Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

Rozmyślanie.

MIŁOŚĆ JEDNOCZĄCA.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Boże mój, Tyś udzielił mi Miłości, spraw, aby ona wzrastała we mnie i doprowadziła mnie do zjednoczenia z Tobą.

Rozważanie.

1. Pan Bóg przez oczyszczenie duchowe „oświeca duszę i rozpłomienia Boskim Sposobem, wzniecając w niej gorące udręki miłości jedynie dla Samego Pana Boga, wyłączywszy jakąkolwiek rzecz” (J. K.: N. II, 13, 11). W ten sposób właśnie, w miarę jak dusza odrywa się od ziemi, wyrzekając się wszelkiej miłości i przyjemności stworzeń, wstępuje na „tajemniczą drabinę” miłości, i szczebel po szczeblu wznosi się aż do swego Stworzyciela, „jedynie bowiem miłość jest tym czynnikiem, który łączy duszę z Panem Bogiem” (tamże, 18, 5).

Ten wzrost miłości nie jest dostrzegalny na początku oczyszczenia, albowiem wówczas „ogień Boży raczej osusza i przygotowuje drzewo duszy aniżeli je rozpala. W miarę jednak, jak ten ogień ją rozżarza, odczuwa rozpłomienienie i gorąco miłości” (tamże, 12, 5). Tej rosnącej miłości może towarzyszyć wielka rozkosz duchowa. Są to wówczas chwile niewysłowionej radości, w których dusza, zbliżając się do Pana Boga, kosztuje zjednoczenia z Nim i doznaje radości, wynagradzającej jej obficie wszystkie utrapienia i cierpienia, jakie przeszła w ciemnej nocy. Równocześnie doznała umocnienia do chętnego przyjmowania tych cierpień, jakie jeszcze musi znieść, aby osiągnąć doskonałe zjednoczenie. Jednak trzeba zaznaczyć, że to rozpalenie miłości nie polega na radości, której dusza może doświadczyć, lecz na mocnym postanowieniu oddania się całkowicie Panu Bogu. „Wszystko to sprawia Pan według swej woli”, czyli może udzielić miłości „a wolę pozostawić oschłą” (tamże, 12, 7), lub też rozpalając ją słodkim żarem.

Jakkolwiek by było, nie powinno nas zajmować radowanie się miłością, lecz wzrastanie szybkie w niej, albowiem tylko miłość posiada moc zjednoczenia nas z Panem Bogiem.

Omawiając ten temat, Św. Jan od Krzyża wyjaśnia: „Miłość jest skłonnością duszy i władzą i siłą pociągającą do Pana Boga. „Im więcej zatem będzie miała miłości, tym głębiej wejdzie w Pana Boga, tym ściślej z Nim się zjednoczy” (Ż. Pł. 1, 13). Jak kamień spadając jest przyciągany ku ziemi siłą ciężkości, tak duszę pociąga do Pana Boga siła miłości. Im większa będzie ta miłość, tym mocniej będzie ją całą pociągała do Pana Boga i do całkowitego zjednoczenia się z Nim: „Większa bowiem miłość ściślej łączy” (tamże). Czyż wobec tego dusza pragnąca szczerze zjednoczyć się z Panem Bogiem, nie będzie się starała ze wszystkich sił wzrastać w miłości?

2. Miłości niedoskonałej odpowiada zjednoczenie mniej doskonałe, miłości zaś doskonałej odpowiada pełne zjednoczenie. „Aby dusza mogła być w swoim centrum, którym jest Pan Bóg, wystarczy, aby miała przynajmniej jeden stopień miłości, gdyż przez ten jeden łączy się z Nim przez Łaskę. Gdy będzie miała dwa stopnie, złączy się i zjednoczy z Panem Bogiem w drugim, głębszym, itd.” (J. K.: Ż. Pł. 1, 13). Dzieje się właśnie tak jak z kamieniem, który pociągany swoim ciężarem do ziemi, im jest cięższy i im mniej napotyka na swej drodze przeszkód, tym prędzej spada i bardziej wgłębia się w ziemię. Podobnie miłość jest ciężarem pociągającym nas do Pana Boga. Ale też prawdą jest, że miłość przyciąga również Pana Boga do naszej duszy, albowiem Pan Jezus powiedział: „Jeśli kto Mnie miłuje, będzie strzegł Słów Moich… do niego przyjdziemy i przebywać będziemy u niego” (Jan 14, 23). Wystarcza jeden stopień Miłości, czyli wystarcza zachowanie Przykazań Bożych do utrzymania stanu Łaski, do tego, aby Pan Bóg stał się obecny w duszy i uczynił w niej mieszkanie, a dusza by mogła żyć z Nim zjednoczona. Lecz jasnym jest, że temu pierwszemu stopniowi miłości odpowiada zjednoczenie z Panem Bogiem bardzo niedoskonałe. W tym stanie dusza już w swoim centrum, czyli w Panu Bogu, żyje już zjednoczona z Nim, gdyż On raczy mieszkać w niej przez Łaskę, jednak czeka ją jeszcze długa droga, aby mogła dojść do głębszego środka, czyli aby mogła wniknąć w głębokości Boże i żyć ściśle i doskonale z Nim zjednoczona. Etapy tej drogi są naznaczone wzrostem miłości. Im więcej dusza miłuje, tym bardziej pogrąża się w Panu Bogu, Pan Bóg zaś Sam, spełniając Swoją Obietnicę, staje się coraz pełniej w niej obecnym przez Łaskę i wzywa ją do przyjaźni, do coraz ściślejszego zjednoczenia z Sobą. Przyjdzie kiedyś dzień, w który dusza dojdzie do ostatniego stopnia (miłości) i zrani ją Miłość Boża aż do ostatniego i najgłębszego środka, a tym samym przemieni ją i rozpromieni stosownie do całej jej istoty, władz i sił… i sprawi, że upodobni się całkowicie do Pana Boga” (J. K.: Ż. Pł. 1, 13).

Miłość dokonuje wielkiego cudu: przyciąga Pana Boga do duszy miłującej Go i rzuca tę duszę w Pana Boga. Dzięki miłości biedne stworzenie spotyka się ze swoim Stwórcą i jednoczy się z Nim tak ściśle i doskonale, że zostaje przez to całkowicie przemienione i przebóstwione. Czyż mógł Pan Bóg uczynić nam większy dar, jak stworzyć nas w Miłości, udzielić nam Miłości, tej wielkiej Mocy jednoczącej nas z Nim?

Rozmowa.

„O Najukochańszy Królu Pokoju, upragniony przez wszystkie serca wspaniałomyślne w Niebie i na ziemi, z niewysłowioną słodyczą prosisz mnie, abym Cię miłował całym sercem, z całej duszy, ze wszystkich sił, nie pogardzaj więc moimi prośbami i pragnieniami”.

„O Najmilszy Królu, przyszedłeś na świat, aby panować w sercach ludzkich przez słodkie jarzmo Miłości, spraw, abym Cię miłował całym sercem, ze wszystkich sił mojej duszy. Spraw, o Najukochańszy Panie, abym już nie żył w sobie, lecz w Tobie, bo Ty jesteś życiem moim i przekształcasz mnie w Siebie przez Miłość. Udziel mi tego Najsłodszego Żaru, jaki płonie w Twoim Sercu i spraw, abym we wszystkim szukał tylko Ciebie, Który jesteś prawdziwym odpocznieniem i ośrodkiem duszy mojej. Nie proszę o nic innego jak tylko o to, byś mnie rozpalił Twoim wiecznym ogniem, który budzi w moim sercu tak wielką troskę, że w dzień i w nocy bezustannie szuka Ciebie. Spraw, aby ta troska skłaniała mnie do posługiwania się wszystkimi rzeczami i korzystania z wszelkich okazji oraz wynajdywania coraz to nowych środków, aby Ci sprawić przyjemność i nakłonić wszystkie stworzenia do służenia Ci, miłowania Cię i zjednoczenia się z Tobą w Miłości”.

„Przyjdź do mnie, o Najsłodszy Oblubieńcze duszy mojej, o najżarliwsze i najbardziej upragnione Serce mojego serca, przyjdź jako Wszechwładny Pan do domu Swego i rządź nim Wszechwładnie Wszechmocną Twoją Miłością. Pragnę, o wielki Synu Boga, abyś mnie dzisiaj pociągnął do siebie i przemienił duszę moją w Swoją, byś Ty był duszą moją, życiem moim, jedyną pociechą mego udręczonego serca, moim pokrzepieniem” (Czcig. Jan od J. M., o. c. d.). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. podjęcia ratunku Dusz Czyśćcowych w miesiącu Listopadzie im poświęconym: Listopad – miesiąc dusz czyśćcowych dzień 23
  2. Myśli i nauki o Sądzie Ostatecznym. Dzień 23. Sąd. Cz.6

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023