Matka Boża Anielska

 

Nabożeństwo ku czci NMP Anielskiej (2 sierpnia)

Odpust Porcjunkuli tzw. „toqies quotes”

 

 

 

 

Nauka na uroczystość Porcjunkuły i przywiązanym do tego święta odpuście.

Źródło: Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrzescijańsko katolickiej cz. II 1897

(W dniu 2-go Sierpnia.)

Kościołek Matki Boskiej Anielskiej pod Asyżem zwany Porcjunkula, odebrał w darze Św. Franciszek z Asyżu od Benedyktynów opactwa Monte-Subiako. Kościół ten zrujnowany i opuszczony kazał Święty odbudować i umiłował go nad wszystkie inne świątynie. Poświęcony Pannie Maryi Anielskiej był on niejako kolebka jego zakonu. Tu też doznał Święty Zakonodawca szczególnych łask od Chrystusa i Przenajświętszej Matki Jego. Przed zgonem polecił jak najwyraźniej braci zakonnej, ażeby tę kaplice tak umiłowaną przez Jezusa i Świętą Jego Rodzicielkę mieli w jak największym poszanowaniu. W r. 1221. w pierwszych dniach Października, objawił się Św. Franciszkowi w tej świątyni Pan Jezus i Przenajświętsza Panna otoczona licznym orszakiem Duchów Niebieskich.

Św. Franciszek prosił Zbawiciela za pośrednictwem Jego Matki, aby udzielił całkowitego odpustu wszystkim tym, co się szczerze wyspowiadają i zwiedza kościół Panny Maryi Anielskiej, albo kaplicę Porcjunkuły. Syn Boży przychylił się do prośby wiernego sługi Swego, zastrzegł jednak Sobie, aby Franciszek postarał się o zatwierdzenie udzielonego odpustu u papieża Honorego III., który pod ów czas przebywał w Perugii, mieście mało co odległym od Porcjunkuły. Honory nie ociągał się z zatwierdzeniem odpustu i udzielił go jeszcze w tym samym roku; ale dopiero w dwa lata później, tj. w r. 1223 nadał ten odpust na wszystkie czasy i rozporządził, aby to święto obchodzono dnia 2-go Sierpnia. Syn Boży bowiem ukazał się Św. Franciszkowi po raz drugi i wyznaczył tenże dzień 2-go Sierpnia na obchód tego święta. Miał on się rozpoczynać od pierwszych Nieszporów. (Dzień 2-go był bowiem dniem poświecenia dawnego kościołka Porcjunkuły. Na około tej kapliczki wzniesiono później mury obszernej i wspaniałej świątyni, którą papież Benedykt XIV później wyniósł do godności patriarchalnej Bazyliki.

Odpust ten ogłoszony został uroczyście dnia 1-go Sierpnia na rozkaz Papieża przez biskupów miast Asyżu, Perugii, Todi, Spoletu, Filogno, Nocery i Gubbio. Ogłoszenie to nastąpiło w kościele Panny Maryi Anielskiej poprzedzone żarliwym i wymownym kazaniem Świętego Franciszka.

Słynny ten odpust Porcjunkuły rozciągnęli późniejsi Papieże na wszystkie Kościoły trzech przez Św. Franciszka założonych Zakonów, jako też na wiele innych kościołów i kaplic świata katolickiego. Kto go dostąpić pragnie, winien się wyspowiadać, komunikować i zwiedzić kościoły obdarzone tym przywilejem. Przy zwiedzaniu tych kościołów niezbędną jest modlitwa w myśl Papieża.

Nie rożni się z resztą tak dalece od innych odpustów, chyba tym tylko, że 1. nadał go Sam Pan Jezus i tym samym (jak mówi kardynał Bellarmin de indulg. I i II c. 20) stwierdził trojaki dogmat: tj. rzeczywistość odpustów, władzę przysługującą Papieżom do ich rozdawnictwa i konieczność Spowiedzi usznej. 2. Odpustu Porcjunkuły można było z łatwością dostąpić, gdy tymczasem inne zupełne odpusty w owych czasach nie tylko były rzadkie, ale nawet przywiązane do uciążliwych warunków. 3. Oprócz Odpustów Jubileuszowych rzadko, który jest tak ubłogosławiony od Pana Boga i tak skutecznie zachęca do pokuty.

Nawet tacy, co w porze Wielkanocnej nie przystępowali do konfesjonału, korzystali z odpustu Porcjunkuły, aby się spowiadać i przyjąć Ciało i Krew Pańską.

Oprócz tego ma ten odpust te wyższość nad innymi odpustami, że można go dostąpić kilka razy na dzień, tj. tyle razy, ile razy od Nieszporów I-go do wieczora 2-go Sierpnia zwiedzamy kościół obdarzony przywilejem Porcjunkuły. Jest to przeto pożądana sposobność ofiarowania wielu odpustów na korzyść dusz w Czyśćcu zostających.

 

***

 

Nauka II.

Źródło: Nowy Brewiarzyk Tercyarski przez O. L.K. 1910

Im większe Łaski Boże i wyższe oświecenie od Ducha Świętego otrzymał Św. Franciszek, tym lepiej oceniał nieszczęśliwy stan duszy, w jakim się znajdują grzesznicy; serdecznie się nad nimi litował, płakał nad ich zaślepieniem i często modlił się za nimi.

Dnia pewnego przeciągnął modlitwę późno w nocy, błagając Boga z wielką gorącością ducha o nawrócenie biednych grzeszników. Wtem ukazał Mu się Anioł Pański, mówiąc: „Wstań Franciszku, chodź do kaplicy, Pan na Ciebie czeka z Matką Swoją i Aniołami”. Był to mały kościółek Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, na dolinie Spoletańskiej pod Asyżem, przy którym Św. Franciszek założył pierwszy klasztorek swej Reguły. Sługa Boży natychmiast pobiegł do kościoła, gdzie ujrzał Pana Jezusa i Matkę Bożą otoczonych Aniołami. W uniesieniu wielkiej miłości padł twarzą na ziemi i oddał cześć Panu, a Pan Jezus do niego rzekł: „Franciszku, w nagrodę za twoją gorliwość i twoich Braci, około zbawienia dusz, pozwalam ci prosić mnie o co chcesz na chwałę Imienia Mego”. Święty wtedy następującą zaniósł prośbę: „Ojcze Najświętszy! proszę Cię, chociaż jestem nędznym grzesznikiem, abyś udzielił ludziom tej Łaski, żeby wszyscy, którzy nawiedzą ten kościółek, dostąpili odpuszczenia grzechów swoich po wyspowiadaniu się z nich przed kapłanem i proszę Przenajświętszą Maryę Pannę, Matkę Twoją, Obronicielkę rodu ludzkiego, aby wstawieniem Swoim wyjednała tę Łaskę”. Przenajświętsza Marya Panna wstawiła się za prośbą Franciszka, a Pan Jezus wyrzekł te słowa: „Franciszku, to o co prosisz jest wielką rzeczą; lecz jeszcze większych Łask dostąpisz. Udzielam Ci teraz tej, której się domagasz, chcę jednak, abyś poszedł do Mojego Zastępcy na ziemi, któremu dałem władzę związywania i rozwiązywania, i abyś go prosił o ten odpust”.

Bracia zakonni Św. Franciszka, w celach swoich tuż przy kościołku będących, słyszeli to wszystko, a przy tym widzieli cały Kościół Niebiańskim światłem napełniony i w nim wielką liczbę Aniołów.

Tegoż rana Franciszek zwoławszy Braci zakazał im mówić o tym cudzie, a z Bratem Mateuszem udał się do Perugii, gdzie wtedy znajdował się Papież Honoriusz III. Gdy stanął przed nim, rzekł: „Ojcze Święty! przed kilku laty odnowiłem mały kościółek pod Asyżem będący: proszę Cię, abyś go obdarzył odpustem, którego wierni mogli dostępować bez żadnej daniny” (w owych bowiem czasach odpusty nie otrzymywało się inaczej, jak po złożeniu znacznej jałmużny na cele miłosierne). Papież odpowiedział mu, że niewłaściwym byłoby nadawać taki odpust, gdyż kto chce takowego dostąpić, trzeba aby na niego zasłużył przez jakie dobre uczynki. Lecz na wieleż to lat prosisz o ten odpust?

„Ojcze Święty! – odpowiedział Franciszek – ja nie o pewną liczbę lat, lecz o jak największą liczbę dusz proszę Waszej Świątobliwości”. – „A w jakiż to sposób chcesz, żebym ci oddał te dusze?” odrzekł znowu Papież. – „Proszę, odpowiedział Franciszek, aby, jeśli łaska Waszej Świątobliwości, wszyscy, którzy wejdą do kościoła Najświętszej Maryi Panny Anielskiej po obżałowaniu swoich grzechów, wyspowiadaniu się z nich i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, dostąpili na to i na tamto życie zupełnego odpuszczenia grzechów, jakie popełnili od Chrztu Świętego aż do wejścia do tego kościoła”.

„Franciszku, prosisz o rzecz nadzwyczajną. Stolica Apostolska nie zwykła udzielać takich odpustów”. – „Ojcze Święty, odpowiedział Franciszek, nie sam z siebie ja o to proszę; Jezus Chrystus mnie z tym przysłał, od Niego przychodzę”. – Na to Papież trzy razy wyrzekł te słowa: „Zgadzam się na to, o co prosisz”.

Obecni temu Kardynałowie przedstawiali Ojcu Świętemu, że udzielając tak wielkiego odpustu, zniesie odpusty przywiązane do pielgrzymek do Ziemi Świętej i do grobów Apostolskich. „Zezwolenie już daliśmy, rzekł do nich Papież, nie wypada przeto odwoływać takowego; trzeba go tylko ograniczyć”. – I przywoławszy na powrót Św. Franciszka, rzekł do niego: „Udzielamy ci odpustu, o który prosiłeś na zawsze, lecz przywiązujemy go do jednego dnia tylko, licząc od wieczora przez noc i dzień aż do wieczora następnego”.

Na te słowa spuścił Franciszek pokornie głowę. A gdy odchodził, Papież go spytał: „Gdzie idziesz prosty człowieku? Jakież masz dowody, żeś otrzymał to, o coś prosił?” – „Ojcze Święty, odpowiedział sługa Boży, dość mi na słowie Twoim. Jeśli ten odpust jest dziełem Bożym, sam go Pan Bóg objawi i rozgłosi. Niech Jezus Chrystus, Jego Matka Przenajświętsza i Aniołowie zastąpią tu i notariusza i pismo, i świadków; nie proszę o żaden inny akt urzędowy”. I nie zawiodła go taka ufność, gdyż odpust ten największy i najpowszechniej znany ze wszystkich, nie był nigdy ogłoszony żadnym reskryptem, ani Bullą papieską, jak to ma miejsce ze wszystkimi innymi.

Lecz potrzeba było, aby dzień na niego został określony. Franciszek zaś czekał, aż Sam Pan Jezus, który był jego sprawcą i dzień ten określić raczył, co tak nastąpiło.

W dwa lata później, kiedy pewnej nocy w tejże celce przy kościółku Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, Święty Patryarcha trwał na modlitwie, zły duch nasunął mu na myśl, że nie powinien tak długim czuwaniem trapić swego ciała, gdyż zbytecznym ujęciem sobie snu potrzebnego, o śmierć się przyprawi. Święty poznawszy w tym sztukę szatańską, poszedł do lasku i zdjąwszy habit, rzucił się w krzak ciernisty, do krwi się kalecząc. „Lepiej mi, rzekł sam do siebie, zadawać sobie to cierpienie dla Jezusa Chrystusa, aniżeli pójść za radą nieprzyjaciela duszy mojej, który mi schlebia”.

W tej chwili otoczyła go światłość niebieska i chociaż to było w miesiącu styczniu, ujrzał na krzaku, w którym się tarzał, mnóstwo róż najpiękniejszych. Przystąpiła także do niego wielka liczba Aniołów, którzy mu rzekli: „Franciszku, idź co prędzej, do kościoła: Jezus i Marya czekają tam na ciebie”. I gdy to mówili, przyodziali go w szatę białą jak śnieg, a on zerwawszy dwanaście róż białych i dwanaście czerwonych, poszedł do kościoła, do którego znalazł drogę wspaniale przybraną. Wszedłszy, padł na kolana i wzywając pośrednictwa Maryi, tak się modlił: „Ojcze nasz, Panie nieba i ziemi, Zbawco rodu ludzkiego, racz z wielkiego Miłosierdzia Twojego określić dzień na odpust, któryś z Dobroci Twej temu miejscu udzielił”.

Chrystus Pan powiedział mu, że chce, aby to był dzień rozpoczynający się od wieczora uroczystości Św. Piotra w Okowach, a przeciągający się aż do wieczora dnia następnego. Franciszek spytał, w jaki sposób to ma być ogłoszone i czy mu wierzyć będą? Na to Pan Jezus kazał mu udać się do Papieża, zanieść mu kilka róż cudownych, które miał w ręku na dowód tego, co zaszło i zaprowadzić z sobą kilku Braci, którzy by to poświadczyli, gdyż i tym razem wszystko z cel swoich słyszeli. Po czym Aniołowie zaśpiewali: Te Deum laudamus”.

Franciszek w towarzystwie kilku Braci udał się do Rzymu, gdzie rozpowiedział Papieżowi wszystko, co zaszło i okazał róże. „Co do mnie, rzekł Ojciec Święty, nie wątpię o niczym: lecz jest to rzecz, którą przedstawić trzeba Kardynałom, aby zasięgnąć ich zdania”.

Nazajutrz, wobec zgromadzonych Kardynałów, Franciszek tak przemówił: „Wolą Bożą jest, aby ktokolwiek po wyspowiadaniu się ze skruchą i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, wejdzie do kościoła Najświętszej Maryi Panny Anielskiej pod Asyżem, od pierwszych Nieszporów 1 sierpnia, aż do Nieszporów 2 tegoż miesiąca, otrzymał zupełne odpuszczenie grzechów, jakie od Chrztu Świętego do tej chwili popełnił”. – Ojciec Święty po krótkiej naradzie z Kardynałami zatwierdził ten odpust i wydał polecenie do Biskupa Asyskiego i sześciu innych sąsiednich, aby zgromadzili się w kościele Najświętszej Maryi Anielskiej w dniu 1 sierpnia tegoż roku i nadany odpust ogłosili uroczyście.

Biskupi przybywszy na dzień wyznaczony, zasiedli na trybunie wzniesionej przed kościołem i zalecili Franciszkowi, aby on sam wprzód ogłosił zebranemu ludowi tę nadzwyczajną łaskę. Uczynił to Święty, zapowiadając odpust zupełny na zawsze. Lecz Biskupi za tym nie byli: „Bracie Franciszku, rzekli do niego, chociaż Ojciec Święty kazał nam zgromadzić się tu, aby ogłosić ten odpust, nie chcemy jednak, abyśmy zrobili coś niewłaściwego. Trzeba więc oznajmić, że odpust ten nadany jest na lat dziesięć”.

Biskup Asyski chciał najpierw z tym wystąpić, lecz pomimo chęci wypowiedział tak, jak Franciszek, odpust na zawsze. Inni Biskupi kolejno próbowali ogłosić owo ograniczenie, lecz Bóg sprawił, że każdy z nich zapowiedział go na zawsze. Uznając w tym Rękę Bożą, w końcu chętnie ogłosili: odpust zupełny na wszystkie czasy. Po ogłoszeniu odpustu z wielką uroczystością poświęcili kościół ubogacony tak wielkim skarbem na wieki, ku chwale Bożej, Najświętszej Panny Maryi Anielskiej, sługi Ich Franciszka i ku zbawieniu dusz ludzkich.

W taki sposób nadany i ogłoszony został największy odpust tak zwany Porcjunkuli dlatego, iż kościół ten zwano także Porcjunkula, co po łacinie znaczy cząsteczka. Nazywano go zaś tak dlatego, że stał na małym gruncie do OO. Benedyktynów należącym, a pod klasztor dla Braci Franciszka Serafickiego przez nich odstąpionym. Odpust ten później Stolica Apostolska przyłączyła do wszystkich kościołów Braci Mniejszych w całym świecie. Że zaś Franciszek Święty wypraszając go u Papieża z polecenia Pana Jezusa, wyprosił odpuszczenie grzechów i na tym i na tamtym świecie, więc powszechnie z tego teologowie twierdzą, iż ten odpust niewątpliwie uwalnia od kar i na tamtym świecie za grzechy należnych.

 

***

 

OBOWIĄZKI SŁUG MATKI BOSKIEJ ANIELSKIEJ.

Źródło: Porcyunkula czyli Skarb Łaski seraficznego nabożeństwa do Matki Boskiej Anielskiej 1901

  1. Starać się o rozszerzenie czci Najświętszego Sakramentu, bywać na Mszy Świętej, odbywać adorację w godzinach popołudniowych, towarzyszyć ze światłem gdy kapłan przychodzi do chorego z Panem Jezusem, przysposobić chorego do spowiedzi i przyczyniać się do ozdoby kościołów.
  2. Zachować czystość swojego stanu, to jest: nigdy nie przestępować szóstego i dziewiątego przykazania Boskiego, bo kto ten grzech popełni, straci prawo nazywać się sługą Królowej Anielskiej.
  3. Mieć u siebie na wybitnym miejscu obraz Najświętszej Maryi Panny, palić przed nim lampkę w każdą Sobotę, odmawiać z domownikami Litanię, Różaniec lub inne modlitwy, a zwłaszcza w Maju i w Październiku, jako w miesiącach w szczególny sposób poświęconych czci Najświętszej Maryi Panny.
  4. W Soboty balów nie wyprawiać ani na balach nie bywać, wszystkie Soboty oraz wigilie przed uroczystościami Najświętszej Maryi Panny pościć. Kto pościć nie może, powinien się postarać o dyspensę u samego biskupa i sumiennie odmawiać to, co biskup odmawiać nakaże. O takową dyspensę najlepiej poprosić za pośrednictwem miejscowego proboszcza.
  5. Odmawiać regularnie rano, w południe i wieczór Anioł Pański, bez względu na to, czy to będzie w polu, czy w domu, czy na osobności, czy w zgromadzeniu, idąc za przykładem Św. Karola Boromeusza, który na głos dzwonu klękał na ulicy i z przechodniami odmawiał Anioł Pański.
  6. Co Czwartek odmawiać Godzinki o Najświętszym Sakramencie.
  7. Nosić na piersiach szkaplerz i medalik i takowe rano i wieczór, i w razie pokus całować, wzywając pomocy Najświętszej Maryi Panny.
  8. W święta Matki Boskiej bywać u Spowiedzi, domowników do tego zachęcać.
  9. Oddawać pokłon figurom i obrazom Najświętszej Maryi Panny, mówić o Niej z poszanowaniem, drugich do tego nabożeństwa zachęcać i poskramiać bluźnierców.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023