Nawrócenie Św. Pawła

25 Stycznia.

O NAWRÓCENIU WIELKIEGO APOSTOŁA PAWŁA ŚWIĘTEGO.

 

 

 

 

Źródło: Żywoty Świętych Pańskich Starego i Nowego Testamentu z dzieła Ks. Piotra Skargi, T. I, 1880r.

 

 

Jako ten Święty Apostoł zdumiewając się nad porzuceniem tak Panu Bogu miłego narodu żydowskiego, i nad powołaniem do Wiary Świętej pogaństwa bałwochwalczego, wykrzyknął, mówiąc: — O! głębokości, skarbów mądrości i wiadomości Bożej, jakże są niezbadane sądy i drogi Twoje! — Tak my też na to dziwne nawrócenie Apostoła Pawła Świętego patrząc, z wielkim zdziwieniem zawołać możemy: — O! jako tajemne są rady Boga naszego, Który z prześladowcy Męczennika, z bluźniercy Wyznawcę, z faryzeusza Apostoła, z wilka owcę uczynić raczył! Który na tego, co na gniew zasłużył, tak hojnie i jakby rzeką miłosierdzie Swe wylał. — Chociaż tak skrytą jest dla rozumu naszego ta Światłość Sądów Bożych, wszakże wdzięcznością wzruszone serce przypatrzeć jej się w pokorze, a zbudowania własnego serca poszukać w niej pragnie.

W jednym i tymże grzechu, złość jednego grzeszącego większą może być jak drugiego, bo bardziej ten grzeszy, który świadomie z uporu źle czyni, aniżeli ten, który nie wiedząc o tym i bez uporu w grzechu zostaje.

Faryzeuszowie z pełną wiedzą Chrystusa Pana i Kościół Jego prześladowali, znali albowiem Cuda jakie czynił, a w złości swojej uznać Go nie chcieli. Świadkami byli jak wskrzesił Łazarza, a zgubić Go postanowili, ażeby nie dał świadectwa Prawdzie. Straże pilnujące grobu Chrystusowego przekupić chcieli, aby zataić Zmartwychwstanie Zbawiciela. Ze szczerej więc złości, a nie z niewiadomości grzeszyli. Lecz w Apostole Pawle Świętym takowej złości nie było i sam też mówi o sobie: — Byłem bluźniercą, prześladownikiem, alem dostąpił Miłosierdzia, przeto żem z niewiadomości to czynił! — A że to nie powinno było mu być wymówką, gdyż należało mu wierzyć tym cudom, o których słyszał, i tym, które po Szczepanie Świętym mógł widzieć, więc też z wielką żałością grzech swój opłakiwał, opowiadając go przed całym światem. Źle czynił Apostoł Paweł Święty, że Chrześcijan tak gorliwie wyszukiwał i zabijał, ale czynił to w głębokim przekonaniu, że się zastawia za Stary Zakon i za Mojżesza, tępiąc ich nieprzyjaciół. Gdy przeciwnie, inni prześladowali Kościół i sługi Chrystusowe z łakomstwa, w złym sumieniu, i w celu tylko uchodzenia za dobrych. Widzimy stąd, że trudniej przychodzi hardemu i upornemu nawrócić się, jak takiemu, co błądzi przez niewiadomość, a niekiedy i w najczystszej ku dobremu woli.

Oto jako Apostoł Święty stawiony przed królem Agrypą, opowiada nawrócenie swoje:

„Mniemałem mówi, iżem słusznie targał się na Imię Jezusa Nazareńskiego, i jako szalony, szukając Wyznawców Boga prawdziwego, wziąłem listy od najwyższych kapłanów do Damaszku, abym ich powiązawszy, wlec mógł na śmierć do Jeruzalem. A gdy już blisko byłem Damaszku, ogarnęła mnie i moich towarzyszy, w południe, światłość jaśniejsza od słońca; padliśmy wszyscy na ziemię, i usłyszałem głos ku mnie idący: „Szawle, Szawle! czemu mnie prześladujesz? Kto żeś Ty jest, Panie? zapytałem. Widzę Cię jako Pana i Boga w wielkim Majestacie. Iżaliś Ty nie Ten jest, Którego ja Zakonu bronię, ażebyś od tych Chrześcijan poniżony nie był? Wtem usłyszałem: „Jam jest Jezus Nazareński, Którego ty prześladujesz. — Cóż mam czynić, Panie mój? zawołałem. Wszystko wypełnię co każesz, i będę wiernym sługą Twoim na zawsze”.

Gdy się tak upokorzył, Chrystus Pan odesłał go do Ananiasza, urzędnika Kościoła Swego, by go nauczył Woli Bożej. Mamy w tym wielką naukę, że chociaż duszę jego wysokimi Łaskami Pan Bóg obdarzył; w zachwyceniu aż do trzeciego Nieba, tajemnice mu Swoje zwierzył; jednakże wobec ludzi jako człowiekowi, upokorzyć mu się kazał, a zostawić świadectwo, iż zastępcom widomym Chrystusa Pana, dał moc odpuszczania grzechów i przyjmowania pragnących tego, na Chrześcijan i członków Kościoła Swego Świętego.

Odesłany Apostoł przez trzy dni ślepym na oczy, nie jedząc ani pijąc, pozostał. Na duszy wszelako wielką brał światłość, modląc się do Pana Boga, a rozważając wielkość grzechów swoich i skarby nieprzebranej Łaski Bożej nad sobą. Okrucieństwo Pawła, czyli Szawła, tak się było wsławiło, iż Ananiasz wezwany od Chrystusa Pana, bał się iść do niego, aż mu Sam Pan Jezus powiedział: — Nie bój się tego sługi Mego, stał on się już pokornym i poddanym, modląc się do Mnie. Ja uczynię go Sobie naczyniem wybranym, w które wleję wonność Imienia Mojego, aby ją roznosił przed królami, narodami i synami Izraelskimi; a ukażę mu, jako wiele dla Imienia mojego cierpieć ma. — Szedł wtedy Ananiasz do Pawła, mówiąc: — Szawle, bracie mój, Pan Jezus, Który ci się w drodze ukazał, posłał mnie do ciebie, abyś przejrzał i był napełniony Duchem Świętym. — Wtedy wnet przejrzał, i był napełniony Duchem Świętym, a zażądawszy Chrztu Świętego, przyjął go z rąk Ananiasza; po czym posiliwszy ciało swoje pokarmem, już nauczony przez Pana Boga Samego, długo odkładać nie mógł, aby tego nie wyznał w co wierzył. I poszedł zaraz do zboru żydowskiego, gdzie oczekiwali od niego żydowie nowych bluźnierstw na Chrystusa Pana. A on Ducha Bożego pełen, widzenie swe opowiadać, grzech swój z płaczem wyznawać, i z Pisma Świętego mądrze wywodzić począł, iż Ten, którego prześladował, jest Syn Boży i prawdziwy Chrystus nasz w Zakonie nam obiecany. Zdumieli się bardzo żydzi i sprzeciwiać prawdzie poczęli. A potem w mieście tak się nań wzburzyli, że byliby go niechybnie zamordowali, gdyby im był nie uszedł sekretnie.

 

 

Pożytki duchowne.

 

 

Uczmy się z przykładu Apostoła Świętego jak wielkie jest Miłosierdzie Boże, o którym nigdy w największych grzechach rozpaczać nie należy, bo Chrystus Pan łaskawy jest, a odpuszczający ochotnie tym, którzy Weń uwierzą, a grzechy swoje porzucą. Uczmy się także nikim, choćby najgrzeszniejszym nie gardzić, pamiętając, że Pan Bóg i z takich, naczynia Swej Łaski Najwyższej uczynić może, na cześć i chwałę niewymownej Świętości Swojej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024