Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

NAMIĘTNOŚCI NIEPRZYJACIÓŁ PANA BOGA.

 

 

Niedawno słyszeliśmy słowa Św. Jakuba: „Każdego kusi pociąg i przynęta pożądliwości” (Jak 1, 14). Najgłębszym źródłem, a przynajmniej sojusznikiem wszystkich pokus, jest „pożądliwość”, tj. nieuporządkowane namiętności drzemiące w naszym sercu. Choć już w rozmyślaniach o cnotach spotykaliśmy się ze wzmiankami o namiętnościach, poświęcimy im parę osobnych rozmyślań.

 

1. Co to są namiętności?

 

Mówimy niekiedy: to namiętny palacz, tzn. zdradza bardzo mocną skłonność do tytoniu i trudno mu obejść się bez niego. Namiętność jest więc pożądaniem władzy zmysłowej wywołanym przez jakieś dobro uchwycone zmysłami. Zmysły chwytają nie tylko dobra podpadające pod nie; wartości duchowe, np. honor, mogą również odbijać się pewną rozkoszą w sferze zmysłowej i wywoływać pożądanie zmysłowe. Mianem namiętności określamy jednak zwykle nie wszystkie, lecz tylko szczególnie silne przejawy władzy pożądawczej. Stąd mówimy o ludziach namiętnych, bardzo podatnych na wrażenia zmysłowe, w odróżnieniu od „chłodnych, spokojnych natur”. Ponieważ władza zmysłowa pożądawcza łączy się bezpośrednio z organizmem, jest zrozumiałe, że silne jej przejawy będą się w nim odbijać. Wielki strach objawia się bladością, drżeniem, zesztywnieniem. W gniewie człowiek czerwienieje, oczy rzucają iskry. Pod wpływem wielkiej radości serce się rozszerza, ściska się z bólu.

Namiętnościom niższej władzy pożądawczej odpowiadają afekty wyższej władzy pożądawczej i nazywają się jak odpowiednie poruszenia w dziedzinie zmysłowej: miłość i nienawiść, pożądanie i wstręt, radość i smutek, nadzieja i rozpacz itd. Afekty nie są jednak jak namiętności przejawami życia instynktowego, lecz rodzą się z umysłowego poznania i wolnej woli. Ponieważ władza pożądania duchowego i zmysłowego mieści się w jednej duszy, wywierają na siebie wzajemny wpływ.

— Zastosowanie. Ponieważ nieuporządkowane namiętności są wrogami duszy, nasze hasło może tylko brzmieć: Walczyć! Św. Paweł Apostoł upomina nas poważnie: „Powiadam więc: Według ducha postępujcie, a pożądliwościom ciała nie ulegajcie… Ci, którzy są Chrystusowi, ciało swe ukrzyżowali wraz z namiętnościami i pożądliwościami” (Gal. 5, 16 i 24). Św. Franciszek w Regule pierwotnej pisał: „Mamy nienawidzić naszego ciała i jego występków i grzechów, bo ono chce żyć cieleśnie i pozbawić nas Miłości Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i ze wszystkim dostać się do piekła (Bonmann).

— Postanowienie. Przypomnieć sobie znowu, że praca nad sobą domaga się przede wszystkim walki z nieujarzmionymi namiętnościami.

 

2. O ile namiętności są naszymi wrogami?

 

Nasza zmysłowa natura dąży z konieczności do odpowiedniego dobra i broni się przed złem. Natura ta pochodzi od Pana Boga, dlatego nie może być w sobie czymś złym. Namiętności również nie są w sobie złe. Sam Chrystus Pan posiadał namiętności. Kochał dzieci tkliwą Miłością (zob. Mk 10, 16). Współczuł zgłodniałemu ludowi (zob. Mk 15, 32). Płakał nad grobem Łazarza (zob. J 11, 35) i nad Jerozolimą (zob. Łuk. 19, 41). Z błyskawicami gniewu w oczach wyrzucił kupców ze świątyni (zob. J 2, 15). Nadchodząca Męka rodzi w Nim wielki smutek (zob. Mt 26, 38).

Jeśli więc namiętności nie są w sobie złe i Sam Pan Jezus im podlegał, dlaczego Św. Paweł Apostoł pisze o drugim zakonie ciała, który sprzeciwia się Panu Bogu (zob. Rz 8, 7)? Apostoł ma na myśli człowieka upadłego. Według pierwotnego Planu Bożego, w stanie niewinności w Raju, panowała doskonała harmonia między naturą niższą a rozumem i wolą. Odkąd jednak człowiek zbuntował się duchem przeciw Panu Bogu, ciało buntuje się w człowieku przeciwko duchowi. Rozdźwięk zapanował w człowieku, gdy stargał harmonię niewinności łączącą go ze Stwórcą. Pragnienia niższej natury stały się nieujarzmionymi pragnieniami, złymi „pożądliwościami”. Pierwotny Ład Boży był taki, ze pragnienia i pożądania natury zmysłowej występowały w zupełnej zależności od rozumu i wolnej woli. Wola miała władzę nad ich wywołaniem i nasileniem. Ten porządek odwrócił się. Namiętności nie znają miary. Według Św. Jana od Krzyża są one podobne do małego dziecka, które gwałtownie i namiętnie domaga się od matki raz tego, raz owego, a niekiedy rzeczy szkodliwych; które krzyczy dziko, gdy matka nic chce dogodzić wszystkim jego kaprysom.

Gwałtowna siła, z jaką występuje namiętność, działa na rozum, mąci i przyciemnia jego działanie. Słusznie się mówi, że namiętności zaślepiają. Do jakich to szaleństw zdolny jest człowiek opętany przez zmysłowość lub gniew! Z drugiej strony namiętności osłabiają siłę woli, utrudniając jej dobry wybór. Gdy zaś wola raz i drugi ulegnie im, żądania natury rosną a siła woli maleje. Może dojść do tego, że człowiek zupełnie traci wolę i staje się niewolnikiem swych namiętności. Ma więc słuszność Św. Paweł Apostoł, że „ciało pożąda przeciwko duchowi” (Gal 5, 17), że „nie jest i nawet nie może być poddane Prawu Bożemu” (Rz 8, 7).

— Zastosowanie. „Ukrzyżowanie ciała z jego namiętnościami”, ta nienawiść ciała i jego występków, nie oznacza tylko walki z nieczystością, ale walkę z nieuporządkowanymi pożądliwościami w ogóle. Kto chce należeć do Chrystusa Pana i myśli poważnie o duszy, musi tą walkę podjąć. Poważnie błądziłby, kto chciałby się zaliczać do doskonałych i ubiegać o wyższe rodzaje modlitwy, a nie zabrałby się przedtem do usunięcia zielska złych skłonności, nie walczył rzetelnie ze zmysłowością, wygodnictwem, lenistwem, gdyby uciekał przed ofiarami, gdyby kierował się własną wolą, gdyby nie zwalczał gadulstwa, roztrzepania, próżności, niecierpliwości, samolubstwa… Najpierw trzeba przejść przez „drogę oczyszczającą”, zanim dojdzie się do oświecenia i zjednoczenia. „O tyle w pracy nad sobą postąpisz, o ile sobie gwałt zadasz” — te słowa Naśladowania (I, 25, 11) zawsze będą złotą wskazówką. W miarę jak usuwa się chwasty z pola serca, przygotowuje się je tło Miłości Bożej.

— Postanowienie. Podjąć od nowa walkę z nieujarzmionymi namiętnościami.

 

 

Modlitwa.

Daj, Panie, Łaskę oczom moim, bym zwalczanie swych namiętności uważał za pierwsze i ciągle obowiązujące zadanie mej pracy nad sobą. „Wyrwij mnie z mocy nieprzyjaciół. z ręki wszystkich. co mnie prześladują. Rozjaśnij Oblicze nad sługą Twoim, ratuj mnie wedle Twej Dobroci!” (Ps 31/30/, 16-17). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego ku czci Jej poświęconym: Miesiąc październik poświęcony ku czci Różańca Świętego – dzień 5

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023