Rozmyślanie 3.

Przed Narodzeniem Pana Jezusowym. O cierpliwości. Cz. 1

 

 

 

 

Źródło: Dziecię Pan Jezus Ks. Marcin Hińcza Prowincjał Societatis Jesu 1877r.

 

 

Przygotowanie pierwsze: Postaw się w domeczku małym Najświętszej Maryi Panny i tam zobacz najpierw Pannę, około Której wielka liczba Aniołów, i Józef Święty w swoim kąciku.

Przygotowanie wtóre: Proś o Łaskę, żebyś poznał, jak masz być spokojny, żebyś przyjąć mógł Gościa.

 

 

Punkt I.

Rozważ, jako Syn Jednorodzony Boski, stawszy się Człowiekiem, spokojny mieszkał w onym świętym mieszkaniu, przez dziewięć miesięcy, w wielkiej cierpliwości; będąc bowiem w małej postaci tak rozumnym, jako kiedy już lat dorósł, i wiedząc dobrze, gdzie mieszkał zawarty, nie przykre mu było ono mieszkanie; nie tęsknił Sobie, nie narzekał, ale owszem wdzięczny był, że go do siebie przyjęła Święta Matka, i światła słonecznego nie widząc okiem cielesnym, wnętrznym na Światło Boskie ustawicznie patrzał. Niedoskonała to cierpliwość, znieść co przykrego przez się, ale według rozumienia twego coś lekkiego; lecz to wielka i doskonała, gdy taka rzecz przykra jest, i ty ją znając za taką znosisz wdzięcznie, znosisz rozumnie; więc i to nie wielka ciekawość, być w ciemnościach utrapienia trochę, ale to wielka, być długo, a nie narzekać, nie tęsknić sobie, dosyć mając, że Światło duszę twoją oświeca Boskie, to jest, że się zadowalasz Wolą Boską, choć pociech nie masz. 

Ogarnęły mnie nie raz ciemności pokuty, Jezu mój, i ściśniony utrapieniem, wołałem o pomoc do Ciebie, bojąc się odstąpić od Ciebie, i zmiłowawszy się nad nędzą moją, ulżyłeś; Chwała Tobie Boże za wszystko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© salveregina.pl 2023