Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

MODLITWA PANA JEZUSA.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — O Jezu, wprowadź mnie do wnętrza Najświętszej Duszy Twojej i odkryj mi Tajemnice Twej modlitwy.

Rozważanie.

1. Pan Jezus, mimo, że dzięki widzeniu uszczęśliwiającemu i doskonałości miłości trwał stale w nieprzerwanym zjednoczeniu z Ojcem, chciał jednak w czasie, w którym rozwijał ludzką swą działalność, poświęcić jeszcze pewne chwile szczególnemu obcowaniu z Panem Bogiem. Były to chwile modlitwy. Jej głównie poświęcał długie lata spędzone w Nazarecie i 40 dni pobytu na pustyni. W okresie swej działalności apostolskiej Pan Jezus oddawał się modlitwie przeważnie w nocy, a niekiedy trwał na niej nawet przez całą noc. Ewangelia podkreśla to w szczególny sposób przy opisie najbardziej podniosłych chwil Jego Życia. Wspomina więc jak Pan Jezus przed wyborem Dwunastu Apostołów „odszedł na górę modlić się i nocował na modlitwie Bożej” (Łuk. 6, 12): modlił się przed wyznaniem Piotra, przed Swym Przemienieniem (Łuk. 9, 18 i 28), w czasie Ostatniej Wieczerzy, Ogrójcu, na Kalwarii itd. Pan Jezus często też przerywał swą pracę apostolską, „usuwał się na ustronie i modlił się” (Łuk. 5, 16). Czytamy, że przed dokonaniem wielu Cudów Pana Jezus podnosił wzrok ku niebu, wzywając Ojca. I jeszcze mówi Ewangelia, że „rozpuściwszy rzesze, wszedł na górę Sam, by się modlić” (Mat. 14, 23).

Głębszej i bardziej z serca płynącej modlitwy niż Pana Jezusowa nie sposób sobie wyobrazić. Dopiero w Niebie, gdy i my dostąpimy widzenia Pana Boga twarzą w twarz, zrozumiemy, czym jest modlitwa Pana Jezusa i będziemy mogli w niej uczestniczyć. Lecz za życia ziemskiego możemy naśladować Pana Jezusa, odrywając się od wszelkiej działalności, nawet apostolskiej, gdy nadchodzi czas, który winniśmy poświęcić modlitwie, by oddalając wszelkie nie związane z modlitwą myśli i uczucia, skupić władze duszy wyłącznie na Panu Bogu.

2. Jedynie modlitwa Pana Jezusowa jest doskonałym aktem Chwały i uwielbienia, dziękczynienia i skutecznego przebłagania Trójcy Przenajświętszej, gdyż tylko Pan Jezus może złożyć Trójcy Przenajświętszej hołd o wartości nieskończonej. Nasza zaś modlitwa nabiera wartości w miarę, jak ją łączymy z modlitwą Pana Jezusową i dokładamy starań, żeby stała się jej echem i przedłużeniem.

Dopełnieniem modlitwy Pana Jezusowej jest ofiara, ona łączy się z modlitwą i doprowadza ją do szczytu doskonałości; tą ofiarą są noce spędzone na czuwaniu, 40-dniowy post i umartwienia połączone z modlitwą na pustyni, życie pełne trudów i niewygód, bo nie miał Pan Jezus nawet miejsca, gdzie by mógł położyć głowę. Z biegiem lat Ofiara w Życiu Pana Jezusa staje się coraz pełniejsza i dochodzi do najwyższego swego napięcia w bolesnym konaniu w Ogrójcu i na Krzyżu. Tu modlitwa zlewa się z krwawą i całopalną Ofiarą ku Chwale Bożej dla zbawienia dusz.

Ofiara winna również wniknąć i w naszą modlitwę i nadać jej właściwą treść. Winniśmy się oddać Panu Bogu razem z Chrystusem Panem bez zastrzeżeń, wielkodusznie, by z Nim i przez Niego stać się też całopalną ofiarą uwielbienia i zadośćuczynienia. Póki żyjemy na tym świecie, modlitwa nasza a nawet sama kontemplacja, nie może być tylko radosnym uniesieniem w Panu Bogu, musi jej towarzyszyć zawsze ofiara — wówczas dopiero będzie prawdziwą. Rzetelna modlitwa i kontemplacja skłaniają duszę do wielkoduszności i do podjęcia z miłości ku Panu Bogu wszelkiej pracy, wszelkiego trudu potrzebnego do oddania Mu się bez reszty. Tutaj na ziemi, pełny dar z samego siebie znajduje swój wyraz w ofierze.

Św. Teresa od Jezusa uczy nas, że wysokie Łaski kontemplacji „mają na celu wzmocnienie naszej słabości, abyśmy zdolni byli za Przykładem Pana, wielkie znosić cierpienia” (T. VII, 4, 4).

Rozmowa.

O Jezu, jaka różnica między Twoją a moją modlitwą! Twoja jest polna, głęboka i żarliwa, moja — powierzchowna i zimna — wskutek roztargnień i pośpiechu. Jakże często niestety daję się unieść gorączce pracy i tak pochłonąć działalności zewnętrznej, że nie potrafię się od niej oderwać.

Lecz Ty dajesz mi zrozumieć, że wysiłki moje i praca pozostaną próżne i bezpłodne, jeśli ich nie przepoję modlitwą i zjednoczeniem z Bogiem.

Przykładem Swoim uczysz mnie, że jeśli chcę żyć: w zjednoczeniu z Bogiem i nieustannie je rozwijać, potrzeba mi chwil wytchnienia, abym mógł oderwać się od zajęć i w Bogu skupić władze mej duszy. O Panie mój, pragnę wiernie kroczyć Twoimi śladami i wszystko porzucić, gdy nadchodzi czas modlitwy i skupienia. Najchętniej chodziłeś na modlitwę na miejsca wysokie, wskazując nam w ten sposób, że modlitwie sprzyja oderwanie się od przyziemnych spraw życia doczesnego i wzniesienie się ponad wszystkie troski i myśli ziemskie. Gdy zaś dusza w samotności i skupieniu, oderwana od rzeczy stworzonych i od samej siebie pragnie tylko zetknięcia się , z Tobą, wtedy, o Panie, nie zwlekasz i ukazujesz się jej na drodze.

O Boże mój, Trójco Święta, spraw, abym choć w czasie modlitwy zdołał uświadomić sobie, że mieszkasz w duszy mojej, oraz trwał w prawdziwym zjednoczeniu z Tobą.  Obyś w tych przynajmniej chwilach nie był, o Panie, samotny w głębi serca mego, ale pomóż mi skupić się w sobie, „wrócić do domu”, zamknąć się w świątyni mej duszy, gdzie stale na mnie czekasz.

O Jezu, naucz mnie i udziel mi Łaski tej głębokiej modlitwy, która pogrąża duszę moją w Bogu, a przez to rozpala ją i umacnia. Dopuść mnie do uczestnictwa w Twej modlitwie, gdyż ona jedynie jest należnym uwielbieniem Boga. Wysłuchaj, o słodki Panie, pokornej mej prośby, złącz ją z Twoją i Sam ją zanieś przed Oblicze Trójcy Przenajświętszej. W ten sposób stanę i ja w szeregach tych „prawdziwych czcicieli w duchu i prawdzie” (Jan 4, 23), których Ojciec pragnie i szuka.

By moja modlitwa stała się rzeczywiście podobna do Twojej, naucz mnie, jak trzeba ją popierać ofiarą szczerą i wielkoduszną. Dopomóż mi wyrzekać się spoczynku, odrywać od stworzeń, zachować milczenie, skupienie wewnętrzne, wiernie spełniać obowiązki, zadawać sobie dobrowolne umartwienia, spraw, abym umiłował całym sercem i z radością przyjmował wolę Twoją i wszelkie okoliczności życia przez Ciebie zesłane.

Daj mi Łaskę, o Panie, bym z każdorazowego rozmyślania wynosił większą gotowość wielkodusznych czynów i bym z miłości dla Ciebie był zdolny do wszelkich ofiar nadarzających się na drodze mego życia. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  2. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  3. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 31.
  4. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 24.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.
  6. Oktawa modłów o jedność Kościoła – dzień 7

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024