Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

MIŁOŚĆ SIEBIE MIARĄ MIŁOŚCI BLIŹNIEGO.

 

Chrześcijańska miłość bliźniego jest nadprzyrodzoną; w bliźnim kochamy dziecko Boże, członka, brata, siostrę Chrystusa Pana. Dlatego jest ona powszechna, nikogo nie wyłącza, obejmuje wszystkich: rodaków i obcych, przyjaciół i nieprzyjaciół. Z innej jeszcze strony oświetla Pan Jezus istotę miłości bratniej, której domaga się od nas. Mówi: „Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego” (Mt 22, 39). Miłość, jaką człowiek ma do samego siebie, ma być wzorem miłości bliźniego.

 

1. Człowiek kocha siebie szczerze.

 

Nic w człowieku nie jest tak szczere, jak miłość do siebie. Choćby wszystko było w nim pozorem, fałszem i złudzeniem, miłość własna jest szczera, poważnie pomyślana. Człowiek nawet nie potrafi jej sfałszować, bo tkwi ona w samej głębi jego natury. Stwórca ją tam złożył. Ma spełnić wielką rolę. Ma być jak ciężarek u zegara: dzięki niej człowiek nie zatrzyma się, nie przystanie w swym dążeniu, dopóki nie znajdzie pokoju i dopełnienia w Panu Bogu.

Taka właśnie prawdziwa, szczera, nieobłudna jak miłość do siebie, ma być z Woli Chrystusa Pana nasza miłość do braci: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Takie żądanie stawia Pan Jezus światu pełnemu pozorów, złudzeń, kłamstwa, półśrodków, utartych form. Żądania religijne i moralne Chrystusa Pana nie zatrzymują się na powierzchni. Idą w głąb. Nie zadowalają się postępowaniem czysto zewnętrznym, domagają się, by usposobienie wewnętrzne odpowiadało czynom zewnętrznym. Tak jest w sprawie szóstego przykazania, jałmużny, modlitwy, postu (Mt 5, 27-28; 6, 1-18). Tak również w sprawie miłości bliźniego. Ma ona objąć całą naszą istotę, ma być szczera i prawdziwa: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Chrystus Pan przeciwstawia się tym faryzeizmowi.

— Zastosowanie. Czy nasza miłość odpowiada wymogom Chrystusa Pana? Czy naprawdę szczery jest nasz uśmiech do bliźniego? Czy odbija szczerze wewnętrzne życzliwe nastawienie? Czy nasze powitanie, życzenia, zainteresowanie się, wyrazy współczucia pochodzą naprawdę z serca? Czy nasze posługi, uprzejmość, podarki wyrażają rzeczywiście bezinteresowną uczynność? A może jest w tym wiele formy, gestu, frazesów, udawania, a nawet samolubstwa i chytrego wyrachowania?

Miłość siebie ze swą szczerością jest wrodzona. Szczera, głęboka, prawdziwa miłość bratnia nie jest wrodzona. Z urodzenia tkwi w nas wszystkich sporo faryzeizmu. Jesteśmy zarażeni duchem czasu, który polega na zachowaniu form, a myśli wewnętrzne uważa za wolne od wglądu, „wolne od cła”. Szczerą miłość bliźniego zdobywamy tylko w częstym obcowaniu z Panem Bogiem, który kochając siebie, jest Prawdą, a w nas patrzy, nie jak ludzie, na to, co zewnętrzne, ale „w serce” (1 Król 16, 7).

— Postanowienie. Starajmy się oprzeć nasz stosunek do ludzi na słowach Pana Jezusa: „Wszystko, co chcecie, aby ludzie wam czynili i wy im czyńcie” (Mt 7, 12).

 

2. Człowiek kocha siebie czynem.

 

Ponieważ człowiek kocha siebie prawdziwie i szczerze i ponieważ ta miłość tkwi w głębi jego natury, dlatego nie jest ona bezczynna i leniwa. Działa nawet wtedy, kiedy się tego nie domyślamy. U bardzo wielu ludzi miłość siebie, a ściślej biorąc samolubstwo, jest ukrytą przyczyną wszystkich przedsięwzięć i całego postępowania.

Miłość bratnia z Pana Boga zrodzona, powinna być właśnie taką siłą, która nie daje człowiekowi spokoju, ale ciągle go popycha do czynu. „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Tak jak miłość własna słucha najcichszych życzeń serca i stara się je najprędzej i najlepiej wypełnić, jak dostrzega wszystkie potrzeby własnego ja i spiesznie im zapobiega, tak i miłość bratnia ma odgadywać życzenia, potrzeby i zmartwienia innych i starać się im zadośćuczynić.

Wystarczy siebie zapytywać: Czego bym sobie teraz życzył? Czym bym się cieszył? Co by mnie teraz bolało? I według tego postępować z drugim. Można więc powiedzieć, że w żadnej szkole człowiek nie uczy się tak innych rozumieć, tak cierpliwie znosić, być tak delikatnym, powściągliwym i uprzejmym, w żadnej szkole nie uczy się tak dobrze miłości bratniej, jak w szkole jej odmiennej siostry, miłości własnej. Dlatego już stary Tobiasz dał swemu synowi to złote wskazanie: „Czego nie chciałbyś, aby ci kto inny uczynił, patrz, abyś ty kiedy drugiemu nie czynił” (Tob 4, 16). Pan Jezus ujął to prawidło szerzej i bardziej pozytywnie: „Co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7, 12). Oba te zdania umieścił Św. Franciszek w Regule pierwotnej.

— Zastosowanie. Postępujmy w myśl tych Słów Pana Jezusowych! Miłość bliźniego nie straci właściwego kierunku, jeśli radzić się będzie rzetelnie miłości własnej. Gdyby nasza miłość do braci była taka jak do siebie, gdyby ją we wszystkim naśladowała, stałaby się potęgą zmieniającą świat! Bo czegóż to nie potrafi dokazać miłość własna!

Nie jest to oczywiście najwyższy ideał chrześcijańskiej milości bratniej. Chrześcijański heroizm, jaki nam pokazali Święci, to w granicach słuszności kochać brata więcej niż siebie, zapominać o sobie dla brata.

— Postanowienie. Starajmy się oprzeć nasz stosunek do ludzi na Słowach Pana Jezusa: „Wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili i wy im czyńcie” (Mt 7, 12).

 

 

Modlitwa.

Twoja Miłość ku nam, o Boże, jest tak przedziwnie głęboka i prawdziwa, dlatego też jest tak mocna i wierna. Daj mi choć odrobinę tej miłości: daj mi szczerą i uczynną miłość do wszystkich Twych dzieci, do moich braci i sióstr w Chrystusie! Daj, bym ich kochał „nie słowem i językiem, ale czynem i prawdą!” (1 J 3, 18). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. uczczenia Niepokalanego Serca Maryi w miesiącu Sierpniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo sierpniowe poświęcone ku czci Niepokalanego Serca Maryi – dzień 2
  2. uczczenia Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa w miesiącu Lipcu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo lipcowe do Najdroższej Krwi Pana Jezusa – dzień 33
  3. uczczenia Najdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa poprzez nabożeństwo: Nabożeństwo ku czci Przenajdroższej Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa
  4. poznania Nauki Katolickiej na Święto NMP Królowej Anielskiej, tzw. Porcjunkuli.
  5. uczczenia NMP Królowej Anielskiej, tzw. Porcjunkuli: Nabożeństwo ku czci NMP Królowej Anielskiej, tzw. Porcjunkuli.
  6. uczczenia Świętego Patrona dnia dzisiejszego, Św. Alfonsa Liguori: Nabożeństwo ku czci Św. Alfonsa Liguori’ego.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023