Zmartwychwstanie – Giotto

 

 

 

 

NIEDZIELA WIELKANOCNA

 

OTWARCIE GROBU PAŃSKIEGO

Źródło: Wielki Tydzień to jest Wszystkie Nabożeństwa 174?

Uwaga. Koło północy Zmartwychwstania Pańskiego, nim na Jutrznią zadzwonią, Prałat z innymi Kapłanami świetnie strojnymi, z Ministrami wodę święconą i ogień niosącymi: nad to z Chorągwiami i świecami zapalonymi; z zakrystii prosto do Grobu, cicho idą, do którego przyszedłszy, uklęknąwszy następującą Antyfonę i Psalmy śpiewają.

 

 

Nauka na Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego.

Nabożeństwo całoroczne dla katolików 1911

Święto dzisiejsze, przez które Kościół obchodzi pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, jest najuroczystsze w roku, stąd, że toż Zmartwychwstanie Zbawiciela i Pana naszego jest najchwalebniejszą Jego Tajemnicą, jako najokazalszy dowód Jego Bóstwa i Prawdy Świętej Jego Religii, jest jedyną nadzieją naszego przyszłego życia duchownego, i zmartwychwstania ciał naszych. Oddajmyż z wielką pociechą duszy najgłębszy pokłon Zmartwychwstałemu Jezusowi, błagając o Łaskę, abyśmy jedynie żyli dla Niego, Który dla nas umarł i Zmartwychwstał.

 

 

Zmartwychwstanie

 

 

Nauka o Rezurekcji.

Ratujmy dusze w czyśćcu cierpiące czyli Krótkie nabożeństwo 1948

W Wielką Sobotę wieczorem albo w pierwsze święto wielkanocne rano odbywa się podniosły obrzęd Zmartwychwstania, czyli Rezurekcja. W kościele wypełnionym po brzegi rzeszami wiernych, panuje uroczysta cisza. Kapłan wychodzi z zakrystii i kroczy do miejsca, gdzie znajduje się grób Pański. Dzwonek nie ogłasza jak zwykle początku nabożeństwa. Pomodliwszy się chwilę przy Grobie, śpiewa antyfonę: „Gloria tibi Trinitas – Chwała Tobie Trójco” i Psalmy 117 i 3; w tym ostatnim król Dawid, prześladowany przez wrogów całą ufność, pokłada w Bogu i prosi Go o pomoc. Nie zawiódł się w nadziejach swoich, bo Bóg go wybawia; to też król wysławia Pana i dziękuje Mu za doznaną opiekę. Kościół stosuje ten psalm, co Chrystusa, którego obrazem był Dawid, bo i on zwyciężył Swoich wrogów, zmógł sen śmierci i był wzorem największej ufności i bezwzględnego oddania się Bogu. W oracji (modlitwie), która następuje prosimy Pana Jezusa, pokornego w cierpieniu, mocnego w zmartwychwstaniu”, abyśmy porzuciwszy grzech, przez te uroczystości wielkanocne powstali dla Niego, i zasłużyli sobie na Łaski płynące z Jego Męki i Zmartwychwstania. Po poświęceniu grobu wodą święconą i okadzeniu podaje kapłan ministrantom krzyż, przepasany czerwoną stułą i figurę zmartwychwstałego Chrystusa, okadza Najświętszy Sakrament i odwraca się z nim do ludu. Chór rozpoczyna responsorium „Cum Rex Gloriae” i hymn „Salve festa dies” i procesja rezurekcyjna wyrusza, obchodząc trzy razy kościół.

 

 

 

 

Nauka na Wielkanoc.

Służba Boża 1883

Najradośniejsza uroczystość Wielkanocna zaczyna się od wspaniałego obrzędu Rezurekcji, podczas której, Kapłan celebrujący wysławia w modlitwie Zbawiciela, iż Zmartwychwstaniem Swoim stał się Zwycięzcą śmierci i piekła, i proroctwo o Sobie spełnił, za co Niebo i ziemia wielką się ciesząc radością, oddają Mu pokłon i uwielbienie; — błaga Go potem za Chrześcijanami, aby powstawszy z grzechów, Jego Męki i Zmartwychwstania stali się uczestnikami.

Procesja, na której trzykroć się obchodzi kościół, jest wyrażeniem tryumfu Chrystusa i wielkiej radości wiernych. Na czele procesji niesiony jest krzyż, stułą czerwoną przepasany, który przypomina krwawą Mękę Chrystusa, jako przyczynę jego uwielbienia przez Zmartwychwstanie; bo dlatego, że Jezus Chrystus uniżył się stawszy się posłusznym aż do śmierci krzyżowej; przeto i Bóg wywyższył Go, i darował Mu Imię, które jest nad wszelkie imię”. Obok krzyża obnoszoną jest figura Chrystusa Zmartwychwstałego, z chorągiewką w ręku, na znak tryumfu i zwycięstwa Zbawiciela nad śmiercią i czartem. Po procesji, kapłan, podnosząc krzyż, po trzykroć ogłasza Zmartwychwstanie Chrystusa, słowy: Powstał Pan z grobu; na co Chór odpowiada: Który za nas wisiał na drzewie krzyża.

Zapalona gruba świeca zwana Paschałem, takoż jest figurą Zmartwychwstałego i tryumfującego Chrystusa; wkładane w nią, w formie krzyża, pięć gran kadzidła, wyobrażają wonności, którymi Ciało Jezusa Chrystusa było namaszczone, i Pięć Ran, po których blizny zachowane były na uwielbionym Ciele. Przed Wielką Mszą drugi raz odbywa się procesja, na znak Chwały i Tryumfu Jezusa Chrystusa, i na pamiątkę tych podróży, które Apostołowie i święte niewiasty odbywali do Jego Grobu, i na rozkaz dany przez Anioła do Galilei, gdzie mieli oglądać Zmartwychwstałego Chrystusa. W czasie nabożeństwa bardzo często powtarzane jest radosne Alleluja, co z hebr. znaczy; Chwalcie Pana; kolor ozdób ołtarza i ubiorów kapłana jest biały, jako godło czystości i niewinności, które Zbawiciel przywrócił nam przez Swoją Śmierć i Zmartwychwstanie. W czasie Wielkanocnym, rozciągającym się aż do Zielonych Świątek, jest zwyczaj modlenia się (a mianowicie przy odmawianiu Antyfony: Wesel się Królowo, lub Anioł Pański) stojąc na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa i na znak radości; co też zachowuje się i w każdą niedzielę. Albowiem wszystkie Niedziele biorą początek od Niedzieli Wielkanocnej, i są jej nieustannym powtarzaniem, i jakby tylekrotną Wielkanocą. Stąd uroczystość Wielkanocna może się uważać jako nigdy nieprzerwana, jako święto wiekuiste, i przeto jest jakby figurą i obrazem święta błogosławionej wieczności, gdzie wiecznie brzmi odgłos wesołego Alleluja.

Jezus Chrystus ulegając śmierci pokazał, że był prawdziwym człowiekiem; zmartwychwstając zaś mocą własną przekonał najwidoczniej, iż był takoż i prawdziwym Bogiem, a tym samym upewnił, iż Religia jego jest Boską, wszystkie jego zapowiednie i obietnice są prawdziwe i niezawodne. Cud przeto Zmartwychwstania Jezusa stanowi niezaprzeczony dowód prawdziwości Boskiego jego posłannictwa i podstawę całego Chrystianizmu. Zbawiciel przez Zmartwychwstanie pokazał, że jest najdoskonalszym Zwycięzcą śmierci i czarta.

Zwyciężając zaś śmierć, przekonał, iż zgładzony został grzech, przyczyna śmierci, że przywrócone zostało człowiekowi życie duszy, czyli Łaska uświęcająca, i odzyskany przywilej nieśmiertelności dla jego ciała. Zmartwychwstanie więc Zbawiciela uwidoczniło skutki dzieła odkupienia, i stało się podstawą, przyszłego zmartwychwstania wszystkich ludzi; co i wyznajemy w Składzie Apostolskim mówiąc: Wierzę w ciała zmartwychwstanie.

W radosnym przeto uniesieniu najwyższej wdzięczności ku naszemu Zbawicielowi obchodząc Święto dzisiejsze, powinniśmy zmartwychwstać pospołu z Jezusem Chrystusem, to jest, szczerze się nawrócić, powstać z grzechu, i odtąd prowadzić już stale żywot nowy, świątobliwy, czyli we wszystkim Bogu się podobający.

 

 

 

 

Nauka na święta Wielkanocne.

Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrzescijańsko katolickiej cz. I 1897

Co rozumieć należy przez święto Wielkanocne?

Jest to dzień, w którym Jezus Chrystus Zmartwychpowstał, a połączywszy Ciało z Duszą, wyszedł jako Zwycięzca śmierci i piekła z przywalonego kamieniem i zapieczętowanego Grobu.

Co znaczy wyraz „Wielkanoc“, czyli „Pascha?“

Wielkanoc, czyli łaciński wyraz „Pascha“ znaczy tyle, co przejście, mijanie i ma następujący historyczny początek. Za rządów króla Faraona jęczeli żydzi w Egipcie pod jarzmem srogiego ucisku. Nareszcie zlitował się Bóg nad Swym ludem i wybiła godzina oswobodzenia. Na rozkaz Pana Boga wytracił Anioł wszystkie pierworodne dzieci Egipcjan, począwszy od biednego wyrobnika aż do potomka Faraonowego. Żydom nakazał Pan, aby się wybierali w drogę, ale poprzednio zabili jagnię, spożyli je wspólnie po domach i skropili jego krwią progi swych mieszkań. Drzwi skropione krwią jagnięcia mijał Anioł śmierci z rozkazu Bożego i ochraniał dzieci żydowskie, a wszystkich synów Egipcjan wytracił. Z wdzięczności za to omijanie swych drzwi przez Anioła śmierci obchodzili żydzi odtąd Wielkanoc, święto Paschy (czyli omijania). Po Śmierci Jezusa Chrystusa zaprowadzili apostołowie to samo święto w Kościele na pamiątkę dnia, w którym Pan Jezus, prawdziwy Baranek Krwią Swą odjął nam grzechy, oswobodził nas od anioła wiekuistej śmierci i nadał nam swobodę dzieci Bożych.

Co się ważnego stało w dniu dzisiejszym?

  1. Po północy Zmartwychwstał Zbawiciel chwalebnie z Grobu zamkniętego.
  2. Anioł Niebieski otworzył Grób wśród silnego trzęsienia ziemi.
  3. O brzasku rannym, a zatem około godziny czwartej czy piątej, poszła Magdalena z kilku innymi niewiastami do Grobu, aby namaścić Ciało Pańskie, ponieważ tego w piątek przy spuszczaniu Zwłok Pańskich do grobu uczynić nie mogły, a to dlatego, że z zachodem słońca rozpoczyna się Wielkanoc. Niewiasty ujrzały kamień odwalony, a dwóch aniołów zwiastowało im Zmartwychwstanie Pańskie.
  4. Gdy inne niewiasty wracały do miasta, Zbawiciel ukazał się najpierw Magdalenie, która sama jedna pozostała u Grobu.
  5. Potem ukazał się i innym niewiastom na drodze wiodącej do miasta.
  6. Po południu ukazał się najpierw Piotrowi samemu, a pod wieczór dwom uczniom, którzy poszli byli do Emaus.
  7. Później wieczorem zgromadzili się Apostołowie i kilku innych w Jerozolimie i z obawy przed żydami zamknęli drzwi. Wtem pojawił się naraz wpośród nich Jezus, pokazał im Swe Rany i jadł wobec nich, aby ich przekonać, że naprawdę Zmartwychwstał. Potem tchnął na nich i rzekł: „Jak Mnie Ojciec posłał, tak Ja was posyłam. Komu odpuścicie, temu odpuszczone; komu zatrzymacie, temu zatrzymane zostaną“. Tym sposobem ustanowił Święty Sakrament Pokuty. Następnie oświadczył im, jak to już był poprzednio uczynił, spotkawszy dwóch uczniów idących do Emaus, że przepowiednie i proroctwa Starego Zakonu na Nim się ziściły, że musiał cierpieć i umrzeć, aby je spełnić i wejść do Chwały Swojej.

Czemu Zbawiciel ukazał się niewiastom i uczniom kilkakrotnie?

Uczynił to z Miłości ku nim; chciał bowiem:

1. przekonać ich o Swym Zmartwychwstaniu;

2. utwierdzić ich w wierze w Swe Bóstwo i Posłannictwo Boskie;

3. ucieszyć ich Swa Świętą Obecnością;

4. pocieszyć i wynagrodzić za zmartwienie i smutek, jaki im sprawiła Męka i Śmierć Jego;

5. dokładniej ich pouczyć o Królestwie Bożym, Które założyć zamierzał i przysposobić ich na przybycie Ducha Świętego.

Czemu święci się baranek, jaja i chleb?

Dzieje się to:

1. aby wiernym przypomnieć, że przy spożywaniu potraw, które były wzbronione w poście nie należy hołdować zmysłowości, lecz pamiętać o czci Boga, winnej Mu wdzięczności i Zmartwychwstaniu Chrystusowym.

2. Trzeba Boga prosić, aby spożywanie tych potraw wyszło wiernym na korzyść ciała i dobro duszy. — Baranek ma nam zresztą przypominać prawdziwego Baranka Wielkanocnego, którym jest Jezus Chrystus; nie mniej i chleb, gdyż On jest Chlebem anielskim i życiodajnym Chlebem żywota wiecznego. To wszystko wypowiadają modlitwy kościelne przy święceniu pokarmów. Jajko jest obrazem Zmartwychwstania. Jak młode kurczątko samo przebija skorupę i żywo z niej wychodzi, tak i Chrystus Sam się oswobodził z Grobu i wyszedł z niego do nowego pełnego Chwały Żywota.

 

 

 

Nauka wiary o Zmartwychwstaniu Pańskim.

Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrzescijańsko katolickiej cz. I 1897

Czy Pan Jezus rzeczywiście z martwych powstał?

Tak powstał, jak rzeczywiście umarł. Jedno i drugie jest rzeczą niewątpliwa, Do tej Wiary przyznajemy się w Składzie Apostolskim, mówiąc: „Umęczon pod Pontskim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego Dnia Zmartwychwstał.

Skąd wiemy, ze Chrystus rzeczywiście Zmartwychwstał?

  1. Wiemy to z przepowiedni i Proroctw Starego zakonu.
  2. Z zapowiedzi Samegoż Chrystusa. Rzadko bowiem wspominał o Swej Męce, iżby nie napomykał zarazem o Swym Zmartwychwstaniu. Gdy żydzi żądali od Niego Cudu, którym miał stwierdzić Swe Bóstwo, odsyłał ich do Jonasza Proroka i dodawał: „Jako był Jonasz w brzuchu wieloryba trzy dni, tak będzie syn człowieczy w sercu ziemi trzy dni i trzy noce“ (Mat. 12. 40).
  3. Anioł poświadczył Jego Zmartwychwstanie wobec niewiast.
  4. Nie widziano Ciała Jego w Grobie, lecz Jego Żywego.
  5. Zmartwychwstanie Jego stwierdzają Apostołowie i Uczniowie, którym Chrystus się ukazał. Ewangelie wymieniają dwanaście takich pojawień się Chrystusa po Śmierci, a Dzieje Apostolskie wyraźnie wypowiadają, że Pan Jezus okazywał się „często“ Apostołom, a raz rzeszy składającej się z 500 ludzi.
  6. Niezbitym dowodem są tysiące narodu, które się nawróciły w skutek kazań Apostołów, głoszących Zmartwychwstanie Zbawiciela.
  7. Nareszcie są Apostołowie i wielu innych krwawymi świadkami tego zdarzenia.

Czemu Zmartwychwstał Zbawiciel?

  1. Aby ziścić przepowiednie i wzmianki o Swym Zmartwychwstaniu tak własne, jako i zawarte w Pismach Starego Zakonu.
  2. Aby własnemu Człowieczeństwu dać zasłużoną nagrodę za Swe współdziałanie w sprawie Odkupienia świata.
  3. Aby dać niezbity dowód Swego Bóstwa i Posłannictwa Boskiego. Kilkakrotnie oświadczył żydom, że Zmartwychwstanie Jego będzie oznaką, iż jest prawdziwie Synem Bożym i obiecanym Mesjaszem.
  4. Chciał i nas wszystkich utwierdzić w Wierze w Swe Bóstwo i Swą Naukę. „Jeśliż Chrystus nie powstał, próżne wtedy jest przepowiadanie nasze, próżna jest i wiara nasza“ (1 Kor. 15, 14).
  5. Aby w nas wzniecić nadzieję, że i my kiedyś z martwych powstaniemy. „Bóg wzbudził Chrystusa z martwych i dał Mu Chwałę, aby wiara i nadzieja wasza w Bogu była“ (I. Piotr 1, 21).
  6. Aby nam dać pewność i rękojmię, że i my zbawieni będziemy, gdy pójdziemy w Ślady Jego.
  7. Aby nas utwierdzić i zachęcić do wszelkich cierpień i ofiar nieodłącznych od tego życia. Wiemy, że Który wzbudził Jezusa, i nas wzbudzi z Jezusem. Dlatego nie ustawamy: albowiem to, które teraz jest pręciutko przemijające i lekkie nasze utrapienie, nader na wysokości wagę Chwały Wiekuistej w nas sprawuje“ (2 Kor. 4, 8-17).
  8. Zresztą chciał nam Chrystus okazać w obrazie, że mamy umrzeć dla grzechu i powstać do nowego życia: „Jako Chrystus wstał z martwych, przez chwałę Ojcowska, tak i my żebyśmy w nowości żywota chodzili“ (Rzym. 6, 4).

Zmartwychwstanie przeto Pańskie jest dla nas niezmierną Łaską i Dobrodziejstwem Miłościwego Serca Jezusa, za które powinniśmy czuć w sercu radość, cześć i wdzięczność.

 

 

 

Nauka.

Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa 1883

Święto dzisiejsze, przez które Kościół obchodzi pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, jest najuroczystsze w roku stąd, że toż Zmartwychwstanie Zbawiciela i Pana naszego jest najchwalebniejszą jego Tajemnicą, jako najokazalszy dowód Jego Bóstwa i Prawdy Jego Religii; i jest względem nas największej wagi przeto, że w nim mamy zakład i wizerunek naszego zmartwychwstania duchownego, i przyszłego zmartwychwstania naszych ciał. — Oddajmyż z wielką pociechą duszy najgłębszy pokłon Zmartwychwstałemu Jezusowi, błagając o Łaskę, abyśmy jedynie dla Niego żyli, Który dla nas umarł i Zmartwychwstał.

***

Rok kościelny czyli wykład obrzędów kościelnych i całej nauki katolickiego Kościoła 1890

W radosnym przeto uniesieniu najwyższej wdzięczności ku naszemu Zbawicielowi obchodząc Święto dzisiejsze, powinniśmy zmartwychwstać pospołu z Jezusem Chrystusem, to jest, szczerze się nawrócić, powstać z grzechu, i odtąd prowadzić już stale żywot nowy, Świątobliwy, czyli we wszystkim Bogu się podobający.

 

 

PRZEKAŻ 1.5% PODATKU
na rozwój Salveregina. Bóg zapłać
KRS: 0000270261 z celem szczegółowym: Salveregina 19503

 

 

 

 

Nauka Kościoła Świętego o Zmartwychwstaniu Pańskim

Droga do niebieskiej Ojczyzny 1873

Uwaga.

Kościół Święty naucza nas, wierzyć i wyznawać ciała zmartwychwstanie. To zaś dlatego, bo przy śmierci człowieka tylko jedna część, to jest ciało się psuje, i w proch ziemi się obraca, z którego jest wzięte, dusza zaś bez wszelkiego skażenie zostaje. Ponieważ ale żaden nie powstaje do życia tylko ten, który był umarł, przeto nie można właśnie mówić, aby dusza zmartwychwstać miała, ale dusza żyjąca połączy się znowu z ciałem, które zmartwychwstanie.

Tę prawdę zmartwychwstania powszechnego stwierdzają przykłady Starego i Nowego Zakonu. Bo i Chrystus Pan młodzieńca w miasteczku Naim, potem córkę Jaira i Łazarza do życia przywrócił, i Święci Apostołowie innych wielu od śmierci wzbudzili. Na koniec i za prośbą Eliasza i Elizeusza umarli wstawali. Gdy zaś wielu Mocą Bożą od śmierci wzbudzonych wierzymy, więc też, że wszyscy zmartwychwstaniemy, wierzyć musimy: a już Hiob bogobojny mówi, że w ciele swoim oglądać będzie Boga, Zbawiciela swojego.

Podobieństwa zmartwychwstania.

To, co wiara do wierzenia przekłada, nie jest różne od rozumu ludzkiego. Dlatego Św. Paweł Apostoł temu, który pytał: „Jak umarli powstaną” tak odpowiedział: „Wieszże, szalony, że co siejesz, nie będzie wpierw ożywione, jeśli pierwej nie obumrze? I co siejesz, nie jest ciało: ale gołe ziarno, na przykład pszenica, lub innego rodzaju: Bóg zaś daje mu ciało, jako chce. Więc się sieje ziarno w skazitelności, powstaje w nieskazitelności. Tak i światłość zawsze nam przed oczyma jakoby umierając ginie, i znowu niby powstając przywracane bywa. Drzewa tracą zieloność, i znowu niby powstając jej nabywają. Nasienie gnijąc umiera, a wychodząc z ziemi powstaje.

Jakimi ludzie zmartwychwstaną?

Przy zmartwychwstaniu żadnego niedostatku w ciałach nie będzie. Cokolwiek choroba lub starość skaziła, Mocą Bożą przez Chrystusa odnowione będzie, nawet i to, co przez nędzę tego życia było odjęte. Święty Augustyn mówi: „Nie weźmie człowiek swych włosów, które miał, ale które mu będzie przystało mieć, według Słów Chrystusa Pana: „Wszystkie włosy głowy waszej są policzone”, które według Mądrości Bożej przywrócone być mają. I wszystkie członki będą człowiekowi przywrócone, a dlatego ci, którzy się albo ślepo narodzili, albo dla jakiej choroby wzrok utracili, lub chromi, albo ułomni byli, albo jakichkolwiek członków nie mieli, w zupełnym i doskonałym ciele powstaną”.

Z tego wszystkiego wynika, że zmartwychwstaniemy równie jak i stworzenie są dziwne Dzieła Boskie: a jakimi wszystkie rzeczy na początku stworzenia przez Pana Boga się stały, takimi też i przy zmartwychwstaniu będą. O Męczennikach zaś, którzy dla Wiary w Jezusa Chrystusa rany cierpieli i życie utracili, mówi Św. Augustyn, że w członkach ich ciała zostaną blizny i rany, błyszczące się nad wszystko złoto i kamień drogi na kształt Ran Chrystusa Pana.

Jakimi darami będą ciała przy zmartwychwstaniu ozdobione.

Ciała ożywione Świętych będą miały niektóre zacne ozdoby albo dary, przez które daleko zacniejszymi się staną, niżeli kiedy przedtem były. Pierwszy Dar jest, że już żadnej przykrości, żadnej boleści lub szkody cierpieć nie mogą, ani bowiem gwałt zimna, ani palenie ognia, ani nawalność wody szkodzić im nie potrafi.

Drugi Dar jest Jasność, którą ciała Świętych jak słońce jaśnieć będą, tak bowiem świadczy Zbawiciel nasz: „Sprawiedliwi jaśnieć będą jako słońce w Królestwie Ojca ich”, i pokazał to Przykładem Przemienienia Swego. Pan Bóg odnowi ciało podłości naszej w podobieństwo Ciała Jasności Swojej. Wszakże jednakowej jasności wszystkie ciała Świętych mieć nie będą, świadczy bowiem Święty Apostoł Paweł, że inna jest światłość słońca, inna światłość księżyca, a inna jasność gwiazd. Albowiem gwiazda od gwiazdy różna jest w jasności, tak też i zmartwychwstanie umarłych.

Trzeci Dar jest ten, że ciało od tego ciężaru, w którym teraz zostaje, wyzwolone będzie i bardzo łatwo a szybko, gdziekolwiek dusza będzie chciała ruszać się może. Bo Święty Apostoł Paweł powiedział: „Bywa siane ciało w mdłości, lecz powstanie w mocy”.

Czwarty Dar jest ten, że ciało rozkazania duszy słuchać, jej służyć i na wszelkie jej skinienie zawsze gotowe być musi. Co się z owych słów Apostoła pokazuje: „Bywa siane ciało cielesne, a powstanie duchowne”.

Modlitwa.

O Boże Wszechmogący! przyjmij od nas serdeczne dzięki za tak wielkie i tak zacne Tajemnice, któreś przed mądrymi zakrył, a malutkim je objawił. O jak wiele było ludzi przed Narodzeniem Twoim, zacnych w rozumie i osobliwych w nauce, którzy tak jasnej prawdy widzieć nie mogli. Przeto niezmierną Łaskę i Dobrotliwość Twoją wiekuiście wychwalać będziemy.

Rozmyślanie zaś przyszłego zmartwychwstania naszego wielkie nam ulżenie przyniesie w smutkach i wszystkich dolegliwościach naszych, jakośmy się nauczyli z przykładu Hioba, który się tą samą nadzieją wspierał i cieszył, że przyjdzie czas, gdy w Zmartwychwstaniu Pana Boga swego oglądać będzie.

O Jezu! jak wielkie są Dary, bogactwa i radości, któreś zgotował po Zmartwychwstaniu dla tych, którzy Cię miłują. Więc Cię o Łaskę błagamy, abyśmy Cię z całego serca kochać mogli i z Tobą wiecznie połączeni byli. Amen.

Modlitwa kościelna.

Boże! Któryś dnia dzisiejszego przez Jednorodzonego Syna Twego po zwyciężeniu śmierci przystęp do wieczności nam otworzyć raczył: prosimy Cię pokornie, abyś nasze pragnienia i chęci, które Sam Łaską Swą uprzedzając w nas wzbudzasz, wspomagając do skutku przyprowadzić raczył.

Boże! Któryś przez uroczystość wielkanocną światu lekarstwo zgotował: zlej, prosimy Cię, na lud Twój Dary Niebieskie, abyśmy doskonałej wolności dostąpić i żywot wieczny otrzymać mogli.

Boże! Który nas przez coroczną uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego uweselić raczysz: udziel nam łaskawie, abyśmy przez doroczne uroczystości, które obchodzimy, do miłości wiecznej przyjść zasłużyli. Przez Tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twego, Który z Tobą żyje i króluje w Jedności Ducha Świętego, Bóg na wieki wieków. Amen.

 

 

Nauka na Poniedziałek Wielkanocny.

INTROIT.

Na początku Mszy Świętej porównuje Kościół otwarcie wstępu do Nieba, uskutecznione przez Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa, z wejściem wybranego ludu Izraelskiego da ziemi obiecanej, dokonanym przez Jozuego i odzywa się w tych słowach:

Wprowadzi cię Pan do ziemi płynącej mlekiem i miodem, aby Zakon Pański był zawsze w uściech twoich, Alleluja!“ (Ks. Wyj. II, 13.) — „Wyznawajcie Panu i wzywajcie imienia Jego. Opowiadajcie między pogany sprawy Jego“ (Psalm 105/104/). Chwała Bogu itd.

Modlitwa kościelna.

Boże! Któryś światu przez uroczystość Wielkanocną zbawienie ofiarował, prosimy Cię, użycz Twemu ludowi Daru Niebieskiego, ażeby całkowitą wolność osiągnął i dążył do wiecznego żywota. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa itd.

LEKCJA.

Lekcja z Dziejów apostolskich, rozdz. 10, wiersz 37-43.

Onych dni stanął Piotr wpośród ludu i rzekł: Wy wiecie, które się stało słowo po wszystkim żydostwie; bo począwszy od Galilei po chrzcie, który Jan opowiadał Jezusa z Nazaret, jako go pomazał Bóg Duchem Świętym i Mocą: Który przeszedł czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opętanych od diabła, albowiem z Nim był Bóg. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co czynił w krainie żydowskiej i w Jeruzalem, którego zabili zawiesiwszy na drzewie. Tego Bóg wzbudził dnia trzeciego i dał Go, żeby był objawiony nie wszystkiemu ludowi, ale świadkom przedtem zgotowanym od Boga, nam, którzyśmy z nim jedli i pili potem, gdy wstał od umarłych. I rozkazał nam opowiadać ludowi i świadczyć, iż On jest, Który postanowiony jest od Boga Sędzią żywych i umarłych. Temu wszyscy prorocy świadectwo wydają, iż biorą grzechów odpuszczenie przez Imię Jego wszyscy, którzy Weń wierzą.

Nauka.

Święty Piotr kończy powyższe kazanie o Zmartwychwstaniu Pańskim oświadczeniem, że wszyscy, którzy w Chrystusa Pana wierzą, przezeń otrzymają odpuszczenie grzechów. Na to nie wystarcza martwa wiara, lecz wiara z miłością połączona, okazująca się w dobrych uczynkach. Ten bowiem tylko szczerze wierzy, kto dobrze działa. Starajmy się o taką wiarę, bo ta nam jedynie wyjednać zdoła zbawienie i odpuszczenie grzechów.

EWANGELIA.

Ewangelia Św. Łukasza rozdz. 24, wiersz 13-35.

A oto dwóch z nich tegoż dnia szli do miasteczka, które było na sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem, na imię Emaus. A ci rozmawiali z sobą o tym wszystkim, co się było stało. I stało się, gdy rozmawiali i społu się pytali, i Sam Jezus przybliżywszy się szedł z nimi. A oczy ich były zatrzymane, aby Go nie poznali. I rzekł do nich: Cóż to są za rozmowy, które idąc macie między sobą, a jesteście smętni? A odpowiadając jeden, któremu imię Kleofas, rzekł Mu: Tyś sam gościem w Jeruzalem, a nie wiesz, co się w nim w te dni działo? Którym On rzekł: Co? I rzekli: O Jezusie Nazareńskim, który był mąż prorok, potężny w uczynku i mowie przed Bogiem i wszystkim ludem, a jako przedniejsi kapłani i przełożeni nasi wydali Go na skazanie śmierci i ukrzyżowali Go. A myśmy się spodziewali, iż On miał odkupić Izraela: a teraz nad to wszystko dziś trzeci dzień jest, jako się to stało. Ale i niewiasty, niektóre z naszych przestraszyły nas, które przededniem były u Grobu, a nie znalazłszy Ciała Jego, przyszły, powiadając, iż i widzenie anielskie widziały, którzy powiadają, iż żyje. I poszli niektórzy z naszych do Grobu, i tak znaleźli jako niewiasty powiadały, ale Samego nie znaleźli. A On rzekł do nich: O głupi, a leniwego serca ku wierzeniu temu wszystkiemu, co powiedzieli prorocy! Czyż nie było potrzeba, aby to był cierpiał Chrystus i tak wszedł do Chwały Swojej? A począwszy od Mojżesza i wszystkich proroków wykładał im we wszystkich pismach, co o Nim było. I przybliżyli się ku miasteczku, do którego szli, a On okazywał, jakoby dalej miał iść. I przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, boć się ma ku wieczoru i dzień się już nachylił. I wszedł z nimi. I stało się, gdy siedział z nimi u stołu, wziął chleb i błogosławił i łamał i podawał im. I otworzyły się oczy ich i poznali Go, a On zniknął z oczu ich. I mówili między sobą: Czy serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił w drodze i pisma nam otwierał? A wstawszy tejże godziny wrócili się do Jeruzalem i znaleźli zgromadzonych jedenaście i tych, którzy z nimi byli powiadających, iż wstał Pan prawdziwie i ukazał się Szymonowi. A oni powiadali, co się działo w drodze i jako Go poznali w łamaniu chleba.

Nauka.

Czemu Chrystus Pan ukazał się tym dwom uczniom jako obcy?

Św. Grzegorz mówi, że Chrystus Pan zastosował się do usposobienia ich duszy. Ci uczniowie bowiem jeszcze chwiali w wierze i powątpiewali, nie wierzyli (jak się zdaje), że jest także i Bogiem, chociaż to tylokrotnie oświadczył i dowodami stwierdził. Uważali Go raczej za proroka i nie chcieli uwierzyć, iżby miał zmartwychwstać. Patrzyli dotychczas na Niego tylko oczyma ciała, nie oczyma duszy wierzącej w Jego Bóstwo. Był On dla nich osoba jakby obca i dla tego też w obcej postaci stanął przed nimi, nie objawiwszy się ich duszy. Takie jest zwykłe postępowanie Boga względem nas ludzi. Łaski Swe zawsze stosuje do usposobienia naszego. Jaką jest względem Niego wiara, miłość, nadzieja i wierność nasza, takie jest i poznanie nasze Pana Boga, tukiem doznawanie Łask i przychylność Pana Boga.

Czy Chrystus Pan mówiąc: „Czyż nie musiałem cierpieć?“ cierpiał dobrowolnie, czy z konieczności?

Chrystus Pan dobrowolnie śmierć poniósł, jak to powiedział Prorok Izajasz (53, 7). Ale oddawszy się dobrowolnie na śmierć, musiał także i cierpieć:

  1. aby się spełniły przepowiednie Proroków i Wyroki Boskie;
  2. aby dokonać Odkupienia naszego, które wymagało ceny śmierci krzyżowej;
  3. aby nas pouczyć, że tylko drogą cierpień wchodzi się do Nieba.

Jak Chrystus Pan uczniom pismo wytłumaczył?

Pokazał im, jak w przepowiedniach i proroctwach starego Zakonu działanie, Męki i Chwała Mesjasza dość wyraźnie oznaczone zostały i jak to wszystko się na Nim spełniło. Tak np. niewinnie sprzedany Józef był obrazem sprzedanego przez Judasza Pana Jezusa: Izaak obciążony drwami i wiedziony na ofiarę był obrazem Pana Jezusa dźwigającego Swój krzyż na górę Kalwaryjską. Stawiony przez Mojżesza wąż zapowiadał wyniesienie Jezusa na krzyżu: bydlęta ofiarne i baranek wielkanocny, któremu nie wolno było łamać kości, wskazywały przyszłego Jezusa, który przez śmierć krzyżowa miał stać się ofiarą za całą ludzkość. O Jonaszu, który przez trzy dni pozostawał we wnętrznościach wieloryba, a potem nietknięty z niego się wydobył, już dawniej Sam Pan Jezus był wspomniał, że tenże Jonasz jest obrazem Jego Zmartwychwstania. W Psalmach i u Izajasza przepowiedziana jest tak jasno Męka Pana Jezusa, że wygląda raczej na opis wypadku już dokonanego, aniżeli na proroctwo tego, co dopiero ma nastąpić.

Czemu Chrystus Pan udał, jakby chciał iść dalej?

Św. Grzegorz mówi: Ponieważ uczniowie w Nim jeszcze nie uznali Pana Boga, chciał się przekonać, czy Go miłują jako cudzoziemca i dać im przy tym sposobność do okazania Mu miłosierdzia, gdyż Pan Bóg wielkie w tym ma upodobanie, gdy przyjmujemy gościnnie przybyszów. Tak Abraham i Lot ugaszczali w swym domu Aniołów, którzy przybrali postać przybyszów, a Świeci w Nowym testamencie przyjmowali Samego Chrystusa Pana.

Czemu Go uczniowie poznali po łamaniu chleba?

Dlatego, że, jak mówią Ojcowie święci, dzielił ich Swym Przenajświętszym Ciałem, jak Apostołów przy Ostatniej Wieczerzy, i że skutkiem błogiego działania Komunii Świętej poznali w cudzoziemcu swego Mistrza Pana Jezusa.

Czego nas mianowicie uczy powyższa Ewangelia?

Uczy nas tego, że przyjąwszy w czasie Wielkanocnym Chrystusa Pana w Przenajświętszym Sakramencie, winniśmy Go usilnie prosić, aby przy nas pozostać raczył, gdyż życie nasze coraz więcej chyli się ku wieczorowi.

Afekt.

Pozostań przy nas, Panie Jezu, skutkiem siły Twego Świętego Sakramentu, gdyż coraz więcej zbliża się śmierć, wieczór życia, abyśmy, podobni nierozumującym i chwiejnością do spieszących do Emaus uczniów, przez spożywanie Twego Świętego Ciała utwierdzili się w Wierze, pokrzepili w nadziei i tak się z Tobą połączyli, iżby nic nas od Ciebie odłączyć nie zdołało. Amen.

 

 

 

Tydzień Wielkanocny i należyte jego święcenie.

Książka do oświecenia i zbudowania duszy chrzescijańsko katolickiej cz. I 1897

W pierwszych czasach obchodził Kościół całą oktawę Wielkanocną jako jedno nieprzerwane i uroczyste święto i w tej porze ustawały wszelkie płacze. Powodem tego świętowania byli nowo ochrzczeni, jak to poświadcza Św. Augustyn w jednym ze swych kazań, mówiąc: „Cieszcie się przez te siedem dni, żeście zostali oświeceni w wierze Boskiej; dla was gromadził się wierni; przypuszczamy was do duchownej biesiady; zbroimy was i zaprawiamy was do boju z nieprzyjacielem dusz waszych. Teraz bowiem zbiera on się do tym natarczywszej napaści na was. Im wyższa wasza godność, tym natarczywsze będą jego napaści. Korzystajcie przeto z nauk naszych i uczcie się walczyć mężnie“. W sobotę tego tygodnia składali świeżo ochrzczeni przy nieszporach swe białe szaty. Dlatego też nazwano następną niedzielę „Dominika in albis“, niedzielą złożenia białych szat, czyli Niedzielą Białą. We Mszy niedzielnej przeto wszystko się odnosi do nowo ochrzczonych i zachęca ich do wytrwania w Wierze, w nadprzyrodzonym żywocie i do ustawicznego doskonalenia się.

Tym samym jest zamysł Kościoła przez czterdzieści dni aż do Zielonych Świątek. W tym czasie przypomina nam Kościół, jak Zmartwychwstały Zbawiciel ukazał się apostołom, z nimi poufale przestawał, aby ich pocieszyć, w wierze utwierdzić i coraz więcej obeznać z Tajemnicami Królestwa Bożego. Tak miłościwym jest Bóg, tak szczodrym w nagradzaniu wszystkich, którzy Weń wierzą i idą Jego Śladem. Niechaj nas to zachęci do walki ze złem i znoszenia przeciwności, jakie na nas nakłada życie chrześcijańskie. „Synu, nie uginaj się pod brzemieniem mozołów, jakieś dla mnie podjął, nie ulegaj utrapieniom, lecz obietnice Moje niech ci dodadzą siły i pociechy w każdym wypadku. Jestem dość silny, aby wszystko wynagrodzić w każdy sposób a nawet ponad miarę. Poczekajno krótką chwilę, a ujrzysz kres swych cierpień. Przyjdzie godzina, w której ustana wszelkie kłopoty i niepokoje. Czyń, co czynisz; pracuj wiernie w Mej winnicy; Ja będę twą nagrodą. Pisz, czytaj, śpiewaj, wzdychaj, milcz, znoś przeciwności, warto bowiem życie wiekuiste tych walk i nawet większych. Przyjdzie pokój w dniu znanym Panu! Patrzno, Ja i Wszyscy Święci ze Mną, co przetrwali zawzięte walki na tym świecie, radują się teraz i są pocieszeni, bezpieczni, wypoczywają, i na wieki pozostaną przy Mnie w Królestwie Ojca mojego“ (Naśladowanie Chrystusa).

Uwaga. W sobotę po Wielkanocy rozdzielają w Rzymie tak nazwane Agnus Dei, czyli Baranka Bożego. Są to okrągłe, przez Papieża uroczyście poświęcone tabliczki z białego wosku. Na stronie przedniej wyciśniony jest Baranek z krzyżem i okalającym go napisem: Agnus Dei, Qui tollis peccata mundi (Baranku Boży, Który gładzisz grzechy świata), prócz tego imię i rok rządów Papieża. Na stronie odwrotnej widnieje obraz jakiego Świętego.

— W najdawniejszych czasach było zwyczajem dawać w upominku świeżo ochrzczonym woskowy obraz Baranka. Stąd może powstał  zwyczaj, iż Papież w jednym z dni oktawy uroczyście poświęca te obrazki, urobione z zeszłorocznej świecy wielkanocnej i rozdaje je między wiernych w sobotę. Teraz poświęcają je Papieże tylko w pierwszym roku swego panowania, a potem co siedem lat. Znaczenie tych Agnusów łatwo odgadnąć z napisów umieszczonych na wosku i z modlitw odmawianych przy ich poświęceniu. Wyobrażają one czystego niepokalanego Baranka Bożego, Który nas Swą Krwią odkupił. Prócz tego są one obrazem świeżo ochrzczonych, którzy omyci Krwią Baranka stali się białymi barankami trzody Chrystusowej. Medalioniki te były przeto pamiątką zawartego z Bogiem Przymierza i Błogosławieństwa Kościoła, pragnącego, aby to przymierze wiernie dochowanym było. To samo znaczenie mają one dla wiernych, którzy na Wielkanoc odrodzili się w duchu.

Skutki tych Agnusów, wypowiedziane w modlitwach i stwierdzone wielokrotnie doświadczeniem, były zapewne błogie i zbawienne. Rozporządzenia Papieży zakazują sprzedawać je i pomalować. Nie wolno ich zmieniać; mają być z czcią przechowywane albo na piersi zawieszane.

 

 

 

Nauka na drugą niedzielę po Wielkanocy.

Niedzielę tę zowią także niedzielą „o dobrym pasterzu”, gdyż i Lekcja i Ewangelia wystawia Chrystusa jako Wzór Dobrego Pasterza. I w tę niedzielę uwzględnia Kościół świeżo ochrzczonych, co się też i nas wszystkich tyczy, którzyśmy już od dawna doznali szczęścia i wielkiej łaski chrztu.

Na wstępie do Mszy Świętej sławi Kościół miłosierdzie Boże nad usprawiedliwionymi przez chrzest wiernymi i wzywa ich do chwalenia i dziękowania Bogu za nie:

Pełną jest ziemia Miłosierdzia Bożego. Alleluja! Słowem Pańskim Niebiosa utwierdzone są. Alleluja! Alleluja! Weselcie się sprawiedliwi w Panu! Prawym przystoi chwała” (Psalm 22.) Chwała itd.

Modlitwa kościelna.

Boże, któryś własnowolnym poniżeniem Swego Syna podźwignął świat podupadły, daj Swym wiernym ustawiczne wesele i pozwól wydartym od niebezpieczeństwa wiekuistej śmierci używać rozkoszy wiecznych radości przez tegoż Jezusa Chrystusa itd.

Lekcja z pierwszego listu Św. Piotra rozdział 2, wiersz 21-25.

Najmilsi! Chrystus ucierpiał za nas, zostawiając wam przykład, abyście naśladowali tropów Jego, który grzechu nie uczynił, ani naleziona była zdrada w uściech Jego. Który, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył; gdy cierpiał, nie groził, lecz się podawał niesprawiedliwie sądzącemu. Który sam na ciele Swym grzechy nasze nosił na drzewie, abyśmy umarłszy grzechom, żyli sprawiedliwości, którego sinością jesteście uleczeni; boście byli jako owce błądzące: ale teraz jesteście nawróceni do pasterza i biskupa dusz waszych.

Wyjaśnienie.

Lekcja ta była w dawnych czasach dla świeżo ochrzczonych bardzo ważną. W dniach bowiem srogiego prześladowania Chrześcijan musieli być przysposobieni na różne męki i cierpienia. Umarłszy przez chrzest dla grzechu, mieli się odtąd ze względu na swych prześladowców stosować do Chrystusa, który ich wyprzedził jako pasterz, ale zarazem obiecał im opiekę, gdy pójdą za Jego przykładem i starać się będzie, aby żadnej z owieczek Mu nie wydarto. Wszyscy, którzy chcą pobożnie żyć w Chrystusie Jezusie, prześladowanie będą cierpieć.” (II. Tym. 3, 12.) Tego doświadczy na sobie i dziś, ktokolwiek obowiązki chrześcijańskie wiernie spełnić zechce. Ale patrz na swego Zbawiciela, który za ciebie tyle wycierpiał, aby cię wydrzeć z paszczy grzechu i zapewnić ci zbawienie. Znoś wszystko cierpliwie, jak On; cierp statecznie, jak On; nie daj się odwieść od Niego, który cię jedynie ocalić i obronić może, jako wszechpotężny pasterz i biskup przeciw następującym wilkom.

Westchnienie.

Panie Jezu, pasterzu i biskupie duszy mojej. Udziel mi Łaski, abym szedł statecznie w Twe Ślady, żadnymi przeciwnościami nie dał się odłączyć od Ciebie, i abym był łagodnym i cierpliwym dla swych prześladowców.

Ewangelia Św. Jana rozdz. 10, wiersz 11-16.

Onego czasu rzekł Jezus do Faryzeuszów: Jam jest pasterz dobry. Dobry pasterz duszę swą daje za owce swoje. Lecz najemnik i który nie jest pasterzem, któ- rego nie są owce własne, widzi wilka przychodzącego i opuszcza owce i ucieka, a wilk porywa i rozprasza Owce. A najemnik ucieka, iż jest najemnikiem i nie ma pieczy o owcach. Jam jest pasterz dobry, i znam Moje i znają Mnie Moje, jako Mnie zna Ojciec, i Ja znam Ojca, a duszę Moję kładę za owce Moje. I drogie owce mam, które nie są z tej owczarni, i one potrzeba, abym przywiódł i słuchać będą głosu Mego: i stanie się jeden pasterz i jedna owczarnia.

Nauka katechizmowa.

W jaki sposób okazuje się Chrystus dobrym pasterzem?

1. Okazuje się nim w ten sposób, że grzeszników, tak niewiernych jak błędnowierców, miłościwie szuka, aby ich przywieść do uznania prawdy i nawrócenia się.

2. Znalezionych i nawróconych przyjmuje z miłością i bierze ich na barki Swoje.

3. Prowadzi ich na dobre pastwisko, karmi je zdrową nauką, wskazuje im środki zbawienia i żywi ich krwia i ciałem Swoim.

4. Strzeże ich troskliwie od wilka, tj. od czarta i pomocników jego.

5. Oddaje od nich Swe życie, aby ich wydrzeć i ocalić z paszczęki wilczej.

Po czem poznasz, że należysz do owiec Chrystusowych?

Po tem, że słuchać będziesz Chrystusa, jak sam Zbawiciel mówi: „Idą owce za pasterzem, bo znają głos jego; za obcym nie idą, lecz uciekają przed nim, gdyż głosu jego nie znają.” Kto przeto słucha głosu Pańskiego, wołającego, aby się nawrócił i przejął prawdziwą wiarą, kto w wszelkiej cnocie chrześcijańskiej Jego naśladuje, tego Pan uzna za Swego; taki chrześcijanin wiedzieć będzie z doświadczenia, że Jezus Jest prawdziwie dobrym pasterzem i doznawać będzie pokoju i opieki Boskiej przez całe życie. Przekonywają nas o tem żywoty Świętych Pańskich.

Co rozumiał Pan Jezus przez drugie owce?

Rozumiał przez to pogan, których przez apostołów i Kościół wiedzie do prawdy i wiekuistego zbawienia. Tak wprowadził pogańskich praojców naszych do Królestwa Bożego. Dziękujmy przeto dobremu pasterzowi, że nas policzyć raczył między Swoich i wytrwajmy w prawdziwej wierze aż do zgonu.

Co znaczą słowa Chrystusowe: Stanie się jeden pasterz i jedna owczarnia?

Były one proroctwem, które, rozpocząwszy się od Apostołów, ziściło się, i ustawicznie się przez wszystkie wieki spełniać będzie aż do końca dni. Owczarnią tą jest Kościół Święty, w którym się zlali żydzi i poganie wszech stanów i narodowości w jedną całość, zostającą pod rządem Jezusa Chrystusa i Namiestnika Jego, Papieża. Przez wszystkie wieki Chrystus, dobry pasterz, mocą Swej Łaski i głosem Kościoła nawołuje zbłąkane i rozproszone owce do Swego Świętego Królestwa i rządzi nimi z miłością aż do końca wieków.

Afekt. Panie Jezu, Dobry Pasterzu, któryś na drzewie krzyża położył życie za owce Swoje; prosimy Cię przez Śmierć Twoją, daj nam te Łaskę, abyśmy nosili na sobie znamiona Twych owieczek i kiedyś policzeni zostali w niebie między Twych wybranych.
stusowym.

Nauka o jedynie prawdziwym Kościele.

„Stanie się jeden pasterz i jedna owczarnia” (Jan. 10, 16).

Czy Chrystus założył Kościół?

Tak jest.

1. Jest to rzeczą niewątpliwą i nie ulegająca zaprzeczeniu, że po dziś dzień istnieje na świecie Kościół, którego założycielem jest Jezus Chrystus i którego zowiemy Kościołem Chrystusowym.

2. Nie tylko Chrystus uczył ludzi prawdy Bożej, ale kazał ją głosić wiarogodnym wysłańcom, zastępującym Jego miejsce. Zamiarem Chrystusa byłe ugruntowanie na ziemi Królestwa Bożego i połączenia w tymże Królestwie, które nazywamy Kościołem, wszystkich, którzy przyjęli Jego naukę. Sam niejednokrotnie mówił o tym Królestwie Bożym, nazywał się jego królem”, oświadczał, że zbuduje je na opoce, i obiecał, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą.

3. Wreszcie nadał temu przez Siebie założonemu społeczeństwu, czyli stowarzyszeniu ludzi zupełne i widoczne urządzenie czyli organizacją.

Jak Chrystus założył i urządził Kościół?

1. Wybrał dwunastu Apostołów, których częścią Sam, częścią przez Ducha Świętego wtajemniczył we wszelką prawdę.

2. Zlał na nich władzę i posłannictwo otrzymane przez Ojca i uczynił to w ten sposób, że w Jego Imieniu i wskutek Jego zlecenia mieli na przyszłość wykonywać władzę kapłańska, nauczycielską i pasterską nad wszystkimi wiernymi. „Jak Mnie Ojciec posłał, tak Ja was posyłam” (Jan 20, 21). „Kto was słucha, Mnie słucha, kto wami gardzi, Mną gardzi” (Luk. 10, 16).

3. Z pomiędzy dwunastu apostołów wybrał Piotra, uczynił go Swym namiestnikiem na ziemi i nadał mu najwyższą kościelną władzę i godność.

4. Rozporządził, iż wszyscy inni apostołowie i wierni zwierzchnictwo Piotra nad sobą uznawać mają, aby tym sposobem w Jego królestwie była jedność i zgoda i aby wszyscy wierni Chrystusowi tworzyli jedno ciało, a wszystkie gminy Chrystusowe jedną całość, czyli Kościół. 5. Nareszcie było Jego wolą, aby ten Kościół przezeń założony istniał po wszystkie czasy i wszyscy ludzie pragnący ocalenia, ocaleni i zbawieni zostali.

Czy Chrystus założył Jeden tylko, czy kilka Kościołów?

Chrystus założył jeden tylko Kościół, jak uczył jednej tylko prawdy, i zaprowadził jeden tylko chrzest i jeden urząd nauczycielsko-pastersko-kapłański. Stanie się jeden pasterz i jedna owczarnia” (Jan 10, 16), „jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest” (Efez. 4, 5).

Co stąd wynika?

Ponieważ Chrystus dzieło odkupienia powierzył tylko założonemu przez Siebie Kościołowi, i przez Kościół jedynie je wykonywa, naturalnym tej rzeczy następstwem jest, że:

1. wszyscy, którzy pragną ocalenia i zbawienia, mogą tylko dostąpić ocalenia w tym jednym Kościele i przez tenże Kościół, gdyż po za tym Kościołem nie ma zbawienia.

2. Ze ten jeden, prawdziwy i dający rękojmią zbawienia Kościół jest widzialnym i że ma sam jeden wszystkie znamiona Kościoła prawdziwego i Boskiego. Kościoła niewidzialnego nikt nie wymyśli mimo wszelkich wysileń, i na nic by się taki wymysł nie przydał, gdyż Boskości Jego nie można poznać. Mamy obecnie pełno stowarzyszeń religijnych, które pod względem Artykułów Wiary sobie są przeciwne, a jednak nadają sobie nazwę „Kościoła chrześcijańskiego”. Stąd przeto pytać należy:

Jaki jest prawdziwy Kościół Chrystusowy?

Tylko ten, który ma znamiona prawdziwego Kościoła Chrystusowego.

Jakież to są znamiona?

Prawdziwy Kościół powinien być 1. jeden, 2. święty, 3. apostolski, 4. katolicki, to jest powszechny.

W jaki sposób ma być jednym?

W nauce, tj. wszędzie powinien głosić te same prawdy wiary i moralności, i wszystkie narody mają wierzyć w te same artykuły wiary; w Sakramentach tak co do ich liczby i ich własności; w głowie i naczelniku tak w niewidzialnym, którym jest Chrystus Pan, jako też w widzialnym, którym jest prawowity następca Piotra na stolicy rzymskiej. (Mat. 16, 18; Efez. 4, 3-7).

W jaki sposób jest Kościół świętym?

Świętym jest w swej głowie, a głową tą jest Chrystus; w swym urządzeniu i organizacji, w nauce i szafarstwie Sakramentów, wiodących do świętości; w członkach, które otrzymały łaskę świętości, w chrzcie i odpuszczeniu grzechów; w Ofierze Mszy Świętej, odprawianej na całym świecie. (Efez. 5, 26; Mat. 1, 11).

W jaki sposób jest apostolskim?

Nauka jego pochodzi od Chrystusa i apostołów i jest jedną i ta samą po wszystkie wieki; nauczyciele tej nauki pochodzą w nieprzerwanej kolei od apostołów. (Efez. 2, 20; Dzieje apostolskie 14, 22; Żyd. 5, 4).

W jaki sposób jest katolickim, tj. powszechnym?

Głosi się bowiem po całym świecie i trwa w nieprzerwanej kolei, począwszy od apostołów; wszyscy ludzie winni się trzymać i wyznawać naukę Kościoła, jeśli chcą być zbawieni; zawsze i wszędzie uczy Kościół tego, w co kazał wierzyć, wykonywać i głosić Chrystus Pan Swym apostołom (Mat. 28).

Któryż przeto Kościół jest prawdziwym?

Tylko rzymsko-katolicki; on bowiem ma wszystkie powyżej wymienione znamiona. Jest on jednym w swej głowie, czyli zwierzchniku, Papieżu rzymskim, w swej nauce, Sakramentach, co i stąd widać, że wyklucza wszystkich tych, co nie przyjmują wszystkich bez wyjątku prawd przez niego głoszonych i do wierzenia podanych. Jest on świętym, gdyż świętym jest założyciel jego Chrystus; nauka i Sakramenta jego wiodą do świętości, jak tego są dowodem zastępy Świętych Pańskich, których świętości dowodzą liczne cuda za przyczyną Boga przez nich zdziałane. Żaden inny Kościół odłączony od katolickiego nie może się poszczycić takimi Świętymi. Jest apostolskim, gdyż nie uczy niczego, czego by już Apostołowie nie byli uczyli i może udowodnić, że rządcy Kościoła, biskupi, są w prostej linii następcami apostołów. Jest powszechnym czyli katolickim, gdyż od czasów apostolskich zawsze istniał, a widać i stąd, że od czasów apostolskich byli tacy, co odszczepiwszy się od Kościoła, tworzyli osobne sekty. Pień przecież jest dawniejszym od konar i gałęzi z niego wyrosłych, które później wysychają. Kościół katolicki przeto zawsze istniał, nie zginął i nie zginie, gdyż Chrystus przyrzekł, że przy nim pozostanie po wieki wieków. Jest on rozpowszechniony po całym świecie, jego nauka wszędzie się głosi i dla wszystkich pokoleń i narodów jest zbawienną.

Co ztąd wynika?

Ponieważ Kościół rzymsko-katolicki jest prawdziwym Kościołem, wynika stad, że on jeden posiada zalety i korzyści, jakimi Chrystus go obdarzył. On jeden tylko ma:

1. Ducha Świętego, Który mu udziela ducha prawdy i nieomylności.

2. O nim tylko powiedzieć można: Otóż będę z wami aż do końca świata” i „bramy piekielne nie przemoga go.”

3. On jeden daje rękojmię zbawienia.

4. Wszystkie inne kościoły, nadające sobie nazwę „chrześcijańskich”, nie tworzą trzody Chrystusowej i nie mają prawdziwego pasterza, którym jest Jezus Chrystus.

Czyż więc uważać należy za straconych tych, którzy nie są członkami Kościoła katolickiego?

Nie! straceni są tylko ci, co umyślnie i złośliwie zamykają oczy na prawdę i uporczywie trzymają się z dala od Kościoła. Kościół katolicki zawsze uczył, że tylko grzech i zła wola wyklucza z Królestwa Bożego, ale nie niewiadomość i brak sposobności poznania prawdy. Kto przeto bez własnej winy, czy to wskutek urodzenia, czy wychowania jest członkiem fałszywego Kościoła, ale przekonanym jest, że nie jest w błędzie, albo też usilnie szuka prawdy i do niej szczerze tęskni, a przy tym chętnie pełni wolą Bożą, ten może być zbawionym. Nie jest on prawdzie członkiem Kościoła, ale mając dobrą wolą i szczere chęci może z Kościołem być połączonym w duchu miłości.

Czy każdy członek Kościoła katolickiego może być zbawionym?

Tylko dobrzy i mający zasługę szczerej wiary i dobrych uczynków mogą liczyć na zbawienie, martwe zaś i zgniłe członki nie. Dobrymi i żywymi członkami Kościoła katolickiego są ci, co silnie wierzą w to, co Kościół do wierzenia podaje, życie swe stosują do przepisów Wiary i połączeni są z Chrystusem węzłem miłości. Zły katolik, żyjący uporczywie w grzechu, straszny kiedyś zda rachunek przed Sądem Bożym za nadużycie Łask, jakimi go Bóg obdarzył.

 

Nauka na trzecią niedzielę po Wielkanocy.

I dzisiaj wzywa Kościół do radości i chwały Bożej z powodu zmartwychwstania Jezusa i śpiewa na wstępie do Mszy św.: Wykrzykujcie Bogu wszystka ziemio, Alleluja! Psalm śpiewajcie Imieniowi Jego, Alleluja! Dajcie cześć chwale Jego, Alleluja! Mówcie Bogu: jako straszne są sprawy Twoje, Panie! Dla wielkości mocy Twojej będą kłamać przed Tobą nieprzyjaciele Twoi.” (Ps. 65, 1-3.) Chwała i t. d.

Modlitwa kościelna.

Boże, któryś błądzącym ukazał światło Twej prawdy, aby mogli wrócić na tory sprawiedliwości, daj wszystkim należącym do religii chrześcijańskiej, aby obrzydzili sobie wszystko przeciwne temu imieniu, a dążyli za tym, co mu jest odpowie- dniem, przez Pana naszego itd.

Lekcja z listu pierwszego Św. Piotra rozdział 2, wiersz 11-19.

Najmilejsi! proszę was, jako przychodniów i gościów, abyście się wstrzymywali od pożądliwości cielesnych, które walczą przeciwko duszy, mając obcowanie wasze dobre między pogany, aby w tym, w czym was pomawiają jako złoczyńców, z dobrych uczynków przypatrzy wszy się wam, chwalili Boga w dzień nawiedzenia. Bądźcież tedy poddani wszelkiemu stworzeniu dla Boga: chociaż królowi, jako przewyższającemu, chociaż książętom, jako od niego posłanym ku pomście złoczyńców, a ku chwale dobrych. Bo taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, usta zatkali niemądrych ludzi głupstwu, jako wolni, ale nie jakoby mając wolność zasłoną złości, ale jako słudzy Boży. Wszystko czcijcie. Słudzy, bądźcie poddani panom we wszystkiej bojaźni, nie tylko dobrym i skromnym, też i przykrym. Bo to jest Łaska w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Wyjaśnienie.

Święty Piotr napomina Chrześcijan, aby się uważali na ziemi za pielgrzymów i przechodniów, a dobra doczesne za rzeczy pożyczone i nie przywiązywali się do niczego. Śmierć bowiem wszystko im wydrze. Potem wzywa ich, aby jako Chrześcijanie żyli po chrześcijańsku na zbudowanie pogan, którzy Chrześcijan nienawidzą i spotwarzają, i aby ich tym sposobem zwabiali do Owczarni Chrystusowej. Niechaj o tym pamiętają Katolicy, żyjący miedzy innowiercami; gorliwym bowiem pełnieniem obowiązków religijnych i przykładnym życiem mogą ich sprowadzić na drogę prawdy oziębłością zaś w wierze i życiem rozpustnym utwierdzą ich w błędzie i szkodzić będą Kościołowi. O pierwszych Chrześcijanach rozeszła się była fałszywa pogłoska, że są niedobrymi i nieposłusznymi poddanymi, gdyż nie chcieli słuchać rozkazów zwierzchności, nakazującej im czcić fałszywych bożków. Apostoł uczy, że bojaźń Boża nakazuje szanować zwierzchność i być jej we wszystkim posłusznym, co nie wykracza przeciw Zakonowi Bożemu. Taką bowiem jest Wola Boża. Posłuszni nakazowi Apostoła znosili Chrześcijanie cierpliwie dokuczliwości i prześladowania władzy, i nie stawiali jej oporu. Chrześcijanin jest wprawdzie jako Syn Boży i obywatel niebieski własnością Boga i nie ulega mocy szatana. Żadna przeto władza świecka nie ma prawa żądać od niego czegoś, co by się sprzeciwiało Bogu. Ale ta wolność nie zwalnia Chrześcijanina od obowiązków posłuszeństwa prawom władzy świeckiej, nie sprzeciwiającym się sprawiedliwości. Wolność przeto Chrześcijanina nie zwalnia go od ulegania prawom ludzkim i nie powinna służyć za pokrywkę złości. Wyłożywszy w ten sposób stosunek chrześcijanina do zwierzchności i rządu, uczy Apostoł, jak słudzy winni się zachować względem państwa.

Westchnienie.

Jezu! Daj mi tę łaskę, abym, póki żyję na tym świecie, uważał się za pielgrzyma i przechodnia i w ten tylko sposób korzystał z dóbr doczesnych. Obdarz mnie cierpliwością w przeciwnościach i spraw, abym i wtedy posłusznym był władzy, gdy jej rozkazy będą mi przykrymi, a podatki uciążliwymi.

Obowiązki sług względem państwa.

„Słudzy bądźcie poddani panom we wszystkiej bojaźni” (I. Piotr 2, 18).

Sługa chrześcijański ma dwojaki obowiązek.

1. Winien cześć, wierność i posłuszeństwo państwu we wszystkim, co się nie sprzeciwia prawu Bożemu. „Słudzy mają być poddani swym panom, we wszystkim się podobając, nie sprzeciwiając się, nie zdradzając, ale we wszystkim dobrą wierność pokazując” (Tyt. 2, 9-10).

2. Tego wszystkiego nie powinni czynić z obawy przed karą, ani w nadziei nagrody i zysku, lecz dla Boga, który ich za to wynagrodzi. „Słudzy, cokolwiek czynicie, z serca czyńcie jak Panu, a nie ludziom, wiedząc, iż od Pana weźmiecie odpłatę dziedzictwa. Panu Chrystusowi służcie” (Kol. 3, 23-24). Posłuszeństwo winni słudzy nie tylko ze względu na polecone sobie prace, lecz na domową karność i ład. Jeżeli przeto sługa czasu przeznaczonego na pracę użyje na gawędkę i ploteczki, jeżeli rozkazy pańskie wykonuje według swego upodobania, jeżeli szemrze i jest niezadowolony z otrzymanego rozkazu, jeżeli stawia panu opór i umawia się, jeżeli wbrew woli pańskiej zawiera złe znajomości, jeżeli nie chodzi do kościoła, lecz wałęsa się po przechadzkach i chodzi na tańce, wykracza przeciw posłuszeństwu i czci powinnej swym chlebodawcom. Miłość i wierność należna państwu wymaga od sług, aby mieli ich dobro na oku i o nie troskliwie dbali. Dla tego nie wolno sługom bez woli państwa niczego wydawać z własności pańskiej, lecz ochraniać, bo do państwa należy, czujne mieć oko na to, aby ani domowy, ani obcy człowiek nie przywłaszczył sobie, nie uszkodził, i nie niszczył niczego, co jest pańską własnością. Obowiązek przywiązania i wierności żąda tego od sługi, aby się nie wdawał w plotki i obmowy, co często wywołuje niesnaski między małżeństwem, rodzicami a dziećmi, i służebną czeladzią. Ten sam obowiązek nakazuje im taić słabości państwa, nie rozgadywać i nie rozgłaszać tajemnic rodzinnych i nie wystawiać na szwank dobrego imienia państwa. Staranie o własne i rodziny dobro nakłada na sługi obowiązek, aby nie dali się namówić do niczego złego i odpierali wszelkie niego pokusy, od kogobykolwiek one wychodziły. Niech im za przykład służy Józef egipski i wstydliwa Zuzanna. Dzieciom powinni nie tylko nie dawać złego przykładu, ale gdy widzą u nich coś zdrożnego, donieść natychmiast państwu, aby złemu wcześnie się zapobiegło. Sługa winien zachować ostrożność w wyborze służby. Niech nie patrzy na wielkie zasługi, lecz ma na oku dobro duszy, niewinność bowiem, cnota i czystość przed Bogiem są skarbem większym, niż hojna zapłata. Nagroda sowita nastąpi w niebie i z pewnością go nie ominie, jeżeli pójdzie za rada Apostoła: „Służcie, ale służcie Chrystusowi Panu”.

Ewangelia Św. Jana rozdział 16, wiersz 16-22.

Onego czasu rzekł Jezus do Swych uczniów: Maluczko, a już Mnie nie ujrzycie, i zasię maluczko, a ujrzycie Mnie, iż idę do Ojca. Mówili tedy z uczniów Jego jeden do drugiego: Co to jest, co nam mówi. Maluczko, a nie ujrzycie, Mnie, i zasię maluczko, a ujrzycie Mnie, iż idę do Ojca? Mówili tedy: co to jest, co mówi: Maluczko. Nie wiemy, co powiada. A poznał Jezus, że Go pytać chcieli i rzekł im: O tem się pytacie między sobą, iżem rzekł: maluczko, a nie ujrzycie Mię, i zasię maluczko, a ujrzycie Mię? Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam, iż będziecie płakać i lamentować wy, a świat się będzie weselil; a wy się smucić będziecie, ale smutek wasz w radość się obróci. Niewiasta, gdy rodzi, smutek ma, iż przyszła jej godzina, lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia dla radości, iż się człowiek na świat narodził. I wy tedy teraz wprawdzie smutek macie; lecz zasię oglądam was, a będzie się radowało serce wasze, a radości waszej żaden od was nie odejmie.

Nauka katechizmowa Ewangelii.

Co znaczą słowa Chrystusa: Maluczko, a już Mnie nie ujrzycie; i zasię maluczko i t. d.?

Słowa te wypowiedziane do apostołów przez Chrystusa na kilka godzin przed Jego Męka, odnosi Św. Jan Chryzostom do czasu. jaki upłynął między śmiercią i zmartwychwstaniem; Św. Augustyn zaś twierdzi, że oznaczają czas między Zmartwychwstaniem a Wniebowstąpieniem i ostatecznym sądem i dodaje, że maluczką chwilką jest cały ten przeciąg czasu. Chwilka ta wydaje się długą, a gdy minie, poczujemy jak była krótką. W utrapieniu mamy się tym pocieszyć, że ono w krótce może minie i nie może iść w porównanie z chwała jaka czeka w Niebie tych, co cierpliwie znoszą przeciwności.

Czemu Pan Jezus przepowiedział uczniom ich smutki i radości?

Dlatego:

1. Aby tem łatwiej znosili cierpienia, jakie na nich spadną. Na złe bowiem, które przewidujemy, winniśmy być przy- sposobieni.

2. Aby wiedzieli, że cierpienia te drobnostką będą w porównaniu z nieustanną radością, jaka ich czeka, tak jak bóle położnicy są srogie, lecz krótkie, i sowicie się wynagradzają porodzeniem dziecięcia. Powiedz mi”, mówi Jan Chryzostom Święty, „gdybyś został obrany królem i przed wjazdem do stolicy, gdzie cię czeka korona, miał przenocować w stajni, pozbawionej wszelkich wygód, czyżby ci to było trudno? Czy nie zniósłbyś wszystkiego cierpliwie przez wzgląd, na czekające cię hołdy i zaszczyty? Czemu więc na tym padole nędzy nie mamy chętnie poddać się cierpieniom, mając pewną nadzieję, że nas za to czeka korona niebieska?”

Pociecha w nieszczęściu i utrapieniach.

„Będziecie płakać i lamentować” (Jan 16, 20).

Co jest w przeciwnościach najlepszą pociechą?

1. Żywa i silna wiara, że cokolwiek nas spotyka, to zsyła na nas Bóg na dobro nasze, i że każde nieszczęście i każdy cios, choćby był najcięższy, spada na nas z woli i dopustu Bożego. Dobre i złe, żywot i śmierć, ubóstwo i bogactwa od Pana pochodzą” (Syrach. 11, 14.) Jeśliśmy przyjęli dobra z ręki Bożej, złego czemu- byśmy przyjmować nie mieli?” (Job 2, 10.)

2. Silne przekonanie, że bez Dopustu Bożego włos z naszej głowy nie zginie (Luk. 21, 18), a tym więcej inne złe czy od szatana, czy ludzi spotkać nas nie może.

3. Niezachwiana ufność, że Bóg będzie mógł i chciał nam dopomóc, jeśli Go o to prosić będziemy i jeśli to potrzebnym będzie do naszego zbawienia. Iżali może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego, aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? A choćby ona zapomniała, wszakże ja nie zapomnę ciebie! Oto na rękach moich napisałem cię. (Ks. Iz. 49, 15-16.)

4. Nadzieja obfitej nagrody, którą sobie zaskarbimy w niebie cierpliwym znoszeniem przeciwności, „albowiem to, które teraz jest prędziutko przemijające i lekkie nasze utrapienie, nader na wysokości wagę chwały wiekuistą sprawuje. (II Kor. 4, 17).

5. Wzgląd na to, że skargi i szemrania na rozporządzenia Boże na nic się nie przydadzą, lecz okrywają nas wstydem i hańba. Kto się sprzeciwił Bogu, a miał pokój ?” (Job. 9, 4).

6. Pamięć o grzechach, za które może już od dawna powinni byśmy znosić kary piekielne. Dlatego też słusznie mówi Augustyn Święty: „Tutaj, Panie, tnij, kraj i pal; ale w wieczności miej wzgląd na mnie”.

7. Pomnijmy na to, że do niebios nie ma innej drogi, prócz drogi krzyżowej, którą iść musiał Chrystus, boleściwa Matka Jego i tylu Świętych Pańskich. Izaż nie było potrzeba, aby to był cierpiał Chrystus i tak wszedł do chwały Swojej?” (Luk. 24, 26). Przez wiele ucisków trzeba nam wnijść do Królestwa Bożego” (Dz. Ap. 14, 21). Wreszcie, pamiętajmy i o tym.

8. Że cierpienia i przeciwności są oznaką miłości Bożej. „Kogo Bóg miłuje, karze; a biczuje każdego syna, którego
przyjmuje” (Żyd. 12, 6; por. 7-11.).

Czego się należy wystrzegać w przeciwnościach?

Wszelkich przesądów i zabobonów. Zabobon polega na tym, że czcimy Boga w sposób Mu wstrętny albo przypisujemy rzeczom siły nadprzyrodzone, których one ani wobec Boga, ani wobec Kościoła nie mają, albo też uciekamy się do złych duchów. Zabobonnym więc jest kto używa tego, co Chrystus i Kościół ustanowił na dobro i zbawienie dusz nieśmiertelnych, w celach grzesznych i drobnostkowego znaczenia.

Są zaślepieńcy, którzy mniemają, że do znalezienia skarbu potrzeba, aby kapłan miał mszą o północy, którzy spodziewają się wygrać w loterii szeptaniem modlitw, albo też spodziewają się dostąpić zbawienia, nosząc na piersiach talizmany. Wszystko to jest zabobonem i przesądem, gdyż te rzeczy nie mają w sobie siły i znaczenia. Zabobonem jest także wiara, że zażegnywaniem, gusłami, zaklęciami można kogo wyprowadzić z choroby, ustrzec się od straty, innym zaszkodzić, że z kart można przepowiadać przyszłość, ze snu odgadnąć wygraną w loterii. Zabobonu winnymi stają się ci, co zasięgają rady takich oszustów i wierzą im. Najohydniejszym zabobonem jest radzenie się i szukanie pomocy u złych duchów, gdyż złe duchy ani nie mają w sobie nic dobrego, ani też nic nie wiedzą. Święty Augustyn mówi: „Sprawiedliwy Bóg czasem dopuści, iż zabobonni, radzący się złych duchów, skutkiem przypadkowego ziszczenia się swych życzeń utwierdzają się w przesadach i plątają w sieci najszkaradniejszego obłędu. Jak grzesznym jest taki zabobon, łatwo odgadnąć, gdyż wtedy usuwamy się od Boga i tracimy zaufanie do Niego. Jeśli przeto Bóg tych wyklina, którzy się Odeń odwracają i w ludziach zaufanie pokładają, czegoż się mogą spodziewać ci, co hołdują grubym przesądom? Gdy nie wiesz, czy coś nie trąci zabobonem, zasięgnij rady spowiednika.

Co jest najlepszym lekarstwem w cierpieniu?

Nie ma lepszego lekarstwa w strapieniu i smutku, jak pokornie i z zaufaniem użalić się przed Bogiem, Jemu się całkowicie zwierzyć, iść za przykładem stroskanej Anny, matki Samuela proroka (I. Król. 1, 10), i wstydliwej Zuzanny, gdy fałszywie oskarżona o cudzołóstwo na śmierć skazana została (Dan. 13, 35). Podobnie żalił się pobożny król Ezechiasz w modlitwie na ucisk, jakim mu groził król Sennaheryb (IV. Król. 19, 14). I Jozafat król zwierzył się Bogu z swej niedoli, mówiąc: „Gdyż nie wiemy, co byśmy czynić mieli, tylko to nam zostawa, abyśmy oczy nasze podnieśli do Ciebie” (Kron. II, 20, 12). I nikt się też z nich nie zawiódł na Bogu. Jeśliś przeto strapiony i skołatany na duchu, wznieś swą duszę do Boga jak Dawid i mów:

„Ku Tobie podnosiłem oczy moje, który mieszkasz w niebiesiech. Oto jako oczy sług w rękach panów swoich, jako oczy służebnicy w rękach pani swojej: tak oczy nasze do Pana Boga naszego, aż się zmiłuje nad nami. Zmiłuj się nad nami, Panie; zmiłuj się nad nami” (Ps. 122). „Rozwesel duszę sługi Twego, bom ku Tobie, Panie, podniósł duszę moją” (Ps. 85, 4).

Modlitwa w utrapieniu.

Najdobrotliwszy Jezu, Któryś oświadczył, że tylko drogą strapień dostać się możemy do Nieba, i który nazwałeś błogosławionymi tych, którzy na tym świecie są smutni uciśnieni i prześladowani, ale cierpliwie to wszystko znoszą, Boże, któryś prócz tego nas uczył, że bez Woli Twego Niebieskiego Ojca nic złego nas spotkać nie może, ani włos nam spaść z głowy: wierzę, iż będę tym szczęśliwszym, im więcej będę uciśniony i prześladowany, byle bym wszystko zniósł cierpliwie. Zdaje się przeto całkowicie na Świętą Wolę Twoją, gdyż wiem, iż, choćby całe piekło przeciwko mnie powstało, bez Twego dopuszczenia nic złego mnie spotkać nie może. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024