Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

PRAWDOMÓWNOŚĆ.

 

 

Na frontonie uniwersytetu w Würzburgu jest krótki napis: Veritati; ,,W służbie prawdy”. Podobny napis widnieje na czole Chrześcijanina, wyryty Ręką Bożą. Chrystus powiedział o sobie: ,,Jam się na to narodził i na to na świat przyszedłem, bym świadectwo dał prawdzie” (J 18, 37). A więc i uczeń Chrystusowy powinien służyć prawdzie. Każdy bowiem umysł ludzki jest stworzony dla prawdy: Miłość prawdy, prawdomówność wchodzi w zakres cnoty sprawiedliwości.

 

1. Istota prawdomówności.

 

Prawdomównym nazywamy człowieka, który prawdę szczerze kocha, gdzie trzeba, otwarcie ją wyznaje i staje odważnie w jej obronie, nawet wówczas, gdy jego to zawstydza lub inni niechętnie jej słuchają.

Prawdomówność przejawia się w słowie. Tam gdzie trzeba, człowiek prawdomówny mówi odważnie co wie, myśli i czuje, czego chce. Nienawidzi kłamstwa w każdej postaci: z konieczności, z zakłopotania, dla usprawiedliwienia siebie czy dla żartu. Nienawidzi oszczerstwa, przesady, chełpliwości i frazesów. Nienawidzi dwoistego języka, który każdemu przytakuje, by się nikomu nie narazić. Nienawidzi dwuznaczności, która zręcznie potrafi prawdę zasłonić i zna język dyplomacji. Tego wszystkiego nie znosi człowiek prawdomówny, otwarty, szczery. Trzyma się słów Apostoła: ,,Mowa niech wasza będzie tak, tak nie, nie” (Jak 5, 12).

Prawdomówność przejawia się w całym charakterze i postępowaniu. Człowiek prawdomówny podaje się za takiego, jakim jest. Ma wstręt do udawania. Nie chce uchodzić za zdolniejszego, zręczniejszego, lepszego i pobożniejszego niż jest w rzeczywistości. Nie przeprowadza swych planów podstępnymi drogami. Nie udaje nigdy błazna: nie przyklaskuje czemuś, gdy sam jest innego przekonania; nie udaje współczucia i żałoby, gdy bliźniemu nieszczęścia życzy; nie udaje wiernopoddaństwa, by za plecami drwić z przełożonego. Nawet w samotności postępuje tak, żeby wszyscy mogli to widzieć.

Szczera prawdomówność nie jest nigdy jednostronna ani fanatyczna i żyje w zgodzie z innymi cnotami. Prawdomówność nie domaga się np. aby każdemu na życzenie mówić, co się o nim wie i myśli. Trzeba niejednokrotnie milczeć i zachować roztropną powściągliwość. Prawdomówność nie żąda, by wszędzie i zawsze sprzeciwiać się drugiemu, gdy nie podziela się jego zapatrywań, żeby go besztać, bo nie pochwalamy jego postępowania, żeby go obrażać, bo w sercu czuje się złość do niego. Roztropność, miłość i uprzejmość nakazują nieraz milczeć. Prawdomówność nie nakazuje też, by odmawiać posłuszeństwa, jeśli się nie widzi słuszności czy użyteczności rozkazu. Byłaby to pycha, uważająca własne zdanie za najlepszą miarę. Czy naprawdę nie może już być mądrzejszego i bardziej dojrzałego sądu od naszego? Kto tak postępuje, dowodzi, że nie rozumie wcale wartości podporządkowania się autorytetowi ustanowionemu przez Pana Boga. Słusznie pisze teolog Mausbach: ,,Człowiek współczesny nie chce podporządkować swej osobistej myśli Artykułom Wiary lub swego praktycznego sądu wyższej mądrości i doświadczeniu, nie mając zrozumienia dla odmiennych poglądów lub życzliwej krytyki, chciałby to uważać za jakąś rzetelność umysłową. W gruncie rzeczy nie jest to rzetelność, lecz brak głębi i dyscypliny umysłu, brak prawdziwego szacunku dla prawdy” (1).

— Zastosowanie. Są ludzie z natury już szczerzy i otwarci. Jest to usposobienie bez wątpienia szczęśliwe, ale i jemu potrzeba uszlachetnienia. Musi nim kierować roztropność, skromność, miłość i uprzejmość. W przeciwnym razie będzie dziczką, która nie zmieni się nigdy w cnotę chrześcijańskiej prawdomówności. Gdy ktoś jest z natury zamknięty, skryty, skłonny do kłamstwa i udawania, znacznie trudniej mu będzie nauczyć się prawdomówności. Praca i walka czeka nas zawsze, bez względu na usposobienie. Zdecydujmy się na nie odważnie!

— Postanowienie. Kochać prawdę w słowie i w całym postępowaniu, nie zapominając o roztropności i miłości.

 

2. Dostojeństwo i wartość prawdomówności.

 

Prawdomówność zapewnia nam szczególną przyjaźń Chrystusa Pana, Który powiedział o Sobie: ,,Jam jest Prawda” (J 14, 6). Swoje posłannictwo na świecie określa jako dawanie świadectwa prawdzie (J 18, 37). Działalność publiczna Pana Jezusa to niezmordowana służba prawdzie, nieustraszona walka z błędem, z wszelką obłudą i udawaniem, nieubłagany bój z faryzeuszami i ich zakłamaną moralnością. Już w Kazaniu na Górze domaga się Pan Jezus czystej do dna serca intencji w uczynkach miłości, w czystości, jałmużnie, modlitwie i poście (Mt 5, 21-28; 6, 1-18). Ostrzega przed ,,kwasem faryzeuszów”, obłudą (Łk 12, 1). Nieubłaganie smaga za- kłamanie przywódców ludu, rzucając im w twarz straszne: ,,biada” (Mt 23, 13-33). Tak porywająco i przekonywająco świadczył Chrystus Pan o prawdzie, że nawet wrogowie musieli przyznać: ,,Mistrzu, wiemy, że nie oglądasz się na osobę ludzką, ale drogi Bożej w prawdzie nauczasz” (Łk 20, 21). Książę Apostołów mógł powiedzieć: ,,W ustach Jego nie było znalezione kłamstwo” (1 P 2, 22). Przez nieprawdomówność stajemy więc w szeregu najzagorzalszych wrogów Pana Jezusa. Możemy nazwać się uczniami i przyjaciółmi Chrystusa Pana tylko wtedy, kiedy może o nas powiedzieć jak o Natanaelu: ,,Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie masz zdrady” (J 1, 47).

Dlaczego Chrystus Pan tak nienawidził kłamstwa? Bo każdy, kto „jest przewrotnego serca, jest obrzydliwy Panu” (Przyp 11, 20; 12, 22). Dlaczego cała Jego istota była tak rozkochana w prawdzie? Bo była doskonałym odbiciem Pana Boga, Który jest Odwieczną Prawdą. Jako swą własną istotę Pan Bóg kocha Prawdę Nieskończoną nieomylną miłością i pragnie, aby każdy stworzony umysł również ją kochał. Stąd Przykazanie Boże: ,,Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa”. Słusznie nazwano prawdomówność „językiem ojczystym nieba”. Nic więc dziwnego, że dusza dziecka, która stamtąd właśnie przybywa, jest szczera i niewinna, a kłamstwo jest dla niej jakby obcym językiem, którego ze wstydem i rumieńcem uczyć się dopiero musi, uświadomiona przez mądrych i roztropnych tego świata. Stąd również pochodzi urok nie zepsutego dziecka, któremu nawet zakłamany świat musi ulegać, skłaniając się przed Bożym dostojeństwem prawdomówności.

— Zastosowanie. Rozumiemy teraz wzruszającą prostotę i prawdomówność Św. Franciszka. Kazał sobie na habicie przyszyć kawał futra, aby ono świadczyło o ukrytym pod habitem futrze, które nosił z rozkazu gwardiana z powodu swej choroby. Pewnego razu w czasie kazania wszystkim wyznał, że w poście jadł potrawy przyrządzone ze słoniną, by go ludzie nie uważali za świętego pokutnika. Franciszek posiadał w doskonałym stopniu ducha ewangelicznego dziecięctwa.

Bądźmy i my prości i szczerzy w słowie i postępowaniu, nie zapominając oczywiście o roztropności, skromności, miłości i takcie! Nie powinien nas nigdy spotkać zarzut obłudy wysuwany często pod adresem ludzi pobożnych. W mowie strzeżmy się nieopanowanego gadulstwa, które mówi, zanim pomyśli. Unikajmy przesady przy opowiadaniu, osłanianiu i upiększaniu swoich win. Szczególnie szczerymi bądźmy wobec kierownika duszy, tak jakbyśmy stali przed Sądem Bożym. Zastrzeżeń czy niedomówień, nawet godziwych, używajmy tylko z konieczności jak niebezpiecznego lekarstwa. W duszpasterstwie nie posługujmy się również „pobożnymi kłamstwami”, zmyślonymi opowiadaniami. Sprawa Boża obejdzie się bez sztuczek i podstępów. Służba kapłańska jest służbą prawdzie. W Modlitwie Arcykapłańskiej Pan Jezus modlił się za nas: ,,Ojcze, uświęć ich w prawdzie!” (J 17, 17).

— Postanowienie. Kochać prawdę w słowie i w całym postępowaniu, nie zapominając o uprzejmości i skromności.

 

 

Modlitwa.

,,Panie Boże, królujesz w jasności gwiezdnej ponad ziemią,
Przepaską Twoich bioder Prawda,
Prawda Twą Matką.
Panie, prześwietl mnie Twym światłem
Jasno, po Bożemu!
Zniszcz we mnie kłamstwo!
Uczyń mnie prawdziwym” (Handel – Mazetti). Amen.

 

 

 

————————————————

Przypisy do rozważania:

(1) J. Mausbach P. Tischleder: Kath. Moraltheolog.”. Münster 1938.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023