Źródło: O. Jerzy od Św. Józefa, Chleb powszedni. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. Wyd. OO. Karmelitów Bosych Kraków 1959

 

 

 

 

19 marca

ŚW. JÓZEF, ŻYWICIEL CHRYSTUSOWY

 

 

Rozmyślanie pierwsze

I. W jaki sposób okazał Pan Bóg Swą Miłość ku Św. Józefowi?

II. Jak nas miłuje Pan Bóg z powodu Św. Józefa?

 

 

„Izrael miłował Józefa nad wszystkich swych sy­nów” — (Ks. Rodz. 37. 3).

 

I. — Podobnie jak Patriarcha Jakub większą żywił mi­łość ku synowi Józefowi niż ku pozostałym synom, tak też Pan Bóg bardziej umiłował Św. Józefa niż innych Świę­tych. Miłość Pana Boga ku nam, stworzeniom swoim, kryje jednak w sobie coś tajemniczego. Obsypuje On i wsła­wia swych umiłowanych nie tylko nadzwyczajnymi Ła­skami i wspaniałymi Darami, ale doświadcza także ich wierności ciężkimi cierpieniami i utrapieniami. Pan Bóg nie mógł powierzyć Św. Józefowi zaszczytniejszego urzędu i udzielić mu wyższej godności od urzędu Żywiciela Pana Jezusowego i godności Oblubieńca Maryi. Pan Bóg nie mógł mu udzielić większej Łaski i lepszej sposobności do zdo­bycia najwyższej świętości jak ustawiczne obcowanie z Panem Jezusem i Maryą.

Lecz Miłość Pana Boga ku wybranym nie wyczerpuje się w samym wyświadczaniu Łask. Żąda od nich również tego, co i dla swego najmilszego Syna przeznaczył w cięż­kim krzyżu. Czyż mógł Ojciec Niebieski wystawić Św. Józefa na cięższe próby niż to rzeczywiście uczynił? Według zewnętrznych pozorów, biorąc pod uwagę ubó­stwo i poniżenie Św. Józefa jak i inne jego cierpienia, można by sądzić, że Pan Bóg odjął mu Swą Miłość. Ale oko Świętego patrzyło jednak głębiej; uważał te cierpienia za znaki Boskiej Miłości i z poddaniem miłował Wolę Bożą.

Podziwiaj z radością wzniosłą godność Św. Józefa i nie trać z oczu prawdziwego obrazu jego świętości. Obyś w ten sposób pobudził się do podobnie doskonałego umiłowania Woli Bożej, we wszystkich przeciwnościach ży­cia upatrywał miłościwą Rękę Bożą, która chce cię po­ciągnąć wewnętrznie do Serca Bożego.

 

II. — Miłość, jaką Pan Bóg wsławił Św. Józefa tutaj na ziemi, znajduje teraz w Niebie swe ukoronowanie. Jeśli już tu na wygnaniu wzniósł się Św. Józef przy Maryi wyżej niż wszyscy śmiertelnicy i wybrany został na stróża i obrońcę świętej Rodziny i otoczony niezwykłą czcią, to również w Niebie postanowił go miłujący Pan Bóg „pa­nem wszelkich posiadłości” (Liturgia) i zarządcą skarbca Łask Bożych, aby je rozdzielał odkupionym członkom Ro­dziny Bożej, pozostającym jeszcze w walce na tej do­linie. Dla niego i na jego słowo zasypuje nas Pan Bóg do­wodami Swej Boskiej Miłości. Pięknie napisała Św. Teresa o potędze Św. Józefa: „Innym Świętym, zdaje się, dał Pan Łaskę wspomagania nas w pewnej tylko oznaczonej potrzebie, ale tego chwalebnego Świętego, jak poznałam, uczynił Pan pomocnikiem we wszyst­kich potrzebach. Sądzę, że Pan chciał nam pokazać, iż jak Opiekunowi Swemu był poddany na ziemi, tak i w Niebie wszystkiego mu użycza, o cokolwiek Go on prosi” (Życie. R. 6, 6).

Z jakąż przeto ufnością powinniśmy zwracać się zaw­sze do Św. Józefa, z jakim serdecznym nabożeństwem go czcić! Jeśli Pan Jezus wszystko, co się czyni dla jednego z Jego maluczkich, tak przyjmuje, jak by to dla Niego samego było uczynione, o ileż milsze Mu będzie odda­wanie czci temu, który pod pewnym względem zajmuje w Jego Sercu pierwsze miejsce! „Chociażbyś miał wielu Świętych za Patronów — pisze Św. Teresa — to jed­nak Św. Józefa czcij szczególniejszym sposobem, gdyż on wiele może wyjednać u Pana Boga” (Przestrogi 65).

 

 

Modlitwa:

O Święty Józefie, jak wielkiej pociechy doznaję z po­wodu niewypowiedzianej Miłości Jezusa ku Tobie! Spodzie­wam się, że także i mnie będzie miłował ze względu na Ciebie. Po Bogu i Maryi całą ufność moją w Tobie pokładam z tym pewnym oczekiwaniem, że przez Twoje potężne wsta­wiennictwo, wyjednasz mi wszystkie Łaski potrzebne do zba­wienia. Szczególnie proszę Cię, abyś mi wyprosił u Twego Jezusa cierpliwość we wszystkich moich utrapieniach, abym za Twoim przykładem spełniał doskonale Wolę Bożą na ziemi, a kiedyś wiecznie mógł się cieszyć z Tobą w Jezusie, Twoim i moim Zbawicielu. Amen.

 

 

Rozmyślanie drugie

Miłość Św. Józefa ku Panu Jezusowi:

I. była niebieską w swoim pochodzeniu,

II. zdumiewającą w swym działaniu.

 

 

„Ojciec miłuje Syna” — (Jan 3, 5).

 

I. — Jeśli Ojciec Niebieski przypuścił Św. Józefa do uczestnictwa w ojcowskiej godności względem Swego Jednorodzonego Syna, to w pewnym znaczeniu dał mu także swe serce, czyli swoją ojcowską miłość ku Panu Jezu­sowi. Skutkiem tego Św. Józef łączył w sobie wszystkie przymioty prawdziwego ojca, choć nie był ojcem Pana Jezu­sowym według ciała. Ojcowskie serce tym bardziej jest oddane swemu dziecku, im bardziej uwydatniają się w nim z biegiem czasu zalety godne miłości. W jakimże wysokim stopniu znajdował Św. Józef w Osobie Pana Jezusa to wszystko, co może skłaniać ojcowskie serce do mi­łości! Oczami ciała widział przed sobą w Panu Jezusie istotę najmilszą, w której coraz jaśniej i widoczniej przenikały promienie niebiańskiej mądrości, istotę, która mu zaw­sze okazywała najochotniejsze posłuszeństwo i objawiała we wzruszający sposób swą miłość i szacunek. Okiem wiary i w świetle wzniosłej kontemplacji, do której go podniósł Duch Święty, poznawał w tym subtelnym Dziecku Boga Nieskończonej Doskonałości, nad Którym rozmyślając zapalał się Boską Miłością więcej niż Sera­fini.

Proś Św. Józefa, aby uwolnił cię od ślepoty i otarł z oczu twoich proch ziemski, abyś ciągle wzrastał w poznawaniu i miłości Pana Jezusa i abyś w jak najkrótszym czasie wszedł w ten uszczęśliwiający stan, w którym byś wraz z Dawidem, natchnionym przod­kiem Św. Józefa mógł zawołać: „Rozgorzało serce moje we mnie, a w rozmyślaniu moim rozpalił się ogień” (Ps 38, 4). Św. Teresa wyznaje: „Jeszcze nigdy nie spot­kałam kogoś, kto by miał prawdziwe do niego nabo­żeństwo i szczególną mu cześć oddawał, a nie czynił coraz większych postępów w cnocie, bo on w sposób dziwnie skuteczny wspomaga każdą duszę, która mu się poleca. Proszę tylko dla miłości Pana Boga każdego, kto by nie wierzył, niech spróbuje, a z własnego doświadczenia przekona się, jak dobra i pożyteczna to rzecz polecać się temu chwalebnemu Świętemu Patriarsze i czcić go. Szczególnie dusze oddane modlitwie wewnętrznej po­winny go wzywać ustawicznie, z ufnością i miłością” (Życie. R. 6, 8).

 

II. — Miłość jest wprawdzie skarbem ukrytym, który leży w głębi duszy, ale mimo to ma wpływ także na rozum i uczucia, na całe usposobienie i postępowanie człowieka, którym kieruje. „Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 8), twierdzi Św. Paweł. Jeśli się zastanowimy, jakie to bogactwa Łask Niebieskich dostały się w udziale Św. Józefowi wraz z Panem Jezusem, w Którym cała pełnia Bóstwa mieszka, który jest Źródłem Życia i Świętości, Który jest gorejącym ogniskiem Miłości, wtedy będziemy mogli zrozumieć nieco, a raczej przeczuć, jak widok i Obecność Pana Jezusa oddziaływała głęboko na usposobienie i postępowanie Św. Józefa. Jakież serdeczne uczucia miłości wywoływało w sercu Św. Józefa ustawiczne obcowanie z przemiłym Dzieciątkiem Jezus! Z jaką roz­koszą kołysał na swych rękach Jednorodzonego Syna Bożego! Jakiegoż szczęścia doznawał, gdy Dziecię Jezus tuliło się do Niego z miłością i jako ojca pozdrawiało! Jeśli oblubienicy z „Pieśni nad Pieśniami” rozpływało się serce, gdy przemówił Oblubieniec (zob. Tamże, 5, 6), to cóż do­piero działo się w sercu Św. Józefa, który był ciągle słuchaczem Boskich Słów? Dlatego jego miłość była tak mocną jak śmierć. Wszystko, co nakładał na niego obo­wiązek Żywiciela Pana Jezusowego, wykonywał z miłości dla Pana Jezusa. Żaden trud nie był dla niego za wielki, żadna dolegliwość za przykra, żadna droga za daleka.

 

 

Modlitwa:

O Święty Józefie! Spuść do serca mego choćby promyk twego poznania i iskierkę Twojej miłości, abym wszystko wykonywał z miłości ku Jezusowi i wszystko z miłości ku Niemu znosił. Rozniecaj tę iskierkę w jasny płomień, zwłasz­cza wtedy, gdy przyjmuję Jezusa w Najświętszym Sakramencie, abym doszedł do najściślejszego z Nim zjednoczenia, a kiedyś trwale się z Nim zespolił w wieczności. Amen.

 

 

Rozmyślanie trzecie      

I. Na czym polegała sprawiedliwość Św. Józefa? 

II. Jaką otrzymał za nią nagrodę?

 

 

„A Józef, mąż jej, będąc sprawiedliwym…” — (Mt 1, 19).

 

I. — Istotnie, zaszczytny to tytuł, jaki Duch Święty daje Św. Józefowi, nazywając go w Ewangelii „sprawiedli­wym”. Według objaśnienia Św. Jana Chryzostoma słowo to oznacza męża, który we wszystkich cnotach jest do­skonały. Prawdziwa sprawiedliwość ma korzeń swój w sercu, które jest tak usposobione, iż we wszystkim szuka tylko Pana Boga i dla Pana Boga tylko wszystko wykonuje. Sprawiedliwość Józefa, Opiekuna Pana Jezusa, odpowiada tym wymaganiom w całej pełni. Wszystkie jego myśli miały na celu Pana Boga. Pracował, bo tak Pan Bóg chciał; podróżował, znosił wszelkie utrudzenia, gdyż Wola Boża była także jego wolą. Podobnie jak słonecznik swą tarczę kieruje ku słońcu, tak on oblicze swoje i serce zwracał zawsze ku Woli Najwyższego. Jednym słowem: „postępował wedle wszystkich Przykazań i Przepisów Pańskich bez przygany” (Łk 1, 6). Dlatego to Św. Bernardyn mógł o nim napisać: „Co do dziewictwa był najczystszy, w mi­łości najgorętszy, w pokorze najgruntowniejszy, w kon­templacji najwznioślejszy”.

A tobie jakie nasuwają się myśli wobec tak wznio­słego wzoru sprawiedliwości? Jeśli pragniesz stać się ulubieńcem tego Męża sprawiedliwego, musisz jego obraz odtworzyć w swoim życiu duchownym przez naślado­wanie go. Św. Jan Chryzostom powiedział: „Byłby to nierozum czcić Świętych, a mało zważać na samą Świę­tość”. Prawdziwa bowiem i pożyteczna cześć Świętych polega na gorliwym naśladowaniu ich cnót. „Jako dzieci Boże, powiada Św. Teresa, musimy nieustannie wzrastać i postępować naprzód, gdyż miłość nigdy nie próżnuję. O ile się na to nie zdecydujemy, mamy wszelki powód do poważnych obaw” (Twierdza wewn. M. V, r. 4, 10).

 

II. — „Sprawiedliwy otrzyma dobra” (Ks. Przyp 13, 21). W ten sposób został nagrodzony Św. Józef. Sprawiedliwość jego przyniosła mu wspaniałe owoce: szczęście, pełne zadowolenie, błogą śmierć i radości niebieskie przewyższające wszelkie pojęcie. Wprawdzie według mniemań świata życie jego nie było wcale szczęśliwe zważywszy jego ubóstwo, trudy i w ogóle całe jego pełne ofiar istnienie. Jednakże z dobrego sumienia, z czystego serca, płynęło takie zadowolenie, że nie za­mieniłby go za żadną koronę jakiegokolwiek króla. Na twardym tapczanie miał spokojniejszy sen niż dziecię książęce na puszystej pościeli. „Pobożne serce, powiada Św. Bernard znajduje w spokojnym sumieniu stałą ra­dość, której rozkosz nigdy nie ginie. Jeśli je przyprószy pył światowy, to w Panu Bogu szuka uleczenia. Taka dusza gardzi pogróżkami, nie zna obawy, żyje w nieustającym pokoju”. Popatrz na Św. Józefa, jak się w nim to wszystko urzeczywistnia. Był zadowolony, gdy go obo­jętnie, lekceważąco a nawet obelżywie traktowano. Kiedy mu i Świętej Oblubienicy odmówiono przyjęcia w gospodzie, nie zniechęcony tym poszedł, by znaleźć stajenkę i ofiarować ją Synowi Bożemu na pierwsze mieszkanie. Jak w tej tak i we wszystkich okolicz­nościach jego życia promieniowała z jego oblicza pogoda, pokój i zgadzanie się z Wolą Bożą.

Nagrodą Św. Józefa za jego sprawiedliwość była także błoga śmierć, po której nastąpiło wieczne szczęście. „Dusze sprawiedliwych są w Ręce Bożej i nie dotknie ich męka śmierci” (Ks. Mdr 3, 1). Jak błogi musiał być zgon Św. Józefa w Obecności Pana Jezusa, Który zamknął mu z miłością powieki i towarzyszył do wrót mieszkania Świętych. „Sprawiedliwi na wieki żyć będą i u Pana jest ich zapłata… Dostąpią królestwa wspaniałego i ko­rony pięknej z Ręki Pańskiej” (Mdr 5, 16—17), Jak cudnym musi być blask korony Św. Józefa i jak upaja­jąca rozkosz, której zażywa.

 

 

Modlitwa:

Święty Józefie, uproś mi Łaskę, abym chodził przed Bogiem w prawdziwej sprawiedliwości. Wiem, że sprawiedliwość ma swoje korzenie w sercu, ale lękam się, czy te korzenie nie są poderwane pychą i samolubstwem. Spraw, aby moje myśli i intencje były zawsze czyste, czyli do Boga zawsze skiero­wane, abym we wszystkim tylko Boga szukał i tak żył zawsze w zadowoleniu i w zgodzie z Najświętszą Wolą Bożą. Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Św. Józefa w miesiącu marcu ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo marcowe ku czci Św. Józefa, Oblubieńca NMP.

 

Zobacz również:

Modlitwa do Św. Józefa za dusze w Czyśćcu cierpiące

NABOŻEŃSTWO DO ŚW. JÓZEFA

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *