Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. I., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

NASZA PROFESJA.

 

 

Właściwe „święcenia zakonne” otrzymaliśmy przez profesję. Do tej chwili Łaski każdy z nas tęsknił. Warto wracać do niej myślą jak najczęściej, choćby dziesiątki lat dzieliło nas od niej.

 

1. „Wielkie rzeczy przyrzekliśmy”.

 

W dniu naszej profesji usłyszeliśmy osobiste zaproszenie Pana Jezusa: „Jeśli chcesz być doskonałym, przyjdź i pójdź za Mną!” (Mat. 19, 21). Nie odrzuciliśmy tego wezwania, jak młodzieniec ewangeliczny, który odszedł smutny, ale z radością odpowiedzieliśmy: „Mistrzu, dokądkolwiek pójdziesz, pójdę za Tobą!” (Mat. 8, 19), ślubując Panu Bogu, że będziemy żyć w posłuszeństwie, bez własności i w czystości. Wstąpiliśmy na zawsze w przyboczny orszak posłusznego, ubogiego i dziewiczego Pana Jezusa.

Serce nam biło ze wzruszenia i radości. Nie obejmowaliśmy myślą całej rozciągłości podejmowanych zobowiązań, choćby nawet nowicjat dał nam najlepsze o nich pouczenie. Zresztą młoda miłość nie waży i nie mierzy tego, co daje. Dopiero z biegiem lat, w twardym, szarym dniu życia zakonnego poznawaliśmy coraz lepiej, co to znaczy praktycznie: być we wszystkim zależnym od woli innego; nie móc o niczym powiedzieć: „to moje”; ucinać z gruntu zachcianki i tęsknoty ciała. Przekonaliśmy się, że mają rację Ojcowie Kościoła Świętego, nazywając profesję duchową śmiercią z Chrystusem, lub przyrównując ją do bezkrwawego męczeństwa. Bo i jest swego rodzaju męczeństwem ta heroiczna gotowość do ciągłego samozaparcia, do codziennej ofiary. Zrozumieliśmy powoli głębokie znaczenie słów Św. Pawła Apostoła, które powtarzane przez Św.  Franciszka, stały się hasłem naszego Zakonu: „Z Chrystusem jestem przybity do krzyża” (Gal. 2, 19). Oto spostrzegł człowiek, że ślub posłuszeństwa przybił mu nogi do belki krzyżowej, tak, że nie może poruszać się swobodnie. Ślub ubóstwa związał mu ręce, a ślub czystości przeszywa nieraz na wylot serce. O, dziś dużo lepiej niż w dniu profesji wiemy, żeśmy „wielkie rzeczy przyrzekli Panu”.

— Zastosowanie. Czyśmy tych wielkich zobowiązań dotrzymali? Czyśmy nie wycofywali czegoś z tej ofiary, którą tak wielkodusznie złożyliśmy wtedy na ołtarzu? Może rozluźnialiśmy te gwoździe, które przybiły nas do krzyża, kiedy były niewygodne lub bardzo bolały? Wielka to rzecz przyrzec coś wielkiego z miłości, ale doskonała wielkość, to dotrzymać z miłości tej wielkiej obietnicy. Tylko wtedy mamy prawo spodziewać się nagrody Bożej. Nie na darmo Św.  Franciszek w Regule umieścił słowa: „Kto wytrwa aż do końca, ten zbawion będzie”.

— Postanowienie. Odnawiać często profesję.

 

2. „Większe rzeczy są nam przyrzeczone”.

 

Profesja nasza była pewnego rodzaju umową między nami, biednymi ludźmi, a Wielkim Panem Bogiem, zawartą za pośrednictwem Zakonu i Kościoła Świętego. Oddaliśmy Panu Bogu przez śluby wszystko. Co nam za to dał Pan Bóg?

Pan Jezus ujął sprawę jasno: „Każdy kto by opuścił dom, albo braci, albo siostry, albo ojca, albo matkę, albo żonę, albo synów, albo rolę dla imienia mego, stokroć więcej otrzyma i żywot wieczny osiągnie” (Mat. 19, 29). Otrzymaliśmy stokroć więcej niż majątek i dobrzy ludzie dać mogą. Posłuszeństwo daje nam kojącą pewność, że każdej chwili pełnimy Świętą Wolę Bożą. Ubóstwo zapewnia nam swobodę i bezpieczeństwo dzieci w troskliwych Ramionach Ojca Niebieskiego. Czystość rodzi błogie szczęście poufnego obcowania z Panem Bogiem, dostępnego tylko duszom czystym. A do tego szczęście wielkiej rodziny duchowej. To Pana Jezusowe „stokroć więcej” tym wyraźniej sprawdza się w życiu naszym, im poważniej pojmujemy nasze śluby.

Ponad wszystko zaś życie wieczne, które będzie naszym dziedzictwem. Życie wieczne, to treść wszystkich ludzkich tęsknot, kres ziemskiej wędrówki, nagroda za pracę doczesną. I znowu: tym pełniejszy udział w życiu wiecznym, im bliżej Chrystusa Pana na ziemi.

Kiedy złożyliśmy profesję, kapłan powiedział nam: „Jeśli dotrzymasz tego, ja w Imieniu Boga obiecuję ci życie wieczne”. Przyrzekliśmy Panu Bogu wielkie rzeczy, Pan Bóg nam przyrzekł większe.

— Zastosowanie. Piękny to zwyczaj, że odnawiamy wspólnie profesję w każdy piątek po odczytaniu Reguły, po dorocznych rekolekcjach i w dniach uroczystości zakonnych. Odnawiajmy ją i prywatnie jak najczęściej! Z prywatnym odnowieniem ślubów łączy się odpust cząstkowy trzech lat. Niech każde odnowienie profesji będzie potwierdzeniem naszej umowy z Bogiem! Niech odświeża w nas gorliwość do wypełnienia obietnic wobec Pana Boga i rozbudza radosną tęsknotę za większymi rzeczami, które nam Pan Bóg przyrzekł. Jeśli tak będziemy żyć, z jakąż pociechą odnawiać będziemy śluby po raz ostatni w obliczu siostry śmierci.

— Postanowienie. Odświeżać w sobie ducha gorliwości i radosne nadzieje dnia ślubów.

 

 

Modlitwa.

Całym sercem dziękuję Ci, mój Jezu, za wielką Łaskę profesji świętej. Brzydzę się wszystkimi mymi zaniedbaniami. Przebacz mi je, Dobry Jezu! Dziś pragnę odnowić moje przymierze z Tobą i jak najdoskonalej dochować wierności. Łączę moją ofiarę z Ofiarą Twego Krzyża. A ponieważ znam moją słabość, proszę Cię serdecznie: jak rozbudzasz we mnie pragnienie ślubów, tak dodaj siły do ich zachowania! Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. poznania Nauki katolickie na święto Najświętszego Imienia Jezus.
  2. uczczenia Najświętszego Dzieciątka Jezus: Nabożeństwo do Najświętszego Dzieciątka Jezus.
  3. MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO DZIECIĄTKA JEZUS – Dzień 24.
  4. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w nabożeństwie miesiąca Stycznia ku Jego czci poświęconym: Nabożeństwo styczniowe ku czci Najświętszego Imienia Jezus – dzień 17.
  5. uczczenia Najświętszego Imienia Jezus w miesiącu styczniu Jemu poświęconym: Nabożeństwo ku czci Najświętszego Imienia Jezus.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024