Rozmyślanie 7.

Przed Narodzeniem Pana Jezusowym. Oracją, albo przemową przygotować, i w niej się doskonalić.

 

 

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

Przygotowanie pierwsze. Postaw się w domeczku małym Najświętszej Maryi Panny i tam zobacz najpierw Pannę, około której wielka liczba Aniołów, i Józef Święty w swoim kąciku.

Przygotowanie wtóre. Proś, żebyś poznał sposób przemowy.

 

Punkt I.

Wzór wszelakich ozdób jest Chrystus, prawdziwy Człowiek, na Którego Duszy były ozdoby te wszystkie, które mogą zdobić duszę przed Bogiem; była i ta ozdoba, że był dziwnym oratorem, dziwnym wymówcą; tak dalece, że kiedy chciał skutecznie co na Bogu Ojcu wymóc w tych rzeczach, które były z Wolą Tego Ojca, zawsze wymógł. Począł do Ojca mówić począwszy się zaraz w żywocie, a nie przestał, aż duszę onemuż nie oddał na krzyżu, i owszem i teraz w Niebie Rany Swoje Święte pokazuje Ojcu Niebieskiemu, za nas się zastawia. Co za oracja jego była? Na to wszystko zmierzała, aby się Imię Pańskie po wszystkim świecie rozszerzyło. Wołał jeszcze w żywocie macierzyńskim: Święć się Imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, niech nikt nie króluje, tylko Ty, Ty bądź Panem i Królem każdej duszy; Bądź Wola Twoja, niechże za prawidło biorą Wolę Twoją, Upodobanie Twoje, wszyscy ludzie życia swego, niech wiedzą o tej Woli Twej, Który chcesz, żeby wszyscy ludzie zbawieni byli.

Stało się według tej oracji, że króluje Bóg na świecie, że go ludzie za Pana znają. Tylko u ciebie, duszo, podobno Bóg nie Król? tylko w tobie samej nie własne jest Imię Jego? Tylko ty sama taka, która mówisz: Bądź wola moja. Nie chcę być taka, Jezu mój.

 

Punkt II.

Najświętsza Marya Panna, cudowna po Chrystusie Oratorka, sprawiła to postępkami Swymi, które były i w najmniejszym poruszeniu bardzo dziwne, że się w Niej Bóg zakochał, i Onę Sobie za Matkę obrał; nie zasłużyła jednak Tajemnicy Wcielenia Syna

Bożego, to jest, żeby się był powinien dla Zasług Jej Bóg stać Człowiekiem, i Onę Sobie za Matkę obrać, bo ten Dar szczery Boski jest; z przystojności jednak Onę Sobie za Matkę obrał; to jest przystało na Boga, aby dla Zasług Jej Onę Macierzyństwem obdarzył tak cudownym; sprawiła to, że jako w takiej kaznodziejce Bóg Wszechmocny, oczy Swe Boskie wlepił; bądź się bowiem modliła, bądź robiła, bądź jadła, bądź spała, oczy na się Pańskie zwabiała; bo te wszystkie sprawy zasługiwały u Boga, i wszystkie na kształt cudownej oracji, przemowy były.

Toby takie staranie miało być każdego człowieka, aby Oczy Boskie i uszy cieszył; jeżeli co robi, żeby się z tej roboty Bóg cieszył, modli się, żeby pilno Bóg onej modlitwy; jako wdzięcznej sobie słuchał, żeby jednym słowem, każda spraw ka jego jako kazaniem, przemową Boską była.

A ja mizerny w tym nic do rzeczy nie mówię, gdy co Bogu wyrzeknę. Pomnę, żem się ja w witaniu z drugim kiedyś na wyborne słowa zdobywał, aby mnie witanie do wstydu nie przywiodło; wiem, że mówiąc z zacną osobą, staram się, żebym mówił do rzeczy, a kiedy z Bogiem przyjdzie mówić, to ladajako.

Poprawię się, Boże mój.

 

Punkt III.

Jaka przemowa najlepsza? Ta która się dzieje z uważaniem, że człowiek wie z kim mówi, i stąd się na przemowie, na modlitwie, nie rozrywa chcąc, wiedząc, bo z Bogiem rozmowa.

Ta, która jest gorąca, że się w niej serce zagrzewa, albo jeżeli zimne, przynajmniej że pragnie być gorące, i tym samym modlić się nie ustawa.

Ta, która jest z poprawą, że człowiek zobaczywszy się i defekty swoje, o tych zniesienie Boga o pomoc prosi, za nie przez modlitwę Boga przejednywa, onych się strzec chcę albo jeżeli też cnoty żebrze, w niej się za okazją ćwiczyć chce, nie czyniąc w tej mierze przedsięwzięcia, na przykład takiego: Panie już będę pokornym, będę cierpliwym; ale będę pokorny w tym a tym, cierpliwy w tej okazji, a nie za kilka lat to będzie, ale zawsze za okazją.

Ta, która samego człowieka wiąże, aby się w cnocie ćwiczył, defektów strzegł; w której człowiek rozum swój tak do tego przywiedzie, żeby się koniecznie chwycił dobrego, i strzegł złego, a to z miłością, to jest woli przychylnej przyłożeniem do cnoty, i strzeżenia się defektów.

Taka-li twoja modlitwa? Czy słucha jej Bóg? O Panie, chcę inaczej, chcę, żebym z każdej modlitwy lepszym się stał.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023