Serce Pana Jezusa

 

 

Zawartość strony

 

 

Nauka. 

Już prawie powszechnym jest u wiernych zwyczajem poświęcanie pierwszego piątku każdego miesiąca Sercu Jezusowemu i odprawiania w tym dniu pewnych ćwiczeń pobożnych, jako to: ofiarowania, przeproszenia itp. Nie ma jednak ogólnego odpustu dla wszystkich wiernych nadanego, lecz tylko dla członków Bractwa Serca Jezusowego.

Pierwszy piątek każdego miesiąca, według wyraźnej Woli Pana Jezusa, jest osobliwie poświęconym Sercu Boskiemu.

Jest więc skutecznym, przysposobić się nań już w wieczór poprzedni przez czytanie w książeczce zawierającej to nabożeństwo albo przez rozmyślanie Męki Pańskiej. Prócz tego skutecznym jest dzień przedtem poświęcać kilka chwil przed Najświętszym Sakramentem. W ten zaś dzień powinniśmy skoro ockniemy, ofiarować się zupełnie Panu Jezusowi i poświęcić uczynki nasze tego dnia na cześć Serca Jego. Skoro tylko można, powinniśmy udać się do kościoła i tam wzbudzić boleść i żal wielki za wszelką obrazę, którą Jezusowi w Najświętszym Sakramencie wyrządzono, co nam nie może być trudno, jeżeli cokolwiek miłości mamy do Pana Jezusa. Jeżeliby zaś ta miłość miała być zimną i obojętną, powinniśmy się zastanowić nad przyczynami, dla których jesteśmy obowiązani kochać Jezusa. Potem powinniśmy odbyć spowiedź  z wszystkich grzechów, szczególnie tych, które popełniliśmy przez nieuszanowanie Najświętszego  Sakramentu, albo zaś przez lenistwo w odwiedzaniu i przyjmowaniu Go w Komunii Świętej, którą czciciele Serca Boskiego w ten dzień przyjmować zwykli w tej intencji przyjmować trzeba, aby wynagrodzić bluźnierstwa i niewdzięczność, które Jezusowi tak często w Najświętszym Sakramencie wyrządzono. W takiej intencji wszystkie ćwiczenia nabożne w tymże dniu odprawiać powinniśmy. Ponieważ nabożeństwo to dąży do tego celu, aby nas pobudzać do gorącej i doskonałej miłości ku Jezusowi, i aby ile zdołamy wynagrodzić wszystkie bluźnierstwa, którymi obrażono tak często Najświętszy Sakrament, dlatego te ćwiczenia mogą być odprawione w inny dzień.

Jezus każdego czasu żąda miłości naszej, a ponieważ w każdej chwili ludzie znieważają i obrażają Pana Jezusa, dlatego w każdym momencie starajmy się o zadośćuczynienie. Kto wiec przepisanych ćwiczeń nie może odprawić w każdy pierwszy piątek miesiąca, temu wolno odprawić je w każdy dzień tegoż miesiąca. W takiej intencji możesz pierwszą w miesiącu Komunią Świętą i cały dzień ofiarować na Chwałę Serca Boskiego i uczynić wszystko to, czego w pierwszy piątek miesiąca nie mogłeś uczynić.

Nie ma jednak, ogólnego odpustu dla wszystkich wiernych nadanego, lecz tylko dla członków Bractwa Serca Jezusowego.

W jednym z objawień Swoich polecił Pan Jezus Św. Małgorzacie pobożne ćwiczenie w przyjęciu Komunii Świętej w dziewięć po sobie następujących pierwszych piątków dziewięciu miesięcy w intencji uczczenia Najświętszego Serca Jezusa i otrzymania wraz z Łaską wytrwania Łaskę godnego przyjmowania Najświętszego Sakramentu Ołtarza przed śmiercią.

Jakie modlitwy odprawisz w pierwszy piątek w miesiącu? Modlitwy dowolne, odnoszące się do uwielbienia Tegoż Boskiego Serca. Możesz też odprawić Drogę Krzyżową, ponieważ w piątek Serce Jezusa na Krzyżu z nadmiaru Miłości za nas konało lub z niżej podanego schematu nabożeństwa.

 

 

SPOSÓB ODPRAWIENIA PUBLICZNEGO NABOŻEŃSTWA DO NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

Po odśpiewaniu Godzinek do Najsłodszego Serca Jezusa następuję wystawienie Najświętszego Sakramentu Ołtarza, kapłan zaintonuje: „Jesu dulcis memoria“ i razem zacznie się procesja do Ołtarza Najświętszego Serca, podczas której odśpiewują się następującą pieśń: Witaj rajskich rozkosz źródło.

Tę pieśń śpiewa się także w pierwsze piątki podczas Mszy Świętej.

 

Antyfona.

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego 1934

Veni Sancte Spiritus, reple tuorum corda fidelium, et Tui Amoris in eis ignem accende, qui per diversitatem linguarum cunctarum gentes in unitate Fidei congregasti.Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twych wiernych i Twojej Miłości ogień w nich zapal, Któryś narody rozmaitych języków w jedności Wiary zgromadził.

 

P. O Jezu Najmiłościwszy, ześlij nam od Ojca Ducha Świętego z Jego Siedmioma Darami. Przez Miłość Swojego Boskiego Serca usuń z serc naszych wszystko, co tym Darom jest na przeszkodzie, a dopomóż nam wykonywać cnoty, które im torują drogę.

W. Boskie Serce Jezusa, zetrzej w nas wszelką pychę, a użycz nam rzetelnej pokory.

P. Boskie Serce Jezusa, wyniszcz w nas samolubstwo, nieużytość i złośliwość,

W. A daj nam serdeczną miłość bliźniego.

P. Boskie Serce Jezusa, wyrwij z nas gniew, porywczość i cierpkość,

W. A daj nam cichość i łagodność.

P. Boskie Serce Jezusa, zgładź w nas doszczętnie lenistwo duchowe,

W. A daj nam gorliwość, z wiary i miłości płynącą.

P. Boskie Serce Jezusa, zduś w nas chciwość i skąpstwo,

W. A daj nam serce życzliwe i ofiarne.

P. Boskie Serce Jezusa, zachowaj nas od nieumiarkowanego folgowania zachciankom ciała i ducha,

W. A daj nam umiłowanie mierności i wstrzemięźliwości.

P. Boskie Serce Jezusa, trzymaj od nas zdała wszystko, co się sprzeciwia świętej skromności,

W. A daj nam żyć w czystości ciała i serca.

P. Ciebie zaś Duchu Święty, Który jesteś Miłością samą, Który z Miłości utworzyłeś Boskie Serce Jezusowe i napełniłeś je Swymi Darami, Ciebie prosimy: Przelej z tegoż Boskiego Serca do naszych serc Siedem Darów Swoich, abyśmy w tymże Sercu i przez Nie Ciebie wraz z Wcielonym Słowem czcili, chwalili i kochali; a z Tobą i Sercem Jezusowym zjednoczeni, tym goręcej miłowali Ojca tu w doczesności i tak zasłużyli sobie być Jego kochającymi dziećmi w Wieczności.

W. Amen.

P. Duchu Święty! / Dziękuję Ci za tę Miłość ku ludziom, / jaką napełniłeś Boskie Serce Jezusa. / Pragnąłbym kochać Serce Jezusowe takąż miłością, / Ciebie zaś tą samą, w jakiej je tworzyłeś.

Duchu Święty! Użycz mi Łaski, żebym w tym Najświętszym Sercu żył, działał i umierał; a będę Ciebie za to w tymże Sercu wiecznie miłował i wysławiał jako Ojca Miłości i Świętości.

W. Amen.

P. Módlmy się. Boże, Ojcze Niebieski, / Który Swemu Kościołowi Świętemu i Jego dzieciom / przez Boskiego Syna Swojego zesłałeś Ducha Świętego / i zsyłasz Go jeszcze zawsze, / aby dokonywał w nas Cudów Twej Boskiej Miłości: / oświecaj i umacniaj przez Tegoż Ducha Świętego Ojca Świętego, / wszystkich biskupów i kapłanów. / Uświęcaj coraz więcej wszystkie stany i członki Kościoła Świętego / i prowadź tę Niepokalaną Oblubienicę Jezusa Chrystusa do zwycięstwa nad wszystkimi jej wrogami. / Przez tegoż Chrystusa, Pana naszego.

W. Amen.

 

Gdy procesja z Przenajświętszym przyjdzie przed ołtarz Najświętszego Serca Jezusa, zaczyna się odmawiać litanię:

 

 

Litania do Najsłodszego Serca Pana Jezusa.

Skarbnica odpustów modlitewnych i uczynkowych, 1901

Ojciec Św. Leon XIII dekretem Kongregacji Św. Obrz. z 2. kwietnia 1899. r. zatwierdził tę Litanię dla całego świata katolickiego; przywiązany jest do niej odpust 300 dni. Tłumaczenie zatwierdzone przez Biskupów całej Polski w r. 1911

Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.

Christe, audi nos. Christe, exaudi nos.

Pater de Coelis Deus, MISERERE NOBIS.

Fili Redemptor mundi Deus,

Spiritus Sancte Deus,

Sancta Trinitas unus Deus,

Cor Jesu, Filii Patris aeterni,

Cor Jesu, insinui Virginia Matris a Spiritu Sancto formatum,

Cor Jesu, Verbo Dei substantialite runitum,

Cor Jesu, Majestatis infinitae,

Cor Jesu, Templum Dei Sanctum,

Cor Jesu, Tabernaculum Altissimi,

Cor Jesu, domus Dei et porta coeli,

Cor Jesu, fornax ardens caritatis,

Cor Jesu, justitiae et amoris receptaculum,

Cor Jesu, bonitate et amore plenum,

Cor Jesu, virtutum omnium abyssus,

Cor Jesu, omni laude dignissimum,

Cor Jesu, rex et centrum omnium cordium,

Cor Jesu, in quo sunt omnes thesauri sapientiae et scientiae,

Cor Jesu, in quo habitat omnis plenitudo divinitatis,

Cor Jesu, in quo Pater sibi bene complacuit,

Cor Jesu, de cujus plenitudine omnes nos accepimus,

Cor Jesu, desiderium collium aeternorum,

Cor Jesu, patiens et multae miserieordiae,

Cor Jesu, dives in omnes qui invocant te,

Cor Jesu, fons vitae et sanetitatis,

Cor Jesu, propitiatio pro peccatis nostris,

Cor Jesu, saturatum opprobriis,

Cor Jesu, attritum propter scelera nostra,

Cor Jesu, usque ad mortem obediens factum,

Cor Jesu, lancea perforatum,

Cor Jesu, fons totius eonsolationis,

Cor Jesu, vita et resurrectio nostra,

Cor Jesu, pax et reconciliatio nostra,

Cor Jesu, victima peccatorum,

Cor Jesu, salus in te sperantium,

Cor Jesu, spes in te morientium,

Cor Jesu, deliciae Sanctorum omnium,

Agnus Dei, qui tołlis peccata mundi parce nobis, Domine.

Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, exaudi nos, Domine.

Agnus Dei, qui tollis peccata mundi, miserere nobis.

Christe, audi nos. Christe, exaudi nos.

Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.

Pater noster. Ave Maria. Gloria Patri.

Kyrie elejson! Chryste elejson!  Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego,

Serce Jezusa, w Łonie Matki Dziewicy od Ducha Świętego ukształtowane,

Serce Jezusa, z Boską Osobą Słowa zjednoczone,

Serce Jezusa, Nieskończonego Majestatu,

Serce Jezusa, świątynio Boga,

Serce Jezusa, przybytku Najwyższego,

Serce Jezusa, Domie Boży i Bramo Niebios,

Serce Jezusa, gorejące ognisko Miłości,

Serce Jezusa, siedlisko Sprawiedliwości i Miłości,

Serce Jezusa, pełne Miłości i Dobroci,

Serce Jezusa, cnót wszelkich bezdenna głębino,

Serce Jezusa, wszelkiej Chwały najgodniejsze,

Serce Jezusa, któreś Królem serc wszystkich i celem ich,

Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,

Serce Jezusa, w którym cała pełnia Bóstwa mieszka,

Serce Jezusa, w którym Sobie Ojciec bardzo upodobał,

Serce Jezusa, z którego pełności wszyscyśmy otrzymali,

Serce Jezusa, pożądanie wzgórz wiekuistych,

Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego Miłosierdzia,

Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają,

Serce Jezusa, Źródło życia i świętości,

Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze,

Serce Jezusa, zelżywościami nasycone,

Serce Jezusa, starte dla grzechów naszych,

Serce Jezusa, posłuszne aż do śmierci,

Serce Jezusa, włócznią przebite,

Serce Jezusa, Źródło wszelkiej pociechy,

Serce Jezusa, Życie i Zmartwychwstanie nasze,

Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze,

Serce Jezusa, krwawa Ofiaro za grzechy,

Serce Jezusa, zbawienie ufających w Tobie,

Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających,

Serce Jezusa, rozkoszy Wszystkich Świętych,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami.

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz. Zdrowaś Marya. Chwała Ojcu.

 

Antyfona.

Do Serca Twojego uciekamy się, Jezu, Boski Zbawicielu; naszymi grzechami racz się nie zrażać, o Panie Święty! Ale od wszelakich złych czynów, racz nas zawsze zachować, Boże Łaskawy i Najlitościwszy! O Jezu! o Jezu! o Jezu Dobry, Zbawicielu słodki, Pośredniku Boski, jedyna Ucieczko nasza! W Sercu Twoim racz nas ukryć/obmyć*, do Serca Twojego racz nas przytulić, w Swym Sercu na wieki racz nas zachować! O Jezu! o Jezu! o Jezu Dobry! Zbawicielu słodki. Pośredniku Boski, jedyna Ucieczko nasza! Amen.

V. Jesu mitis et humilis Corde.

R. Fac cor nostrum secundum Cor Tuum.

V. Cor Jesu, miserere nobis.

R. Ut digni efficiamur, te diligere ex toto corde.

V. Oremus. Omnipotens sempitene Deus, respice in Cor dilectissimi Filii tui et in laudes et satisfactionies, quas in Nomine peccatorum Tibi persolvit, iisque misericordiam Tuam petentibus Tu veniam concede placatus, in nomine eiusdem Filii Tui Jesu Christi, qui Tecum vivit et regnat in unitate Spiritus Sancti Deus, per omnia saecula saeculorum.

V. Jezu cichy i pokornego Serca,

R. Uczyń serca nasze według Serca Twego.

V. Najsłodsze Serce Jezusa, zmiłuj się nad nami.

R. Abyśmy się stali godnymi, Ciebie kochać z całego serca.

V.  Módlmy się. Wszechmogący Wieczny Boże! wejrzyj na Serce Najmilszego Syna Twojego i na Chwałę i zadośćuczynienia, jakie Ci za grzeszników składa, a gdy oni do Twego Miłosierdzia się udają, Ty im łaskawie przebacz w Imię Tegoż Syna Twego, Jezusa Chrystusa, Który z Tobą żyje i króluje w Jedności Ducha Świętego, Bóg na wieki wieków.

R. Amen.

V. Fac nos, Domine Jesu, Sanctissimi Cordis Tui, virtutibus indui et affectibus inflammari: ut et imagini Bonitatis Tuae conformes, et Tuae Redemptionis mereamur esse participes. Qui vivis et regnas cum Deo Patre, in unitate Spiritus Sancti, Deus, per omnia saecula saeculorum.V. Daj nam, Panie Jezu, Najświętszego Serca Twojego cnotami się przyodziać i uczuciami się zapalić, abyśmy i obrazowi Dobroci Twojej podobnymi się stali i Twego Odkupienia zasłużyli być uczestnikami, Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, Bóg na wieki wieków.

R. Amen.

V. Módlmy się. Boże Miłosierny! Któryś dla zbawienia grzeszników i dla pociechy utrapionych Najświętsze i Niepokalane Serce Błogosławionej Maryi Panny Dobrocią i Miłosierdziem napełnił: daj nam, którzy wzywamy przyczyny Tego Najsłodszego Serca, Łaskę powstania z grzechów i ratunek w każdej potrzebie.

O Panie Jezu Chryste! Któryś nam w tym cudownym Sakramencie Męki Twojej pamiątkę zostawić raczył, racz dać, prosimy, abyśmy Święte Tajemnice Ciała i Krwi Twojej tak szanowali, abyśmy pożytku Odkupienia Twego sami w sobie ustawicznie doznawali. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w Jedności Ducha Świętego, Bóg na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

Dwanaście rozmyślań, tudzież dwanaście modlitw na pierwsze piątki lub niedziele każdego miesiąca

NA STYCZEŃ.

Rozmyślanie: Najświętsze Serce Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie utajone, jest ofiarą.

1. Przedstaw sobie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie jako baranka zabitego na ofiarę; z Najświętszego Jego Serca wybuchają płomienie i tę ofiarę pochłaniają. Przed dwudziestu jeden wiekami miłość była przyczyną, dla której Pan Jezus przyjął na Krzyżu śmierć, ale prócz miłości zgotowała Mu tę śmierć nienawiść i zazdrość Jego nieprzyjaciół. Teraz zaś sama miłość czyni Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie ofiarą błagalną. Przez krwawą Ofiarę krzyżową stało się już zadość tak Chwale Boskiej, jak i ludzkiemu zbawieniu; po cóż więc to nowe i nieustanne poświęcenie i poniżenie?… Na Krzyżu ukrytym było tylko Bóstwo Pana Jezusa; tu w Najświętszym Sakramencie ukrywa Pan Jezus nawet Swe Człowieczeństwo i nie ma krasy, ani piękności (Ks. Iz. 53, 2). I czemuż raz tylko na rok nie odprawia się u nas ta Tajemnica i ta ofiara? Czemu to tak często oddaje się sam Pan Jezus w ręce niezbożnych i świętokradców?… Jedna na to pytanie tylko odpowiedź: Umiłował nas i wydał Samego Siebie za nas (Ef 5, 2). Wody mnogie nie mogły ugasić miłości. (Pnp 8, 7). O Miłości tak wielka: o Ofiaro Miłości — o Najsłodsze Serce Jezusowe za mnie ofiarowane: jakież dzięki zdołam Ci oddać za takie Dobrodziejstwa!…

2. Codziennie bywa Pan Jezus na Ołtarzu ofiarowan, i ciebie Swym Przykładem do zupełnego siebie ofiarowania pobudza. Patrz, czego nie czyni, aby cię przekonać o Swej ku tobie Miłości? Mocna jest jako śmierć Miłość Jego (Ks. Pnp. VIII, 6). Rozkochaj się i ty w Panu Jezusie, a wnet poznasz, że nie jest zbyt trudnym umartwienie, które cię tak bardzo przeraża. O zaiste, trzeba dopełnić czynem ofiarę z siebie, nieraz Panu Jezusowi usty uczynioną! Dlaczego, kiedyś raz poddał barki swe pod Krzyż Chrystusowy, znów go chcesz zrzucić? Po co się skarżysz na jego ciężar? po co innej drogi szukasz do Nieba? Oto pewna droga umartwienia, zwyciężania siebie samego. Pocznij już wtedy choć w części zwyciężać się dla Chrystusa Pana, ażebyś zasmakował w tej słodyczy, która jest nieodstępną towarzyszką zaprzania samego siebie; przyłóż się nareszcie, a nie zmęczysz się. Czego żąda Pan Jezus? Żądali od ciebie Pan Jezus czegoś małego — miałżebyś tego nie uczynić dla Tego, który tak wiele dla ciebie ucierpiał? Żądali rzeczy wielkiej, raduj się, mężnie sobie poczynaj, a do końca przywiedź. Oto dzień najszczęśliwszy dla duszy twojej, początek prawdziwej, a wysokiej świątobliwości.

„Dziś zbawienie stało się temu domowi” (Łk 19, 9), bylebyś tylko spiesznie zeszedł z Zacheuszem z drzewa — drzewa oziębłości, ospałości i połowiczności dusznej w Służbie Bożej: bylebyś i ty Pana Jezusa do ciebie przychodzącego w gościnę ochoczo przyjął.

Akt poświęcenia siebie samego Najsłodszemu Sercu Pana Jezusa.

O Panie Jezu! oddaję Ci serce moje — umieść je w Twoim. W Twoim Sercu chcę oddychać, Twoim Sercem chcę kochać, w Twoim Sercu chcę żyć, nieznany światu, a znany Tobie Samemu.

W tym to Sercu czerpać pragnę ową gorliwą Miłość, którą pałać powinno serce moje. W Nim znajdę moc, światło, odwagę, prawdziwą pociechę. Gdy słabnąć będę — Ono mnie pokrzepi; gdy będę smutnym — Ono mnie pocieszy; gdy niespokojnym, strwożonym — Ono mnie uspokoi.

O Najświętsze Serce Jezusa, niechże serce moje stanie się ołtarzem Twojej Miłości; niechaj mój język opowiada Dobroć Twoją; niech oczy moje bezustannie w Ranę Twoją utkwione będą; niechaj mój rozum rozważa Twe Niepojęte Doskonałości, a pamięć moja niechaj na zawsze przechowywa drogie wspomnienia Miłosierdzia Twego. Niechaj wszystko we mnie wyraża miłość mą dla Twego Najsłodszego Serca, o Jezu! a serce moje niechaj gotowym będzie na wszystkie dla Ciebie ofiary.

O Serce Maryi, po Sercu Jezusowym Najmilsze, Najlitościwsze, Najmiłosierniejsze ze wszystkich serc, przedstaw Sercu Twojego Syna, naszą ofiarę, naszą miłość, nasze przedsięwzięcia; ulituj się nad naszą nędzą, uwolnij nas od niej, a tak będąc naszą Opiekunką na ziemi, o Matko Jezusowa, staniesz się naszą Królową w Niebie. Amen.

 

NA LUTY.

Rozmyślanie: Serce Jezusowe w Najświętszym Sakramencie utajone jest wzorem pokory.

1. Przedstawmy sobie, o ile możemy, Chwałę Nieskończonego Majestatu Chrystusa Pana, siedzącego po Prawicy Ojca Przedwiecznego. Panującemu na wysokościach z drżeniem oddają cześć Aniołowie, a dla blasku Potęgi i Chwały upadają na twarze lub je zasłaniają. Potem zwróćmy oczy na Tabernakulum i porównajmy pokorę, a raczej to najzupełniejsze uniżenie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, z ową Chwałą i Świetnością Wiekuistą. Cisza wprawdzie panuje w Przybytku, ale czyż przykładem nie woła na nas to Serce Najświętsze: Uczcie się ode Mnie, żem jest cichy i pokornego Serca. (Mt 11, 20) Lecz na czymże polega prawdziwa serca pokora? Oto na tym, ażebyśmy sami siebie nisko cenili, a cierpliwie od drugich znosili zhańbienie, niesławę, poniżenie. Czyż mógł Pan Jezus bardziej Swój Majestat utaić i niejako ująć należnej sobie czci, jak to czyni w Najświętszym Sakramencie? A Pan Jezus czyni to wszystko dobrowolnie. Nie ma krasy ani piękności (Ks. Iz. 53, 2), iż sam chciał (Ks. Iz. 53, 7). A my czy jesteśmy obojętnymi na Chwałę lub wzgardę; czy jesteśmy zarówno gotowymi zająć choćby najniższe miejsce z takim zadowoleniem, jak i świetne? Chrystus Pan jest Królem wieków, nieśmiertelny (I. Tym. 1, 17), a my proch i popiół.

2. Ale zastanówmy się jeszcze lepiej nad tym, jak pożądanym, jak drogim jest to poniżenie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa! jak inny Sąd Jego, a inny świata; jak różne zapatrywanie Jego od naszego zapatrywania.

a) Nam się zdawać może, według roztropności ciała, że więcej by przyczynił Pan Jezus Chwały Bożej, gdyby zamiast ukrywać w Najświętszym Sakramencie Swój Majestat, zajaśniał między ludźmi wielkością Swej Chwały. Ale Pan Jezus osądził za rzecz stosowniejszą i więcej dla nas przydatną: pozostawić nam przykład poniżenia Swego. Albowiem jakże nam trudno w milczeniu znieść wzgardę, znieść poniżenie?… Jakże trudno zrozumieć, że to głos ciała, głos dumy, który na nas wtedy woła: położenie moje, miłość prawdy, sprawiedliwość wymaga, abym na tę obmowę, na tę potwarz, na to poniżenie nie milczał!

b) Biorąc rzeczy po ludzku, moglibyśmy sobie myśleć: O, lepiej byłoby dla zbawienia dusz ludzkich, gdyby Pan Jezus z nami na Ołtarzach pozostając, tam jawnie coś ze Swej Łaskawości, coś z dziwnej Dobroci Najświętszego Serca Swego odsłaniać nam raczył. Prawda, nie małyby stąd był pożytek dla dusz naszych grzesznych, ale Pan Jezus jeszcze pożyteczniejszym dla nas uznał objawić zadziwiającą pokorę Najświętszego Serca Swego; pokorę cichą, która samem milczeniem uczy, nie mową; przykładem poniżenia, nie wymownymi słowy.

Poznajmyż wtedy, jak to najpokorniejsze Serce Pana naszego brzydzi się wszelką wyniosłością, dumą, próżnością: jeżeli, aby nas z nich wyleczyć, swoją chwałę zaniechał, stłumił, utaił.

O Serce pełne pokory, daj memu zarozumiałemu sercu cnotę pokory.

O mój Najmilszy Panie! czym się więcej dla mnie poniżasz, tym droższy jesteś sercu memu.

Modlitwa Św. Alfonsa Liguorego.

O Najsłodsze Serce Jezusa mojego! cóż od Ciebie może być godniejszym miłości mojej? Tyś ozdobą Raju, Tyś Miłością Ojca Przedwiecznego; w Tobie, jak na Tronie swoim, zasiadają cnoty wszelkie! O Serce Jezusa mojego, jakże Cię miłować powinny wszystkie serca ludzkie, jak nędznym i nieszczęsnym jest serce nie miłujące Ciebie!…

O Boże mój! Tak nieszczęśliwym było i moje serce przez cały czas, gdy Cię nie miłowało! Lecz odtąd wyrzekam się tego największego nieszczęścia. Kocham Cię i pragnę kochać zawsze, o Panie serca mojego.

O przecudne płomienie gorejące w kochającym Sercu Jezusa mojego! zapalcie w moim nędznym i oziębłym sercu błogosławiony i święty ogień, przyniesiony przez Pana Jezusa z Nieba na ziemię! Spalcie i zniszczcie wszelkie istniejące w mym sercu nieprawe uczucia, które mu nie dozwalają być zupełnie Bogu poświęconym. Kocham Cię, o Boże mój, kocham Cię i Ciebie tylko chcę kochać.

Panie, nie pogardzaj miłością serca, które tylekroć Twoje Serce goryczą napawało, ale które już od tej chwili Ciebie tylko kochać pragnie. Niech to Serce Twoje dokona tego cudu Miłosierdzia Swego, żeby serce moje, które dotąd, odwracając się od Ciebie i gardząc Tobą, tyle Boskiemu Sercu Twojemu zadało boleści, już teraz kochało Cię z całej duszy i na zawsze.

Maryo Przenajświętsza! w Której Sercu Macierzyńskim cała moja nadzieja, wspomóż mnie i wstaw się za mną, aby Bóg przez Łaskę Swoją serce moje uczynił takim, jakim je mieć Sam pragnie. Amen.

 

NA MARZEC.

Rozmyślanie. Najsłodsze Serce Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie utajone, jest Więźniem Miłości.

1. Pan Bóg w Miłosierdziu Swoim postanowił podać rękę ku powstaniu ludziom po ich upadku, Łaskami ich wspierać mnogimi, aby dostąpić mogli zbawienia. Ale czy dla urzeczywistnienia tych Zamiarów Boskich potrzeba było, aby Pan Jezus pozostawał z nami Utajony pod postacią Chleba na Ołtarzach w naszych kościołach? Bynajmniej. Bo Najświętsze Serce Pana Jezusa w Niebie pozostając, mogło nam stamtąd zsyłać Łaski…. mógł Pan Jezus wtedy tylko zstępować na Ołtarze, kiedy się odprawia Tajemnica Mszy Świętej; mógł również jedną, jedyną Sobie obrać świątynię, w niej ciągle przemieszkiwać. Ale inaczej postanowił, inaczej uczynił. Mieszka z nami, dniem i nocą mieszka w tylu tysiącach miejsc i mieszkać będzie przez wszystkie wieki, by się spełniło, co rzekł: „Oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). — Czyni to Pan z wielkiej ku nam miłości, aby nas nie pozostawić sierotami (J 14, 18), bo radość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest mieszkać z synami ludzkimi (Ks. Przyp. 8, 31). Pozostał z nami Pan Jezus na Ołtarzach, abyśmy mogli każdego czasu doń przychodzić, w Jego stawać Obecności bez żadnej przeszkody, wylewać przed Nim dusze nasze, by być z Nim, z Oblubieńcem duszy naszej.

O Miłości przedziwna i niepojęta! Jakże tej Miłości odpowiadamy? Czy się odpłacamy wzajemnością, czy słuchamy wezwania miłościwego Pana naszego i Zbawcy! Czy serce nasze pociąga nas ku Niemu? Czy raczej lada drobnostka, lada przeszkoda nie staje nam na zawadzie do odwiedzin Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie Utajonego; na tyle innych odwiedzin, co najmniej niepotrzebnych, czas znajdujem, a na odwiedziny Boga naszego czasu nam niedostaje!

2. Przestawanie z nami, tak bardzo cieszy Najświętsze Serce Pana Jezusa, że kiedy my doń przyjść nie możemy, to każę się zanosić do nas; a wtedy jakież to nieraz nawiedza miejsca: więzienia, szpitale, nędzne schronienia! Prawda, że teraz dzieje się to tylko wtedy, kiedy jego słudzy…. z życiem się rozstać mają…. ale dawniej, kiedy gorętsza była jeszcze miłość, w pierwszych czasach Chrześcijaństwa, to i długo i ciągle Pan Jezus przebywał dla pociechy i pomocy wśród rodzin chrześcijańskich, pod postacią sakramentalną Chleba Utajony. Najsłodsze Serce Pana Jezusa i dziś to samo uczynić gotowe, byle się odnowiła żywa wiara i gorąca miłość między Chrześcijany!

Odwiedzajmy więc często Pana Jezusa; a jeśli prawdziwie nie możemy tam co dzień pospieszyć, tęsknijmy przynajmniej za Nim i wołajmy, jak wołał prorok, tęskniąc za Arką, w której była manna — figura tylko Pana naszego, utajonego pod postaciami Jako miłe Przybytki twoje, Panie Zastępów: żąda, i ustaje dusza moja do Pałaców Pańskich (Ps. 84/83/, 2).

Modlitwa Św. Alfonsa.

O Najdroższe Serce Jezusa mojego! Serce stworzone umyślnie na to, aby ludzi miłować; jak się to dzieje, że ludzie tak dalece zapominają o Tobie i taką niewdzięcznością odpłacają się Twojej miłości? Lecz niestety! czyż i ja nie byłem z liczby tych niewdzięcznych, którzy Cię nie kochają? Odpuść mi wszelki grzech mój, o Jezu, który popełniłem, nie miłując Ciebie. Serce Twoje pełne miłości ku mnie, przywiodło Cię do tego, żeś użył wszelkich środków, a w końcu i śmierć poniósł za mnie, żeby mnie o Swej Miłości przekonać i do zamiłowania nawzajem przywieść. Wiem, że zasłużyłem, abym został skazany na niemożność miłowania Ciebie, kiedym przez czas tak długi Sercem Twoim pogardzał. Lecz, o Zbawco mój najdroższy! ukarz mię najsurowiej, lecz od tej jednej kary niemiłowania Ciebie uchowaj mnie miłościwie! daj mi łaskę miłowania Ciebie, a potem ukarz mię według Woli Twojej.

O Serce Jezusa mojego; rozpal serce moje Miłością Twoją. Nie dopuszczaj, żebym kiedy, chociażby na najkrótszą chwilę, nie miał Cię kochać; ześlij raczej śmierć na mnie, zniszcz mnie raczej, aniżeli żebym Cię kiedy, o Serce Najdobrotliwsze, niewdzięcznością serca mojego miał zasmucić!

O Maryo! Matko Pięknej Miłości, której Serce pragnie tak gorąco, aby wszystkie serca Serce Jezusa kochały nad wszystko i stale, zjednocz serce moje z Sercem Syna Twojego i z Twoim tak ściśle, aby ono tego związku już nigdy zerwać nie mogło. Amen.

 

NA KWIECIEŃ.

Rozmyślanie: Serce Jezusowe w Najświętszym Sakramencie utajone, jest wzorem życia ukrytego w Bogu.

1. Jak Pan Jezus przez trzydzieści pierwszych lat Życia Swego na ziemi oddany modlitwie, cichym a wielkim cnotom rodzinnego życia, pozostawił nam wzór życia ukrytego w Bogu, tak i dziś żyjąc na Ołtarzach naszych w Najświętszym Sakramencie, taki sam wzór nam pozostawia. Wśród cienia tych Ołtarzy, wśród tej ciszy, samotności nieraz zupełnej, żyje ukryty pod postacią Chleba. Ten, co świat stworzył i nim rządzi, Ten, Który jest weselem i pociechą nieba: tam żyje Syn Maryi i Syn Boży, Bóg i Człowiek Chrystus Jezus ukryty dla oka ludzkiego, żyje życiem wewnętrznym, życiem skupionym, życiem dla Boga.

Tym sposobem uczy nas i wzywa, abyśmy i my podobnie żyć zapragnęli — spróbowali życia wewnętrznego, cichego, ukrytego przed światem w Bogu i dla Boga. Nic to nie znaczy, że ktoś nie pustelnik, nie zakonnik lub nie zakonnica; nic nie znaczy, że naokoło siebie ma liczną rodzinę, że jest wśród świata postawiony. I taki może, jeżeli zechce, wśród rodziny i wśród świata żyć życiem wewnętrznym, skupionym, życiem ukrytym. Ale jak dojść do tego? Oto, jeżeli to, co kochamy na świecie, kochać będziemy w Bogu; jeżeli wszystko, co czynimy, czynić będziemy nie dla oka ludzkiego, ale dla Boga; jeśli we wszystkim pragnąć będziemy spełnienia Woli Bożej.

2. Ważne są owoce życia wewnętrznego.

a) Czystość serca: Bo jakież jest inne źródło upadków, tę czystość duszy odejmujących, jeśli nie przywiązanie do rzeczy tego świata?

b) Pokój duszy. Skądże walki i zwady między wami? Izali nie stąd, z pożądliwości waszych, które wojują w członkach waszych? (Jk 4, 1) Gdy tym namiętnościom pokarm odbierzemy; Boga, a nie zaspokojenia swych chęci szukając; poskromimy je, wówczas i walka z niemi łatwą i upragnioną dla nas się stanie.

c) Duch modlitwy. Albowiem cokolwiek byśmy czynili zostając ciągle z Bogiem, zawsze tym sposobem modlić się będziem.

d) Pociechy wewnętrzne i obfite światło Łaski. Kto nie zna wewnętrznego życia, ten od niego stroni, sądzi mylnie, że ono jest życiem smutnym i tęsknym; ale kto raz skosztuje, jak słodkim jest Pan…. bojącym się Jego (Ps. 34, 9—10), ten z obfitości pociech i łask Bożych pozna, że życie skupione, ukryte w Panu Bogu, jest owym skarbem ukrytym, ową perłą drogą, za którą mądry kupiec oddaje całe swe mienie, aby ją kupić i nią się cieszyć i posiadać.

O, tego skarbu pragnę, tę perłę nabyć sobie życzę! Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie Utajony, naucz mnie, jak to mam uczynić, co mam sprzedać, co mam wyrzucić z serca mego, aby Ciebie znaleźć, Ciebie posiadać.

Modlitwa Św. Bonawentury do Najsłodszego Serca Jezusowego.

Najsłodsze i Najlitościwsze Serce Pana Jezusa, przejmij mą duszę i zmysły moje zbawiennym Ogniem Miłości Twojej; napawaj mnie prawdziwą Boską Miłością, ażebym tęsknił do owej jedynie chwili, kiedy mnie uszczęśliwisz posiadaniem Ciebie. Spraw to, o Jezu, ażebym łaknął Ciebie, Który jesteś Chlebem Aniołów i naszym Chlebem powszednim, który zachwycasz dusze święte najrozkoszniejszymi pociechami. Aniołowie ubłogoslawieni widokiem Twoim, nie mogą się nasycić rozmyślaniem o Tobie. Oby serce moje i zmysły moje pałały ciągle największą żądzą widzenia i kochania Ciebie; oby pragnienie gorące uniosło mię do Ciebie, który jesteś źródłem życia i mądrości, ogniskiem światła wiekuistego i strumieniem najczystszych rozkoszy.

Obym szukając, mógł znaleźć Ciebie; obym idąc za Tobą, mógł dojść do Ciebie; obym myślał o Tobie, obym mówił o Tobie, obym czynił ku czci i Chwale Twojej wszystko z radością i wytrwaniem. Bądź Boskie Serce moją nadzieją, moją ufnością, kochaniem moim, rozkoszą, pokojem i weselem moim, moim szczęściem i radością, moim pokarmem i lekarstwem, moją pomocą i schronieniem, mądrością i poradą moją, skarbem moim i dziedzictwem moim. Niech więc rozum mój, duch mój i serce moje na zawsze i nierozłącznie przylgnie do Ciebie. Amen.

 

NA MAJ.

Rozmyślanie: Najsłodsze Serce Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie utajone, jest wzorem czynności apostolskiej.

1. Najświętsze Serce Jezusowe, które w czasie Żywota Pana Jezusa między Apostołami pobudzało Go do tylu prac apostolskich, nie jest bezczynnym w Najświętszym Sakramencie. Pan Jezus z tego Swego mieszkania rządzi Kościołem świętym, udziela duszom grzesznym Łaski do nawrócenia, kuszonych i chwiejących się umacnia, sprawiedliwym i miłującym Go, coraz większej miłości swej udziela. Jeżeli wtedy miłujemy Pana, naśladujmy Najświętsze Serce Jego, starajmy się o Chwałę Bożą i zbawienie bliźnich. — Cóżeśmy dotąd dla tych świętych spraw uczynili? — Co na przyszłość czynić dla nich wypada, aby bardziej podobać się Panu Jezusowi, aby iść w Ślady Święte Jego, przejąć się Jego wzniosłymi uczuciami i dążnościami?

2. W jaki sposób Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie dla Chwały Bożej i zbawienia dusz jest czynnym?

a) Pan Jezus z Najświętszym Sakramentu udziela natchnień zbawiennych i świętych, niewidzialnym, ale prawdziwym sposobem, duszom ludzkim, szczególnie tym, którzy Go nawiedzają w kościele. Otrzymują oni natchnienia namawiające i zachęcające do pokuty i Spowiedzi, do modlitwy i pracy, do noszenia za Panem Jezusem krzyża codziennego, do zwycięstwa nad ciałem i namiętnościami, do poświęceń i ofiar…. Ale wszakże i my możemy nieraz podobnie, dobrem słowem, mową zachęcać drugich do tak świętych rzeczy. Czy to czynimy? A jednak jakżeby się to podobało Panu Jezusowi!

b) Pan Jezus z Najświętszego Sakramentu Przykładem wpływa na dusze wybrane, rozmyślające nad Jego Życiem Utajonym, ukrytym w Najświętszym Sakramencie; przykład to wielki pokory i posłuszeństwa…. I tu najłatwiej a najskuteczniej wpływać możemy na drugich cichą namowa dobrego przykładu, jaki dajemy drugim. Żyjąc między ludźmi i z nimi obcując, musimy być widziani; chcąc nie chcąc, którzy nas widzą, dobry lub zły przykład z naszych postępków brać muszą. Nie myśląc o tym, nie chełpiąc się z tego i nie czyniąc nic dla oka ludzkiego, dajmy z siebie innym przykład cnoty i miłości Pana Boga.

c) Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Utajony działa przez modlitwę, jaką stamtąd za Kościół, za swe owieczki do Niebieskiego Ojca zanosi. Naśladujmy modlącego się Pana Jezusa. Dołączajmy naszą nędzną modlitwę do tej świętej, gorącej, skutecznej modlitwy Przyczyńcy naszego u Boga Najświętszego i Najpotężniejszego.

Módlmy się i błagajmy o to, o co Serce Najświętsze Pana Jezusa prosi, czego pragnie dla Kościoła i dla pojedynczych ludzi. Zanieśmy nasze biedne serca w ofierze, połączmy je z Ofiarą Najświętszego Serca Pana Jezusa, aby rozgrzało je Miłością Bożą. Przypominajmy Panu i Zbawcy naszemu w świętej ufności to Słowo Jego: Przyszedłem spuścić ogień na ziemię, a czegóż chcę, jedno aby był zapalon (Łk. 12, 49).

Modlitwa Św. Alfonsa.

O Jezu mój Najdroższy! Tyś mnie tak umiłował, iż Serce Swoje wydałeś za mnie na przebicie włócznią i do ostatniej kropli wylałeś z Niego Krew swoją, a ja bym nie miał Ci oddać za to całego nędznego serca mego? O Zbawco mój Najmilościwszy! Sercu Twojemu za mnie przebitemu oddaję i poświęcam całkiem serce moje, a z nim i całą wolę moją: przyjm łaskawie ten dar mój, acz lichy i rozporządzaj nim według Woli Swojej! Ty, o Najmiłościwsze Serce Jezusa! powinnoś zawładnąć najzupełniej biednym sercem moim, które dotąd względem Ciebie było tak niewdzięcznym i z własnej winy pozbawiło się Miłości Twojej. Spraw, o Panie, aby odtąd serce to pałało Świętą Miłością Twoją, tak, jak Twoje pała Miłością ku mnie. Spraw, aby wola moja była jak najściślej zjednoczona z Wolą Twoją Przenajświętszą, aby odtąd serce moje niczego nie pragnęło, jak tylko tego, co Serce Twoje miłuje. Mam nadzieję, o Boże mój! iż mi tej Łaski nie odmówisz; bo stanowię sobie odtąd we wszystkim spełniać Wolę Twoją; proszę i błagam Cię o to przez to samo Serce Twoje i przez Miłość Jego ku ludziom.

Błogosławionaś Ty, o Niepokalana Panno! Matko Boga naszego, Której Serce zawsze tak ściśle zjednoczonym jest z Sercem Pana Jezusa! Wyjednajże o Matko moja najlitościwsza tę Łaskę dla mnie, abym odtąd niczego innego nie pragnął i nie miłował, jak to, czego pragnie i miłuje Serce Pana Jezusa.

O Maryo! Serce Twoje było Przebłogosławionym Ołtarzem, na którym nieustannie gorzał Ogień Miłości Bożej. — Matko moja najukochańsza, spraw, aby serce moje stało się podobne Twojemu. Proś o tę Łaskę Syna Twego, któremu zawsze jest najmilej uczcić Cię przez wysłuchanie wszelkiej prośby Serca Twego. Amen.

 

NA CZERWIEC.

Rozmyślanie: O Obrazie Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Jeśli masz, tak jak przystoi na prawego czciciela Serca Jezusowego, czy to na ścianie czy przynajmniej w książce obraz tegoż Najsłodszego Serca, przypatrz mu się dziś nieco dokładniej, a pomyśl, czemu to Serce jest na wierzchu, kiedy przecież Pan Jezus tak, jak każdy z nas, Serce miał w piersiach, wewnątrz ukryte? Oto, bo ten obraz ma ci przypomnieć i wciąż na nowo przypominać, że i Pan Jezus ma Serce jako i my! A czy rozumiesz, co to znaczy? Czy widziałeś ty kiedy matkę, co płakała przy dziecku swoim konającym? Albo co postępowała za jego trumienką na cmentarz? A śmiałbyś ty matki takiej zapytać, czego płacze; albo ją tym pocieszać, że odtąd mniej; będzie miała trosk, zachodu i wydatku około wychowania tego dziecka? O, nie, — bo wiesz, że biedna ta matka ma serce, a serce pełne tkliwej i rzewnej miłości do swego dziecka, i że dla dobrej kochającej matki nie masz prawdziwego szczęścia, jeśli go nie może podzielać z dziatwą swoją. I chociażbyś matce powiedział, że dziecko jej umarło niewinne, że więc Anieli ponieśli czystą jego duszyczkę do Nieba, gdzie mu stokrotnie lepiej jak u matki, choćby i w królewskich pałacach, u matki tu na ziemi; i że tam czeka i prosi u Boga, aby matka za nim zdążyła do nieba; to choć promyk nadziei rozjaśni cokolwiek stroskane serce osieroconej matki, zupełnie jednak jej nie pocieszy; bo jakkolwiek wierzy i ufa, ale własnymi oczyma nie może patrzeć na szczęście swego dziecka.

Oto i Ja też mam Serce, mówi Pan Jezus, abyśmy nie wątpili, że to Serce Jego, prawdziwie jest Sercem Macierzyńskim — owszem i więcej jeszcze, Sam oświadcza: Izali może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? A choćby ona zapomniała, wszakże Ja nie zapomnę ciebie (Ks. Iz. 49, 15) Jesteś dzieckiem Bożym, ktokolwiek masz prawo mówić w pacierzu: „Ojcze nasz, Któryś jest w Niebie“. Więc ciesz się i wesel, bo dla ciebie Pan Jezus ma Serce, a Serce istnie macierzyńskie, kochające. Możeś słyszał kiedy bezbożne pytanie jakiego upartego w swych złościach grzesznika: Cóż to Panu Bogu szkodzi, że grzeszę? Ty nie mów tak, bo wiesz że Pan Jezus ma Serce dla ciebie, to znaczy, że cię kocha więcej, niż matka jedynaka swego. Kto grzeszy, umiera Bogu i Niebu; kto się chwieje w pokusie, konać poczyna. A Pan Jezus widzi, że skoro zgrzeszyłeś, toś dla Niego straconym; widzi, jakie cię męki okrutne na wieki w piekle czekają. I rad by tak, jak czasem niektóra matka, co chętnie wszystką majętność i zdrowie, i własne życie by dała, byle tylko dziecię swe od śmierci zachować: rad by Pan Jezus powtórnie zstąpić z Nieba na ziemię, i dla ciebie, i dla twego zbawienia na nowo umrzeć sromotną śmiercią na Krzyżu, by tobie życie duszy zachować albo przywrócić. Ale nie może cię poratować, jeśli sam nie zapragniesz swego zbawienia, nie zechcesz wyrzec się grzechu. Więc żal i boleść niepojęta ściska to biedne Serce Jezusowe jakby koroną cierniową! Pomyśl, ile to razy z twojej przyczyny tak ściśnione i zranione było to Najsłodsze Serce? A ty nie miałbyś się ulitować tej Jego serdecznej Boleści? Nie pomyślisz że o tym, jak Mu za przeszłe zmartwienia nagrodzić, a nowych na przyszłość oszczędzić?

Wielka miłośnica Najsłodszego Serca, Święta Gertruda, nie mogąc razu jednego dla ciężkiej niemocy należycie się modlić, wzięła krzyżyk do ręki i nabożnie mu się przypatrywała. Oglądając gwoździe, którymi Święte Ręce i Nogi Pana Jezusa były okrutnie przebite, poczęła się litować nad Męką Pańską i jakby chciała jakąkolwiek ulgę przynieść Najmilszemu Panu Jezusowi, jeden gwóźdź po drugim z Ran Pańskich wyjmowała, a na ich miejsce wonne kwiatki kładła. I kiedy tak pobożnie się bawi, ukazuje się jej Pan Jezus cały uprzejmy i rozpromieniony. A ona służebnica Boża zdziwiona pyta: „Cóżem Ci, Panie! takiego uczyniła, że mnie raczysz odwiedzać i wdzięczną Twarzą Swoją uweselać? Na to jej Pan Jezus odpowie: „Wiedz, dziecko Moje, że kładąc zamiast gwoździ te kwiaty w Rany Moje, obficie nagrodziłaś Mi wszystko; comkolwiek dla grzechów twoich na Krzyżu wycierpiał.“

Posłuchaj człowiecze! Masz-li choć jedną jeszcze iskierkę miłości, masz-li choć trochę litości dla Pana Jezusa, pójdź, stań przed Obrazem Najsłodszego Serca i przypatrz się temu cierniami zranionemu, zbolałemu Sercu. Te ciernie, które tak okrutnie Mu dolegają, to grzechy twoje. Prędko, jak najprędzej wyjmij je i odrzuć daleko przez szczerą spowiedź, przez żal serdeczny. Niech dłużej nie męczą najmilszego Zbawiciela twego. A w miejsce cierni, szukaj wonnego kwiecia; wonne Panu Jezusowi kwiaty, to dobre i święte postanowienia, które gdy dojrzeją, wydadzą trzydziestny, sześćdziesiątny, a może i stokrotny owoc dobrych uczynków. A kiedyś i tobie w Dzień Sądu okaże Pan Jezus wdzięczna Twarz Swoją i powie, jak Świętej Gertrudzie: „Wiedz, dziecko moje, nagrodziłeś Mi wszystko, comkolwiek dla grzechów twoich przedtem wycierpiał!”

Modlitwa na uproszenie sobie przez Najsłodsze Serce Pana Jezusa szczęśliwej śmierci.

Najłaskawszy Jezu, Zbawicielu mój, zbliżając się codziennie do ostatniej chwili życia mego, uważam wielkość grzechów moich i obawiam się strasznych Sądów Twoich Jakoż bowiem pokażę się przed Obliczem Twoim, obciążony brzemieniem grzechów moich? Zmarniało i marnieje życie moje na próżności i grzechach, nic nie uczyniłem godnego Obecności Twojej; nic co by się Oczom Twym Boskim podobać mogło. Biada mi! jeśli mi przyjdzie tak występnemu stawić się przed surową Sprawiedliwością Twoją, biada, bo nie mam obrońcy, który by uniewinnił grzechy moje.

Do Ciebie Samego przeto uciekam się, o Dobry Jezu! Do Ciebie z głębi serca mojego wzdycham. Ty odpowiedz w on Dzień za mnie. Ty Sam udziel mi odpuszczenia winy, ażeby z Łaski Twojej żyła dusza moja. Ciebie Samego obieram za Obrońcę Sądu mojego, Ciebie za Opiekuna zbawienia mojego. Ty Sam, Który będziesz Sędzią moim, bądź Pośrednikiem moim, Zbawcą i Odkupicielem. Pomnij, coś uczynił dla mnie, gdy nieoszacowaną ceną odkupiłeś mnie Sobie, żebym był wiecznie Twoim. Tyś dla mnie na ziemię zstąpił, abym ja nie zginął; Tyś nosił grzechy moje, by mnie ciężarem swoim do piekła nie wtrąciły; Tyś dla mnie umarł, bym ja nie umarł wiecznie, Tyś na koniec całą Miłość Serca Twego Najdobrotliwszego zwrócił ku mnie, byś mi dla niej Miłosierdzia Swego mógł nie odmówić na wieki.

Przez tę więc Dobroć Najświętszego Serca Twego proszę Cię niegodny, nie racz wchodzić w ścisły, a surowy Sąd ze mną w godzinę mej śmierci. Miłość tego Serca niechaj będzie zasłoną nieprawości moich i dopełnieniem wszelkiego braku miłości we mnie, abym mógł to, na czym zbywać mi będzie, mieć z pełności otwartej Rany Serca Twego, z tego Serca, które się dla mnie w Niepojętej Miłości zupełnie wyniszczyło. Amen.

Ofiarowanie się Najświętszemu Sercu Jezusowemu przed obrazem Jego.

Ja N. dla okazania Ci wdzięczności i wynagrodzenia wszystkich moich nieprawości oddaję Ci serce moje i zupełnie poświęcam się Tobie, Najmilszy mój Jezu! i za Twoją Pomocą postanawiam więcej nie grzeszyć. Amen.

(Za odmówienie tego ofiarowania się przed obrazem Serca Pana Jezusa jest odpust 100 dni, a zupełny, kiedy się je odmawia co dzień przez miesiąc). (Pius VII)

 

NA LIPIEC

Rozmyślanie: Chwała Najświętszego Serca Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie utajonego.

1. Chwała Najświętszego Serca Pana Jezusa Utajonego w Najświętszym Sakramencie, objawia się światu wielorakimi sposoby. Ale najznakomitszym tej Chwały objawem jest dziwna siła, jaką z tego Świętego Źródła czerpali i czerpią całe Zastępy Świętych; mężowie i niewiasty, młodzieńcy i dziewice, mimo natarczywości pokus, mimo młodego wieku i słabej płci, zwyciężali i zwyciężają mężnie a wytrwale siebie samych, świąt i szatana. Nie wmawiajmy w siebie, że Święci pokus nie doznawali, że w niebezpieczeństwach takich dla duszy, jak my, nie żyli. Większe, straszniejsze przychodziło im nieraz staczać walki. Czyż z naszymi cierpieniami dadzą się porównać ich więzienia, choroby, męczarnie, ich nędza, pogarda, najdotkliwsze potwarze?… Gdzież znajdowali odwagę i siłę, aby to wszystko wytrzymać, tyłu nieprzyjaciół pokonać? Oto w Najświętszym Sakramencie czerpali ją z pełności tego Źródła Łask, które nam Pan Jezus otworzył w Najświętszym Swym Sercu!

I nam to Źródło Łaski jest otwarte, czerpmy z Niego; idźmy tam, jak szli Święci, ale nie z próżnymi rękoma. Ofiarujmy Panu Jezusowi zwycięstwa odniesione tego dnia nad naszym złym nałogiem, nad sobą, nad światem… ofiarujmy dobre nasze chęci walczenia walką dobrą przeciw nieprzyjaciołom Chwały Najświętszego Serca Jezusowego.

2. Serce Najświętsze Pana Jezusa przemienia tych, którzy do Niego w Najświętszym Sakramencie przystępują i z Jego Łaską wiernie współdziałają, ażeby już nie żyli oni, ale żył w nich Chrystus. Jakże skromnymi są tacy, jak łagodnymi! Wszędzie roznoszą dobrą woń Chrystusową, samą niejako swą obecnością Miłość Boską rozpalają. Takimi są na zewnątrz, cóż dopiero mówić o ich sercu! Jaki tam pokój duszy, jak czyste uczucia i intencje! Ich dusze stały się jakoby przybytkiem Łaski i miłości. Takimi byli wielcy Święci: Dominik, Franciszek, Ignacy, Alojzy, Stanisław; dlaczego i my choć w części takimi być nie mamy! Co nam do tego przeszkadza? Może wspomnienie grzechów naszych? Stawmy się tylko przed Panem, jak ów dłużnik nie mogący zapłacić długu, świadomi nędzy własnej, ale świadomi zarazem Dobroci Pańskiej, mówmy: Miej cierpliwość nade mną, a wszystko Tobie oddam (Mt 18, 26). Mówmy: Panie, dłużny jestem, ale czyż przeto zguby mojej pragniesz; winien jestem, ale skądże wezmę, by się uiścić, jeżeli mi sam nie użyczysz! Panie, miej cierpliwość, a raczej miej Litość! Serce moje było siedliskiem pożądani uciech niegodnych; ale czyż przez to stało się już całkiem niestosownym, byś w nim zamieszkał? Pomnij, Panie, na Krew Twoją Najświętszą, czyż nie na zmazanie grzechów moich wylaną była? A jeżeli tak jest, racz więc Panie Miłościwy okruszyną zasług swych uczynić mi jałmużnę, niech Najdroższa Krew Twoja nie będzie bezowocną dla serca mojego. Serce moje nie pragnie już dziś jeno Ciebie, Ciebie kochać, w Tobie zamieszkać, Ciebie posiadać, w Tobie, z Tobą i Tobą się cieszyć, o Miłościwe, o Słodkie, o Boskie Serce Jezusa, Pana mojego. Amen.

Ofiarowanie się Sercu Jezusowemu w dzień przyjęcia do Apostolstwa tegoż Najświętszego  Serca

(które należy często powtarzać)

Ja N. dla pomnożenia Chwały Jezusa Chrystusa Boga i Zbawiciela naszego, za nas do Krzyża przybitego, i Boskiego Serca Jego, które w Sakramencie Ołtarza najgorętszą ku Bogu i nam pała Miłością, oraz dla nagrodzenia tych wszystkich zniewag, nieuszanowań i krzywd, jakie Panu Jezusowi w tej Tajemnicy Miłości od niewdzięcznych ludzi codziennie się wyrządzają, z radością i szczerą chęcią łączę się z czcicielami Najświętszego Boskiego Serca Jezusowego, pragnąc uczestnictwa w odpustach, oraz w innych wszystkich Łaskach i zbawiennych pomocach temu stowarzyszeniu, na złagodzenie win własnych i na ratunek duszom czyścowym obficie udzielonych. O Najsłodszy Jezu! w Ranie Najświętszego Serca Twojego zamknij proszę wszystkich Członków tego Apostolstwa, aby Przykazania Twoje pilnie wykonując i stanu swego obowiązki świątobliwie pełniąc, coraz większym przejmowali się i pałali ku Tobie ogniem miłości. Amen.

 

NA SIERPIEŃ.

Rozmyślanie: Serce Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie utajone, jest szczęśliwe.

1. Serce Jezusowe Utajonego w Najświętszym Sakramencie uczy nas, że prawdziwe szczęście duszy nie polega narzeczach doczesnych. Niczego, co się zda być potrzebnym do życia szczęśliwego, tu nie ma; miasto ludzkich rozmów i przyjemności, tu milczenie i pustki; miasto pereł, złota i kosztownego ubrania, często ubogi i niekształtny Przybytek; odwiedzają Go wprawdzie niekiedy ludzie, ale po większej części najniższego stanu a bardzo często stają przed Nim nieprzyjaciele Jego i świętokradcy. Boskie to Serce tak opuszczone, tukiem towarzystwem otoczone, takimi zelżywościami obsypane, — używa jednakże tego samego szczęścia, co na Łonie Ojca Przedwiecznego.

A czemuż serce nasze przylgnęło do ziemskich rzeczy, w ziemskich rzeczach szuka szczęścia? Czyż go tam znajdzie? Nie, albowiem wyższe jest nasze serce od rzeczy przemijających. O Serce Jezusa w szczęściu bez granic opływające, spraw, niech się brzydzę zupełnie tym wszystkim, co świat miłuje i czego się ima, ponieważ w tym sama tylko marność, a szczęścia zgoła nie ma!

2. Ucz się od tego Samego Serca, że w dobrach duchowych prawdziwe szczęście duszy się mieści. Serce Pana Jezusa złączone najściślej z Bóstwem, ma przez Miłość i posiadanie Boga szczęście nieskończone, i ani na to uwagi nie zwraca, że Mu schodzi na pociechach rzeczy marnych, które ty tak sobie cenisz. Gdy przez chwilkę na słońce się i patrzysz, a potem na ziemię wzrok obrócisz, nadmiarem jasności olśniony, nie możesz na ziemi położonych rzeczy dostrzec. Podobny temu, a nade wszystko pożądany jest niesmak duszy w rzeczach ziemskich; On to gotuje sercu prawdziwe rozkosze. Jakim byłeś przez te dni, przynajmniej przez te godziny, gdy serce twoje żywą ku Bogu miłością gorzało, bo cóż ja mam w Niebie? albo czegom chciał na ziemi oprócz ciebie? (Ps 73/72/, 25). Ale gdzie się podziała owa spokojność duszy, ów spokój wszelki zmysł przewyższający. Żałuj, że z twojej winy wyziąbł w twym sercu ów święty ogień.

O Serce Jezusa, racz mi otworzyć znowu Źródła wszelkiego szczęścia, skarby niebieskie. „Miłość tylko swoją z Łaską Swą daruj mi, a aż nadto jestem bogatym i szczęśliwym”.

Poświęcenie zupełne samego siebie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa (O. Ravignana T.J.)

O Jezu, Boże mój, Królu mój i Najmilszy mój Panie! chcąc oddać hołd, na jaki tylko zdobyć się mogę, Twemu Najświętszemu, a nas tak gorąco miłującemu Sercu, poświęcam temuż Boskiemu Sercu Twemu wszystko, co mam i czym jestem: ciało moje, duszę moją, pamięć moją, rozum mój, wolę i wolność moją, serce moje i wszelkie uczucie jego, cierpienia moje i boleści wszystkie, oraz wszystkie moje pociechy i dobre uczynki, niemniej zasługi teraźniejsze i przyszłe w czasie i w wieczności. Amen.

 

NA WRZESIEŃ.

Rozmyślanie: Najsłodsze Serce Pana Jezusa utajone w Najświętszym Sakramencie daje laski potrzebne.

  1. Staw się przed Ołtarzem, a rozważ jak w Najświętszym Sakramencie otwiera ci Pan Jezus wnętrze Serca Swego, skąd tryskają rzeki żywej wody, wody wyskakującej ku żywotowi wiecznemu (J 4, 14), a dusza twoja jest bez nich, jakby bezwodna, wyschła ziemia. Dlaczegóż bowiem pozostał Pan Jezus między ludźmi? Oto jedynie dlatego, ażeby nam udzielać obfitości Łask za cenę Krwi Swojej Najświętszej kupionych, aby łaknące napełnił dobrami (Łk. I, 53). Wspomnij tylko, że tego Samego Pana Jezusa masz obecnego w Najświętszym Sakramencie, Który leczył niemocnych, wzrok przywracał ślepym, wskrzeszał umarłych, i przechodził czyniąc dobrze (Ks. Iz. 10, 38) i uzdrawiając wszystkich. Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Utajony ma tę Samą Dobroć, Miłosierdzie i Szczodrobliwość, jaką miał żyjąc tu na ziemi między ludźmi. Lecz cóż, oto nie dopuszczasz, ażeby strumienie Miłości Boskiej, które płyną z Najświętszego Serca umiłowanego Zbawiciela Pana, zraszały serce twoje. Brak ufności i nadziei zamyka serce twojej na głos Łaski i działaniu jej przeszkadza.

O duszo nierozumna, jaką byś obfitość miłości i Łask zebrała, gdybyś się tylko nie kurczyła i nie zamykała na przyjęcie tychże! Widząc to, poznaj już lepiej Dobroć Najświętszego Serca Pana Jezusa, a rozszerz usta twoje, a napełnię je (Ps 82/81/, 11) O Serce Nieskończonej Szczodrobliwości, późno Cię poznałem, późno pokochałem, późno położyłem nadzieję w Tobie!

2. Zbliż się tedy do Tronu Łaski: lecz jakim umysłem?

a) We wszystkich uciskach i potrzebach serca, niech ci będzie Najświętsze Serce Pana Jezusa nadzieją jedyną, jedyną pociechą. Ileż to bowiem razy dotychczas żebrałeś zanadto chciwie pociech od rzeczy stworzonych, zanim się uciekłeś do Pana Jezusa? A na przyszłość co uczynisz? Do kogo się udasz? Gdzie znajdziesz większą miłość? Gdzie większą moc?

b) Poweźmij szczere i gorące pragnienie Łask, o które to Najświętsze Serce prosisz. Kto pragnie, niech doń przychodzi. Nie otrzymujesz nieraz Łask, o które prosisz, bo może nie chcesz zupełnie szczerze, aby cię Pan Jezus wysłuchał; może się boisz, aby nie wziął Pan Jezus na serio twej prośby — twej ofiary.

Osobliwie jeżeli to idzie o pokorę, o krzyż. Prosisz o cierpliwość wśród upokorzenia, o cierpliwość w krzyżu, ale czy szczerą masz też wolę nieść krzyż swój za Chrystusem?… Czy szczerze zgadzasz się na Wolę Bożą, czy szczerze wierzysz, że droga Łaski, świętości krzyżami zasłana i upokorzeniami?

c) Pamiętaj, że do Najświętszego Serca Pana Jezusa uciekać się potrzeba z prostotą i ufnością dziecięcia; Pan Jezus nie tylko, że takiej nie odtrąca, lecz taką radzi, nakazuje. Sursum A więc wznieś serce, gdy przystępujesz do Pana Jezusa. On Sam, ażeby się do ciebie zbliżył, Najświętszy ten Sakrament ustanowił. On Sam jest Bogiem, Zbawcą twoim; nie obawiaj się, zbawi cię. Jeśli rzeczesz: „Panie, oto którego miłujesz, choruje” (J 11, 3), i uwierzysz, chociażbyś nawet był od 4 dni, jak Łazarz w grobie, oglądasz Chwałę Bożą” (J 11, 40). Zmartwychwstaniesz z grobu grzechów i nędz twoich.

 

Ofiarowanie się Najświętszemu Sercu Jezusowemu  (W. Jana Lansperga)

Najlepsze, Najsłodsze Serce, najwierniejszego miłośnika mego Jezusa Chrystusa, Boga i Pana mojego! na Chwałę Twoją i dla upodobania Twego, weźmij na nieograniczoną własność serce moje i wszystko cokolwiek mam, czym jestem lub co czynić zdołam.

Najmiłosierniejszy Panie Jezu Chryste! Sercu Twemu oddaję i powierzam całego siebie. Błagam Cię też Najłaskawszy Boże, weź ode mnie nieprawe, grzeszne i niewdzięczne serce moje, a daj mi natomiast Boskie Serce Twoje; albo uczyń mi serce według Serca Twego i według Twego Najłaskawszego Upodobania.

Panie Boże, Zbawicielu i Odkupicielu mój! wybaw mnie od grzechów moich i od tego wszystkiego, co się Tobie we mnie nie podoba; racz przelać z Najświętszego Serca Twego do mego to, co się Tobie podoba. Nawróć mnie, Panie! i podbij mnie całego Najświętszej Woli i Miłości Twojej. Spraw, aby serce moje było zjednoczone z Sercem Twoim, wola moja z Wolą Twoją, ażebym nigdy niczego innego nie pragnął, ani pragnąć nie mógł, tylko to, czego Ty sam pragniesz i co się Tobie podoba. Niech Cię kochani słodki Jezu, Boże mój, z całego serca mego we wszystkim i nade wszystko. Amen.

 

NA PAŹDZIERNIK.

Rozmyślanie. Najsłodsze, Serce Jezusowe spełnia w Najświętszym Sakramencie ofiarę z siebie samego.

  1. Wszystko, co ci tylko mógł dać Pan Jezus, dał ci, a dał obficie, przelewając na krzyżu Krew Swoją. Patrz, zaledwie na świat przyszedł, a już przelewa Krew Swą dla ciebie przy Obrzezaniu. Całe życie Jego pełne ofiar i cierpień za ciebie i dla ciebie. Przy Śmierci w najrozmaitszych Mękach wylał wszystką Krew Swoją, samo tylko Serce zostało nietknięte, ale Pan Jezus i to ci chciał otworzyć, aby i ostatnią jeszcze Raną Ofiary dopełnić. Patrz, płynie z Boku Pańskiego Krew, a potem i Woda, abyś zrozumiał, że Krwi już nie stało. Wyniszczył się Zbawiciel, iż już ani Męki, ani Miłości wyżej posunąć nie mógł. Tak też i ty siebie i to co masz, Panu Jezusowi ofiarować powinieneś. Pan Jezus serca się domaga; i chociaż Mu dasz wszystko, a serca nie dasz, za nic sobie ma to wszystko, bo On serca pragnie. Ale też nie będzie z twej strony godnej Pana Jezusa ofiary, jeżeli Mu nie oddasz całego serca: Pan Jezus nie zadawala się połowiczością, kiedy kto czyniąc ofiarę ujmuje Mu co z tejże. Opuśćże samego siebie, a oddaj się Panu Bogu tak w smutkach twoich jak i w pociechach, tak w życiu, jak i przy śmierci. Złóż troskę o siebie i o to, co twoje w Najukochańszym Sercu Zbawiciela. Na Nim polegając, nie zawiedziesz się pewnie. Pan Jezus niczego od ciebie nie potrzebuje, a jednak tyle dla ciebie przecierpiał, tyle, iż chociażby własna Jego Chwała i wieczna szczęśliwość od tego zależała, aby za ciebie więcej cierpiąc, więcej cię mógł miłować, to już by nie mógł zwiększyć Swej Boleści, ani wzrostu dać miłości. Czyż więc możesz jeszcze się od Pana ociągać? Wyrzuć, ach! wyrzuć wszelką zawadę, którą ci sumienie wyrzuca. Złóż Sercu Pana Jezusa ofiarę wybraną, ofiarę, która się Mu podoba, abyś w końcu z prawdziwym spokojem duszy, osiągnął też wolność dzieci Bożych w Niebie.
  2. Pan Jezus wydał się dla nas zupełnie, bez ujmy, nie było Mu żal tego, że nam dał te dary; owszem ilekroć odprawia się Ofiara Mszy Świętej, tylekroć Chrystus Pan poświęca się za ciebie. Pan Jezus na nic nie zważa, tylko cię miłuje! O Miłości! Miłości nieustająca! A ty, kiedyś przyrzekł Panu Bogu prawdziwą poprawę, czy miałbyś lada dzień być znów tym, czym byłeś pierwej? Zapłoń wstydem, że ci tak trudno wydobyć się z nędzy. Czy nie chcesz nosić krzyża z rąk Chrystusa Pana aż do śmierci? Cóżby się jednak stało z tobą, cóżby się stało z całym światem, gdyby Pan Jezus zstąpił był z Krzyża? Na czym byś oparł twoją nadzieję, gdyby Pan Jezus zawarł był przed tobą Najdroższą Serca Swojego Ranę? I miałożby nadal być ci żal tego, coś Panu Bogu obiecał? Prawda to, że kiedy dusza się rwie do dobrych postanowień, to duch nasz ochoczy, a moje ciało mdłe. Skądże weźmiesz siły? Oto zwróć się cały do Najświętszego i Najukochańszego Serca Pana Jezusa i błagaj Go, byś nie ustał w drodze. On każdemu przychodzi w pomoc, ale jeśli ci już pomocy odmówi dlatego, żeś tyle razy niewdzięcznie upadł, o to bój się Pana i zawołaj: „Ach, Panie! Oto ja, chociaż najniegodniejszy, polegając jednak na Łasce Twojej i wspomożeniu, poświęcam Ci się, o Panie Jezu, zupełnie, i wszystko co mam, Twojej powierzam Woli. Niczego już tak nie pragnę, jak aby podążyć za Tobą jak można najbliżej…”

O Maryo! Matko moja! zanieś to moje postanowienie przed Tron Pana Boga i uproś mi odpowiednie Łaski do wytrwania w dobrem!

Poświęcenie się Sercu Pana Jezusa.  (W. O. de la Colombiere T. J.)

Uwaga. Pobudką tego ofiarowania się na cześć Najświętszego Serca Pana Jezusa, mają być cnoty tegoż Boskiego Serca. Ono bowiem jest Przybytkiem cnót wszystkich i Źródłem Łask Bożych. Cnoty zaś Serca Jezusowego, dla których Mu cześć oddajemy, są głównie następujące: największa Miłość ku Ojcu, połączona z największym uszanowaniem i posłuszeństwem; nieskończona cierpliwość w znoszeniu krzyżów; nieskończona boleść nad grzechami naszymi, za które Zbawca nasz podjął się zadośćuczynić Sprawiedliwości Bożej. Ufność prawdziwie synowska, połączona z uszanowaniem i pokorą większą, aniżeliby mogła być pokora największego nawróconego grzesznika. Litość najczulsza nad niedolą ludzką i najgorętsze ku nam przywiązanie i Miłość, mimo tylu nędz naszych. Wreszcie wśród uczuć tak rozmaitych i gwałtownych, pokój i pogoda duszy pochodząca ze zgody najzupełniejszej z Wolą Bożą… Takim jest i dzisiaj to Serce, i dziś pała taż samą miłością ku ludziom; ale ludzie nic oddają Mu miłości za miłość; owszem, odpłacają się wzgardą i oziębłością. Goreje Pan Jezus Miłością ku nam, a nie jest wzajemnie miłowany; co więcej, świat nie uznaje tej Miłości Pana swego, odrzuca i gardzi Jego Darami.

***

Serce mego Najukochańszego Jezusa! Serce najgodniejsze mej czci i mej miłości, oto ja pragnę wynagrodzić i naprawić tak liczne i tak wielkie krzywdy Ci wyrządzone; a ponieważ nie chcę do liczby niewdzięczników należeć, przeto ofiaruję Ci i oddaję całkowicie serce moje i wszystkie moje uczucia i całego siebie. Oświadczam też, że jest szczerym i prawdziwym życzeniem moim, abym o sobie mógł zapomnieć od tej godziny i od tej chwili, i żebym bez tej przeszkody, jaką mi stawia miłość własna, wejść mógł do Najświętszego Serca Twego i w Nim już zamieszkać w życiu i w godzinie śmierci. Tego Najświętszego Serca Miłością zapalony, ofiaruję Jemuż z całego serca wszelką zasługę i pokutę moją, jaka by się znaleźć mogła we wszystkich mych sprawach i uczynkach, które przez ciąg życia mego aż do ostatniej godziny wykonać potrafię, gdziekolwiek bądż: w Ofiarach Mszy Świętej, w modlitwach, w aktach pokuty, pokory, posłuszeństwa i w aktach wszelkiej innej cnoty. Pragnę i to sobie z serca stanowię, żeby wszystko, co wymieniłem, było spełnione na chwałę i cześć Najświętszego Serca Jezusowego. Nadto pokornie i usilnie błagam, aby Ono to wszystko przyjąć raczyło, jako dar Jemu uczyniony, na własność swoją, tak, iżby Mu wolno było tą własnością rozporządzać i szafować według upodobania, albo ją odstępując komu innemu, albo też przeznaczać ją na jaki bądź inny cel dowolny.

O Najświętsze Serce! o to Cię tylko błagam, wskaż mi drogę, która by mnie doprowadziła do tego pożądanego zapomnienia o sobie, do tej Miłości Twej, której jedynie pragnę. Wiem wprawdzie, że mam to pragnienie, żeby Ci się zupełnie podobać; ale niemniej poznaję jasno, że mi niepodobna dostąpić tego, czego pragnę, bez nadzwyczajnej pomocy, którą Ty mi tylko dać możesz. Dokonajże, o Najświętsze Serce Jezusowe, w mej duszy Dzieła Twego, aby w niej się spełniło wszystko to, co Tobie się podoba, co jest według Twej Woli! Wiem i to dobrze, że się Twoim Świętym Zamiarom sprzeciwiam, że im opór stawiam, ale jeśli samego siebie nie zwodzę, to pragnę przynajmniej, abym się poprawił. Ty samo jedno, o Serce Jezusa, możesz w mym sercu przeszkody usunąć, wszystkiego dokonać; dokończ więc, coś zaczęło, daj, żeby się spełniło to, czego z Twej Łaski pożądam. Amen.

 

NA LISTOPAD.

Rozmyślanie. O zaletach Najsłodszego Serca Jezusowego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.

Przedstaw sobie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie tak, jak się objawił Św. Małgorzacie, pokazując jej zranione Swe Serce, całe w płomieniach, otoczone cierniową koroną i z Krzyżem w Nim zatkniętym. I do czegóż cię ten obraz pobudza? Ach! do oddania Mu czci i miłości najgorętszej, jakiej się domaga samo Bóstwo, z którem połączone jest Najświętsze Serce Jezusa. Podczas Wcielenia natura Boska połączyła się rzeczywiście nie tylko z Duszą, ale i z czcigodnym Ciałem Pana Jezusa; przeto i Serce Pana Jezusa zostało także połączone osobiście z Bóstwem Słowa Ojca Przedwiecznego; było więc i będzie zawsze Sercem Boskim, Sercem Boga. Bóg zatem jest początkiem istnienia tego Serca. Serce Pana Jezusa żyje nie tylko ludzkim, ale i Boskim życiem. Stąd także do Bóstwa, jako do głównego celu, odnoszą się owej najwyższej czci pokłony, które Mu składamy i składać Mu jesteśmy winni. Kiedy więc korzysz się przed Obrazem Serca Pana Jezusa, ożywiaj w sobie najgłębsze uczucia czci i hołdu. Jakże bowiem wielkie, jak obfite skarby spływają do tego Serca Boga-Człowieka z Jego tak ścisłego związku z naturą Boską!

O Serce czyste, czystością Samego Boga! Serce miłujące, Miłością Boga! Serce Święte, Świętością Samego Boga! Serce mocne, Mocą Samego Boga! Serce słodkie, szczodre, wierne, wspaniałe, słodyczą, szczodrotą, wiernością, wspaniałością Samego Boga! Serce godne czci i Miłości Samego Boga. Dzisiaj dopiero poznaję może trochę, czym Ty jesteś dla mnie! Ach, Panie, Oblubieńcze mój! spraw, żeby serce moje godnym było stać się ofiarą dla Twego Serca! Tak zaiste duszo wierna! tego to Bóg żąda od ciebie! Serce Oblubieńca Twego okazało się tak szlachetnym, czystym, świętem, wiernym i mocnym, dlatego, żeby się stało doskonałym wzorem dla twego nędznego serca. Porównaj pilnie pod względem tych Darów Serce Chrystusowe z twoim. Badaj, w czym i dlaczego tak wielka, przerażająca różnica między nimi zachodzi? Każde ludzkie serce ma swoją słabą stronę. Ach! właśnie dlatego powinieneś obrać sobie nade wszystko za wzór to Serce Przenajświętsze!

Serce Najświętsze Pana Jezusa Chrystusa było i jest dotąd siedliskiem miłości; serce nasze, tak czynne w naszym ciele, równie jest czynne w Chrystusie! Boskie Jego Serce jest także siedliskiem miłości nie tylko ku Ojcu Przedwiecznemu, lecz (co najbardziej zdumiewać nas powinno), także najżywszej Miłości ku nam. Serce to zaledwo zaczęło żyć, zaraz poczęło cię kochać, dla ciebie poddało się Ono tym wzruszeniom, jakim podlegają miłujące serca. Przenieś się myślą do żłóbka i wejrzyj do Serca tego Boga-Dziecięcia. W Jego maluczkim Sercu Miłość narodziła się już potężną i o Nim, można także powiedzieć: Rozweselił się jako olbrzym na bieżenie w drogę (Ps. XVIII, 6), to jest w drogę miłości. Jakie potężne, trudne, niezmordowane były owe kroki, które z Miłości czynił w całym Swym Życiu! Zastanów się, co cierpi i co czyni serce każdego z nas, kiedy jest gwałtowną miłością przejęte? Odejmij od tej namiętnej czułości to, co jest moralną niedoskonałością, a wszystkich jej innych rzeczywistych i tkliwych uczuć, doświadczyło i dla ciebie Serce twego Boskiego Oblubieńca. Miłość zowią ogniem, albowiem ona w sercach roznieca płomień rzeczywisty i nieraz wyraźnie dający się uczuć. W wielkiej miłości serce bywa doprowadzone prawie do śmiertelnych rozpaleń, które wielu Świętych musiało w sobie uśmierzać chłodem powietrza lub zimną wodą. W takim to stanie Serce Pana Jezusa lat tyle dla ciebie przeżyło! We wszystkich zmianach i afektach duszy kochającej, serce najbardziej odpowiada jej swymi poruszeniami.

Jakież to gwałtowne bicia i wzruszenia sprawia w sercu wielkie jakie pragnienie! Oddaleniem mitręży je; niewdzięczność je rani jak mieczem; współczucie je ściska, zamyka; doznana strata wprawia je jakoby w śmiertelne mdłości. A ty, zawsze obecny myśli Najmiłościwszego twego Zbawiciela, i który przewidywał twoje tak liczne i przykre dla Niego zmiany, przeprowadzałeś Serce Jego nieskończenie miłujące, przez wszystkie te stopnie niespokojnej miłości. O gdybyś był choć przez dzień jeden tak Świętym, jak On chciałby cię widzieć! O gdybym mógł ci ukazać już nie tylko bolesne, lecz i słodkie trudy, które temu Najświętszemu Sercu zadawała Miłość Jego ku tobie. Jak to Serce rozszerzało się, jak biło, jak pałało, kochając cię mocnym i słodkim zachwyceniem radości! I teraz nawet możesz być także przedmiotem owych najprzyjemniejszych Boskich wzruszeń tego Boskiego Najsłodszego ognia, którym Serce to, nawet w Chwale Niebieskiej będąc, pałać nie przestaje! Tymczasem jak ci się wydaje ten, aczkolwiek wielce niedostateczny, opis skutków Miłości Chrystusa ku tobie? Nie jestże to rzetelny obraz Zasług Jezusa Chrystusa, nigdy przez ciebie niepoznanych? A te Zasługi! Nie zasługując one z twej strony na wdzięczną i miłosną cześć, której się On domaga? Niech ci to będzie pobudką do podziwiania, uwielbiania, dziękczynienia, lecz nade wszystko pragnienia i postanowienia, ażeby Miłość Jego stała się ciągiem zajęciem twego serca.

Poświęcenie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. (Kard. Prymasa Ledóchowskiego).

Wyjątek z listu pasterskiego Kardynała Ledóchowskiego do swych Archidiecezji Gnieźnieńsko-Poznańskiej, przed poświęceniem ich Najsłodszemu Sercu Jezusowemu:

„Akt ten jest aktem miłości ku Zbawicielowi Panu, może więc być aktem wielkiej zasługi wedle żywości uczucia, z jakiem go wykonamy; jest on zarazem aktem pokuty, a zatem zdolny, jeśli go należycie zrobimy, rozbroić Sprawiedliwość Bożą grzechami naszymi obrażoną; jest w końcu aktem ufności, ściągnąć więc na nas może obfite Błogosławieństwa i może być dla nas we wszystkim złem skuteczną obroną, bo ci, co w Panu swą ufność pokładają, nie będą zawiedzeni na wieki. Ale przede wszystkim ofiarowanie i poświęcenie się nasze Najsłodszemu Sercu Zbawiciela, niech nosi cechę wdzięczności za odebrane dotąd od Niego Dobrodziejstwa, i niech ma znaczenie stanowczego przedsięwzięcia, że odtąd i nadal za Łaską Pana Boga cnotliwy i świątobliwy żywot prowadzić będziemy. Ułożona przez nas modlitwa, wyraża wszystkie te uczucia w krótkich słowach”.

Panie Jezu, Zbawicielu mój, przejęty szczerym i głębokim żalem za niezliczone grzechy i przewinienia moje, lecz pełen ufności w nieprzebranym Miłosierdziu Twoim, korząc się przed Twym Boskim Majestatem, w zjednoczeniu ze wszystkimi wiernymi, (mianowicie naszych Archidiecezji/diecezji), ofiaruję i poświęcam Najsłodszemu Sercu Twojemu całego siebie, duszę, wolę, rozum mój, pragnienia i potrzeby serca mojego i błagam Ciebie Panie, za przyczyną Niepokalanie Poczętej Najświętszej Maryi Panny, Matki Twojej, abyś przyjąć raczył tę ofiarę i to poświęcenie się moje, na cześć niezgłębionej tajemnicy Twojej ku nam miłości; jako dziękczynienie za niezliczone Twe dobrodziejstwa i dary; jako zadośćuczynienie za wyrządzone Ci przeze mnie i przez bliźnich moich krzywdy; jako wynagrodzenie za nieuznanie Twej Najwyższej nad nami Władzy i Twej Świętej Woli; jako nieustającą modlitwę, żebrzącą Łaski szczerego nawrócenia, statecznej wierności w Twej Służbie, ratunku w potrzebach naszych i wyzwolenie Kościoła Twego Świętego i widomej Jego Głowy Papieża, z obecnego ucisku i utrapienia. Ufam, o mój Jezu, że Boskie Twoje Serce, Miłością bez granic pałające, ogniem tej miłości biedne i nikczemne serce moje ogarnie, przeistoczy i uświęci, i w tej pokornej ofierze, którą Mu czynię, da mi środek do zabezpieczenia sprawy zbawienia mojego. Pragnę ponawiać codziennie na cześć i Chwałę Twojego Serca akt ten ofiary i poświęcenia samego siebie, bo nie chcę już nigdy zapominać, że Twoim jestem i do Ciebie należę, aby się Tobie tylko przypodobać i posiąść Ciebie na wieki. Amen.

(Mieczysław, Arcybiskup Gnieźnieńsko-Poznański udzielił dla swych Archidiecezji, za każde odmówienie tej modlitwy 80 dni odpustu).

 

NA GRUDZIEŃ

Rozmyślanie. Że serce nasze niespokojne jest, aż spocznie w Najsłodszym Sercu Pana Jezusa.

Jakież to są nieustanne uczucia Serca Bożego względem ludzi w Przenajświętszym Sakramencie? To uczucia najwyższej, najszczerszej Miłości. Czym jest południe dla słońca, tym dla Miłości Pana Jezusa ku nam Najświętszy Sakrament; to szczyt światła i gorąca. Cóż czyni Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie? — Kocha nas! — Oto odpowiedź, która wyraża wszystko i czyni zadość wszystkiemu, czego tylko od Niego żądać można. Dlaczegóż z Nieba na ołtarzu się stawia? — bo nas kocha… W jakim stanie tu się znajduje? Jako Bóg, Który kocha!.. – Czego żąda od nas? Tego, czego wymaga Miłość… Dlaczego w tylu miejscach jest Obecnym? Dlaczego tak długo z nami przebywa? Dlaczego się tak ukrywa? Bo kocha!… bo kocha… Na Krzyżu Miłość panowała pospołu ze Sprawiedliwością, nawet służyła Sprawiedliwości. Tu Miłość sama króluje i wszystko jej służy, Mądrość, Potęga, Opatrzność, Wszechmocność, aby była na koniec zupełnie nasycona. O człowiecze, patrz, jakim ci się tutaj przedstawia Serce Pana Boga! I czyliż nie doświadczasz tego każdego dnia! Jakże On cię tutaj przyjmuje! Żale, narzekania, wyrzuty Jego, same nawet zgryzoty sumienia, które ci zsyła, pochodzą z Jego Miłości! Duszo oziębła, niedoskonała! Powiedz, czy cię odepchnął od Siebie? Przeciwnie, czyż nie podaje ci światła, lekarstwa, posiłku, zachęty? Duszo czysta i gorliwa! ty to szczególnie głośne przed światem powinnaś składać świadectwo o Boskim Sercu w Najświętszym Sakramencie. Jakąż tu znajdujesz Łaskawość, jakie wyzucie się z własnej dostojności, jaką czułą uprzejmość! jak słodkie słowa słyszysz w głębi ducha twego, jakie pieszczoty, jakie potoki rozkoszy! Zatrzymaj się tu… Przypomnij sobie, jakim był kiedyś stan twej duszy, a potem i zastanów się nad obecnym jej stanem; czy jesteś z rzędu niedoskonałych grzeszników, i czy może z rzędu gorliwych dusz? Ach! podziwiaj, uwielbiaj i dziękuj Panu Jezusowi! Niestety! może w całym twoim życiu ani razu jeszcze nie dziękowałeś wyraźnie temu Boskiemu Sercu za ten nadmiar Jego Miłości?

Jakież są uczucia największej części ludzi względem Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie Utajonego? Patrz, ileż to jest ludzi na świecie, którzy nie wiedzą nawet, iż Pan Bóg do takiego stopnia się poniżył z Miłości ku nim! A jednak Pan Jezus i teraz w Najświętszym Sakramencie jest cały zajęty Miłością ku wszystkim. Pośród tych ślepych znajdują się także ciemni z własnej woli, chociaż wezwani do oświecenia się w tym i rozważania. I nie jestże to najgorszym z najgorszych występków, którego większa część Chrześcijan dopuszcza się przeciw miłującemu Sercu Boskiemu? Wiedzą o tym dobrze, wyznają, iż wierzą w Nieskończoną Miłość Boga w Najświętszym Sakramencie się znajdującego, a z tym wszystkim jakże to tej Miłości odpowiadają, ach! przebież myślą lekceważenia, nieuszanowania, zniewagi, świętokradztwa, obelgi, które Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie ponosi od Chrześcijan; zastanów się nad okolicznościami czasu, sposobu, liczby, osób, które powiększają te krzywdy, i pobudź się do wielkiego świętego gniewu przeciw tylu zniewagom; a potem i do siebie powiedz z żalem: Ach! i ja także niegodziwie postępowałem sobie z tym Boskim Miłośnikiem! Przebież także przeszłe życie swoje. O mój Boże! podobno niewdzięczność moja z laty coraz więcej rosła! O co za okropność, jeśli czystość, pobożność, gorliwość w twych przeszłych Komuniach, coraz bardziej stygły. Na ten widok padnij w duchu u podnóżka tego tronu miłości, błagaj o większe światło, abyś poznał i znienawidził samego siebie, błagaj o obfitą Łaskę, abyś powziął stosowne postanowienia!

Akt jubileuszowy poświęcenia się Sercu Jezusowemu.

O Jezu! Odkupicielu mój i Boże mój, — mimo Twej wielkiej Miłości ku ludziom, dla których Odkupienia wszystką Swą drogą Krew wylałeś, tak mało jednak bywasz od nich nawzajem miłowany, owszem, tak bardzo obrażany i znieważany, osobliwie przez bluźnierstwa i pogwałcenie dni świętych. Obym mógł jakkolwiek zadosyć uczynić Boskiemu Twemu Sercu, obym mógł nagrodzić tak wielką niewdzięczność i zapomnienie Twej Dobroci, jakiego doznajesz od większej części ludzi. Obciąłbym złożyć dowody wobec całego świata, jak bardzo pragnę odwdzięczyć Ci się miłością i uczcić to Twoje Serce tak godne uwielbienia i tak bardzo nas kochające i przez to pomnożyć chwałę Twoją. Chciałbym również, abym tym sposobem mógł wyjednać nawrócenie grzeszników i ocknąć z obojętności tak wielu innych, co choć mają szczęście należeć do Twego Kościoła, jednak całkiem nie dbają o sprawę Twej Chwały i sprawę Kościoła Świętego, Twej Oblubienicy. Chciałbym jeszcze przez to uprosić, aby i ci Katolicy, co nie przestali wyznawać Wiary swej przez mnogie uczynki miłosierne, którzy jednak w swych zdaniach są uparci i nie chcą się poddać wyrokom Stolicy Świętej, albo którzy żywią uczucia z jej nauką niezgodne, aby upamiętali się i przekonali, że kto nie słucha we wszystkim Kościoła, nic słucha Boga, Który jest z nim.

Ażeby przeto osiągnąć te tak bardzo święte cele, aby nadto uprosić zwycięstwo i trwały pokój dla Twej Niepokalanej Oblubienicy, szczęście i pomyślność dla Twego Namiestnika na ziemi i widzieć spełnienie jego świętych życzeń; zarazem, aby wszystko duchowieństwo coraz bardziej się uświęcało i ku Tobie zwracało z miłością, oraz na intencje, o których Ty mój Jezu wiesz, że są zgodne z Boską Wolą Twoją i które przyczyniają się w jaki bądź sposób do nawrócenia grzeszników i do uświęcenia sprawiedliwych, ażebyśmy wszyscy kiedyś otrzymali wieczne zbawienie dusz naszych, a na koniec, ponieważ wiem, o mój Jezu, że przez to uczynię rzecz miłą Twemu Najsłodszemu Sercu, ścielę się do Nóg Twoich, w Obecności Najświętszej Maryi Panny i całego Dworu Niebieskiego, wyznając uroczyście, że według wszelkiego Świętego Prawa Sprawiedliwości i wdzięczności, należę zupełnie i jedynie do Ciebie Odkupicielu mój, Jezu Chryste, Źródło jedyne dobra mego wszelkiego, co do duszy i co do ciała, i łącząc się z intencją Ojca Świętego, poświęcam siebie samego i wszystko, co jest moim, temu Najświętszemu Sercu, które jedynie chcę miłować i Jemu służyć, ze wszystkiej duszy mojej, ze wszystkiego serca mego i ze wszystkich sił moich, przyjmując Twą Wolę za swoją i łącząc wszystkie moje pragnienia z Twoimi.

Łączę wtedy w jedno w tym Najsłodszym Sercu wszystkie te święte pragnienia i postanowienia z natchnienia Twej Łaski pochodzące i ufam, że mogę przez to wynagrodzić Mu tyle zniewag, których doznaje od niewdzięcznych synów ludzkich, i że znajdę dla swej duszy i dla dusz wszystkich bliźnich moich szczęście i w tym i przyszłym życiu. Amen.

(Ten akt uroczysty poświęcenia się Sercu Pana Jezusa odbył się 16 czerwca 1875 roku, w dwóchsetletnią rocznicę objawienia tego nabożeństwa przez samego Pana Jezusa Św. Małgorzacie Marii Alacoque, jest zatwierdzony wyrokiem Św. Kongregacji obrzędów z dnia 22 kwietnia 1875 r.)

Pozdrowienie Serca Jezusowego. (Św. Mechtyldy)

O Serce Jezusa, Serce słodkie… O Serce Jezusa, Serce wdzięczne… O Serce Jezusa, Serce najdroższe… O Serce słodkością płynące, obfitujące w wszelką Dobroć, pełne Miłości! W Tobie Samym zatapiam duszę moją, a w głębokości Miłosierdzia Twego grzebię cały ciężar nieprawości i niedbalstw moich. Ofiaruję Ci wszystkie moje prace i trudy, przed Tobą wyznaję wszystkie moje nędze i przykrości, Tobie polecam życie moje i koniec jego. Wielbię Cię, Serce Jezusa w tej miłości, w której Cię sama Trójca Przenajświętsza napełniła Boskimi Darami. Czczę Cię Serce Jezusa Najłaskawsze, w owej Miłości, w Której na Krzyżu konając dopuściłeś, aby Cię na wskroś zraniono. Tysiąc razy chwalę Cię, wielbię Cię, pozdrawiam Cię, o Słodkie i Drogie Serce Jezusa Chrystusa. Amen.

 

 

Akt poświęcenia całego rodu ludzkiego Najsłodszemu Sercu Jezusowemu

przepisany przez Papieża Leona XIII. Encykliką z 25-go maja 1899r.

℣. Iesu dulcissime, Redemptor humani generis, respice nos ad altare[1] Tuum humillime provolutos.

℟. Tui sumus, tui esse volumus;

℣. Quo autem Tibi coniuncti firmius esse possimus, en hodie Sacratissimo Cordi Tuo se quisque nostrum sponte dedicat.

Te quidem multi novere nunquam; Te spretis mandatis Tuis, multi repudiarunt. Miserere utrorumque, benignissime Iesu; atque ad Sanctum Cor Tuum rape universos.

Rex esto, Domine, nec fidelium tantum qui nullo tempore discessere a Te, sed etiam prodigorum filiorum qui Te reliquerunt:

℟. Fac hos, ut domum paternam cito repetant, ne miseria et fame pereant.

℣. Rex esto eorurn, quos aut opinionum error deceptos habet, aut discordia separatos, eosque ad portum veritatis atque ad unitatem fidei revoca, ut brevi fiat unum ovile et unus pastor.

Rex esto eorum omnium, qui in tenebris idololatriae aut Islamismi adhuc versantur, eosque in lumen regnumque suum vindicare ne renuas. Respice denique Misericordiae oculis illius gentis filios, quae tamdiu populus electus fuit; et Sanguis, qui olim super eos invocatusest, nunc in illos quoque, redemptionis vitaeque lavacrum, descendat. Largire, Domine, Ecclesiae Tuae securam cum incolumitate libertatem; largire cunctis gentibus tranquillitatem ordinis: perfice, ut ab utroque terrae vertice una resonet vox:

℟. Sit laus divino Cordi, per quod nobis parta salus: ipsi gloria et honor in saecula. Amen.

[1] Poza kościołem lub kaplicą zamiast „ad altare“ mówi się: ”ante conspectum”

O Jezu Najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas korzących się u stóp ołtarza Twego[1].

℟. Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy.

Aby jednak jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą, oto dzisiaj każdy z nas oddaje się dobrowolnie Najświętszemu Sercu Twemu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą.

Wielu nie zna Ciebie wcale; wielu odwróciło się od Ciebie, wzgardziwszy Przykazaniami Twymi. Zlituj się nad jednymi i drugimi, o Jezu Najłaskawszy, i pociągnij wszystkich do Świętego Serca Twego.

Królem bądź nam, o Panie! nie tylko wiernym, którzy nigdy nie odstąpili od Ciebie, ale i synom marnotrawnym, którzy Cię opuścili.

℟. Spraw, aby do domu rodzicielskiego wrócili co prędzej i nie zginęli z nędzy i głodu.

Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda oddziela; przywiedź ich do przystani prawdy i jedności Wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden pasterz.

Królem bądź także tym wszystkim, którzy jeszcze żyją w ciemnościach pogaństwa albo islamizmu, i racz ich przywieść do światła i Królestwa Bożego. Wejrzyj wreszcie okiem Miłosierdzia Swego na synów tego narodu, który niegdyś był narodem szczególnie umiłowanym. Niechaj spłynie i na nich, jako zdrój odkupienia i życia, ta Krew, którą niegdyś wzywali na siebie. Zachowaj Kościół Swój, o Panie, i użycz Mu bezpieczniej wolności. Użycz wszystkim narodom spokoju i ładu. Spraw, aby ze wszystkiej ziemi od końca do końca jeden rozbrzmiewał głos:

℟. Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które nam stało się zbawienie. Jemu cześć i chwała na wieki. Amen.

[1] Poza kościołem lub kaplicą zamiast „u stóp ołtarza Twego“ mówi się: ”przed Obliczem Twoim”.

  1. Do każdego odmówienia, nawet prywatnego, przywiązany jest odpust 300 dni; a odpust zupełny (warunki zwykłe, odwiedzenie kościoła lub kaplicy publicznej) raz w miesiącu za codzienne odmawianie przez cały miesiąc (Św. Penit. 16 lipca 1926, n. 129).
  2. W Święto Chrystusa Króla wierni, którzy w kościele lub kaplicy (nawet wpół publicznej, jeśli są uprawnieni do korzystania z niej) biorą udział w odmawianiu tego aktu i w litaniach do Boskiego Serca przed wystawionym uroczyście Najświętszym Sakramentem, mogą zyskać odpust 7 lat i 7 kwadragen; odpust zupełny zaś jeśli nadto przystąpili do Spowiedzi i Komunii Świętej (Św. Penit. 15 lutego 1927, n. 129)

Tu dodać można modlitwę miesięczną Apostolstwa, na końcu Intencji miesięcznej wydrukowaną i kilka Ojcze nasz na szczególne jakie intencje, np.:

1) Za Ojca świętego: Ojcze nasz.

2) Za Biskupów, Kapłanów i Wiernych: Ojcze nasz.

3) Za prześladowanych za wiarę św. Ojcze nasz.

4) Za potrzeby parafii i za bractwa w niej istniejące: Ojcze nasz.

5) Za dusze wiernych zmarłych, osobliwie tych, co do Apostolstwa za życia należeli: Ojcze nasz.

6) O nawrócenia grzeszników, osobliwie leżących w nałogu pijaństwa i nieczystości: Ojcze nasz itd.

Potem śpiewa się: Suplikacje.

Uwaga. Gdy się znów odnosi Najświętszy Sakrament do wielkiego Ołtarza, od którego się daje błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, śpiewa lud, kończąc nabożeństwo następną pieśnią. Pieśń pożegnalna do Serca Pana Jezusa. Nie opuszczaj nas… itd. lub Hymn poświęcenia się Sercu Jezusowemu. Ludu śląski! nadszedł czas.

 

 

Publiczne przebłaganie Najświętszego Serca Pana Jezusa

Ogień Miłości Boskiej. Modlitwy śś. Gertrudy i Mechtyldy 1915

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego 1934

Kapłan: Najświętsze Serce Pana Jezusa! w najgłębszej pokorze upadamy przed Tobą, oddając się Tobie w ofiarę i uroczyste czyniąc postanowienie, że powiększeniem winnej Tobie czci i miłości wynagrodzić chcemy wszystkie urazy przez ludzi Tobie wyrządzone.

Wierni: Przyrzekamy to święcie.

K.: Im więcej ludzie wyszydzają Twe Święte Tajemnice Wiary,

W.: Tym mocniej my będziemy w nie wierzyli, / Serce Jezusa, / uświęcenie serc naszych.

K.: Im więcej świat prześladuje Świętą Wiarę Katolicką;

W.: Tym więcej my tej Wiary trzymać się będziemy, o Najsłodsze Serce Jezusa, Stolico Mądrości.

K.: Im chytrzej i śmielej niedowiarstwo obecne z serc ludzkich wykorzenia nadzieję szczęśliwości wiecznej;

W.: Tym mocniej my ufać będziemy w Tobie, o Serce Jezusa! jedyna ufności i ucieczko grzeszników.

K.: Im uporczywiej zatwardziałe serca ludzkie opierają się i sprzeciwiają się Twej Boskiej Miłości;

W.: Tym żarliwiej my kochać będziemy Ciebie, niepojęta Miłości, Serce Jezusa! miłości najgodniejsze.

K.: Im haniebniej i zacieklej bezbożność Bóstwo Twoje poniewiera;

W.: Tym otwarciej my Je wielbić i wysławiać będziemy, o Boskie Serce Jezusa!

K.: Im zuchwalej świat Przykazania Twoje przestępuje;

W.: Tym sumienniej my je zachować obiecujemy, o Najświętsze Serce Jezusa!

K.: Im lekkomyślniej ludzie zaniedbują i gardzą Świętymi Sakramentami;

W.: Tym pobożniej i częściej my do nich przystępować będziemy, o najszczersze Serce Jezusa!

K.:  Im więcej niedoceniane bywają Twe czcigodne cnoty,

W.: Tym usilniej my będziemy się w nich ćwiczyli, / Serce Jezusa, cnót wszelkich wzorze.

K.:   Im więcej piekło pracuje nad zgubą dusz,

W.: Tym bardziej ma w nas rozgorzeć pragnienie ich zbawienia, / Serce Jezusa, źródło życia i świętości.

K.: Im złośliwiej piekło pychą i cielesnością dusze nieśmiertelne zatruwa;

W.: Tym pilniej my w pokorze i czystości służyć Ci chcemy, o znieważone Serce Jezusa!

K.: Im więcej zmysłowość i pycha godzą w ducha umartwienia i obowiązkowości,

W.: Tym ochoczej my będziemy przezwyciężali siebie, rządząc się duchem ofiarnego zaparcia się siebie, / Serce Jezusa, zelżywościami nasycone.

K.: Im bardziej świat Kościół Twój Święty prześladuje;

W.: Tym ochotniej i mężniej my bronić Go chcemy, / o cierniem ukoronowane Serce Jezusa!

K.: Im zdradliwiej nieprzyjaciel dręczy i prześladuje Namiestnika Twego, Ojca Świętego;

W.: Tym wierniej my do niego należeć i modlić się za niego będziemy, / o zranione Serce Jezusa!

K.: O Serce Boga i Zbawiciela naszego Jezusa, udaruj nas Twymi wielkimi Łaskami, abyśmy mogli się stać godnymi sługami Twymi tu na ziemi, a koroną we wieczności!

W.: Amen.

 

Teraz w sposób śpiewu uroczystego odmawia się następujące przebłaganie:

 

Kapłan: Panie Jezu w Przenajświętszym Sakramencie utajony! Wszelką oziębłość parafii naszej względem Ciebie, zapominanie o Tobie tu między nami mieszkającym, opieszałość w odwiedzaniu i uczczeniu Ciebie, szkaradną więc niewdzięczność naszą;

Mężczyźni: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

Niewiasty: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Wszystkie roztargnienia, obojętności, nieuszanowania, przeszkody w nabożeństwie, grzeszne myśli, mowy albo uczynki w tym tu kościele w Obecności Twojej popełnione;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Jeżeli kto kiedy z parafii naszej wstydząc się zaniedbał oddać Ci powinnej czci publicznej i pokłonu należytego i tak zaparł się Ciebie;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Jeżeli kto ustami bezbożnymi albo umysłem szatańskim przez powątpiewanie lub niedowiarstwo bluźnić Ciebie się poważył;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Jeżeli kto kiedy zaniedbał należyte przygotowanie się do Komunii Świętej albo zaniedbał dziękczynienia po niej;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Jeżeli kto zaniedbał przystępować do stołu Twego nawet w czasie Wielkanocnym;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Jeżeli kto kiedy popełnił zbrodnię Judasza i morderców Twoich, przyjmując Cię w Komunii Świętej świętokradzko do serca ciężkim grzechem skalanego;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: Wszystkie grzechy, zbrodnie i nieprawości przeciw Tobie popełnione, wszystkie wzgardy, urągania, szyderstwa i zelżywości Tobie w tym Sakramencie gdzie bądź i kiedykolwiek wyrządzone;

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

K.: O Jezu, (pokłonić się głęboko!) o to błaga lud Twój zgromadzony,

M.: Przepuść Panie, przepuść ludowi Twemu!

N.: A nie bądź na nas zagniewany na wieki!

W.: Przyjm nasze hołdy, przyjm nasze serce, * ofiarujemy się Tobie dziś.

(Koniec skłonu)

K.: Panie! wysłuchaj modlitwy nasze;

W.: A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

K.: Módlmy się. O Serce Jezusa miłości najgodniejsze, na znak najserdeczniejszej wdzięczności na zadośćuczynienie za niezliczone nasze przewinienia oddajemy Ci serca nasze i samych siebie zupełnie Tobie ofiarujemy, zarazem postanawiamy za Łaską Twoją więcej Cię nie obrażać! Utwierdź to nasze postanowienie.

W.: Amen.

 

 

Akt wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusowemu!

Nabozenstwo do Najsw Serca Jezusa – O. Artur Vermeersch T.J – Kraków 1933

Encyklika Miserentissimus z 8 maja 1928 r. wykazawszy, że kult Najśw. Serca wymaga zarówno poświęcenia się jak wynagrodzenia za krzywdy, położyła szczególny nacisk na ten drugi warunek i podała formułę aktu wynagrodzenia, którą okólnik papieski każe odmawiać każdego roku w uroczystość Najświętszego Serca we wszystkich kościołach świata.

Iesu Dulcissime, cuius effusa in homines caritas, tanta oblivione, negligentia, contemptione, ingratissime rependitur, en nos, ante altaria Tua provoluti,[1] tam nefariam hominum socordiam iniuriasque, quibus undique amantissimum Cor Tuum afficitur, peculiari honore resarcire contendimus.

Attamen, memores tantae nos quoque indignitatis non expertes aliquando fuisse, indeque vehementissimo dolore commoti, tuam in primis misericordiam nobis imploramus, parati, voluntaria expiatione compensare flagitia non modo quae ipsi patravimus, sed etiam illorum, qui longe a salutis via aberrantes, vel te pastorem ducemque sectari detrectant, in sua infidelitate obstinati, vel baptismatis promissa conculcantes, suavissumum tuae legis iugum excusserunt.

Quae deploranda crimina, cum universa expiare contendimus, tum nobis singula resarcienda proponimus: vitae cultusque immodestiam atque turpitudines, tot corruptelae pedicas innocentium animis instructas, dies festos violatos, exsecranda in Te tuosque Sanctos iactata maledicta atque in tuum Vicarium ordinemque sacerdotalem convicia irrogata, ipsum denique amoris divini Sacramentum vel neglectum vel horrendis sacrilegiis profanatum, publica postremo nationum delicta, quae Ecclesiae a Te institutae iuribus magisterioque reluctantur.

Quae utinam crimina sanguine ipsi nostro eluere possemus! Interea ad violatum divinum honorem resarciendum, quam Tu olim Patri in cruce satisfactionem obtulisti quamque cotidie in altaribus renovare pergis, hanc eandem, nos tibi praestamus, cum Virginis Matris, omnium Sanctorum, piorum quoque fidelium expiationibus coniunctam, ex animo spondentes, cum praeterita nostra aliorumque peccata ac tanti amoris incuriam firma fide, candidis vitae moribus, perfecta legis evangelicae, caritatis potissimum, observantia, quantum in nobis erit, gratia tua favente, nos esse compensaturos, tum iniurias tibi inferendas pro viribus prohibituros, et quam plurimos potuerimus ad tui sequelam convocaturos.

Excipias quaesumus, benignissime Iesu, Beata Virgine Maria Reparatrice intercedente, voluntarium huius expiationis obsequium nosque in officio tuique servitio fidissimos ad mortem usque velis, magno illo perseverantiae munere, continere, ut ad illam tandem patriam perveniamus omnes, ubi Tu cum Patre et Spiritu Sancto vivis et regnas Deus in saecula saeculorum. Amen.

[1] Poza kościołem lub kaplicą zamiast „ante altaria Tua“ mówi się: „ante conspectum Tuum”

O Jezu Najsłodszy, któremu za Miłość bez granic ludzie w niewdzięczny sposób odpłacają tak wielkim zapomnieniem, opuszczeniem i wzgardą, o to my rzucając się do stóp Twoich Ołtarzy[1], szczególnym hołdem czci pragniemy wynagrodzić tę grzeszną oziębłość i krzywdy, jakie z wszech stron ranią Najmiłościwsze Serce Twoje.

Pomni wszelako, że i sami nie zawsze byliśmy wolni od tych niegodziwości, i dlatego żalem najgłębszym przejęci, błagamy o Miłosierdzie dla siebie, gotowi dobrowolnym zadośćuczynieniem wynagrodzić nie tylko za grzechy, których samiśmy się dopuścili, ale i za występki tych także, co błąkając się z dala od drogi zbawienia, bądź to, zatwardziali w niewierze, nie chcą iść za Tobą, Pasterzem i Wodzem, bądź zdeptawszy obietnice Chrztu Świętego, zrzucili z siebie najsłodsze jarzmo Twojego Prawa.

Za te wszystkie występki, opłakania godne, razem wzięte, chcemy wynagrodzić i każdy z nich z osobna pragniemy naprawić, a więc: brak skromności i wszelki bezwstyd w życiu i strojach, liczne owe sidła zastawione na niewinne dusze, pogwałcenie dni świętych, ohydne bluźnierstwa, miotane przeciwko Tobie i Twoim Świętym, obelgi rzucane na Twego Namiestnika i na stan kapłański, zbezczeszczenie nawet samego Sakramentu Boskiej Miłości przez zaniedbanie i przez okropne świętokradztwa, publiczne wreszcie wykroczenia narodów, wyłamujących się spod praw i kierownictwa ustanowionego przez Ciebie Kościoła.

Obyśmy krwią własną mogli zmyć te wszystkie zbrodnie! Tymczasem, by naprawić zniewagę czci Bożej, składamy Ci zadosyćuczynienie, jakie Ty Sam Ojcu na Krzyżu ofiarowałeś i które co dzień na ołtarzu ponawiasz, w połączeniu z zadosyćuczynieniem Bogarodzicy Dziewicy, Wszystkich Świętych i pobożnych dusz wiernych, przyrzekając z głębi serca wynagrodzić – o ile za Łaską Twoją stać nas będzie – za przeszłe własne grzechy i za obojętność na tak wielką Miłość Twoją przez wiarę stateczną, czyste życie, dokładne zachowanie ewangelicznego prawa, zwłaszcza prawa miłości, tudzież postanawiamy nie dopuścić wedle sił do nowych zniewag i jak najwięcej dusz pociągnąć do wstępowania w Twoje ślady.

Przyjm, błagamy, o Najsłodszy Jezu, za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, wynagrodzenie niosącej, ten akt dobrowolnego zadosyćuczynienia i racz nas aż do śmierci zachować w wierności obowiązkom Twej Świętej Służby przez ów dar wielki wytrwania, przez który obyśmy wszyscy w końcu doszli do tej Ojczyzny, gdzie Ty z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz, Bóg na wieki wieków. Amen.

[1] Poza kościołem lub kaplicą zamiast: „rzucając się do stóp Twoich Ołtarzy “ należy mówić: „ klęcząc przed Obliczem Twoim“

(Odpust 5 lat. Zupełny raz w miesiącu dla odmawiających codziennie przez miesiąc. o ile przystąpią do spowiedzi i Komunii św. i nawiedzą kościół lub kaplicę publiczna.)

 

 

Publiczne przeproszenie Serca Pana Jezusa (Na pierwszy Piątek każdego miesiąca).

Bądź wola Twoja modlitwy i rozmyślania na wszystkie 1934

O Serce uwielbione Boga i Zbawiciela mojego! oto ja korzę się przed Boską Twą Obecnością z najgłębszym uszanowaniem, z najwyższą boleścią i z najgorętszą miłością, jaką tylko potrafię uczuć w swej duszy… Przychodzę złożyć Ci przeproszenie publiczne za wszystkich niewiernych, którzy Cię nie znają, za wszystkich heretyków, którzy Cię nie chcą uznać w Eucharystii Najświętszej; za wszystkie grzeszne dusze, które nie boją się Ciebie przyjmować do swojej głębi skalanej, i za tyle serc słabych i nikczemnych, które ośmielają się przystępować do Twego Ołtarza bez przygotowania, bez zapału i bez żadnych dla siebie owoców. Ale! o Najświętsze Serce Jezusa, chcę najpierw przed Tobą opłakać własne przeniewierzenia się moje i przepraszam Cię najserdeczniej za te wszystkie razy, w których zaniedbywałem(am) zbliżenia się do Ciebie; za te, w których przyjąłem (przyjęłam) Komunię Świętą z oziębłością i z nawyknienia jedynie; za te wszystkie Komunie Święte, których Łaska stała się we mnie niepłodną; za brak uszanowania na świętym miejscu przed Obecnością Twoją, na koniec za niewdzięczność i moją niewierność bez miary, która przejmuje mnie bólem, i za którą błagam Cię przebaczenia pokornie.

Miłosierdzia, mój Boże! Miłosierdzia dla siebie i dla wszystkich grzesznych Twych dzieci dziś błagam! Daj się zmiękczyć naszymi prośbami i łzami! wspomnij Sobie, żeś za nas przelał Krew Swoją, i żeś przyszedł na ziemię, ażeby wyszukiwać i zbawiać wszystkich grzeszników. To prawda, że na Gniew Twój zasługujemy, o Panie Boże mój! ale z największą ufnością o przebaczenie Twoje błagamy; uczyń nas godnymi otrzymania Twego przebaczenia, przemień serca nasze, abyśmy odtąd żyli przez Ciebie i dla Ciebie tylko jedynie. Amen.

 

 

Akt przebłagania Najśw. Serca Jezusowego

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego 1934

  1. Boskie Serce Jezusa, niewyczerpany Zdroju Miłości i Dobroci, Niepojętą Swą Miłość ku ludziom ujawniłoś szczególnie przez gorzką Mękę i Śmierć Swoją oraz przez ustanowienie Najświętszego Sakramentu.
  2. Za to powinni Cię ludzie czcić, / uwielbiać i kochać z taką miłością, / na jaką tylko mogą się zdobyć.
  3. Tymczasem odwzajemniają się oni Tobie w przeważnej części, a niestety i ja także, oziębłością i niewdzięcznością ku ciężkiej boleści Twego Serca, najdobrotliwszy Jezu, a ku wielkiemu zawstydzeniu i gorzkiej boleści serca mojego.
  4. Żałuję przeto z głębi duszy za swą niewdzięczność, oziębłość i obojętność. / Przebacz mi, przełaskawe Serce, / ciche i miłosierne, / przebacz mnie biednemu moje przewinienia.
  5. Serce mojego Boga, przepraszam Cię też pokornie za grzechy wszystkich ludzi, pragnąc Ci oddać uroczyście zadośćuczynienie za ich uchybienia czci Twojej. Błagam Cię o Miłosierdzie dla biednych grzeszników, dla innowierców, niedowiarków i pogan, dla całego świata. Pomnij, że gdybyś ich miał karać za ich niegodziwości, jak zasłużyli, bezcenny okup Krwi Twojej byłby co do nich zmarnowany.
  6. Na wynagrodzenie onych wszystkich krzywd, zniewag, bluźnierstw i zbrodni, / jakich się ludzie kiedykolwiek przeciw Tobie, / a szczególnie przeciw Tajemnicy Twej Miłości dopuścili, / ofiaruję Ci Nieskończone Zasługi Twej gorzkiej Męki i Śmierci, / jako też wszystką Chwałę i cześć, / jaką Ci Twa Błogosławiona Matka, / wszystkie Chóry Anielskie, oraz Wszyscy Twoi Święci i Wybrani / oddają teraz i po wszystkie wieki. Amen.

 

 

Modlitwa wynagradzająca Najświętszemu Sercu Pana Jezusa na pierwsze Piątki miesiąca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem dla Straży Honorowej

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

O Jezu! Zbawicielu mój! racz wejrzeć miłosiernie na gromadkę dzieci Twoich, które przejęte uczuciami wiary, miłości i pragnieniem pocieszenia Ciebie, zaciągają się w szeregi Straży Honorowej, by u Stóp Twoich opłakiwać grzechy swe własne i grzechy nieszczęśliwych swych braci.

Pragniemy, o Panie! przez wspólne i uroczyste przyrzeczenia nasze, ubłagać Boskie Serce Twoje. Obyśmy mogli otrzymać zmiłowanie dla nas, dla nieszczęśliwego i grzesznego świata, dla wszystkich, którzy nie znają, jak wielkim jest szczęście Ciebie miłować.

Przyrzekamy Ci na przyszłość, iż:

Za niewdzięczność i zapomnienia ludzi o Tobie, — Będziemy pocieszali Cię, Panie!

Za opuszczenia Twoje w Sakramencie Ołtarza, —

Za zbrodnie grzeszników, —

Za nienawiść bezbożnych, —

Za miotanie przeciw Tobie bluźnierstwa, —

Za czynione Bóstwu Twemu zniewagi, —

Za świętokradztwa jakimi znieważany jesteś w Sakramencie Miłości, —

Za nieskromności i nieuszanowania popełnione w Obecności Twojej Najświętszej, —

Za zdrady, których jesteś Przenajświętszą Ofiarą, —

Za oziębłość największej liczby Twoich dzieci, —

Za odrzucenie świętych natchnień Twoich, —

Za niewierność tych, którzy się być mienią przyjaciółmi Twymi, —

Za nadużycie Łask, —

Za własne niewierności nasze, —

Za niepojętą zatwardziałość serc, —

Za długie nasze ociąganie się w miłowaniu Ciebie, —

Za ospałość naszą w Służbie Twej Świętej, —

W gorzkim smutku, jaki Cię pogrąża utrata dusz, —

W długim oczekiwaniu Twoim u drzwi serc naszych, —

W Twoich westchnieniach miłości, —

W Twoich łzach miłości, —

W Twoim męczeństwie miłości, —

Módlmy się: O Jezu! Boski nasz Zbawicielu! z Którego Serca wyrwała się ta skarga bolesna: „Szukałem, kto by Mnie pocieszył, a nie znalazłem”, racz przyjąć łaskawie ten hołd maluczki miłości naszej, i wesprzyj nas tak potężnie Łaską Swoją Świętą, abyśmy odtąd strzegąc się coraz bardziej wszystkiego, co się Tobie podobać się może, okazali się we wszystkim, zawsze i wszędzie, wiernymi dziećmi Twoimi. Prosimy Cię o to przez Ciebie Samego, Który będąc Bogiem, z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

Modlitwy do Najświętszego Serca Jezusowego w pierwszy piątek miesiąca

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

Poświęcenie się Sercu Jezusowemu.

  1. Chwała, cześć, miłość i dziękczynienie niech będzie w każdym momencie Najświętszemu Sercu Jezusowemu, w niebie i na ziemi.
  2. Najmiłościwsze Serce Jezusa, / pragnę Cię serdecznie miłować, Tobie służyć / i uczynić zadość za wszystkie zniewagi, jakich doznałoś i doznajesz; / daruję Ci przeto na zawsze swoje serce. / Poświęcam Ci swe ciało i duszę, / wszystkie sprawy swoje, / życie i śmierć swoją.
  3. Serce Najłaskawsze, błagam Cię na Twą Nieprzebraną Dobroć, niech mieszkam w Tobie. Nie dopuść, bym miał kiedy być z Tobą rozłączony; spraw raczej, bym Ci tu wiernie służył, a kiedyś w Niebie zjednoczył się z Tobą na wieki.
  4. A ponieważ wiem, że tak czule miłujesz dusze, / ofiaruję wszystkie zadosyćuczynienia, / zarówno swoje własne / jakoteż te, których inni dokonają za mnie żyjącego i umarłego; / wszystko to ofiaruję przez ręce mojej najukochańszej Matki Maryi za dusze w Czyśćcu.
  5. Obiecuję też, że będę się z Łaską Twoją modlitwą i sumiennością w wypełnianiu swych obowiązków usilnie przykładał, żeby wszyscy ludzie Ciebie poznali i miłowali i doszli do błogiego oglądania Ciebie.
  6. Słodkie Serce Jezusa, Tobie żyję! / Słodkie Serce Jezusa, Tobie umieram! / Słodkie Serce Jezusa, Twoim ja jestem w życiu i w śmierci. Amen.

Uwielbienie Najświętszego Serca.

  1. Bądź uwielbione, szlachetne Serce Jezusowe, w miłości, z jaką byłoś przez Ducha Świętego kształtowane i w wszelakie cnoty niebieskie wyposażone.
  2. Bądź uwielbione, miłości najgodniejsze Serce Jezusowe, w pełni łask, / w blasku Swych cnót, / w Swej dostojnej wspaniałomyślności, / w Swej doskonałej, czystej miłości.
  3. Bądź uwielbione, królewskie Serce Jezusowe, w Swym zwycięstwie nad śmiercią i grzechem, w Swym panowaniu nad duszami, w Swym triumfie nad zmarłymi i żywymi.

W. Amen.

Wzorowi wszelkich cnót.

  1. Niech Ci będzie Chwała, Serce ubogie, a przecie tak bogate, że gardzi wszelkimi dobrami ziemskimi; Serce pokorne, które wyrzeka się wszelkiej chwały ziemskiej; Serce posłuszne, które łaknęło spełnienia Woli Bożej; Serce pełne Miłości Boga i ludzi, które pragnęło rozmnożenia Chwały Bożej i zbawienia ludzkiego; Serce bez cienia samolubstwa, które nie szukało niczego dla Siebie; Serce wspaniałomyślne, które wzięło na Się najsromotniejszą hańbę; Serce ofiarne, które pożądało Męki i Krzyż Swój objęło miłośnie.
  2. Bądź pozdrowione, Najświętsze Serce! / Naucz mnie miłować Cię całym sercem / i cnoty Twoje wedle słabych sił moich naśladować. Amen.

Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

(300 dni odp. za każdym razem, Pius X)

Słodkie Serce mojego Jezusa! spraw niech Cię kocham coraz więcej!

(300 dni odp. za każdy raz, Pius IX)

Trzy pozdrowienia Najśw. Serca Jezusowego

  1. Bądź pozdrowione, Najsłodsze Serce Jezusa Chrystusa, w Swej Boskiej Dobroci, dzięki której jesteś krynicą i początkiem wszystkiego dobra, skąd wszystek datek dobry pochodzi.
  2. Bądź pozdrowione, Najdobrotliwsze Serce Jezusa Chrystusa, / w nadmiarze wszelakiej Łaski, / która stąd spłynęła, spływa i spływać będzie do dusz wszystkich świętych / i tych wszystkich, które idą na zbawienie.
  3. Bądź pozdrowione, najcichsze Serce Jezusa Chrystusa, w Swej miłej Łagodności, która się tylekroć rozlewała, krzepiąc serca nabożne i pojąc je wodami Twych Boskich Rozkoszy.
  4. Proszę Cię, racz wynagrodzić za mnie, / com zaniedbał w Służbie Bożej i dążeniu do powinnej doskonałości. Amen.

 

 

Ofiarowanie się Bożemu Sercu, ułożone przez św. Małgorzatę Marię Alacoque.

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

Ja N., ofiaruję się i poświęcam Boskiemu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oddaję mu swą osobę i swe życie, swe uczynki, przykrości i cierpienia, ażeby nie używać więcej żadnej części swego jestestwa w innym celu, jak tylko by czcić, kochać i wielbić to Serce. Jest wolą moją nieodwołalną być całkowicie jemu oddanym i czynić wszystko z miłości ku niemu, wyrzekając się całym sercem wszystkiego, co mogłoby mu się nie podobać.

Obieram Cię więc, Serce Najświętsze, za jedyny przedmiot mej miłości, za opiekuna mego życia, za rękojmię mego zbawienia, za lekarstwo na moją ułomność i niestałość, za naprawcę wszystkich błędów mego życia i za schronisko pewne w godzinę mej śmierci. Bądź, o Serce pełne dobroci, moim usprawiedliwieniem wobec Boga Ojca i odwróć ode mnie strzały jego słusznego Gniewu. O Serce pełne Miłości, pokładam całą swą ufność w Tobie, albowiem wszystkiego się obawiam po mojej złości i mojej słabości, wszystkiego atoli spodziewam się po Twojej Dobroci.

Zniszcz więc we mnie, cokolwiek może Ci się nie podobać lub stawiać opor. Niech czysta twa miłość wniknie tak głęboko w moje serce, żebym nigdy nie mógł zapomnieć Ciebie ani od Ciebie się oddalić. Błagam Cię przez wszystką Dobroć Twoją, by imię moje było zapisane w Tobie, gdyż chcę wszelkie swe szczęście i wszelką swą chwałę pokładać w tym, by żyć i umierać jako Twój wierny sługa. Amen.

Na mocy reskryptu Leona XIII z d. 13 stycznia 1898 r. za odmówienie tego aktu został nadany odpust 300 dni (raz na dzień), który ofiarować można także za wiernych zmarłych.

 

 

Akt poświęcenia się Apostolstwa Najsłodszemu Sercu Pana Jezusa.

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

O Najświętszy nasz Zbawicielu! Panie Jezu Chryste, który w uczuciu niepojętej Miłości Twojej uczyniłeś nam tę Łaskę, że ciągłe raczysz w tym Najświętszym Sakramencie z nami przebywać, i jak najpoufalej nam się udzielać, przyjm, prosimy Cię ze zwykłą Twoją Łaskawością ten akt uroczysty najzupełniejszego oddania się Tobie, który czynimy w obecności Przenajświętszej Matki Twojej Maryi i wszystkich mieszkańców nieba, wzywając ich na świadków tej naszej pokornej i z serca pochodzącej ofiary.

Z uczuciem najwyższej wdzięczności wspominamy to Nieskończone Dobrodziejstwo, które rodzaj ludzki ma do zawdzięczenia Twojej Niepojętej Miłości; wyznajemy, że to w Boskim Sercu Twoim poczęły się i dojrzały wszystkie te Miłosierdzia Twego Zamiary, które Cię tyle cierpień kosztowały, a światu odkupienie, żywot i zbawienie przyniosły. W litości i dobroci tegoż Najświętszego Serca Twego upatrujemy także Źródło tej osobliwszej Łaski, która nas Serce Twe czcić i kochać nauczyła. Wyznajemy, że z Serca Twego wynikają wszystkie te Miłością Twoją gorejące i Krwią Twoją Najdroższą zroszone Łaski, które odbieramy w tak wielkiej obfitości. Wyznajemy, że owocem długiego konania tegoż Boskiego Serca, jest ta nasza słodka nadzieja nieśmiertelnego żywota, która nam przynosi jedyną ulgę w troskach i która nas pociesza w dolegliwościach nędznego tego wygnania.

Lecz z drugiej strony z niezrównaną goryczą widzimy, jak ten świat bezbożny i przewrotny, zapierając się coraz więcej Ciebie, jedynego źródła prawdy i życia, odpycha i depce wszystkie Dobrodziejstwa Twego Najmiłosierniejszego Odkupienia, a chełpiąc się w szaleństwie swoim z postępu swego bez Ciebie, usiłuje na gruzach Kościoła Twego wznieść panowanie i ołtarz ohydny szatana i zniweczyć, jeśliby rzeczą możebną było, dzieło Twoje święte, z nieutulonym żalem wszystkich pobożnych i z krzywdą niezliczonych dusz, ceną Krwi Twojej odkupionych.

Przerażeni i zasmuceni widokiem takiej przewrotności, upadamy, my cośmy za Łaską Twą pozostali wiernymi synami i córkami Kościoła, Oblubienicy Twojej, i czcicielami Najświętszego Serca Twego, przed Tobą, Królu serc naszych, utajony w Najświętszym Sakramencie, a pragnąc oddać się najzupełniej Tobie i wynagrodzić Ci za rozliczne zniewagi czci Twojej wyrządzane, w dowód niezłomnej wierności naszej, oddajemy się, ofiarujemy i poświęcamy się Sercu Twemu Najświętszemu na wieki.

Tyle już masz do nas, Panie, praw, dla których jesteśmy Twoimi, ale racz jeszcze i to nowe oddanie Ci się nas samych na własność Twą przyjąć, i racz na czołach naszych i sercach naszych znamię to nowe wycisnąć: znamię istoty Twoją własnością będącej, Tobie szczególniejszym sposobem poświęconej! A to zaszczytne znamię, niechaj dla nas wszystkich będzie nowym bodźcem do gorliwości o Chwałę Twoją, nowym przedziałem między nami a bezbożnym światem, nowym puklerzem przeciw pociskom piekielnego nieprzyjaciela. Niech będzie wreszcie nowym zadatkiem i zakładem wytrwania w miłości Najśw. Serca Twego i przeznaczenia do tych wiecznych przybytków, w których daj nam litościwie Ciebie oglądać ze Wszystkimi Wybranymi, w Królestwie Chwały Twojej. Amen.

 

 

Modlitwa na pierwszy piątek miesiąca do Najsłodszego Serca Pana Jezusa

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

O Najlitościwsze Serce Pana Jezusa, przebłaganie Boga, przez które Ojciec Przedwieczny przyobiecał, iż zawsze wysłucha modły nasze, mówiąc do wiernej Swej służebnicy Małgorzaty Marii: „Proś Mnie przez Serce najmilszego Syna Mego Jezusa, a wysłucham cię przez to Serce i otrzymasz, o co tylko prosić będziesz”; ofiaruję wraz z Tobą i w Tobie moje serce skruszone i upokorzone z powodu niewdzięczności i uchybień popełnionych osobliwie przed Najświętszym Sakramentem i tych, których ja sam dopuściłem się przed Obecnością Twoją. Pragnę, o Boski Zbawicielu! Zmazać moimi łzami i obmyć krwią moją tyle niewdzięczności wyrządzonych z naszej strony zbytniej Twojej ku nam Miłości. Złącz moją boleść z największą boleścią jakiej Sam doznałeś w owej modlitwie i konaniu, kiedyś w Ogrójcu na widok moich grzechów i grzechów wszystkich ludzi. Krwią się pocił, i w zjednoczeniu z Twoim najmiłościwszym Sercem ofiaruję ją Ojcu Przedwiecznemu. Dopełnij, czego mi nie dostaje i wynagródź Swoją Miłością niewdzięczność, nieczułość i nie pamięć moją na tak niezrównane dobrodziejstwa, i spraw, bym na przyszłość w Twej Obecności, tak wielkim uszanowaniem był przyjętym, iżbym w nim był przejęty, iżby w ten sposób mógł (mogła) wynagrodzić przeszłość, ażebym moim przykładem zdołał pociągnąć wiele dusz ku Twojej Miłości, której sam od tej chwili się oddaję i poświęcam, obierając Najsłodsze Twe Serce za moje ustawiczne mieszkanie, gdyż Ty jesteś moim Królem, moim Oblubieńcem, moim Przyjacielem, moim drogowskazem, moją podporą, moją nadzieją, moją radością, teraz i w wieczności. Amen.

Teraz śpiewa się Hymn do Najświętszej Krwi Pana Jezusa Bądź uwielbion, Jezu!, a następnie: Święty, Święty, Święty, potem następuje Błogosławieństwo. Po błogosławieństwie zaintonuje kapłan: Te Deum laudamus — i zacznie się procesja z Przenajświętszym Sakramentem do wielkiego Ołtarza.

 

 

Przygotowanie się do dobrej śmierci na pierwsze Piątki lub Niedziele każdego miesiąca

Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

Miesiąc czerwiec poświęcony czci Najsłodszego Serca 1862

Dusze pobożne zwykły miewać jeden dzień w miesiącu, na przygotowanie się do dobrej śmierci. Wiele znanych nam osób, obierają sobie na ten cel dzień 19 każdego miesiąca, jako pamiątkę obchodzonej przez Kościół uroczystości ś. Józefa Patrona umierających. Kto by nie miał oddzielnych do tego modłów, może odmówić powyższe wynurzenie — wraz z następującymi po nim modlitwami i Litanią.

Ja N. najniegodniejszy sługa Jezusa Chrystusa i wielbiciel Serca Jego Najsłodszego, i syn poddany Kościoła Świętego Katolickiego, Apostolskiego, Rzymskiego, wyznaję i oświadczam się przed Tobą, nieograniczony w Majestacie Boże, i przed całym Niebem i ziemią, że ta jest wola moja i pragnienie nieodmienne, iż chcę dokończyć życia mojego, w prawdziwym wyznaniu Wiary Świętej Katolickiej. Oświadczam się, że nic nie kocham, ani kochać chcę, prócz Ciebie, Boże mój! Jedyny Przedmiocie miłości mojej; a tych, co kocham – kocham w Tobie i dla Ciebie. W nikim nadziei mojej nie pokładam, tylko w Zasługach Męki i Śmierci Zbawiciela mojego, w Najmiłosierniejszym Sercu Jego i w przyczynie Jego Przenajczystszej Matki. A nie tak nie żałuję, jako żem Cię Boga Dobroci pełnego tak często obrażał, Ciebie, Któryś jest Stworzycielem, Odkupicielem, Ojcem, Dobrodziejem moim i Najwyższym Dobrem. Ach! kto doda źródła łez, abym obficie mógł je wylewać! Żałuję serdecznie, mój Boże, żałuję nie dla bojaźni piekła, albo dla utraty nieba, ale dla szczerej miłości Twojej. Proszę Cię, przez Najmiłosierniejsze Serce Zbawiciela mojego, bądź miłościw grzesznej duszy mojej, teraz i w ostatniej chwili życia mego.

Oświadczam się, że pragnę przyjąć śmierć z Rąk Twoich taką, jakąś mi od wieków w przedwiecznych Wyrokach Swoich przygotował. Pragnę umrzeć, abym wyznał nad życiem i śmiercią moją Panowanie Twoje, Litościwy Stwórco! Oddaję Dobroci Twojej Nieskończonej duszę moją, oddaję ciało ziemi na pokarm robakom; a jako w ciele moim nie ma żadnego członka, którym nie obrażałbym Ciebie, tak pragnę tymiż członkami Tobie zadośćuczynić przez ich zniszczenie i w proch obrócenie. Niech ciało nogami wszystkich zdeptanym zostanie i od robactwa roztoczonym będzie, jak na to zasłużyło.

Wieczność moją wraz z ostatnią życia mego chwilą, składam w Ręce Boskiej Twojej Opatrzności i do Rozrządzenia Najdobrotliwszego Serca Odkupiciela mojego oddaję.

Wyznaję, o Boże mój! że do Tobie tylko Samemu przynależę, ze względu żeś mnie stworzył, odkupił, zachował, oświecił, uczestnikiem Sakramentów Świętych uczynił (do stanu świętego Kapłańskiego, Zakonnego itd. powołał), za które Dobrodziejstwa, rzuciwszy się do Nóg Majestatu Twego Boskiego, nieskończone oddaję Ci dzięki.

Błogosław duszo moja, Pana! i nigdy nie zapominaj Dobrodziejstw Jego. Oddaję Ci, Boże mój! w zakład za mnie Najświętsze Serce Jednorodzonego Syna Twego, Którego pokornie, przez niezmierną Jego Miłość ku narodowi ludzkiemu, proszę, aby całe brzemię długów moich na Krzyżu zawieszając, w zamian cenę i skarb Krwi Swojej Przenajdroższej i onę ostatnią kroplę z Wodą spod Serca wytoczoną, z Najdroższymi Zasługami Swymi, za mnie grzesznika ofiarować raczył.

O Miłosierny Boże! Panie i Dawco życia mojego! pokornie od Ciebie odpuszczenia grzechów moich żebrzę, przez Niezmierną Miłość i Litość Twoją, Którą ustawicznie okazujesz nad tak wielu grzesznikami; oto, o Boże mój! przepaść nikczemności i nędzy mojej, wzywa przepaści Miłosierdzia Serca Twojego. W głosie Pięciu Ran Twoich Najświętszych, z Których jedynie nadzieję moją pokładam, a osobliwie w rozpadlinie Rany Serca Twojego, jako w najbezpieczniejszej warowni, duszę moją w ostatnią chwilę wyjścia jej z ciała skrywam i zamykam. Tam się rzucam z ufnością synowską, ja nędzny i ubogi grzesznik, zasługi żadnej nie mający; lecz Ty, Stwórco, jesteś bogaty, hojny dla wszystkiego stworzenia, łaskawy i dóbr niczyich nie potrzebujesz. Kubek zbawienny, który mi podasz przy śmierci, jakkolwiek przykry, przyjmę z Ojcowskiej Ręki Twojej, której proszę, aby błogosławić raczyła ostatnim chwilom życia, pragnę, abym żył Tobie Królu Najwyższy, któremu wszystko żyje: niech umrę, Najsłodszy Jezu! w uczuciach najtkliwszej Miłości Twojej, Któryś z Miłości ku mnie, nasycony cierpieniami i obelgami, na krzyżu umrzeć raczył.

O Jezu, Jezu… bądź mi Jezusem w czasie, przy śmierci i w wieczności. A jeśli zaś (czego broń Boże!) tak nagła choroba na mnie przypadła, żebym nie mógł przyjąć Sakramentów Świętych, oświadczam się teraz przed Tobą, że je z całego serca przyjąć pragnę, a osobliwie Sakramentu Spowiedzi i Komunii Świętej, i upraszam Kapłana, który przy śmierci mojej obecny będzie, aby uzasadniając się na moim teraźniejszym oświadczeniu, że mam niezłomną wolę wyznać wszystkie grzechy moje, z obrzydzeniem ich sobie, z żalem serdecznym i mocnym przedsięwzięciem poprawy, dał mi rozgrzeszenie. Jeżeli zaś, Boże mój! przeznaczyłeś mi i bez Spowiednika nagle zejść z tego świata, proszę Dobroci Twojej! przez Nieskończone Miłosierdzie Twoje, nie dopuszczaj jednak, aby śmierć moja miała być niespodzianą; daj mi Łaskę, bym tak zawsze żył i zachowywał się, żebym każdej godziny był gotów na zawołanie Twoje. Udziel mi, o wieczny Boże! w tej ostatniej chwili, niewyczerpanych skutków Krwawych Zasług Odkupiciela mego i odpustu zupełnego, nadanego przez Namiestnika Twojego na godzinę śmierci, czcicielom Jezusowego Serca. A jeżeli przy ostatnim tchnieniu ducha mego, Imienia Twego Świętego, nie będę mógł wymówić usty, przynajmniej sercem pragnę ze wszystkich sił powtarzać: Jezus, Marya, Józef, Wam oddaję duszę moją! Serce Jezusa, Tobie powierzam me ostatnie tchnienie.

Wyrzekam się, o Boże mój! wszelkich uchybień i odrzucam wszystkie poduszczenia szatańskie, które by mi główny nieprzyjaciel zbawienia mego, przedstawiać mógł w godzinę śmierci. Wszystkimi się brzydzę i na nic zezwolić nie chcę, ani tajemnie, ani wyraźnie, ani znakiem, ani słowem, ani myślą, ani uczynkiem. I dlatego teraz odwołuję i odrzucam wszystkie myśli złe, wyniosłe, pyszne, gniewliwe, niecierpliwe, z rozpaczy pochodzące lub przeciwne Wierze Świętej, które by mi natenczas szatan podawał, zarzucał, i którym bym się tak mocno, jako potrzeba, nie mógł wtedy oprzeć: wszystkimi się teraz, z Miłości Twojej brzydzę, trzymając się wiernie Wiary Świętej Katolickiej i Nauki Rzymsko-Apostolskiego Kościoła.

Przepraszam wszystkich, których kiedykolwiek mogłem zasmucić, obrazić lub ukrzywdzić. Jezu! z całego serca odpuszczam najgłówniejszym nawet nieprzyjaciołom moim, krzywdy i urazy od kogokolwiek mi zadane, w wieczne puszczam zapomnienie, i w Ranie Serca Jezusowego je zanurzam. W Sercu tym wszystkich bliźnich moich miłuję, i dobrze życzę nie tylko przyjaciołom, ale i nieprzyjaciołom moim.

A ponieważ, Boże mój! każdemu grzesznikowi pokutującemu, Miłosierdzie i Łaskę okazujesz, i ja ze wszystkiego serca pragnę jej i proszę, abyś się zmiłował nade mną dla Zasług Krwawej Męki i Śmierci Syna Twego, za Przyczyną Najświętszej Matki, Jedynej po Bogu Opiekunki mojej, oraz moich Świętych Patronów i Patronek, i Wszystkich Świętych, pod których opieką żyć i umierać pragnę. Amen.

Wszyscy Święci i Święte Boże, przyczyniajcie się za nami teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Tu zmówić trzy Ojcze nasz i trzy Zdrowaś Marya, dla uczczenia trzech godzin konania Pana Jezusa na krzyżu i dla uproszenia sobie szczęśliwego skonu.

MODLITWA. O Panie Jezu Chryste! przez gorzkość Męki Twojej, Którąś cierpiał, zwłaszcza tej godziny, której Błogosławiona Dusza Twoja wyniosła z śmiertelnego Ciała, zmiłuj się nad duszą moją, osobliwie przy wyjściu jej z ciała. Amen.

 

Pamiętaj każdy, że:

Bóg patrzy, czas ucieka:

Śmierć goni, wieczność czeka.

Umrzesz, a żyć nie będziesz. Pościelą twoją mole, a okryciem robactwo.

Bój się, żebyć nie rzeczono: tej nocy wezmą duszę twoją od ciebie, a coś nagotował, innemu się dostanie (Łuk. 12).

 

 

 

Ćwiczenie na pierwszy Piątek każdego miesiąca.

Miesiąc czerwiec poświęcony czci Najsłodszego Serca 1862

Pierwszy piątek każdego miesiąca, szczególniej jest poświęconym czci Serca Jezusowego, możemy w tym dniu.

  1. Odprawić miesięczne rekolekcje, które się całe sprzeciwić naszym zatrudnieniom nie będą, zaś wielce pożytecznie zadziałają na odnowienie w nas gorliwości ducha.
  2. Zaofiarować odprawioną Komunię Świętą na wynagrodzenie zniewag, jakie się nieustannie względem najświętszego Serca spełniają. Gdybyśmy zaś nie mogli mieć szczęścia komunikowania, to słuchajmy na tęż intencję przenajdroższej Ofiary mszy św., i komunikujmy duchowo.
  3. Wypełniajmy wszystkie nasze czynności, w zamiarze uwielbienia Najsłodszego Serca Pana Jezusa. Jeśli będziem mogli, wykonajmy jaki czyn gorliwości, lub miłosierdzia.
  4. Gdybyśmy nie byli w możności odprawiania godziny świętej, lub godzinnego klęczenia, to przynajmniej odwiedźmy Serce Jezusowe w Najświętszym Sakramencie; odmówmy akty wynagradzające zniewagi Jemu wyrządzone — i ofiarujące nas na własność temu najsłodszemu Sercu.

Godzina klęczenia.

Osoby obowiązane do ustawicznej adoracji Najświętszego Serca, znajdą w obecnym sposób złożenia Mu hołdów uwielbienia, wdzięczności, miłości i ubolewania nad zniewagami, jakie Ono codziennie od niewdzięcznych odbiera. Te zaś, które nie przyjęły na siebie tak słodkiego obowiązku, będą mogły czerpać w obfitości u Źródła Łask rozmawiając z Sercem Pana Jezusa.

MODLITWA.

O! jakież to szczęście dla mnie, mój Najsłodszy Zbawicielu, że mi pozwalasz rozmawiać z Sobą, podziwiać niezmierną Miłość Serca Twego dla ludzi, i boleć nad zniewagami, jakimi niewdzięczni ranić Cię nie przestają. Pragnę mój Boże, wynagrodzić Ci wszystkie te oziębłości, zapomnienia, wzgardy i świętokradztwa, lecz jakoż na to się odważę, będąc sam tak wielkim grzesznikiem?

Panie Jezu! połącz modlitwę moją z Twoją modlitwą; przedstaw Ojcu Przedwiecznemu bogactwa Serca Twojego, jako dopełnienie tego, na czym mnie zbywa nędznemu. Niepokalana Dziewico! wprowadź mnie w Serce Boskiego Syna Twego, w ową Świątynię Łaski i cnót wszystkich. Łączę się do uwielbień, jakie Mu składa Twoje Przeczyste Serce. Duchy Błogosławione, kornie wyniszczające się przed Boskiem Sercem Wcielonego Słowa, z wami się jednoczę, udzielcież mi iskierki waszych płomieni. Święci Nieba i sprawiedliwi ziemi, pójdźcie, wielbijmy razem Serce naszego Pana. O Panie Jezu, zanurz mnie Sam w Sercu Twoim, bym Cię mógł godniejszym Ciebie uwielbić sposobem.

Przejmij się wskroś przytomnością twojego Boga, a po uczynieniu aktu wiary, uważaj się za syna marnotrawnego, zostającego u Nóg najlepszego z Ojców.

Ojcze! zgrzeszyłem przeciw Niebu i przed Tobą, nie jestem godzien, być zwan synem Twoim; uczyń mnie jako jednego z najemników Twoich, a dość szczęśliwym będę.

Albo też za cudzołożną niewiastę, stawioną przed Trybunałem Sędziego, Który się za nią ujmować raczy.

O Najdobrotliwszy Panie Jezu! dusza moja niewierną jest oblubienicą, lecz miej wzgląd na uczucia żalu i miłości, jakimi w obecnej chwili przejętą jest aż do głębi. Tyś zawsze gotów na przyjęcie uciekających się do Ciebie grzeszników… otworzyłeś Serce Swoje jękom cudzołożnej niewiasty, łzom Piotra, miłosnemu Magdaleny żalowi… azaliż nie zawsze równie wszechmocnym, dobrym i miłującym jesteś!…

Na koniec pamiętaj, żeś w Obecności Jezusowego Serca, tj. u Stóp Tronu Miłosierdzia. Zbliż się więc z ufnością, słuchaj Słów Jego, pełnych ku Tobie Miłości i odpowiadaj z najgłębszym uszanowaniem i miłością najtkliwszą.

Rozmowa Pana Jezusa z duszą chrześcijanina.

Pan Jezus. — Otwórz Mi serce twoje, dziecię Moje, ukochana oblubienico Moja.

Dusza. — I czyliż to do mnie w podobny sposób odzywać się raczysz, mój Boże? Dusza moja przepaścią jest nędzy i nikczemności, a Ty oblubienicą Swą ukochaną nazywać ją raczysz! Nie śmiałem podnieść oczu moich ku Sercu Twemu, czystością i świętością promieniejącemu, a skorom tylko przed Nim się stawił, Ono mnie obsypuje najwspanialszymi Łaski… Już to zbyt wiele byłoby dla mnie szczęścia, gdybym jedno wejrzenie Twoje zwrócić na siebie zasłużył… a oto mój Boże!… i czyliż podobna, abyś nie gardził tak nikczemnym jak ja stworzeniem? A więc, skoro mnie cierpieć raczysz w Swojej Obecności, gdy rozkazujesz mi nawet, bym Ci otworzył me serce, jam posłuszny Twej Woli, serce moje stoi dla Ciebie otworem… oddalcie się próżne stworzenia, dopuście mi rozmówić się z Bogiem moim, odetchnąć na Sercu Jego prawdziwą Miłością.

Jezus Chrystus. — Zraniłaś Serce Moje… Siostro Moja… Oblubienico! zraniłaś Serce Moje.

Dusza. — O Boże! jakże cudowna Miłość Twoja, która Cię przywieść zdołała do przyjęcia serca podobnego mojemu. Pojmuję!… Tyś przyjął to Serce, byś Nim wszystkich nędz moich mógł być uczestnikiem… O Miłości, Miłości!… Tyś Boga Człowieka takim udarowała Sercem, by Ono dla niewdzięcznych przebitym być mogło… O Jezu! dałeś przebić to Serce na Krzyżu, w obliczu ziemi całej, iżby się nikt nie znalazł, kto by nie wiedział o nadmiarze Twojej tkliwości. W Niebie nawet przechowujesz tak drogą Ci Ranę… Blizna Serca Twojego nigdy się nie zamknie, zawsze ona, o Boskie Serce! znakiem tryumfalnym Miłości Twej będzie… A więc! przebij i moje serce, uczyń w nim tak głęboką ranę, iżby się całe otworzyło dla Ciebie; zrań je tym samym żelazem, co przebiło Twoje Przenajświętsze Serce, by zeń wody szczerej wypłynęły pokuty. Niestety! serce to występne zadało Ci niezliczoną ilość ran bolesnych, przez swoją niewdzięczność i niewierność. Zraniłem Serce Twoje moją oziębłością, przebiłem Je sposobem okrutnym; otwierając moje, występnej stworzeń miłości. O Niebiański Oblubieńcze! wyrwij z mej piersi tak haniebną strzałę, a zrań mnie pociskami Twej Boskiej Miłości.

Jezus Chrystus. — Dziecię Moje, dość już niewierności… daj Mi serce twoje, Ja Onego pragnę.

Dusza. — I dokądże poniżasz się, Panie? Jak to? nie wahasz się żądać serca, które było nikczemnym, odrzuciło Miłość Twoją, oddało się stworzeniom?… O! jakże zdumiewającą jest Tkliwość Twoja, jak cudowną Miłość!… Lecz, o mój Boże! czymże jest teraz owo serce, którego ode mnie żądasz? Niestety! ono tysiącem plam pokalane… jakoż je znieść potrafisz, Ty, coś czystością samą… O mój Boże! ileż ja nierządu w tym nędznym spostrzegam sercu… ileż miłości samego siebie, ile przywiązania do własnych zdań, do własnej woli, ileż skłonności ku ziemi, ile niesmaku dla Nieba… ileż oziębłości w Twej Służbie, ile względności na to ciało, co się w proch obróci!… Wszakże Panie, ponieważ raczysz onego ode mnie żądać, oddaję Ci je, o mój Jezu!… jedyna serca mojego Miłości… Przyjmijże mnie teraz w Serce Twe Najświętsze, bym całkowicie w Tobie zaginął… zanurz mnie w tym gorejącym ognisku, bym cały Miłością Twą spłonął. Daj mi pojąć, ilem Cię kochać powinien; użycz mi szczęścia cieszenia się zawsze przytomnością Twoją, bowiem dusza moja Ciebie tylko Samego żąda.

O Miłości Zbawiciela mego… Ty jesteś ową wodą żywą, której ja pragnę… serce moje dla Ciebie pała, o Panie Jezu!… ogień ten trawi mnie wolną dla Ciebie ofiarą… otwórz mi, Przenajświętsze Twe Serce, oto masz moje, ono na wieki Twoją będzie własnością… dajże mi już Twoje, o Boże mój.

Jezus Chrystus. — Tak dziecię Moje, daję ci Me Serce, zbadaj Onego uczucia, wyraź w sobie wszystkie cnoty Jego.

Dusza. — Co za Dar!… O duszo moja… Weźże to Serce całe gorejące Miłością, i czyń co możesz, by Je naśladować stale… Serce moje, Twoich Rąk jest Dziełem, o Boże! nosi na sobie Twój Obraz, stworzyłeś je, byś zeń Swój Tron, Swój uczynił Przybytek… wnijdź przeto Boski Jezu, wnijdź do tego mieszkania, oczyść je ze wszystkiego, co nie jest godnym Ciebie; rozkazuj jako Władca i Pan na tym Tronie, daj mi wszelką posłuszność i uległość, bym Ci zawsze mógł być posłusznym. Przyjm na tym Ołtarzu ofiarę ze wszystkich skłonności moich; przebywaj jako Bóg Majestatu w tym Przybytku, Któryś przysposobił dla Siebie, wyniszcz w nim wszystko, coć się nie podoba, wyryj w nim wszystkie Znamiona Twoje.

Zwróć, o duszo moja, spojrzenia twoje na ten Boski Wzór, przypatrz się podniesionemu na górze, przybitemu do Krzyża… Wyraź w sobie przez pokutę, tę skrwawioną Głowę, te Oczy zagasłe, te Usta zsiniałe, te Nogi i Ręce przebite. A nie przestawaj na tym, co zewnątrz spostrzegasz: pójdź do Serca, Ono dla tego włócznią otwartym zostało, byś Doń wejść mogła, naśladuj Jego tkliwość, słodycz, pokorę i miłość.

Spuść dalej wzrok twój na ziemię Kalwarii, a zobaczysz, jako cała zroszona Krwią Jego… Na widok tej Krwi wylanej, zrozumiej, że miłość pewniej czynami, aniżeli uczuciem objawiać się zwykła…

Chcesz, o Panie mój, bym naśladował Twe uczucia i cnoty, ja tego również najgoręcej pragnę, lecz daj mi wykonać to co rozkazujesz. O Panie Jezu! Serce Twoje jest czyste, niechże i moje czystym będzie; Twoje Serce jest pokorne, niechże i moje pokornym będzie; Twoje Serce jest cierpliwe, niechże i moje będzie cierpliwym; Twoje Serce łagodne, niechże i moje łagodnym się stanie; Twoje Serce całe jest Miłością, niechże i moje Miłością Twoją rozpalonym i strawionym zostanie. O Najsłodszy mój Zbawco! pragnę najusilniej odtąd się starać, aby już nic w moim nie było sercu, tylko to, co Twoje Przenajświętsze zawiera Serce: czystość, pokorę, cierpliwość, łaskawość, słodycz i miłość; już odtąd serce moje, nie do stworzeń, lecz do Ciebie Samego natężyć będzie. Biada mi!… serce moje tak często wiarołomnym się okazywało… ale na teraz całe jest Twoim, i ufam Twej Łasce, że Twoim będzie na wieki.

Jezus Chrystus. Mocna jest jako śmierć miłość: twarda jako piekło rzewliwość; pochodnie jej, pochodnie ognia i płomieni, Wody mnogie nie mogły ugasić miłości, rzeki nie zatopią jej.

Dusza. — Miłość Twoja dla mnie, o mój Najsłodszy Zbawco, potężniejszą daleko, nad samo okazała się piekło: bowiem mnie zeń wyzwoliła, skruszyła bramy jego, otwierając mi Niebios podwoje. Mocniejszą była nad śmierć, albowiem rozbroiła ją, by mię życiem udarowała. O cudowna Miłości siło!… Jakkolwiek niezwyciężonym jesteś, o Boże! ona Cię przecież rozbraja, Ona wstrzymuje Ramię Twe nad grzesznikami wzniesione, chroni ich przed Twą straszną Sprawiedliwością, powierzając ich Nieprzebranemu Miłosierdziu Twemu. Wyznaję, o Boże mój, iż jedynie z pobudki Miłości, Wielkość Twoja poniżyła się aż do przyjęcia naszej natury; wyznaję, iż li-tylko Miłości tej Potęgą, stworzenie wznieść się może ku Tobie, otrzymując niezrównany przywilej wniknięcia aż do Twojego Serca…

O! jakoż ukochał nas Jezus Chrystus!… duszo moja, oto dowody Jego Miłości: upokorzenia, boleści, ciernie, gwoździe, Krzyż, wylanie Krwi Przenajdroższej, aż do ostatniej kropelki. Płomienie Miłości Jego tak gorejące, że wszystkie wody nieprawości naszych, ugasić ich nie zdołają.

Lecz jakież znowu są dowody twojego dla Pana Jezusa uczucia, o duszo moja? Cóżeś dla Niego uczyniła?… gdzież są zwycięstwa odniesione nad złymi skłonnościami twymi, gdzie praca przedsięwzięta, gdzie wytrzymane dla Chwały Jego Cierpienia? Niestety! Boże mój… gorliwość moja tak mała, miłość tak ostygła… Sprawa Twoja opuszczona, liczba nieprzyjaciół Twoich ogromna, a ja powstał żem dla bronienia Ciebie…

Jezus Chrystus. — O dziecię Moje, możesz-li być boleść, jako Boleść Moja! I cóż miałem uczynić ludowi Memu, a nie uczyniłem?… Wykarmiłem dzieci, wychowałem i wywyższyłem je, a one Mną wzgardziły!… Nosiłem je w Sercu Moim, a one raniły Je, znieważały i opuściły… Boleści śmierci ogarnęły Mię, a zajadłość piekła wylała się na Mnie.

Dusza. — O mój Panie i Boże! boleść przenika mą duszę, głęboki smutek ściska me serce, na widok tak niepojętych Cierpień Twoich… Upokorzony i wyniszczony przed Najświętszym Twoim Sercem, w obliczu Nieba i ziemi, czynię Ci z głębi mej duszy najtkliwsze wynagrodzenie. Przepraszam Cię, o Boski Jezu, za wszelkie cierpienia i obelgi, jakimi Cię przesycono w czasie Twojego śmiertelnego Życia; przepraszam za wszystkie nie uczczenia, bezbożności i świętokradztwa, jakie Ci wyrządzone zostały w Sakramencie Miłości, przepraszam najbardziej za onę boleść, jaką Ci zadały, dusze hojniej od Ciebie Dobrodziejstwy udarowane, bardziej przez Twoje umiłowane Serce… przepraszam za niewdzięczności, jakimi ja najnikczemniejszy zraniłem toż Przenajświętsze Serce, przez moje niegodne zachowanie się w Twej Świętej Obecności, przez oziębłe i bez przygotowania przyjmowanie Komunii Świętej, przez nadużycie Łask Twoich, i Przenajdroższej Krwi Twojej.

Ach! i czemuż nie mogę pokutą i nieustannym wielbieniem, przywrócić Ci Chwały, której tyle zbrodni pozbawiły Cię, czemuż nie mogę słowy nimi i przykłady zniewolić Ci serc, które od Ciebie odbiegły… Czemuż, ah, czemuż łzami nimi i gorącą modlitwą, nie mogę zapobiec tylu zgorszeniom, zjednać Ci Chwały, i zhołdować dla Ciebie prawdziwych wielbicieli w duchu i prawdzie.

Jezus Chrystus. — Oto Najdotkliwsza Serca Mojego Rana! gdyby poganie, żydzi lub heretycy znieważali Mnie, znosiłbym to z mniejszą boleścią; lecz gdy Katolicy… gdy dusze, co by Mnie znać i kochać powinny, samą tylko okazują Mi obojętność, gdy wszystek o Mnie zapominają, tego już Serce Moje znieść nie może.

Dusza. — O Panie mój, i mogęż słyszeć o tym, nie umierając z boleści! Duchy Niebiańskie, Aniołowie spokoju, opłakujcie gorzko zniewagi Waszemu wyrządzane Bogu; opłakujcie niewdzięczność ludzi względem Serca, które ich tak bardzo umiłowało. O Jezu ! Tyś zstąpił na ziemię dla szukania ludzi i zbawienia onych, a niewdzięczni uciekają przed Tobą, i unikają Cię!… napełniasz ich Łaskami i błogosławieństwy, a oni takowych nadużywają: obracając je przeciwko Tobie, i przeciw sobie samym. Zawsześ w pośrodku nich, oni zaś zdają się nie wiedzieć o Twej Obecności, lub gdy ją uznają, to tylko dla znieważenia Ciebie… Otwierasz im Serce Swoje, a oni do Niego wnijść nie chcą, a gdy niekiedy wejdą, to tylko aby Je coraz dotkliwszymi ranili pociski… Niestety! Najsłodszy Jezu! izaliż ja sam podobnych zbrodni wyrzucać sobie nie mogę?… Biada mi! jakże bolesne Sercu Twojemu zadałem Rany! ja umiłowany przez Ciebie, a tak niewdzięczny, tak haniebnie Cię zdradzający!… O Zbawicielu, jakoż zostawiasz bezkarnie tak wiele zbrodni, jakoż Serce Twoje tak dotkliwie znieważane, nie zamknie się dla nas, nie wzgardzi nami, i nie odrzuci!… jakoż mściwe Twe Ramię nie uzbroi się przeciw występnym, dla wytępienia ich i zatracenia… Ach! i potrzebaż Ci było przychodzić na ten świat, by na nim tak niegodne Ciebie znaleźć przyjęcie.

Boże znieważony, powróć do Niebios… tam przecież odbierasz nieustające hołdy uwielbienia od Aniołów i Świętych. Lecz nie, Panie, pozostań z nami, pozostań na zawsze. Cóżby się bowiem z Twymi biednymi stało dziećmi, gdybyś Ty ziemię opuścił? Ojciec Twój obrażony, nie widząc już na niej jedynego Przedmiotu upodobania Swego, rychło wylałby na nas kielich zapalczywości Swojej, i jakoż zdołalibyśmy ujść surowych skutków Boskiej Sprawiedliwości Jego… Serce Jezusa! pomścij się tak jak przystało Bogu Nieskończonego Miłosierdzia: przebacz nam, nawróć nas…

Jezus Chrystus. — Zobowiązałem się zostawać między wami aż do skończenia wieków, lecz wpośród Boleści Moich, nie mamże prawa żądać, aby ktośkolwiek z współboleniem pośpieszył? Lecz nie masz, nie masz nikogo…

Dusza. — Najsłodszy Zbawco! już nadal opuszczonym nie będziesz, za obowiązek poczytam sobie odwiedzać Cię i wielbić codziennie. O Serce Jezusa, zawsze dla nas Miłością gorejące, zawsze gotowe miłosierdzie nam świadczyć, przebacz mi zapomnienia moje, przebacz moją względem Ciebie oziębłość, mój brak wiary, brak gorliwości w rozszerzaniu Chwały i Miłości Twojej, I niechże już serce moje do nicości powróci, jeśliby jeszcze kiedy Tobie niewdzięcznym być miało.

Serce Jezusa! Tobie poświęcam resztę dni moich. Pragnąłbym, aby wszystkie stworzenia, serca Serafinów miały, i nimi kochały Ciebie; aby wszystkie usta Twoje głosiły pochwały, aby umysły wszystkie Twoją zajęte były Wielkością.

Łączę uczucia moje z hołdami, jakie Ci składają Aniołowie i Święci w Niebie, oraz sprawiedliwi na ziemi żyjący. Pragnąłbym, aby ci, co Ciebie kochają i wielbią, do nieskończoności rozmnożonymi byli; gotów jestem poświęcić wszystko, życie nawet moje, dla zapobieżenia choćby najmniejszej względem Ciebie niewdzięczności.

Jezus Chrystus. — Dziecię Moje, przyjmuję twe chęci, proś Ojca Mego o co tylko chcesz, a dano ci będzie.

Dusza. — O Jezu! jedyna Nadziejo moja, uczyń mnie wiernym Tobie. Pozwól, bym gorejącym miłości zapałem, mógł odzyskać ów czas jaki przeżyłem bez służenia Tobie!… w oziębłości dla Ciebie…

Pragnę całym życiem wynagradzać Ci niewdzięczność ludzi, i każdej chwili dawać Ci coraz to nowe miłości mojej dowody. Miłość Twa, zawsze otwarłem przedstawia mi Serce Twoje, bym w Nim zawsze mógł mieszkać, niechże więc miłość wiedzie mnie do tej świątyni, niech miłość ustali mnie w niej na zawsze, niech miłość ostatnim tchnieniem mym będzie.

O tęż Łaskę proszę Cię, Najsłodszy Jezu dla wszystkich, za których prosić Cię szczególniej obowiązany jestem… dla dusz, co w Bractwie Serca Twojego po całej świata przestrzeni, Miłości Twej służą, niechże one znajdą Miłosierdzie u Ciebie, zwróć na nie Oczy Swe Boskie, napełnij je Łaskami Swymi, wyniszcz w nich wszystko cokolwiek Twojemu nie podoba się Sercu, i racz utrzymywać, pomnażać, utrwalać żarliwość ich i miłość.

O jakżem szczęśliwy mój Boże! będąc w zjednoczeniu modlitwą i dobrymi uczynkami, z tak wielu dusz gorliwych! Spraw, Panie, aby tak święte stowarzyszenie szerzyło się i ustalało po wszystkie czasy, i we wszystkich częściach ziemi, aby Cię wielbiło przez wykonywanie cnót wszelkich, i przez niezmordowaną pracę około nawracania dusz. Spraw na koniec, abyśmy Sercem Twoim zjednoczeni na ziemi, z Nim i w Nim pozostali na wieki.

Gdy Bóg mój nie odrzuca mnie od Siebie, dalej do Pana mego mówić będę, chociażem proch i popiół. Boże wielki! Boże Miłosierny! nakłoń Ucha Twego na prośbę moją: kochaj tych, co Cię nie kochają, otwórz Swe Serce tym, co nie kołaczą u drzwi Twoich, przywróć zdrowie tym, co dalecy od błagania Cię o uleczenie, z upodobaniem rozjątrzają coraz to bardziej swe rany. Powiadasz, Panie, żeś przyszedł na ziemią szukać grzeszników: a więc Jezu Najsłodszy, wykonaj Dzieło Posłannictwa Twego. Nie racz uważać na niewdzięczności i zaślepienie nasze, ale raczej pomnij na Krew, którą dla naszego wylałeś zbawienia… Okaż nam Miłosierdzie Swoje, pamiętaj, żeśmy Dziełem Rąk Twoich, zbaw nas dla Nieskończonej Dobroci Twojej, nędza nasza okropna!…

Powstań, Panie! zobacz postępy, jakie z dniem każdym czynią nieprzyjaciele Twoi, i racz je powstrzymać… A gdy oni do Ciebie iść nie chcą…, Ty, Ojcze Miłosierdzia, wynijdź Sam na spotkanie marnotrawnych synów… Błagam Cię o to przez Twoje Najświętsze Rany, przez Serce Twoje przebite, i przez Najdroższą Krew Twoją…

O Boski Pośredniku! daj, niech ustaną grzechy, przez nieszczęśliwe Adama spełniane dzieci. Niechaj Głos Twój dość będzie silnym, dla przywrócenia życia tak wielkiej liczbie grzeszników, snem śmierci uśpionych. Wyciągnij ich z głębokiej przepaści, w którą popadli. Łazarz nie prosił Cię, byś go od umarłych wskrzesił, a przecież uczyniłeś ten Cud na prośbę grzesznicy, zwróć więc i teraz, o Panie! zwróć spojrzenia Swoje na nędznego grzesznika, usłysz wołania jego, i racz je wysłuchać. Poprzysięgam Cię na łzy, jakieś wylał nad grobem Łazarza, nie racz zapominać, że łzy te płynęły dla wszystkich grzeszników, co zasypiają w grzechu, nie racz zapominać o tym, o Najłaskawszy Jezu, błagam Cię przez Krew Twoją Najdroższą. Przebaczyłeś tym, co Ją wyleli, przebaczże i nam, o Zbawco świata!

O Jezu! racz błogosławić Kościół Twój Święty, racz Mu dać odnieść tryumf nad wszystkimi nieprzyjaciółmi Jego, wsław Oblubienicę Twoją, udaruj Ją spokojem, by na wieki błogosławiła Imię Twe Święte, i wielbiła Boskie Serce Twoje. Naprowadź na drogę prostą, o Najlitościwszy Pasterzu, wszystkie owieczki zbłąkane, pociągnij wonnością Swojego Serca wszystkich, wszystkich, co Cię dotąd nie znają, i daj się poznać, daj ukochać od wszelkiego rozumnego stworzenia. Miej litość najtkliwszy nasz Odkupicielu, nad duszami w Czyśćcu cierpiącymi, one są ceną Najdroższej Krwi Twojej, otwórzże im Boskie Swe Serce, i przyjmij co najrychlej do Błogosławionego oglądania Ciebie. Racz osobliwiej pamiętać o tych, które na ziemi Sercu Twojemu służyły, które się poświęcały czci Niepokalanej Twej Matki, nie pozwalaj, aby jeszcze zdała od Ciebie tęskniły, wszak one drogie Twojemu Sercu, przez to więc Serce błagam Cię, Panie, racz je przyjąć do wiekuistego odpoczynku i szczęścia. Amen.

Modlitwa na ukończeniu godziny.

Przebacz mi, o Boże mój, wykroczenia w czasie tej godziny popełnione. Niestety! nie móglżebyś wyrzucić mi, podobnie jak Apostołom w Ogrodzie Oliwnym, że jednej z Tobą czuwać nie mogłem godziny! Czas w Twojej Przenajświętszej spędzony Obecności, mógłżeby mi się zbyt długim wydawać?… Czyliż przeciwnie, znajdowanie się u Stóp Twoich Ołtarzy, nie powinno by jedynych moich stanowić rozkoszy?…

O Panie Jezu! i dla czegóż serce moje zawsze tak zimne, gdy rozmawia z Tobą, dla czegóż umysł mój tak łatwo rozproszeniu ulega?… Przebacz, Panie, przebacz wrodzonej nędzy mojej, boć w rzeczy samej, dla Ciebie tylko żyć pragnę… Tak, życie me całe, jednym już odtąd będzie hołdem składanym Sercu Twojemu, albowiem, ani myśleć, ani mówić, ani działać nie chcę, tylko jedynie dla Chwały i Miłości Jego.

Niech będzie błogosławione i wielbione na wieki, Serce Pana Jezusa w Sakramencie Najświętszym Utajone. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024