Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

MIŁOSIERNY KRÓL.

 

 

W poprzednią niedzielę patrzyliśmy z radością, jak Chrystus swą boską moc oddawał w Kanie na służbą ludziom. W trzecią niedzielę Kościół pogrąża się w jeszcze głębszej zadumie nad miłosierdziem Jezusowym. Dwa cuda tego miłosierdzia opowiada nam Ewangelia.

 

1. Uzdrowienie trędowatego.

 

Trąd uchodził u Żydów za nieszczęście, które było karą za grzechy. Dlatego człowiek napiętnowany tą straszną chorobą i sam był nieczysty wobec prawa i tę rytualną zmazę zostawiał na wszystkim czego się dotknął. Z tego powodu, a nie ze względu na niebezpieczeństwo zarażenia, trędowaci byli wyłączeni od obcowania z ludźmi. Dla tej samej przyczyny kapłanowi przysługiwało prawo stwierdzenia choroby i wyzdrowienia.

O jednym takim biedaku opowiada dzisiejsza Ewangelia (Mt 8, 1-13). „Oto trędowaty przyszedłszy pokłonił Mu się, mówiąc: Panie, jeśli chcesz możesz mnie oczyścić”. „Jeśli chcesz — możesz”. Jaka pokorna ufność bije z tych słów. Św. Łukasz pisze, że chory był „cały pokryty trądem” (Łuk. 5, 12), wiedział więc, że dla niego nie ma już ludzkiego ratunku, że odepchnięty i opuszczony od ludzi będzie gnił powoli aż do śmierci. A mimo to wypowiada mocne przekonanie, od Woli Jezusa zależy jego uzdrowienie. Potęga Jezusa bowiem nie zna granic. Pokornie i ufnie zostawia Samemu Jezusowi, czy zechce skorzystać ze swej wszechmocy. Chrystus nie może się oprzeć tak pokornej prośbie. „Wyciągnąwszy rękę, dotknął go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony! I natychmiast był oczyszczony trąd jego” (Łuk. 5, 13). Św. Marek dodaje jeszcze. że Jezus „zmiłowawszy się” uzdrowił trędowatego (Mk. 1, 41). Chrystusowa miłość jest bliska wszelkiej biedzie i urnie znaleźć do niej drogę.

— Zastosowanie. I my także „całkiem pokryci trądem” zbliżamy się do Jezusa ile razy klękamy u kratek konfesjonału. Wraz z Psalmistą winniśmy wyznać: „Ciężar grzechów mnie tłoczy. Liczniejsze są one niż włosy mej głowy” (Ps 39, 13). Czy klękamy również z pokorą i ufnością tego trędowatego? Czy mamy w sobie pokorną świadomość własnej nędzy i odczuwamy potrzebę Jezusowej pomocy? Czy szczerze odkrywamy choroby lekarzowi naszej duszy? I czy jest w nas głęboka ufność, że „sercem pokornym i uniżonym Pan nie wzgardzi” (Ps 50, 19)? Tylko pod tymi warunkami dokona się i nad nami ten cud, co nad trędowatym: „A Jezus wyciągnąwszy rękę dotknął go, mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony!” (Mk 1, 41).

— Postanowienie. Z wielką pokorą i ufnością zbliżać się do Jezusa w spowiedzi.

 

2. Uzdrowienie sparaliżowanego.

 

Ewangelia dzisiejsza opowiada o drugim jeszcze cudzie. I znowu ta sama pokorna wiara zmusza niejako Jezusa do pomocy, którą przekracza Chrystus granice, jakie zakreślił ciasny nacjonalizm żydowski. Setnik, oficer pogański w Kafarnaum, miał sługę sparaliżowanego, którego cenił i lubił. Usłyszał, że Jezus, którego otaczała już sława cudotwórcy, idzie do Kafarnaum. Jako poganin nie ma śmiałości podejść sam do Chrystusa. Przez miejscową starszyznę żydowską zwraca się do Jezusa z prośbą, by uzdrowił jego sługę. Jezus kieruje kroki do domu oficera. Kiedy już jest niedaleko, ten przez przyjaciół prosi: „Panie, nie trudź się, bom nie jest godzien, abyś wszedł pod dach mój. Przetom i siebie nie miał za godnego aby przyjść do Ciebie, ale powiedz słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój. Bom i ja jest człowiek pod władzą postawiony, mający pod sobą żołnierzy. I mówię temu: idź, a idzie, a drugiemu: przyjdź, a przychodzi; a słudze memu: czyń to, a czyni” (Łuk. 7, 6-8). Wspaniałe słowa, tym bardziej, że wypowiada je poganin. Rozumiemy dobrze zdziwienie Jezusa: „Zaprawdę, mówię wam, nawet w Izraelu tak wielkiej nie znalazłem wiary” (Łuk. 7, 10). Ta po-korna wiara zadaje gwałt Jezusowej wszechmocy. Każe powiedzieć setnikowi, że stanie się wedle jego wiary. Kiedy oficer wrócił do domu, sługa był już zdrowy.

— Zastosowanie. Te piękne słowa setnika powtarzamy ile razy Jezus Eucharystyczny ma wejść do serc naszych. Czy wypowiadamy je ze szczerą pokorą i bez-granicznym zaufaniem, z jakimi po raz pierwszy wymówił je ten poganin w Kafarnaum? Zawstydził on wówczas Żydów. Czy i nas nie zawstydza czasem świecki człowiek, który zbliża się z taką pokorą i ufnością do Komunii św.? Czy Pan Jezus nie musi niekiedy powtarzać:: „Zaprawdę, nawet w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem”? W każdym razie pamiętajmy: Jego miłosierdzie i miłość spłynie na nas wedle miary naszej pokory i ufności.

— Postanowienie. Z wielką pokorą i ufnością zbliżać się do Jezusa w Komunii św.

 

 

Modlitwa.

„Wszechmogący, wiekuisty Boże, wejrzyj miłościwie na niemoc naszą i wyciągnij ku obronie naszej prawicę Twojego Majestatu” (Kolekta). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  2. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  3. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 28.
  4. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 21.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.
  6. uczczenia Świętego Patronki dnia dzisiejszego, Św. Agnieszki, Dziewicy i Męczenniczki: Nabożeństwo do Św. Agnieszki, Panny i Męczenniczki.
  7. Oktawa modłów o jedność Kościoła – dzień 4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024