Pogadanki religijne dla dzieci na cały Rok Kościelny

1957

 

 

 

 

25 STYCZNIA. NAWRÓCENIE ŚW. PAWŁA APOSTOŁA.

 

 

Święty Paweł, to wielki Apostoł, który tylu ludziom opowiedział o Panu Jezusie i nauczył ich kochać Go, za to nazwany został „Apostołem narodów”.

Ale nie od razu był Apostołem. Gdy był młody nazywał się Szaweł, nie był wtedy Chrześcijaninem, ale przeciwnie nie cierpiał Chrześcijan i gdzie mógł, to ich prześladował i gnębił.

Gdy raz dowiedział się, że złapano Św. Szczepana, który wyznawał Pana Jezusa, pobiegł prędko zobaczyć jak go będą męczyli ci, co o Panu Jezusie (tak samo jak Szaweł) nie chcieli nawet słyszeć. Ponieważ sam był za młody, by wtedy brać udział w zabiciu Św. Szczepana, to przynajmniej chcąc się czymś przysłużyć, pilnował ubrań tych, co tę straszną rzecz robili. Patrzył przy tym z daleka, ze złością na Świętego Męczennika i słyszał jak Św. Szczepan umierając modlił się gorąco za swoich prześladowców, prosząc Pana Jezusa, żeby im tego, co robią, nie brał za grzech, bo oni nie wiedzą, co czynią.

Szawła zastanowiła ta modlitwa, bo on sam, gdyby jego tak krzywdzono, na pewno by wrogom swoim nie przebaczył i w jego młodym, pełnym nienawiści do Chrześcijan sercu, zostało zdziwienie, że jednak ci Chrześcijanie są dziwnymi ludźmi, bo potrafią nawet jeszcze w godzinę śmierci nie myśleć o sobie tylko o drugich i jeszcze modlić się za tych, co ich krzywdzą, co ich zabijają. O tych sprawach jednak Szaweł nie chciał myśleć i dalej, czym był starszy tym bardziej prześladował, gnębił i zabierał do więzień wyznawców Pana Jezusa.

Raz tak właśnie jechał do miasta Damaszku, aby uwięzić Chrześcijan co tam byli. W sercu miał samą złość i nienawiść do wyznawców Chrystusa Pana i silnie postanawiał, że tym razem bez żadnej litości będzie ich łapał i wsadzał do strasznych więzień, że żadnemu z nich nie daruje, ażeby wreszcie wygubić wszystkich co służą Jezusowi.

Tak planował sobie Szaweł, stało się jednak całkiem inaczej. Pan Jezus czuwał nad Swoimi sługami, a że jest Bogiem Wszechmogącym, więc w jednej chwili wszystko może odmienić i losu koleje i serce ludzkie nawet najbardziej zapamiętałe w złości. Odmienił i tutaj wszystkie prawie w jednej chwili. Oto gdy pełny złości i gróźb Szaweł był już blisko Damaszku oświeciła go niezwykła światłość. Była tak wielka, że przestał zupełnie widzieć, oślepł. Stał na środku drogi, nie wiedząc w którą stronę się zwrócić. Czuł, że się z nim jakieś niezwykłe rzeczy dzieją i upadł na ziemię z przerażenia. Wtedy usłyszał nieznany, słodki, dobry, a pełen wielkiego smutku głos: Szawle, Szawle, czemu Mnie prześladujesz? – Kto jesteś Panie? – zapytał Szaweł nie widząc nic, drżąc z przejęcia i wzruszenia. A Głos odpowiedział: Jam jest Jezus, Którego ty prześladujesz – Panie, zapytał teraz Szaweł, co chcesz, abym uczynił? — Wstań, rzekł Pan Jezus, a wnijdź do Damaszku, a tam ci powiedzą co masz czynić.

Szaweł powstał. Ci którzy z nim byli, ze zdumieniem i lękiem patrzyli na niego. I oni słyszeli głos wychodzący z jasności i przemawiający do Szawła, ale również nikogo nie widzieli. Teraz widząc, że Szaweł zaniewidział, wzięli go za ręce i zaprowadzili do Damaszku. Przez trzy dni i trzy noce Szaweł ani nie jadł, ani nie pił, modlił się tylko i czekał na spełnienie obietnicy Pana Jezusa, że dowie się, co robić teraz powinien.

Tymczasem w Damaszku był uczeń Pana Jezusa Ananiasz. Pan Jezus rozkazał mu iść do Szawła. Ale Ananiasz zdziwił się: przecież wiadomo, że Szaweł jest wrogiem Chrześcijan, po cóż do niego iść?

Lecz Pan Jezus powiedział mu na to, żeby poszedł do Szawła bez wahania, bo Szaweł był dotąd wprawdzie prześladowcą Chrześcijan, ale teraz będzie z niego wielki, Święty Apostoł, który wielu ludzi przyprowadzi do Boga.

Więc Ananiasz poszedł, odnalazł Szawła, położył ręce na jego oczach oślepłych i powiedział: Szawle bracie, Pan mnie posłał, Jezus, Który ci się ukazał w drodze, którąś szedł, abyś przejrzał i był napełniony Duchem Świętym.

Wtedy Szaweł przejrzał, z powrotem znowu dobrze widział. Ale nie tylko przejrzał oczyma ciała. On jeszcze teraz jasno zobaczył, zrozumiał, że Pan Jezus jest Bogiem. I poprosił Ananiasza, żeby go ochrzcił.

Ananiasz ochrzcił go. Odtąd Szaweł stał się Świętym Pawłem, Chrześcijaninem i Apostołem Chrystusowym. Razem z uczniami Pana Jezusa przebył jeszcze parę dni, rozmawiając z nimi o Świętej Nauce Jezusa Chrystusa.

A potem udał się do bożnicy, gdzie żydzi od dawna już czekali na niego, gdyż wiedzieli, że ma przyjechać, żeby prześladować Chrześcijan. Jacy byli ogromnie zdumieni, gdy usłyszeli, od czego zaczął, wszedłszy na podwyższenie: mówił, że Pan Jezus jest Synem Bożym, że jest Mesjaszem obiecanym w Raju, zesłanym przez Boga ludziom dla ich zbawienia. — W ten sposób, zupełnie nawrócony, nie Szaweł już, ale wielki Święty Paweł zaczynał swoją pracę apostolską.

Niektórzy żydzi rozzłościli się na niego ogromnie, że sprawił w taki zawód, ale byli między nimi i tacy co myśleli sobie w sercu: Jakiż jednak potężny jest Jezus Chrystus, czyż nie jest On Wszechmogącym Bogiem, skoro w jednej chwili może przemienić serce ludzkie, w jednej chwili z Szawła, śmiertelnego wroga swych wyznawców, zrobić potrafił Świętego Pawła, gorliwego wyznawcę Chrystusa, pokornego Świętego, Apostoła Narodów!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2024