Św. Franciszek Salezy

 

 

Źródło: Nabożeństwo do Św. Franciszka Salezego i Św. Joanny Franciszki Fremiot de Chantal, Fundatorów Zakonu Nawiedzenia NMP, 1859r.

 

 

Nowenna ta odprawia się przez dziewięć dni albo dziewięć Śród poprzedzających Uroczystość Św. Franciszka, w każdą Środę; kto może winien się spowiadać i Komunikować — nadto ćwiczyć się w cnotach i odprawiać nabożeństwo niżej położone.

 

 

MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO.

O Duchu Święty, Który Niebiańską Miłością zapalasz nam serca — świętymi natchnieniami do cnotliwych czynów skłaniasz wolę naszą, a nadziemskim światłem ciemnotę umysłu naszego rozpędzasz, błagam Cię w pokorze serca — o Łaskę i pomoc, abym to nabożeństwo z większą Chwałą Bożą — i pożytkiem duszy mojej mógł odprawić. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa Amen.

 

 

DZIEŃ 4

Uwaga.

 

 

„Bóg jest miłością” — (Jan IV, 8).

 

Miłość powiada Św. Franciszek Salezy jest naszym Wszystkim, jest ona duchownym miodem, którym wszystkie uczucia serca naszego winny być przyprawne. — O jakże szczęśliwe jest królestwo wewnętrzne, gdy Miłość Boża w nim panuje; jak uspokojone wszystkie władze duszy, — gdy są poddane Świętemu Świętych.

Pan Bóg nie jest wielki w Miłości, powiada Jan Święty, ale jest Samą Miłością. — Płomień z płomieniem gdy się kończy, jedno stanowi ognisko: i w sercach naszych Płomyk Niebiańskiej Miłości, jakkolwiek maleńki i słaby, ale upalony w ognisku miłości — w Panu Bogu, staje się jak Pan Bóg Nieskończony, — miarę więc tej miłości jest kochać bez miary, bez granic nieskończenie: i o taką właśnie miłość koniecznie winniśmy się starać.

Lecz jakże tę miłość poznać? jakie Jej godło, cecha i oznaka?

Najdokładniejszym objawem miłości ku Panu Bogu bez granic, jest pragnienie poświęcenia się Panu bez granic, gotowość na wszystkie cierpienia choćby najstraszniejsze. — Ten stan jest nader błogi, choć na pozór bolesny i cierpień pełny, bo to jest stan boleści i cierpień miłości. — Miłość i boleść dla duszy Chrześcijańskiej, wtem życiu to jedno. — Jak to jedno? O! bo kto miłuje, na wszystko dla przedmiotu miłości poświęcić się gotów. — Tak się ma w miłości światowej, ale nieskończenie bardziej w miłości ducha, której przedmiotem Pan Bóg.—Matka za swym dziecięciem, które jak życie kocha, gotowa w ogień, w wodę się rzucić, poświęcić własną, swą istotę aby tylko uratować dzieciątko swoje.

Miłujący nas Zbawiciel, aby nas wybawił z paszcz z śmierci i piekła, ach na cóż się nie odważył? — Życie Jego nieustanną było dla nas Ofiarą, a Ofiarą tak bolesną, że samo Jej wspomnienie Krwią Boskie zalewało Oblicze. — On nas tak nieskończenie umiłował, że ani kropelki Krwi w Sobie nie zostawił, bez całkowitego nam onej poświęcenia; ani cząsteczki Ciała w Nim nie było, która by za nas nie cierpiała: — ,,Od Stopy Nogi aż do wierzchu Głowy nie masz w Nim zdrowia: Rana i siność i spuchły raz nie jest zawiązany, ani lekarstwem opatrzony, ani oliwą zmiękczony“. — Lecz na tym nie dosyć, nie przestaje Pan Jezus na Krwawej za nas na Golgocie Ofierze, Jego Miłość chce być zawsze z syny człowieczymi: z tej zatem miłości wyniszcza się i prawie znika, aż do przyjęcia skromnej postaci chleba, pod którą cały Swój Nieskończony Majestatu ukrywa, nie tylko kościoły, ale co większa, serca nasze obiera za Ołtarz i przybytek. — O! któż opisze, opowie tę Miłość dla nas Pana Jezusa. — Prawdziwie, Pan Jezus – Bóg jest samą Miłością. — Pan Jezus-Miłość, gdy w sercach naszych zostaje, czy może tam zostawać bezczynnym. — O nie, kto Mu prawdziwie przybytek serca swojego otwiera, roznieca On w nim miłość, choć nie tak jak Jego doskonalę, ale również na wszystko gotowe, niczym ograniczyć się nie mogące, wszystkie przeszkody i tamy łamiące.

Prześladowania, katownie, rąbania, wszystko to miłe i słodkie, bo wszystko dla miłującego nas Chrystusa Pana. — Tym duchem poświęcenia i cierpień, który inaczej miłością się zowie, przejęci biegną Męczennicy na straszne męczarnie. — Święte Dziewice słabe i wątłe, najsroższe cierpię katusze, byle wianka dziewiczego nie utracić, byle od Pana Jezusa nie odstąpić. — Stad Św. Teresa woła: — ,,Albo cierpieć, albo umrzeć!, a Św. Magdalena: — ,,Cierpieć i nie umierać!” Dwa te zdania tak na pozór przeciwne, są przecież jednoznaczne. Św. Teresa bowiem chce wyrazić: — Panie! tak mi są miłe, tak słodkie cierpienia, iż gdybym cierpieć nie miała, z boleści umrzeć bym musiała. — A Św. Magdalena znowu: — ,,Panie! ja chcę cierpieć, a tu śmierć się zbliża; Panie! usuń śmierć, abym więcej, więcej cierpieć mogła”. — Obie tak cierpieć pragnęły, bo obie mocno miłowały; przyznać więc musimy, że miłować i cierpieć w tym życiu to jedno. — Jaką jednak naukę z całej tej uwagi czerpnąć nam wypadnie? o to: — Dzięki składać za nieskończoną Miłość ku nam Pana Boga, zapytać siebie, czy możemy bez obłudy i w całej szczerości razem z Psalmistą powtórzyć: — „Gotowe serce moje!” gotowe, o Panie, na to wszystko, cokolwiek zesłać na mnie raczysz — a w końcu biedź często, jak można najczęściej do Źródła Miłości, którym jest Pan Jezus w Sakramencie Utajony. — Św. Franciszek nieskończonej i bezwzględnej miłości ku Panu Bogu, jeszcze w młodym wieku dał szczególny dowód. — Bawiącego w Paryżu w II roku życia, napada ciężka pokusa, że ma być z liczby odrzuconych. — Wycieńczony długimi walkami, zapadł w ciężką chorobę, z której nikt wyleczyć go nie mógł. — Dnia pewnego udręczony więcej niż kiedykolwiek, wchodzi do kościoła Św. Szczepana, a klęknąwszy u Stóp Ołtarza Boga-Rodzicy — powodowany wyższym natchnieniem, oddaje się pod Jej Opiekę, — a odmawiając modlitwę Św. Bernarda: „Pomnij, o Przenajświętsza Panno, zobowiązuję się codziennie odmawiać koronkę — przy tym wykonuje akt heroicznej miłości, mówiąc: — „O! Matko kochana, gdybym miał Syna Twojego, a Boga mego, całą nienawidzieć wiecznością, chcę Go przynajmniej w tym życiu kochać z całego serca, ze wszystkich sił moich bezwzględnie na okropną przyszłość. — Po tej modlitwie pokusa odpadła, i więcej już Go nie trapiła.

 

 

Modlitwa:

O Panie! po rozwadze Miłości jaką pałasz ku mnie nędznemu robaczkowi ziemi, pragnienie me wzrasta, ja chcę kochać Ciebie; Panie rozszerz serce moje, — a potem, z rozwartej Rany Serca Twego, spuść Miłości Ogień, aby rozgrzał lód serca mojego, a tak zniknie w Twej Miłości, gorycz najstraszniejszych cierpień.

O Maryo, Matko Miłości, naucz mnie miłości jakoś nauczyła sługę Twego Franciszka Świętego. Amen.

 

 

Na zakończenie:

 

 

Litania do Św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła Świętego

Źródło: Książka do nabozeństwa o Najsłodszym Sercu Jezusowym i 33 uwagi 1883

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami!

Synu Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty Boże,

Święta Trójco Jedyny Boże,

Święta Marya, bez grzechu poczęta, módl się za nami!

Święty Franciszku Salezy, któryś osobliwszą miłością ukochał Maryę i u Stóp Jej Ołtarza odzyskał pokój i nadzieję,

Święty Franciszku Salezy, któryś o cześć Matki Bożej był wielce gorliwym,

Święty Franciszku Salezy, któryś balsamem słodyczy przyrodzoną niecierpliwość i gorliwość twoją ukoił,

Święty Franciszku Salezy, któryś gotów był wyrwać z własnego serca każdą żyłkę, co by nie opływała Miłością Bożą,

Święty Franciszku Salezy, któryś w pośród wszelkich zniewag, zachował zawsze pełen słodkości i dobroci spokój,

Święty Franciszku Salezy, któryś nabytą słodycz posiadał nienaruszenie, stale i do końca,

Święty Franciszku Salezy, któryś wszystko od wszystkich rad cierpiał, a przez którego nikt nigdy nie cierpiał,

Święty Franciszku Salezy, któryś sercem cichy i pokorny zawsze był najściślej z Bogiem twym złączony,

Święty Franciszku Salezy, któryś dobrocią, słodyczą i powagą razem zlaną, a ciągłą, przypominał najlepiej Chrystusa Pana w obcowaniu z ludźmi,

Święty Franciszku Salezy, któryś ani nieumiarkowanym w radości, ani nagłym w pośpiechu, ani pobitym w smutku, ani złamanym w przeciwnościach nigdy nie bywał,

Święty Franciszku Salezy, któryś w cierpliwości niezachwianym, w pogodzie oblicza stałym, w pokoju serca jednostajnym zawsze się okazał,

Święty Franciszku Salezy, któryś przyjął za prawo niczego nie pragnąć, o nic nie prosić i niczego nie odmawiać,

Święty Franciszku Salezy, któryś we wszystkim widział upodobanie Boże i Jego dobrotliwą Opatrzność, bezpieczniej się na niej opierając, niźli się opiera dziecię na łonie swej matki,

Święty Franciszku Salezy, któryś ogniem Miłości Bożej wciąż gorzał,

Święty Franciszku Salezy, któryś wziął był za hasło: kochać lub umrzeć, bo żywot bez miłości byłby ci cięższym od śmierci,

Święty Franciszku Salezy, któryś uspokojenia w niczym nie znajdował, jedno w Bogu i w upodobaniu Jego,

Święty Franciszku Salezy, któryś pragnął, by Miłość Boża, była u ciebie ciągłym oddychaniem i każdym twym tchnieniem,

Święty Franciszku Salezy, któryś w pośród nieustannych zajęć zewnętrznych, zachowywał statecznie pełną miłości, uszanowania i ufności pamięć na Obecność Boską,

Święty Franciszku Salezy, któryś ku Najświętszemu Sakramentowi Ołtarza niezwykłą gorzał miłością,

Święty Franciszku Salezy, któryś w kościołach Bożych, postawą skromny i pobożny, zdał się być Aniołem,

Święty Franciszku Salezy, któryś mieszkanie Chrystusa na ołtarzach Niebem ziemskim nazwał,

Święty Franciszku Salezy, któryś żywot twój ciągłą miał modlitwę,

Święty Franciszku Salezy, któryś Kościołowi Świętemu w rozlicznych pismach zostawił skarbnicę rad mądrych, niosących czystym umysłom skarby pobożności,

Święty Franciszku Salezy, roztropny dusz przewodniku,

Święty Franciszku Salezy, mądry prawdziwej pobożności mistrzu,

Święty Franciszku Salezy, Kapłanów Świętych i Pasterzy dobrych wzorze,

Święty Franciszku Salezy, bliźnich miłośniku,

Święty Franciszku Salezy, któryś we wszystkich ludziach upatrywał Boga i na wszystkich ludzi spoglądał przez Boga,

Święty Franciszku Salezy, któryś po skałach i lodach i wśród prześladowań z narażeniem wciąż życia, za zgubionymi bieżał owieczkami,

Święty Franciszku Salezy, któryś z najtkliwszą miłością przygarniał grzeszników,

Święty Franciszku Salezy, któryś na wzór Chrystusa Pana płaczącego nad Jeruzalem nad Genewą płakał,

Święty Franciszku Salezy, któryś siedemdziesiąt i więcej tysięcy heretyków mocą słodyczy Kościołowi zdobył,

Święty Franciszku Salezy, któryś w miłości żył i w miłości umierał,

Święty Franciszku Salezy, najsłodszy z ludzi,

Święty Franciszku Salezy, z Świętych najmilszy,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, Zmiłuj się nad nami!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!

Ojcze nasz… Zdrowaś Marya… Chwała Ojcu…

Antyfona. O zacny Doktorze! Światło Kościoła Świętego, Błogosławiony Franciszku Salezy, miłośniku Zakonu Pańskiego, proś za nami Syna Bożego.

℣. Módl się za nami Święty Franciszku Salezy!

℟. Abyśmy się stali na wzór twój cisi i pokornego serca.

℣. Panie! wysłuchaj modlitwy nasze.

℟. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

℣. Módlmy się: Boże! Który dla zbawienia dusz ludzkich, Świętego Franciszka Salezego, Wyznawcę Twego i Biskupa, duchem bogobojności i cichości napełniłeś; racz nam dać tę Łaskę, abyśmy słodkością miłości Jego zachęceni, słuchając napominania zbawiennego, i naśladując przykłady Jego, wiecznego wesela za przyczyną Jego dostąpić mogli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twojego, Który z Tobą i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków.

℟. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024