Krzyż Święty

 

 

 

 

O nabożeństwie miesięcznym

Źródło: Zbior wybornego y gruntownego nabozenstwa na codzienne, tygodniowe, miesięczne, w dni swięte i roczne 1819

Nauka.

Czytaj więcej

Chociaż nie zdaje się być osobliwszym i różnym od codziennego, tygodniowego, i rocznego, jakoż nie znajduje się w innych do Nabożeństwa książkach, przestrzec jednak potrzeba Wiernych Chrystusowych. Najpierw, że niektórzy z nich zostają w rozmaitych Bractwach, którym oprócz innych w roku dni, na jedną w każdym miesiącu Niedzielę nadane są Odpusty to zawsze pod obowiązkiem jakiego nabożeństwa. Po wtóre: Wszyscy, którzykolwiek nabożnie co dzień trzy razy odmawiają Anioł Pański, i którzy codziennie przez pół lub ćwierć godziny odprawiają medytację, to jest modlitwę wewnętrzną, tak ci jako i pierwsi wiernie się każdego dnia w tych pobożnych uczynkach zachowując przez cały miesiąc, w każdym całego roku dostąpić mogą zupełnego Odpustu w te dni Miesięczne, które sami sobie obiorą, a w nie spowiadać się i komunikować, i modlić się będą. Przysposobienia do Spowiedzi opisane są niżej w Nabożeństwie do Świętych Sakramentów, w Nabożeństwie także tyczącym się Odpustów, wyrażone tj. wzglądem nich uwiadomienia i modlitwy.

Co się zaś tyczy Medytacji, czyli modlitwy wewnętrznej, ta choćby tak wielkimi, (jako się wyżej nadmieniło) Odpustami zalecona nie była, sama jednakże przez się od modlitwy ustnej daleko jest zacniejsza i pożyteczniejsza; gdyż kiedy się modlimy ustnie mówimy tylko do Pana Boga; ale gdy się modlimy wewnętrznie, tj. gdy rozmyślamy co nabożnego, wtenczas Sam Pan Bóg mówi do nas, ponieważ więc tyle jest na świecie ludzi chcących nawet pobożniejsze prowadzić życie, którzy wiele różnych i długich modlitw ustnych codziennie odmawiają, a o modlitwie wewnętrznej albo nie wiedzą, albo nie dbają, albo co rozmyślać nie mają, przetoż kładzie się tu dla wszystkich wielce gruntowne i wyborne Uwagi na każdy dzień Miesiąca. Które przeczytawszy codziennie po jednej rozważając, trzeba je znowu na drugi i na każdy poczynający się Miesiąc z początku zaczynać. Przez całe życie odprawiając je, znajdzie się zawsze w nich co nowego do używania i ku zbudowaniu.

Uwaga o odpustach.

Źródło: Głos duszy 1881;

Odpusty. Podręcznik dla duchowieństwa i wiernych opr. X. Augustyn Arndt 1890r. 

Benedykt XIV, sławny i uczony papież, polecał Brewem d. 16 grudnia 1746r., bardzo gorąco rozmyślanie, i bardzo słusznie, mało bowiem jest ćwiczeń pobożnych, z których by Chrześcijanie mogli czerpać skuteczniejsze środki do zapewnienia sobie wytrwania i postępu w cnotach. „Dajcie mi kogoś, który co dzień choć kwadrans poświęca rozmyślaniu powiedziała Św. Teresa, a ja mu obiecuję Niebo“.

Odpusty: 1) Zupełny raz na miesiąc w dzień dowolnie obrany, jeśli kto przez miesiąc co dzień rozmyśla przez pół godziny lub przynajmniej przez kwadrans. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta i modlitwa pobożna na zwyczajne intencje.

2) 7 lat i 7 kwadr. za każdy raz, gdy kto w kościele lub gdzieindziej, publicznie lub prywatnie, naucza innych o sposobie rozmyślania, albo gdy kto tej nauki słucha. Warunek: Spowiedź, Komunia Święta za każdym razem.

3) Odpust zupełny raz na miesiąc w dniu dowolnie obranym, gdy kto pilnie naucza, albo się dał pouczyć. Warunki: Spowiedź, ilekroć z sercem skruszonym przyjmą Komunię Świętą i modlitwa na zwyczajne intencje. (Benedykt XIV. Brew. dn. 16 grudnia 1746r.)

Wszystkie te odpusty można ofiarować za dusze wiernych zmarłych.

 

 

 

WEZWANIE DO DUCHA ŚWIĘTEGO

V. Racz przyjść Duchu Święty i napełnić serca wiernych Twoich.

R. A ogień Miłości Twojej racz w nich zapalić.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. A cała ziemia będzie odnowiona.

V. Módlmy się: Boże! Światłem Ducha Świętego serca wiernych nauczający, daj nam w Tymże Duchu poznawać co jest dobrem, i zawsze obfitować w pociechy Jego. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DZIEŃ 9.

 

 

CZYTANIE DUCHOWNE

 

 

CYKL I. Ks. Franciszek Walczyński – Kazania pasyjne o Tajemnicach Krzyża Pana Jezusa – Tarnów 1909r.

 

 

ROZWAŻANIE: PAN JEZUS PODWYŻSZONY NA KRZYŻU UMIERA. Część I.

 

 

„Chwalimy Cię, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie,
żeś przez Krzyż Twój Święty i Mękę Twoją odkupił świat”.

 

Najmilsi!

Czytamy w Piśmie Świętym Starego Zakonu, że żydzi wyprowadzeni z niewoli Egipskiej przez Mojżesza, zaczęli sobie tęsknić i przykrzyć podczas długiej i uciążliwej drogi, wiodącej do ziemi obiecanej, oraz z powodu ciężkiej pracy i walki, na jaką co dzień narażeni byli od rozlicznych nieprzyjaciół; a nawet poczęli szemrać przeciw Bogu i przystąpiwszy do Mojżesza tak rzekli: „Czemuś nas wywiódł z Egiptu, abyśmy pomarli na pustyni? Nie ma chleba, nie ma wody; dusza nasza brzydzi się już tym bardzo lekkim pokarmem“ tj. manną. (Ks. Liczb. 21, 9). Na tę skargę rozgniewał się Pan Bóg i przypuścił na lud węże ogniste, które ukąszeniem swym jadowitym śmierć zadawały żydom. Widząc, co się dzieje, żydzi skruszeni idą znowu do Mojżesza i mówią: „Zgrzeszyliśmy, żeśmy mówili przeciw Panu i tobie; proś, aby oddalił od nas węże”. I cóż się stało? Mówi Pismo Święte tak: „I modlił się Mojżesz za ludem, a Pan Bóg przyjmując jego modlitwy rzekł: „Uczyń węża miedzianego i wystaw go na znak; który ukąszony wejrzy nań, żyw będzie“. Posłuszny Woli Bożej Mojżesz uczynił, jak mu rozkazano; węża miedzianego wystawił na widok publiczny, a wszyscy ukąszeni od węża ognistego, patrząc się na owego węża miedzianego zostali uzdrowieni.

Zdarzenie to było figurą, oraz było proroctwem, które się najdokładniej spełniło na Osobie Boga-Człowieka Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i dlatego Sam Pan Jezus w rozmowie swej z Nikodemem powołuje się na to zdarzenie, mówiąc: „A jako Mojżesz podwyższył węża na puszczy, tak potrzeba, aby podwyższon był Syn Człowieczy; aby wszelki, który weń wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny…” (Jan. 3, 14— 15); a przy innej sposobności powiedział Pan Jezus: „A ja jeśli będę podwyższon od ziemi, pociągnę wszystko do Siebie” (…) „Gdy podniesiecie Syna człowieczego, tedy poznacie, żem Ja jest” (Jan. 12, 32; 8, 28), a Ewangelista Św. Jan dodaje, że Pan Jezus: „Mówił to, oznajmując jaką śmiercią miał umrzeć” (Jan. 12, 33).

A kiedyż to — Najmilsi! spełniła się ta Tajemnica? Na Kalwaryi — w Wielki Piątek, gdy Pana Jezusa przybito do krzyża, następnie podniesiono z ziemi do góry i krzyż umocowano w przygotowanym dole, gdy Pan Jezus wisząc na krzyżu między Niebem i ziemią umarł za nas, abyśmy Zasługami Jego Męki i Śmierci krzyżowej mogli być uzdrowieni na duszy od onego jadowitego, śmiertelnego ukąszenia, jakie nam zadał ów „wąż starodawny”, nieprzyjaciel dusz ludzkich, szatan, który pokusami swymi spowodował upadek pierwszych naszych rodziców w Raju.

Tę też mamy dziś właśnie rozważać piątą Tajemnicę Krzyża Chrystusowego, która opiewa:

„Podwyższenie i Śmierć Pana Jezusa na krzyżu“.

Dlatego przejęci skruchą za nasze grzechy i gorącą miłością ku Panu Jezusowi, Który nas tak bardzo umiłował, że na krzyżu umarł, aby nas z krzyża i przez krzyż do Siebie i do Nieba pociągnąć, podnieśmy z wiarą i ufnością oczy nasze i serca nasze ku Panu Jezusowi Ukrzyżowanemu i poprośmy Go serdecznie, by nas uzdrowił na duszy; by nam pozwolił skorzystać ze słuchania Słowa Bożego dla większej Swej Chwały i dla naszego zbawienia.

 

Jezu Ukrzyżowany, zmiłuj się nad nami!
Maryo! Matko Bolesna, módl się za nami!
Święci Pańscy, módlcie się za nami! Zdrowaś Marya… itd.

Poznaj dalszą część rozważania

„Pan Jezus podwyższony na krzyżu umiera”.

Była godzina dwunasta w południe, gdy w Wielki Piątek żydzi przybili Pana Jezusa do krzyża. Potrzeba było jeszcze ten krzyż podnieść z ziemi i stawić go w przygotowanym opodal dole. Do tej operacji zabrali się też niebawem kaci z zaciekłą i prawdziwie szatańską radością i wkrótce za pomocą sznurów podnieśli krzyż z Panem Jezusem do góry; potem ten krzyż przysunęli do zrobionego w ziemi dołu, z całym impetem wsunęli doń krzyż, a następnie podparli go klinami, a dół zasypali kamieniami i ziemią, by krzyż stał niewzruszony. Przy tym podnoszeniu krzyża i utwierdzaniu go w ziemi poniósł Pan Jezus straszne, niewypowiedziane Męki; wskutek bowiem gwałtownych wstrząśnień rozszerzały się Rany Jego w Rękach i Nogach; kolce cierniowej korony wbijały się coraz głębiej w skronie, Krew Najświętsza polała się obfitym strumieniem z całego Ciała Pana Jezusa i zrosiła krzyż i ziemię na której stał i owych katów, którzy w tej straszliwej Tajemnicy udział brali.

Po ustawieniu i umocowaniu Krzyża Chrystusowego kaci bezzwłocznie przystąpili do ukrzyżowania dwóch łotrów jednego po prawicy, a drugiego po lewicy Pana Jezusa, a dokonawszy tego dzieła, zmęczeni usiedli, by się patrzeć na dzieło swej iście szatańskiej złości, oraz by się podzielić szatami skazańców, gdyż wedle zwyczaju szaty te zawsze przypadały w nagrodę katom.

Tak więc — Najmilsi! stało się, czego żądała Sprawiedliwość Ojca Niebieskiego od Syna Swego Najmilszego za grzechy ludzkie! Pan Jezus przybity do krzyża zawisł między Niebem i ziemią, jako Pośrednik między Bogiem a ludźmi, jako Arcykapłan Nowego Zakonu, jako Ofiara pojednawcza za grzechy ludzkie; — zawisł na krzyżu drogi nasz Jezus i przez całe trzy godziny wśród najokropniejszych mąk wisiał, aż wreszcie oddając w Ręce Ojca Niebieskiego Ducha Swego umarł za nas, aby nas zbawić!

Oto Tajemnica, nad którą teraz szczegółowo i dokładnie zastanowimy się. Aby ją należycie zrozumieć i skorzystać z niej dla zbawienia naszej duszy, musimy zwrócić uwagę naszą na trzy rzeczy; mianowicie:

1) trzeba nam się przypatrzyć samemu krzyżowi; dalej

2) Panu Jezusowi na krzyżu podwyższonemu, a wreszcie

3) Śmierci Jezusowej na krzyżu.

Najpierw:

1. Przypatrzmy się samemu Krzyżowi i zapytajmy się, czym On dla nas jest?

Krzyż Chrystusowy, na Kalwaryi postawiony, Krwią Pana Jezusa zroszony i poświęcony, to — Najmilsi:

a) najświętsza i najdroższa relikwia chrześcijańska.

b) Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to chwalebny znak naszego Odkupienia i Zbawienia.

c) Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to nowe drzewo żywota, zaszczepione przez Pana Jezusa na Kalwaryi, którego owoce, tj. nieskończone Zasługi Pana Jezusa mają nas zachować od wiekuistej śmierci, a dać nam żywot wieczny.

d) Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to nowa drabina niebieska; bo Ten, co na tym krzyżu wisiał, powiedział o Sobie: „Jam jest Droga, Prawda i Żywot… Jam jest drzwiami; przeze Mnie jeśli kto wnijdzie, zbawion będzie” (Jan. 14, 6; 10, 9). On nam też przez Swoją Mękę i Śmierć na krzyżu Niebo otworzył; On przez Swoją Naukę i Przykład Najświętszego Życia wskazał drogę do Nieba; On nam przez Zasługi Swej Męki i Śmierci daje Łaskę uświęcającą, która jest życiem naszej duszy; On nam w Komunii Świętej daje Najświętsze Ciało i Krew Swoją jako pokarm ku żywotowi wiecznemu; a krzyż Jego, dotykający częścią dolną ziemi, a częścią górną wskazujący w Niebo, zdaje się na nas ustawicznie wołać: „Co wzgórę jest szukajcie, gdzie Chrystus po Prawicy Bożej co wzgórę jest miłujcie, nie co na ziemi“ (Kol. 3, 1— 2).

e) Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to Księga Bożej Mądrości, w której wyczytać możemy najpotrzebniejsze i najważniejsze dla nas lekcje o Miłości Bożej ku nam, o wartości duszy naszej nieśmiertelnej, o ciężkości grzechu i karze zań; z której się nauczyć możemy najpiękniejszych cnót: pokory, łagodności, cierpliwości, posłuszeństwa, umartwienia, poddania się Woli Bożej i poświęcenia dla Chwały Bożej i dobra bliźnich.

f) Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to źródło i krynica wszelkiego Błogosławieństwa i wszystkich Łask Bożych. Św. Paweł Apostoł mówi: „Że Bóg Ojciec błogosławi nas wszelakim Błogosławieństwem duchownym w Chrystusie” (Efez. 1, 3). W jaki sposób? Właśnie przez krzyż Chrystusowy; gdyż wszystkich Błogosławieństw i wszystkich Łask udziela nam Kościół Święty w Imieniu i z polecenia Pana Jezusa w Znaku Krzyża Świętego, który towarzyszy sprawowaniu Świętych Sakramentów, Sakramentaliów i wszystkim innym obrzędom i modlitwom kościelnym. Stąd mówi Św. Jan Chryzostom tak pięknie: „Krzyż Chrystusowy jest nadzieją Chrześcijan; wodzem dla ślepych, drogą dla rozpaczających; Krzyż jest pociechą ubogich, hamulcem bogatych, zawstydzeniem pysznych; Krzyż jest wychowawcą młodzieży, ojcem sierot, podporą wdów; Krzyż jest strażą dziatek, koroną starców, przyłbicą mężów; Krzyż jest podstawą kościoła, kamieniem węgielnym świata. O ileż i jak wielkich Błogosławieństw Bożych spłynęło na rodzaj ludzki z Krzyża Chrystusowego!”

g) Na koniec: „Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi, to prześliczny wizerunek Kościoła Świętego Katolickiego. Górna część Krzyża, to Niebieska Jerozolima, Kościół Tryumfujący, w którym Wybrani Boży cieszą się oglądaniem Boga w Trójcy Świętej Jedynego; dolna część Krzyża przypomina Czyściec, Kościół Cierpiący; dla dusz bowiem w Czyśćcu zatrzymanych Krzyż Pana Jezusa jest jedyną pociechą i najsłodszą nadzieją, — gdyż Zasługi Jezusa Ukrzyżowanego są dla nich pewną rękojmią, że po spłaceniu długu Sprawiedliwości Bożej należnego, przy pomocy modlitw i dobrych uczynków miłosiernych, które wierni na ziemi żyjący za nich Panu Bogu ofiarują, będą przypuszczeni do oglądania Boga w Królestwie Jego Chwały na wieki; wreszcie prawe i lewe ramię Krzyża Chrystusowego oznaczają Kościół Wojujący na ziemi, który do Swego Łona powołuje wszystkie narody ziemi i nad zbawieniem wszystkich chce pracować i rzeczywiście pracuje przez opowiadanie Słowa Bożego i udzielanie Sakramentów Świętych.

Oto! Najmilsi — czym jest Krzyż Chrystusowy na Kalwaryi wystawiony. I cóż dziwnego, że nam go Kościół Święty poleca czcić, że razem z nami przed Nim pada na kolana i śpiewa: „Ecce lignum Crucis” tj. „Oto drzewo Krzyża, na którym wisiało zbawienie świata. Pójdźcie oddajmy mu cześć“? Cóż dziwnego, że w pieśniach wielkopostnych, pieśniach o Męce Jezusowej, Kościół Święty z takim uwielbieniem wyraża się o Krzyżu Pana Jezusa? Kogóż z Was do głębi serca nie wzruszyła ta nasza starodawna pieśń: „Krzyżu Święty nade wszystko…” lub „Wisi na Krzyżu…?”. Kto te pieśni pobożnie śpiewa, kto je rozumie i treścią ich się przejmie, ten też umie ocenić, jak drogim skarbem dla nas jest Krzyż Pana Jezusa!

Najmilsi! Niechże Wam świętym i drogim będzie Krzyż Chrystusowy; ceńcie go i czcijcie zawsze i wszędzie; miejcie Go w domach waszych na pierwszym miejscu; całujcie Go rano i wieczór; przed Nim wylewajcie wasze serca w kłopotach i cierpieniach waszych; noście Go przy sobie; Znakiem Krzyża nabożnie się żegnajcie; nie wstydźcie się tego Znaku zbawienia, często Go używajcie, a zwłaszcza w pokusach, niebezpieczeństwach duszy i ciała; niech całe życie wasze świadczy, że takim jest wasze o Krzyżu Chrystusowym przekonanie, jak Św. Pawła Apostoła: „A ja, nie daj Boże, abym w czym innym chlubić miał, jeno w Krzyżu Chrystusowym” (Gal. 6, 14).

 

 

 

CYKL II: Ks. Józef Smołka – Królewski Znak. Krzyż Święty w życiu współczesnego człowieka. Poznań 1936r.

 

ROZWAŻANIE. ZNAMIĘ WIELKOŚCI.

 

 

Do uczniów Swoich Łukasza i Kleofasa, idących do Emaus i upadających na duchu z powodu tragedii kalwaryjskiej, mówił Pan Jezus tak: „Czyliż nie było potrzeba, aby Chrystus cierpiał i tak wszedł do chwały swojej?“ Św. Paweł poucza nas, że za poniżenie i krzyż wywyższył Bóg Pana Jezusa i „darował Mu Imię, które jest nad wszelkie imię“. Zgodnie z Pismem Świętym śpiewamy w pieśni na Wniebowstąpienie Pańskie: „Dziś Chrystus, Król Wiecznej Chwały, wiedzie triumf okazały. Ozdobny w ślicznej koronie odbiera cześć na Syonie”. Po Swym Zmartwychwstaniu oświadczył Pan Jezus: „Dana mi jest wszystka Władza na Niebie i na ziemi“ . Św. Jan Ewangelista w swej Apokalipsie umieszcza takie uwielbienie Baranka Bożego. „Godzieneś Baranku bez zmazy, któryś za nas był zabity, wziąć cześć i Chwałę i panowanie na wieki”.

Poznaj dalszą część rozważania

Objawienie Boże stwierdza więc na wielu miejscach Wolę Bożą, aby Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa właśnie przez Krzyż Święty wzięło udział w Chwale Boskiej w Niebie, zdobyło sławę w ludzkości na całym świecie, zapanowało nad Niebem i ziemią, w czasie i Wieczności. Krzyż Pana Jezusa, którym Go zhańbić usiłowano, stał się znamieniem Jego Nieskończonej Godności, Wielkości, Potęgi i Chwały. Dziś Chrystus ukrzyżowany jest na ustach milionów ludzi na kuli ziemskiej, którzy ze Znakiem Krzyża zbliżają się do Chrystusa, chlubią się tym znamieniem i w nim szukają prawdziwej wielkości.

Średniowiecze zostawiło nam przepiękne opowiadanie o pewnym teologu, który prosił Boga 0 wskazanie mu kierownika duchownego. Bóg mu wskazał żebraka w łachmanach, siedzącego przy drzwiach kościoła. Zdziwiony, czego by od tego żebraka mógł się nauczyć, rozpoczyna z nim rozmowę od pozdrowienia: „Dzień dobry”. Zagadnięty odpowiada: „Bóg zapłać, ale moje dni są wszystkie dobre”. Teolog rzecze wtedy do niego: „Więc życzę ci, by dzień dzisiejszy był dla ciebie najlepszy”. Żebrak odpowiedział: „Wszystkie moje dni są najlepsze”. Zdumiony teolog dowiaduje się następnie, że żebrak uważa się za króla, bo panuje wszechwładnie nad rozumem, sercem i wolą, poddając je zupełnie Bogu, że to królowanie zdobył przez codzienne pozdrawianie Krzyża i przyjmowanie go z rąk Króla Miłości. Krzyż Święty jest więc drogą do prawdziwej wielkości i jej znamieniem. Przez Krzyż Święty bowiem odnosimy najwspanialsze zwycięstwa nad sobą i bliźnim i również największe wykonujemy dzieła.

Najwspanialszymi zwycięstwami są zwycięstwa nad sobą samym. Przez opanowanie pożądliwości ciała i oczu zdobywa człowiek wolność prawdziwą i niezależność od ciała i materii i wyzwala we własnej duszy to, co wzniosłe, piękne i szlachetne. Prawdziwie panem siebie staje się on wtedy i królem stworzenia, współtwórcą z Bogiem ładu i porządku na świecie. Zwyciężenie pychy przez gruntowną pokorę odsłania człowiekowi własną nicość i słabość, uczy go ostrożności i ufnego opierania się na Wszechmocnej Pomocy Bożej. Odstąpiwszy siebie, a napełniwszy się Bogiem przez pokorę, uzdalnia się człowiek do wielkich cnót i wielkich czynów. Do prawdziwej wielkości urasta przez zrozumienie i pełnienie Woli Bożej, bo wtedy staje się Sługą Bożym i panem stworzeń, a nie ich niewolnikiem. Z pochwałą własnego sumienia, wyrażającą uznanie dla tej prawdziwej wielkości, nie mogą się równać żadne kłamliwe pochwały ludzkie, sławiące pod Niebiosy wielkości tego świata, a w rzeczywistości ludzi prawdziwie małych i mizernych, niewolników stworzeń, własnych namiętności i względów ludzkich. Te zaś najwspanialsze zwycięstwa, przez które stajemy się królami stworzeń i siebie samych, zdobywamy Krzyżem Świętym. On jest znamieniem prawdziwej wielkości człowieka.

Biblia opowiada, jak to Dawidowi śpiewały niewiasty izraelskie piękne pieśni triumfalne po jego zwycięstwach na Filistynami. Gdy Krzyż Chrystusowy, dobrze rozumiany i do życia zastosowany, dopomoże Chrześcijanom do zwycięstwa wewnętrznego nad grzechami i namiętnościami, to w ich duszach rozbrzmiewają cudowne melodie triumfu z powodu pokonania wewnętrznego chaosu i rozstroju, a zaprowadzenia porządku i ładu.

Echa tego zwycięstwa rozszerzają się także w zewnętrznym otoczeniu. Zwycięzca bowiem samego siebie szerzy własnym przykładem zrozumienie dla wielkich Prawd Bożych i obowiązków życia, pociąga bliźnich do Służby Bożej, a przyczyniając się przez to do wytwarzania porządku i ładu na świecie, bierze udział w Boskiej działalności budowania społeczeństwa ludzkiego. Kto przez Krzyż Święty nauczył się pojmować życie poważnie i ofiarnie, kto umie nawet największym swoim wrogom przebaczać, usługi świadczyć, zwaśnionych jednać, upadających dźwigać, wiele cierpliwie znieść, ten swą miłością pokona swych bliźnich, zwycięży własne otoczenie. Jest to najpiękniejsze zwycięstwo nad bliźnimi, bo jest uczestnictwem w panowaniu Króla Miłości, prawdziwym wywyższaniem siebie i innych. Takiego zwycięstwa i takiej wielkości znamieniem jest Krzyż Święty. Kto zaś poza krzyżem chce się wywyższyć, ten nie tylko sam zmaleje, lecz także drugich częstokroć poniży, tak przez ich lekceważenie, jak i przez zgorszenie, czyli wciąganie w nędzę moralną.

Przez Krzyż Święty wykonujemy największe dzieła, bo ich wielkość mierzy się wtedy miarą Bożą. Krzyżem Świętym do prawdziwej wielkości podniesiona dusza nie rwie się lekkomyślnie do wielkich rzeczy i do odpowiedzialnych stanowisk, bo nie ufa sobie, czy się należycie ze zadania zdoła wywiązać. Ale gdy się przekona, że zachodzi Wola Boża, wtedy podejmuje się najtrudniejszych rzeczy, ufając, że Bóg nie odmówi jej pomocy, skoro wkłada na nią to zadanie. W powstałych trudnościach i wielkich przeszkodach nie wpada w małoduszność, ale modląc się gorliwie, pracuje ze wszystkich sił, póki nie przeprowadzi rozpoczętego dzieła, które uważa za Wolę Bożą. Działalność,
nacechowana Krzyżem Świętym, tj. przeprowadzana z głęboką pokorą, samozaparciem, ofiarnością, doprowadza rzeczywiście do wielkich rezultatów. Wielkie dzieła mogą pochodzić tylko z wielkiej, Krzyżem Świętym podniesionej duszy.

Tak działali Święci, rzeczywiści pionierzy cywilizacji, kultury i postępu. Toteż, gdzie święty się pojawił, zmieniała się gmina, parafia, okolica, wprowadzając u siebie Prawo Boże, jedynie zdolne zapewnić zdrowy ich rozwój.

Świat ukazuje nam inne wielkości, które chcą zajaśnieć kosztem nędzy materialnej i moralnej jednostek, kosztem niszczenia ich osobowości, a niekiedy nawet kosztem wyważania fundamentów duchowo-moralnych, na których spoczywa społeczeństwo ludzkie. Równocześnie odsądza się od czci i wiary tych, co chcą świat urządzić według Woli Bożej, opierając wszystko na nieomylnych zasadach Ewangelii. Rzeczywiste wstecznictwo i barbarzyństwo podnosi się do godności kultury i postępu.

Lecz przyjdzie czas, gdy te wielkości świata będą zdemaskowane i patrząc na ludzi wielkich według Boga ze znamieniem Krzyża Świętego, z jękiem wołać będą: „Ci to są, którzy niegdyś byli nam pośmiewiskiem i uwłaczającym przysłowiem! My głupi mieliśmy życie ich za szaleństwo i za sromotny ich koniec: a oto jak policzeni są między synów Bożych i między Świętymi dział ich jest” (Ks. Mdr. 5, 3-5).

 

 

CYKL III: Z RÓŻNYCH DZIEŁ O KRZYŻU ŚWIĘTYM.

 

O. Karol Antoniewicz T.J. – Przez Krzyż do Nieba 1923r.

 

 

ROZWAŻANIE. O ZGADZANIU SIĘ Z WOLĄ BOŻĄ.

 

Prowadził Bóg lud izraelski przez puszczę do Obiecanej Ziemi — prowadzi Bóg czasami duszę wybraną przez puszczę wewnętrznych oschłości; do Nieba — otacza ją nieraz ciemnością, goryczą i tęsknotą ją napełnia; zostawia bez pomocy i pociechy!

Poznaj dalszą część rozważania

Wtenczas ta dusza przez morze męczeństwa przechodzi; upada na siłach; wątpi o sobie, usycha, więdnieje, ni jedna kropelka duchowej pociechy ją nie pokrzepi, ani jedno światełko niebieskie nie rozjaśni nocy jej. — I taki stan jest dla duszy Krzyżem, i Krzyżem ciężkim, bolesnym, — ale umiejmy tylko ten Krzyż dźwigać, a stanie się dla nas Krzyżem zbawienia.

W takim duszy usposobieniu przeżyła Święta Teresa lat osiemnaście — tą drogą prowadził Bóg Hieronimów, Bernardów, Grzegorzów i tylu innych wielkich Świętych! Prowadzi i dziś Bóg niejednego z nas taż samą drogą, abyśmy jasno pojęli, — że pociecha lub oschłość nie jest ani zasługą, ani winą, — że Bóg nie żąda od nas jak tylko zaparcia się woli naszej zawsze i wszędzie, i połączenia woli naszej z Wolą Boską!

— Sądzimy, iż my Boga, a Bóg nas więcej kocha wtedy, gdy nam pociechy daje. — Sądzimy się nabożnymi wtedy, gdy wielkiej słodyczy na modlitwie doznajemy, ale nabożeństwo nasze zasadza się na wierności naszej względem Boga, ale ta wierność zarówno Bogu jest miłą, a nierównie więcej milszą jest w czasie opuszczenia i oschłości, jak w czasie pociechy i jasności wewnętrznej!

— Częstokroć w początkach nawrócenia naszego doznajemy wielką słodycz i pociechę w modlitwie i nabożeństwie; Bóg tym sposobem wspiera słabe siły nasze, abyśmy z Krzyżowej drogi doskonałości nie schodzili, ale gdy miłość Boga mocniej się zakorzeni w sercu naszym, częstokroć Bóg podówczas odbiera nam te wewnętrzne pociechy, abyśmy własnych spróbowali sił, i w oschłościach umocniła się wierność nasza!

Trwajmy tylko wiernie na tym bolesnym oschłości Krzyżu, pokąd się Bogu podoba na nim nas zostawić. Dziękujmy Mu zarówno za pociechy, jak i za brak wszelkiej pociechy. — Kochajmy Boga w opuszczeniu, tęsknocie i oschłości, a Bóg wierność i wytrwałość naszą nagrodzi Błogosławieństwem Swoim w czasie i w Wieczności!

 

 

 

 

Modlitwa przed krzyżem.

Bądź pozdrowiony, o Krzyżu Święty, chwalebne Znamię naszego Odkupienia, drzewo życia, na którym Zbawiciel świata śmiercią Swą przemógł śmierć rodzaju ludzkiego! W tym Świętym Krzyżu spoczywa Chwała nasza, radość, nadzieja i ucieczka. Tym pełnym Chwały znamieniem znaczę czoło moje, abym się nigdy Krzyża Chrystusowego nie wstydził; usta moje, aby Śmierć Twoją, o Jezu, wiecznie chwaliły; pierś moją, aby w niej nigdy nie wygasła pamięć Twych Cierpień i Twej Śmierci. Spraw, o Boski Zbawicielu, żebym w ten Znak uzbrojony, nie doznał żadnej krzywdy ani od widzialnych ani niewidzialnych wrogów, lecz siłą Twego Krzyża szczęśliwie wszystkie pokusy przezwyciężał. A gdy się kiedy ten Znak na Niebie ukaże, spraw, o Jezu, ażeby Krzyż Twój nie był dla mnie postrachem, lecz pociechą. Amen.

 

 

Litania o Krzyżu Świętym.

Kancyonał katolicki i razem książka modlitewna 1868

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

O Krzyżu Święty, Przyczyń Łask sprawiedliwym, a grzesznym spraw odpuszczenie.

Krzyżu, wynalazku prawdziwej mądrości,

Krzyżu, skarbie nieprzebranych Zasług Chrystusowych,

Krzyżu, dzieło zbawienne Ducha Świętego,

Krzyżu, nadziejo i zbawienie nasze,

Krzyżu, niewiernym pogorszenie,

Krzyżu, poganom pośmiewisko,

Krzyżu, Znaku Chrześcijan,

Krzyżu, podziwienie duchom niebieskim,

Krzyżu, rozpaczających drogo,

Krzyżu, pogromie szatanów,

Krzyżu, jedyna nadziejo grzesznych,

Krzyżu, drzewo życia,

Krzyżu, drzewo ozdobne,

Krzyżu, podstawo Kościoła Świętego,

Krzyżu, obrazie doskonałości chrześcijańskiej,

Krzyżu, zapłato Apostołów,

Krzyżu, męstwo Męczenników,

Krzyżu, chwało Wyznawców,

Krzyżu, nagrodo Panien,

Krzyżu, zaprzenie zakonników,

Krzyżu, pocieszenie wdów i sierót,

Krzyżu, lekarzu chorych,

Krzyżu, ucieczko nędznych i opuszczonych,

Krzyżu, znaku wybranych,

Krzyżu, radości kapłanów,

Krzyżu, znaku i początku cudów,

Krzyżu, Monarcho kuli ziemskiej,

Jezu Chryste Ukrzyżowany, bądź nam miłościw, Przepuść nam, Panie!

Od wszego złego, Wybaw nas, Panie!

Od grzechu każdego,

Od potępienia wiekuistego,

Od powietrza, głodu, ognia i wojny,

Przez Krzyż Twój Święty,

Przez dźwiganie Krzyża świętego,

Przez Śmierć na Krzyżu podjętą,

Przez złożenie Ciała Twego z Krzyża,

Przez Znalezienie Krzyża Twego,

Przez Podwyższenie krzyża Twego,

Przez Tajemnice Krzyża Twego,

Przez pokazanie przed Sądem Krzyża Twego,

Przez Chwałę Krzyża Twego,

Przez wsławienie Krzyża Twego Świętego,

W Dzień Sądu Twego,

My grzeszni, Ciebie Boga prosimy, Wysłuchaj nas Panie!

Abyś nas do pokuty prawdziwej przyprowadzić raczył,

Abyś Kościół Twój Święty rządzić i zachować raczył,

Abyś nam grzechy odpuścić raczył,

Abyś Gniew Twój i wszelkie plagi nad nami wiszące przez większość Miłosierdzia i Zasługi Twoje folgować raczył,

Abyś nas nie zbierał z tego świata bez Spowiedzi Świętej,

Abyśmy Anielskim Chlebem posileni w Bogu zasnęli,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Wszechmogący Wieczny Boże nasz, Któryś poświęcił drzewo krzyża, daj nam, prosimy Cię pokornie, abyśmy, którzy teraz cześć wyrządzamy Krzyżowi Twemu, zbawiennej Jego Chwały skutków uczestnikami stać się zasłużyli. Który żyjesz i królujesz Bóg Jeden na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023