Źródło: O. Bernardyn Goebel OFMCap. – PRZED BOGIEM. Rozmyślania na wszystkie dni roku kościelnego. T. II., 1965r.

 

 

Rozmyślanie.

PRZEŁOŻENI I PODWŁADNI.

 

 

Ostatnie rozmyślanie o posłuszeństwie poświęcimy stosunkowi między przełożonymi i podwładnymi. Zobaczymy, że ta święta i po ślubach wieczystych nierozerwalna więź, jaką posłuszeństwo łączy przełożonych i podwładnych, domaga się od nich dwu rzeczy.

 

1. Wzajemne poszanowanie.

 

Podwładny ma patrzeć na przełożonego jak na zastępcę Pana Boga. Skoro Św. Paweł Apostoł nawet niewolników wzywał, żeby panom swoim „służyli z dobrą wolą jako Panu, a nie ludziom” (Ef 6, 7), to chyba tym bardziej trzeba widzieć Pana Jezusa w tych, o których Zbawiciel wyraźnie powiedział: „Kto was słucha, Mnie słucha” (Łuk. 10, 16). Przełożony zastępuje nam na ziemi Pana Boga, a to Boże zastępstwo daje święte prawo do czci i szacunku, niezależnie od tego, kim jest ten zastępca jako człowiek. Dlatego Św. Paweł Apostoł domaga się od niewolników, żeby nawet swoich panów — pogan „uważali za godnych wszelkiej czci, by Nauce i Imieniu Pańskiemu nie bluźniono”; z większą oczywiście czcią mają się odnosić do panów Chrześcijan, bo są przecież „ich braćmi i ukochanymi przez Boga” (1 Tym 6, 1-2). Jakim więc szacunkiem powinniśmy darzyć naszych przełożonych: przecież są „sługami i szafarzami tajemnic Bożych” (1 Kor 4, 1); mogą z całą prawdą za Św. Pawłem Apostołem powtarzać: „Poselstwo Chrystusowe sprawujemy” (2 Kor 5, 20). Św. Franciszek prosi, by „wszyscy ich szanowali jako zastępców Chrystusa” (Celano).

Przełożeni ze swej strony winni w podwładnych widzieć ludzi Panu Bogu poświęconych, święte dobra Boże, którymi z pokorną czcią mają się opiekować. Tak właśnie patrzył na tę sprawę Św. Franciszek. W Regule pierwotnej napisał: „Ministrowie niech sobie przypominają słowa Pana Jezusa: Nie przyszedłem, aby mi służono, ale aby służyć i niech pamiętają, że jest im powierzona troska o dusze braci. Jeśliby który z nich zginął przez ich winę lub zły przykład, będą musieli zdać rachunek w Dzień Sądu Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. W Słowach upomnienia do wszystkich Braci czytamy: „Ci, którzy są postawieni nad innymi, nie więcej powinni się swoim urzędem chełpić, niż gdyby zostali przeznaczeni do mycia braciom nóg”. Innymi słowami mówi to ostatnia Reguła: „Bracia, którzy są ministrami i sługami innych Braci, niech odwiedzają i upominają Braci swoich i niech im zwracają uwagę pokornie i z miłością”.

— Zastosowanie. Doświadczenie uczy, że szacunek dla przełożonych rozbija się o ich ludzką ułomność: mogą być młodzi, niedoświadczeni, mają swoje wady i słabości. Dlatego przypominajmy sobie słowa Św. Franciszka: „Podwładny nie powinien w przełożonym widzieć człowieka, ale Tego, dla którego jest poddany. Im nędzniejszy jest przełożony, tym milsza jest pokora słuchającego” (Celano). Nie znajdziemy nigdzie takich przełożonych, choćby to byli ludzie święci, żeby nam odpowiadali zupełnie i we wszystkim. Gdzież byłaby w takim razie zasługa posłuszeństwa? Nie zapominajmy, jakim to przełożonym trzeba nieraz ulegać w świecie. Czymże w porównaniu z tym jest w olbrzymiej większości wypadków nasze zakonne, Panu Bogu ślubowane posłuszeństwo? Nasza cześć dla przełożonych przechodzi szczególną próbę, kiedy otrzymujemy od nich naganę. Konstytucje kapucyńskie piszą o podobnych wypadkach: „Kiedy przełożeni upominają Braci i zwracają im uwagę, niech Bracia wzorem naszych dawnych i pokornych Ojców uklękną i cierpliwie przyjmą każde upomnienie i uwagę i niech nie odpowiadają z pychą”. Dobry to zwyczaj ucałować rękę gdy przełożony upomina lub o coś prosi. Nasze uszanowanie dla przełożonych niech będzie szczere, męskie, wolne od schlebiania i lizusostwa. Nie powinno być nigdy kultem osoby, lecz służbą Panu Bogu.

Przełożeni zaś niech nie utrudniają podwładnym szacunku swoim życiem, lecz niech go ułatwiają. Do naturalnych przymiotów, które skłaniają do szanowania przełożonego, należą: prawdomówność, sprawiedliwość i bezstronność, bezinteresowność. Ze swej strony przełożeni powinni z prawdziwym uszanowaniem odnosić się do wszystkich podwładnych. Są to przecież osoby Panu Bogu poświęcone i dobrej woli, chociaż nie wolne od ludzkich słabostek. To uszanowanie dla podwładnych sprawi, że przełożeni poza wypadkiem prawdziwej konieczności, nie będą im rozkazywać pod posłuszeństwem; pomoże też przełożonym zachować takt łączący w sobie miłość z powagą, gdy będą musieli karać winnych lub poszukiwać zbłąkane owieczki. W ten sposób staną się naprawdę „sługami wszystkich Braci” pomagającymi „we wszystkich potrzebach, a szczególnie W potrzebach duszy, za Przykładem Chrystusa, Który przyszedł, by służyć, pomagać i życie za nas ofiarować” (Celano).

— Postanowienie. Przełożeni i podwładni niech się starają, by wzajemny ich stosunek był nacechowany szacunkiem.

 

2. Wzajemne zaufanie.

 

Jeśli między przełożonym a podwładnymi panuje wzajemne poszanowanie, nie braknie między nimi zaufania. Wzajemne zaś zaufanie między kierownictwem a resztą społeczności rozstrzyga o trwałości, rozwoju i sprawności każdej gromady ludzkiej. Ani osobiste talenty, ani siła nie zastąpią zaufania. Bez niego niemożliwe jest na dłuższą metę spokojne współżycie i użyteczne współdziałanie. Wewnętrzną bowiem, duchową jedność tworzy nie sam autorytet, lecz autorytet wraz z zaufaniem. Zasada ta odnosi się również do społeczności zakonnej. Jest ona wspólnotą religijną i rodzinną w wielkiej Rodzinie Bożej. Autorytet ma w niej charakter ojcowski, posłuszeństwo — dziecięcy. I pierwszy i drugi musi się opierać na zaufaniu.

W życiu Rodziny Franciszkańskiej jest ta sprawa mocno podkreślona. Św. Franciszek umieścił w Regule osobny rozdział, z którego wyraźnie widać, jak bardzo sobie życzył, żeby współżycie przełożonych i podwładnych opierało się na wzajemnym zaufaniu. Dziesiąty rozdział Reguły mówi: „Jeśli są gdzieś Bracia, którzy dobrze wiedzą, że nie mogą zachować Reguły według jej ducha, mogą i powinni się odnieść do swoich ministrów. Ministrowie zaś niech ich przyjmą z łaskawą miłością i niech traktują ich z taką serdecznością, żeby bracia mogli do nich mówić i odnosić się, jak panowie do swoich sług. Bo tak właśnie powinno być, żeby ministrowie byli sługami wszystkich braci”.

— Zastosowanie. Skoro zaufanie odgrywa tak wielką rolę w naszej Rodzinie zakonnej, musimy się o nie starać. Przełożeni niech pamiętają, że zaufania nie można na pod-władnych wymusić ale trzeba je u nich pozyskać. Pomagają do tego wymienione już przymioty: prawdomówność, sprawiedliwość, bezinteresowność, roztropność, miłość, przystępność i dyskrecja. Przełożony, który sam darzy podwładnych zaufaniem prędzej zdobędzie ich zaufanie. Podwładni zaś powinni okazywać się godnymi tego zaufania. Nic bowiem nie burzy tak bezpowrotnie wzajemnego zaufania, jak jego nadużywanie. Nie sądźmy też, że każdy przejaw usprawiedliwionej ostrożności, czy surowości ze strony przełożonego jest dowodem braku zaufania do nas, i że to daje nam prawo do cofnięcia mu naszego zaufania. Pamiętajmy wreszcie, że i przełożeni, i podwładni będą mieli zawsze słuszne żale do siebie. Nie ma bowiem rzeczy zupełnie idealnych między ludźmi. Powinniśmy jednak szczerze dążyć do ideału i okazywać sobie wielką cierpliwość.

— Postanowienie. Przełożeni i podwładni niech się starają, by wzajemny ich stosunek był nacechowany zaufaniem.

 

 

Modlitwa.

Św. Franciszku, byłeś wzorowym przełożonym i wzorowym podwładnym. Spraw, by w Rodzinie naszej i przełożeni, i podwładni żyli coraz bardziej twoim duchem, abyśmy mogli się przekonać, jak to „słodko i miło mieszkać braciom społem” (Ps 133/132/, 1). Amen.

 

 

 

Zachęcamy do:

  1. podjęcia ratunku Dusz Czyśćcowych w miesiącu Listopadzie im poświęconym: Listopad – miesiąc dusz czyśćcowych dzień 25
  2. Myśli i nauki o Sądzie Ostatecznym. Dzień 25. Wyrok. Cz. 2
  3. uczczenia Świętej Patronki dnia dzisiejszego, Św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Dziewicy i Męczenniczki:  Nabożeństwo do Św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Dziewicy i Męczenniczki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023