(piątek przed Niedzielą Palmową i 15 września)

 

 

Zawartość strony

 

 

Nauka na Święto Siedmiu Boleści NMP

W Piątek przed Kwietną Niedzielą.

Źródło: Służba Boża 1883

Nabożeństwo to ustanowione jest na szczególniejsze uczczenie Boleści i Cierpień Najświętszej Maryi Panny, stojącej u stóp krzyża, na którym Syn Jej był zawieszony. Najświętsza Marya Panna rozumiała potrzebę Tajemnicy Odkupienia, dlatego wspólnie niejako z Bogiem Ojcem ofiarowała na Śmierć Najmilszego Swojego Syna za zbawienie świata; lecz jako najserdeczniej kochająca Matka, w Duszy Swej współcierpiała z Jezusem wszystkie Jego męczarnie, i wtedy to siedmiosieczny miecz Boleści Duszę Jej przeniknął.

Nauka na uroczystość Siedmiu Boleści Matki Boskiej.

(15 września)

Pamiątkę Boleści, jakie przechodziła Matka Boska stojąc u stóp Krzyża, obchodzi Kościół Święty w piątek przed palmowa niedzielą. Na dzień dzisiejszy przypada pamiątka innych smutków, jakich Jej Miłość do Pana Boga i ludzi na tym świecie doznała.

Brewiarz Rzymski wymienia ich siedem, i to w następujących słowach:

1. „Symeon, mąż sprawiedliwy i bogobojny, rzekł do Maryi: Miecz przeszyje na wskroś duszę Twoją“.

2. „Wstań, weź dziecię wraz z Jego Matka i uciekaj do Egiptu.“

3. „Synu, czemuś nam to uczynił? Ja i ojciec Twój z utęsknieniem szukaliśmy Ciebie”.

4. „Dźwigającemu krzyż Jezusowi towarzyszyła rzesza niewiast, które biadały i opłakiwały Go”.

5. „Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, ukrzyżowali Go. Pod krzyżem zaś stała Matka Jego”.

6. „Józef z Arymatei prosił o ciało Jezusa, które, zdjęte z krzyża, Matka w swe objęcia wzięła”.

7. „Co czułaś, Matko boleści, gdy Józef Twego Syna zawijał w prześcieradło i kładł w grobie? Rozważcie i patrzcie, czy jest większa boleść od Mojej!”

— Do tych słów nawiązuje Kościół Święty krótką, lecz usilna przestrogę: „Nigdy w życiu nie zapominaj Łez twej Matki, aby zlała się na ciebie obficie Łaska i Błogosławieństwa.

 

***

 

Pobożne ćwiczenie na cześć Matki Boskiej Bolesnej w Wielki Piątek i inne piątki roku.

Źródło: Skarbnica odpustów modlitewnych i uczynkowych, 1901

Odpusty: 1) Odpust zupełny dla tych, którzy we Wielki Piątek w czasie od (około) godziny trzeciej po południu aż do godziny 11. rano w Wielką Sobotę zajmują się publicznie lub prywatnie przez godzinę albo przynajmniej przez pół godziny rozmyslaniem lub pobożnymi modlitwami, współbolejąc nad boleściami Najświętszej Panny po śmierci Zbawiciela. Odpust ten zyska się w dniu, w którym czyni się zadość obowiązkowi wielkanocnemu.

2) Odpust 300 dni w każdym tygodniu, gdy kto podobne ćwiczenia odprawia przez godzinę lub pól godziny w czasie od 3. godziny po południu w piątek aż do rana niedzieli.

3) Odpust zupełny co miesiąc w jednym z ostatecznych dni dla tych, którzy w tydzień nabożeństwo to odprawiali.  Warunki: Spowiedź i Komunia Święta.

(Pius VII Reskr. Sekret. Memoryał. 24 25 lut. i 21 marca 1815, najpierw na 10 lat, potem Reskr. Św. Kongr. z 18 czerwca 1812 na zawsze).

 

Miesiąc wrzesień na cześć Matki Boskiej Bolesnej.

Odpust: 1) 300 dni za każdy dzień, gdy kto przez miesiąc wrzesień według jakiejkolwiek książki o Boleściach Maryi, aprobowanej przez kościelną władzę, odprawi to nabożeństwo z sercem skruszonym i pobożnie.

(Pius IX Brew. z 3 kwietnia 1857. Reskr . Św. Kongr. Odp. z 26 listop. 1876).

2) Odpust zupełny raz w dniu dowolnie obranym dla wiernych, którzy codziennie przez miesiąc wrzesień odprawiają pobożne rozmyślanie o boleściach Matki Boskiej, bądź wspólnie, bądź też osobno. Warunki: Spowiedź Święta, Komunia Święta, modlitwa przez jakiś czas na intencję Papieża.

(Leon XIII, Reskr. Św. Kongr. Odp. 27 styczn . 1888, Acta S. Sed. XX. 478).

Szczególną nadto łaskę udzielił Papież, aby w trzecią niedzielę września (święto Siedmiu Boleści Matki Boskiej) wszyscy wierni zyskali odpust zupełny »toties quoties«, ile razy po Spowiedzi i Komunii Św. nawiedzą kościół zakonników lub tercjarzy Serwitów, lub też kościół, w którym wprowadzonym jest Bractwo Matki Bożej Bolesnej.

Warunkiem jest, by się pomodlili za każdym razem na intencję Papieża. Odpust ten można ofiarować za dusze zmarłych.

(Reskr. Św. Kongr. Odp. 27 styczn. 1888).

 

 

***

 

 

Godzinki o Siedmiu Boleściach Najświętszej Maryi Panny

Źródło: Wianek różany 1853

Na Jutrznię.

Zacznijcie usta moje chwalić żalem zdjętą,

Zacznijcie Boleść Matki głosić niepojętą.

Przybądź mi ku pomocy królowa bolesna,

Racz być ku ratunkowi mojemu pośpieszna.

Chwała Ojcu Synowi i Duchowi Świętemu,

Jak była na początku, teraz zawsze i na wieki wieków. Amen.

HYMN.

W Wielki Piątek w świtaniu Maryi znać dano,

Że Jej Syna miłego zdradą pojmano.

Pobiegła w dom Annasza, gdzie Go prowadzono,

Umierała na Sercu, widząc jak Go zelżono.

V. Duszę Twoją własną miecz przerazi żałości,

R. Aby się wyjawiły wielu serc skrytości.

V. Módlmy się. Prosimy Cię, Jezu Chryste, aby nam Miłosierdzie Twoje teraz i w godzinę śmierci naszej zjednać raczyła Przebłogosławiona Matka Twoja Bolesna, Której Najświętszą Duszę przy Męce Twojej miecz Boleści przeniknął. O Panie Zbawicielu nasz! zmiłuj się nad nami, Który z Ojcem i z Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków.

R. Amen.

V. Panie, wysłuchaj modlitwę naszą.

R. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

V. Błogosławmy Panu.

R. Bogu Chwała.

V. A dusze wiernych zmarłych przez Miłosierdzie Boże niech odpoczywają w pokoju wiecznym.

R. Amen.

Pryma.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

Hymn

Pierwszej godziny Panna Najsłodszego swego

Widziała być wiedzionym całkiem związanego.

Do Piłata, gdzie świadki fałszywe słyszała,

Twarz Jego zbitą widząc ciężko omdlewała.

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Tercja.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

Hymn.

Trzeciej godziny głosy: ukrzyżuj, słyszała,

W purpurze i koronie cierniowej widziała.

Zatem na śmierć okrutną słysząc skazanego,

Wnet ujrzała pod krzyżem ciężko idącego.

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Seksta.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

Hymn.

Szóstej godziny mdlała dla żalu wielkiego,

Widząc Ciało rozkoszne Syna najmilszego.

Do krzyża przybijane i w górę wzniesione.

Żółcią z octem najsłodsze usta napojone.

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Nona.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

HYMN.

O dziewiątej godzinie umierającego

Z wielkim głosem widziała Swego Jedynego,

Gdy Ją oddał Janowi, Ducha Ojcu Swemu.

Tam miecz Boleści utknął Sercu Panieńskiemu..

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Nieszpory.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

HYMN.

O godzinie nieszpornej Matka Boleściwa

Na Swym Łonie Jezusa trzymała płaczliwa,

Mówiąc: o Synu Miły, Światło Oczu Moich!

Któż się godnie użali tak srogich Mąk Twoich?

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Kompleta.

Przyczyna twoja niech nas do Chrystusa skłoni,

O Panno! niech od Gniewu straszliwego broni.

Przybądź mi ku pomocy… itd. jak na Jutrznię.

Hymn

W wieczór smutna Marya łzami Ciało zlała,

Kładąc je w grób, choć ledwie dla boleści stała.

Tam sto mieczów śmiertelnych już Serce raniły,

Gdy na Syna zmarłego Jej oczy patrzyły.

Werset z modlitwą tak jak po hymnie na Jutrznię.

Polecenie Godzinek.

Te godzinki Twych żalów z serca uprzejmości

Ofiarujęć życzliwie, Matko łaskawości.

A jakoś umierała Sercem z Synem Twoim,

Tak zdarz, abym Cię miała przy skonaniu moim.

V. W każdym utrapieniu i ucisku naszym

R. Dopomóż nam Królowa Bolesna.

V. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

R. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

V. Módlmy się: Bądź pozdrowiona wszystkiego świata wdzięczne wesele, osieroconych miła obrono, Świętych miła pociecho, opuszczonych nieomylna nadziejo. Bądź pozdrowiona, Matko i Pani nasza, Matko Miłosierdzia, Królowo nas wszystkich, czystości poślubionych, ozdobo stanu duchownego i sierot ubogich słodka Ucieczko! Przez Tego, Który okrutną Mękę dla zbawienia naszego na krzyżu jest umęczony, i który w Oczach Twoich z płaczem Nieba i ziemi, ze łzami i wołaniem umarł, prosimy Cię, o Jasności Niebieska i Matko pociech najwyższych, dla wszystkich boleści i łez twoich, gdyś najsłodszego i jedynie Najukochańszego Syna Twego w Jego srogich Mękach na krzyżu umierającego opłakiwała, umarłego na Swym Łonie trzymała i łzami Ciało Jego poranione polewała, dla wszystkich nieprzeliczonych ucisków Twoich, wysłuchaj nas wygnańców mizernych ustawicznymi i rozmaitymi pokusami od świata, ciała szatana prześladowanych i uciśnionych. Bądź nam aż do skonania niezawiedzioną obroną, nieomylną pociechą i wspomożeniem skutecznym. Miej w Opiece Macierzyńskiej Twojej wszystkie potrzeby nasze i wspieraj niedostatki nasze przed Najdroższym Synem Twoim, Któregoś Matką zostać zasłużyła. Otrzymaj nam w utarczkach stateczność, w przeciwnościach cierpliwość, w pokusach zwycięstwo, grzechów serdeczne i szczere opłakanie, a w godzinę śmierci naszej nie opuszczaj ustających i zbaw od wiecznego zatracenia w Tobie ufających.

R. Amen.

V. Módlmy się. O najchwalebniejsza, o najczystsza, o Najświętsza Królowo Niebieska! Panno i Matko Boga naszego Jezusa Chrystusa, prosimy Cię pokornie, wspomóż nas przeważną Przyczyną Twoją u Najmilszego Twojego Syna i uproś nam, abyśmy Rany Jego Przenajdroższe, pełne niebieskiej słodkości godnie chwalić, błogosławić i pozdrawiać mogli, i żebyśmy od nich w potrzebach naszych doznawali obrony pomocy i pociechy zawsze, a osobliwie w godzinę śmierci naszej.

R. Amen.

 

 

 

 

Litania o Siedmiu Boleściach Najświętszej Maryi Panny

Źródło: Wianek różany 1853

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Święta Maryo, Matko Bolesna, módl się za nami!

Święta Maryo, Któraś nie znalazła miejsca w gospodzie,

Święta Maryo, Któraś zmuszona była szukać przytułku w stajence,

Święta Maryo, Któraś Twego Pierworodnego w żłóbku złożyła,

Święta Maryo, Któraś krwawemu Obrzezaniu Syna Twojego obecną była,

Święta Maryo, Której powiedziano, że Syn Twój położon jest na znak, któremu sprzeciwiać się będą,

Święta Maryo, Której wyprorokowano, że duszę Twą własną miecz boleści przeszyje,

Święta Maryo, Któraś z Synem do Egiptu uchodzić musiała,

Święta Maryo, Któraś rzezią niewiniątek przerażoną była,

Święta Maryo, Któraś dwunastoletniego Syna Twego w Jeruzalem zgubionego przez trzy dni żałośnie szukała,

Święta Maryo, Któraś ciągle na nienawiść żydów ku Synowi Twemu patrzała,

Święta Maryo, Któraś Męki i Śmierci Syna Twojego obraz bezustannie w sercu nosiła,

Święta Maryo, Któraś w dniu Ostatniej Wieczerzy Syna do Jeruzalem na Mękę idącego ze smutkiem pożegnała,

Święta Maryo, Któraś Mękę Ogrójcową i krwawy pot Syna Twojego na modlitwie wylany, Sercem Matki przeczuwała,

Święta Maryo, Któraś o Synu przez Judasza zdradzonym, a powrozami skrępowanym, z Ogrójca wiedzionym wieść odebrała,

Święta Maryo, Któraś Syna jakoby złoczyńcę przed sąd kapłanów stawionego widziała, Któraś na Syna fałszywych świadków zeznania słuchała,

Święta Maryo, Któraś okrutny policzek przez Najdroższego Syna Twojego odebrany na Sercu uczuła,

Święta Maryo, Któraś obelgi od żydów i żołnierzy na Syna Twego bezbożnie miotane słyszała,

Święta Maryo, Któraś Syna biczami sieczonego i cierniem koronowanego ujrzała,

Święta Maryo, Któraś bezbożny, a haniebny wyrok śmierci na Syna Twego wydany słyszała,

Święta Maryo, Któraś Syna Twego Krzyż niosącego spotkała,

Święta Maryo, Któraś łoskotu przybijania gwoźdźmi Rąk i Nóg Syna Twojego słuchała,

Święta Maryo, Któraś ostatnie słowa Syna Twojego na Krzyżu do Serca przyjmowała,

Święta Maryo, Któraś konaniu Syna Twojego obecną była,

Święta Maryo, Któraś zmarłe Ciało Syna Twojego z Krzyża zdjęte na Macierzyńskie Łono Swoje przyjęła,

Święta Maryo, Któraś od grobu Syna Twojego cała zbolała do domu wracała,

Święta Maryo, Królowo Męczenników,

Święta Maryo, Zwierciadło wszystkich utrapień,

Święta Maryo, Morze goryczy,

Święta Maryo, Opiekunko bolejących,

Święta Maryo, Wspomożycielko stroskanych,

Święta Maryo. najszczodrobliwsza pocieszycielko chorobą złożonych,

Święta Maryo, mocy najpotężniejsza słabych,

Święta Maryo, pewna Ucieczko grzeszników,

Przez okrutną mękę i śmierć Syna Twojego, wybaw nas, o Królowo Męczenników.

Przez najcięższe Boleści Serca Twojego,

Przez największe smutki i utrapienia Twoje,

Przez straszne uciski Twoje,

Przez łzy i łkania Twoje,

Przez wszystkie Macierzyńskie współubolewania Twoje,

Przez przemożne pośrednictwo Twoje,

Od niepomiarkowanego smutku,  Zachowaj nas, o Matko Najboleśniejsza.

Od upadku na duchu,

Od trwożliwego umysłu,

Od niechętnego znoszenia wszelkich cierpień,

Od rozpaczy i braku nadziei w Miłosierdziu Bożym,

Od wszelkiej okazji i niebezpieczeństwa zgrzeszenia,

Od sideł szatańskich,

Od zatwardziałości serca,

Od ostatecznej niepokuty,

Od nagłej i niespodziewanej śmierci,

Od potępienia wiecznego,

My grzeszni Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Matko!

Abyś nas w wierze prawdziwej, nadziei i miłości Świętej Opieką Twoją utrzymywać raczyła, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Matko.

Abyś nam u Syna Twojego za grzechy nasze doskonałą skruchę i pokutę wyjednać raczyła,

Abyś wzywającym Cię, pociechę i ratunek Twój udzielać raczyła,

Abyś nas w chwili konania wspierać najszczególniej raczyła,

Abyś nam w stanie łaski zejście ze świata tego wyjednać raczyła,

O Matko Boska, pełna Łaski, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas.

Matko najboleśniejsza, Ciebie błagamy, zmiłuj się nad nami.

Baranku Boży, któryś wobec Matki Twojej przez trzy godziny na Krzyżu wisiał przez boleści tejże Matki Twojej w ten czas doznane, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, któryś wobec Matki Twojej Bogu Ojcu Ducha oddał, przez boleści tejże Matki Twojej w ten czas doznane, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, któryś wobec Matki Twojej z Krzyża nieżywy zdjęty, na Jej Łono złożony został, przez boleści tejże Matki Twojej w ten czas doznane, zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

V. Módl się za nami Matko Najboleśniejsza.

R. Teraz i w godzinę śmierci naszej.

V. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

R. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

V. Módlmy się: Niech raczy wstawić się za nami, prosimy, Panie Jezu Chryste, teraz i w godzinę śmierci naszej do Miłosierdzia Twojego, Błogosławiona Marya Panna, Matka Twoja, Której Przenajświętszą Duszę w chwili Męki i Śmierci Twojej miecz Boleści przeszył. Przez Ciebie Jezu Chryste, Zbawco świata, Który z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz, Bóg po wszystkie wieki wieków.

R. Amen.

 

 

 

 

Rozważanie boleści Najświętszej Maryi Panny. (Ks. Antoniewicza).

Źródło: U stóp Krzyża X. J.A. Łukaszkiewicz 1902

O jak wielką była Żałość i Boleść Twoja, o Najświętsza Bogarodzico! w czasie gorzkiej Męki Syna Twego, gdyś posłyszała ten głos ludu wybranego wołający: ukrzyżuj Go! ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj zwiastowanego od proroków, oczekiwanego Zbawcę świata — Tego, Który nikomu żadnej nie wyrządził krzywdy, który wszystkim dobrze czynił, który leczył choroby duszy i ciała; ukrzyżuj Go, a Krew Jego niechaj padnie na nas i na dzieci nasze! O słyszy Marya i dzisiaj te słowa, powtarzane przez usta nowych krzyżowników Chrystusa; i my może, jeśli nie słowem to uczynkiem, wywołaliśmy przekleństwa i klęski na nas i braci naszych!

O Maryo! jaka boleść może być zrównana z Boleścią Twoją, gdyś ujrzała wśród tego tłumu, krwi łaknącego ludu, Syna upadającego pod bolesnym krzyża ciężarem, a ten widok krwawy, o ileż to razy ponawia się dla serca Twego i ileż to razy widzisz wśród tego tłumu nieprzyjaciół Kościoła, Pana Jezusa krzyż dźwigającego! Ale ten krzyż boleśniejszy jest, jak był ów krzyż, który żydzi na Niego zgotowali! Ach, widzi Marya wśród tego tłumu może i nas, gotujących narzędzia do krzyżowania na sercach naszych, Boga naszego, jako mówi Paweł Święty.

Dziś cały świat stał się tą górą „Trupiej głowy“, bo nie masz miejsca, nie masz godziny, w której by ludzie nie krzyżowali Boga grzechami swymi! A krzyżując Go pokrzywdzeniem bliźnich, obmową, nienawiścią, krzyżując Go rozpustą myśli, serca i czynu, krzyżując Go zgorszeniem, bluźnierstwem, wołamy: uczyń cud, zstąp z krzyża, a uwierzym!

O Jezu! nie, nie zstępuj z krzyża, bo jeśli to uczynisz, cóż się z nami stanie? Pokąd widzę te Ręce Twoje rozpięte na krzyżu, tę głowę ku mnie nachyloną, tę Krew płynącą z Boku otwartego, jako zdrój żywotny serca, nie tracę nadziei! Ach! pokąd Ciebie widzę na krzyżu, a widzę i Matkę pod krzyżem, a jeśli do Niej pod krzyż się udam, wiem, że Ona wyżebrze dla nędznej duszy mojej, przebaczenie i miłosierdzie u Syna Swojego.

Goniąc po wszystkich drogach za szczęściem i rozkoszą, uciekamy od cierpienia i smutku; a jednak wyznajmy szczerze, czymże jest całe życie, jeśli nie ciągiem udręczeniem, tęsknotą, niepokojem? Przechodzimy z krzyża na krzyż. Dziś na krzyżu pychy i dumy, jutro na krzyżu rozpusty — dziś miłość świata, jutro miłość własna do krzyża nas przybija. I z pełnego nieraz pijemy goryczy kielicha, i ostre ciernie krwawo wciskają się w dziedzinę myśli naszych.

O czemuż znękani, znudzeni, starci, złudzeni, przesyceni światem i mniemanym szczęściem jego, nie chcemy przejść pod krzyż zbawienia, gdzie Matka na nas czeka, aby otrzeć łzy, uspokoić sumienie nasze, pocieszyć nasze smutki, pojednać nas z Synem Swoim!

Ach! a jeśli na tym krzyżu świata śmierć nas pochwyci, o jak ciężkie będzie konanie nasze, bez Jezusa i Maryi! O jaka straszna bez Jezusa i Maryi będzie wieczność nasza! Lecz jeśli pod krzyżem zbawienia założymy za życia mieszkanie nasze, o szczęśliwa będzie śmierć nasza, szczęśliwa będzie wieczność nasza z Jezusem i Maryą!

Przez krzyż do chwały! Innej drogi nie masz do nieba — bo kto kocha, ten cierpi; kto kocha Boga, cierpi dla Boga i Bóg będzie nagrodą jego; — kto kocha świat dla świata cierpi i świat będzie nagrodą jego! Ileż to dotychczas wycierpieliśmy! a te wszystkie cierpienia, były może tym czczym ziarnem, rzuconym na niwę życia naszego, które nie wyrosło i nie wyda owocu! Ileż to łez wysączyły oczy nasze, lecz one nie przemieniły się w zdrój żywotnej wody! Bośmy w cierpieniach naszych nie do Boga, ale od Boga uciekali.

O, inaczej pojęła i zrozumiała boleści żywota Marya, i dlatego nie odstąpiła od krzyża zbawienia, na którym widziała konającego Syna Swego — i w najboleśniejszym cierpieniu jedyną mogła znaleźć pociechę. Ciężko nam dźwigać krzyż nasz? idźmy z krzyżem pod krzyż, połączmy boleści nasze z Boleściami Jezusa i Maryi, a zostaniemy dziećmi chwały Jej!

 

 

 

 

Krótkie rozmyślania o Siedmiu Boleściach Maryi

  1. Boleść Maryi.

I duszę twoją własną przeniknie miecz — (Łk 2,35).

Urąganie i nędzę czekało serce moje.

I czekałem kto by się społem smucił, nie było,

i kto by pocieszył, a nie znalazłem.

I dali żółć na pokarm mój: a w upragnieniu

moim napawali mnie octem (Ps. 68, 21).

Spełniło się proroctwo Symeona, i miecz boleści przeszył duszę Maryi! Gorzka Męka Zbawcy świata, Syna Maryi, stanęła żywo przed oczyma duszy tej Matki Bolesnej! I od tej chwili cała przyszłość bolesna spoczywała w Sercu Jej. Piastując to Boskie Dziecię na ręku, widziała je na twardym drzewie krzyżowym rozpięte, widziała te ręce i nogi przebite, te usta wyschłe, te skronie cierniem skłute, to ciało najświętsze od Głowy do stóp biczami zorane, widziała tę twarz nad słońca jaśniejszą, policzkowaną i plwocinami zeszpeconą, to serce miłością pałające, otwarte i krew do ostatniej przelaną, wysączoną kropelki! — Marya cierpi, i cierpi bez przerwy, bez ulgi, bo przy takiej widzenia przyszłości, cóżby Ją jeszcze pocieszyć zdołało? a jednak nie narzeka, nie rozpacza, dusza Jej pokoju nie traci, serce, choć mieczem przebite, nie przestaje kochać tych, którzy boleści Jej zadawali! O czemuż i my w podobnych widząc się okolicznościach nie chcemy iść za przykładem Maryi! Jeśli groźno i boleśnie przyszłość nam się pojawia, jeśli na widok tych nieszczęść i cierpień które nas dotknąć mogą, trwoży się i lęka serce nasze, jeśli na umyśle i siłach upadamy, a znikąd żadnej nie mamy pociechy, spieszmy do Maryi, otwórzmy Jej serce nasze, i zawołajmy z Nią i z Synem Jej! Ojcze jeśli być może niechaj ten kielich ode mnie odejdzie, ale nie jako ja chcę ale jako Ty! Wiem ze bez Twojej woli i wiedzy nic mi się złego stać nie może, wiem że wola twoja nie inna jest, jak zbawienie moje. Ty najlepiej wiesz, jaką drogą do tego zbawienia masz mnie doprowadzić. Prowadź mnie Ojcze, pójdę za Wolą Twoją — pójdę, tą drogę krzyża, którą szedł Jezus i Marya, i wszyscy Święci Twoi! Chcę się weselić, jeśli taka woła Twoja, chcę cierpieć, jeśli chcesz abym cierpiała! Zawsze i wszędzie niechaj się spełni wola Ojca na dziecku. Oto Cię tylko proszę, abym dobrze umiała cierpieć i cierpienia moje, stały się zbawieniem moim! O Maryo Ty bądź przykładem, pociechą, siłą moją w cierpieniu.— Ty bądź opieką moją w życiu i przy śmierci.

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

Wstań a weźmij Dziecię i Matkę Jego

i uciecz do Egiptu (Mt 2, 13).

Zobacz Panie żem uciśniona,

przywróciło się serce moje we mnie,

bom gorzkości jest pełna.

Usłyszeli że ja wzdycham a nie masz kto by mnie pocieszył (Treny Jeremiasza 1, 20-21).

Marya bez zwłoki, bez wymówek, bez namysłu, jak tylko widzi grożące niebezpieczeństwo, aby nie utracić syna swego, aby nie utracić szczęścia swego, aby nie utracić Jezusa, porzuca dom, kraj, krewnych, znajomych; w późnej porze roku wśród mroźnej, ciemnej nocy, bez innej opieki jak tylko Św. Józefa, podeszłego w latach, nie zważając na przygody i niebezpieczeństwa podróży, spieszy, uchodzi w nieznane bałwochwalcze kraje. Ale nad wszystkie trudy i cierpienia, boleśniejszą była dla Maryi przyczyna tej ucieczki. Widzi to boskie dziecię. Syna swego, prześladowane, ścigane od ludzi w samem życia rozpoczęciu. Przyszedł na ziemię, upokorzył się przyjmując ciało ludzkie, a tym samym i wszystką nędzę natury naszej, a ludzie którym nic nigdy złego nie wyrządził; wszystko złe na niego gotują, przyszedł szukać zgubionych, a oni do ucieczki go zmuszają, przyszedł aby dać żywot utracony, a ludzie śmierć mu zadać pragnij. Od kolebki świat Go prześladować nie poprzestał, i nie spoczął pokąd Go do krzyża nie przybił! Marya wszystko opuszcza, aby Jezusa nie utracić, my wszystko, Jezusa nawet opuszczamy, byle tylko świata nie utracić! Marya z Jezusem ucieka przed światem, a my ze światem uciekamy przed Jezusem! O my nie tylko że nie uciekamy od tego wszystkiego, przez co byśmy mogli utracić pokój duszy, sumienia naszego, łaskę uświęcającą i zbawienie nasze, ale sami szukamy okazji do tego, sami wikłamy się z całą wesołością serca w te sidła zastawione na naszą niewinność i uczciwość. Chcemy się pozbyć, zrzucić z siebie jakby stare odzienie, tę szatę niewinności, cośmy przy chrzcie świętym oblekli! I ten głos Anioła do Św. Józefa: Wstań — uchodź, o ile to razy i do nas się odezwał — o ileż to razy było dla nas sumienie tym opiekuńczym Aniołem! Powstań z tych grzechowych nałogów Twoich, uchodź pokąd czas, stroń od tej osoby, która Ci chce wydrzeć niewinność twoją, odbierając Ci wiarę Twoją! Nie chodź do tego domu, na którym widocznie ciąży przekleństwo Nieba, aby to przekleństwo wkoło swoje i Ciebie nie zagarnęło, porzuć te plany, zabiegi, interesa, którymi możesz zawikłać, pokrzywdzeniem braci twoich, sumienie twoje nie wdawaj się w te schadzki, gdzie Bóg bywa bluźniony i znieważany! Uchodź od tego wszystkiego co może być dla Ciebie przyczyną upadku i zguby. Bo kto kocha niebezpieczeństwa w niebezpieczeństwie i zginie! Nie mówi Bóg kto jest w niebezpieczeństwie, zmuszony okolicznościami, mimowolnie, ale kto szuka, kto kocha niebezpieczeństwo! Bolesną była ta ucieczka dla Maryi, bolesną może będzie i dla Ciebie. Ale Marya miała Jezusa przy sobie, ta pociecha będzie i twoją. Jeśli porzucisz grzech i świat, to jest Sercem Twoim, Jezus będzie z Tobą! Żyj w tym stanie, do którego Bóg Cię powołał, wypełniając wszystkie obowiązki jego, kochaj ludzi, ile możesz i jak możesz, czyń im dobrze, ale kochaj Boga nad wszystko! Strzeżonego Bóg strzeże! We wszystkich niebezpieczeństwach, natarczywościach, smutkach twoich, nie od Jezusa i Maryi do świata, ale od świata do Jezusa i Maryi uciekaj. Jezus Marya i Józef niechaj będą przewodnikami, towarzyszami pielgrzymstwa twego, przyłącz się sam, przyłącz się z całą rodziną Twoją do tej Świętej Rodziny a pod Jej Opieką staniesz szczęśliwie u kresu wędrówki twojej! Smutki i boleści pielgrzymki Maryi, osłodzą smutki i boleści pielgrzymki twojej!

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

Synu cóżeś nam tak uczynił?

Oto Ojciec Twój i Ja żałośnie

szukaliśmy Cię! — (Łk 1. 48).

A któż da głowie mojej wodę,

a oczom moim źródło łez,

a będę płakał we dnie i w nocy (Jer. 9, 1)

Będę rozmyślał wszystkie lata moje

w gorzkości duszy mojej, jako młode jaskółcze

będę szczebiotał i stękał Jako gołębica! (Iz 38, 15 i 13)

Raz tylko czytamy w całym ciągu życia Maryi, ze zażalenie i boleść swoje wewnętrzną, zewnętrznie słowem wykryła. Synu co żeś nam tak uczynił? I ta, która w milczeniu stała pod krzyżem i patrzała na krwawą mękę Syna Swego, która bez zażalenia piła z kielicha goryczy, nie może w milczeniu ponieść tej boleści i żalu wynikającego ze straty i rozłączenia się na krótki czas z Synem i Bogiem swoim! Ale my niestety, bardzo często przeciwnie czynimy. Najmniejsza utrata, czy to majątku, zdrowia, znaczenia, chwały, czy jakiejkolwiek najnikczemniejszej rzeczy, pobudza nas do szemrania, złorzeczenia, narzekania, rozpaczania; ale gdy Jezusa i łaskę Jego stracimy, jak to nas mało obchodzi, jak obojętnymi na taką stratę jesteśmy. Ale jeśli my najsłodszego Zbawcę naszego utracamy, to dlatego bo sami pragniemy i żądamy tego. My go dobrowolnie do tego zmuszamy, aby opuścił to mieszkanie które założył w sercu naszym. My uczynkami naszymi odzywamy się do Niego: Ustąp ode mnie Jezu, bo pycha i duma moja, Twoją pokorą nigdy się nie pogodzi, ustąp z miłością Twoją, bo miłość stworzenia zajęła cale serce moje, — ustąp Jezu, dawco pokoju, przed zemstą i nienawiścią serca mego! Ty jesteś życiem i światłem, a dusza moja chce żyć w ciemnotach śmierci! Maryja nie miała pokoju pokąd nie odszukała, nie odzyskała, syna swego, a my podobnoś przeciwnie, potąd nie mamy pokoju, pokąd Jezusa nie utracimy. Maryja szukała Jezusa, a nas Jezus szuka i woła do siebie: Chodźcie do mnie wszyscy którzy pracujecie i obciążeni jesteście, a ja was ochłodzę! On do nas się odzywa: Stoję u drzwi i kołaczę! Ja Pan i Stwórca Nieba i ziemi, stoję u drzwi serca twego, jako żebrak proszący o jałmużnę, jako winowajca o łaskę! Kołaczę do serca twego, jako prześladowany do obrońcy, jako chory do lekarza! Kołaczę do serca twego natchnieniem, słowem, sumieniem, przykładem i — krzyżem. Straciliśmy Jezusa w radościach i uciechach naszych, wśród łez i żalu znajdziemy Go! Weźmy Maryę za przewodniczkę nasze, Ona nas nauczy, jak, ona nam wskaże, gdzie, Jezusa szukać i znaleźć mamy!

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

I szła za Nim wielka rzesza ludu i niewiast,

a gdy przyszedł na miejsce które zowią Trupiej głowy,

tam Go ukrzyżowali (Łk. 23, 33).

A teraz ścisnęła mnie boleść moja…. złamał mnie….

obtoczył mnie włóczniami swoimi….

zranił biodra moje…. powieki moje zaćmiły się! (Job. 16, 13. 14. 17)

O jak wielka była żałość i boleść Twoja, o Najświętsza Bogarodzico, w czasie gorzkiej męki Syna Twego; gdyś posłyszała ten glos ludu wybranego, wołający: ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj zwiastowanego od proroków, oczekiwanego Zbawcę świata — tego, który nikomu żadnej nie wyrządził krzywdy, który wszystkim dobrze czynił — który leczył choroby duszy i ciała, ukrzyżuj Go! a Krew Jego niechaj padnie na nas i na dzieci nasze! O słyszy Maryja i dzisiaj te słowa, powtarzane przez usta nowych krzyżowników Chrystusa! I my może, jeśli nie słowem to uczynkiem, wywołaliśmy tę krew na duszę naszą, wywołaliśmy przekleństwa i klęski na nas i braci naszych! O Maryjo! jaka boleść może być zrównana z boleścią Twoją, gdyś ujrzała wśród tego tłumu, krwi łaknącego ludu, Syna opadającego pod bolesnym krzyża ciężarem! a ten widok krwawy, o ileż to razy ponawia się dla Serca Twego, i ileż to razy widzisz wśród tego tłumu nieprzyjaciół Kościoła, Jezusa, krzyż dźwigającego! ale ten krzyż boleśniejszy jest jak był ów krzyż, który żydzi dla Niego przygotowali! Ach widzi Marya wśród tego tłumu może i nas, gotujących narzędzia do krzyżowania na sercach naszych, jako mówi Paweł Śwuięty – Boga naszego! Dziś cały świat stał się tą górą „Trupiej głowy“ bo nie masz miejsca, nie masz godziny, w której by ludzie nie krzyżowali Boga swego, grzechami swoimi! A krzyżując Go pokrzywdzeniem bliźnich, obmową, nienawiścią, krzyżując Go rozpustą, myśli, serca i czynu, krzyżując Go zgorszeniem, bluźnierstwem, niedowiarstwem, świętokradztwem, wołamy: uczyń cud, zstąp z krzyża, a uwierzym! O Jezu! nie, nie zstępuj z krzyża, bo jak to uczynisz cóż się z nami stanie? Pokąd widzę te Ręce Twoje rozpięte na krzyżu, tę głowę, ku mnie nachyloną, tę Krew z otwartego, jako zdrój żywotny, płynącą z Serca, nie tracę nadziei! Ach pokąd Ciebie widzę na krzyżu, widzę i Matkę pod krzyżem, a jeśli do Niej pod krzyż się udam, wiem, że Ona wyżebrze dla nędznej duszy mojej, przebaczenie i miłosierdzie u Syna Swojego.

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

I stał a obok krzyża Jezusowego Matka Jego (J 19, 25).

Napełnił mnie gorzkościami, opoił mnie piołunem….

i odepchniona jest od pokoju dusza moja….

pamięcią pomnieć będę i uschnie we mnie dusza moja (Treny Jerem. 3, 15. 17. 20).

Albowiem ustał w boleści żywot mój,

i lata moje w wzdychaniu,

zemdlała w ubóstwie siła moja,

a kości moje strwożone są (Ps. 30, 11).

Dwa Serca do jednego krzyża przybite, dwie Ofiary na jednym ołtarzu! Goniąc po wszystkich drogach za szczęściem i rozkoszy, uciekamy od cierpienia i smutku, a jednak wyznajmy szczerze, czymże jest całe życie, jeśli nie ciągłym udręczeniem, tęsknoty, niepokojem? przechodzimy z krzyża na krzyż. Dziś na krzyżu pychy i dumy, jutro na krzyżu rozpusty — dziś miłość świata, jutro miłość własna do krzyża nas przybija. I z pełnego nieraz pijemy goryczy kielicha i ostre ciernia krwawo  wciskają się w dziedzinę myśli naszych. O czemuż znękani, znudzeni, starci, złudzeni, przesyceni światem i mniemanym szczęściem jego, nie chcemy przejść pod krzyż zbawienia, gdzie Matka na nas czeka, aby otrzeć łzy, uspokoić sumienie nasze, pocieszyć smutki nasze, pojednać nas z Synem Swoim! Ach! a jeśli na tym krzyżu świata śmierć nas zachwyci, o jak ciężkie będzie konanie nasze, bez Jezusa i Maryi! o jak a straszna bez Jezusa i Maryi będzie wieczność nasza. Lecz jeśli pod krzyżem zbawienia założymy za życia mieszkanie nasze, o szczęśliwa będzie śmierć nasza, szczęśliwa będzie wieczność nasza z Jezusem i Maryą! — Przez krzyż do chwały! innej drogi nie masz do Nieba — bo kto kocha ten cierpi — kto kocha Boga, cierpi dla Boga i Bóg będzie nagrodą jego — kto kocha świat dla świata cierpi i świat będzie nagrodą jego! lleż to dotychczas wycierpieliśmy! a te wszystkie cierpienia, były może tylko tym czczym ziarnem rzuconym na niwę życia naszego, które nie wydało i nie wyda owocu! lleżto łez wysączyły oczy nasze, lecz one nie przemieniły się w zdrój żywotnej wody! Bośmy w cierpieniach naszych nie do Boga, ale od Boga uciekali. O inaczej pojęła i zrozumiała boleści żywota Marya i dlatego nie odstąpiła od krzyża zbawienia, na którym widziała konającego Syna Swego; i w najboleśniejszym cierpieniu, jedyną mogła znaleźć pociechę! Ciężko nam dźwigać krzyż nasz? idźmy z krzyżem pod krzyż, połączmy boleści nasze z boleściami Jezusa i Maryi — bądźmy dziećmi boleści Maryi, a zostaniemy dziećmi Chwały Jej!

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

Ale Jeden z żolnierzy włócznią otworzył Bok Jego,

a natychmiast wyszła Krew i Woda (J 19, 34).

Położył mnie spustoszoną, przez wszystek dzień,

żałością utrapioną! (Treny Jerem. 1, 13)

Zakończył boleści swoje najsłodszy Pan i Zbawiciel nasz! ale twoje boleści o Maryo, ze śmiercią Syna twego nie ustały. Kielich gniewu, od Ojca przedwiecznego przygotowany, wylał się na głowę Syna twego, ale kielich goryczy przeznaczony dla Ciebie, jeszcze wypróżnionym nie został! Maryja od krzyża nie odstępuje; drżąca i zbladła, widzi ostrą Longina włócznię, wymierzoną ku Sercu, które już bić przestało! Jeszcze tej Rany Serca, jeszcze tej ostatniej kropli krwi potrzeba było do uzupełnienia dzieła Odkupienia naszego. I uderzyła włócznia w to Serce Najświętsze i wytoczyła błogosławiony strumień Krwi i Wody! 1 uderzyła ta włócznia w Serce Maryi i morzem krwawej goryczy zalała duszę Jej! Dzień śmierci Boga-Człowieka, stał się dniem odrodzenia naszego boleści Maryi, stały się początkiem radości naszych! Zasłona tajemnicza się uchyla, proroctwa się spełniają, figury prawdzie ustępują! Cała mądrość nasza, prawda nasza, szczęście nasze, do krzyża przywiązane, odkąd nieskończona Mądrość, Prawda i Miłość na krzyżu skonała! Jeśli w obłędzie, w niedowiarstwie żyjąc, krzyżem wzgardzimy, zginiemy! Będziemy szukać u świata zbawienia, ale świat zbawienia nam nie da. Jako tonący wiotkiej chwyta się gałązki nadbrzeżnej, ale ta go zdradzi, tak i my tonąc w tym morza z wątpień, niepewności i niepokoju wewnętrznego, jeśli myślą i uczuciem, sercem i rozumem nie chwycimy się krzyża — zginiemy! Jedną włócznią Dwa Serca dla nas przebite, otwartym dla serca naszego zostały schronieniem, przed tym światem, który już tyle razy oszukał nas i zdradził; który nas ubiczował, językiem potwarczym i obmownym, ukoronował, cierniem wyrzutów i udręczeń sumienia poił, z kielicha uciech zmysłowych żółcią i octem zaprawionych, pokrył łachmanami próżnej mądrości ludzkiej, dał słabą trzcinę do rąk, znak chwały i znaczenia światowego, i z urąganiem szyderstwa, prowadzi po tym błędniku złudy i urojenia na przepaść i zgubę. Powrócę do krzyża, powrócę jako dziecko do Matki, a przy Niej i przez Nią odzyskam straconą wiarę, nadzieję i miłość! Bo jeśli żyć będę bez Ciebie, bez Ciebie będę m usiał umierać, a jeśli skonam bez Ciebie, któż się za mną wstawi na strasznym Sądzie Syna Twego?— Dlatego, o Maryo! w Ranę Serca Twego, składam serce moje, abyś je przechowała na wieczność. Amen.

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

  1. Boleść Maryi.

Wzięli wtedy Ciało Jezusowe i związali

Je prześcieradły z rzeczami wonnymi…

a na miejscu gdzie był ukrzyżowan był ogród,

a w ogrodzie grób nowy w którym jeszcze żaden nie

był położony; tam wtedy dla przygotowania żydowskiego,

iż grób był blisko, położyli Jezusa (J 19, 40-42).

Klaskali nad Tobą rękoma, wszyscy mijający drogę

i chwiali głową swoją nad córką Jerozolimską, mówiąc:

„I onoż to jest miasto doskonałej piękności, wesele wszystkiej ziemi!

Jakoż potok łzy we dnie i w nocy! (Ps 37)

Patrzy Marya w goryczy i boleści Duszy, jako Józef z Arymatei i Nikodem, z tego łoża boleści, z tego krzyża zbawienia, to Najświętsze zdejmują Ciało! Tylu było tych, co się przyczyniali do Męki i Śmierci Boga-Człowieka, dwóch tylko, którzy Mu ostatnią czynią miłości wysługę! — Niestety, czyż i dziś nie dzieje się toż samo! Z tą jednak różnicą, iż ta Męka przez nas ponowiona, daleko jest boleśniejszą dla Serca Jezusa i Maryi! Odnawiając przyczynę, odnawiamy i skutki. Gorzka Męka Zbawiciela Pana była i jest skutkiem grzechu! Na pierwsze ukrzyżowanie szedł Zbawiciel Pan z radością i weselem, „z upragnieniem, pragnąłem”, ale na ten krzyż, który Mu gotują grzechy nasze, zmuszony, ze wstrętem, boleścią, z obrzydzeniem wstępuje. Bo na pierwszy krzyż szedł dla zbawienia naszego, na drugi, na potępienie nasze. Żydzi raz jeden Go ukrzyżowali, a my Go krzyżujemy każdym śmiertelnym grzechem naszym. Żydzi do twardego przybili Go drzewa, a my do twardszego przybijamy Go serca! A krzyżując Jezusa, odnawiamy wszystkie boleści Maryi! Maryi, która jedna tylko zasłonić nas może przed gniewem sprawiedliwości Syna Swego! I złożono Ciało Jezusa w grobie w skale wykutym. O tym grobem może nieraz jeden uczyniliśmy, przez niegodne Komunie, serce nasze, twardsze nad wszystkie skały, składając jakby w grobie, nie martwe, ale z Bóstwem i Człowieczeństwem, połączone Ciało Pana i Zbawiciela naszego! O lękajmy się, aby z tego grobu nie powstał na sąd i potępienie nasze! O czas, abyśmy umarli i ożyli, i łzami pokuty przebłagali Boga naszego! Czas, aby poprawa i nawrócenie nasze było prawdziwe i trwałe, a nie jako to próchno, połyskujące blaskiem udanych cnót i uczuć, którymi ludzi, ale nie Boga oszukać możemy! Czas już przez dobrą spowiedź wyrzucić te brudy i śmiecia grzechowe z serc naszych — aby to serce, które tak długo Łasce obumarłe było, grzechem na zawsze obumarło! Udajmy się pełni ufności i miłości do Maryi, a Ona wyjedna nam u Syna Swego, Łaskę stałego, szczerego, prawdziwego nawrócenia!

V. O Matko Bolesna módl się za nami.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana. Amen.

Zdrowaś Marya…

 

 

 

 

Koronka o Siedmiu Boleściach Najświętszej Maryi Panny

Źródło: Arka pociechy 1880

Kto pragnie żywe w sercu swoim przechowywać do Przenajświętszej Panny nabożeństwo, powinien często Jej Boleści rozpamiętywać. Nimi to bowiem pozyskała Ona te niezmierzone zasługi swoje przed Bogiem, które po Zasługach Męki Pańskiej są największym Skarbem Kościoła; przez nie stała się najpodobniejsza do Boskiego Syna Swojego i przez nie dostąpiła Tytułu Współodkupicielki rodu ludzkiego, jak ją Ojcowie Święci nazywają.

Święty Alfons Liguori, zachęcając dusze pobożne do nabożeństwa do Matki Bolesnej, przytacza dwa następujące objawienia. Jedno, w którym Pan Jezus tak przemówił do pewnej duszy błogosławionej: „Drogimi są w Oczach Moich łzy wylane nad rozmyślaniem Męki Mojej; lecz tak kocham Matkę Moją, że gdy kto rzewnie rozpamiętywa Jej Boleści, jeszcze mnie to więcej ujmuje“.

Drugie objawienie przytoczone przez tegoż Świętego jest następujące, a wyjęte z najpoważniejszych podań pierwszych wieków Chrześcijaństwa: Wkrótce po Wniebowzięciu Przenajświętszej Panny Święty Jan Ewangelista ujrzał Pana Jezusa i Matkę Bożą, proszącą Go o szczególne Łaski dla wszystkich mających nabożeństwo do Jej Siedmiu Boleści. Chrystus Pan zadość czyniąc Jej prośbie przyrzekł:

  1. Że ktokolwiek uciekać się będzie do Zasług Boleści Matki Bożej i przez nie prosić będzie o potrzebne Łaski, może być pewnym, iż nie umrze bez szczerej pokuty za grzechy.
  2. Że uwolnionym będzie od przerażenia i ucisków wewnętrznych, ostatniej godzinie życia zwykle towarzyszących.
  3. Że będzie miał Łaskę serdecznego nabożeństwa i do męki Pańskiej i za to szczególną nagrodę otrzyma w niebie.
  4. Na koniec, że wszyscy pobożną cześć oddający boleściom Matki Przenajświętszej mieć Ją będą za swoją szczególną Panią i Władczynią, i że Marya nimi rozporządzać będzie według Najmiłościwszej Woli Swojej w sposób szczególniejszy.

Wyżej przytoczony Św. Alfons dodaje w końcu, że różne poważne dzieła liczne przytaczają przykłady i wypadki na stwierdzenie tego podania.

Duszo pobożna weź to do serca twego.

 

Rozpoczęcie Koronki:

W Imię Ojca , i Syna , i Ducha Świętego. Amen.

Boże! wejrzyj ku wspomożeniu mojemu.

Panie! pośpiesz ku ratunkowi mojemu.

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Ofiarowanie Koronki.

Matko najboleśniejsza, ofiaruję Ci tę Koronkę na uczczenie Przenajświętszych Boleści Twoich na ziemi doznanych; na podziękowanie Ci za te Łaski, jakieś przez nie dla mnie u Boga wyjednywała, i na uproszenie sobie przez Zasługi tychże Boleści Twoich tych Łask, jakie wiesz i widzisz, że są dla duszy mojej najpotrzebniejsze, a także Łaski ostatecznej Opieki Twojej najszczególniejszej w godzinę śmierci mojej. Amen.

Najboleśniejsza Matko, spraw to, abym Ci towarzyszył(a) w Boleściach Śmierci Jezusa Chrystusa.

 

PIERWSZA BOLEŚĆ Proroctwo Symeona

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad pierwszym mieczem, który ranił Serce Twoje, gdy starzec Symeon w kościele Tobie przepowiadał wszystkie zniewagi męki, które miał ponieść od ludzi Twój Najukochańszy Jezus, a któreś Ty, Matko, przewidywała i poznawała. Przez to okropne wyobrażenie, które dręczyło Serce Twoje, proszę Cię, o najdobrotliwsza Pani moja! wyjednaj mi tę Łaskę, abym zawsze w ciągu życia mego i przy śmierci miał(a) w żywej pamięci wyrytą Boleść Twoją i Mękę Jezusa, Syna Twojego.

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

DRUGA BOLEŚĆ Ucieczka do Egiptu

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad drugim mieczem, który ranił Serce Twoje, gdyś widząc niewinnego Syna Swojego zaledwie narodzonego, a już prześladowanego, i na śmierć poszukiwanego od tych, którym przyszedł ku ich zbawieniu, i dla tego zmuszoną byłaś nocą potajemnie do Egiptu uchodzić; przez tę bojaźń, niewygody i trudy, któreś w towarzystwie Dzieciny Jezusa Syna Swojego w tej tak dalekiej i przykrej podróży przez nieznajome i dalekie kraje, oraz i przemieszkiwanie w Egipcie jako obca i nieznajoma, w największym ubóstwie i poniżeniu doznawała, uproś mi, o najłaskawsza Pani! znoszenie w cierpliwości wszelkich niewygód i przeciwności tego nędznego żywota, abym mógł (mogła) w przyszłości uniknąć wiecznych mąk piekła, na którem grzechami moimi zasłużył(a).

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

TRZECIA BOLEŚĆ Szukanie Pana Jezusa, który został w świątyni

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad trzecim mieczem, który ranił Serce Twoje, gdy najukochańszy Jezus, Syn Twój, pozostał w kościele Jerozolimskim przez trzy dni, pomimo Twej wiedzy, a nie widząc przy sobie jedynej miłości swojej, i nie wiedząc przyczyny oddalenia się Jego, wszystek ten czas bez spoczynku, a nocy bezsenne trawiłaś, płacząc i wzdychając ku Temu, Który był Jedyne i Najwyższe Twe Dobro; przez te więc wszystkie łzy i smutek, któregoś doznała w tych trzech dnia nader długich i przykrych, wyjednaj mi Łaskę, abym nigdy nie utracił(a) Boga mojego, lecz zawsze w ścisłym z Nim złączeniu żył(a) i umierał(a).

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

CZWARTA BOLEŚĆ Spotkanie Pana Jezusa dźwigającego krzyż

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad czwartym mieczem, który ranił Serce Twoje, widząc Najmilszego Jezusa, Syna Swojego na śmierć niewinną i męczeńską skazanego, łańcuchami, prowozami skrępowanego, Krwią zbroczonego, ranami pokrytego, cierniem ukoronowanego, pod ciężarem krzyża upadającego, na śmierć za nas z Miłości prowadzonego, a zaszedłszy Mu drogę, widziałaś Jego Oblicze zeszpecone, a widok ten stał się okrutnym mieczem przeszywającym Twoje i Miłością Jego Serce; przez tę nad wszystko pojęcie Boleść, proszę wyjednaj mi Łaskę zupełnego zdania się na Wolę Boga, oraz znoszenia z ochotą i cierpliwością wszelkich cierpień i przeciwności aż do ostatniego zgonu życia mojego.

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

PIĄTA BOLEŚĆ Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad piątym mieczem, który ranił Serce Twoje na Górze Kalwaryi, patrząc na okropną śmierć najmilszego Jezusa, Syna Swojego, gdzie w Obliczu Twoim w tak ciężkich boleściach na twardym łożu Krzyża wpośród urągania i naśmiewisk konał; proszę Cię, Najłaskawsza i Najmiłosierniejsza Matko, przez te śmiertelne Boleści, któreś cierpiała wraz z konającym na Krzyżu Najmilszym Synem Swoim, Który ostatni raz z Krzyża żegnając się z Tobą przemówił, oddając Cię Janowi wraz z nami wszystkimi Tobie w Opiekę za syny; po czym mężnie patrząc, widziałaś Go skłaniającego w dół Swą Głowę i oddającego w Ręce Przedwiecznego Swą Duszę, abyś mi wyjednała Łaskę u Najmilszego Jezusa, Syna Swojego, bym odtąd obumarł(a) wszystkiemu stworzeniu, a żył(a) jedynie Bogu i Stwórcy mojemu, a tka w czasie dostał(a) się do Nieba, i abym Go tam wiecznie chwalił(a) i oglądał(a).

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

SZÓSTA BOLEŚĆ Złożenie ciała na kolana Matki

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad szóstym mieczem, który ranił Serce Twoje, widząc wskroś przebite pełne miłości Serce Syna Twojego do ludzi, dla których zbawienia śmierć srogą i męczeńską poniósł, a którzy i po śmierci nie przestali się pastwić nad Nim; przez tę więc Boleść dotkliwą, która tak srodze Serce Twoje raniła, wyjednaj mi proszę Łaskę przemieszkiwania w Ranie Serca Jezusa dla mnie przebitego, które jest przybytkiem miłości dusz kochających Boga, abym nie myślał(a) o niczym więcej jak tylko o Bogu i Miłosierdziu Jego, i abym Go nade wszystko kochał(a) i Jego Najświętsze Przykazania zachowywał(a).

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

SIÓDMA BOLEŚĆ Złożenie Pana Jezusa w grobie

O Maryo, Matko Bolesna! smucę się z Tobą nad siódmym mieczem, który ranił Serce Twoje, widząc na Łonie Swoim zdjęte z Krzyża Ciała Najmilszego Syna Swojego, skrwawione, zsiniałe i ranami okryte, na widok którego zawołałaś: „Ach Synu najmilszy! Do czegóż Cię to przywiodła miłość ludu?”, gdy Go zaś do grobu niesiono towarzyszyłaś Mu, pragnąc własnymi rękami w grobie złożyć Ciało Jego, w którym pożegnawszy Syna Swojego Jezusa, złożyłaś razem Boleściami przepełnione Serce Swoje. Przez te wszystkie Boleści Serca Twojego, o Matko najczystszej Miłości! racz mi wyjednać odpuszczenie wszystkich grzechów moich, za które serdecznie żałuję; broń mnie od wszelkiej pokusy, a osobliwie w godzinę zejścia mojego, abym przez Zasługi Jezusa Chrystusa i Twoje, oraz i za Przyczyną Twoją dostał się do Nieba, gdzie po wszystkie wieki będę uwielbiał i chwalił Jezusa, Syna Twojego i Ciebie. Amen.

1 x Ojcze nasz… 7 x Zdrowaś Maryo

 

V. Módl się za nami, Panno i Matko Bolesna,

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Boże! w Którego Męce, według przepowiedzenia starca Symeona, najchwalebniejszej Panny Maryi Matki Serce miecz Boleści przeniknął, spraw to, abyśmy którzy nabożnym sercem, myślą i ustami, boleść Jej rozpamiętywamy, zbawiennych skutków Męki Twojej doznali. Który żyjesz i królujesz przez wszystkie wieki wieków.

R. Amen.

V. Módlmy się. Maryo Przenajświętsza, Matko najboleśniejsza, przez siedem Boleści Przenajdroższego Serca Twojego, które koronką odmówioną uczcić pragnąłem(nęłam), proszę Cię, błagam i zaklinam, wyjednaj mi Łaskę powstania z grzechów, wytrwałości w Łasce Bożej, ustrzeżenia się już odtąd najmniejszej Jego obrazy, a w godzinę śmierci mojej przybądź, a przybądź Matko Miłosierdzia i weź duszę moją, którą już teraz i na onę chwilę i na zawsze i na wieczność całą w Ręce Twoje oddaję.

R. Amen.

Odpust: 300 dni za każdorazowe odmówienie.

Na koniec Trzy razy Zdrowaś Maryo na cześć łez wylanych od Maryi w Jej Boleściach.

Uwaga.  Benedykt XIII, papież dnia 26 września 1724 r., nadał odpust 200 dni za każdy Ojcze nasz i za każde Zdrowaś Marya, odmawiającym tę koronkę w kościele Sług Maryi; tegoż samego odpustu dostępuje kto by ją odmawiał w piątki i w czasie czterdziestodniowego postu na jakim bądź miejscu; w inne zaś dni za każdy Ojcze nasz i za każde Zdrowaś Marya – 100 dni odpustu; kto by zaś przez cały rok odmawiał cztery razy w tydzień, w dniach dobrowolnie przez siebie obranych przy Spowiedzi i Komunii Świętej dopełnionej i odmówieniu w tym dniu raz tej Koronki, odpustu zupełnego dostępuje, który może być i za Dusze w Czyśćcu Cierpiące ofiarowany. Papież Klemens XII, dnia 11 grudnia 1734 r., dał także odpust zupełny, kto by odmawiał tę Koronkę przez miesiąc przy Spowiedzi i Komunii Świętej. Papież Pius VII, dnia 1 grudnia 1815 r., nadał odpust zupełny przy Spowiedzi i Komunii Świętej za odmawianie przez cały miesiąc: Zdrowaś Maryja z dodaniem: Święta Matko, uczyń dla mnie, niech Rany Syna Twego mam w sercu wyryte; a 300 dni odpustu na każdy dzień, za odmówienie jej ze skruszonym sercem. Tenże Papież dnia 7 marca 1815 r., pozwolił odpust zupełny tym, którzy by od godziny 15 w Wielki Piątek, aż do godziny 10 w Wielką Sobotę, przez godzinę lub pół dowolnie obraną, pomodlili się do NMP osieroconej, po dopełnieniu Wielkanocnej Spowiedzi i Komunii Świętej.

 

***

 

Modlitewki do Serca bolejącego Najświętszej Maryi Panny na uproszenie Darów Ducha Świętego i rozmyślania cnót

Źródło: Arka pociechy 1880

V. Boże! wejrzyj ku wspomożeniu mojemu.

R. Panie! pośpiesz ku ratunkowi mojemu.

V. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.

R. Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

  1. Użalam się nad Tobą, O Matko najboleśniejsza, dla tego smutku, który ogarnął Serce Twe najczulsze w chwili proroctwa Świętego Starca Symeona. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje tak zasmucone, uproś mi cnotę pokory i dar Świętej Bojaźni Bożej.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza, dla tej trwogi, która przejmowała Twe Serce najtkiwsze w ucieczce do Egiptu i w czasie Twego tam pobytu. O Maryo najmilsza! przez Serce Twoje tak zatrwożone uproś mi litość względem ubogich i dar pobożności.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Maryjo najboleśniejsza, dla tej tęsknoty, w jaką popadło Twe najtroskliwsze Serce czasu zgubienia drogiego Jezusa Twojego. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje taką tęsknotą ściśnione, uproś mi cnotę czystości i dar umiejętności.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza, dla tej boleści, którą jęknęło macierzyńskie Serce Twoje w spotkaniu Jezusa Krzyż dźwigającego. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje tak pełne miłości a tak rozbolałe, uproś mi cnotę cierpliwości i dar mocy.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza, dla tego męczeństwa, którego doznało mężne Serce Twoje patrząc na konanie ukochanego Syna Twego. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje tak współ umęczone, uproś mi cnotę wstrzemięźliwości i dar dobrej rady.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza, dla tej Rany, które litościwemu Sercu Twemu zadało uderzenie włócznią w Serce Syna Twego. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje tak okrutnie przeszyte uproś mi cnotę miłości bliźniego i dar rozumu.

Zdrowaś Marya.

  1. Użalam się nad Tobą, o Matko najboleśniejsza, dla tego ostatniego ciosu, który wytrzymało Serce Twe najmiłosierniejsze w chwili pogrzebu Jezusa Syna Twego. O Matko najmilsza! przez Serce Twoje tą ostatnią boleścią do szczętu złamane, uproś mi cnotę pilności i dar mądrości.

Zdrowaś Marya.

V. Módl się za nami, Matko Najboleśniejsza.

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się: Niech się wstawia za nami do Twej łaskawości, prosimy Cię Panie Jezu Chryste teraz i w godzinę śmierci naszej Najświętsza Marya Panna, Matka Twoja, której Duszę najczystszą w godzinę Męki Twojej miecz boleści przeniknął. Przez Ciebie Pana Jezusa Chrystusa Zbawiciela świata, który z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz na wieki.

R. Amen.

Odpust 300 dni za każdorazowe odmówie nie powyższych modlitw z sercem skruszonem i nabożnie. (Pius VII. Reskr. X. Viceg. rzymskiego d. 14 stycznia 1815r.).

 

 

 

 

Koronka o siedmiu boleściach Najświętszej Panny Maryi

Źródło: Nowy zbiorek modlitw z największymi odpustami 1913

Akt skruchy. O najmilszy Panie mój jedyny! Otom przed obliczem Twoim cały zawstydzony i bolejący, żem Cię tylu i tak ciężkimi obraził grzechami, błagam Cię o przebaczenie, żałując za grzechy moje z całego serca mojego, jedynie dla miłości Twojej, a patrząc na Twoją dobroć nieskończoną brzydzę się nimi i nienawidzę je nade wszystko. Wolałbym był raczej tysiąc razy umrzeć aniżeli Ciebie raz jeden obrazić, tak teraz mocno postanawiam, raczej tysiącem sposobów życie postradać, aniżeli Ciebie jeszcze kiedy obrazić. O Jezu mój ukrzyżowany, szczerze postanawiam przez dobrą spowiedź obmyć mą duszę w najdroższej Krwi Twojej, Ciebie zaś, o Panno najlitościwsza. Matko miłosierdzia i ucieczko grzesznych, błagam, racz mi wyjednać przez najcięższe boleści Twoje tak upragnione grzechów odpuszczenie. Modląc się więc według intencji Papieża w celu uzyskania odpustów, do tej koronki Twojej przywiązanych, mam nadzieję, iż przez nie dostąpię odpuszczenia kar doczesnych za grzechy mi należnych.

Pierwsza Boleść.

Z tą ufnością w sercu rozmyślam nad pierwszą Boleścią Najświętszej Panny i Matki Bożej, którą miała, gdy ofiarując w kościele Jednorodzonego Syna Swego Jezusa i w ręce go błogosławionego starca Symeona składając, usłyszała od niego te słowa: „I Duszę Twą własną przeniknie miecz” — słowa prorocze, zapowiadające Mękę i Śmierć Jej Syna Jezusa.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Druga Boleść.

Drugą Boleść Najświętsza Marya Panna miała wtenczas, gdy dla uniknięcia prześladowania okrutnego Heroda, chcącego zatracić Jej Syna, musiała z nim uchodzić do Egiptu.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Trzecia Boleść.

Trzecią Boleść Najświętsza Marya Panna miała, gdy w święto Paschy poszła była z Błogosławionym Józefem Oblubieńcem swoim i z Jezusem Najmilszym Synem Swoim do Jerozolimy, a nie widząc Jezusa w powrocie do domku z tęsknotą Go przez trzy dni szukając płakała nad utratą Swego Jedynego.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Czwarta Boleść.

Czwartą Boleść Najświętsza Marya Panna miała, gdy spotkała Jezusa, Najmilszego Syna Swego, niosącego na górę Kalwaryją krzyż ciężki, na którym dla zbawienia naszego miał być ukrzyżowany.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Piąta Boleść.

Piątą Boleść Najświętsza Marya Panna miała, gdy widziała Syna Swego Jezusa na krzyżu podniesionego Przenajdroższą Krew Swoją za nas grzesznych wylewającego i po trzygodzinnych mękach tak haniebnie umierającego.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Szósta Boleść.

Szóstą Boleść Najświętsza Marya Panna miała, gdy Jezusa, Syna Swego Najukochańszego włócznią przebitego i z krzyża zdjętego przyjęła na Swe Przenajczystsze Łono.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

Siódma Boleść.

Siódmą i ostatnią Boleść miała Najświętsza Marya Panna, Pani nasza i opiekunka sług swoich i wszystkich biednych grzeszników, gdy widziała, jak Przenajświętsze Ciało Jezusa Syna Swojego w grobie złożono.

1 Ojcze nasz. 7 Zdrowaś Marya.

(Na koniec trzy Zdrowaś Marya na uczczenie Łez Najświętszej Panny, podczas tych Boleści wylanych, na uproszenie łez prawdziwej pokuty za grzechy nasze i na uzyskanie odpustów do tej koronki przywiązanych)

V. Módl się za nami. Panno Najboleśniejsza,

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

V. Módlmy się. Niech się wstawia za nami do Twej Łaskawości, prosimy Cię, Panie Jezu Chryste, teraz i w godzinę śmierci naszej Błogosławiona Panna Marya Matka Twoja, Której Duszę Najświętszą w godzinę Męki Twojej miecz Boleści przeniknął. Przez Ciebie, Jezu Chryste, Zbawicielu świata, Który z Ojcem i z Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków.

R. Amen.

1.° Odpust 200 dni za każde Ojcze nasz lub Zdrowaś, dla wszystkich wiernych, którzy się spowiadają ze skruszonym sercem, albo przynajmniej mają postanowienie spowiadania się, jeśli koronkę tę w kościele księży Serwitów odmawiają.

2.° Odpusty 200 dni za każde Ojcze nasz lub Zdrowaś dla tych, którzy odprawiają to nabożeństwo w piątki, w dni Wielkiego Postu, w święto i w oktawę święta 7 Boleści Matki Boskiej.

3.° 100 dni kto odmawia koronkę w inne dni i na jakimkolwick miejscu.

4.° 7 lat i tyleż kwadragen dla tych, którzy tę koronkę całą odmawiają, sami albo wspólnie z innymi.

5.° Odpust 100 lat zyska za każdorazowe odmówienie po Spowiedzi, albo z postanowieniem spowiadania się, kto otrzymał tę koronkę bezpośrednio od zakonnika Serwity, upoważnionego przez swego Przełożonego.

6.° Odpust 150 lat, kto koronkę tę odmawia po Spowiedzi, odprawionej z sercem skruszonym w piątek, środę, poniedziałek i w wskazane święta, jeśli koronkę otrzymał wyżej wspomnianym sposobem i ma ją przy sobie.

7.° 200 lat, kto po dobrym rachunku sumienia i szczerej spowiedzi odmawia pobożnie tę koronkę i modli się na intencję Papieża.

8.° 10 lat , kto nosi przy sobie koronkę i często zwykł ją odmawiać, ile razy po Spowiedzi i Komunii Świętej obecny jest na Mszy Świętej lub słucha z uwagą kazania, albo towarzyszy Przenajświętszemu Sakramentowi niesionemu do chorego, bądź też pojedna między sobą nieprzyjaciół, albo przyprowadzi grzesznika do pokuty lub spełnia jaki miłosierny uczynek co do ciała lub co do duszy na cześć Pana Jezusa lub Matki Boskiej lub jakiegokolwiek ze swych patronów.

9.° Odpust zupełny raz w rok, kto zwykł cztery razy na tydzień odmawiać koronkę. Warunki: mówić koronkę po Spowiedzi i Komunii Świętej.

10.° Odpust zupełny raz w miesiąc, kto koronkę tę co dzień odmawia przez miesiąc. Warunki: Spowiedź, Komunia Święta, modlitwa na intencję Papieża.

Aby zyskać te odpusty, potrzeba właściwie oprócz odmówienia przepisanych Ojcze nasz itd. rozważać najgłówniejsze boleści Matki Boskiej. (Klemens XII)

Ponieważ jednak nie tylko prosty lud, ale i wykształceni nie zawsze są zdolni do rozmyślania, przeto pozwolił Ojciec św. Leon XIII (15 maja 1886), aby można zyskać wszystkie odpusty wyżej podane, wyjąwszy pod num . 6, 7, 9, choćby się nawet z jakiejkolwiek przyczyny przy odmawianiu koronki siedmiu boleści Maryi nie czytało modlitw wyżej podanych, ani się rozważało. Upoważnienie do poświęcania koronek może przez ks. Generała Serwitów być danem wszystkim kapłanom o to proszącym. (Leon X III, 19 stycz. 1884).

Formuły przepisanej używać należy pod karą nieważności nadania odpustów. Koronki do siedmiu boleści Maryi mają medalik na każde 7 Ojcze nasz i Zdrowaś Marya, przedstawiający jedną z siedmiu Boleści. Te jednak medaliki nie są wymagane dla zyskania odpustów; mogą na ich miejscu być zwyczajne perły.

Różańce rozdawane przez Serwitów mają medaliki na każde 7 Ojcze nasz i Zdrowaś Marya, przedstawiające jedno z 7 boleści. Te medaliki jednak nie są wymagane dla zyskania odpustów, mogą na ich miejscu być zwyczajne perły.

Koronki te po poświęceniu nie mogą być sprzedane ani innym pożyczone w intencji zyskania odpustów.

 

 

 

 

Pięć Kondolencji nad Boleściami Najświętszej Panny podczas Męki Pana Jezusowej.

Źródło: Cały złoty ołtarz 1829

Pierwsza Kondolencja.

Przy pożegnaniu się z Panem Jezusem.

Ucieczko grzesznych, Panno i Boga mojego najmilsza Matko, ubolewam serdecznie nad tym smutkiem Twoim, któryś miała, kiedyś najukochańszego Syna Twojego, Pana Jezusa, na śmierć okrutną, po odprawionej Ostatniej Wieczerzy wyprawowała. O jak ciężkie to ostatnie z Tobą pożegnanie było, wiedziałaś Go niewinnym być Barankiem, aleś i także wiedziała, że na okrutną rzeź dobrowolnie idzie. Proszę Cię wtedy, przez te łzy, któreś natenczas wylała, i przez krwawy pot Jego w Ogrodzie wyciśniony, zmiłuj się nade mną i ciesz mnie w ciężkościach moich, a osobliwie wtenczas, kiedy się z tym światem i z wszystkimi ludźmi żegnać będę. O Matko Bolesna, największa Pociecho moja. Amen.

Druga Kondolencja.

Przy Biczowaniu Pana Jezusa.

Pociecho utrapionych, Panno i Boga mojego Matko, ubolewam serdecznie nad tym niewypowiedzianym żalem, któryś miała, kiedyś najukochańszego Syna Twojego, do słupa kamiennego mocno przywiązanego zobaczyła, i tych niemiłosiernych zbójców, Najświętsze Ciało Jego, z uciechą zawziętego żydostwa, niemiłosiernie katujących widziała, któreż mogło być większe nad niewinnością tak wielkiego Pana okrucieństwo? Proszę Cię wtedy, przez święte łzy Twoje, któremiś się natenczas zalewała, i przez Jego Najświętszą Krew z tak wielu tysięcy Ran strumieniami cieknącą, zmiłuj się nade mną, a kiedy też na mnie nieprzyjaciele moi następować będą i żałościami ściskać serce moje, ciesz mnie Ty, o Matko Bolesna, największa Pociecho moja. Amen.

Trzecia Kondolencja.

Przy Cierniem Koronowaniu Pana Jezusa.

Najsłodsza Panno i Boga mojego Matko, ubolewam serdecznie nad tą ciężką boleścią Twoją, którąś na Sercu Twoim ponosiła, kiedyś na większe pospólstwa pośmiewisko, i na dalsze Syna Twego umęczenie, cierniem koronowanego Pana Jezusa patrzała. O niesłychany wymyśle katowski, mogłoż być niemiłosierniejsze nad największym złoczyńcą, nie tylko nad niewinnym Zbawicielem okrucieństwo, do samego mózgu Najświętszego, cierniowymi dobijać kolcami. Proszę Cię wtedy przez te wszystkie przenikające Jezusowe Boleści i krwawe łzy Twoje, ciesz mnie we wszystkich utrapieniach i kłopotach moich, a osobliwie, kiedy śmiertelne kolki przypierać na mnie będą, o Matko Bolesna, największa pociecho moja. Amen.

Czwarta Kondolencja.

Przy niesieniu Krzyża na Kalwarię.

Najsmutniejsza Panno i Boga mojego Matko, ubolewam serdecznie nad tą nieznośną Serca Twojego ciężkością, którąś natenczas cierpiała, kiedyś za Synem Twoim krzyż ciężki na własną śmierć Jego niosącym i pod tym ciężarem upadającym, omdlewając ledwie postępowała. O złości ludzka! Czego żeś się to ważyła, żeś na Ramię Jezusowe, nie tylko wszystkie całego świata grzechy, ale i to tak ciężkie i śmiertelne drzewo włożyła? Proszę Cię wtedy bolejąca Panno, przez te Twoje tak częste i ciężkie omdlewanie, kiedy się na mnie smutków jakich i nieszczęścia ciężary walić będą, niech ulgę od Ciebie odbieram, o Matko Bolesna, największa Pociecho moja. Amen.

Piąta Kondolencja.

Przy śmierci Jezusowej.

Najboleśniejsza Panno i Boga mojego Matko, ubolewam serdecznie nad tą gorzką bardzo żałością, którąś natenczas wycierpieć musiała, kiedyś Najdobrotliwszego Jezusa, w oczach zajadłych nieprzyjaciół Jego, z odnowionymi Ranami na krzyżu przybitego, ciężko konającego widziała. I czegóż więcej nad Dobroczyńcą swoim i niewinnym Barankiem w zawziętości swojej, złość ludzka dokazać mogła? Widziałaś to wszystko miłosierna Panno, rozpadało Ci się od żalu Serce: więc ja Cię proszę przez tę gorzkość nad Śmiercią Jezusową podjętą, stój też przy mnie, kiedy moment życia mego kończyć zacznę, ciesz natenczas grzeszną duszę moją w śmiertelnych biedzącą się potach, póki się w Ręce Boga Swego nie dostanie, Matko Bolesna, największa Pociecho moja. Amen.

 

 

 

Siedem Boleści Maryi

Źródło: Ogień Miłości Boskiej. Modlitwy śś. Gertrudy i Mechtyldy 1915

  1. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoją, gdy ukochany Syn Twój idąc na mękę i śmierć sromotną żegnał się z Tobą. Pomnij, o Matko bolesna, jako się serce Twoje krajało, ile gorzkich łez wylałaś, gdy rozłączyć się z Nim musiałaś. Przez to bolesne pożegnanie się Twoje i to smutne rozłączenie się z Synem Twoim ukochanym i przez te gorzkie łzy, któreś wówczas przelała, błagam Cię, o Mary o! udziel mi Twej pomocy, gdy rozłączać i pożegnać się będę musiał (a) ze wszystkimi przyjaciółmi i drogimi mi osobami w godzinę śmierci; przybądź mi wtedy na pomoc i broń mnie od najazdów szatańskich. Amen.
  2. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoją, gdy usłyszałaś, że Syn Twój ukochany zdradzony został od Judasza, od żydów pojmany i powrozami związany, przed Annasza i Kajfasza zaprowadzony i tam fałszywie oskarżony, wyszydzony, bity, poniewierany i wszelkimi krzywdami zelżony! Pomnij o Matko bolesna, jak wiadomość ta przeniknęła i przeraziła Twe Serce! pomnij, ileś łkania i westchnień wydała, ile łez wypłynęło z oczu Twoich! Jak boleśnie wołałaś wtedy wśród cierpień okropnych: „O Jezu, Synu mój, o ukochany Synu mój! któżby mi to dał, abym za Ciebie mogła umrzeć!“ Przez tę wielką boleść serca Twego, błagam Cię, o Maryo! abyś w ostatnią godzinę, kiedy serce moje śmiertelne ogarną strachy, przybyła mi na pomoc; nie dopuść, abym miał (a) wpaść w rozpacz, ale otocz mnie opieką Swoją. Am.
  3. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoją, kiedyś Syna Twego przed dom Piłata wyprowadzonego ujrzała, po całym Ciele zranionego, cierniem ukoronowanego Krwią zbroczonego i niemającego na sobie ani postaci ani ozdoby; kiedyś usłyszała owe słowa Piłata: „Oto człowiek!” Pomnij, o Matko bolesna, jaka boleść ścisnęła Twe Serce, kiedyś słyszała żydów wołających: „Ukrzyżuj go, ukrzyżuj go!“ Pomnij na ową głęboką ranę, którą Sercu Twemu zadano, gdyś usłyszała niesprawiedliwy wyrok Piłata! Pomnij, o Maryo, na tę litość i boleść, które przenikały macierzyńskie Twe Serce, gdy na zbolałe ramiona Syna Twego krzyż ciężki włożono i z wielkim pośmiewiskiem na górę Kalwarii prowadzono. O któż wyliczy te wszystkie łzy, które wtedy wylałaś? Któż opowie boleści Serca Twego? Przez te boleści najczulszego Serca Twego, błagam Cię, o Maryo! abyś mi na surowym sądzie Boga, na którym po śmierci stanę, gdy szatan na mnie nastawać będzie, przybyła mi na pomoc; racz odpędzić ode mnie wszelkie najazdy szatańskie i uprosić mi łaskawy wyrok. Amen.
  4. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoją, gdyś ukochanego Syna Twego, ciężarem krzyża obciążonego, spotkała idącego na górę Kalwaryjską, gdzie miał ponieść śmierć sromotną jako niewinny Baranek. O Matko bolesna! jakiż to okropny widok był dla Ciebie, gdyś ukochanego Syna Twego ujrzała tak osłabionego i omdlewającego, gdy nielitościwi oprawcy bili go i popychali? Pomnij, o Maryo, co się działo w Sercu Twoim, gdy ukochany Syn Twój Jezus trzykrotnie upada pod krzyża ciężarem a Ty nie możesz Mu dopomóc, nie możesz Go pocieszyć! Przez Twe boleścią przebite Serce, błagam Cię, o Maryo! racz w godzinę śmierci mojej zwrócić na mnie miłosierne oczy Twoje, gdy dusza moja pod ciężarem grzechów wzdychać będzie, aby Twe słodkie spojrzenie, pocieszyło ją i utwierdziło w nadziei. Amen.
  5. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową niepojętą boleść, która przeniknęła duszę Twoją, kiedyś na Syna Twego najukochańszego spojrzała, gdy Go gwoźdźmi do krzyża przybitego z krzyżem podniesiono. O Matko najboleśniejsza! każde uderzenie młota, którym przybijano ukochanego Syna Twego do krzyża, było uderzeniem w najsłodsze Serce Twoje. O Maryo! ileż mieczy boleści przenikło w owej chwili macierzyńskie Serce Twoje! Przez Twe niewypowiedziane boleści, błagam Cię, o Maryo! nie opuszczaj mnie w ostatniej godzinie życia, gdy ze śmiercią walczyć będę, ale przyjdź mi z pomocą i uproś mi łaskę szczęśliwego skonania. Amen.
  6. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoja, jakoby mieczem obosiecznym, kiedyś najukochańszego Syna Swego krwią zbroczonego, na krzyżu wiszącego i w straszliwych boleściach wzdychającego ujrzała! Cóż się działo w nąjsłodszem Sercu Twoim, gdyś usłyszała Jego bolesne słowa: „Boże mój, Boże mój! czemuś mnie opuścił!” O jakąż boleścią przenikły te słowa najświętsze Serce Twoje! Jaką boleść ścisnęła to Serce, gdyś patrzała na to, jak ukochany Syn Twój skłonił głowę swą najświętszą i gdy wśród jęku ostatniego oddał ducha swego Bogu Ojcu! Ach! jakaż boleść przeniknęła wtedy duszę Twą najświętszą! Przez gorzką mękę i śmierć najukochańszego Syna Twego i przez tę boleść, która Cię wonczas przenikała, błagam Cię, o Maryo! pomnij na mnie w godzinę śmierci mojej, gdy świat ten i krewnych i przyjaciół opuszczać będę; przyjdź mi wtedy na pomoc i uproś mi zbawienie. Amen.
  7. O najboleśniejsza Panno Maryo! przypominam Ci ową boleść, która przeniknęła duszę Twoją, kiedyś najukochańszego Syna Twego z krzyża złożonego na panieńskie Swe łono przyjęła i Ciało Jego gorzkimi łzami oblała. Jakąż boleść uczuło Serce Twe najświętsze, gdyś patrzała na Jego głowę cierniem skłutą, na bok włócznią przeszyty, na ręce i nogi gwoźdźmi przebite, na twarz potłuczoną, plwocinami oszpeconą, na całe ciało poranione, sinościami pokryte i krwią najświętszą zbroczone! O Matko najboleśniejsza! przez wszystką tę niewypowiedzianą boleść najświętszego Serca Twego, którą Ci przypominam, błagam Cię, pomnij na mnie wową chwilę, gdy ciało moje ostygnie, oczy się zaćmią, język zdrętwieje a dusza moja ciało opuszczać będzie: O przyjmij wtedy duszę moją w Twe macierzyńskie ręce, przytul ją do swego Serca, jakoś przytulała martwe ciało Syna Twojego i zanieś ją i wprowadź do Królestwa niebieskiego. Amen.

 

 

 

 

Modlitwa Św. Bonawentury do NMP Bolesnej

Źródło: Arka pociechy 1880

Ave Maria doloribus plena, Crucifixus tecum, lacrimabilis tu in mulieribus et lacrimabilis fructus ventris tui Iesus. — Sancta Maria, mater Crucifixi lacrimas impertire nobis crucifixoribus Filii tui, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

V. In omne tribulatione et oppresione nostra,

R. Veni nobis, o clementissima Virgo Maria.

V. Ora pro nobis, o Virgo dolorosissima!

R. Ut digni efficiamur promisionibus Christi.

Zdrowaś Maryo, boleści pełna, ukrzyżowany z Tobą, najboleśniejsza między niewiastami i bolesny Owoc żywota Twojego, Jezus. — Święta Maryo, Matko ukrzyżowanego, módl się za nami krzyżującymi Syna Twojego, i wyjednaj nam łzy pokuty teraz i w godzinę śmierci naszej naszej. Amen.

V. We wszystkim utrapieniu i uciśnieniu naszym,

R. Przybądź nam, o najłaskawsza Panno Maryo!

V. Módl się za nami, o Panno najboleśniejsza!

R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

100 dni odpustu za każdy raz pozwolił Pius IX dnia 23 Grudnia 1847r.

 

 

 

 

Siedmiokrotne Pozdrowienie Anielskie z westchnieniem siedmiokrotnym do Matki Bolesnej

Źródło: Błogosławmy Panu 1891

Odmów siedem razy Zdrowaś Maryo itd., a po każdym Pozdrowieniu dodaj wiersz następujący:

Święta Matko! spraw to proszę, * Niech Jezusa Rany noszę, * W sercu swoim, ach głęboko!

1) 300 dni raz na dzień za odmówienie powyższych modlitw z sercem skruszonym.

2) Odpust zupełny raz w miesiąc w dniu dowolnym za odprawianie tego pobożnego ćwiczenia przez miesiąc. Warunki: Spow., Kom. św. , modlitwa za Kościół itd. (Pius VII. Brew. d. 1 grudnia 1815r. Potwierdził Pius IX. Reskr. Św. Kongr. Odp. dn. 18 czerwca 1876r.).

 

 

 

 

Akty na dzień Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny.

Źródło: Wianek różany 1853

Najboleśniejsza Matko! Panno Maryo, Która stojąc przy krzyżu Najukochańszego Syna Twojego, Jezusa Chrystusa Pana naszego, na Najświętszej Duszy Twojej mieczem Boleści zraniona byłaś, zwłaszcza gdyś na przebite włócznią Serce Jego patrzała, spraw to proszę Cię, ażebym tę Najmiłosierniejszego Serca Ranę tak myślą jako i sercem rozważał(a), abym w godzinę śmierci mógł (mogła) się stać godną wylanej Krwi Jego Najświętszej.

Nie wątpię, o Pani moja Najłaskawsza, że Syn Twój kochany ostatnimi kroplami Swej Krwi za włócznią wyprowadzonymi zapisał mnie Sobie na Sercu Swoim, jako swoją, bo nieoszacowaną Krwią Swoją okupioną niewolnika(cę). Raczże mnie jako Jego własność strzec, ażebym nie zginęła aż do skończenia życia mojego.

Pamiętaj, Najboleśniejsza Panno, żeś jest Matką moją, a ja synem Twoim (córką Twoją), gdyż ty mnie, a mnie Tobie Syn Twój na krzyżu wisząc oddał. Duszę moją i jej zbawienie w Ręce Twoje składam, o Matko Bolesna, nie chciej proszę zgubić tego (tej), która do Ciebie należy, którą Ci Syn Twój polecił. Nie dopuszczaj, aby w godzinę śmierci nieprzyjaciel duszny zwyciężył mnie, chełpiąc się z pozyskania w wieczną niewolę syna Twojego (córkę Twoją), o Maryo, okupioną Krwią Przenajdroższą Jezusa Chrystusa Syna Twego Najmilszego. Amen.

 

 

 

 

Prośba do Matki Bożej, aby przez srogie boleści i chwałę Syna Swojego uprosić raczyła uweselenie i pocieszenie duszom naszym

Źródło: Wspomożenie wiernych 1856

O Przenajświętsza Maryo! Matko czystości, Łaski i Miłosierdzia! Matko Świętej Nadziei, proszę Cię w Imię Syna Twojego Jezusa Chrystusa, Boga i Człowieka, przyjm mnie pod skrzydła Twojej Opieki, a odwróć ode mnie karanie Pana, Pocieszycielko wszystkich strapionych. Zaszedłem w grzechy głęboko i jestem pogrążony w ucisku, a nie mam grzesznik, do kogo się uciec, tylko do Ciebie, o Pośredniczko nasza, Matko Pana naszego! Niechże otworzy się Serce Twoje na moje błaganie usilne, niech Miłosierdzia Twego dostąpię. Pragnę się modlić i przyzywać Łaski Twojej ze wszystkiej siły mej duszy i ufając jak najzupełniej nieprzebranej Litości Twojej. Więc przez Imię Jezus Najsłodsze! przez smutek Syna Bożego gdy na górze Oliwnej wzywał Ojca Niebieskiego iżby, jeśli być mogło, odwrócił od Niego kielich męki, przez trzykrotną Jego modlitwę i Twe naśladowanie, gdyś przez wszystek czas Męki Chrystusa była przy Nim; przez urąganie, plwanie, poszyj kowanie, pośmiech, policzkowanie, jakie Syn Twój niewinny podjął dla okupu rodzaju ludzkiego; przez cierniową koronę Jego, i wielkie pragnienie, i skosztowanie octu z żółcią; przez ukrzyżowanie i Boku przebicie: przez Jego cierpliwość i milczenie; przez Jego niewinność i modlitwy gorące i katom Swoim okrutnym łaskawe Śmierci Swej przebaczenie; przez siedem Słów Jego na krzyżu wymówionych i Miłosierdzie uczynione nad łotrem po Jego Prawicy wiszącym; przez śmierć Jego szacowną i pogrzeb Ciała Boskiego: przez rozdarcie się zasłony kościelnej, pęknięcie opoki, zaćmienie niebios i ziemi trzęsienie; przez zstąpienie Syna Twojego do piekieł, pokonanie piekielnych mocarzy i radość wszystkich dusz wyzwolonych; przez chwalebne Zmartwychwstanie Chrystusa i jawne Jego Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego i Twoje Panno Błogosławiona, do Nieba wzięcie: uwesel błagam i pociesz serce moje, wysłuchaj mnie w potrzebach i prośbach moich, Maryo najświętsza, Matko Chrystusa, Zbawcy mojego! Przyczyń się za mną grzesznikiem, a otrzymaj mi u Najmilszego Syna Twojego wiarę mocną, nadzieję pewną, miłość doskonałą, a wielkie wesele wstąpi do serca mojego. Uproś mi skruchę serdeczną, Spowiedź zbawienną i zadosyć uczynienie zupełne za grzechy moje, a pożądana pociecha napełni duszę moją. Uproś mi pogardę świata, miłość Boga i bliźniego, chrześcijańską cierpliwość, woli własnej pokonanie i pokus zwyciężenie, a spokój niebieski ogarnie istotę moją. Uproś mi w dobrem wytrwanie i śmierć szczęśliwą i Miłosierdzie na Sądzie Syna Twojego, abym pędząc dnie życia mojego w weselu, pocieszeniu, spokoju, doszedł do onej szczęśliwości niebieskiej która ani końca, ani zmiany nie będzie mieć nigdy. Amen.

 

 

 

 

Modlitwa do Matki Boskiej Bolejącej pod Krzyżem

Źródło: Błogosławmy Panu 1891

O Panno Maryo opuszczona od wszystkich! przypominam Ci one Boleść — miecz, który Duszą Twoją przeniknął, kiedyś na Najukochańszego Syna Twego z krzyżem podniesionego, trzema gwoźdźmi przybitego spoglądała. O smutna, Boleści pełna Matko, jakże sią dusza Twa natenczas w Ciele Twym ostać mogła? Jakże się mogło stać, że oczy Twe od łez nie wypłynęły? Wspomnij Matko na smutek, który miałaś, gdy Chrystusowi bluźniono, gdy Go octem i żółcią napawano, gorszym od łotrów sądzono, gdy pastwiono się nad Nim. Wspomnij na Boleść Twą niewymowną, gdyś widziała Go na siłach ustającego, w strasznych Cierpieniach, wielkim głosem wołającego i konającego. Przez Boleści te ciężkie, przez Łzy i jęki Twoje, proszę Cię Matko Bolesna, abyś z tą Miłością, z którą Śmierci Chrystusowej przytomną byłaś, i mnie też i nam wszystkim w chwili konania przybyć raczyła na pomoc i dusze nasze w Ręce Twoje przyjęła. Amen.

 

 

 

 

Ucieczka do Serca Maryi bolejącego pod Krzyżem Boskiego Jej Syna

Źródło: Głos duszy 1881

Serce Maryi, najpewniejsza Ucieczko strapionych, ulituj się nade mną! Ty jesteś po Bogu moją jedyna nadzieją: przybądź mi na ratunek! O najlepsza i najczulsza z Matek, połóż koniec mym grzechom, które są źródłem wszelkich boleści, jakie mnie tu na ziemi trapią, usłysz łaskawie moje westchnienia i jęki, wejrzyj na łzy moje, które niech zmyją wszelkie nieprawości, jakie popełniłem od dnia, w którym grzeszyć zacząłem aż do tej chwili; ratuj mnie, Bogarodzico, bo jestem dziecięciem Twojej Boleści. Łono Twego Miłosierdzia otwarte wszystkim grzesznikom: czyliż ja sam jeden na ziemi mam być odrzucony od Najczulszego Serca Twego? O Matko Bolesna! uciekam się do Twych Łez: racz osuszyć źródło łez moich. Pokaż się mej duszy, powróć jej życie i daj mi uczuć, że stojąc pod Krzyżem i mnie przyjęłaś za Syna Swego i że jesteś Opiekunka, Pośredniczka, i Matka moja. Amen.

 

 

 

 

Modlitwy do Matki Boskiej Bolesnej

Modlitwa pierwsza.

Źródło: Enchiridion indulgentiarum 1952

Najświętsza Dziewico i Matko, Której Duszę przeszył miecz Boleści w Męce Twego Boskiego Syna, i Która w Jego chwalebnym Zmartwychwstaniu była wypełniona niekończącą się radością z Jego triumfu; uproś dla nas, którzy Cię wzywają, abyśmy byli uczestnikami przeciwności Kościoła Świętego i boleści Najwyższego Papieża, abyśmy byli godni radowania się wraz z nimi w pociechach, o które się modlimy, w miłości i pokoju tegoż Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Odpust 500 dni. (Św. Pius X Rescr. Manu Propr., 25 stycznia 1906r., exhib. 3 lutego 1906; Św. Pen. Ap., 27 lutego 1936r.)

 

 

 

Modlitwa druga.

Kwiaty Pasyjne 1906

Najświętsza Maryo Panno, Królowo Męczenników! O gdybym w Niebie mógł (mogła) być obecnym tym dowodom uczczenia, jakie Ci składa Trójca Przenajświętsza i cały Dwór Niebieski. Ale ponieważ jeszcze pielgrzymuję na tej łez dolinie, przyjmij więc przynajmniej ode mnie biednego grzesznika, a Twego niegodnego sługi (Twej niegodnej służebnicy) najgorętszą cześć i jak najdoskonalszy akt poddaństwa jaki Ci kiedykolwiek jakie rozumne stworzenie mogłoby złożyć. W Twoim czci najgodniejszym Sercu, które tyle mieczów boleści przeszyło, składam dziś i na zawsze moją biedną duszę; przypuść ją do wspołudziału w Twych Cierpieniach i nie dopuść, bym się kiedy miał(a) oddalić od tego Krzyża, na którym Syn Twój Jednorodzony położył za mnie Swą Błogosławioną Duszę. W połączeniu z Tobą, o Maryjo, pragnę znosić wszystkie uciski, przeciwności i choroby, którymi Twój Boski Syn zechce mnie w Swej Dobroci nawiedzić w tym życiu. Wszystko to ofiaruję Tobie przez pamięć tych cierpień, które przepełniały Twe śmiertelne życie, a mianowicie w takiej to intencji pragnę uczynić, aby każda myśl moja, każde uderzenie mego serca były odtąd aktami współczucia dla Twych Boleści i najwyższymi aktami upodobania w tej chwale, którą się już teraz w Niebie radujesz. Jak ja teraz współboleję z Tobą, najdroższa Matko, i cieszę się z wysokiej Twej chwały, tak i Ty miej litość nade mną i pojednaj mnie z Jezusem, Twym Synem, abym się stał znowu Twoim prawdziwym i wiernym dzieckiem. Przybądź mi na pomoc w ostatniej chwili mego życia i wspieraj mnie w tej śmiertelnej walce, tak jak trwałaś pod Krzyżem przy konającym Twym Synu, abym za Twą Pomocą po tym ciężkim wygnaniu mógł (mogła) się stać uczestnikiem (uczestniczką) Wiecznej Chwały. Amen.

Odpust 200 dni raz na dzień dla wszystkich wiernych, którzy odmówią powyższą modlitwę ze skruszonym sercem i nabożnie. Odpust ten ofiarować można na korzyść dusz Czyśćcowych.

(Leon XIII. Reskr. Św. Kongr. Odpust. 26 marca 1887r.)

 

 

 

Modlitwa trzecia.

Bieg roku całego, na cześć i chwałę Boga w Trójcy świętéj jedynego [Mikołów 1873]

Synu Boski, Chryste Jezu, wejrzyj na nieznośne Boleści Matki Twej najukochańszej, której czułe Serce, a Ciebie kochające, siedem mieczów bolesnych przeraziło, a zmiłuj się nade mną grzesznikiem (grzesznicą). Odpuszczając mi wszystkie grzechy. Jakoś Ją przy Swoim skonaniu uczynił Matką Jana Świętego, tak mnie w Macierzyńską Jej oddaj Opiekę, żeby strzegła duszy i ciała mego, abym będąc tak godnym (godną) Matki synem, nie stał(a) się czartowskim niewolnikiem. Ty Sama ciężko zbolała Matko, i strapiona okrutną śmiercią Syna Swego, myśl o mojej śmierci, żeby była szczęśliwa i droga w Oczach Boskich. Przez owe ciężkości i mdłości śmiertelne, kiedyś pod Krzyżem stojąc, patrzała na skonanie Syna Twego, wyjednaj mi, żebym ja z żywym wzruszeniem patrzał na ciężką Mękę Chrystusa i o niej myślał, a potem z Nim triumfującym i z Tobą, Bolesna Matko! królował(a) na wieki wieków. Amen.

 

 

 

Modlitwa czwarta.

Wzniesienie duszy do Boga pobożnego chrześcianina 1823

O Ty, Błogosławiona między niewiastami Maryo, Matko Boża, niechaj przez twe łaskawe przyczynienie się znajdę przystęp do Twego Syna, niechaj go znajdę litościwym dla mnie, uproś m i przebaczenie mych grzechów. Przez Niepokalaną, czystość twojego serca wyjednaj mi Łaskę, abym był czysty na duszy i na ciele, niech Boga mojego żadnym występkiem nie obrażam; przez twoją, podobającą się Bogu pokorę, uproś mi łaskę, abym nigdy przez wyniosłość i próżną dumę nie powstawał przeciw Stwórcy moim u który wyniosłych poniża, a pokornych łaską okrywa. Niechaj twe cnoty pobudzą mnie do wiernego pełnienia Przykazań Świętych, niech się staram o doskonałość życia chrześcijańskiego, abym się stał miłym w Obliczu Syna Twojego. Przez twoją cierpliwość wytrwałą wzmocnij we mnie zaufanie i przyczyń się za mną, aby mi Bóg ducha stałości użyczyć raczył iżbym we wszystkich zdarzeniach losu we wszystkich dolegliwościach które mnie w tym życiu trafić mogą zgadzał się chętnie z Wyrokami i Wolą Boga. Uproś mi przez Twe Macierzyńskie i Dobroczynne Serce, abym był tkliwy na nędzę bliźniego i ile możności mojej przykładał się do jego dobra. Przez Twoje gorzkie Łzy, któreś pod krzyżem Syna twego wylała, przez twoje boleści któreś czuła widząc go na krzyżu umierającego wyjednaj mi u Boga siłę i męstwo w godzinę śmierci mojej, abym na wspomnienie Sądu w tej okropnej chwili nie przestraszało. O Ty, pełna Dobroci i Łaskawości, Ty droga Matko całego Chrześcijaństwa, bądź zawsze moją Opiekunką w życiu i po śmierci. Amen.

 

 

 

Modlitwa piąta.

Jezus Marya Józef 1897

O Przenajchwalebniejsza Królowo Męczenników! Twe Święte Serce podczas straszliwej Męki Syna Twego rozpiętego na Krzyżu przeszył miecz, który przepowiedział Święty starzec Symeon; wyjednaj memu sercu moc i świętą cierpliwość, ażebym dolegliwości i przeciwności tego nędznego żywota znosił(a), ciało moje wraz z jego złymi pożądliwościami krzyżował(a) i przez życie umartwione stał(a) się za Przykładem Syna Twego Twoim(ją) prawdziwym(ą) wychowańcem(nicą). Amen.

 

 

 

Modlitwa szósta.

Wianek różany 1853

O Matko pod krzyżem bolejąca, do Ciebie się Panno, pod obronę twoją ucieka dusza moja i chociaż Cię tak bolejącą i tak osierociałą pod krzyżem  widzę, uznaję jednak, że w Tobie jest moc i obrona dla potykających się z nieprzyjacielem. Tyś jest Samą, Którą Bóg zachował od tych nieprzyjaciół piekielnych, a dusza twa panieńska od upadku grzechowego zawsze wolną była, przed Poczęciem, przy Poczęciu i po Poczęciu, abym ja z tym większą wiarą o pomoc w potyczce uciekał(a) się do Ciebie. Więźniem się stało Przedwieczne Słowo we wnętrznościach twoich, które teraz miecz Boleści przenika, abym ja od więzienia zgotowanego dla mnie wolnym(ą) był(a). O Pani moja, Opiekunko moja, Matko Miłosierdzia, bądź mi miłościwa w życiu, przy śmierci mojej i w wieczności. Amen.

 

 

 

 

Rekurs grzesznika do Bolesnego Serca Najświętszej Maryi Panny

Źródło: Nabożeństwo godzinne do Miłosiernego Pana naszego Jezusa Chrystusa 1846

Do Morza łez, do krynic niewyczerpanych żalami, do mety wszelkich boleści i gorzkości, do Ciebie najboleśniejsza Matko, Błogosławiona Marya do oczu zapłakanych, i respektu zbolałego, jakimiś na Męki i Śmierć Syna spoglądała. Do Serca bolesnego, jako do krwawego, i żywego wizerunku mąk i ran Syna Twego. Do przejętej siedmiu mieczami Duszy Twojej, jako do jedynego portu ginącej, duszy mojej. Ach! nędzna, bo wiele grzeszna dusza moja, hojnymi łzami i serca jęczącego żalami ciężkim i nieustannym westchnieniem, gorące prośby, i pokorne supliki rzuca i kieruje, pędzi i przynagla. — Wpuśćże proszę w ocean żalów i Boleści Twoich, w przepaść Miłości i Boleści Twojej, aby jedną kroplę łez oczu moich, i aby jedno westchnienie żalu mego, którym ja Męki Syna Twego i Boleści Twoje opłakują, a tudzież niezliczone grzechy moje, w serdecznym żalu i miłości synowskiej, sam w sobie oskarżam i potępiam, hańbię i skarżę boleściami serca jęczącego w pokucie. Albo jeżeli kiedy oschną oczy zaniemieją usta, skamienieje serce, to proszę dziś na zawsze Cię, o wielka Miłosierdzia Matko! przez wszystkie Męki i Rany Jezusowe, przez wszystką Boleść i Miłość Serca Twego z morzem Łez Twoich, aby jedne kropelkę, aby jedno westchnienie bolesne, którym bym mógł wszystkie grzechy moje obżałować i zgładzić. Daruj mi, rzuć i wpuść w serce moje i w omdlewającą od bojaźni i smutku duszę moją wiadomą przewinienia. Bo któż mi da krynicę łez dostatecznych i żal równy grzechom moim, które przeniosły całe piekło złościami, a ziemię oplusnęły fetorem swej sprośności. Kto mi da tyle aby łez i żalu, ile za nie wylał Krwi i poniósł Ran, Pan mój i Bóg mój z Miłości. I kto mi da, aby tyle serca do przebłagania i ukochania tak Dobrego Pana, w skrusze szczerej, ile mu tym, nad włócznie i gwoździe okrutniejszym narzędziem Ran i Mąk zadawałem we złości. — Ty Sama, o wielka Litości Matko, Ucieczko i Nadziejo moja, abyś mi tego portu nadziei moich nie zamykała. Zastawiam go i tamuję wszystkimi Ranami i Boleściami Serca Syna Twego, prosząc i żebrząc Miłosierdzia Twego przez nieoszacowane te klejnoty i kochania Serca Twego. Zastawże mnie Boleściami Twymi, a zbolałemu i ciężko obrażonemu Synowi Twemu, a Twoim u Syna Twego Sercem Ojcu Niebieskiemu. Nie chciejże! o Najlitościwsza Matko umykać pomocy tej sercu memu, grzechy swoje i Boleści Twoje opłakującemu, na którą Cię Bóg z Synem wraz dla wszystkich ordynował. Bądźże mi Matką, bądźże Zbawicielką. A ja hołdować będę całym sercem moim Sercu Twemu, Miłosierdziu Twemu na wieki. Amen

 

 

 

 

Modlitwa do Bolesnego i Niepokalanego Serca Maryi za grzeszników.

Źródło: Nabożeństwo majowe z rękopisów O. Karola Antoniewicza SJ 1883

O Matko nasza! Serce zbolałe, patrząc na te grzechy tak liczne i ciężkie, którymi świat na nowo krzyżuje Syna Twego, i ponawia Boleści Serca Twego, zaledwie się odważa pod Opieką tego Imienia Matki wzywać Miłosierdzia i ratowania Twego! O raczej wypadałoby nam zawołać, niechaj ginie ten, który grzech kocha, Ciebie i Syna Twego kochać i znać nie chce! Lecz nie, nie, niechaj nie ginie grzesznik, bo dzieckiem jest Syna Twego, bo za niego On modlił się na krzyżu, bo On Sam wyrzekł, że nie chce śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył; raczej zawołajmy: niechaj zginie grzech z pośrodku nas. O Matko! Zabij grzech, a daj zmartwychwstanie grzesznikowi.

O Matko, spojrzyj na te rany, które rozdzierają serce Oblubienicy Syna Twego — Kościoła naszego — grzechy nasze te rany zadały, Ty je ulecz; a obudziwszy w nas ducha pokory i pokuty w miłości i Wierze — użyczywszy nam daru łez zbawiennych, stań Pośredniczką między nami a Sprawiedliwym Gniewem Syna Twojego, daj nam Łaskę poznania i wyznania win naszych, a wyproś nam zlitowanie i odpuszczenie onych, abyśmy z silną wiarą, z dziecinną miłością, z pokorną ufnością do Ciebie zawołać mogli: O Matko nasza, zmiłuj się nad nami i nad całym krajem! Amen.

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023