Rozmyślania na wszystkie dni całego roku

 

z pism Św. Alfonsa Marii Liguoriego

1935 r.

 

PRZETŁUMACZYŁ Z WŁOSKIEGO

O. W. SZOŁDRSKI C. SS. R.

 

 

TOM II.

 

 

KRÓTKIE AKTY MIŁOŚCI BOŻEJ

DO UŻYCIA W CZASIE ROZMYŚLANIA.

 

 

Jezu, mój Boże, kocham Cię nade wszystko, we wszystkim, z całego serca, bo na to tak bardzo zasługujesz.

Panie, żałuję, iż Cię obrażałem, Dobroci nie­skończona; nie pozwól, bym Cię miał jeszcze kie­dy obrazić.

Jezu, miłości moja, spraw, abym Cię zawsze kochał, a potem czyń ze mną, co Ci się podoba.

Jezu mój, chcę żyć, gdzie Ci się podoba, i chcę cierpieć, jak Ci się podoba; chcę umrzeć, kiedy zechcesz.

Jezus niech będzie w mym sercu, a Marya w mym umyśle. Niech Jezus, Marya, Józef będą życiem moim.

W roztargnieniach mów:

Panie, dopomóż mi do wykonania dobrych postanowień i udziel mi siły, bym odtąd dobrze żyć rozpoczął, niczym bowiem jest to, co dotąd uczyniłem.

 

 

 

 

Wiedząc Jezus, iż się to już wszystko wykonało, aby się wyko­nało Pismo, rzekł: Pragnę. — Jan 19, 28.

 

PRZYGOTOWANIE.Podwójne cierpienie dręczy umierającego Pana Jezusa: „pragnienie fizycz­ne”, spowodowane przez zmęczenie drogą na Kalwarię i obfity upływ Krwi; co się zaś tyczy „du­chowego pragnienia” Pana Jezusa, to polegało ono na pragnieniu zbawienia wszystkich ludzi; gotów był nawet w tym celu cierpieć jeszcze więcej. Gdybyśmy często sobie przypominali to podwójne pragnienie Pana Jezusa, nie szukalibyśmy zbytniego dogodzenia swemu smakowi, staralibyśmy się do­prowadzić dusze do Pana Boga i dalecy od narzekania na przeciwności, pragnęlibyśmy znosić jeszcze większe z miłości ku Zbawcy.

 

I.Gdy już nadchodziła chwila śmierci Pana Jezusa, powiedział: “Pragnę”; okazał tym Słowem wielkie pragnienie fizyczne, jakiego doznawał z powodu wyczerpania drogą na Kalwarię, a przede wszystkim wielkim upływem Krwi, Którą wy­lał w Ogrójcu, w czasie biczowania, koronowania cierniem, a wreszcie na krzyżu, gdzie z Ran Jego Rąk i Nóg, jak cztery strumienie, obficie spły­wała. — To straszliwe cierpienie Pan Jezus chciał ponieść, by okazać, ile Go kosztowało nasze nieumiarkowanie w przyjmowaniu pokarmów, szcze­gólniej napojów, które sprowadza tyle szkód na poszczególne jednostki i rodziny; niestety, jakże wielu ich nadużywa pod pozorem troski o zdrowie lub z innych przyczyn.

Większe jednak jeszcze niż pragnienie fizycz­ne, zadawało Panu Jezusowi katusze pragnienie du­chowe, które, jak pisze Św. Wawrzyniec Justiniani, miało swe źródło w Miłości. I rzeczywiście, czemużby, nie wspominając o innych Swych stra­sznych cierpieniach na krzyżu, Zbawiciel skarżył się tylko na pragnienie?  Pragnieniem Pana Jezu­sa, woła Św. Augustyn, było pragnienie naszego zbawienia. Według Św. Grzegorza, Pan Bóg, ponie­waż bardzo kocha nasze dusze, chce, abyśmy rów­nież Jego pragnęli.

Św. Bazyli tłumaczy to jeszcze w inny sposób i powiada, że Pan Jezus mówi o Swym pragnieniu, aby nam okazać, iż ożywiony Miłością umiera z pragnieniem cierpienia za nas jeszcze więcej, niż już wycierpiał. — Przypominajmy sobie często o tym podwójnym pragnieniu Pana Jezusa, abyśmy nigdy nie dogadzali zbytnio swemu smakowi, sta­rali się przyprowadzić dusze do Ojcowskiego Łona Pana Boga i dalecy od uskarżania się na krzyże, ja­kie On na nas zsyła, przyjmowali je z poddaniem i pragnieniem ponoszenia jeszcze większych z mi­łości ku Niemu.

 

II. — Co uczynili żydzi, aby ugasić straszliwe pragnienie Odkupiciela? To, co już od dawna Da­wid przepowiedział: „I dali mi żółć na pokarm i w pragnieniu mym napawali mnie octem”. O niesłychane barbarzyństwo! Woła Św. Wawrzy­niec Justiniani, o okrucieństwo, które przekracza wszelkie granice! Nieszczęśliwemu umierającemu dla ugaszenia jego pragnienia dać ocet zmieszany z żółcią i hyzopem! A lud, który w ten sposób po­stępuje z Panem Jezusem jest ten sam, którego On tyle razy ugasił pragnienie wodą cudowną!

Podobną ulgę sprawiają Panu Jezusowi w po­dwójnym Jego pragnieniu, takąż okazują Mu wdzięczność ci Chrześcijanie, którzy grzeszą nieumiarkowaniem i zamiast przyprowadzać dusze do Jego Ojcowskiego Serca, oddalają je od Niego przez swe złe przykłady. Jeśli w przeszłości nale­żeliśmy również do liczby tych niewdzięcznych, prośmy Pana Jezusa o przebaczenie, błagajmy Go o Łaskę, abyśmy tym goręcej kochali Go w przy­szłości.

 

 

Modlitwa.

Mój Panie, Tyś pragnął mnie, nędznego ro­baka, a ja miałbym nie pragnąć Ciebie, mój Boże Nieskończony? Przez Zasługi tego pragnienia, ja­kieś cierpiał na krzyżu, daj mi wielkie pragnienie kochania Ciebie i podobania się Tobie we wszystkim. Przyrzekłeś wysłuchać nas, jeśli Cię o co pro­sić będziemy. Proście, a weźmiecie. O jeden Dar tylko Cię proszę — o Dar Twej Miłości. Nie za­sługuję na niego, lecz właśnie to ma się stać Chwałą dla Krwi Twojej, iż sprawi, że bardzo kochać Cię będzie serce, które przedtem tak bardzo Tobą gar­dziło, że całkowicie rozpali miłością grzesznika, zupełnie pogrążonego w błocie grzechów. Więcej jeszcze niż to uczyniłeś, umierając za mnie.

O Panie, Dobroci Nieskończona, chciałbym Cię kochać, jak na to zasługujesz. Cieszę się miło­ścią, jaką Ci okazują dusze rozmiłowane w Tobie, a więcej jeszcze Miłością, jaką Sam Siebie miłujesz; z tą Miłością łączę swą nędzną miłość. — Kocham Cię, Boże Przedwieczny, kocham Cię, Panie, godny miłości nieskończonej. Spraw, bym zawsze coraz bardziej Cię miłował — chcę często wzbudzać akty miłości i starać się o to, bym Ci się podobał we wszystkim, nieustannie, bez zastrzeżeń. Spraw, abym, choć jestem tak nędzny i słaby, całkowicie do Ciebie należał. Maryo, Matko moja, wstawiaj się za mną. Spraw to przez wzgląd na Mękę Swego Boskiego Syna. Amen. ( *I., 584)

 

 

 

Zachęcamy do uczczenia Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego ku czci Jej poświęconym: Miesiąc październik poświęcony ku czci Różańca Świętego — dzień 27

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023