Matka Boska Anielska

 

 

Źródło: Porcyunkula czyli Skarb Łaski seraficznego nabożeństwa do Matki Boskiej Anielskiej 1901

 

 

 

 

Nowenna rozpoczyna się dnia 24 lipca.

 

 

W Imię Ojca , i Syna , i Ducha Świętego. Amen.

 

 

WEZWANIE DUCHA ŚWIĘTEGO.

Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca Twych wiernych i zapal w nich ogień Miłości Twojej.

V. Ześlij Ducha Twego, a będą stworzone.

R. I odnowisz oblicze ziemi.

V. Módlmy się. Boże, Któryś serca wiernych światłem Ducha Świętego oświecić raczył, daj nam w tym Duchu znać co dobre i pociechą Jego zawsze się weselić. Przez Chrystusa Pana naszego.

R. Amen.

 

 

Litania do Matki Boskiej Anielskiej

Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu Odkupicielu świata Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Święta Marya, módl się za nami!

Święta Boża Rodzicielko,

Święta Panno nad pannami,

Święta Marya, Królowo Anielska,

Święta Marya, przez Anioła Łaski pełną nazwana,

Święta Marya, przez Anioła o Poczęciu Syna Bożego uwiadomiona,

Święta Marya, przez Anioła o zachowaniu Panieństwa uwiadomiona,

Święta Marya, przez Aniołów w Betlejem otoczona,

Święta Marya, od Aniołów rożne posługi odbierająca,

Święta Marya, przez Aniołów do Nieba zaniesiona,

Święta Marya, przez Aniołów dusze Swych wiernych sług do Nieba wprowadzająca,

Święta Marya, Opiekunko żywych i umarłych synów i córek Św. Franciszka,

Święta Marya, na prośbę Św. Franciszka odpust zupełny u Syna Swego wypraszająca,

Święta Marya, najmiłosierniejsza Matko ubogich pobożnie żyjących,

Święta Marya, Ucieczko najpewniejsza szczerze pokutujących grzeszników,

Święta Marya, zasłaniająca nas przed Gniewem Sprawiedliwego Sędziego,

Święta Marya, Arko przymierza,

Święta Marya, dająca zwycięstwo nad szatanem,

Święta Marya, Bramo do Nieba wiodąca,

Święta Marya, Jutrzenko przyświecająca nam podczas doczesnej pielgrzymki,

Święta Marya, jedyna Lekarko w śmiertelnych boleściach,

Święta Marya, najpewniejsza Orędowniczko na Sądzie Boskim,

Święta Marya, wybawienie dusz z Czyśćca,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

℣. Królowo Anielska módl się za nami,

℟. Abyśmy się stali godnymi Obietnic Chrystusa Pana.

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: O Przenajświętsza Bogarodzico Dziewico, Której pobożność chrześcijańska nadała tytuł Matki Boskiej Anielskiej, upadam do Nóg Twoich Macierzyńskich i błagam z pokorą, abyś mi raczyła przybyć z pomocą we wszystkich potrzebach moich. Żyjąc na tym świecie, muszę przechodzić najrozmaitsze walki i spotykać się z wielu przeciwnościami. Walczyć muszę, aby zdobyć kawałek chleba i zabezpieczyć sobie byt doczesny; walczyć muszę, aby zdobyć cnotę i zabezpieczyć sobie zbawienie duszy — a wśród tej walki łatwo się mogę zapomnieć i upaść. A więc do Ciebie Matko Najświętsza biegnę o pomoc. W pracy nad zabezpieczeniem sobie bytu materialnego, ostrzegaj mnie; abym się zbytnie nie troszczył i nie pokładał ufności w mamonie światowej, abym się nie dopuścił jakiej niesprawiedliwości i chciwości. Niechaj pamiętam na upomnienia Pana Jezusa, na co ci się przyda chociażbyś cały świat pozyskał, jeżeli duszę utracisz. Niechaj pamiętam, że zapracowanego grosza nie wolno mi używać na pijaństwo i rozpustę, ale na skromne utrzymanie, na wspieranie ubogich i niedołężnych kalek i na potrzeby kościoła świętego. W pracy nad zdobyciem cnoty wspieraj mnie Matko, abym nie ustawał i nie zrażał się pokusami i popędami do grzechu, ale walcząc mężnie i wytrwale pamiętał na upomnienie Apostoła, „kto zwycięży, tak będzie obleczon w szaty białe i nie wymażę imienia jego z ksiąg żywota i dam mu siedzieć z sobą na stolicy mojej”.

O Matko, wpatrując się w Twój Święty Obraz, pragnę być świętym, pragnę drugich do świętości zachęcać, pragnę aby cały świat zapalił się Miłością Twoją, aby grzechy zniknęły spośród nas, a zakwitło Królestwo Pana Jezusa.

O jakże byłoby dobrze na świecie, gdyby ludzie żyli pobożnie i unikali grzechów? Ziemia ta zamieniałaby się w raj prawdziwych rozkoszy. O Królowo Anielska! Bądź naszą Królową i spraw, abyśmy na wzór Aniołów Tobie wiernie służyli i życie anielskie prowadzili. Niech się to stanie dla Miłości Boskiego Syna Twojego, a Pana i Zbawiciela naszego, Który z Bogiem Ojcem i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

R. Amen.

 

 

DNI NOWENNY:

 

 

 

DZIEŃ I (24 Lipca).

O Kościele Matki Boskiej Anielskiej w Asyżu.

 

W pięknej krainie Włoskiej, na środkowych stokach gór Apenińskich stał mały i bardzo ubogi kościołek, zbudowany na cześć Najświętszej Maryi Panny należący do Zgromadzenia Ojców Benedyktynów, a dla swej szczupłości nazywany Portiun kulą tj. odrobiną. Ze zaś tam bardzo często słyszane były śpiewy Aniołów, dla tego kościołek ten nazywali także kościołem Matki Boskiej Anielskiej. Święty Franciszek upodobał sobie ten kościołek ubogi, wyprosił go od ojców Benedyktynów na własność dla siebie, wyrestaurował go i przy nim zamieszkał ze swymi braćmi. Przy tym kościele całe życie spędził, odbierając Łaski i przy nim i życie swoje zakończył.

To przykład dla nas, abyśmy o kościołach pamiętali, — nowe budowali, stare odnawiali i starali się utrzymywać w porządku i czystości. Kto kościół Bogu na ziemi buduje, temu Bóg w Niebie mieszkanie gotuje.

Módlmy się. O Maryo Najświętsza, Któraś natchnęła Św. Franciszka, aby Twój ubożuchny kościołek nabył na własność dla swego zgromadzenia, a następnie dopomogłaś mu, że go odnowił i w nim zaprowadził Służbę Bożą, daj i nam tę Łaskę, abyśmy nie skąpili ofiar na potrzeby świątyń pańskich, budowali je, odnawiali, w nich się modlili, wypraszając sobie i drugim Miłosierdzie Boskie. Amen.

 

Na intencję fundatorów i dobrodziejów kościołów: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu.

 

 

DZIEŃ II (25 Lipca).

Najświętsza Marya Panna wyprasza św. Franciszkowi coraz większą gorliwość o Chwałę Bożą.

 

Święty Franciszek zbudowawszy kościołek Matki Boskiej Anielskiej, zamieszkał przy nim, i modlił się w nim po całych nocach, prosząc, aby mu ta Wszechpotężna Królowa wyjednać raczyła u Boskiego Syna swego wskazanie, co ma z sobą począć. Pewnego roku spędziwszy na takiej modlitwie noc całą, z rana sprowadził kapłana i uprosił go, aby mu przed Ołtarzem Matki Boskiej Anielskiej odprawił Mszę Świętą na intencję, na którą modlił się noc całą. W czasie tej Mszy Świętej usłyszał Św. Franciszek słowo Pana Jezusa: „Nie miejcie złota ani srebra, ani pieniędzy w trzosach waszych; ani tłomoka w drodze, ani dwóch sukien, ani butów, ani laski”, a te słowa wziął za prawidło swego życia. Natychmiast po wysłuchaniu Mszy Świętej zaraz przed Ołtarzem Matki Boskiej zostawił wszystko co miał, przywdział na siebie grubą suknię, przepasał się powrozem i postanowił usilnie pracować jodynie na chwałę Bożą. Matka Najświętsza wspierała jego postanowienia i dodawała mu żarliwości.

I dziś spojrzawszy na świat, widzimy wiele zniewagi Majestatu Boskiego, widzimy jak ludzie zapominają o czci należnej Bogu — dbają o swój honor, a Przykazania Boskie poniewierają. Kto chce dać dowód miłości ku Bogu niech się zasmuci na widok zepsucia i grasującej bezbożności, niech błaga Matki Najświętszej, aby mu wyprosiła gorliwość o Chwałę Bożą, niech pracuje nad nawróceniem bezbożnych niedowiarków.

Módlmy się. O Królowo Anielska, Któraś natchnęła Św. Franciszka do wyrzeczenia się świata dla podjęcia pracy na Chwałę Bożą, błagamy Cię, abyś nam tę Łaskę wyjednać raczyła. Dobre dzieci dbają o honor swego ojca i nie pozwolą zbezcześcić jego imienia, a my Katolicy czyż mamy obojętnie patrzeć na zniewagę Majestatu Boskiego, naszego najlepszego Ojca? Słuchać bluźnierstw przeciwko Niemu mówionych? O nie dopuszczaj tego Matko Najświętsza, ale spraw, abyśmy zapałali gorącą żądzą wynagradzania zniewag Bogu wyrządzonych i pracowali nad oświeceniem i upamiętaniem się niedowiarków bezbożnych, — a tak pracując na Chwałę Bożą, abyśmy mogli zasłużyć sobie cieszyć się z Bogiem w chwale wiekuistej w Niebie. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ III (26 Lipca).

Najświętsza Marya Panna wyprasza Św. Franciszkowi coraz większą gorliwość w nawracaniu grzeszników.

 

Czasy, w których żył Św. Franciszek, były z wielu względów dla całego Chrześcijaństwa bardzo opłakane, a dla Kościoła podobno najcięższe; Chrześcijanie bowiem od surowych zasad moralności chrześcijańskiej daleko odbiegli. Wiele dusz pobożniejszych i umysłów wznioślejszych widziało to złe zalewające ówczesną społeczność i bolało nad nim, ale nie miało odwagi i nie umiało zapobiec temu. Święty Franciszek dokładniej od innych poznawał stan rzeczy i żywiej nad nim bolało serce jego, już przepełnione miłością Chrystusa i pragnące jak najdoskonalej spełniać nie tylko Przykazania, lecz i Rady Jego. Modląc się podczas Mszy Świętej przed Ołtarzem Matki Boskiej Anielskiej, usłyszał w głębi duszy swojej głos: „Franciszku, widzisz te miliony dusz Krwią Syna Bożego odkupionych i zanurzonych w grzechach i nieprawościach, i lecących na wieczne potępienie… Jeżeli kochasz Jezusa i pragniesz Chwały Bożej, pracuj nad ich nawróceniem! Od tej pory, pisze Św. Bonawentura, począł ten mąż Boży nie tylko na własnej osobie przedstawiać jak najwyższy wzór doskonałości ewangelicznej, lecz i drugich do pokuty i jak najwierniejszego wypełniania tego, co nakazuje Chrystus nakłaniać. Słowa zaś jego były Mocy Ducha Świętego pełne, do głębi duszy przenikające słuchaczów i w niezmierne zdumienie wprowadzające wszystkich! Grzesznicy patrząc na niezwykły wzór pokory i pokuty Św. Franciszka gromadzili się koło niego ile razy przemawiał na ulicy, wyznawali swe grzechy i surową pokutę czynili.

I dziś świat jest zepsuty, ludzie grzęzną w grzechach, a wielu nawet przechwala się ze swoich występków i drugich do zbrodni prowadzi. Im więcej chleba mają, tym mniej dbają o cnotę i o zbawienie duszy. Ach grzesznicy pomyślcie, dokąd wy idziecie, dokąd wy dojdziecie drogą występków? Czyż nie wiecie, że ta droga do piekła prowadzi? Ach nawróćcie się do Boga! A wy, dusze miłujące Pana Jezusa i należące do Służby Matki Boskiej Anielskiej, czyż nie zabolejecie nad zgubą tylu grzeszników? Czyż nie upadniecie do Nóg Matce Miłosierdzia i nie poprosicie o Łaskę nawrócenia się zbłąkanych braci? O módlcie się za nich i zachęcajcie ich do pokuty własnym przykładem.

Módlmy się. O Królowo Anielska, Dziewico bez grzechu pierworodnego poczęta! błagamy Cię pokornie, abyś raczyła spojrzeć na tę biedną ziemię okiem miłosierdzia i wszystkim grzesznikom wyprosiła u Pana Jezusa Łaskę nawrócenia się; błagamy Cię, abyś jak niegdyś Św. Franciszka, tak dziś kapłanów i dusze Tobie poświęcone pobudziła do gorliwej pracy nad nawróceniem i oświecaniem błądzących i w nałogach grzechowych leżących. O niech wszyscy poznają, że nie na próżno Kościół Święty błaga Cię tymi słowy: „Ucieczko grzesznych módl się za nami”. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ IV (27 Lipca).

Najświętsza Marya Panna wyprasza Św. Franciszkowi Łaskę utwierdzania w cnotach dusz pobożnych.

 

Królowa Anielska pobudziwszy Św. Franciszka do pracy nad nawróceniem grzeszników, uczyniła zarazem z Niego wzór dla dusz pobożnych i zachętę do wytrwania w cnotach. Kiedy ten święty miłośnik Pana Jezusa modlił się w kościołku swej Pani, uczuł niezwykłą chęć rozważania Męki ukochanego Zbawiciela. To pobożne ćwiczenie z takim przejęciem odprawił, że oczy jego wylewały strumienie łez, a z piersi wydobywał się głośny bolesny jęk. Opłakuję Mękę Pana Jezusa Chrystusa i nie wstydziłbym się czynić najjawniej przed całym światem! Powtarzał często Św. Franciszek, — a w kazaniach do ludzi i w upomnieniach dawanych braciom twierdził, że nic tak nie potrafi rozpalić i podnieść do doskonałości duszy pobożnej, jak rozmyślanie Męki Pana Jezusa. Na dwa lata przed śmiercią, odebrawszy cudownym sposobem Znaki Pięciu Ran, zamieniony niejako na żywy wizerunek Chrystusa Ukrzyżowanego, stal się najgorliwszym Apostołem nabożeństwa do Pana Jezusa konającego na krzyżu. Dusze pobożne słuchając nauk Św. Franciszka i patrząc na Jego cudowne piętna, garnęły się do Niego, zasięgając rady w sprawie zbawienia swego. Wielu znalazło się takich, którzy zupełnie porzucili świat i honory, a obrali sobie życie zakonne, pełne zaparcia się i umartwienia. Miasto Asyż i jego okolica zupełnie inną postać przybrały, z każdym dniem powiększał się szereg dusz świętych. Kościół Matki Boskiej Anielskiej przepełniony był modlącymi się i szukającymi zmiłowania Boskiego. Matka Najświętsza te dusze garnące się do Niej rozpalała coraz gorętszą miłością Pana Jezusa i zamieniała je w pochodnie gorejące. Młodzież zwłaszcza cisnęła się pod płaszcz Królowej Anielskiej ślubowała strzec czystości do końca życia.

Z tego widzimy jak Matka Najświętsza wyjednała Św. Franciszkowi Łaskę rozbudzania pobożności wśród mieszkańców miasta Asyżu, i to powinno nas zachęcać do uciekania się pod Opiekę Tej Wielowładnej Pani. Dusze oziębłe, modląc się do Matki Boskiej Anielskiej, rozgrzewają się przy Jej gorącem sercu; dusze już płonące miłością Boską będą wpływać na te, które jeszcze tej miłości nie skosztowały.

Módlmy się. O Wszechpotężna Królowo Anielska! Ty pragniesz, abyśmy wszyscy niewinne życie prowadzili, i jedni drugich do pobożności zachęcali, dlatego błagamy Cię pokornie rozpal serca nasze Miłością Ukrzyżowanego Zbawiciela. Niechaj rozważanie niewinnej Męki Twego Boskiego Jedynaka stanie się dla nas codziennym chlebem, bo ten tylko pokarm dusze słabe wzmocni, oziębłe rozgrzeje, a gorejącym doda więcej blasku. O daj nam, Matko najmilsza! abyśmy pod Twoim królowaniem tu na ziemi mogli wysłużyć sobie Królestwo Niebieskie. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ V (28 Lipca).

Najświętsza Marya Panna wyprasza Św. Franciszkowi odpust zupełny.

 

Jednej nocy, gdy Św. Franciszek w swej celi z nadzwyczajną gorącością duszy prosił Pana Boga o nawrócenie grzeszników, objawił Mu się Anioł i kazał mu iść do kościoła Matki Boskiej Anielskiej, w którym jak mu to oświadczył, zastanie Pana Jezusa i Jego Przenajświętszą Matkę, w towarzystwie wielkiej liczby Duchów Niebieskich. Poszedł więc Sługa Boży do kościoła, a ujrzawszy Syna Bożego, padł na twarz, oddając Mu cześć najgłębszą, a Pan Jezus rzekł do niego: „Franciszku, przez wzgląd na twoją i twoich braci gorliwość o zbawienie dusz ludzkich, pozwalam ci prosić Mnie o co chcesz dla ich użytku, a na Chwałę Imienia Mojego!” A na to Św. Franciszek: „Ojcze nasz Święty błagam Cię, chociażem niczym innym jak nędznym grzesznikiem, ażebyś raczył z Miłosierdzia Twojego dozwolić ludziom, żeby wszyscy zwiedzający ten kościół, dostąpili zupełnego odpuszczenia wszystkich doczesnych kar za grzechy, po wyspowiadaniu się z grzechów przed kapłanem, i proszą Przenajświętszą Pannę Matkę Twoją, a Obronicielkę rodu ludzkiego, aby raczyła wstawić się za mną, żebym otrzymał Łaskę, o którą błagam!”

Wtedy Królowa Niebieska, przychylając się do próśb Św. Franciszka, w te słowa przemówiła do Pana Jezusa: „Najwyższy i Wszechmocny Boże, wstawiam się do Twojego Majestatu i pokornie upraszam, abyś raczył przychylić się do prośby tego ubogiego Franciszka!” A na to rzekł Pan Jezus: „Franciszku, to, o co mnie prosisz, jest rzeczą wielkiej wagi, lecz otrzymasz jeszcze większe Łaski. Udzielam Ci tę, o którą prosisz; chcę jednak, abyś się udał do mojego Zastępcy na ziemi, któremu dałem władzę związywania i rozwiązywania, i prosił go o tenże odpust!!!”

Kiedy się to działo w kościele, światłość nadzwyczajna napełniła kościół, czym zdziwieni bracia powychodzili z cel swoich, a przyszedłszy do. drzwi kościoła, słyszeli całą rozmowę Św. Franciszka z Panem Jezusem i z Najświętszą Maryą Panną, i widzieli obok Nich wielką liczbę Aniołów.

Z tego widzimy, jak skuteczne było wstawiennictwo Matki Boskiej Anielskiej za Św. Franciszkiem i to nam daje otuchę do zanoszenia próśb naszych do Boga przez pośrednictwo Tej Królowej Nieba i ziemi.

Szukajmyż więc Łaski, a szukajmy jej przez Maryę, mówi Św. Bernard, bo Ona po Bogu jest tylko naszą twierdzą i całą nadzieją. Jeżeli zaś będziemy szukać Łask u Boga bez Maryi, słabe i mało użyteczne będą starania nasze!!!

Módlmy się. O Najłaskawsza Panno Maryo, Królowo Anielska! błagamy Cię, abyś raczyła przemówić za nami do Pana Jezusa, jak przemówiłaś za Św. Franciszkiem i wyprosiła nam odpuszczenie grzechów naszych. Znamy nasze nieprawości i lękamy się Gniewu Bożego, jeżeli nie wrócimy na drogę cnoty. A więc, o Matko, wyjednaj nam skruchę serdeczną, spowiedź szczerą i pokutę stateczną, abyśmy za przyczyną Twoją mogli usłyszeć te słowa pocieszające: „Ufaj synu, odpuszczają Ci się grzechy twoje!” Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ VI (29 Lipca).

Ojciec Św. Honoriusz III zatwierdza odpust Matki Boskiej Anielskiej udzielony przez Pana Jezusa.

 

Pan Jezus udzieliwszy odpust zupełny wszystkim odwiedzającym kościół Matki Boskiej Anielskiej i tamże spowiadającym się, polecił Św. Franciszkowi udać się po zatwierdzenie takowego do Ojca Świętego, jako widomego Rządcy Kościoła i Zastępcy Swego na ziemi. To wysokie stanowisko zajmował wtenczas Honoriusz III. Stanąwszy przed nim Św. Franciszek rzekł: „Ojcze Święty, przed kilku laty odbudowałem mały kościółek w Twoich posiadłościach, błagam cię, abyś go obdarzył odpustem, którego by wierni mogli dostępować bez żadnej ofiary! Na to Papież odpowiedział, iż nie właściwym byłoby nadawać taki odpust, gdyż kto go ma dostępować, powinien na tę Łaskę zasłużyć przez jakie dobre czyny, a szczególniej miłosierdzia chrześcijańskiego. Lecz na ileż to lat, przydał Ojciec Święty, prosisz o ten odpust? Ojcze Święty, odpowiedział Franciszek, ja nie o pewną liczbę lat, lecz o jak największą liczbę dusz proszę Waszej Świątobliwości. A w jakiż to sposób chcesz, żebym ci dał te dusze, rzekł znowu Papież. „Proszę, odpowiedział Św. Franciszek, jeżeli łaska Waszej Świątobliwości, żeby wszyscy, którzy wejdą do kościoła Przenajświętszej Maryi Panny Anielskiej, po obżałowaniu swoich grzechów, wyspowiadaniu z nich i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, dostąpili zupełnego odpuszczenia kar, na jakie zasłużyli od Chrztu Świętego aż do chwili wejścia do tego kościoła!”

Na te słowa Papież, który oceniając świętość Franciszka, i położone przez niego zasługi w Kościele, pragnął zadosyćuczynić każdej jego prośbie. Usłyszawszy jednak żądanie tak nadzwyczajnej rzeczy, zawahał się, i po chwili namysłu powiedział: „Bracie Franciszku, prosisz o rzecz nadzwyczajną, Stolica Apostolska nie zwykła udzielać takich odpustów!” „Ojcze Święty, odrzekł Franciszek, nachylając głowę z najgłębszą pokorą do nóg Papieża, nie sam z siebie o to proszę: Jezus Chrystus mnie z tym przysłał, od Niego przychodzę!” A na to Papież trzy razy wyrzekł te słowa: „Zgadzam się na to o co prosisz!” Jakąż radością napełniło się serce Św. Franciszka po otrzymaniu zatwierdzenia Łaski udzielonej przez Samego Pana Jezusa? Widział on miliony dusz odwiedzających kościół Matki Boskiej Anielskiej i korzystających z tej Łaski… widział jak te dusze uświęcone wznosiły się do Nieba i zasiadały wśród Aniołów, obok swej Królowej Anielskiej.

I my cieszyć się powinniśmy i błagać Matki Najświętszej, aby nam dopomogła korzystać z tego odpustu.

Módlmy się. Do Ciebie, o Królowo Anielska, jako do Stolicy Łask Boskich, uciekamy się z najpokorniejszą prośbą. Widzisz naszą nędzę duchową i rożne biedy gniotące nas, widzisz jak z grzechu w grzech wpadamy i nie możemy się wydobyć z tej przepaści. Syn Twój na prośbę Św. Franciszka za Twoim Pośrednictwem zaniesioną do Niego udzielił odpustu zupełnego wszystkim spowiadającym się w Twoim kościele, — a więc i my pragniemy dostąpić tej Łaski. Wyproś nam ją jedyna nadziejo pokutujących i najpewniejsza Przewodniczko do Nieba. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ VII (30 Lipca).

Pan Jezus oznacza dzień odpustu zupełnego w kościele Matki Boskiej Anielskiej.

 

Ojciec Święty Honoriusz III zatwierdziwszy odpust zupełny dla wszystkich odwiedzających kościół Matki Boskiej Anielskiej, rzekł do Św. Franciszka: „Udzielamy ci odpustu, o który prosiłeś na zawsze, lecz przywiązujemy go do jednego dnia tylko, licząc takowy od wieczora przez noc i dzień do wieczora następnego”. Usłyszawszy to Św. Franciszek schylił pokornie głowę, a gdy odchodził, zapytał go Ojciec Święty: „Dlaczego odchodzisz mój Święty prostaczku, nie uzyskawszy żadnych dowodów, żeś otrzymał to, o co prosisz?” „Ojcze Święty, odpowiedział Św. Franciszek, dość mi na słowie Twoim. Jeżeli ten odpust jest Dziełem Bożym, sam go Bóg objawi i ogłosi wiernym. Niech Jezus Chrystus, Jego Matka Przenajświętsza i Aniołowie Pańscy zastąpią tu i Notariusza Apostolskiego i Breve, i świadków, nie proszę o żaden inny akt urzędowy!” Ojciec Święty, widząc tak żywą wiarę Św. Franciszka, uściskał go i pobłogosławił. Po upływie dwóch lat od tej chwili, w roku 1223, gdy nocy pewnej Św. Franciszek modlił się w tejże celi, z której go wezwał Anioł do kościoła Matki Boskiej Anielskiej, gdzie otrzymał odpust, o którym mowa, pokazał mu się szatan w postaci Anioła i rzekł do niego: „Franciszku dlaczego śmierć sobie przyśpieszasz dobrowolnie tym ciągłym czuwaniem? Czyż nie wiesz, że sen jest głównym pokrzepieniem sił żywotnych w człowieku, a szczególniej młodemu jest on koniecznym. Przecież inne możesz sobie zadawać umartwienia, a po cóż zabijasz się długą bezsennością i zbytnimi modlitwami?” Święty Franciszek poznał w tym zasadzkę złego ducha, i gdy go sen zaczął morzyć, wybiegł do ogrodu, zrzucił z siebie habit i począł się tarzać po krzaku ciernistym, chcąc odpędzić od siebie senność. Raniąc swe ciało, mówił: „Lepiej mi pocierpieć to dla Chrystusa, jak pójść za zwodniczą radą wroga mojej duszy”. I w tejże chwili kusiciel odstąpił, a otoczyła Św. Franciszka ogromna jasność, przy której ujrzał około siebie mnóstwo róż białych i pasowych. Przy tym przystąpiła do niego wielka liczba Aniołów mówiących: „Franciszku idź co prędzej do kościoła, tam bowiem oczekuje na ciebie Pan Jezus z Matką Swoją Najświętszą”. Gdy to mówili, Franciszek ujrzał się przyodzianym w szatę białą jak śnieg i zerwawszy dwanaście róż białych i dwanaście pasowych, poszedł do kościoła. Wszedłszy do kościoła, ujrzał Pana Jezusa z Przenajświętszą Matką Swoją i z mnóstwem Aniołów, którzy Ich otaczali. Padł więc twarzą do ziemi i zawołał: „Przenajświętszy Ojcze nasz, Panie Nieba i ziemi, a rodzaju ludzkiego Zbawicielu! racz z nieprzebranego Miłosierdzia Swego oznaczyć dzień odpustu, miejscu temu przez Ciebie Samego nadanego”. A gdy tę prośbę Św. Franciszka Swoim Wstawiennictwem poprzeć raczyła Przenajświętsza Marya Panna, Chrystus odpowiedział: „Chcę, aby to był dzień ten, w którym Piotr, mój Apostoł wyzwolony był z okow, poczynając od drugich nieszporów dnia tego, aż do nieszporów następnych, licząc w to i noc przypadającą (tj. od nieszporów 1 Sierpnia, aż do nieszporów 2 Sierpnia).

Ktokolwiek więc w czasie tym do kościoła tego wejdzie, zupełnego odpustu, o który prosisz, niech dostąpi”. Tak więc, Sam Pan Jezus za przyczyną Najświętszej Maryi Panny naznaczył dzień, w którym ma się obchodzić odpust Matki Boskiej Anielskiej, — a Ojciec Święty swoim pismem ogłosił to całemu światu.

O jakże wielką wdzięcznością przejąć się powinniśmy ku najdroższemu naszemu Zbawicielowi i ku Jego Matce Najświętszej za tak wielką Łaskę udzieloną nam wszystkim grzesznikom. Dzień drugi Sierpnia stał się Krynicą Miłosierdzia Boskiego, z której to krynicy miliony dusz czerpać mogą Łaskę oczyszczającą i jednającą z Bogiem. Biegnijmyż i my do tej krynicy z wiarą i skruchą serdeczną i korzystajmy z tego wielkiego odpustu dla uświęcenia dusz naszych. — I drugich do tego źródła zapraszajmy.

Módlmy się. O Królowo Anielska, mająca w szczególniejszej opiece dusze czyste i niewinne, błagamy Cię pokornie, abyś nam dopomogła szczęśliwie doczekać dnia odpustu na prośbę Św. Franciszka za Twoim Wstawiennictwem przez Samego Pana Jezusa naznaczonego, — a następnie błagamy, abyś nam w tym dniu wyprosiła żal serdeczny za grzechy, Spowiedź szczerą i odpuszczenie wszystkich win naszych. O Matko! Ty pragniesz, abyśmy życie anielskie prowadzili, a więc dopomóż nam oczyścić się z grzechów i wytrwać w dobrem aż do końca życia. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ VIII (31 Lipca).

Pan Jezus odpust w dzień Matki Boskiej Anielskiej udziela wiernym na zawsze.

 

Najmiłosierniejszy nasz Zbawiciel przychyliwszy się do prośby Św. Franciszka, popartej przez Najświętsza Maryę Pannę, nie tylko oznaczył dzień, w którym wierni mogą dostąpić odpustu zupełnego w kościele Matki Boskiej Anielskiej, ale nadto odpust ten udzielił na wieczne czasy, a to stało się następującym sposobem. Ojciec Święty spełniając rozkaz Pana Jezusa, wydał breve, czyli polecił siedmiu biskupom, aby się zjechali do Asyżu do kościoła Matki Boskiej Anielskiej i uroczyście ogłosili, że Wolą Bożą jest, aby ktokolwiek od Nieszporów pierwszego Sierpnia, aż do Nieszporów następującego dnia tegoż miesiąca, wejdzie do kościoła Przenajświętszej Maryi Panny Maryi Anielskiej, otrzymał odpuszczenie całkowite wszystkich doczesnych kar, na które od chwili Chrztu Świętego aż do wejścia do tego kościoła zasłużył, byle z sercem skruszonym i upokorzonym wyspowiadawszy się, przez kapłana rozgrzeszonym został.

Gdy się biskupi zjechali i nadciągnęło niezmierne mnóstwo ludu wiernego, urządzono przed kościołem trybunę, na której zasiedli biskupi i na którą pozwolili wejść Św. Franciszkowi, aby sam ludowi odpust ogłosił. Święty po krótkim kazaniu, w którym rzecz całą opowiedział, ogłosił odpust na on dzień naznaczony i to na zawsze. To obecnym biskupom nie zdawało się właściwym, aby odpust ten był wieczystym i dlatego następującą uwagę zrobili Św. Franciszkowi: „Bracie Franciszku, chociaż Ojciec Święty kazał nam zadosyćuczynić twemu żądaniu, co do ogłoszenia tego odpustu, nie chciał jednakże, abyśmy cię słuchali w tym, co zdaje się nam niewłaściwym, to jest, że odpust ten nie na zawsze, lecz tylko na dziesięć lat powinien być ogłoszonym”. Pierwszy powstał biskup Asyżu, chcąc to ogłosić, lecz zamiast na dziesięć lat, wymówił na zawsze. Następnie i inni biskupi próbowali ogłosić owo ograniczenie, lecz Pan Jezus sprawił, że każdy z nich zapowiedział tę Łaskę za zawsze.

Wielu z obecnych wtedy na kazaniu Św. Franciszka zeznało, że trzymał on małą kartkę w ręku, na której następujące słowa były wypisane: „Chcę was wszystkich do Nieba zaprowadzić. Ogłaszam wam odpust zupełny, który otrzymałem z Dobroci Ojca Niebieskiego, i z własnych ust Ojca Świętego Papieża. Wszyscy tu dziś obecni, którzyście ze skruchą wyspowiadawszy się, otrzymali rozgrzeszenie od kapłana, dostępujecie odpuszczenia wszystkich doczesnych kar za grzechy wasze, równie jak i ci wszyscy, którzy tu w innych latach z podobnym usposobieniem przychodzić będą”. Takim to sposobem Św. Franciszek, za pośrednictwem Matki Bożej, obdarzył cały kościół Chrystusowy jedną z największych Łask, z jakich składają się skarby duchowne, — z tej Łaski wszystkie pokolenia aż do końca świata korzystać mogą.

O pomyśl człowiecze, jak Nieskończenie Dobry jest Bóg, kiedy tak wielkie Łaski daje ludziom… pomyśl jak dobrą i kochającą Swe sługi jest Najświętsza Marya Panna, kiedy Swoim Wstawiennictwem dopomogła Św. Franciszkowi do otrzymania tych Łask. A cóż za to dasz Bogu grzeszny człowiecze? Czym się odpłacisz Najświętszej Maryi Pannie? Bogu oddaj twe serce upokorzone i skruszone i nigdy nie przestępuj Jego Przykazań. Służ Matce Najświętszej wiernie i nie kalaj swego życia występkami: pychą, łakomstwem, nieczystością, gniewem, zazdrością, niewstrzemięźliwością w jedzeniu i piciu, i lenistwem. Staraj się być czystym i niewinnym i litościwym dla każdego nędzarza.

Módlmy się. Dzięki Ci składamy Najpotężniejsza Królowo Nieba i ziemi, Matko Najlitościwsza! za Twoje Pośrednictwo w udzieleniu nam wieczystego odpustu w dniu Twojej uroczystości. Błogosławimy Cię i pragniemy, aby Cię błogosławiły wszystkie pokolenia i korzystały z Łask przez Ciebie wyjednanych. Uproś nam, Matko Królowo Anielska, abyśmy naszą wdzięczność Panu Jezusowi okazywali przez pilne zachowywanie Jego Przykazań, abyśmy we dnie i w nocy pamiętali na Jego Słowa: „Jeżeli chcesz wejść do żywota wiecznego, chowaj Przykazania: będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca swego, a bliźniego jak siebie samego”, bo zachowując te Przykazania, możemy być pewni, że po skończonym życiu ujrzymy Jezusa i Ciebie, o Matko Najświętsza i cieszyć się będziemy tą Chwałą, jaką się cieszy Twój wierny Sługa Św. Franciszek na wieki. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

DZIEŃ IX (1 Sierpnia).

O cechach szczególnych odpustu w dniu Matki Boskiej Anielskiej.

 

Odpust, którego dostępują wierni w uroczystość Matki Boskiej Anielskiej, tym się rożni od innych:

1) Że był nadany na prośbę Matki Bożej przez Samego Pana Jezusa.

2) Że jako wyjednany przez Św. Franciszka opiera się nie tylko na zasługach Wszystkich Świętych Pańskich, to jest na Skarbach Kościoła, jak wszystkie inne odpusty, lecz jeszcze szczególnie jest oparty na zasługach tak wielkiego Świętego, jakim jest Św. Franciszek, i ma sobie zapewnione Jego szczególne wstawienie się w Niebie do Boga za tymi, którzy tego odpustu dostąpić pragną.

3) Że odpust Porcjunkuli dostępuje się nawet kilka razy na dzień, byle po Spowiedzi wstąpić do kościoła Porcjunkuli, podczas gdy przy innych odpustach do warunków należy Komunia Święta, modlitwa i inne uczynki miłosierne wskazane przez Kościół, np. jałmużna.

Poznawszy wtedy ważność odpustu Matki Boskiej Anielskiej, postarajmy się, abyśmy go pozyskać mogli. Rola nie wyda plonu, jeżeli jej nie oczyści gospodarz z chwastów i rożnych kamieni — i my nie staniemy się godnymi Łask odpustowych, jeżeli nie oczyścimy sumienia naszego ze wszelkich chwastów grzechowych; jeżeli nie usuniemy z niego złych namiętności, o które rozbijają się wszelkie cnoty. Zatem przetrząśnijmy sumienie, zbadajmy wszelkie kryjówki jego, i z żalem serdecznym wyznawajmy u stóp konfesjonału wszystkie przewinienia.

A tak usprawiedliwieni przez Spowiedź szczerzą i pokorną, staniemy się godnymi Łask odpustowych. Jeżeli nie jeden zabiega i trudni się nad zebraniem dostatków ziemskich, to o ileż więcej zabiegać powinniśmy i starać się o pozyskanie skarbów duchownych? Wszakże Pan Jezus upomina nas, abyśmy przede wszystkim szukali Królestwa Niebieskiego.

Marya Najświętsza, jako Wszechpotężna Królowa w dniu Swej uroczystości pragnie obdarzyć jak najobfitszymi Łaskami Swych wiernych poddanych, byle tylko o nie prosili. A więc na zakończenie tej Nowenny z całą ufnością dziecięcą jako do Matki Najlitościwszej, jako do Ucieczki grzeszników się zwróciwszy, błagajmy Ją serdecznie.

Módlmy się. — O Królowo Anielska i najdroższa Matko nasza! nie ma takiej Łaski, której byś nie mogła wyjednać u Tronu Pana Zastępów. Ciebie Poseł Niebieski od Tronu Najwyższego Majestatu do Ciebie posłany, nazwał Łaski pełną, gdyż Duch Przenajświętszy, zstępując na Ciebie z Błogosławieństwem, hojnie Cię Nimi obdarzył.

Wysłuchajże teraz modlitwy, nasze, bądź miłościwa prośbom naszym i nie zapominaj ludu Twego. Tyś jest naszą Matką, Panią i Królową, do Ciebie się uciekamy i prosimy racz się za nami przyczynić jak niegdyś przyczyniłaś się za Świętym Franciszkiem i racz nam wyjednać Łaski odpustowe. Ponieważ jesteś Łaski pełna, zatem prosimy Cię, pozwól nam być uczestnikami tych nieprzebranych skarbów, które posiadasz. Jeden z Archaniołów powitał Cię nadzwyczajnym i nigdy niesłyszanym pozdrowieniem mówiąc: „Bądź pozdrowiona Łaski pełna, Pan z Tobą” i Wszystkie Chory Anielskie Ciebie wielbiąc, Błogosławioną głoszą z Gabryelem jednomyślnie powtarzając: Błogosławionaś Ty między niewiastami i Błogosławion Owoc Żywota Twojego.

Od tych Wojsk Niebieskich i my ziemianie nauczyliśmy się Ciebie chwalić i wielbić — te Duchy Niebieskie dodają słów ustom naszym.

Bądź Błogosławioną zawsze, o Panno, pełna Łaski, bądź nam Orędowniczką przed Bogiem, boś jest naszą Panią i Królową. Nie dopuść, abyśmy Twoi słudzy i poddani zginąć mieli — wszakże to będzie Twoją Chwałą, jeżeli nam pomożesz do zwyciężenia wszelkiego złego w tym życiu i do nabycia Łask potrzebnych do zbawienia. Jeżeli nas wprowadzisz do Królestwa Niebieskiego i przedstawisz Królowi Wiecznej Chwały, Któremu z Aniołami pragniemy śpiewać: Święty, Święty, Święty Pan Bóg Zastępów, pełne są Niebiosa i ziemia Chwały Twojej. Amen.

Na tę intencję: Ojcze nasz… Zdrowaś Marya…, Chwała Ojcu…

 

 

(Teraz można odśpiewać lub odmówić pieśń ułożoną przez Ojca Św. Leona XIII na nutę „Witaj Krynico dobra wszelakiego lub Maryo Matko, gdy pozdrawiam Ciebie).

 

 

PIEŚŃ:

Królowo Anielska, gdy pozdrawiam Ciebie, * To taka słodycz tryska w duszy mojej, * Żem nigdy nie syt, o Matko ma w niebie! * Wciąż bym powtarzał: „Zdrowaś” ku czci Twojej!

Kiedy nade mną pokusy zawieją, * Gdy się uzbroi przeciw mnie duch złości, * Tyś mą rozkoszą, Tyś mą jest nadzieją, * Tyś ponad wszystkie droższa ma miłości!

Bo kiedy tylko napadną mnie wrogi, * A Ty mnie Matko weźmiesz na Swe łono. * Wnet zniknąć muszą wszystkie dusze trwogi, * Moja Ty tarczo, pociecho, obrono!

Gdy się śmierć zbliży, Matko w tej godzinie, * Nie opuszczaj mnie z potężnej Opieki, * Gdy Pan mnie wezwie, a to życie minie, * Weź mnie do Siebie, do Nieba na wieki!

Stopą Swą starłszy duszy mojej wroga, * Wprowadź ją w chwały i szczęścia podwoje, * Oddaj szczęśliwą w ręce Stwórcy Boga!… * Pomnij, ach pomnij, żem ja dziecię Twoje!

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023

Newsletter

Otrzymaj za darmo: Niezbędnik modlitewny za dusze czyśćcowe.
Jeśli chcesz otrzymywać żywoty świętych, codzienne rozmyślania, modlitwy za dusze czyśćcowe, nowenny przed świętami, wypełnij poniższy formularz.
Zaznacz: *
Regulamin *