Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

OPANOWANIE ŁAKOMSTWA.

 

 

Św. Jan od Krzyża pisze: „Bez umartwienia popędów, dusza nie dalej zajdzie na drodze doskonałości, niż ziarnko rzucone na niezoraną ziemię”. Odnosi się to również do opanowania łakomstwa. Według opowiadań Kasjana dawni mnisi od tego właśnie zaczynali wychowanie swych duchowych synów.

 

1. Istota chrześcijańskiej wstrzemięźliwości.

 

Nasze życie cielesne może się w sposób naturalny utrzymywać i rozwijać tylko przez przyjmowanie pokarmu. Jest więc Wolą Stwórcy, abyśmy przyjmowali pokarm i napój w mierze potrzebnej do utrzymania życia. Gdyby więc człowiek niszczył swe siły przez niedostateczne czy nieregularne przyjmowanie pokarmu i stawał się w ten sposób niezdolny do spełnienia swych obowiązków, nie byłaby to cnota umiarkowania, lecz grzech.

Aby ludzie się odżywiali, dał im Stwórca silne pragnienie pokarmu, a z zaspokojeniem tego pragnienia złączył swoiste uczucie przyjemności. Cnota wstrzemięźliwości nie może więc polegać na wypieraniu się głodu i pragnienia lub na odrzuceniu uczucia wspomnianej przyjemności. Cnota nie łamie nigdy praw natury.

Naturalna cnota wstrzemięźliwości polega na rozumnym opanowaniu popędu odżywiania się. Stworzenia nierozumne na ogół sam instynkt strzeże przed nadużywaniem. Poprzestają one na tym, co jest dla nich pożyteczne. My winniśmy świadomie opanowywać popęd naturalny, by służył celowi przez Pana Boga wytkniętemu, mianowicie zdrowiu cielesnemu i uzależnionej od niego sprawności umysłu. Nie możemy się poniżać do roli niewolników popędu.

Wstrzemięźliwość chrześcijańska kieruje się również Wiarą. Przyjmując pokarm strzeże nie tylko godności człowieka, ale i godności dziecka Bożego. Ma na oku nie tylko zdrowie ciała i giętkość umysłu, ale bardziej jeszcze wartości duchowe: Łaskę i wieczne zbawienie, pomna słów Św. Pawła Apostoła: „Królestwo Boże nie jest ani pokarmem ani napojem, ale sprawiedliwością i pokojem i weselem w Duchu Świętym” (Rz 14, 17). Odmawia więc czasem ciału, co nie jest mu konieczne, ale tylko przyjemne i pożyteczne. Post i wstrzemięźliwość to główne formy umiarkowania chrześcijańskiego.

Z chrześcijańską wstrzemięźliwością nie zgadza się więc najpierw to, co nazywamy po prostu nieumiarkowaniem, przebieraniem miary w jedzeniu i piciu. Za niewstrzemięźliwość uchodzi głównie nadmierne używanie napojów odurzających, pijaństwo.

Z chrześcijańską wstrzemięźliwością nie godzi się dalej łakomstwo, zbytnie schlebianie podniebieniu, kiedy przyjemność jedzenia i picia staje się mniej lub więcej celem sama w sobie. Je się i pije, choć to dla zdrowia jest prawie bez wartości, raczej może mu zaszkodzić; je się i pije, bo smaczne albo podnieca nerwowo. Dotyczy to zwłaszcza tzw. używek: alkoholu, kofeiny, nikotyny itd. Sprzeczne wreszcie z chrześcijańską wstrzemięźliwością jest łakomstwo, które nie zna opanowania w sposobie przyjmowania pokarmu.

— Zastosowanie. Z jakim heroizmem powściągał łakomstwo Św. Franciszek! Doktor Seraficki pisze o nim: „Aby krzyż w swoim ciele dźwigać, zwalczał tak surowo swe popędy, że zaledwie przyjmował to, co było konieczne do utrzymania życia. Mawiał bowiem, że ,trudno jest zaspokoić potrzeby ciała, nie folgując zmysłowości’. Gdy był zdrów, rzadko kiedy pozwalał sobie dawać gotowane potrawy, a spożywając je, mieszał zwykle z popiołem lub pozbawiał smaku, dolewając wody. Co mam powiedzieć o piciu wina, skoro nie pił dosyć wody, choć go paliło dojmujące pragnienie? Mimo, że był na szczycie doskonałości, dodawał ciągle nowe umartwienia, by zachcianki ciała karcić, tak jakby był ciągle początkującym”.

— Postanowienie. Z roztropną troską o zdrowie łączyć rzetelne opanowanie łakomstwa.

 

2. Wartość chrześcijańskiej wstrzemięźliwości.

 

Wstrzemięźliwość przynosi zaszczyt. Może nigdy człowiek tak nie okazuje swej wyższości nad światem zwierząt, jak przy jedzeniu i piciu. Szczególna trudność opanowania polega na tym, że musi człowiek jeść i pić i że nie wolno tu praktykować całkowitego wyrzeczenia, jak np. w dziedzinie czystości. Trzeba znaleźć złoty środek cnoty, umieć zadośćuczynić potrzebie, nie schlebiając łakomstwu. Jest godne uwagi, że słabości tego rodzaju nie ocenia się surowo i że łakomstwo nazwano wadą ludzi pobożnych, którzy podobno wynagradzają sobie w ten sposób inne wyrzeczenia. Tym większą zatem dostojność moralną przynosi doskonałe opanowanie tego popędu.

Wstrzemięźliwość przynosi obfite błogosławieństwo oraz działa korzystnie na zdrowie. Duch Święty upomina: „Nie bądź chciwy na żadnej uczcie i nie rzucaj się na wszelką potrawę, bo z wielu pokarmów będzie choroba, a chciwość przywiedzie cię do wymiotów” (Ks. Syr. 37, 29-31). A w drugim miejscu: „Tych, którzy radzi piją wino, nie pobudzaj, bo wino wielu zatraciło. Pijaństwo umniejsza siły i zadaje rany” (Ks. Syr. 31, 25 i 30). Straszliwe świadectwa skutkom niewstrzemięźliwości wydają szpitale dla umysłowo chorych i niedorozwiniętych.

Jeszcze więcej zyskuje na wstrzemięźliwości życie duchowe człowieka. Wiele mówi ostrzeżenie Pana Jezusa:„Strzeżcie się, by nie były obciążone serca wasze obżarstwem i opilstwem” (Łk 21, 34). Św. Tomasz jako skutki nieopanowanego łakomstwa wylicza: tępotę umysłu, nieumiarkowaną radość, gadatliwość, swawolne zachowanie się i zakłócenia życia cielesnego. Dawniejsze rozmyślania wykazały nam, jak wielkie znaczenie ma opanowanie łakomstwa dla modlitwy i cnoty, zwłaszcza dla cnoty czystości. Rozumiemy teraz słowa Św. Wincentego Ferreriusza:„Jeśli nie odniesiesz zwycięstwa nad łakomstwem, na próżno się trudzisz o zdobycie innych cnót” (Vit. spir. 2, 4).

— Zastosowanie. Dawajmy naszemu ciału wedle możności to, czego potrzebuje do stałego, dobrego wypełniania obowiązków. Praca nad sobą obejmuje również należytą troskę o zdrowie. Zdrowie bowiem sprzyja życiu wewnętrznemu i pracy obowiązkowej. Chory szybko się męczy na modlitwie, popada w smutek, zniechęcenie i różne skrupuły, prędzej się denerwuje i złości na innych, trudniej mu się zdobyć na jakąś radosną uczynność itd. Zresztą, należyta troska o zdrowie domaga się również wielkiej dyscypliny i opanowania.

Nie wolno oczywiście zapominać słów Św. Pawła Apostoła: „Karcę ciało moje i do posłuchu przymuszam” (1 Kor 9, 27). Unikajmy przy jedzeniu i piciu nadmiaru, nie bądźmy wybredni i kapryśni! Umiejmy z zadowoleniem poprzestać na tym, co nam podadzą! Przestrzegajmy zawsze zasad przyzwoitości i zważajmy również na innych! Uważajmy stół za ołtarz i nie wstawajmy od niego nigdy, nie złożywszy Panu Bogu jakiejś ofiary! Miejmy wreszcie w pamięci upomnienie Apostoła: „Czy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na Chwałę Bożą czyńcie!” (1 Kor 10, 31). Modlitwy i czytanie w refektarzu mają nam w tym pomagać.

— Postanowienie. Z roztropną troską o zdrowie łączyć rzetelne opanowanie łakomstwa.

 

 

Modlitwa.

Wybacz mi Panie, że tyle razy byłem niewolnikiem żołądka! Spraw, abym umiał ciało moje, uświęcane codziennie pożywaniem Twego Ciała i Krwi, wydawać ciągle „na ofiarę żywą, świętą, przyjemną!” (Rz 12, 1). Amen.

 

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia:

  1. Krzyża Świętego w miesiącu Wrześniu ku czci Jego poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Krzyża Świętego – dzień 5
  2. Świętych Aniołów Stróżów w miesiącu Wrześniu ku Ich czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Świętych Aniołów Stróżów – dzień 5
  3. Bł. Bronisławy w miesiącu Wrześniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Bł. Bronisławy – dzień 5

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023