Źródło: O. Gabriel od Św. Marii Magdaleny, Współżycie z Bogiem. Rozmyślania o życiu wewnętrznym na wszystkie dni roku, tłum.: o. Leonard od Męki Pańskiej, Wyd. OO. Karmelitów Bosych, Kraków 1960r.

 

 

 

Rozmyślanie.

PAN JEZUS ŻYCIE NASZE.

 

 

OBECNOŚĆ BOŻA. — O Jezu, życie duszy mojej, pozwól mi powstawać każdego dnia do nowego życia miłości i gorliwości.

Rozważanie.

1. We Mszy Świętej dzisiejszej góruje myśl, często powtarzana przez Liturgię, a tak bardzo droga naszemu sercu: Pan Jezus jest naszym życiem. Wszystko, co dobrego jest w nas, jest owocem Łaski: Łaska Jego umacnia nas w dobrem (Kolekta); dzięki Łasce możemy żyć duchem (Lekcja); dzięki Łasce Jego możemy powstać z grzechu (Ew.), a karmiąc się Jego Ciałem, utrzymujemy w sobie Jego Życie (Kom.). Bez Pana Jezusa pozostalibyśmy w śmierci, nie moglibyśmy nigdy żyć tym wspaniałym życiem ducha, jakie Św. Paweł Apostoł opisuje nam w dzisiejszej Lekcji (Gal 5, 25-26; 6, 1-10).

Zbierzmy z niej kilka myśli. „Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, przez co jedni drugich drażnimy, jedni drugim zazdrościmy. Jeśli kto sądzi, że jest czymś, gdy jest niczym, sam siebie zwodzi”. Pokora jest tutaj uwydatniona jako fundament braterskiej zgody: kto bowiem jest pyszny, nosi w sobie ognisko niezgody, albowiem stawiając się nad innych, będzie często drażnił, zazdrościł, gniewał się i pogardzał tymi, których uważa za niższych od siebie.

„Jeśliby kto dopuścił się jakiego wykroczenia, wy jako ludzie ducha, pouczcie takiego w duchu łagodności”. Kto pragnie wstępować na wyżyny, musi zważać, aby nie krytykować tego, kto zstępuje w dół, nie gorszyć się słabościami drugich i jeśli obowiązek mu nakłada upominać kogoś, powinien uczynić to ze słodyczą i dobrocią, która jest owocem pokory, poprawiając bowiem innych, trzeba zawsze pilnować samego siebie: „Bo i ty sam możesz ulec pokusie”.

„W czynieniu dobrze nie ustawajmy; bo w swoim czasie zbierzemy plon”. Trudności życia duchowego nie powinny nas zniechęcać nawet wtedy, gdy nie możemy ich pokonać. Pan Bóg nie żąda od nas powodzenia, lecz ciągłego ponawiania wysiłku, nawet wtedy, gdy nie widzimy dobrych wyników. „W swoim czasie”, to znaczy, kiedy Pan Bóg zechce i w sposób, w jaki będzie Mu się podobało, zbierzemy owoce, pod warunkiem jednak, „że nie ustaniemy”.

2. W Ewangelii (Łk 7, 11-16) pojęcie o Panu Jezusie jako życiu naszym występuje o wiele jaśniej. Mistrz spotyka smutny orszak pogrzebowy, odprowadzający do grobu zwłoki młodzieńca. Matka jego idzie obok i szlocha, a „Pan ulitował się nad nią i rzekł jej: Nie płacz”. Potem „przystąpiwszy dotknął się mar i zawołał: Młodzieńcze, rozkazuję ci: wstań!… i oddał go jego matce”. Pan Jezus jest Zbawicielem, Który lituje się nad naszą nędzą i wspiera ją Swoją Wszechmocą Boską. Dzisiaj widzimy Go czyniącego Cud, aby pocieszyć matkę, wdowę, zwraca jej pełnego życia syna już zmarłego. Oto delikatny rys Jego Miłości ku nam, lecz ileż innych wypłynęło z Jego Serca rysów, mniej może rzucających się w oczy, lecz nie mniej miłosnych i ożywczych! „Ewangelia mówi o trzech umarłych, wskrzeszonych widzialnie przez Pana — objaśnia Św. Augustyn — lecz wskrzesił On tysiące umarłych niewidzialnie”. Pisząc te słowa, Święty musiał przypominać sobie z niewysłowioną wdzięcznością cud nieporównanie większy, jaki Pan Jezus uczynił dla niego, wskrzeszając go ze śmierci grzechu.

Zmartwychwstał Św. Augustyn, a z nim tylu innych Świętych. Jeśli Święci, którzy żyli w niewinności, wywierają na nas tak wielki urok, to ci, zmartwychwstali z grzechu, mają bez porównania większą możność, aby nas zachęcić do walki. Jeżeli trudno nam zwyciężyć pychę, zmysłowość i wszystkie inne namiętności, niemniej i dla nich było to trudno. Również i oni znali nasze pokusy, nasze walki i upadki; a jeśli oni powstali, dlaczego i my nie moglibyśmy powstać?

Nie zawsze dzięki Panu Bogu chodzi o powstanie z grzechu ciężkiego, lecz zawsze o powstanie z małych niewierności codziennych, które, jeśli nie będą naprawiane, osłabią kiedyś gorliwość życia duchowego. W tym znaczeniu każdego dnia, owszem, każdej godziny, powinniśmy powstawać; niestety brak nam siły na tak częste wysiłki. Lecz gdy będziemy wzywać Pana Jezusa, Życie nasze, On nas dotknie Łaską Swoją, jak dotknął Swoją Ręką mar, na których leżał młodzieniec z Naim, udzieli nam Swojej tężyzny i przyprowadzi nas pełnych odwagi na drogę doskonałości. Zmartwychwstanie młodzieńca wyjednały łzy matki; nasze zaś niech będzie wyjednane każdego dnia łzami naszego serca, skruchą, pokorą, ufnością.

Rozmowa.

„O Panie Boże mój, zbliżyłem się do bram śmierci, a Ty stanąłeś między mną a nimi, abym ich nie mógł przejść; wybawiłeś mnie nieraz także od śmierci ciała, o mój Zbawicielu, gdy mnie uciskały ciężkie choroby, lub narażony byłem na wielkie niebezpieczeństwa. Ty wiedziałeś, o Panie, że gdyby mnie wówczas zaskoczyła śmierć, dusza moja pogrążyłaby się w piekle i byłbym na zawsze potępiony. Ale Miłosierdzie Twoje i Łaska Twoja uprzedziły mnie, zachowując mnie od śmierci ciała i duszy. Uczyniłeś dla mnie to i wiele innych rzeczy, o Panie Boże mój!”

„Teraz więc składam Ci dzięki, o Światłości duszy mojej, Panie Boże mój, Tobie, któryś jest życiem moim, Tobie je składam, choć nędzne one i małe, nie dorównujące Twoim Dobrodziejstwom, oddaję Ci je takie, jakie może je ofiarować moja nieudolność”.

„Jam pierwszy wśród grzeszników, których zbawiłeś, aby innym dać przykład Twojej Najłaskawszej Miłości. Będę wyznawał Twoje wielkie Dobrodziejstwa; albowiem mnie wybawiłeś z głębi piekła, raz, dwa, trzy, sto i tysiąc razy. Ja zawsze dążyłem do piekła, a Ty zawsze mnie wyciągałeś, choć słusznie mogłeś tysiąc razy mnie potępić, gdybyś był tego chciał… Nie chciałeś jednak, albowiem miłujesz dusze i przebaczasz grzechy ludziom, aby czynili pokutę, o Panie Boże mój, wielce Miłosierny we wszystkich posunięciach Swoich”.

„Teraz widzę i w Twojej Światłości poznaje, o Panie Boże mój, i omdlewa dusza moja, wspominając na wielkość Miłosierdzia Twego. Całe życie moje ginęło w nędzy mojej, a zmartwychwstało w Twoim Miłosierdziu. Cały byłem umarły, a Ty w pełni mnie wskrzesiłeś. Niechaj więc Twoim będzie wszystko, co jest we mnie i cały się Tobie ofiaruję” (Św. Augustyn). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia:

  1. Krzyża Świętego w miesiącu Wrześniu ku czci Jego poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Krzyża Świętego – dzień 10
  2. Świętych Aniołów Stróżów w miesiącu Wrześniu ku Ich czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Świętych Aniołów Stróżów – dzień 10
  3. Bł. Bronisławy w miesiącu Wrześniu ku Jej czci poświęconym: Nabożeństwo wrześniowe ku czci Bł. Bronisławy – dzień 10

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023