Chleb Powszedni – Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego

 

 

 

VII. Rozmyślanie.

O Piekle.

 

 

Męka piekielna władz duchowych.

I. Męka pamięci i rozumu.

II. Męka woli.

 

 

„Związawszy mu ręce i nogi jego, wrzućcie go do ciemności zewnętrznych; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 22, 13).

 

I. W podobieństwie o leniwym słudze, któremu pan kazał związać ręce i nogi możemy się dopatrzyć obrazu wiecznej kary. Ogień piekielny jakby kajdany i łańcu­chy ogniste wiąże władze duszy, rozum, pamięć i wolę. Rozum atakowany bólem z powodu palenia mąci się i nic innego nie może poznać, ani o niczym innym my­śleć jak tylko o wielkości nieszczęścia i utraconych dobrach. „My głupcy, żałośnie będą wołać”. W Księdze Mądrości czytamy o tym bolesnym poznaniu. Potępionym będą się ciągle nasuwać na pamięć słowa: „Wiecz­nie, zawsze, z własnej winy“. A słowa: „Zgubą twoją jesteś ty, Izraelu” (Iz 13, 9), będą ich wtrącać z rozpaczy w rozpacz.

Pamięć będzie przepełniona najokropniejszymi wspom­nieniami, tak że potępieni będą wybuchać zapalczywą wściekłością i gniewem na swoją niesumienność i zgrzy­taniem zębów i płaczem napełnią całe piekło. Świado­mość, że sami przygotowali sobie rodzaj kary, że sami przyprawili puchar, który pić muszą, zawsze na nowo pogrąża ich w przepaść hańby i cierpienia. Niech nas Pan Bóg zachować raczy od tak straszliwych więzów i od tego rodzaju katuszy pamięci. Rozmyślajmy i często przywódźmy sobie na pamięć piekło i jego cierpienia, żebyśmy kiedyś nie musieli odczuwać ich przez wiecz­ność.

 

II. Piekielne więzy ognia tak dalece trzymają na uwięzi pamięć i rozum, że potępiony nie może, chociaż chce, odepchnąć od siebie rozpaczliwych myśli. Nie­szczęsny człowiek milion razy rzuciłby się w najgłębsze fale ognistego morza, by choć na chwilę zapomnieć o tym, że tak pozostanie na wieki i bez ratunku, ale na próżno. Wola przez to roznieca tylko większą wściek­łość i gwałtowniejszy gniew przeciw sobie, przeciw in­nym, nawet przeciw Panu Bogu, Najświętszej Maryi Pannie i Świętym. Wola zaplątana w zło podobna jest do psa rzucającego się na kamień, kiedy z powodu uwiązania nie może do­sięgnąć tego, który go nim uderzył.

Tak potępieni szaleć będą w buncie przeciw Najwyż­szemu, będą uderzać o nieprzebite ściany i szarpać bra­my, póki w bezsile nie upadną w otchłań rozpaczy, by za moment znowu poderwać się w nowym ataku furii. Będą wołać, przeklinać, bluźnić, ale zawory bram nie otworzą się nigdy. Żadnej nadziei łaski i miłosierdzia mieć nie mogą. Czy można myśleć o tym bez lęku, bez przerażenia? Czy można nawet wyobrazić sobie uczucia tak bezbożne i niegodziwe jak te, które napełnią w wieczności serca nieprzyjaciół Pana Boga?

 

 

Modlitwa:

Mój Boże! Niech raczej umrę tysiąc razy najokrutniejszą śmiercią, niżbym miał popaść w nieszczęście odtrącenia od Ciebie. Serce moje pragnie należeć do Ciebie w wiecznej miłości i wierności. Chcę służyć mym rozumem, pamięcią i wolą tylko Tobie oraz Twej Najświętszej Matce. O, zwiąż te władze duszy mojej ognistymi więzami Twej Miłości, by kiedyś nie musiały być spętane piekielnymi płomieniami. Amen.

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2022