej! Któżby z nas nie pragnął doznać tych Łask?

Jeśli zaś — Najmilsi! szczerze tych Łask pragniemy — to niechże ta Tajemnica Krzyża Chrystusowego, którąśmy wczoraj i dziś rozważali, głęboko utkwi w pamięci i sercu naszym. Patrząc w duchu na Szymona Cyrenejczyka, pamiętajmy na słowa Św. Atanazego: „Chrystus, Syn Boży dźwigał krzyż jako znak zwycięstwa nad szatanem; Szymon, człowiek, niósł krzyż, abyśmy wiedzieli, że Pan Jezus cierpiał i umarł me za Siebie, ale za ludzi, że niósł krzyż nie za Siebie, ale za ludzi i że dlatego człowiek musi nieść krzyż swój z Nim razem”. Pamiętajmy też na słowa Św. Paschalisa: „Przeznaczeniem wszystkich ludzi jest udział w krzyżu”. Tak jest! Musimy nieść krzyż, czy chcemy, czy nie; musimy przez krzyże i cierpienia „dopełnić to, czego nie dostawa utrapieniom Chrystusowym za Ciało Jego, tj. Kościół“ — jak mówi Św. Apostoł Paweł (Kol. 1, 24). Skoro zaś musimy cierpieć i nieść krzyż, nieśmy go chętnie, cierpliwie, mężnie, a nawet z radością. Krzyż Pana Jezusa był wielki i ciężki; nasze krzyże małe i lekkie; unieść je snadnie możemy, bo wraz z krzyżem daje nam Pan Jezus Łaskę do dźwigania krzyża. Łączmy się tedy z Panem Jezusem dla nas krzyż dźwigającym, łączmy się z cierpiącymi braćmi naszymi, współcierpiąc z nimi i pomagając im w dźwiganiu krzyżów, a wtedy za udział w dźwiganiu Krzyża Chrystusowego da nam Bóg Łaskę silnej i żywej Wiary, Łaskę Świętego życia, Łaskę szczęśliwej śmierci i Łaskę nieśmiertelnego, wiecznego żywota, — za które dziękując z uwielbieniem powtarzać będziemy: „Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste”. Amen.

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

CHRYSTUS NA KRZYŻU A WĄŻ MIEDZIANY

 

Ponieważ symbol węża miedzianego wskazał Sam Zbawiciel, przeto omówimy go dokładniej w osobnym rozdziale.

Poznaj dalszą część rozważania

Księga Liczb, należąca do Pisma Świętego Starego Zakonu, opowiada w rozdziale 21, że Pan Bóg zesłał na żydów za ich grzechy jadowite węże, których ukąszenie sprowadzało natychmiastową śmierć. Od ukąszenia tych wężów ginęło bardzo wielu żydów, jak podczas morowej zarazy. Wtedy żydzi opamiętali się, zaczęli pokutować i prosić Boga o Miłosierdzie. A Bóg, litując się nad nimi, kazał Mojżeszowi sporządzić węża miedzianego i umieścić go na wysokim słupie w miejscu najwidoczniejszym. Kazał także zapowiedzieć żydom, że kto po ukąszeniu spojrzy na węża, będzie uzdrowiony. Wąż miedziany stał się więc dla żydów znakiem widzialnym, sprowadzającym Łaskę uzdrowienia cielesnego.

Według Św. Justyna Męczennika słup ten, na którym wisiał wąż miedziany, miał kształt krzyża. Wyobrażał bowiem i zapowiadał krzyż, na którym Pan Jezus miał umrzeć za nasze grzechy. Wąż miedziany zaś wyobrażał Chrystusa na krzyżu rozpiętego. Przypominał także węża w Raju na drzewie wiadomości dobrego i złego, w którego postaci uwiódł szatan Adama i Ewę do grzechu i sprowadził przekleństwo Boże na cały rodzaj ludzki. Ponieważ drzewo w Raju posłużyło ludziom do upadku grzechowego, miało się stać drzewo środkiem ocalenia i zbawienia.

Szatan z drzewa naraził ludzkość na przekleństwo, a Bóg na drzewie obmyślił ocalenie i Błogosławieństwo. Wąż miedziany, na drzewie przez Mojżesza wystawiony, swoją postacią przypomina przekleństwo, ściągnięte na ludzkość w Raju, lecz swą skutecznością zapowiada mające nastąpić z krzyża pojednanie, odrodzenie i błogosławieństwo. „Człowiek — mówi Św. Maksym — został zbawiony tym samym sposobem, jakim zginął, i to, co było dla człowieka trucizną, obróciło się w lekarstwo, stało się źródłem życia“. Tę samą myśl wyraża prefacja o krzyżu we Mszy Świętej w tych słowach: „Któryś oparł zbawienie rodzaju ludzkiego na drzewie krzyża, aby, skąd śmierć wychodziła, stąd życie powstawało, a kto zwyciężył na drzewie, na drzewie również był pokonany“.

Że rzeczywiście wąż miedziany, wystawiony przez Mojżesza dla żydów na pustyni, zapowiadał Ukrzyżowanego Pana Jezusa i nasze w Nim uzdrowienie i odrodzenie, o tym mówił Sam Pan Jezus w tych słowach: „Jako Mojżesz podwyższył węża na pustyni, tak potrzeba, aby podwyższon był Syn Człowieczy, aby każdy, kto Weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jan 3, 14). Krzyż z Chrystusem i drzewo z wężem miedzianym odkrywają nam stosunek, zachodzący między Rajem a Kalwarią, między chorobą a lekarstwem. Kto spojrzy na Krzyż Chrystusa okiem Wiary, tzn. kto wierzy i ufa, że przez Krzyż Chrystus nas odkupił, przekleństwo w Raju ściągnięte usunął,
i kto za grzechy szczerze pokutuje, ten Mocą Zasług Pana Jezusa dostępuje zdrowia duchowego i Miłosierdzia
Bożego.

Wąż miedziany był tylko czasowym znakiem ocalenia. Cześć jego z wolna malała, traciła znaczenie, a nawet zwyrodniała, gdy żydzi pojmowali zabobonnie jego skuteczność i zaczęli mu oddawać cześć Boską. Wtedy król Ezechiasz zakazał używać tego znaku.

Cześć Krzyża Chrystusowego nie ustanie nigdy, bo On stał się dla wiernych nie tylko Znakiem zbawienia, ale także najcenniejszą relikwią po wszystkie czasy. O tym Krzyżu Świętym śpiewamy te tak czułe i wzruszające słowa: „Krzyżu Święty nade wszystko, drzewo przenajszlachetniejsze, w żadnym lesie takie nie jest, jeno, na którym Sam Bóg jest”. Sławimy ten Krzyż, że nosił rozkoszny owoc: Ciało Króla Niebieskiego, oraz światowe zbawienie, że przez ten Krzyż został naprawiony przewóz ludzkości do Niebieskiej Ojczyzny, że z tego Krzyża polała się na cały świat Krew Baranka Bożego. W Liturgii śpiewa Kościół o Krzyżu: „Krzyż Święty wziął na Siebie Ten, Który piekło złamał, Potęgą się opasał i dnia trzeciego zmartwychwstał”. Słyszymy też wołanie: „Mówcie między narodami, że Pan z Krzyża zapanował”. We Wielki Piątek ogłasza Kościół przez kapłana, odprawiającego święte ceremonie: „Oto drzewo
Krzyża, na którym zbawienie świata zawisło“.

W czasach obecnych przeżywa ludzkość wielkie i rozliczne kryzysy, których źródłem jest głęboki kryzys religijno-moralny. Jest to jakby zabójcze i chorobotwórcze ukąszenie przez węża piekielnego. Badając czasy współczesne, z przerażeniem wpatrują się myśliciele w przyszłość i widzą ponury obraz rozkładu i upadku współczesnej cywilizacji. Pisze się dziś „o morzu krwi i płomieni“, mających zalać świat. Przeczuwa się, że Chrześcijaństwo z Krzyżem wróci do mrocznych podziemi katakumb, jak było przed Konstantynem. Zapowiada się zanik cywilizacji zachodniej. Stwierdza się, że współczesna cywilizacja już się stała materialistyczno-monistyczną i zmierza konsekwentnie do zniszczenia osobowości ludzkiej i do wielkich przewrotów. Jakkolwiek czasem jest dużo przesady w tym pesymistycznym przewidywaniu zdarzeń przyszłości, to niemniej jest faktem, że podobne niebezpieczeństwo zagraża ludzkości, jeśli, oglądając się za lekarstwem i ratunkiem, nie zwróci się ku Ukrzyżowanemu.

W takich warunkach i stosunkach, jakże wspaniale, majestatycznie i kojąco brzmią słowa Kościoła o Krzyżu Świętym: „Oto drzewo Krzyża, na na którym zbawienie świata zawisło. Pójdźcie, pokłońmy się“.

Na Krzyżu zawisło zbawienie świata nie tylko wieczne, ale i doczesne, bo tylko zasady Krzyża mogą uratować postęp materialny od katastrofy. Głębsze zrozumienie krzyża przyczyniać się będzie do zażegnywania konfliktów społecznych, do ustępstw wzajemnych i zbratania stanów, narodów i państw. Lecząc z samolubstwa i materializmu, podnosi krzyż umysły i serca do Boga, wyrabia przedniejszego ducha apostolskiego i stwarza sprzyjające warunki psychiczne harmonizacji i pacyfikacji społeczeństw.

Do Krzyża Chrystusowego powinna się więc zwracać ludzkość jako do znaku ukojenia i pojednania. W miłosnym spoglądaniu na Krzyż Święty i zagłębieniu się w prawdach, jakie oznacza, ma ludzkość szukać lekarstwa na wewnętrzne choroby umysłowo-moralne i zewnętrzne kryzysy różnego rodzaju. Będzie lepiej tylko wtedy, gdy ludzie przez zbliżanie się do krzyża świętego na bywać będą pokory, prostoty, przestawania na małym, gdy ćwiczyć się będą w samozaparciu, poświęceniu, cierpliwości i wytrwałości, gdy wreszcie przez krzyż cierpień i doświadczeń Bożych pomnażać się będzie w sercach ludzkich miłość Boga i bliźniego.

Kościół Święty święci z wielką czułością i pobożnością krzyże, jako znaki naszego zbawienia i ocalenia; każe nam je umieszczać w kościołach i na kościołach, w domach, na drogach, nosić w procesjach. Dlatego szanujmy odtąd więcej krzyże. Wzrastająca cześć krzyża będzie dla nas lekarstwem i ratunkiem.

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

O. Karol Antoniewicz T.J. – Przez Krzyż do Nieba 1923r.

 

O potrzebie łączenia cierpień naszych z miłością Krzyża.

 

Dla Miłości Jezusa Ukrzyżowanego, kochajmy tych wszystkich, którzy tym Znakiem Krzyża są naznaczeni: chorych, ubogich; smutnych i cierpiących; czy to wewnętrzną, czy zewnętrzną boleścią!

Poznaj dalszą część rozważania

Ale, niestety! my sami od Krzyża uciekamy, i odpychamy od siebie tych, co krzyż dźwigają! Wedle świata zachowanie nasze; litujemy się nad nieszczęśliwym, jeśli świat się nad nim lituje; — jeśli świat go potępia i my go potępiamy! — Bo nie chcemy z prześladowanym być prześladowani, z upokorzonym upokorzeni! a złość i podłość i lękliwość naszą chcemy jeszcze pokryć płaszczykiem cnoty; ale podłość i tchórzostwo nie jest nigdy oznaką cnoty! Dlatego Paweł Święty w liście do Tymoteusza prosi Boga, aby czynił miłosierdzie domowi Onezyfora dlatego, że się nie wstydził kajdan Jego!

Jeśli chcemy ocenić prawdziwą wartość jakiej rzeczy, udajemy się po poradę do znawcy takowej. Jeśli chcemy ocenić prawdziwą wartość Krzyża, nie idźmy po naukę do świata, bo świat tej tajemnicy ani pojmuje, ani zrozumie, — ale idźmy do Jezusa ukrzyżowanego.

O! musi ten krzyż być dobrą, świętą, zbawienną rzeczą, kiedy go Zbawiciel Pan tak serdecznie kochał, pragnął i tęsknił do niego: „Lecz mam być chrztem ochrzczon, a jakom jest ściśniony, aż się wypełni“ (Łuk. XII, w. 50). Kochał Krzyż w tych, którzy Go z nim dźwigali; kochał Go w tych, którzy Go na niego wkładali; kochał w tych, dla których i od których cierpiał!

O! jeśli chcemy doznać szczęścia w cierpieniu, łączmy miłość do cierpienia — jeśli chcemy przez cierpienie zbawić duszę naszą, łączmy cierpienie do miłości. — Jeśli to z Wiary mamy, że Krzyż jest Łaską wedle słów Zbawiciela: „Błogosławieni ubodzy! Błogosławieni, którzy teraz łakniecie. Błogosławieni którzy płaczecie“ itd., czemuż jako Łaskę uznać nie chcemy?

Cierpienie — to żniwo nasze na roli duchowej — czemuż się nie radujemy, jeśli to żniwo obficie wypadnie? — Lecz jako dusza z ciałem w człowieku się łączy, tak też i radość Krzyża od boleści Krzyża odłączyć się nie daje! Nie ten dźwiga godnie Krzyż, który nie czuje ciężaru krzyża, ale ten, który go jeśli nie kocha, przynajmniej pod nim nie narzeka i nie bluźni naprzeciw Bogu!

Bójmy się, aby niecierpliwość i niewdzięczność nasza nie pozbawiła nas tego błogosławieństwa, — aby Bóg nie ukarał nas, odbierając Krzyż Swój, a zostawiając nam pociechę świata!

Nie prośmy Boga o Krzyż, ale nie wypraszajmy się od niego, — a jeśli zbytnie nas gnębi, zawołajmy ze Zbawicielem: „Ojcze! jeśli być może, oddal ten kielich ode mnie, ale nie jako ja chcę, ale jako Ty!”

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023