Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

MIŁOŚĆ PRZEKSZTAŁCAJĄCA.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — Boże mój, niechaj Twoja Miłość opanuje mnie i przeniknie aż do całkowitego przekształcenia w Ciebie.

Rozważanie.

1. Jak płomień świecy złączony z płomieniem wielkiego ogniska staje się jednym z nim, wspólnie paląc i świecąc tak, że niemożliwym jest odróżnić go od wielkiego ognia, w jakim jest zanurzony, podobnie dusza zjednoczona z Panem Bogiem przez miłość, zatraca się w Nim i przekształca w Niego tak, że wydaje się Panem Bogiem samym i staje się „Boską i Panem Bogiem przez uczestnictwo, w stopniu możliwym w tym życiu” (J. K.: P. d. 22, 3). Pan Bóg pozostaje zawsze Bogiem, różny istotą od duszy, jednak miłość do tego stopnia zjednoczyła i niejako spoiła stworzenie ze Stwórcą, że „dwie natury są w jednym Duchu i w jednej miłości” (tamże). Doskonałość miłości i Łaski sprawia, że Duch Święty mieszka w duszy ze szczególną pełnością, i w tym Boskim Duchu — Duchu i węźle miłości — dusza zostaje całkowicie złączona z Trójcą Przenajświętszą. Tutaj spełnia się w szczególny sposób żywe pragnienie i gorąca prośba Jezusa: „Jak Ty, Ojcze, jesteś we Mnie, a Ja jestem w Tobie, tak niechaj oni będą w Nas jednością” (Jan 17, 21).

Dusza, będąc w ten sposób zjednoczona z Panem Bogiem, zostaje przekształcona w Niego przez miłość, lub raczej, miłość, jednocząc ją całkowicie z Panem Bogiem, czyni ją tak podobną do Niego, że całą ją w Niego przekształca. To przekształcenie obejmuje wszystkie władze: „Rozum ludzki staje się Boskim” przez złączenie z Panem Bogiem i cały oświecony światłem nadprzyrodzonym; „wola staje się Boska”, stawszy się jednym z Wolą Bożą i cała rozpalona tą świętą miłością; „również pamięć, odczucia i wszystkie pożądania zostają przemienione i urobione wedle Pana Boga i na sposób Boski” (J. K.: N, II, 13, 11). A dusza nie tylko zostaje przebóstwiona w swojej istocie i w swoich władzach lecz również w swoich czynnościach, albowiem „Pan Bóg Sam rządzi i porusza na sposób Boski (jej władzami) według Swego Ducha i Swojej Woli. W tym stanie działania duszy… stają się Boże” (J. K.: Dr. III, 2, 8). Pełnia życia nadprzyrodzonego, udzielona duszy w stanie zaślubin duchowych, urzeczywistnia w niej w najwyższym stopniu zadanie Łaski, które właśnie polega na tym, aby człowieka uczynić „uczestnikiem Natury Bożej” (2 Piotr 1, 4). W ten sposób raz jeszcze widzimy cudowną łączność, jaka zachodzi między rozwojem Łaski w naszej duszy, a tymi wzniosłymi stanami, które są jej ostatnim następstwem oraz wspaniałą koroną. Dlaczego więc zatrzymujemy się na marnych rzeczach ziemskich, skoro Pan Bóg stworzył nas do tych Boskich wielkości?

2. „Kochający — mówi Św. Jan od Krzyża — nie czuje zaspokojenia, wiedząc, że nie kocha sam tyle, ile jest kochany” (P. d. 38, 3). Kto kocha prawdziwie, nie zniesie tego, aby go przewyższono w miłości, i im bardziej czuje się kochany, tym więcej pragnie odpłacić się miłością. Lecz jakże będzie mogło stworzenie tak słabe i ograniczone dorównać w miłości Panu Bogu, czyli kochać Go tyle, ile On je miłuje? Ten święty i śmiały zamiar urzeczywistnia się właśnie w stanie całkowitej przemiany. Ponieważ wola duszy jest całkowicie przekształcona w Wolę Bożą, „następuje zrównanie miłości — twierdzi Święty — albowiem wola duszy przemieniła się w Wolę Pana Boga… stała się Wolą Pana Boga. Dusza więc miłuje Pana Boga Mocą i Wolą Pana Boga, a ta Wola jest jej wolą, a więc w ten sposób będzie miłowała Pana Boga tyle ile On ją miłuje, albowiem miłuje Go Wolą Samego Pana Boga, będąc z Nim zjednoczona tą samą potęgą miłości, jaką Pan Bóg ją kocha. Ta potęga jest w Duchu Świętym” (zob. tamże).

Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej, kres i samoistny węzeł miłości niestworzonej, łączący nierozerwalnie Ojca i Syna, został nam dany, aby zapalając w duszy naszej płomień Miłości Bożej, uczynić nas zdolnymi do miłowania Pana Boga już nie własnymi, słabymi naszymi siłami tak bardzo ograniczonymi, lecz w zjednoczeniu z Nim, Który jest Mocą i Miłością Nieskończoną. Płomień miłości, rozniecony w nas przez Boskiego Pocieszyciela w dniu naszego Chrztu Świętego, a potem zwiększający się zależnie od naszej wierności Łasce, zanurza i gubi się całkowicie w nieskończonym płomieniu Ducha Świętego, kiedy dusza, osiągnąwszy całkowite przekształcenie w Pana Boga, stała się z Nim jednym duchem. Wówczas miłuje ona Pana Boga prawdziwie jak On ją miłuje, albowiem miłuje Go razem z Duchem Świętym. Zdolność miłowania duszy staje się w ten sposób, w pewnym znaczeniu i przez uczestnictwo, jakby nieskończona i tylko w ten sposób jej miłość zostaje zaspokojona, albowiem może miłować Pana Boga równą miłością. Dusza — wyjaśnia jeszcze Doktor Mistyczny — „miłuje Pana Boga razem z Duchem Świętym… w zjednoczeniu z Nim, wskutek przeobrażenia… On uzupełnia i wyrównuje wszystkie jej braki ze względu na to miłosne przeobrażenie w Niego” (zob. tamże).

Co za radość dla duszy, cierpiącej z powodu krańcowego ubóstwa swojej miłości w porównaniu z Nieskończoną Miłością Pana Boga, Nieskończenie Miłości godnego i co za pociecha wiedzieć, że Duch Święty może i pragnie uzupełnić jej braki, byle tylko pozwoliła się Mu całkowicie opanować i pochłonąć tym niezmierzonym płomieniem Jego Miłości!

Rozmowa.

„O duszo moja, stworzona dla tak wielkich rzeczy i do nich powalana! Co czynisz? Na czym się zatrzymujesz? Jakże są niskie twoje pragnienia i jak nędzne twoje skarby! O nieszczęsna ślepoto oczu twoich! Jesteś ślepa na tak wielkie światło i głucha na tak potężne wezwanie! Nie pojmujesz, jak wielkie skarby i jak wielka godność cię czeka! Pozostajesz nędzna i podła, nieświadoma i niegodna tak wielkich dóbr!” (zob. J. K.: P. d. 39, 7).

„O Duchu Święty, Ty jesteś Pośrednikiem między duszą a Bogiem. Ty sam wzniecasz w duszy tak żarliwe pragnienie, że zapala się ona tym ogniem z Nieba, który blisko niej płonie”.

„O Panie, jakże wielkie jest Miłosierdzie, którego użyczasz duszy! Bądź błogosławiony i pochwalony na wieki za wielką Miłość jaką jej okazujesz. Boże mój i Stwórco, czy to być może, by znalazł się na tym świecie człowiek, który by Ciebie nie kochał? Lecz biada mi — wszak to ja pierwsza tyle lat żyłem, nie miłując Ciebie! Panie mój, jakże wielka jest Dobroć Twoja! Bądź błogosławiony na wieki, niech Cię chwalą wszystkie stworzenia! Umiłowałeś nas tak, o Boże mój, że z wszelką prawdą możemy mówić o tym obcowaniu, jakie Ty już nawet na tym wygnaniu raczysz nawiązywać z duszami. O Szczodrobliwości Nieskończona mojego Boga, jakże wspaniałe są sprawy Twoje! Zdumiewa się nad nimi każdy, kto na tyle oderwał się od próżności tej ziemi, by troszczyć się o przyjęcie prawdy. A nadto tych Łask królewskich użyczasz nawet duszom, które Cię tak ciężko obrażały!… Doprawdy, gdy nad tym się zastanawiam, rozum ustaje i nie mogę przejść ponad tym. Bo i gdzież mogłabym postąpić, kiedy każdy krok mój byłby krokiem wstecz? Nie wiem jak Ci mam dziękować, o Panie, za tak wielkie Łaski…” (T. J.: P. 5, 5; Ż. 18, 3). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Najświętszej Maryi Panny, Niepokalanie Poczętej w nabożeństwie miesiąca Grudnia ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo grudniowe ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP — dzień 1

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023